Przejdź do treści
Europa

Piza Atrakcje - 15 Najlepszych Miejsc, Które Musisz Zobaczyć

Odkryj 15 najlepszych atrakcji w Pizie, od Krzywej Wieży po Plac Cudów. Sprawdź, jak zwiedzać bez tłumów i zaplanuj niezapomnianą podróż.

Pozdrowienia z: Europa Par avion

Kriva Wieża i Plac Cudów bez ścisku - jak ograć tłumy o 7 rano

Budzisz się o szóstej, ziewasz, ale wiesz, że to jedyna szansa, żeby zobaczyć Krzywą Wieżę bez setek selfie sticków na pierwszym planie. O siódmej rano Piazza dei Miracoli (bo tak oficjalnie nazywa się Plac Cudów) należy prawie wyłącznie do ciebie i kilku innych wczesnych ptaków. Słońce dopiero podbija się nad Torrem Pendente, rzucając długi cień na murawę, a ty możesz spokojnie stanąć w tej samej pozie co wszyscy - podpierając wieżę dłonią - ale bez nerwowego przepychania się łokciami. Bilety na wejście na wieżę warto rezerwować z wyprzedzeniem online, najlepiej właśnie na pierwszą turę. Wtedy nie tylko unikniesz kolejki, ale też zejdziesz z góry, zanim plac wypełnią wycieczki z Florencji.

Sam Plac Cudów to nie tylko Krzywa Wieża. To cały kompleks, który robi wrażenie nawet jeśli nie wchodzisz do środka. Katedra (Duomo di Pisa) z zewnątrz wygląda jak olbrzymia, biała koronka z marmuru, a w środku zaskakuje surowością i potężnymi granitowymi kolumnami. Baptysterium, okrągłe i kopułowe, słynie z niesamowitej akustyki - jeśli trafisz na przewodnika, który zaśpiewa pod kopułą, usłyszysz pogłos trwający kilkanaście sekund. Z kolei Camposanto, czyli stary cmentarz przy placu, to miejsce, które często pomijają turyści z marszrutą na trzy godziny. A szkoda, bo wewnętrzny krużganek z freskami i ziemią przywiezioną z Golgoty podczas wypraw krzyżowych daje zupełnie inny, dużo spokojniejszy obraz Pizy. Jeśli masz bilet łączony Opera del Duomo, obejmuje on wszystkie te zabytki oraz Muzeum Sinopie i Muzeum Katedralne - spokojnie starczy ci na pół dnia.

Po wyjściu z Piazza dei Miracoli warto skręcić w stronę centrum, ale nie tą oczywistą trasą przez ulicę Borgo Stretto. Zamiast tego idź wzdłuż rzeki Arno, na przykład po Lungarno. To zupełnie inna Piza - bez tłumów, z kamienicami w ciepłych kolorach i widokiem na Most Mezzo. Po drodze trafisz na malutki, gotycki kościółek Santa Maria della Spina, który stoi dosłownie nad samą wodą. Wygląda jak ozdobne pudełeczko z pinaklami i rozetami - jeden z najciekawszych zabytków miasta, a często kompletnie pusty. Kawałek dalej dojdziesz do Piazza dei Cavalieri, głównego placu średniowiecznej Pizy, gdzie stoi Pałac Carovana i Pałac dell’Orologio. To tutaj mieściła się siedziba zakonu rycerskiego, a dziś jest część uniwersytetu. Zero kolejek, zero biletów - po prostu siadasz na schodach i patrzysz na fasadę ozdobioną graffiti sprzed kilkuset lat. Jeśli masz tylko jeden dzień w Pizie, nie spędzaj go wyłącznie pod wieżą. Rano plac, potem spacer nad Arno, obiad w taniej knajpie koło Porta Nuova i popołudnie na wzgórzach za miastem. To wystarczy, żebyś zapamiętał Pizę jako coś więcej niż tylko zdjęcie z przechyloną wieżą.

Baptysterium akustyczne - gdzie sam możesz zostać chórem na chwilę

Wejdziesz do baptysterium i od razu to poczujesz. Nie chodzi tylko o biało-zieloną marmurową posadzkę ani o oszałamiające mozaiki w kopule, które konkurują z tymi w katedrze. Chodzi o dźwięk. To miejsce ma niesamowitą akustykę. Kiedy staniesz dokładnie pod centralną kopułą, każde chrząknięcie, szept i kroki wracają do ciebie z opóźnieniem, tworząc naturalny pogłos. Większość turystów robi zdjęcia i szybko wychodzi, ale popełnia błąd. Warto na chwilę przystanąć, zamknąć oczy i po prostu posłuchać, jak przestrzeń pracuje.

Niewiele osób wie, że możesz tu zostać chórem na własny rachunek. Jeśli jesteś w środku, gdy akurat nie ma tłumu, spróbuj zaśpiewać jedną nutę albo klasnąć. Dźwięk rozchodzi się falami po ośmiokątnej bryle, a ty stoisz w epicentrum. Baptysterium, oficjalnie poświęcone św. Janowi Chrzcicielowi, jest starsze od samej Krzywej Wieży - budowano je od XII wieku. To tutaj ochrzczono Dantego i wielu innych florenckich możnych. Wewnątrz zobaczysz też chrzcielnicę, przy której to się działo, ale to właśnie gra światła i dźwięku robi tu największe wrażenie.

Planując zwiedzanie, pamiętaj, że bilet do baptysterium wchodzi w skład karnetu Opera del Duomo. Za około 30 euro dostaniesz wejście do katedry, baptysterium, muzeum katedralnego, na kopułę i na cmentarz Camposanto. To najlepsza opcja, jeśli masz w Pizie jeden dzień. Samo baptysterium zwiedzisz w 15-20 minut, więc nie poświęcasz wiele czasu, a dostajesz zupełnie inne doświadczenie niż standardowe gapienie się na zabytki. Wychodząc na Plac Cudów, twoje uszy będą pamiętać tę przestrzeń dłużej niż oczy.

Katedra w Pizie - galaktyczny sufit i relikwia, której nie zauważasz od razu

Katedra w Pizie, czyli Duomo di Santa Maria Assunta, to miejsce, które na pierwszy rzut oka może wydawać się tylko tłem dla słynnej krzywej wieży. Ale to właśnie jej wnętrze robi największe wrażenie. Kiedy wchodzisz do środka, od razu zadzierasz głowę do góry. Złocisty, kasetonowy sufit, który wygląda jakby ktoś wyciął go z innej epoki, ciągnie się nad głową w nieskończoność. Nie bez powodu mówi się, że przypomina galaktykę - rozświetlone złotem wnętrze sprawia, że czujesz się jak w kosmosie. Dopiero po chwili zauważasz, że cała podłoga wyłożona jest geometrycznymi wzorami, a wśród marmurowych kolumn kryje się coś, co łatwo przeoczyć.

Chodzi o relikwię św. Ranieriego, patrona Pizy, która wisi nad ołtarzem. To skromna, mała lampka, ale według legendy to właśnie ona zapaliła się sama w chwili jego śmierci. Większość turystów pędzi dalej, do baptysterium albo na pole cudów, nie zwracając na nią uwagi. A szkoda, bo to jeden z tych detali, które sprawiają, że katedra przestaje być tylko kolejnym zabytkiem z listy UNESCO. Warto też spojrzeć na ambonę Giovanniego Pisano - jest tak misternie rzeźbiona, że można przy niej stać kilka minut i wciąż odkrywać nowe sceny biblijne.

Jeśli już jesteś na placu cudów, nie ograniczaj się tylko do krzywej wieży. Bilet do katedry często wchodzi w pakiet z innymi atrakcjami, jak baptysterium czy camposanto. Najlepiej kupić go online, bo kolejki potrafią zniechęcić nawet najbardziej cierpliwych. W sezonie letnim lepiej przyjść rano, zanim słońce zacznie prażyć nad Piazza del Duomo. Po wyjściu z katedry warto przejść się w stronę rzeki Arno, na Lungarno, albo skręcić w ulicę Borgo Stretto. To właśnie tam, a nie wokół wieży, czujesz prawdziwy klimat miasta.

Camposanto - cmentarz z ziemią z Golgoty i freskami po bombach

Camposanto to miejsce, które na pierwszy rzut oka może wydawać się tylko kolejnym zabytkiem na Placu Cudów. Ale wystarczy przekroczyć próg, by zrozumieć, że to jeden z najbardziej niezwykłych cmentarzy w Europie. Legenda głosi, że w średniowieczu przywieziono tu ziemię prosto z Golgoty, co miało sprawić, że pochowani w niej zmarli rozkładali się w ciągu zaledwie 24 godzin. Dziś trudno to zweryfikować, ale atmosfera tego miejsca faktycznie działa na wyobraźnię. Spacer wzdłuż długiego, krużgankowego korytarza to jak podróż w czasie - z jednej strony masz otwarty dziedziniec z zielenią, z drugiej ściany pokryte freskami, które opowiadają historie ze Starego Testamentu.

Charming riverside view of historic buildings in Pisa during serene golden hour.
Zdjęcie: Petr Ganaj

Niestety, te malowidła mają za sobą dramatyczną historię. Podczas II wojny światowej bomby spadły na Camposanto, wywołując pożar, który zniszczył część fresków. To, co widzisz dzisiaj, to efekt żmudnej renowacji - niektóre fragmenty są celowo pozostawione w stanie surowym, jak blizny przypominające o wojnie. Do najsłynniejszych należy cykl „Tryumf Śmierci” - scena tak szczegółowa i brutalna w swoim przekazie, że robi wrażenie nawet na osobach, które nie są miłośnikami sztuki średniowiecznej. Warto poświęcić na to miejsce przynajmniej 40 minut, bo sama architektura krużganków też robi swoje - kolumny, detale i cisza kontrastują z gwarem turystów na Piazza dei Miracoli.

Bilet wstępu jest połączony z innymi obiektami Opera del Duomo, więc jeśli planujesz zwiedzanie katedry, baptysterium i Krzywej Wieży, od razu kup pakiet. Camposanto znajduje się na północnym krańcu placu, tuż przy Muzeum Sinopie. Po wyjściu możesz od razu skręcić w stronę rzeki Arno i ruszyć w kierunku Lungarno - stamtąd masz dobry widok na panoramę Pizy, a spacer wzdłuż nabrzeża prowadzi do ulicy Borgo Stretto, gdzie tętni życie miejskie. To też dobra okazja, żeby oderwać się od turystycznego tłoku i zobaczyć bardziej codzienną twarz miasta.

Piazza dei Cavalieri - fasada z graffiti sgraffito i pałac bez zegara

Piazza dei Cavalieri, czyli Plac Rycerzy, to miejsce, które często umyka uwadze turystów spieszących pod Krzywą Wieżę, a szkoda, bo ma w sobie coś z teatralnej sceny. To drugi co do ważności plac w Pizie, a pod względem architektonicznego przepychu rywalizuje z samym Piazza dei Miracoli. Główną ozdobą jest Pałac Carovana z imponującą fasadą pokrytą sgraffito. Te misternie wydrapywane w tynku wzory geometryczne i alegoryczne postacie robią ogromne wrażenie, zwłaszcza gdy wieczorne światło wydobywa ich fakturę. Na szczycie schodów stoją dwa posągi - Herkulesa i Anteusza - które zdają się witać wchodzących.

Po prawej stronie placu stoi Pałac dell’Orologio, który od razu rzuca się w oczy z jednego powodu: brakuje mu zegara na wieży. Mimo nazwy (pałac zegara) i charakterystycznej arkady, mechanicznego czasomierza na szczycie nie znajdziesz. To celowy zabieg renesansowych architektów, którzy postawili na harmonię bryły i światłocień, a nie na funkcjonalny dodatek. Dziś w środku mieści się biblioteka i instytut badawczy, ale zwykły turysta nie wejdzie dalej niż na dziedziniec.

Dawniej to miejsce tętniło życiem politycznym - tu rządzili Medyceusze, a później zakon rycerzy św. Szczepana, od których plac wziął nazwę. Spacerując po Piazza dei Cavalieri, warto podnieść głowę i przyjrzeć się detalom fasad. Jeśli masz w planie zwiedzanie Pizy w jeden dzień, a chcesz uciec od tłumów spod Krzywej Wieży, wstąp tu na 15 minut. Z centrum dojdziesz w kilka minut ulicą Borgo Stretto, a potem przez most Mezzo nad rzeką Arno. To jeden z tych zakątków, który pokazuje, że Piza to nie tylko Krzywa Wieża, ale też miasto z duszą renesansowego pałacu.

Santa Maria della Spina - 15 zł za kościół wielkości szkatułki nad samą Arno

Znasz to uczucie, gdy wchodzisz do małego, niepozornego kościoła i nagle zapiera ci dech? W Pizie takim miejscem jest Santa Maria della Spina. Stoi dosłownie nad samą rzeką Arno, na bulwarze Lungarno Gambacorti, i wygląda jak gotycka szkatułka na biżuterię. Jest maleńki - ma zaledwie kilkanaście metrów długości. Bilet kosztuje około 15 zł, a zwiedzanie zajmuje 10-15 minut. W środku nie ma tłumów, więc możesz spokojnie obejrzeć detale: ostrołukowe okna, rozety i figury świętych. To jeden z tych zabytków, które często umykają przy planie dnia skupionym na Krzywej Wieży, a szkoda, bo właśnie takie miejsca budują prawdziwy klimat miasta.

Wielu turystów koncentruje się na Piazza dei Miracoli, czyli Placu Cudów, i zapomina, że Piza to nie tylko pole katedralne z Campo dei Miracoli. Centrum ma swój własny, mniej oczywisty urok. Jeśli po zwiedzeniu Krzywej Wieży, Baptysterium i Katedry (wszystko w ramach jednego biletu Opera del Duomo) masz ochotę na coś innego, skręć w stronę rzeki. Spacer wzdłuż Lungarno to świetny pomysł na popołudnie. Zobaczysz Pałac Cavalieri na Piazza dei Cavalieri, a potem dojdziesz do mostu Mezzo. Warto też rzucić okiem na Palazzo dell’Orologio i Pałac Carovana - to wszystko w zasięgu krótkiego spaceru.

Santa Maria della Spina ma ciekawą historię. Nazwa pochodzi od ciernia (spina) z korony Chrystusa, który według legendy był tu przechowywany. Kościół pierwotnie stał nad samym brzegiem Arno, ale w XIX wieku, po regulacji rzeki, został rozebrany i przeniesiony kawałek dalej. Dziś stoi przy ulicy Borgo Stretto, ale wciąż tuż nad wodą. Jeśli masz w planie zwiedzanie Pizy w jeden dzień, nie zapomnij o tym detalu. Bilet do samego kościoła to osobna opłata, ale możesz też kupić karnet łączony z Muzeum Sinopie lub Muzeum Katedralnym. Cmentarz Camposanto, czyli monumentalny cmentarz przy Placu Cudów, to z kolei osobna historia - polecam, jeśli lubisz spokojniejsze miejsca i freski z XIV wieku.

Piza często jest traktowana jako przystanek w drodze z Florencji do Toskanii. Lotnisko Galileo Galilei jest blisko centrum, więc łatwo tu wpaść nawet na kilka godzin. Ale żeby naprawdę poczuć miasto, warto zejść z głównego traktu. Krzywa Wieża i Piazza del Duomo to oczywiste punkty, ale właśnie takie perełki jak Santa Maria della Spina czy spacer wzdłuż Arno sprawiają, że podróż nabiera głębi. Nie szukaj tu wielkich muzeów - Piza broni się skalą i detalami. 15 zł za kościół wielkości szkatułki to jedna z najlepszych inwestycji w pamięć z tego miejsca.

Spacer nabrzeżem od Cytadeli do mostu Mezzo - Piza bez pocztówek

Większość turystów odwiedzających Pizę rzuca okiem na Krzywą Wieżę i ucieka dalej, do Florencji. To błąd, bo miasto ma do zaoferowania znacznie więcej, zwłaszcza jeśli zejdziesz z utartego szlaku. Zamiast stać w kolejce do windy na Torre Pendente, wybierz się na spacer nabrzeżem rzeki Arno. To właśnie tam, z dala od tłumów na Piazza dei Miracoli, zobaczysz prawdziwe życie miasta.

Zacznij od Cytadeli, czyli Fortezza Nuova, średniowiecznej twierdzy, która dziś jest ulubionym miejscem spotkań studentów. Stamtąd kieruj się wzdłuż Lungarno, czyli nadrzecznej promenady. Po drodze miniesz kilka charakterystycznych pałaców, jak Palazzo Reale czy Palazzo dei Medici. Nie spiesz się. Zatrzymaj się na chwilę na mostach - każdy z nich oferuje inny, malowniczy widok na kamienice odbijające się w wodzie. Najbardziej znany jest Most Mezzo, czyli Ponte di Mezzo, który łączy dwie części historycznego centrum. To stąd rozpościera się najlepsza panorama na całe nabrzeże.

Spacer zakończ w okolicy Piazza dei Cavalieri, placu, który był centrum politycznym średniowiecznej Pizy. Dziś stoją tam imponujące pałace: Palazzo della Carovana i Palazzo dell’Orologio. To zupełnie inna atmosfera niż przy Krzywej Wieży - bardziej kameralna, autentyczna. Jeśli masz ochotę na małe odkrycie, zajrzyj w boczną uliczkę Borgo Stretto, pełną arkad i klimatycznych kawiarni. Przy odrobinie szczęścia trafisz na lokalny targ.

Taka wycieczka zajmie ci około dwóch, trzech godzin. Nie musisz kupować biletów, bo większość atrakcji jest dostępna za darmo - wystarczy chcieć patrzeć. Piza to nie tylko Plac Cudów i pocztówkowa wieża. To miasto, które najlepiej poznaje się pieszo, wzdłuż rzeki, między starymi murami. Daj mu szansę, a odwdzięczy się zupełnie innym spojrzeniem na Toskanię.

Museo dell’Opera del Duomo - grecki posąg i skarb, który przegapiłeś na placu

Większość osób odwiedzających Piazza dei Miracoli robi to w typowy sposób - szybkie zdjęcie Krzywej Wieży, rzut oka na Katedrę i Baptysterium, ewentualnie wejście na Torre Pendente, jeśli udało się kupić bilet z wyprzedzeniem. I to wszystko. A potem wracają do centrum, przekonani, że widzieli to, co najważniejsze. Tymczasem kilka kroków od tłumu, w południowo-wschodnim narożniku placu, znajduje się miejsce, które zmienia perspektywę na całe średniowiecze: Museo dell’Opera del Duomo. To nie jest kolejne muzeum sztuki sakralnej, gdzie oglądasz szaty liturgiczne i kielichy. To magazyn oryginalnych rzeźb i detali architektonicznych, które przez wieki zdobiły fasadę katedry i baptysterium, zanim wietrzenie i zanieczyszczenia zmusiły konserwatorów do przeniesienia ich do środka.

Wchodzisz i od razu trafiasz na coś, czego się nie spodziewasz - grecki posąg, który nie pasuje do reszty gotycko-romańskiego otoczenia. To głowa konia z brązu, część rzymskiej kopii greckiego oryginału z IV wieku p.n.e. Stoi tu, bo dawno temu zdobiła Piazza dei Cavalieri, a potem trafiła do kolekcji Opera del Duomo. To taki zaskakujący akcent, który przypomina, że Toskania to nie tylko średniowiecze, ale też warstwy starszych cywilizacji. Dalej zobaczysz oryginalne panele drzwiowe z brązu autorstwa Andrei Pisano i Ghibertiego - te same, które na zewnątrz Baptysterium są już tylko kopiami. Możesz podejść na centymetry, dotknąć wzrokiem detali, których na zewnątrz nie dostrzeżesz przez kraty i tłumy.

Kolejne sale kryją prawdziwy skarb: drewniane modele katedry i dzwonnicy, które pokazują, jak budowniczowie planowali Krzywą Wieżę, zanim jeszcze zaczęła się przechylać. To fascynujące, bo widzisz, że od początku konstrukcja była ryzykowna - fundamenty położono na niestabilnym gruncie, a plany zakładały smukłą, wysoką wieżę bez solidnego wzmocnienia. Muzeum pozwala też zrozumieć, dlaczego Camposanto, czyli cmentarz na placu, wygląda tak, a nie inaczej - w jednej z sal wiszą fragmenty fresków, które ocalały z pożaru w 1944 roku, kiedy to alianckie bomby trafiły w dach. Te odrestaurowane sceny, jak „Tryumf Śmierci”, są bardziej przejmujące niż całe gotowe dzieła w innych kościołach.

Planując dzień w Pizie, warto przesunąć wejście na Krzywą Wieżę na późne popołudnie, a poranek poświęcić właśnie na Museo dell’Opera del Duomo. Bilet łączony (Opera del Duomo + Katedra + Baptysterium + Camposanto) kosztuje około 27 euro i obejmuje też to muzeum. To najlepsza inwestycja, bo zamiast stać w kolejce na słońcu, spędzisz godzinę w klimatyzowanych salach, oglądając rzeczy, które na zewnątrz są już tylko wspomnieniem. A potem, wychodząc na Piazza dei Miracoli, spojrzysz na Katedrę i Wieżę zupełnie inaczej - nie jako na pocztówkę, ale na złożoną historię, której fragmenty właśnie poznałeś.

Orto Botanico - pierwszy ogród botaniczny Europy za 4 euro

Orto Botanico to miejsce, które często umyka uwadze turystów spieszących pod Krzywą Wieżę. A szkoda, bo to właśnie tutaj, na Placu Cudów, znajduje się pierwszy ogród botaniczny w Europie, założony w 1544 roku. Bilet kosztuje zaledwie 4 euro, a w zamian dostajesz możliwość wejścia do zielonej oazy, która pamięta czasy medycejskich książąt. Spacerując między rzędami starych drzew i szklarniami, masz szansę zobaczyć okazy przywiezione z całego świata, w tym rośliny, które po raz pierwszy w Europie wykiełkowały właśnie tutaj. To świetna odskocznia od tłumów pod Krzywą Wieżą i okazja, żeby zobaczyć coś więcej niż tylko zabytki z listy UNESCO.

Jeśli planujesz zwiedzanie Pizy, warto połączyć wizytę w ogrodzie z resztą atrakcji Placu Cudów. Katedra, Baptysterium i Camposanto to oczywiste punkty, ale to właśnie Orto Botanico daje ci chwilę wytchnienia. Możesz usiąść na ławce pod starym cedrem, popatrzeć na rzeźby i fontanny, a przy okazji zobaczyć, jak wyglądała naukowa strona renesansu. Ogród jest częścią systemu muzeów Opera del Duomo, więc jeśli kupujesz bilet łączony na wszystkie zabytki Placu Cudów, często masz wstęp wliczony w cenę. W przeciwnym razie dopłacasz te 4 euro i dostajesz dostęp do miejsca, które rzadko pojawia się w przewodnikach.

Po wyjściu z ogrodu warto skierować się w stronę rzeki Arno. Spacer Lungarno, czyli nadbrzeżną promenadą, to jeden z przyjemniejszych sposobów na poznanie miasta. Miniesz po drodze Most Mezzo, a jeśli skręcisz w ulicę Borgo Stretto, trafisz na Piazza dei Cavalieri z pałacami Carovana i dell’Orologio. To zupełnie inna twarz Pizy, bardziej kameralna i mniej oblegana. Jeśli masz tylko jeden dzień w Toskanii, nie musisz wybierać między Pizą a Florencją - wystarczy dobrze rozplanować czas. Rano Krzywa Wieża i Plac Cudów, potem Orto Botanico na spokojny lunch, a po południu spacer nad Arno i wizyta w kościele Santa Maria della Spina. Taki plan pozwala zobaczyć najważniejsze zabytki bez biegania i stania w kolejkach.

Z Pizy nad morze - 12 minut pociągiem do Marina di Pisa i plaży z głazami

Piza to nie tylko Krzywa Wieża i tłumy turystów na Placu Cudów. Gdy najważniejsze zabytki masz już odhaczone, a w głowie dudni pytanie „co jeszcze?”, odpowiedź jest prostsza, niż myślisz. Wsiadasz w pociąg na stacji Pisa Centrale i po dwunastu minutach jesteś nad morzem. Marina di Pisa to dzielnica, która latem tętni życiem, ale poza sezonem daje prawdziwy oddech od miejskiego zgiełku. Plaża jest szeroka, piaszczysta, a przy niej charakterystyczne głazy, które chronią wybrzeże przed falowaniem. Spacer wzdłuż linii brzegowej, z widokiem na odległe wzgórza i port, to zupełnie inna Piza niż ta z pocztówek.

Po powrocie do centrum warto zejść z utartego szlaku. Plac Cudów, czyli Piazza dei Miracoli, to oczywiście obowiązkowy punkt, ale nie zatrzymuj się tylko przy Baptysterium i Katedrze. Wejście do Camposanto, zabytkowego cmentarza otoczonego krużgankami, daje chwilę ciszy i pozwala zobaczyć freski, które przetrwały wojenne bombardowania. Jeśli zostało ci jeszcze trochę energii, przejdź na Piazza dei Cavalieri - to drugi najważniejszy plac w mieście, z pałacem Carovana i pałacem dell’Orologio. Nie ma tu kolejek, za to jest prawdziwa, lokalna atmosfera. Stamtąd ulica Borgo Stretto zaprowadzi cię nad rzekę Arno, a dalej na Lungarno - bulwar, z którego rozciąga się jeden z ładniejszych widoków na miasto.

Planując zwiedzanie, pomyśl o bilecie łączonym Opera del Duomo. Obejmuje nie tylko Katedrę i Krzywą Wieżę, ale też Muzeum Katedralne, Muzeum Sinopie i wspomniane Camposanto. To najtańszy sposób, żeby zobaczyć wszystko, co najważniejsze, bez przepłacania. Wstęp na wieżę trzeba rezerwować z wyprzedzeniem, bo wejścia są limitowane i rozchodzą się szybko. Jeśli masz tylko jeden dzień w Toskanii, lepiej poświęcić go na Pizę niż na Florencję - tutaj zabytki są skoncentrowane, a miasto mniejsze i bardziej kameralne. A po południu możesz jeszcze zdążyć na pociąg powrotny z lotniska Galileo Galilei, które znajduje się zaledwie kilka minut od centrum.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski