Przejdź do treści
Europa

Piza Co Zobaczyć - 10 Najlepszych Atrakcji i Praktyczny Przewodnik

Odkryj 10 najlepszych atrakcji w Pizie i poznaj praktyczne wskazówki, jak zwiedzać Krzywą Wieżę bez kolejek. Sprawdź ceny biletów i zaplanuj idealną wycieczkę.

włochy, tuscany, wieża, katedra, podróż, pisa, kościół, wakacje, architektura, pisa, pisa, pisa, pisa, pisa Pozdrowienia z: Europa Par avion

Krzywa Wieża bez tajemnic - jak ją zobaczyć, ile kosztuje bilet i czy warto wchodzić na szczyt

Krzywa Wieża w Pizie znasz ze zdjęć, ale na miejscu robi zupełnie inne wrażenie. Stoi na trawiastym Placu Cudów (Piazza dei Miracoli) w towarzystwie katedry, baptysterium i cmentarza Camposanto. Całość znajduje się na liście UNESCO, a sama wieża to tak naprawdę dzwonnica katedry, która przechyliła się już podczas budowy w XII wieku. Jeśli chcesz uniknąć tłumów, ustaw budzik na wczesną pobudkę - tuż po otwarciu jest spokojnie, bo w sezonie kolejki potrafią skutecznie zniechęcić.

Wejście na szczyt kosztuje około 18-20 euro, ale bilet musisz zarezerwować z wyprzedzeniem, często nawet kilka tygodni wcześniej. W środku czeka cię 294 stopnie, a spiralne schody przy przechyle robią się lekko dezorientujące. Widok z góry na Plac Cudów, dachy miasta i rzekę Arno wynagradza jednak każdy wysiłek. Jeśli nie masz ochoty na wspinaczkę, spokojnie obejdziesz wieżę dookoła i podziwiasz ją z trawnika - to darmowa atrakcja, która też robi wrażenie.

W Pizie nie chodzi tylko o wieżę. Na Piazza dei Cavalieri zobaczysz dawną siedzibę zakonu rycerskiego, a wzdłuż Arno ciągną się średniowieczne pałace i kościoły, jak Santa Maria della Spina przy moście. Warto zajrzeć do Museo dell’Opera del Duomo, gdzie przechowują oryginalne rzeźby z katedry. Jeśli masz więcej czasu, Piza świetnie sprawdza się jako baza wypadowa - do Florencji dojedziesz pociągiem w godzinę, a do Cinque Terre w niecałe dwie. Na miejscu znajdziesz też plaże, a przy lotnisku bez problemu wypożyczysz samochód na objazd Toskanii. Noclegi w okolicach dworca czy centrum są w porządku, ale unikaj tanich hoteli przy samej wieży - ceny windują dla turystów, a standard często rozczarowuje.

Plac Cudów krok po kroku - zwiedzasz 4 zabytki w 2 godziny

Piza na pierwszy rzut oka wydaje się oczywista - przyjeżdżasz, robisz zdjęcie z Krzywą Wieżą i wracasz do Florencji. Ale jeśli dasz sobie dwie godziny, spokojnie obejmiesz cały Plac Cudów i zobaczysz cztery unikatowe zabytki z listy UNESCO. Sama Krzywa Wieża to tylko wierzchołek góry lodowej. Tuż obok stoi katedra z romańską fasadą i bogato zdobionym wnętrzem, dalej baptysterium słynące z niesamowitej akustyki, a na końcu cmentarz Camposanto - średniowieczna nekropolia z freskami i ziemią przywiezioną z Golgoty.

Klucz do sprawnego zwiedzania to kupienie biletów online z wyprzedzeniem, zwłaszcza na wejście na wieżę. Bez rezerwacji możesz stać w kolejce godzinę albo dłużej, a limit miejsc na górę jest ściśle kontrolowany. Wchodząc na Torre Pendente, czujesz lekkie przechylenie już na pierwszych stopniach - efekt robi wrażenie, a widok na miasto z góry wynagradza wysiłek. Jeśli nie chcesz płacić za wejście, spokojnie obejdziesz plac dookoła, usiądziesz na trawie (choć oficjalnie nie wolno) i popatrzysz na tłumy turystów udających, że podtrzymują budowlę.

Warto też zajrzeć do muzeum Opera del Duomo, gdzie przechowują oryginalne rzeźby i detale architektoniczne zdjęte z katedry podczas renowacji. To pozwala zrozumieć, jak bardzo zmieniała się Piza na przestrzeni wieków. A jeśli masz więcej czasu, przejdź się nad rzekę Arno do kościoła Santa Maria della Spina - małej gotyckiej perełki, która wygląda jak z bajki. Z Placu Cudów do centrum dojdziesz w 15 minut, a po drodze mijasz Piazza dei Cavalieri, dawny pałac Medyceuszy i uniwersytet, gdzie wykładał Galileo Galilei.

Piza to też dobra baza wypadowa do Toskanii. Lotnisko obsługuje tanie linie, a z dworca kolejowego bez przesiadki dojedziesz do Florencji w godzinę albo do Cinque Terre w niecałe dwie. Jeśli planujesz dłuższy pobyt, rozważ wypożyczenie samochodu - z Pizy łatwo skoczyć na plaże w Viareggio albo do winnic wokół San Gimignano. Noclegi w Pizie są tańsze niż we Florencji, a miasto samo w sobie ma swój luz i nie jest przeładowane turystami poza samym placem. Wystarczy jeden dzień, żeby zobaczyć najważniejsze atrakcje, ale jeśli zostaniesz dłużej, odkryjesz, że Piza to nie tylko Krzywa Wieża.

Katedra Santa Maria Assunta - co kryje wnętrze, które turyści często omijają

Gdy słyszysz „Piza”, od razu widzisz Krzywą Wieżę i robisz pamiątkowe zdjęcie z ręką uniesioną, jakbyś ją podpierał. To naturalne - to jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji na świecie. Ale prawdziwa perełka, którą turyści często omijają w biegu do kolejki na wieżę, znajduje się tuż obok, na tym samym Placu Cudów. Mowa o katedrze Santa Maria Assunta, czyli Duomo w Pizie. To właśnie ona, a nie tylko wieża, jest sercem tego romańskiego kompleksu wpisanego na listę UNESCO.

Wnętrze katedry robi piorunujące wrażenie, zwłaszcza gdy porównasz je z surową, średniowieczną fasadą. Wchodzisz i od razu uderza cię przestrzeń - pięć naw, potężne granitowe kolumny i złociste, kasetonowe stropy. To tutaj, a nie na wieży, poczujesz prawdziwy geniusz średniowiecznej architektury. Spójrz w górę na kopułę, a zobaczysz freski przedstawiające Matkę Boską w otoczeniu świętych. Największym skarbem jest jednak ambona autorstwa Giovanniego Pisano - arcydzieło rzeźbiarskie z przełomu XIII i XIV wieku, pełne dynamicznych postaci i biblijnych scen. To przy niej, według legendy, Galileusz miał obserwować wahadło i wyciągać wnioski o prawach fizyki, patrząc na kołyszące się żyrandole (choć historycy mają wątpliwości, historia i tak dodaje miejscu magii).

Większość zwiedzających wpada na Plac Cudów, robi rundkę wokół Baptysterium, strzela fotkę pod Wieżą i pędzi dalej - do Florencji, Cinque Terre albo na plaże w okolicy. Tymczasem spokojne zwiedzenie katedry zajmuje ci jakieś 30-40 minut, a pozwala naprawdę zrozumieć, dlaczego to miejsce jest tak ważne. Bilety do katedry są często wliczone w pakiet z wejściem na wieżę lub do Museo dell’Opera del Duomo (warto sprawdzić ofertę Opera della Primaziale Pisana). Jeśli kupujesz bilet osobno, kosztuje kilka euro, a unikniesz tłumów, które szturmują wejście na Torre Pendente. W sezonie letnim kolejka do wieży potrafi ciągnąć się godzinami, podczas gdy do samej katedry wchodzi się płynnie. To idealny plan na poranek - najpierw wejść do środka, a dopiero potem, z głową pełną wrażeń, stanąć pod słynną wieżą.

Baptysterium - akustyczny fenomen, który sprawdzisz na własne uszy

Beautiful view of the Leaning Tower and Pisa Cathedral in sunny Italy.
Zdjęcie: Juan Martin Lopez

Stojąc na Placu Cudów, większość ludzi od razu celuje w Krzywą Wieżę. I słusznie, bo to ona jest gwiazdą tego miejsca. Ale jeśli już kupisz bilet, żeby wejść na górę, zrób sobie chwilę przerwy przy białym, okrągłym budynku obok. To baptysterium, które na pierwszy rzut oka wygląda jak ogromna tortowa forma. W środku czeka cię jednak coś, czego nie zobaczysz na żadnym zdjęciu z Instagrama - czysta, fizyczna magia akustyki. Kiedy staniesz pod kopułą i powiesz jedno słowo, dźwięk nie znika, tylko krąży, rozszczepia się na harmonię i wraca do ciebie z kilkusetletnim opóźnieniem.

To nie jest żadna legenda ani sztuczka przewodników. Wystarczy, że klasniesz albo cicho zaśpiewasz, a usłyszysz, jak przestrzeń sama zaczyna grać. Architekci w średniowieczu nie mieli mikrofonów ani programów do modelowania dźwięku, a mimo to zaprojektowali kopułę, która działa jak naturalny rezonator. Dla porównania, we florenckim Duomo czy w katedrze w Sienie nic takiego nie doświadczysz. Tu akustyka jest celowa, wyprzedzająca swoje czasy o setki lat. Podobno sam Galileusz, który mieszkał w Pizie, lubił przychodzić tutaj, żeby sprawdzać prawa fizyki na własnym głosie.

Większość turystów wbiega do środka, robi zdjęcie ołtarzowi i wybiega dalej, bo spieszą się na wieżę. Nie popełnij tego błędu. Zatrzymaj się na chwilę, usiądź na ławce pod ścianą i po prostu poczekaj, aż ktoś inny zacznie mówić. Albo lepiej - sam rzuć kilka słów w górę. To jedno z tych miejsc w Toskanii, które nie wymaga od ciebie czytania tabliczek informacyjnych. Wystarczy, że zamkniesz oczy i posłuchasz. Efekt jest taki, że potem całe zwiedzanie Pizy, od Piazza dei Miracoli po mosty nad Arno, odbiera się zupełnie inaczej. Bo nagle rozumiesz, że to miasto to nie tylko krzywa atrakcja i tłumy robiące zdjęcia z wieżą, ale też precyzyjna, średniowieczna inżynieria, która działa do dziś.

Camposanto - monumentalny cmentarz z ziemią przywiezioną z Golgoty

Camposanto, czyli monumentalny cmentarz na Piazza dei Miracoli, to miejsce, które często umyka planom zwiedzających skoncentrowanych na Krzywej Wieży i katedrze. A szkoda, bo jego historia zaczyna się od naprawdę niecodziennego akcentu - według legendy ziemia, na której stoi, została przywieziona wprost z Golgoty podczas wypraw krzyżowych. Mówi się, że miała służyć jako święte pole grzebalne dla najznamienitszych obywateli Pizy, a jej ładunek wypełnił aż 53 statki. Cmentarz otacza długi, krużgankowy dziedziniec, którego ściany pokrywają freski z XIV i XV wieku. Niestety, oryginalne malowidła zostały poważnie uszkodzone podczas bombardowań w 1944 roku, ale to, co udało się odrestaurować, daje wyobrażenie o dawnym przepychu i średniowiecznej wrażliwości.

Spacerując wzdłuż arkad Camposanto, zobaczysz między innymi cykl „Tryumf Śmierci” - to jeden z najbardziej przejmujących fresków w całej Toskanii. Przedstawia nie tylko przepych i upadek możnych, ale też surowe przypomnienie o kruchości życia. W przeciwieństwie do tłumów szturmujących wieżę, tutaj panuje spokój i cisza, co pozwala na chwilę refleksji. Warto wiedzieć, że wstęp na cmentarz jest objęty wspólnym biletem na Piazza dei Miracoli, który uprawnia też do wejścia do katedry, baptysterium i Museo dell’Opera del Duomo. Jeśli planujesz dzień w Pizie, nie pomijaj tego miejsca - daje ono zupełnie inne spojrzenie na miasto, z dala od turystycznego zgiełku i selfie z Krzywą Wieżą. Camposanto to dowód na to, że w cieniu największych atrakcji kryją się historie, które naprawdę zapadają w pamięć.

Piazza dei Cavalieri - plac, na którym Piza przestaje być pocztówkowa

Piazza dei Miracoli to wizytówka, którą zna każdy, kto choć raz rzucił okiem na zdjęcie Krzywej Wieży. Ale Piza to nie tylko to miejsce. Wystarczy przejść kilka ulic od katedry i baptysterium, żeby trafić na Piazza dei Cavalieri - plac, który opowiada zupełnie inną historię miasta. Nie ma tu tłumów turystów robiących sobie zdjęcia z podpieraniem wieży. Zamiast tego masz przed sobą surową, renesansową elegancję pałaców, które pamiętają czasy, gdy Piza była potęgą morską, a nie tylko tłem dla pocztówek.

To właśnie tutaj, w średniowieczu, tętniło polityczne i handlowe życie miasta. Dziś plac otaczają siedziby uniwersyteckie i Palazzo della Carovana, dawna siedziba zakonu rycerskiego. Jeśli masz w planie zwiedzanie Pizy w jeden dzień, łatwo popełnić błąd i ograniczyć się do Pola Cudów. Warto jednak odbić w bok - spacer znad rzeki Arno w kierunku Piazza dei Cavalieri zajmuje dosłownie kilka minut, a daje zupełnie inny obraz Toskanii. Nie ma tu biletów, kolejek ani ochrony sprawdzającej wejściówki. To przestrzeń, którą możesz po prostu poczuć.

Podczas gdy Krzywa Wieża i katedra przyciągają wzrok marmurem i finezją, Piazza dei Cavalieri stawia na powagę i geometrię. To dobry kontrast, który sprawia, że Piza przestaje być jedynie fotograficznym przystankiem między Florencją a Cinque Terre. Jeśli szukasz bazy wypadowej na kilka dni, warto rozważyć noclegi w okolicy tego placu - jest stąd blisko i do dworca (Piza pociągiem to wygodna opcja), i do plaż, i na lotnisko. A przy okazji zobaczysz miasto, które nie pozuje do zdjęć, tylko po prostu żyje.

Nad rzeką Arno - spacer, który pokazuje miasto od zupełnie innej strony

Większość turystów w Pizie robi to samo: pędzi z dworca na Piazza dei Miracoli, robi zdjęcie przy Krzywej Wieży i odwraca się na piętach w stronę Florencji. To błąd, bo Piza to nie tylko plac z katedrą i baptysterium. Wystarczy zejść w stronę rzeki Arno, żeby zobaczyć miasto, które ma zupełnie inny rytm. Bulwar Lungarno Mediceo ciągnie się wzdłuż wody, a po drugiej stronie widać średniowieczne pałace i kościoły, które rzadko kto ogląda. To właśnie tutaj, a nie na Piazza dei Cavalieri, czuć prawdziwą atmosferę miasta - spokojniejszą, bardziej lokalną, z kawiarniami, gdzie przesiadują studenci z pobliskiego uniwersytetu.

Spacer wzdłuż Arno to też okazja, żeby trafić na mniej oczywiste atrakcje. Kościół Santa Maria della Spina stoi tuż nad rzeką, malutki, ale misternie zdobiony - gotycka perełka, którą łatwo przeoczyć, bo jest wielkości sporej kaplicy. Dalej, przy Piazza dei Cavalieri, mijasz dawną siedzibę zakonu rycerskiego, a jeśli skręcisz w boczne uliczki, natkniesz się na Palazzo Blu albo Museo dell’Opera del Duomo, gdzie przechowują oryginalne rzeźby z katedry. To właśnie w tym muzeum zobaczysz, jak naprawdę wyglądała Krzywa Wieża zanim zaczęła się przechylać - warto wrzucić je do planu, zamiast stać w kolejce na samą wieżę.

Zamiast wydawać cały dzień na bieganie między atrakcjami, lepiej rozłożyć zwiedzanie na spokojnie. Rano wejść na Piazza dei Miracoli, zobaczyć baptysterium, katedrę i cmentarz Camposanto, a po południu przejść się nad rzekę, posiedzieć na ławce, zajrzeć do księgarni albo wsiąść w pociąg na pół godziny do Cinque Terre. Piza ma lotnisko, dobre połączenia kolejowe z Florencją i całym regionem Toskanii, a noclegi w okolicach dworca czy centrum są tańsze niż w sąsiednich miastach. Jeśli szukasz bazy wypadowej na kilka dni, a nie tylko punktu na mapie, Piza daje więcej, niż się spodziewasz - pod warunkiem, że zejdziesz z utartego szlaku.

Muzea w Pizie - 3 miejsca dla tych, którzy mają dość tłumów na placu

Jeśli Krzywa Wieża i Plac Cudów masz już odhaczone, a wokół ciebie wciąż krąży fala turystów z selfie stickami, czas uciec w boczne uliczki. W Pizie nie brakuje miejsc, gdzie można odetchnąć od zgiełku i przy okazji zobaczyć coś więcej niż tylko pocztówkowy kadr. Na pierwszy ogień idzie Museo dell’Opera del Duomo, które stoi tuż obok katedry. To właśnie tam trafiły oryginalne rzeźby i detale architektoniczne, które przez wieki zdobiły fasadę Duomo i baptysterium. Zobaczysz na własne oczy, jak wyglądały pierwsze szkice krzywej wieży i dlaczego w ogóle zaczęła się przechylać. Mało kto zagląda do środka, a to błąd - bo to jedno z najlepiej opracowanych muzeów w całej Toskanii.

Drugi adres, który warto wrzucić na mapę, to Palazzo Blu na Lungarno. Nazwa nie bierze się znikąd - budynek faktycznie ma niebieską elewację, a w środku czeka na ciebie zaskakująco dobra kolekcja sztuki nowoczesnej i współczesnej. Wystawy zmieniają się regularnie, więc trafisz tam zarówno na lokalnych artystów, jak i międzynarodowe nazwiska. Co ważne, często nie ma kolejek, a bilet kosztuje grosze w porównaniu z wejściówkami na Piazza dei Miracoli. Po wyjściu możesz od razu przejść się wzdłuż rzeki Arno i zobaczyć kościół Santa Maria della Spina - malutki, gotycki, a robi ogromne wrażenie, szczególnie o zachodzie słońca.

Trzecie miejsce to Muzeum Grafiki na Piazza dei Cavalieri. Brzmi niszowo? Bo takie jest, i to jego największy atut. Znajdziesz tam wystawy poświęcone dawnym technikom drukarskim, a czasem też warsztaty, na których samodzielnie możesz odbić sobie pamiątkową grafikę. Plac Rycerzy, na którym stoi muzeum, sam w sobie jest perełką - to drugi najważniejszy plac w mieście, a turyści często go omijają, bo wszyscy pędzą w stronę wieży. Jeśli masz w planach dłuższy pobyt, spokojnie połączysz zwiedzanie tych trzech miejsc w jeden dzień, a wieczorem wybierzesz się na kolację do dzielnicy za Arno, gdzie jedzą głównie miejscowi, a nie przyjezdni z Cinque Terre czy Florencji.

Kościoły poza szlakiem - 4 świątynie, o których nie przeczytasz w podstawowych przewodnikach

Krzywa Wieża i Plac Cudów to oczywisty punkt startowy, ale prawdziwa Piza zaczyna się, gdy zejdziesz z utartego szlaku. Większość turystów ładuje się w tłumy na Piazza dei Miracoli, robi zdjęcie z wieżą i ucieka do Florencji albo Cinque Terre. Tymczasem wystarczy przejść kilka ulic w stronę rzeki Arno, żeby znaleźć perełki, które pokazują miasto bez filtrów i kolejek.

Najciekawszym przykładem jest kościół Santa Maria della Spina. Stoi tuż nad brzegiem Arno, maleńki, gotycki, z misternymi pinaklami i rozetami. Nazwa pochodzi od relikwii ciernia z korony Chrystusa, która tu trafiła w średniowieczu. W środku jest kameralnie, a wejście kosztuje symboliczną opłatę. W sezonie możesz wejść bez rezerwacji, podczas gdy na Krzywą Wieżę czeka się tygodniami. To idealne miejsce, żeby zobaczyć, jak wyglądała sakralna architektura Pizy zanim zaczęła się przechylać.

Kawałek dalej, na Piazza dei Cavalieri, stoi Palazzo dei Cavalieri i przyległy kościół Santo Stefano dei Cavalieri. To nie jest zwykła świątynia - budynek był częścią siedziby Zakonu Rycerzy św. Szczepana, którzy pływali na galerach i walczyli z piratami. W środku wiszą zdobyczne tureckie chorągwie, a sufit zdobią złote kasetony. Wejście jest bezpłatne, a wokół placu nie ma ani jednego kiosku z pamiątkami. Jeśli masz tylko jeden dzień w mieście, warto tu wstąpić po wizycie na Campo dei Miracoli - zobaczysz Pizę, która nie jest tylko romańską bazyliką, ale też miastem kupców i żeglarzy.

Dla fanów średniowiecza polecam także kościół San Paolo a Ripa d’Arno, który miejscowi nazywają „katedrą na łące”. Stoi nieco na uboczu, przy via delle Piagge, ale jego fasada z białego marmuru i surowa, romańska bryła robią wrażenie. W środku cisza i puste ławki - możesz usiąść i pomyśleć, że przed wiekami tędy szły procesje do Duomo. Na koniec, jeśli masz ochotę na coś bardziej kameralnego, zajdź do kościoła San Michele degli Scalzi. To maleńka świątynia w dzielnicy Porta a Lucca, z charakterystycznym przechyłem - tak, w Pizie krzywe są nie tylko wieże. Wstęp wolny, a widok na dach i dzwonnicę jest świetnym tłem do zdjęcia bez tłumów.

Bilety do tych miejsc kupisz na miejscu, nie potrzebujesz rezerwacji z wyprzedzeniem. Jeśli planujesz zwiedzanie z dziećmi albo szukasz spokojniejszej alternatywy dla Piazza dei Miracoli, te cztery kościoły dadzą ci prawdziwy smak Pizy - bez stania w kolejkach i przepychania się łokciami.

Piza jako baza - dokąd pojechać dalej i jak rozegrać to logistycznie bez straty czasu

Piza często pada ofiarą własnej sławy. Turyści przyjeżdżają z Florencji pociągiem, robią standardowe zdjęcie z podpieraniem Krzywej Wieży, mijają w biegu Plac Cudów i po dwóch godzinach pędzą dalej, narzekając, że w mieście nie ma nic więcej. To spore niedopatrzenie, bo Piza to znacznie lepsza baza wypadowa do zwiedzania Toskanii, niż się powszechnie uważa, a przy odrobinie logistyki można tu zobaczyć więcej, nie tracąc czasu na przesiadki.

Sprawa wygląda tak: jeśli masz tylko jeden dzień, nie próbuj łączyć Pizy z Florencją w ramach jednej wycieczki. To gwarancja bieganiny i frustracji. Zamiast tego rozegraj to tak, żeby Piza była twoim punktem startowym lub końcowym. Samo centrum, z Piazza dei Miracoli, katedrą, baptysterium i cmentarzem Camposanto, spokojnie zwiedzisz w trzy, cztery godziny, zwłaszcza jeśli kupisz bilety online na konkretną godzinę wejścia na wieżę. Potem masz przed sobą resztę dnia, a do wyboru kilka świetnych opcji, które są pod ręką.

Po pierwsze, pociągiem z dworca Pisa Centrale dojedziesz w pół godziny do Lucca - miasta otoczonego murami, gdzie wchodzi się na wał rowerem, a wąskie uliczki schowane są przed turystycznym tłumem. To zupełnie inna atmosfera niż przy Krzywej Wieży. Po drugie, jeśli masz wypożyczony samochód, możesz w kwadrans być nad morzem w Marina di Pisa lub pojechać na plaże w stronę Viareggio. To dobra opcja, gdy wrócisz z tłumów na Piazza dei Miracoli i masz ochotę na spokojne popołudnie nad wodą. Po trzecie, Piza to naturalny przystanek w drodze do Cinque Terre - z dworca kolejowego odjeżdżają bezpośrednie pociągi, które w niecałe dwie godziny dowożą cię do La Spezii, skąd zaczynasz zwiedzanie kolorowych wiosek.

Logistyka noclegu też ma sens. Hotele w Pizie są średnio o 20-30% tańsze niż we Florencji, a lotnisko Galileo Galilei obsługuje tanie linie lotnicze, więc możesz przylecieć, wypożyczyć samochód od razu na miejscu i ruszyć w trasę. Z Pizy bez korka dojedziesz do Florencji w godzinę, do Sieny w półtorej, a do Volterry w godzinę. W samym mieście, poza placem Cudów, warto zobaczyć mniej oczywiste miejsca: Piazza dei Cavalieri z renesansowym pałacem Palazzo della Carovana, średniowieczny kościół Santa Maria della Spina nad rzeką Arno, a na koniec Museo dell’Opera del Duomo, które pokazuje oryginalne detale architektury z czasów, gdy wieża jeszcze nie była krzywa. W ten sposób nie tylko odhaczysz najważniejszą atrakcję, ale naprawdę poczujesz, że to miasto ma coś więcej niż tylko jeden słynny przechył.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski