Piza w pigułce: co musisz wiedzieć przed wyjazdem
Piza to zdecydowanie więcej niż krzywa wieża, choć to właśnie jej zawdzięcza swoją sławę na całym świecie. Jeśli planujesz wyjazd do Toskanii, warto poświęcić temu miastu przynajmniej jeden pełny dzień. Główna atrakcja, czyli Plac Cudów (Piazza dei Miracoli, zwany też Campo dei Miracoli), to kompleks wpisany na listę UNESCO, w skład którego wchodzą katedra (Duomo), baptysterium i oczywiście słynna, pochylona dzwonnica. Bilety najlepiej kupić z wyprzedzeniem przez internet - unikniesz stania w długiej kolejce, a przy okazji zaoszczędzisz czas na resztę zwiedzania. Samo wejście na wieżę jest limitowane, więc jeśli marzy ci się widok na miasto i okolicę, rezerwuj miejsce nawet z kilkutygodniowym wyprzedzeniem.
Poza Placem Cudów Piza ma do zaoferowania znacznie więcej. Spacer wzdłuż rzeki Arno, szczególnie w okolicy mostu Ponte di Mezzo, pozwala poczuć klimat miasta z zupełnie innej strony. Koniecznie zajrzyj na Piazza dei Cavalieri - to drugi najważniejszy plac w Pizie, gdzie mieści się dawna siedziba zakonu rycerskiego, a dziś prestiżowa uczelnia. Warto też zobaczyć Santa Maria della Spina, maleńki gotycki kościółek tuż nad rzeką, który wygląda jak wyrzeźbiony z marmuru klejnot. Jeśli interesuje cię sztuka i historia, w mieście znajdziesz kilka muzeów, ale na spokojne zwiedzanie wystarczy ci jeden, góra dwa dni.
Piza świetnie sprawdza się jako baza wypadowa - do Florencji dojedziesz pociągiem w niecałą godzinę, a na pobliskie plaże nad Morzem Tyrreńskim (jak Marina di Pisa) w kilkanaście minut autem lub autobusem. W samym centrum, w obrębie dawnych murów miejskich, znajdziesz zarówno drogie hotele z widokiem na wieżę, jak i przystępne cenowo noclegi w kamienicach przy wąskich uliczkach. Jeśli podróżujesz samochodem, przygotuj się na strefy ograniczonego ruchu (ZTL) - lepiej zaparkować na obrzeżach i wejść do centrum pieszo. Lotnisko w Pizie (Galileo Galilei) obsługuje tanie linie, więc miasto jest łatwo dostępne nawet na krótki weekendowy wypad. Architektura, marmur, słońce i spokojniejsze tempo niż w Florencji - Piza to miejsce, które zaskakuje, gdy dasz mu szansę poza główną atrakcją.
Krzywa Wieża od podszewki: bilety, wejście i triki na ominięcie tłumu
Krzywa Wieża w Pizie to jeden z tych zabytków, które znasz z pocztówek, ale dopiero na miejscu okazuje się, że to nie żart - faktycznie stoi pod kątem i faktycznie trzeba się nagimnastykować, żeby zrobić zdjęcie bez obcych głów w kadrze. Wejście na szczyt to osobna przygoda, ale żeby w ogóle dostać bilet, musisz działać z wyprzedzeniem. Na miejscu raczej nie kupisz - bilety rozchodzą się na tygodnie, a w sezonie nawet na miesiące przed planowaną wizytą. Oficjalna strona Piazza dei Miracoli to jedyne bezpieczne źródło; unikaj pośredników, którzy dokładają marżę i często sprzedają te same wejściówki co operator, tylko drożej.
Sama wieża to część większego kompleksu Campo dei Miracoli, czyli Pola Cudów, gdzie stoją jeszcze katedra, baptysterium i cmentarz. Jeśli masz w planie tylko jedno wejście, postaw na katedrę - to w niej najwięcej zobaczysz z marmuru i sztuki średniowiecznej. Ale jeżeli jesteś w stanie wygospodarować pół dnia, kup bilet łączony. Obejmuje wszystkie obiekty na placu, a różnica w cenie nie jest duża. W sezonie letnim i w okolicach świąt warto ustawić się pod bramą kwadrans przed otwarciem - nie dlatego, że braknie miejsc, ale żebyś miał chwilę spokoju, zanim ruszy fala grup zorganizowanych.
Triki na ominięcie tłumu są proste, ale wymagają zmiany planu. Najlepiej przyjechać do Pizy pociągiem z Florencji tuż po siódmej rano - podróż trwa około godziny, a na Placu Cudów o ósmej jest jeszcze pusto. Alternatywnie, wybierz późne popołudnie, tuż przed zamknięciem. Wtedy światło na marmurze robi się złote, a na zdjęciach nie musisz klonować przechodniów w Photoshopie. Wieża jest symbolem miasta, ale Piza to nie tylko ona - spacer wzdłuż rzeki Arno, wizyta w kościele Santa Maria della Spina czy Piazza dei Cavalieri dają wgląd w lokalne życie bez kolejek. Jeśli masz więcej niż jeden dzień, warto pomyśleć o noclegach w centrum Pizy albo w okolicy dworca - wtedy rano jesteś na miejscu, zanim przyjadą pierwsi turyści z Florencji. A jeśli szukasz bazy wypadowej, Piza sprawdza się lepiej niż się mówi: masz pociąg do morza w 20 minut, lotnisko w zasięgu spaceru i dostęp do toskańskich miasteczek bez przepłacania za hotele w bardziej obleganych miejscach.
Plac Cudów bez tajemnic: zwiedzanie krok po kroku
Większość turystów przyjeżdża do Pizy tylko po to, żeby zrobić zdjęcie, na którym podpierają Krzywą Wieżę. I to jest błąd, bo Piazza dei Miracoli, czyli Plac Cudów, to jeden z najbardziej spektakularnych zespołów architektonicznych w całych Włoszech, wpisany na listę UNESCO. Nie daj się zwieść pozorom - stojąc na rozległym trawniku, masz przed sobą nie jedną, a cztery budowle, które razem tworzą harmonijną całość. Katedra, czyli Duomo, zachwyca fasadą z białego marmuru i misternymi detalami, które lepiej oglądać z daleka, żeby docenić proporcje. Tuż obok stoi baptysterium, największe we Włoszech, z niesamowitą akustyką wewnątrz - jeśli trafisz na śpiew przewodnika, usłyszysz dźwięk, który niesie się po całej kopule.
Samo wejście na Krzywą Wieżę to osobna historia. Bilety trzeba rezerwować z wyprzedzeniem, często na kilka tygodni przed planowanym dniem, bo liczba miejsc jest ograniczona. Wspinaczka po 294 stopniach, lekko przechylonych w bok, daje dziwne wrażenie, jakbyś szedł pod górę i z góry jednocześnie. Z góry rozpościera się widok na całe miasto, rzekę Arno i w oddali - na wzgórza Toskanii. Jeśli masz w planach tylko jeden dzień w Pizie, spokojnie zdążysz obejść Plac Cudów, wejść na wieżę i zobaczyć wnętrze katedry, ale warto doliczyć czas na kolejkę do wejścia i przemieszczanie się między budynkami.
Po godzinie spędzonej na Placu Cudów warto odejść kilka ulic dalej. Piazza dei Cavalieri to drugie ważne miejsce w Pizie, mniej oblegane, ale z ciekawą historią - kiedyś centrum władzy, dziś spokojny plac z renesansowym pałacem i siedzibą uniwersytetu. Z kolei nad samym Arno, przy kościele Santa Maria della Spina, można złapać chwilę oddechu od tłumów. To maleńki gotycki kościółek, który wygląda jak ozdobne pudełko, a znajduje się tuż nad rzeką. Dla mieszkańców Pizy to codzienność, dla turystów - małe odkrycie poza głównym szlakiem.
Planując nocleg, masz dwa wyjścia. Albo zatrzymujesz się w centrum Pizy, blisko dworca i Placu Cudów, co daje wygodę, ale wyższe ceny, albo wybierasz bazę wypadową w okolicy, na przykład we Florencji, skąd pociągiem dojeżdżasz w niecałą godzinę. Piza ma też własne lotnisko, więc jeśli lecisz z Polski tanimi liniami, możesz być na Placu Cudów już 20 minut po wylądowaniu. A jeśli masz więcej niż jeden dzień, warto pojechać nad morze - plaże w okolicy, jak Marina di Pisa, są piaszczyste i spokojne, idealne na popołudnie po zwiedzaniu.
Poza Campo dei Miracoli: 5 miejsc, które pokochasz w centrum

Większość turystów przyjeżdża do Pizy, odhacza Krzywą Wieżę i ucieka do Florencji. To błąd, bo centrum miasta ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko Plac Cudów. Po wyjściu z Piazza dei Miracoli warto skręcić w wąskie uliczki i dotrzeć na Piazza dei Cavalieri. To miejsce, które kiedyś było politycznym sercem Pizy, a dziś robi wrażenie renesansowym pałacem Palazzo della Carovana. Nie ma tu tłumów, za to jest autentyczny klimat i cisza, którą przerywa tylko szelest wody w fontannie.
Kolejnym punktem, który często umyka planom wycieczek, jest kościół Santa Maria della Spina. Stoi nad brzegiem rzeki Arno i wygląda jak gotycka szkatułka wysadzana marmurem. Mimo że jest niewielki, to jeden z najpiękniejszych przykładów pizańskiej architektury sakralnej. Spacer wzdłuż Arno to zresztą świetny pomysł na popołudnie - wzdłuż nabrzeża ciągną się średniowieczne pałace, a z mostu Ponte di Mezzo rozciąga się widok, który spokojnie konkuruje z pejzażami Florencji.
Jeśli masz w planach dwa dni w mieście, nie ograniczaj się tylko do zabytków. Piza to także miasto z dostępem do morza. Wystarczy wsiąść w pociąg na lokalnej stacji i po 20 minutach jesteś na piaszczystych plażach Marina di Pisa. To świetna baza wypadowa, by po porannym zwiedzaniu po południu odpocząć nad wodą. Dla mieszkańców to codzienność, dla turystów - bonus, który odmienia charakter podróży.
Na koniec warto wspomnieć o murach miejskich. Można po nich spacerować i z góry oglądać zarówno Krzywą Wieżę, jak i dachy starych kamienic. Bilet kosztuje kilka euro, a widok na Piazza dei Miracoli z tej perspektywy jest zupełnie inny niż z ziemi. Piza to nie tylko symbol UNESCO, ale przede wszystkim żywe miasto z kawą na chodniku, knajpkami przy via Santa Maria i ludźmi, którzy naprawdę tu mieszkają.
Nocleg w Pizie: gdzie spać, żeby nie przepłacić
Wielu turystów traktuje Pizę jako jednodniowy przystanek między Florencją a morzem. To błąd, bo miasto ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko Krzywą Wieżę, a spędzenie w nim nocy pozwala uniknąć tłumów i zobaczyć je w zupełnie innym świetle. Kluczem do udanego i niedrogiego pobytu jest wybór odpowiedniej dzielnicy.
Najlepszym rozwiązaniem dla osób chcących być blisko największych atrakcji, ale bez przepłacania, jest okolica wokół Piazza dei Miracoli, czyli Pola Cudów. Hotele i pensjonaty w bezpośrednim sąsiedztwie katedry, baptysterium i samej Krzywej Wieży są najdroższe, ale wystarczy oddalić się o dwie-trzy ulice w kierunku dworca lub rzeki Arno, a ceny spadają o 30-40%. W tej strefie znajdziesz przytulne B&B i apartamenty, z których do Placu Cudów dojdziesz w 5-10 minut, a o poranku zobaczysz zabytki bez ścisku turystów. To idealna baza wypadowa do zwiedzania całego centrum Pizy.
Jeśli szukasz bardziej lokalnego klimatu i niższych cen, postaw na historyczną dzielnicę po drugiej stronie Arno. To stamtąd rozpościera się jeden z najpiękniejszych widoków na miasto, a spacer mostem Ponte di Mezzo prowadzi prosto pod mury miejskie. Noclegi są tu wyraźnie tańsze niż w okolicach Campo dei Miracoli, a wieczorem trafisz na knajpki pełne mieszkańców, a nie turystów. Z tej okolicy łatwo też dotrzeć do mniej oczywistych perełek, takich jak gotycki kościół Santa Maria della Spina czy Piazza dei Cavalieri, czyli Rycerzy - drugi co do ważności plac w mieście.
Dla podróżujących samochodem lub pociągiem świetną opcją jest rejon wokół dworca Pisa Centrale. To nie jest najpiękniejsza część miasta, ale znajdziesz tu mnóstwo nowoczesnych hoteli sieciowych i apartamentów w rozsądnych cenach. Do Placu Cudów dojdziesz pieszo w kwadrans, a na plaże nad morze wjedziesz pociągiem w 20 minut. Pamiętaj, że w Pizie nie musisz mieszkać w ekskluzywnym hotelu z widokiem na Krzywą Wieżę - wystarczy sprawny transport i dobra lokalizacja, by zaoszczędzone pieniądze wydać na bilety do muzeów, które są wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, albo na prawdziwą pizzę w lokalnej trattorii.
Lokalna kuchnia na talerzu: co zjeść i gdzie szukać autentycznych smaków
Zwiedzanie Pizy to nie tylko Krzywa Wieża i Piazza dei Miracoli. Po kilku godzinach chodzenia po Campo dei Miracoli i oglądania baptysterium oraz katedry z białego marmuru, organizm upomina się o konkretny posiłek. Na szczęście toskańska kuchnia nie zawodzi i nie ma tu miejsca na turystyczne pułapki serwujące mrożoną pizzę. W centrum Pizy, wąskimi uliczkami odchodzącymi od Piazza dei Cavalieri, trafisz na małe trattorie, gdzie miejscowi mieszkańcy jedzą lunch o 13:00, a nie o 18:00. Szukaj lokali bez zdjęć w menu i bez kelnera zachęcającego na ulicy. Zamów cecinę, czyli placek z ciecierzycy pieczony w piecu opalanym drewnem - to lokalny symbol, który kosztuje około 3-4 euro i świetnie smakuje z lampką chianti.
Jeśli masz więcej niż jeden dzień na wycieczkę, warto wyjść poza ścisłe centrum i skierować się nad rzekę Arno. W okolicy Santa Maria della Spina znajdziesz knajpki, które serwują świeże owoce morza, bo Piza leży blisko wybrzeża i plaż Morza Liguryjskiego. Tortelli z dynią z sosem z orzechów włoskich to danie, które rzadko widuje się w przewodnikach, a smakuje lepiej niż przeciętna pizza w turystycznej dzielnicy. Ceny w takich miejscach są o 20-30 procent niższe niż na Piazza dei Miracoli, a obsługa bardziej cierpliwa, gdy próbujesz zamówić po włosku.
Na deser zostaw sobie gelato w cukierni przy Borgo Stretto, gdzie lody robi się na miejscu z lokalnych pistacji i owoców. To nie jest baza wypadowa tylko do Florencji - Piza ma swój charakter i własną historię kulinarną, która nie kończy się na widokówkach z Krzywą Wieżą. Podróż samochodem z lotniska w Pizie do centrum zajmuje 10 minut, więc możesz spokojnie zjeść obiad, a potem wsiąść w pociąg i wrócić do Florencji, ale uwierz - warto zostać na nocleg i spróbować wieczornego menu w którejś z rodzinnych osterii przy murze miejskim.
Jeden dzień w Pizie: gotowy plan zwiedzania od rana do wieczora
Zastanawiasz się, czy jeden dzień w Pizie wystarczy? Spokojnie, to miasto nie jest wielkie, a najważniejsze punkty - jeśli dobrze to rozegrasz - zobaczysz bez biegania i nerwów. Zacznij wcześnie rano od Piazza del Duomo, które wszyscy znają jako Campo dei Miracoli. To tutaj stoi Krzywa Wieża, ale nie daj się zwieść - to nie jedyna atrakcja na tym placu. Katedra, czyli Duomo, zachwyca marmurową fasadą i przepięknym wnętrzem, a stojące obok Baptysterium to największy tego typu obiekt we Włoszech. Jeśli chcesz wejść na wieżę, bilety musisz kupić z wyprzedzeniem, najlepiej na pierwszą godzinę - wtedy słońce pada idealnie, a tłumów jest jeszcze mało. Resztę poranka spokojnie poświęcisz na spacer po placu i wizytę w Muzeum Katedralnym, które pokazuje, jak wyglądała Piza w czasach swojej świetności.
Po południu warto odbić od turystycznego szlaku. Z Campo dei Miracoli przejdź w stronę rzeki Arno. Spacer jej brzegiem to zupełnie inna Piza - spokojniejsza, bardziej lokalna. Trafisz na Piazza dei Cavalieri, historyczne centrum władzy, gdzie dziś mieści się prestiżowa uczelnia. To dobre miejsce, żeby zobaczyć, jak wygląda codzienne życie mieszkańców, z dala od kolejek do wieży. Kilka minut dalej czeka perełka architektury gotyckiej - kościół Santa Maria della Spina. Jest maleńki, ale zdobiony tak misternie, że robi wrażenie większe niż niejedna katedra.
Wieczór należy do pizy, ale tej kulinarnej. Usiądź w knajpie niedaleko mostu na Arno, zamów lampkę chianti i placek z grilla - to nie Toskania bez takiego obiadu. Jeśli masz siłę, wdrap się na mury miejskie, które ciągną się wzdłuż rzeki. O zachodzie słońca widać stąd całe miasto, a w oddali majaczy Krzywa Wieża. Piza to nie tylko zabytek UNESCO, ale też baza wypadowa - pociągiem do Florencji masz godzinę, a nad morze jeszcze mniej. Jeśli planujesz zostać na dłużej, szukaj noclegów w centrum Pizy, blisko dworca - oszczędzisz czas i pieniądze. Jeden dzień wystarczy, żeby poczuć klimat, ale uwaga - to miasto szybko wciąga.
Piza z lotu ptaka: najlepsze punkty widokowe w mieście
Jeśli myślisz, że Piza to tylko Krzywa Wieża i tłumy robiące to samo zdjęcie, czeka cię niespodzianka. Miasto ma do zaoferowania znacznie więcej, a jednym z najmniej oczywistych, a zarazem najbardziej satysfakcjonujących sposobów na jego poznanie jest spojrzenie z góry. Oczywiście, wspinaczka na samą Krzywą Wieżę to klasyk - 294 stopnie prowadzące na taras widokowy dają ci nie tylko satysfakcję, ale i panoramę na cały Plac Cudów, czyli Piazza dei Miracoli. Zobaczysz stamtąd baptysterium, katedrę Duomo i pole trawy, które wygląda jak zielony dywan rozłożony pod nogami zabytków. To widok, który na zawsze kojarzy ci się z Toskanią.
Ale prawdziwy mieszkaniec Pizy powie ci, żebyś poszedł dalej. Na przykład na mury miejskie, które otaczają starówkę. Są mniej oblegane, a spacer po nich to jak podróż w czasie - z jednej strony masz średniowieczne kamienice, z drugiej współczesne życie miasta. Jeśli chcesz zobaczyć Pizę z zupełnie innej perspektywy, skieruj się w stronę rzeki Arno. Most Ponte di Mezzo to punkt, z którego rozciąga się widok na długą, prostą linię nabrzeży. Usiądź na ławce, popatrz na odbicia świateł w wodzie i pomyśl, że tędy płynęły towary, które budowały potęgę Republiki Pizy.
Dla poszukiwaczy mniej oczywistych kadrów polecam dach baptysterium. To drugi co do wielkości tego typu obiekt we Włoszech, a wejście na górę jest znacznie spokojniejsze niż na wieżę. Stamtąd zobaczysz nie tylko Plac Cudów, ale i dalsze dzielnice, a nawet, przy dobrej pogodzie, wzgórza Toskanii. Jeśli masz więcej niż jeden dzień w mieście, warto wybrać się na Piazza dei Cavalieri - serce średniowiecznej Pizy - i wejść na wieżę pałacu della Carovana. Widok na dachy, loggie i wąskie uliczki robi wrażenie, a ty unikniesz kolejki do głównej atrakcji.
Na koniec mała podpowiedź: jeśli szukasz noclegu w centrum Pizy, wybierz coś z widokiem na Arno. Poranki nad rzeką, gdy miasto dopiero się budzi, a na nabrzeżach nie ma jeszcze turystów, to moment, który zapamiętasz na dłużej niż standardowe zdjęcie z Krzywą Wieżą. Piza to nie tylko symbol UNESCO, to miasto, które trzeba oglądać z różnych poziomów - i tych turystycznych, i tych codziennych, mieszkańców.
Praktyczne porady: transport, płatności i bezpieczeństwo
Dojazd do Pizy nie stanowi problemu. Główne lotnisko Galileo Galilei (PSA) leży zaledwie kilka minut od centrum, obsługuje zarówno tanie linie, jak i czartery. Jeśli lecisz przez Florencję, z jej lotniska Amerigo Vespucci dojedziesz pociągiem w około godzinę - to wygodna opcja, zwłaszcza gdy planujesz połączyć zwiedzanie dwóch toskańskich miast. Dworzec Pisa Centrale znajduje się tuż przy murach miejskich, więc z peronu na Piazza dei Miracoli (Campo dei Miracoli) dojdziesz pieszo w 15-20 minut. Samochód w centrum Pizy to więcej kłopotu niż pożytku: strefy ograniczonego ruchu (ZTL) są aktywnie monitorowane, a mandaty potrafią być wysokie. Lepiej zaparkować na jednym z płatnych parkingów przy obwodnicy, na przykład przy via di Pratale, i dalej poruszać się pieszo.
W kwestii płatności przygotuj się na mieszankę: karty (Visa, Mastercard) akceptuje większość restauracji, sklepów i muzeów, ale bilet do samej Krzywej Wieży czy wejście na mury Baptysterium bezpieczniej kupić online z wyprzedzeniem. Gotówka przyda się na targach, w małych barach przy via Santa Maria i przy zakupie lodów w okolicach Piazza dei Cavalieri. Bankomaty znajdziesz na każdym kroku, jednak unikaj tych przy stacjach kolejowych - mają zawyżone prowizje. Bezpieczeństwo w Pizy jest typowe dla włoskiego miasta średniej wielkości: wokół Placu Cudów i nad brzegiem Arno (zwłaszcza wieczorem) zdarzają się kieszonkowcy, więc plecak noś przodem, a telefon chowaj głębiej w kieszeni. Noclegi w ścisłym centrum, przy via Roma czy w okolicy Santa Maria della Spina, są droższe, ale pozwalają rano być na miejscu przed tłumem turystów. Jeśli wolisz spokój i niższe ceny, szukaj kwater w dzielnicy za rzeką, na przykład w okolicach Piazza Vittorio Emanuele II - stamtąd do Krzywej Wieży masz 20 minut spacerem wzdłuż nabrzeża.
Piza jako baza wypadowa: najciekawsze miejsca w promieniu godziny jazdy
Piza to nie tylko Krzywa Wieża i Plac Cudów. Jeśli zatrzymasz się tu na kilka dni, szybko odkryjesz, że miasto leży w idealnym punkcie do zwiedzania całej Toskanii. W promieniu godziny jazdy masz zarówno renesansowe perełki, jak i surowe krajobrazy, które nie ustępują popularniejszym zakątkom regionu. Zamiast traktować Pizę jak jednodniowy przystanek w drodze do Florencji, warto rozważyć ją jako bazę wypadową - noclegi w centrum Pizy są często tańsze niż w stolicy Toskanii, a dojazd pociągiem nad Arno zajmuje ledwie godzinę.
Z samego Piazza dei Miracoli, gdzie stoi katedra i baptysterium, masz autobusy i pociągi w każdą stronę. Na północ, w niecałe czterdzieści minut, dojedziesz do Lukki - miasta otoczonego w pełni zachowanymi murami miejskimi, które dziś służą jako park na wysokości koron drzew. Spacer po nich to zupełnie inne doświadczenie niż oglądanie średniowiecznych fortyfikacji z daleka. Z kolei jadąc na południe, w stronę morza, trafisz na plaże w Marina di Pisa - żadne tam komercyjne kurorty, tylko piaszczyste pasy z widokiem na port i góry w tle.
Jeśli masz samochód, koniecznie skręć w głąb lądu, do Volterry. To miasto na wzgórzu, gdzie czas zatrzymał się gdzieś między etruskimi grobowcami a średniowiecznymi wieżami. W przeciwieństwie do zatłoczonego centrum Pizy czy Florencji, tutaj turysta miesza się z mieszkańcem na wąskich uliczkach, a muzea są puste nawet w sezonie. Po drodze miniesz San Gimignano - to akurat obowiązkowy punkt dla fanów architektury i widoków na toskańskie wzgórza. Wszystko w promieniu 60-80 kilometrów, więc spokojnie zmieścisz w jeden dzień dwa miejsca bez wrażenia, że tylko siedzisz w samochodzie.
Piza jako baza wypadowa ma jeszcze jedną zaletę - lotnisko Galileo Galilei to drugi co do wielkości port lotniczy w Toskanii. Przylatujesz, od razu meldujesz się w hotelu przy Via Santa Maria, a rano wskakujesz w pociąg do Florencji, Sieny albo nad morze. Nie musisz pakować się co drugi dzień ani przepłacać za noclegi w centrum turystycznych miasteczek. Wystarczy, że raz kupisz bilety do katedry i na Krzywą Wieżę, a resztę czasu poświęcisz na odkrywanie Toskanii z perspektywy kogoś, kto nie spieszy się do kolejnego zabytku na liście UNESCO.