Ksamil na mapie atrakcji - od czego zacząć zwiedzanie
Zacznij od Ksamilu, ale nie traktuj go jak celu podróży - potraktuj go jak bazę wypadową. Większość turystów przyjeżdża tu dla plaż, a potem odkrywa, że w promieniu kilkunastu kilometrów czeka kilka rzeczy, które zmieniają zwykłe wakacje w coś więcej. Masz tu morze Jońskie, które w południowej Albanii ma intensywny turkus, ale też historię wpisaną w krajobraz. Najbliższy i najbardziej oczywisty punkt to Butrint - starożytne miasto z listy UNESCO, położone zaledwie kilka kilometrów od Ksamilu. To nie jest zwykłe stanowisko archeologiczne, tylko miejsce, gdzie można chodzić po greckim teatrze, patrzeć na mury z IV wieku p.n.e. i słyszeć cykady. Bilet kosztuje około 10 euro, a spokojne zwiedzanie zajmuje dwie, trzy godziny.
Jeśli masz samochód, w kwadrans dojedziesz do Sarandy. To centrum miasta, które tętni życiem zwłaszcza wieczorem, ale w ciągu dnia warto zajrzeć na tutejsze muzeum i starą synagogę. Z Sarandy regularnie kursują promy na Korfu - rejs trwa około godziny, a grecka wyspa daje zupełnie inny klimat, bardziej elegancki i głośny. Z kolei na południe od Ksamilu, w stronę granicy z Grecją, czeka Błękitne Oko - źródło krasowe z wodą tak przejrzystą, że widać dno na kilkanaście metrów. W sezonie bywa tłoczno, ale jeśli przyjedziesz wcześnie rano, masz szansę mieć to miejsce prawie dla siebie. Wstęp jest symboliczny, kilka euro, a widok zapiera dech.
Nie zapominaj o samych plażach Ksamilu. Najbardziej znane to Paradise Beach i Lori Beach, ale nie daj się zwieść nazwom - każda z nich ma swój charakter. W Ksamilu plaże są piaszczyste, woda wchodzi łagodnie, a leżaki z parasolem kosztują zwykle od 5 do 10 euro za dzień. W okolicy jest też kilka małych wysepek, na które można dopłynąć kajakiem lub łódką za kilkanaście euro. Jeśli szukasz spokoju, wybierz się na plażę dalej od centrum, tam gdzie nie ma głośnej muzyki i tłumów. Pogoda w sezonie dopisuje - od czerwca do września praktycznie bez deszczu, temperatura wody sięga 26 stopni.
Dojazd z Tirany zajmuje około czterech godzin samochodem, ale drogi są w dobrym stanie. Możesz też polecieć na lotnisko w Korfu i stamtąd przepłynąć promem - to opcja dla tych, którzy chcą połączyć Albanię z Grecją. Nocleg w Ksamilu znajdziesz w każdej cenie: od małych pensjonatów za 30 euro za noc po apartamenty z widokiem na morze za 60-80 euro. Restauracje serwują świeże ryby, owoce morza i lokalne wino, a rachunek za obiad dla dwóch osób rzadko przekracza 30 euro. Ksamil to nie tylko plaża - to brama do południowej Albanii, która zaskakuje na każdym kroku.
Plaże, które naprawdę robią wrażenie - ranking i lokalizacje
Kiedy mówi się o Ksamilu w Albanii, pierwsze skojarzenie to woda tak czysta, że widać dno na kilka metrów w głąb. I to akurat prawda. Plaże tutaj mają ten specyficzny, turkusowy odcień, który zwykle kojarzy się z egzotycznymi wyspami, a nie z południową Albanią i Morzem Jońskim. Największą popularnością cieszy się Paradise Beach, gdzie drobny, biały piasek i spokojne wejście do wody sprawiają, że jest to idealne miejsce na leniwy dzień z dziećmi. Leżaki i parasole są dostępne, ale koszt wynajmu potrafi się wahać w zależności od sezonu i odległości od brzegu, dlatego warto negocjować lub szukać miejsc nieco dalej od głównego wejścia.
Jeśli szukasz czegoś mniej obleganego, Lori Beach to dobry wybór. Znajduje się bliżej centrum Ksamilu, ale wciąż oferuje wystarczająco dużo przestrzeni, żeby nie czuć się jak w tłoku na promenadzie. Woda jest tu równie przejrzysta, a widok na pobliskie wyspy Ksamilu robi wrażenie o każdej porze dnia. Do tych wyspek można dopłynąć kajakiem lub skorzystać z łódki - to świetna opcja dla tych, którzy chcą uciec od zgiełku plaży i poczuć się jak na prywatnym skrawku raju. Warto jednak pamiętać, że w szczycie sezonu nawet te mniej znane plaże potrafią być zatłoczone, dlatego najlepiej wychodzić na plażę wcześnie rano lub późnym popołudniem.
Nie ma co ukrywać, że plaże to główna atrakcja Ksamuilu, ale okolica też ma sporo do zaoferowania. Tylko kilka kilometrów dalej znajduje się Butrint, stanowisko archeologiczne z listy UNESCO, gdzie spacer między starożytnymi murami i amfiteatrem to obowiązkowy punkt programu. Z kolei w drugą stronę, w stronę Sarandy, czeka Błękitne Oko - źródło o intensywnie niebieskiej barwie, które wygląda jak żywcem wyjęte z bajki. Dojazd samochodem z Tirany zajmuje około czterech godzin, ale widoki po drodze wynagradzają każdy kilometr. Jeśli planujesz wakacje, warto rozważyć połączenie plażowania z jednodniową wycieczką na Korfu - prom z Sarandy kursuje regularnie, a sama podróż trwa niecałą godzinę. To świetny sposób, żeby zobaczyć Grecję bez rezygnacji z albańskich cen i gościnności.
Wyspy Ksamil - jak się na nie dostać i którą wybrać
Wyspy Ksamil to dla wielu turystów wisienka na torze wakacji w południowej Albanii. Leżą zaledwie kilkaset metrów od brzegu, tuż przy plaży, i tworzą archipelag kilku małych, zielonych wysepek na Morzu Jońskim. Najbardziej znane to Wyspa Mnicha, Wyspa Młodych i Wyspa Króla, choć w internecie często nazywa się je po prostu wyspami Ksamilu. Woda wokół nich ma intensywny turkusowy kolor, a dno jest piaszczyste, co sprawia, że pływanie tutaj to czysta przyjemność. Na główną wyspę, tę najbliżej brzegu, można przejść pieszo - w sezonie letnim poziom wody jest tak niski, że brodząc po pas w ciepłej wodzie, docierasz na miejsce w kilka minut. Jeśli wolisz wygodę, miejscowi oferują przeprawę łódką za jakieś 2-3 euro od osoby.
Którą wyspę wybrać? To zależy od tego, czego szukasz. Największa z nich, często nazywana Paradise Beach, ma kilka barów, leżaki i głośniejszą atmosferę. Idealna, jeśli chcesz spędzić dzień z drinkiem w ręku i muzyką w tle. Z kolei mniejsze wysepki, jak Lori Beach po drugiej stronie, są dzikie, bez infrastruktury - zabierasz ze sobą ręcznik, wodę i cieszysz się prywatną plażą. Warto wiedzieć, że w szczycie sezonu, czyli w lipcu i sierpniu, wyspy są oblegane, dlatego lepiej przyjść wcześnie rano lub późnym popołudniem. Dojazd do samego Ksamilu jest prosty: z Sarandy jedzie się samochodem około 20 minut, a z lotniska w Tiranie to około 4 godziny. Wielu turystów łączy pobyt z wycieczką na grecką Korfu, skąd kursują promy z pobliskiego portu.
W okolicy znajdziesz też inne atrakcje, które warto zobaczyć. Butrint to stanowisko archeologiczne wpisane na listę UNESCO, oddalone o 20 minut jazdy. Błękitne Oko, źródło krasowe z krystaliczną wodą, to kolejny punkt obowiązkowy. Restauracje w centrum Ksamilu serwują świeże ryby i owoce morza, a ceny są niższe niż w Sarandzie. Koszt leżaka na głównej plaży to około 5 euro za dzień, a nocleg w sezonie znajdziesz już od 40 euro za pokój. Pogoda dopisuje od maja do października, ale najcieplejsze morze jest we wrześniu. Jeśli planujesz wakacje w Albanii, wyspy Ksamil to miejsce, które naprawdę robi wrażenie - nie bez powodu pojawia się na pierwszych stronach w dyskusjach na forach i mapach turystycznych.
Błękitne Oko i Butrint - wycieczki, które zapamiętasz na długo

Kiedy plażowanie w Ksamilu zaczyna Ci się nudzić, a woda w morzu Jońskim robi się po prostu ciepła, warto wybrać się w dwie strony, które odmienią Twoje wakacje. Zaledwie 20 kilometrów od centrum Ksamilu, w stronę Sarandy, znajdziesz Błękitne Oko. To nie jest zwykłe źródło, a głęboki na ponad 50 metrów basen o intensywnie lazurowym kolorze, który wygląda jakby ktoś wlał do ziemi farbę. Woda ma tam stałe 10 stopni, więc kąpiel orzeźwia, ale największe wrażenie robi widok z góry. Dojazd samochodem zajmuje pół godziny, a w sezonie lepiej przyjechać wcześnie rano, bo przed południem robi się tłoczno. Wstęp kosztuje około 300 leków (niecałe 12 zł), więc to jeden z tańszych i bardziej spektakularnych przystanków w południowej Albanii.
Drugi obowiązkowy punkt to Butrint, starożytne miasto wpisane na listę UNESCO. Leży zaledwie kilka kilometrów od Ksamilu, przy samej granicy z Grecją, i jest jednym z najlepiej zachowanych stanowisk archeologicznych w regionie. Spacerujesz po greckim teatrze, rzymskich łaźniach i weneckiej twierdzy, a wszystko w cieniu drzew oliwnych i z widokiem na kanał łączący jezioro z morzem. Bilet kosztuje 1000 leków (ok. 40 zł), co jak na taką dawkę historii to świetna cena. Warto zabrać wodę i wygodne buty, bo zwiedzanie zajmuje 2-3 godziny, a w upale cień jest na wagę złota.
Jeśli masz więcej czasu, z Sarandy możesz popłynąć promem na grecką Korfu - rejs trwa około godziny, a bilety zaczynają się od 20 euro. To dobra opcja na jednodniową wycieczkę, gdy pogoda w Albanii jest zmienna albo masz ochotę na zmianę klimatu. Większość turystów łączy obie atrakcje w jeden dzień: rano Błękitne Oko, po południu Butrint, a wieczorem kolacja w Ksamilu. Taki plan daje Ci pełen obraz południowej Albanii - od przyrody przez historię po leniwe plaże z leżakami i piaskiem.
Jak dojechać do Ksamil i czym poruszać się na miejscu
Dojazd do Ksamilu to najczęściej podróż z lotniska w Tiranie, oddalonego o jakieś 280 kilometrów. Możesz wsiąść w autobus, który kosztuje około 10-15 euro, ale szybszą i wygodniejszą opcją jest wynajęty samochód - wtedy trasę pokonasz w 3,5-4 godziny, głównie nową drogą ekspresową wzdłuż wybrzeża. Alternatywnie, możesz polecieć na Korfu, a stamtąd promem do Sarandy (ok. godzina rejsu) i stamtąd już tylko 15 kilometrów taksówką lub busem do Ksamilu. Jeśli jedziesz z południowej Albanii, np. z granicy z Grecją, to masz zaledwie 30-40 minut drogi.
Na miejscu zdecydowanie polecam poruszać się samochodem albo skuterem. Ksamil ma kilka głównych ulic, ale atrakcje w okolicy - jak Butrint, Błękitne Oko czy plaże w Sarandzie - są rozrzucone na tyle, że bez własnych kółek stracisz sporo czasu na czekanie na busy. Wypożyczenie auta w sezonie to wydatek około 30-40 euro za dzień, a skuter wynajmiesz za połowę tego. Pieszo da się przejść z centrum na plaże, ale na przykład do Lori Beach czy Paradise Beach lepiej podjechać, bo to parę kilometrów. Parkingi przy plażach są bezpłatne, choć w lipcu i sierpniu bywa tłoczno.
Jeśli nie masz auta, lokalne busy kursują między Ksamilem, Sarandą a Butrintem co 20-30 minut, koszt to około 1-2 euro za przejazd. To dobra opcja, gdy chcesz zwiedzić stanowisko archeologiczne UNESCO, ale nie planujesz przemieszczać się kilka razy dziennie. Pamiętaj, że w Ksamilu nie ma dworca - busy zatrzymują się przy głównej drodze lub na rondzie w centrum. Dla większej swobody warto jednak zainwestować w auto, szczególnie gdy chcesz zobaczyć wyspy Ksamilu, które dostępne są tylko z plaży - tam i tak zostawisz pojazd na brzegu. Pogoda w sezonie sprzyja jeżdżeniu, ale uważaj na górskie serpentyny przy dojeździe z Tirany - lepiej wybrać poranne godziny, gdy ruch jest mniejszy.
Gdzie zjeść tanio i dobrze - sprawdzone knajpy w centrum i okolicy
W Ksamilu nie ma problemu ze znalezieniem jedzenia, ale trafienie na miejsce, które nie jest nastawione wyłącznie na turystów z all inclusive, wymaga już odrobiny orientacji. W centrum, przy głównej ulicy prowadzącej do plaż, znajdziesz kilka knajp z podobnym menu i cenami, ale to te z bocznych uliczek albo z widokiem na wyspy Ksamilu często okazują się lepszym wyborem. Za porcję gyrosa czy świeżej ryby z grilla zapłacisz od 6 do 12 euro, a w miejscach takich jak taverna na skraju plaży Lori Beach dostaniesz prostą, ale świetnie przyrządzoną kuchnię albańską bez przepłacania za widok.
W okolicy Sarandy, jakieś 15 kilometrów od Ksamilu, warto zrobić sobie przerwę w restauracjach przy promenadzie, ale unikaj tych tuż przy terminalu promów na Korfu - są droższe i przeciętne. Lepiej skierować się w głąb miasta, gdzie lokalne rodziny prowadzą małe lokale z domowym jedzeniem. Jeśli wybierasz się do Butrintu, po zwiedzaniu stanowiska archeologicznego UNESCO wstąp do knajpy przy drodze powrotnej, tuż przed bramą parku. Porcje są duże, a ceny niższe niż w centrum Ksamilu, bo nie ma tam tłumów.
W samym Ksamilu Paradise Beach i okolice przyciągają knajpami z leżakami i barem na plaży, ale jedzenie bywa tam przeciętne, a rachunek potrafi zaskoczyć. Lepiej zjeść obiad w lokalu kilkadziesiąt metrów od plaży - koszt jest niższy, a jakość często wyższa. W sezonie letnim, gdy pogoda sprzyja, większość restauracji ma tarasy, ale jeśli szukasz spokoju, wybierz tę z dala od głównego deptaku. Dojazd samochodem z Tirany zajmuje około 4-5 godzin, więc po drodze, w okolicy Błękitnego Oka, też znajdziesz proste bary z dobrą kuchnią. Pamiętaj, że w Ksamilu nie ma lotniska - najbliższe jest w Sarandzie, a stamtąd do centrum Ksamilu to już tylko 20 minut autem.
Noclegi w Ksamilu - gdzie spać, żeby mieć wszędzie blisko
Zakwaterowanie w Ksamilu to przede wszystkim kwestia tego, jak blisko chcesz mieć plażę i czy zależy ci na ciszy, czy na życiu w centrum. Większość pensjonatów i małych hoteli skupia się wzdłuż głównej ulicy oraz przy zejściach na plaże. Jeśli priorytetem jest poranna kawa z widokiem na morze i skok do wody w minutę, szukaj noclegu przy plaży Lori Beach lub Paradise Beach. Tam ceny są wyższe, ale oszczędzasz czas i nie musisz nosić rzeczy na odległość. W sezonie (lipiec-sierpień) za pokój dwuosobowy z łazienką zapłacisz od 60 do 100 euro za noc, a za apartament z aneksem kuchennym nawet 120-150 euro.
Alternatywą są kwatery w centrum Ksamilu, kilka minut spacerem od plaży. To dobre rozwiązanie, jeśli chcesz mieć pod ręką restauracje, bary i sklepy, a wieczorem wracać na spokojniejszą ulicę. Ceny są tam nieco niższe, często znajdziesz pokoje za 40-60 euro za dobę. Wiele obiektów oferuje bezpłatny parking, co ma znaczenie, jeśli przyjechałeś samochodem z Tirany lub promem z Korfu. Warto sprawdzić opinie na mapach i w dyskusjach, bo standard bywa różny - od nowoczesnych apartamentów po starsze domy z lat 90. z klimatyzacją, która głośno chodzi.
Dla oszczędnych opcją są prywatne kwatery u rodzin, często bez śniadania, ale z dostępem do ogrodu lub tarasu. Często można negocjować cenę przy dłuższym pobycie, zwłaszcza poza szczytem sezonu. Pamiętaj, że w Ksamilu nie ma dużych hoteli sieciowych - dominują małe, rodzinne obiekty, co daje kameralny klimat, ale wymaga wcześniejszej rezerwacji. W sierpniu wolne miejsca zdarzają się rzadko, więc nie ryzykuj przyjazdu bez noclegu. Jeśli planujesz zwiedzać Butrint, Błękitne Oko czy pojechać do Sarandy, wybierz kwaterę blisko głównej drogi, żeby nie stać w korkach na wąskich uliczkach.
Korfu i Saranda na jeden dzień - czy warto ruszyć się z plaży
Wielu turystów przyjeżdża do Ksamilu wyłącznie po to, żeby przez tydzień leżeć na leżakach i słuchać szumu morza Jońskiego. I to jest jak najbardziej w porządku - plaże tutaj, jak Lori Beach czy Paradise Beach, faktycznie wyglądają jak z pocztówki. Ale jeśli masz w sobie choć trochę ciekawości i chcesz zobaczyć coś więcej niż piasek i wodę, warto choć na jeden dzień wyrwać się z plażowego letargu. Z Ksamilu do Sarandy jedzie się samochodem jakieś 15-20 minut, a to miasto ma całkiem inne oblicze - bardziej miejskie, z promenadą, restauracjami i widokiem na Korfu po drugiej stronie cieśniny. Samo centrum Sarandy nie jest może przeładowane zabytkami, ale spacer wzdłuż morza i obiad w knajpce z widokiem na wyspy to przyjemny przerywnik od leżenia na ręczniku.
Jeśli masz więcej energii, możesz stąd popłynąć promem na Korfu. Rejs trwa około godziny, a na miejscu czeka na ciebie grecka wyspa z zupełnie innym klimatem - wąskie uliczki, twierdze, cytryny i o wiele więcej turystycznych atrakcji. To nie jest wypad na plażę, tylko raczej szybkie zwiedzanie z nutą Grecji. Wiele osób zastanawia się, czy to ma sens, skoro w Albanii też jest pięknie. Moim zdaniem tak, ale pod warunkiem że nie masz obsesji na punkcie leżaków i cenisz sobie zmianę scenerii. Koszt promu to jakieś 20-30 euro w jedną stronę, a na Korfu możesz spędzić cały dzień - zjeść grecką sałatkę, pospacerować po Starym Mieście i wrócić wieczornym rejsem do Albanii.
Z kolei w stronę lądu, jakieś 20 kilometrów od Ksamilu, czeka Butrint - starożytne miasto wpisane na listę UNESCO. To stanowisko archeologiczne położone wśród drzew i bagien, gdzie greckie i rzymskie ruiny mieszają się z naturą. Jeśli interesują cię zabytki i historia, to zdecydowanie warto zobaczyć to miejsce - jest zupełnie inne niż plażowanie i daje dobry wgląd w to, co działo się w południowej Albanii na długo przed erą turystów z leżakami. Bilet wstępu kosztuje około 10 euro, a dojazd z Ksamilu zajmuje kilkanaście minut samochodem. To świetny pomysł na przedpołudnie, zanim upał zrobi się nie do wytrzymania.
Podsumowując: Ksamil to doskonała baza wypadowa, ale nie zamykaj się tylko na plażę. Saranda, Korfu i Butrint to trzy zupełnie różne opcje na jeden dzień - od miejskiego luzu, przez grecką wyspę, po antyczne ruiny. Każda z nich ma swój urok i każda sprawi, że twoje wakacje w Albanii będą miały więcej wymiarów niż tylko piasek i morze.
Ceny, parkingi i leżaki - praktyczne informacje bez lukru
Wjeżdżając do Ksamilu od razu rzuca się w oczy, że to miejsce żyje turystyką na pełnych obrotach. I choć widoki zapierają dech, warto wiedzieć, ile właściwie kosztuje przyjemność spędzenia dnia na jednej z tutejszych plaż. Leżaki z parasolem na głównych plażach, takich jak Paradise Beach czy Lori Beach, to wydatek rzędu 10-15 euro za komplet. W sezonie, czyli w lipcu i sierpniu, ceny rosną, a znalezienie wolnego miejsca po godzinie 10 rano graniczy z cudem. Na szczęście wystarczy przejść kawałek dalej, w stronę mniej obleganych zatoczek między wyspami Ksamilu, żeby zapłacić 5-8 euro albo po prostu rozłożyć ręcznik na piasku za darmo - pod warunkiem że nie potrzebujesz parasola.
Parking to osobna historia. W sezonie zaparkowanie samochodu w centrum Ksamilu to wyzwanie, a miejscowi przedsiębiorcy doskonale to wykorzystują. Parkingi strzeżone przy plażach kosztują od 3 do 5 euro za dzień, ale trzeba uważać - nieoficjalne „miejsca” na poboczu bywają ryzykowne, a mandaty od albańskiej policji nie należą do przyjemności. Lepiej zostawić auto na jednym z większych parkingów przy głównej ulicy i przejść pieszo te 5-10 minut do wody. Jeśli przyjeżdżasz z Sarandy, autobus kosztuje około 1 euro, a kursy są regularne od rana do wieczora - to spora oszczędność nerwów i pieniędzy.
W kwestii jedzenia i noclegów Ksamil potrafi zaskoczyć. Restauracje przy samej plaży serwują owoce morza w cenach wyższych niż w Sarandzie, ale wciąż niższych niż na Korfu. Obiad dla dwóch osób z lampką wina to około 25-35 euro. Nocleg w sezonie w pensjonacie oddalonym o 200 metrów od morza zaczyna się od 40 euro za dobę za pokój dwuosobowy. Im bliżej plaży i z widokiem na wyspy, tym ceny rosną do 70-80 euro. Warto negocjować przy dłuższym pobycie - w Albanii to wciąż normalna praktyka, zwłaszcza jeśli płacisz gotówką w euro.
Co robić w Ksamilu, gdy morze daje odpocząć
Gdy słońce przygrzeje tak, że leżenie na leżaku staje się wyzwaniem, albo gdy fale morza Jońskiego robią się zbyt spokojne, żeby wciągać cię do wody, Ksamil wciąż ma coś do zaoferowania. Warto zobaczyć, jak wygląda życie tego miejsca poza sezonem plażowym. Wsiadaj w samochód i rusz w stronę Sarandy - to zaledwie 15 kilometrów i kwadrans drogi. W samym centrum miasta znajdziesz starą część z wąskimi uliczkami i lokalnymi knajpkami, gdzie za porcję ryby zapłacisz mniej niż przy plaży. Jeśli masz ochotę na coś więcej niż obiad, wybierz się do Butrintu. To stanowisko archeologiczne wpisane na listę UNESCO leży zaledwie kilka kilometrów od Ksamilu. Bilety kosztują około 10 euro, a spacer po starożytnym mieście zajmie ci dobre dwie, trzy godziny. W cieniu drzew oliwnych odpoczniesz od upału, a przy okazji zobaczysz teatr, mury obronne i pozostałości po Grekach i Rzymianach.
Gdy pogoda dopisuje, a ty masz ochotę na zmianę scenerii, Ksamil jest świetną bazą wypadową na Korfu. Prom z Sarandy odpływa kilka razy dziennie, a rejs trwa około godziny. Na greckiej wyspie czeka na ciebie inny klimat, inne jedzenie i zupełnie inna architektura. Możesz wrócić tego samego dnia, jeśli rano wsiądziesz na prom. Dla osób, które wolą góry od morza, okolica oferuje źródło Błękitne Oko. To naturalny wywierzysk o intensywnie niebieskiej barwie, położony jakieś 20 kilometrów od Ksamilu. Woda ma tam stałe 10 stopni Celsjusza, więc kąpiel orzeźwia, ale nie dla każdego będzie przyjemnością. Wstęp kosztuje grosze, a widok zapiera dech.
Jeśli chodzi o nocleg, w Ksamilu znajdziesz zarówno małe pensjonaty, jak i większe hotele. Ceny w sezonie zaczynają się od 40 euro za dobę za pokój z widokiem na morze. Warto rezerwować z wyprzedzeniem, bo w lipcu i sierpniu miejsca znikają szybko. Restauracje w centrum serwują świeże owoce morza i tradycyjne albańskie dania, takie jak byrek czy tave kosi. Obiad dla dwóch osób z winem to wydatek rzędu 30-40 euro. Dla tych, którzy szukają ciekawostek: wyspy Ksamilu, które widać z plaży, są zamknięte dla turystów, ale możesz podpłynąć do nich łódką i zrobić zdjęcia. To jedna z tych atrakcji, która robi wrażenie, choć nie wymaga dużego wysiłku.