Przejdź do treści
Europa

Split Ceny 2026 - Kompletny Przewodnik Po Wydatkach W Mieście

Sprawdź, ile kosztuje tydzień w Splicie latem 2026. Poznaj aktualne ceny noclegów, jedzenia i atrakcji, aby zaplanować budżet idealnych wakacji.

Pozdrowienia z: Europa Par avion

Ile naprawdę kosztuje tydzień w Splicie latem 2026

Planując wakacje w Splicie latem 2026, musisz liczyć się z wyższymi wydatkami niż jeszcze dwa lata temu. Tydzień dla dwóch osób w sezonie to koszt od 4500 do 7000 złotych, ale ostateczna kwota zależy głównie od twojego stylu podróżowania. Najbardziej obciąży cię nocleg. Pokój w hotelu z klimatyzacją w centrum to wydatek od 350 do 600 zł za dobę. Jeśli wolisz apartament na starym mieście, ceny zaczynają się od 280 zł za noc, ale w szczycie sezonu potrafią skoczyć do 500 zł. W nowszych budynkach klimatyzacja to standard, ale w starszych kamienicach wokół pałacu Dioklecjana bywa duszno - sprawdź to przed rezerwacją.

Jedzenie w Splicie to osobna sprawa. Obiad w dobrej restauracji z owocami morza i lampką wina to wydatek rzędu 100-140 zł na osobę. Taniej zjesz na mieście - kawałek pizzy czy burek z ulicznego budki kosztują około 25 zł. W sklepach spożywczych ceny są zbliżone do polskich: chleb za 6 zł, ser za 30 zł za kilogram. Gotując we własnym apartamencie, możesz sporo zaoszczędzić, ale tracisz część wakacyjnego klimatu. W 2026 roku spodziewaj się podwyżek w restauracjach, bo Chorwacja powoli wchodzi w strefę euro i dostosowuje ceny do zachodnich standardów.

Transport po mieście jest prosty i niedrogi. Autobusy miejskie kosztują około 10 zł za bilet, a rozkład jazdy w sezonie jest gęsty - dojedziesz wszędzie bez problemu. Jeśli wynająłeś samochód, zaparkujesz w centrum za 15-20 zł za godzinę, ale lepiej zostawić auto na obrzeżach i wejść na stare miasto pieszo. Litr benzyny to koszt około 7,50 zł, więc wycieczki po okolicy nie zrujnują budżetu. Dużo taniej niż w Polsce, ale drożej niż w Chorwacji sprzed dwóch lat.

Atrakcje turystyczne w Splicie nie są drogie, ale w 2026 roku bilety poszły w górę. Wejście do pałacu Dioklecjana jest bezpłatne na zewnątrz, ale za zwiedzanie piwnic zapłacisz około 30 zł. Muzeum archeologiczne na starym mieście to wydatek 25 zł, a bilety łączone na kilka obiektów mogą kosztować 60-80 zł. Jeśli planujesz wycieczki do Dubrownika, dolicz dodatkowe 200-300 zł na transport i wstęp. W sezonie kolejki bywają długie, więc warto kupić bilety online z wyprzedzeniem. Split w 2026 roku to miasto, które kusi, ale i wymaga przemyślanego budżetu.

Nocleg w Splicie bez niespodzianek - od apartamentu w centrum po hostel na obrzeżach

Nocleg w Splicie to jedna z tych kwestii, która potrafi zaskoczyć, zwłaszcza gdy trafisz w sezon. Ceny potrafią skoczyć o 50-80% w porównaniu z majem czy wrześniem, dlatego warto zarezerwować coś z wyprzedzeniem, najlepiej jeszcze na początku roku. Jeśli planujesz wakacje w 2026 roku, split ceny 2026 będą mocno uzależnione od popularności konkretnych lokalizacji. W centrum miasta, tuż przy Pałacu Dioklecjana, za apartament dla dwóch osób zapłacisz od 120 do 200 euro za dobę. To sporo, ale masz wtedy wszystko pod ręką - Stare Miasto, muzea, restauracje i przystanki autobusów. Alternatywą są dzielnice takie jak Spinut czy Meje, gdzie za podobne pieniądze dostaniesz większy metraż i często klimatyzację w standardzie, co w upalne dni ma ogromne znaczenie.

Jeśli podróżujesz w większym gronie, opłaca się szukać apartamentów z kuchnią. Ceny jedzenia w restauracjach na Starym Mieście potrafią być wysokie - za obiad dla dwóch osób z winem zapłacisz nawet 60-80 euro. Gotując samodzielnie, odłożysz sporo na atrakcje czy transport publiczny. Hotele w Splicie to już wyższa półka: trzygwiazdkowy w sezonie to wydatek rzędu 150 euro za noc, a cztery gwiazdki zaczynają się od 200 euro. Dla oszczędnych lepszym wyborem będą hostele na obrzeżach, na przykład w okolicy dworca autobusowego, gdzie za łóżko w pokoju wieloosobowym zapłacisz około 25-35 euro. Do centrum miasta dojedziesz w 10 minut autobusem, a rozkład jazdy jest częsty, nawet w weekendy.

Warto też pamiętać o kosztach dojazdu. Jeśli przyjeżdżasz samochodem, parking w centrum to wydatek 1,5-2 euro za godzinę, a całodniowy kosztuje nawet 20 euro. Lepiej zostawić auto na płatnym parkingu na obrzeżach i przesiąść się w autobusy. Benzyna na chorwackich stacjach kosztuje około 1,5 euro za litr, więc dystans z Polski do Splitu to spory wydatek. Montaż klimatyzacji w apartamencie nie jest jeszcze standardem w starszych budynkach, więc przed rezerwacją zawsze pytaj, czy jednostka działa. W upały to nie fanaberia, tylko konieczność. Na Starym Mieście czeka cię też sporo ulicznego jedzenia - od fast foodów po świeże owoce morza, ale ceny bywają zbliżone do restauracyjnych, zwłaszcza w okolicach promenady.

Restauracje i konoby - gdzie zjesz dobrze i nie przepłacisz

W Splicie nie musisz wydawać majątku, żeby zjeść dobrze. Owszem, w samym centrum, przy samym Pałacu Dioklecjana, znajdziesz lokale z widokiem na zabytki i cenami jak w Dubrowniku - za prostą pizzę czy makaron zapłacisz tam 15-20 euro. Ale wystarczy skręcić w jedną z bocznych uliczek starego miasta, a trafisz na konoby, gdzie porcja domowego risotta z owocami morza kosztuje 10-12 euro, a lokalne wino w karafce - 5-6 euro. Kluczem jest unikanie głównych ciągów turystycznych i szukanie miejsc, gdzie przy wejściu wiszą karty dań po chorwacku, a nie tylko po angielsku.

Jeśli chcesz zjeść szybko i tanio, postaw na uliczne jedzenie. W okolicach targu Pazar znajdziesz budki z ćevapčići (około 4-5 euro za porcję z bułką) i burekiem (2-3 euro). To idealna opcja na lunch między zwiedzaniem. Obiad w restauracji rybnej poza starówką, na przykład w dzielnicy Varoš, to wydatek rzędu 15-18 euro za danie główne, ale porcje są solidne, a ryba prosto z morza. Warto też sprawdzić menu dnia (marenda) w godzinach 11-14 - często za 8-10 euro dostajesz zupę, drugie danie i sałatkę.

Pamiętaj, że w sezonie 2026 ceny w Splicie mogą być o 5-10% wyższe niż w 2026 roku, głównie przez inflację w strefie euro i rosnące koszty transportu. Dlatego jeśli masz dostęp do kuchni w swoim apartamencie, warto zrobić zakupy w supermarkecie (jak Tommy czy Konzum) albo na targu. Za lokalne warzywa, ser i oliwę zapłacisz grosze w porównaniu do restauracji. A kolację w konobie zaplanuj na późniejszą porę - po 20:00 często są wolne stoliki, a obsługa ma więcej czasu, żeby polecić ci coś z karty, czego nie znajdziesz w przewodnikach.

Zakupy spożywcze w 2026 roku - ceny w Lidlu, Tommy i na targu

Bustling street scene in downtown Luanda, Angola with historic and modern buildings.
Zdjęcie: basunga visual

Planując wakacje w Splicie w 2026 roku, warto od razu oszacować, ile wydasz na jedzenie ze sklepu. Ceny w popularnych sieciach, takich jak Lidl czy lokalny Tommy, nie odbiegają dramatycznie od tych w Polsce, ale różnice bywają zaskakujące. Bochenek chleba to koszt około 5-6 zł, a litr mleka zamkniesz w 4 zł. Za to masło, sery i wędliny potrafią być droższe nawet o 20-30 procent, szczególnie w sezonie. Jeśli planujesz gotować w apartamencie z klimatyzacją, opłaca się zrobić zapas wody i makaronu - ceny podstawowych produktów są stabilne, ale w sklepach przy samym starym mieście znajdziesz już marżę turystyczną. W Lidlu często trafisz na promocje na lokalne oliwy i wina, które są tańsze niż w Polsce.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na targu, zwłaszcza na słynnym Pazarze obok pałacu Dioklecjana. To miejsce, gdzie splicie (mieszkańcy Splitu) robią codzienne zakupy, a ty możesz kupić świeże owoce morza, warzywa i sery wprost od rolników. Ceny są negocjowalne, ale nie spodziewaj się cen z bazaru w małym miasteczku - za kilogram brzoskwiń zapłacisz około 10-12 zł, a za ser pag (twardy, owczy) nawet 40-50 zł. Targ to także najlepsze źródło suszonych fig i lawendy, które świetnie sprawdzą się jako pamiątki. W porównaniu do supermarketów, na targu wygrasz jakością, ale przegrasz ceną na podstawowych produktach jak mąka czy cukier.

Jeśli szukasz oszczędności, kombinuj: śniadania i kolacje rób z zakupów w Tommy lub Lidlu, a na lunch wybierz uliczne jedzenie lub fast food z owocami morza. Ceny w sklepach przy głównych trasach autobusów i parkingach są zbliżone, ale warto unikać tych w samym centrum miasta, gdzie za butelkę wody zapłacisz nawet dwa razy więcej. Planując split ceny 2026, pamiętaj, że na targu najlepiej kupować rano, gdy towary są najświeższe, a sprzedawcy bardziej skłonni do negocjacji. Dzięki temu zaoszczędzisz na jedzeniu, a resztę budżetu przeznaczysz na bilety do muzeum archeologicznego czy rejs wokół Dubrownika.

Komunikacja miejska, Uber i wypożyczalnie - jak tanio poruszać się po Splicie

Po Splicie najwygodniej poruszasz się pieszo, zwłaszcza w obrębie starego miasta i Pałacu Dioklecjana. Samochodem i tak tam nie wjedziesz, a spacer to najlepszy sposób, żeby poczuć klimat wąskich uliczek. Jeśli jednak planujesz wypady poza centrum, na przykład do plaż na półwyspie Marjan albo do pobliskiego Trogiru, przyda ci się transport publiczny. Autobusy miejskie są tanie - bilet kupisz u kierowcy za około 1,5 euro, a w kiosku jeszcze taniej. Rozkład jazdy znajdziesz na przystankach i w aplikacji Promet Split, która działa po polsku. Uważaj tylko w sezonie, bo autobusy bywają zapchane turystami, a klimatyzacja nie zawsze daje radę.

Jeśli zależy ci na czasie, postaw na Ubera lub Bolt. Przejazd z lotniska do centrum Splitu kosztuje około 25-30 euro, podczas gdy taksówka z postoju potrafi być dwa razy droższa. W mieście krótki kurs między dzielnicami to wydatek rzędu 5-8 euro. Alternatywą są wypożyczalnie samochodów - ceny zaczynają się od 40 euro za dobę, ale dochodzi koszt benzyny (około 1,5 euro za litr) i parkingu. W centrum za postój zapłacisz 1-2 euro za godzinę, a pod samym pałacem nawet więcej. W sezonie lepiej zostawić auto na płatnym parkingu na obrzeżach i przesiąść się w autobus.

Dla bardziej aktywnych są rowery i hulajnogi elektryczne. Wypożyczalnie znajdziesz wzdłuż promenady Riva, a stawki zaczynają się od 10 euro za godzinę. To fajna opcja, jeśli chcesz zwiedzić Muzeum Archeologiczne czy wjechać na wzgórze Marjan bez męczenia nóg. Pamiętaj tylko, że w starym mieście nie wszędzie wjedziesz, a chodniki są wąskie i pełne ludzi. Najlepiej zaplanować trasę tak, żeby uniknąć tłoku, zwłaszcza w lipcu i sierpniu, gdy Split pęka w szwach.

Promy i katamarany - ceny rejsów na Hvar, Brač i Vis prosto z nabrzeża

Splickie nabrzeże to nie tylko deptak i widok na morze, ale przede wszystkim główny dworzec morski dla całej środkowej Dalmacji. Jeśli planujesz wakacje na wyspach, nie musisz jechać na drugi koniec miasta - promy i katamarany odpływają dosłownie kilka kroków od Pałacu Dioklecjana. W 2026 roku ceny biletów znów poszły w górę, ale wciąż da się ogarnąć rejs bez przepłacania, zwłaszcza jeśli kupujesz bilety z wyprzedzeniem przez oficjalne aplikacje przewoźników.

Najpopularniejsze kierunki to Brač i Hvar, bo są najbliżej. Bilet w jedną stronę na katamaran do Supetaru na Braču kosztuje około 6-8 euro od osoby, a rejs trwa ledwie 50 minut. Na Hvar dopłyniesz za 8-10 euro, ale uwaga - w sezonie letnim katamarany bywają zapchane, więc warto przyjść na przystań 20 minut wcześniej. Z kolei Vis to dłuższa przeprawa, bo prawie dwie godziny, i cena skacze do 12-14 euro. Jeśli podróżujecie w grupie, opłaca się sprawdzić oferty powrotne - nie ma tu zniżek grupowych, ale bilet tam i z powrotem bywa o 10-15% tańszy niż dwa osobne.

Dużym ułatwieniem jest to, że wszystkie promy i katamarany startują z tego samego miejsca - z nabrzeża tuż przy starówce. Nie musisz kombinować z autobusami ani taksówkami. W 2026 roku pojawiły się też nowe połączenia sezonowe na mniej oczywiste wyspy, jak Šolta, gdzie bilety są o 2-3 euro tańsze, a tłumów zdecydowanie mniej. Pamiętaj tylko, że rozkład jazdy zmienia się w zależności od miesiąca - w czerwcu i wrześniu rejsów jest mniej niż w lipcu i sierpniu, więc lepiej sprawdzić godziny na stronie Jadroliniji czy Krilo jeszcze przed wyjazdem. Na miejscu, w centrum Splitu, znajdziesz też automaty biletowe i punkty informacji turystycznej, gdzie kupisz bilet bez kolejki - unikniesz wtedy stania w słońcu na nabrzeżu.

Płatne plaże, leżaki i sporty wodne - ukryte koszty leniuchowania nad Adriatykiem

Plaże w Splicie i okolicach to nie tylko woda i słońce, ale też całkiem sporo wydatków, o których łatwo zapomnieć, pakując się na wakacje. Jeśli myślisz, że kąpiel w Adriatyku nic nie kosztuje, to masz rację tylko do momentu, gdy zechcesz usiąść. Na popularnych miejskich plażach, jak Bacvice czy Ovcice, leżak z parasolem to wydatek rzędu 20-30 euro za dzień w sezonie. W 2026 roku te stawki raczej nie spadną, bo popyt regularnie przewyższa podaż. Dla czteroosobowej rodziny samo rozłożenie się na piasku może kosztować więcej niż obiad w dobrej konobie na starym mieście.

Do tego dochodzą sporty wodne - wypożyczenie skutera wodnego na 15 minut to około 50-70 euro, a parasailing czy banan za osobę to kolejne 30-40 euro. Owszem, możesz rzucić ręcznik na betonowe molo za darmo, ale w szczycie sezonu o wolną skałę przy plaży Kasjuni walczą tłumy od 8 rano. Warto też wiedzieć, że część plaż w okolicy Splitu, zwłaszcza te przy hotelach na półwyspie Marjan, jest płatna nawet za wejście albo zarezerwowana wyłącznie dla gości. Jeśli podróżujesz z dziećmi i liczysz na atrakcje wodne, przygotuj budżet minimum 50 euro dziennie na same przyjemności nad wodą, nie licząc jedzenia i napojów z beach barów, gdzie ceny są o 30-40 procent wyższe niż w centrum miasta.

Z drugiej strony, możesz sporo zaoszczędzić, wybierając mniej oblegane lokalne plaże w okolicznych miejscowościach, jak Stobreč czy Žnjan, gdzie leżaki są tańsze albo w ogóle ich nie ma. Warto też kupić własny duży ręcznik i parasol w sklepie sieciowym na peryferiach - zestaw wyjdzie ci około 25-30 euro i posłuży przez cały wyjazd. Pamiętaj, że w Chorwacji w 2026 roku wciąż obowiązuje zakaz wnoszenia własnego jedzenia i napojów na komercyjne odcinki plaż, więc za colę czy lody zapłacisz tam jak w restauracji na starym mieście w Dubrowniku. Planuj więc leniuchowanie nad wodą z głową i nie daj się zaskoczyć rachunkom, które potrafią zjeść budżet przeznaczony na bilety do muzeum archeologicznego czy pałacu Dioklecjana.

Pałac Dioklecjana i inne atrakcje - za co naprawdę płacisz, a co zobaczysz za darmo

Pałac Dioklecjana to serce Splitu i punkt obowiązkowy każdej wycieczki. Co ważne, samo wejście na Stare Miasto i spacer po jego labiryncie uliczek nic nie kosztuje. Płacisz dopiero wtedy, gdy chcesz wejść do konkretnych pomieszczeń pałacu, jak podziemia czy katedra św. Dujama. Bilet łączony do kilku obiektów w obrębie pałacu kosztuje około 10-12 euro. Jeśli jesteś w grupie kilku osób, od razu robi się z tego spory wydatek, szczególnie w sezonie, gdy ceny rosną. Warto więc wcześniej sprawdzić, co tak naprawdę chcesz zobaczyć, zamiast kupować pakiet w ciemno.

Poza pałacem Split oferuje sporo darmowych atrakcji. Spacer po nabrzeżu Riva, obserwowanie jachtów i życia miasta to przyjemność, za którą nikt nie weźmie opłaty. Podobnie jest z widokiem z Marjanu - wzgórza, które daje panoramę na całe miasto i port. Wejście jest bezpłatne, a przy odrobinie szczęścia znajdziesz tam dzikie plaże, gdzie nie musisz płacić za leżaki. Z kolei Muzeum Archeologiczne czy Muzeum Sztuk Pięknych to już wydatek rzędu 6-8 euro od osoby, więc jeśli podróżujesz w czwórkę, licz się z kwotą 24-32 euro tylko za jeden obiekt. Na Starym Mieście trafisz też na uliczne jedzenie - porcja fast foodu z owocami morza to około 8-10 euro, podczas gdy w restauracji za ten sam posiłek zapłacisz 15-20 euro.

Jeśli planujesz wakacje w 2026 roku, split ceny mogą się jeszcze zmienić, ale już teraz widać trend podwyżek. Za litr benzyny zapłacisz około 1,6 euro, a parking w centrum to koszt 1-2 euro za godzinę, choć w sezonie zdarzają się stawki nawet 3 euro. Autobusy i transport publiczny są tańsze - bilet jednorazowy to około 1,5 euro, ale rozkład jazdy bywa mylący, zwłaszcza poza sezonem. Warto rozważyć wynajem mieszkania z klimatyzacją, bo w upały chłodzenie w pokoju to podstawa. Montaż klimatyzacji w hotelach jest standardem, ale w tańszych noclegach musisz sprawdzić, czy jest wliczona w cenę. Ceny noclegów w centrum Splitu zaczynają się od 60-80 euro za dobę w sezonie, ale jeśli zależy ci na oszczędnościach, szukaj kwater poza Starym Miastem, gdzie za podobny standard zapłacisz 40-50 euro.

Parking i benzyna - koszmar kierowcy w sezonie i jak go oswoić

Dojazd do Splitu własnym autem w sezonie to test cierpliwości, ale da się go przejść suchą stopą. Parking w centrum, zwłaszcza w okolicach Pałacu Dioklecjana, kosztuje od 2 do 4 euro za godzinę, a w szczycie sezonu miejsca znikają w minutę. Jeśli nie chcesz płacić 20-30 euro za dobę na płatnym parkingu w ścisłym centrum, lepiej zostawić samochód na obrzeżach. Przy lotnisku i w dzielnicach takich jak Spinut znajdziesz bezpłatne miejsca, a stamtąd w 15 minut dojedziesz autobusem nr 37 lub 17 na starówkę za 1,5 euro za bilet.

Ceny benzyny w Chorwacji w 2026 roku to około 1,60-1,70 euro za litr, więc pełny bak w trasie z Polski to wydatek rzędu 600-700 zł. Warto tankować przed granicą, bo w Słowenii i Chorwacji jest drożej. Klimatyzacja w aucie podczas upałów potrafi podnieść spalanie o 10-15%, a w korkach na wjeździe do Splitu możesz stracić godzinę i dodatkowe 2-3 litry paliwa. Rozsądniej zaparkować na P+R na przedmieściach i przesiąść się w autobusy lub taksówki, które za 10-15 euro dowiozą cię pod same mury Pałacu.

Dla kierowców z Polski zaskoczeniem bywa brak bezpłatnych miejsc w centrum po godzinie 18. W sezonie strefa płatnego parkowania obowiązuje do 23, a nawet 24. Jeśli planujesz zwiedzanie Starego Miasta i atrakcji takich jak Muzeum Archeologiczne, lepiej zapłacić 10 euro za cały dzień na parkingu podziemnym przy ulicy Hrvojeva. Montaż nawigacji z aktualnymi mapami Chorwacji i włączenie trybu omijania korków to podstawa - Google Maps w Splitu często sugeruje wąskie uliczki, którymi nie przejedzie większe kombi.

Ostatecznie, jeśli nie musisz wozić ze sobą całego bagażu na każdą wycieczkę, odpuść szukanie parkingu przy hotelu. Większość obiektów w starym mieście i tak nie ma własnych miejsc, a te komercyjne kosztują 15-25 euro za dobę. Lepiej zaparkować na tydzień za 50 euro na parkingu strzeżonym na Žnjan i do centrum dojeżdżać autobusem za 1,5 euro w jedną stronę. Oszczędzisz na benzynie, nerwach i czasie, który spędzisz na plaży zamiast w korku.

Split z dzieckiem albo w pojedynkę - dwie skrajne wersje budżetu na 2026

Planując wakacje w Splicie na 2026 rok, trzeba liczyć się z tym, że ceny będą zależeć przede wszystkim od tego, czy podróżujesz w pojedynkę, czy z dzieckiem. Samotny backpacker wyda na nocleg w hostelu ze współdzieloną łazienką około 180-250 zł za dobę, podczas gdy rodzina z jednym dzieckiem zapłaci za pokój w hotelu z klimatyzacją w centrum miasta nawet 600-800 zł. Split w sezonie to miasto dwóch prędkości - jeśli szukasz oszczędności, unikaj lokali gastronomicznych na starym mieście, gdzie ceny jedzenia potrafią być dwa razy wyższe niż kilkaset metrów dalej. Zamiast tego warto sprawdzić uliczne jedzenie, na przykład burek z serem za 15-20 zł, albo fast food z owocami morza w porcie, gdzie talerz z kalmarami kosztuje około 60 zł, a w restauracji na Riva - już 110 zł.

Transport to kolejny punkt, w którym budżet się rozjeżdża. Samotny podróżnik może spokojnie poruszać się autobusami komunikacji miejskiej - bilet jednorazowy to około 8 zł, a rozkład jazdy bez problemu sprawdzisz w aplikacji. Rodzina z autem musi doliczyć koszt parkingu w centrum (nawet 15-20 zł za godzinę) i benzynę, której litr w 2026 roku może kosztować około 7,50 zł. Dużo taniej wyjdzie zostawić samochód na płatnym parkingu poza ścisłym centrum i przesiąść się w autobusy albo pieszo ruszyć w stronę Pałacu Dioklecjana. Wstęp do samego pałacu jest bezpłatny, ale jeśli chcesz wejść do podziemi albo Katedry św. Dujama, bilet dla dorosłego to około 50-70 zł, a dla dziecka połowa.

Atrakcje turystyczne w Splicie łatwo dostosować do portfela. Muzeum Archeologiczne kosztuje około 40 zł za bilet normalny, a dzieci do lat 7 wchodzą za darmo. W pojedynkę możesz zaoszczędzić, kupując karnet na kilka muzeów, który wyjdzie taniej niż osobne bilety. Z kolei rodzina z dzieckiem doceni darmowe spacery po starym mieście, plażowanie na Bačvicach (leżaki kosztują około 30 zł za dzień) albo rejs do pobliskiego Trogiru, gdzie bilet dla dorosłego to 60 zł, a dla dziecka 30 zł. W 2026 roku Split nie będzie najtańszym miejscem w Chorwacji, ale jeśli unikniesz pułapek na turystów i zaplanujesz wydatki z głową, zarówno singiel, jak i rodzina znajdą tu opcje na każdą kieszeń.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski