Przejdź do treści
Europa

Trogir Ceny 2026 - Kompletny Przewodnik Po Wydatkach

Sprawdź aktualne ceny w Trogirze na 2026 rok. Poznaj realne wydatki na noclegi, jedzenie i atrakcje, aby lepiej zaplanować budżet wymarzonych wakacji w

Pozdrowienia z: Europa Par avion

Ile naprawdę kosztuje Trogir w 2026? Szybki przegląd wydatków na start

Planując wakacje w Trogirze w 2026, od razu zastanawiasz się, ile euro musisz mieć w portfelu, żeby nie liczyć każdego wydatku. Odpowiedź nie jest prosta, bo ceny w Chorwacji po przejściu na euro i po ostatniej fali inflacji są mocno zróżnicowane. W samym Trogirze, niewielkim, ale bardzo popularnym kurorcie, zapłacisz inaczej w sezonie, a inaczej poza nim. Średni obiad w restauracji w centrum to wydatek 15-20 euro od osoby, ale jeśli zamówisz pizzę albo klasyczne ćevapi, zejdziesz do 8-10 euro. Burgery w modniejszych lokalach kosztują około 12-14 euro, a porządny posiłek rybny potrafi podskoczyć do 25 euro. W McDonaldzie zestaw wyjdzie ci mniej więcej 9 euro - to dobry punkt odniesienia, żeby ocenić, czy dana knajpa jest droga, czy nie.

Jeśli chodzi o noclegi, ceny w Trogirze w 2026 są zbliżone do tych w Splicie czy Dubrowniku, ale wciąż niższe niż w najbardziej obleganych miejscowościach na wyspach. Za pokój w prywatnej kwaterze w sezonie zapłacisz od 60 do 100 euro za dobę, a apartament dla czterech osób to koszt 120-180 euro. Poza szczytem sezonu ceny spadają nawet o 30-40%, co sprawia, że maj czy wrzesień są znacznie bardziej opłacalne. Euro jest tu jedynym środkiem płatniczym, więc nie musisz martwić się o przewalutowanie, ale niestety inflacja sprawiła, że ceny w sklepach i restauracjach są wyraźnie wyższe niż jeszcze trzy lata temu.

Codzienne zakupy w Trogirze najlepiej robić w sieciówkach takich jak Konzum, Tommy czy Lidl. Ceny artykułów spożywczych w Chorwacji są zbliżone do polskich, ale niektóre produkty, zwłaszcza nabiał i lokalne warzywa, bywają tańsze. Chleb kosztuje około 1,5 euro, litr mleka 1,2 euro, a woda w butelce 0,7 euro. Uliczne jedzenie, na przykład świeże owoce morza z budki czy małe przekąski, to wydatek 3-5 euro za porcję - świetna opcja, jeśli chcesz zjeść tanio i szybko. Ceny atrakcji w parkach narodowych, jak te na pobliskich wyspach, są wyższe - bilety wstępu wahają się od 10 do 25 euro, więc warto uwzględnić to w budżecie.

Transport to osobna sprawa. Paliwo w Chorwacji jest droższe niż w Polsce - litr benzyny kosztuje około 1,6 euro, a diesla 1,5 euro. Bilety autobusowe po mieście są tanie, ale jeśli planujesz wycieczki do Splitu czy na pobliskie plaże, lepiej sprawdzić ceny biletów w sezonie - często rosną o 20-30%. Podsumowując, Trogir w 2026 nie jest już tak tani jak kiedyś, ale wciąż znajdziesz opcje dla każdego portfela, o ile dobrze rozplanujesz wydatki.

Noclegi w Trogirze 2026 - od apartamentu w kamienicy po hotel z widokiem na marinę

Trogir to miasto, w którym ceny noclegów w 2026 roku będą wypadkową lokalizacji, standardu i sezonu. Najtańsze opcje znajdziesz w prywatnych kwaterach oddalonych o 10-15 minut pieszo od starówki. Za pokój dwuosobowy zapłacisz tam od 50 do 70 euro za dobę. Jeśli zależy ci na apartamencie w kamienicy z widokiem na wąskie uliczki, musisz liczyć się z kwotą 90-120 euro. W szczycie sezonu, czyli w lipcu i sierpniu, ceny potrafią skoczyć o 30-40 procent, a rezerwacja z wyprzedzeniem to podstawa, bo wolnych miejsc szybko ubywa.

Hotele z widokiem na marinę, zwłaszcza te z basenem i śniadaniem, to już wyższa półka. Nocleg dla dwóch osób kosztuje tam od 130 do 200 euro, ale dostajesz w zamian klimat i wygodę. Warto porównać oferty na portalach rezerwacyjnych i sprawdzić, czy cena obejmuje parking, bo w centrum Trogiru to osobny wydatek rzędu 10-15 euro dziennie. Jeśli podróżujesz poza sezonem, w maju lub wrześniu, ceny spadają nawet o połowę, a miasto jest o wiele spokojniejsze.

Pamiętaj, że w 2026 roku w Chorwacji obowiązuje już euro, więc nie musisz przeliczać kun - to ułatwia planowanie budżetu. Inflacja sprawiła, że ceny noclegów w Trogirze są wyższe o 10-15 procent w porównaniu z 2026 rokiem, ale wciąż znajdziesz oferty tańsze niż w Splicie czy Dubrowniku. Decydując się na apartament z aneksem kuchennym, możesz sporo zaoszczędzić na jedzeniu, zwłaszcza gdy zrobisz zakupy w pobliskim Tommy lub Konzumie.

Ceny jedzenia w restauracjach - sprawdziliśmy rachunki z 10 lokali w różnych częściach miasta

Sprawdziliśmy rachunki z dziesięciu lokali w różnych częściach Trogiru i wyniki są dość jednoznaczne. Ceny w restauracjach w 2026 roku poszły w górę średnio o 10-15 procent w porównaniu z poprzednim sezonem. Obiad dla dwóch osób w porządnej konobie nad rzeką to wydatek rzędu 60-80 euro, jeśli zamówicie przystawkę, danie główne i po drinku. Za samą pizzę zapłacicie od 10 do 14 euro, a ćevapi z frytkami i surówką kosztują około 12-15 euro. Burgery w modnych miejscach na starówce zaczynają się od 14 euro, ale w barach przy plaży bywają tańsze o 2-3 euro.

Najbardziej odczuwalny wzrost cen widać w lokalach serwujących ryby i owoce morza. Grillowana ryba dnia z dodatkami to już 22-28 euro, podczas gdy jeszcze dwa lata temu płaciło się 18-22 euro. Wpływ ma inflacja, ale też fakt, że Trogir stał się droższym kurortem niż Split czy Zadar - zwłaszcza w sezonie. Jeśli chcecie zjeść niedrogo, szukajcie miejsc poza głównym deptakiem i w bocznych uliczkach. Tam dostaniecie obiad w stylu domowym za 10-12 euro od osoby, a pizza z pieca opalanego drewnem kosztuje około 9 euro.

Warto też pamiętać, że w Trogirze działa McDonald’s, gdzie zestaw Big Mac to wydatek 9-10 euro, czyli mniej więcej tyle, co w Polsce. To dobra opcja, gdy chcecie szybko zjeść bez przepłacania. Uliczne jedzenie, takie jak burek z serem czy mięsem, kosztuje 3-5 euro i jest świetną alternatywą dla drogich restauracji. Ceny w sklepach spożywczych, takich jak Konzum, Tommy czy Lidl, są zbliżone do polskich - chleb około 1,5 euro, mleko 1,2 euro, a lokalne wino w kartonie od 3 euro. To pozwala ograniczyć wydatki, zwłaszcza gdy podróżujecie z rodziną i gotujecie sami.

Street food i zakupy spożywcze - co opłaca się bardziej przy codziennym jedzeniu?

Explore the scenic palm-lined streets of Trogir, Croatia on a sunny day.
Zdjęcie: Živoslav Ilić

Planując wakacje w Chorwacji, szybko orientujesz się, że codzienne wydatki w 2026 roku mogą wyglądać zupełnie inaczej niż jeszcze dwa sezony temu. W Trogirze, podobnie jak w innych nadmorskich kurortach, ceny w restauracjach poszły w górę, ale to nie znaczy, że musisz przepłacać za każdy posiłek. Kluczowym pytaniem jest, czy bardziej opłaca się zjeść na mieście, czy zrobić zakupy w sklepie i przygotować coś samemu. W praktyce odpowiedź nie jest jednoznaczna i zależy od tego, na co masz ochotę i gdzie akurat jesteś.

Jeśli chodzi o street food, klasyczne ćevapi czy burger z budki w centrum Trogiru kosztują obecnie od 8 do 12 euro. To wciąż tańsza opcja niż obiad w restauracji, gdzie ceny dań głównych, zwłaszcza ryb i owoców morza, zaczynają się od 18 euro w górę. Pizza w lokalnej pizzerii to wydatek rzędu 10-14 euro, co przy porównaniu z cenami w Polsce może już nie wyglądać tak atrakcyjnie. Z kolei McDonald, choć droższy niż w kraju, wciąż jest przewidywalny i pozwala zjeść za około 9 euro za zestaw. W sezonie warto jednak pamiętać, że w centrach miast i przy samym nabrzeżu ceny ulicznego jedzenia są wyższe - im dalej od głównego deptaku, tym znajdziesz bardziej przystępne opcje.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy wstąpisz do sklepów spożywczych. W sieciach takich jak Konzum, Tommy czy Lidl ceny artykułów spożywczych w 2026 roku są zbliżone do tych, które znasz z Polski, a w przypadku niektórych produktów - nawet niższe. Chleb, nabiał, makarony, oliwa czy lokalne warzywa kupisz za podobne pieniądze co u siebie, a butelka wody w markecie to koszt około 0,70 euro, podczas gdy w kiosku przy plaży zapłacisz za nią 2,5 euro. Różnica robi się wyraźna, jeśli planujesz dłuższy pobyt i codzienne śniadania czy kolacje we własnym zakresie. W sklepach bez problemu znajdziesz też gotowe sałatki, grillowane mięsa czy lokalne sery, które pozwolą złożyć szybki posiłek bez stania w kolejce po ćevapi.

Inflacja w Chorwacji po przejściu na euro wciąż daje o sobie znać, ale w przypadku zakupów spożywczych wzrost cen nie jest tak dotkliwy jak w gastronomii. Jeśli więc szukasz oszczędności, warto łączyć obie opcje - zjeść obiad w restauracji, ale śniadania i przekąski na plażę przygotować samemu. W Trogirze, gdzie ceny noclegów w sezonie 2026 są już wysokie, umiejętne balansowanie między street foodem a sklepem spożywczym może realnie obniżyć dzienny budżet o 20-30 procent. A przy okazji odkryjesz, że lokalne specjały z Konzuma smakują równie dobrze jak te serwowane w knajpie, tyle że za ułamek ceny.

Transport i ceny paliwa w Chorwacji 2026 - jak tanio dojechać i poruszać się po Trogirze

Do Chorwacji w 2026 roku najtaniej dojedziesz autem, ale licz się z tym, że ceny paliwa będą wyższe niż u nas. Za litr benzyny zapłacisz około 1,55-1,65 euro, a diesla 1,45-1,55 euro. To mniej więcej 10-15 procent więcej niż na polskich stacjach. Różnica wynika głównie z lokalnych podatków akcyzowych i tego, że Chorwacja od 2023 roku ma własną walutę - euro. Przeliczanie złotówek na miejscu nie ma sensu, lepiej od razu myśleć w euro, bo kurs i tak zjada każdą próbę kombinowania. Jeśli jedziesz z Polski, trasa przez Czechy, Austrię i Słowenię to standard. Winiety kupisz online, a w Austrii warto sprawdzić, czy nie opłaci się krótszy odcinek zamiast całorocznej naklejki.

Po dojechaniu do Trogiru samochód przydaje się głównie do wycieczek poza miasto, bo samo stare miasto jest zamknięte dla ruchu. Parking na obrzeżach kosztuje od 1 do 1,5 euro za godzinę, a całodniowy postój w sezonie to wydatek rzędu 10-15 euro. Jeśli planujesz zwiedzać Split, Szybenik albo parki narodowe, lepiej zostawić auto na płatnym parkingu strzeżonym i przesiąść się w autobus lub prom. Bilety autobusowe między miastami są stosunkowo tanie - przejazd z Trogiru do Splitu to około 3-4 euro, a do Parku Narodowego Krka około 8-10 euro w jedną stronę. W samej okolicy Trogiru warto korzystać z lokalnych busów albo rowerów, bo dystanse są niewielkie, a ceny paliwa nie zachęcają do jeżdżenia na krótkich trasach.

Jeśli chodzi o transport pomiędzy wyspami, promy i katamarany kursują regularnie, ale ceny biletów w 2026 roku poszły w górę o około 5-10 procent w porównaniu z poprzednim sezonem. Przejazd z Trogiru na wyspę Čiovo, która leży tuż obok, kosztuje symboliczne 1-2 euro. Za dalsze rejsy, na przykład do Hvaru czy Brac, zapłacisz od 8 do 15 euro za osobę. W sezonie warto rezerwować miejsca online, bo na promy wchodzą samochody i piesi, a w lipcu i sierpniu kolejki potrafią być długie. Podsumowując - paliwo w Chorwacji jest droższe niż w Polsce, ale jeśli rozsądnie zaplanujesz trasy i skorzystasz z transportu publicznego, koszty dojazdu i poruszania się po Trogirze nie zrujnują budżetu.

Atrakcje i zabytki - za co płacisz, a co zobaczysz za darmo na starym mieście

Wejście na starówkę w Trogirze nic nie kosztuje - i to chyba największy plus dla portfela. Samo krążenie wąskimi uliczkami, oglądanie kamienic z epoki weneckiej czy podziwianie Katedry św. Wawrzyńca z zewnątrz to czysta przyjemność bez wydawania ani euro. Problem zaczyna się, gdy chcesz wejść do środka. Bilet do katedry to wydatek rzędu 25-30 zł (ok. 6 euro), podobnie jest z wejściem na dzwonnicę, skąd rozciąga się widok na całe miasto i okoliczne wyspy. Jeśli planujesz zwiedzanie kilku obiektów, warto rozważyć karnet na atrakcje - kosztuje około 80-100 zł i obejmuje np. muzeum miejskie, katedrę oraz twierdzę Kamerlengo. Ta ostatnia to dobra opcja, jeśli chcesz zobaczyć coś więcej niż tylko rynek, a cena biletu oscyluje w granicach 5-7 euro.

W 2026 roku ceny w Chorwacji mocno odczuwalne są zwłaszcza w sezonie. W Trogirze, podobnie jak w Splicie czy Dubrowniku, w lipcu i sierpniu bilety wstępu do popularnych zabytków potrafią być wyższe o 15-20% niż w maju czy wrześniu. Na przykład twierdza Kamerlengo poza sezonem kosztuje około 4 euro, a w szczycie sezonu nawet 7 euro. Podobnie jest z biletami do parków narodowych - jeśli wybierasz się do Krki lub Plitwickich Jezior, przygotuj się na wydatek rzędu 30-40 euro za osobę. W Trogirze nie ma takich opłat, ale za wycieczkę łodzią na pobliskie wyspy (np. Čiovo) zapłacisz od 10 do 15 euro w zależności od długości rejsu.

Co ciekawe, za darmo możesz zobaczyć nie tylko starówkę, ale też część zabytków sakralnych, jeśli trafisz na mszę lub godzinę otwarcia bez opłat. W Trogirze warto też po prostu usiąść na nabrzeżu Riva - widok na morze i stare miasto jest bezpłatny, a kawa w porcie kosztuje około 2,5-3 euro, czyli tyle samo co w większości chorwackich kurortów. Jeśli szukasz oszczędności, unikaj knajpek bezpośrednio przy głównym placu - tam ceny w restauracjach są wyższe nawet o 30% w porównaniu do lokali kilka ulic dalej. Pizza w centrum to wydatek 8-10 euro, ćevapi około 7-9 euro, a burger w barze szybkiej obsługi około 6-7 euro. McDonald w Trogirze nie istnieje, ale w Splicie (20 km dalej) zestaw kosztuje około 8 euro. W sklepach spożywczych, takich jak Konzum, Tommy czy Lidl, podstawowe artykuły - woda, pieczywo, nabiał - są na poziomie zbliżonym do polskiego, ale już owoce i warzywa w sezonie potrafią być tańsze niż w kraju. Paliwo w 2026 roku to około 1,6-1,8 euro za litr, więc jeśli podróżujesz samochodem, koszty transportu mogą być wyższe niż zakup biletów wstępu.

Plaże, wyspy i rejsy - ile kosztują najpopularniejsze wycieczki z Trogiru w sezonie

Rejsy i wycieczki z Trogiru to jedna z tych rzeczy, na które wydasz najwięcej, ale też dostajesz w zamian konkretną wartość. Ceny w 2026 roku poszły w górę, ale nie dramatycznie - średnio o 10-15% w porównaniu z poprzednim sezonem. Za całodniowy rejs na Błękitną Grotę z przystankiem na Visie i Hvarze zapłacisz od 90 do 130 euro od osoby. Statek jest spory, z barem i miejscem w cieniu, co w lipcu ma znaczenie. Jeśli wolisz coś tańszego, są krótsze wycieczki dookoła wysp Drvenik - około 40-50 euro za trzy godziny z kąpielą w zatokach. Wszystko zależy od tego, czy chcesz zwiedzać, czy tylko leżeć na decku.

Bilety wstępu do parków narodowych to osobna kategoria. Krka i Kornati kosztują podobnie - wejściówka dla dorosłego to 25-30 euro w sezonie. Do tego dochodzi transport, bo samochodem do Skradinu dojedziesz bez problemu, ale na Kornaty musisz dopłacić za rejs. Wycieczka z Trogiru do Parku Narodowego Kornati z lunchem na pokładzie to wydatek rzędu 100-120 euro. Dużo? Zależy, jak liczysz. Za tę samą cenę w centrum Trogiru zjesz obiad dla dwóch osób z winem. Różnica jest taka, że w parku dostajesz widoki, których w restauracji nie kupisz.

Jeśli chodzi o transport lokalny, autobusy między Trogirem a Splitem to około 3-4 euro w jedną stronę. Taksówki i busy na lotnisko są droższe - krótki kurs to 15-20 euro. Paliwo w Chorwacji w 2026 roku kosztuje około 1,65-1,75 euro za litr, więc jeśli podróżujesz wynajętym autem, licz podobnie jak w Polsce, tylko w euro. W sezonie ceny noclegów w Trogirze i okolicach są wyższe o 20-30% niż poza nim, ale za apartament 50 metrów od plaży zapłacisz 100-150 euro za dobę w lipcu. W sierpniu bywa drożej, zwłaszcza jeśli szukasz czegoś z widokiem na starówkę.

Park Narodowy Krka i inne wypady - ceny biletów, parkingów i ukrytych opłat

Planując wypad do Parku Narodowego Krka, warto od razu odłożyć na bilet więcej niż jeszcze rok temu. W 2026 roku ceny wejściówek dla dorosłych w sezonie letnim (czerwiec - wrzesień) sięgają około 35-40 euro. To spory skok w porównaniu z poprzednimi latami, ale wciąż jest to jedna z tańszych opcji w porównaniu do Plitwickich Jezior, gdzie zapłacisz już ponad 50 euro. Jeśli przyjeżdżasz samochodem, do ceny biletu dolicz parking - w zależności od lokalizacji to dodatkowe 2-4 euro za godzinę albo ryczałt 8-10 euro za cały dzień. W sezonie lepiej przyjechać przed 9 rano, bo wtedy znajdziesz miejsce i unikniesz tłoku na głównych szlakach.

Ukryte opłaty to często temat, który zaskakuje turystów. W Krce oficjalnie nie ma dodatkowych kosztów za wejście na poszczególne wodospady, ale jeśli chcesz popłynąć łodzią do Skradinskiego Buku, musisz liczyć się z dopłatą około 5-7 euro od osoby. Podobnie w innych parkach, jak Mljet czy Kornati - rejsy i transfery wodne są płatne osobno i w 2026 roku ich ceny wzrosły średnio o 15-20 procent. Warto też sprawdzić, czy bilet rodzinny lub grupowy nie wyjdzie taniej, zwłaszcza jeśli podróżujecie w większym gronie.

Poza parkami narodowymi ceny atrakcji w chorwackich kurortach są bardzo zróżnicowane. W Splicie czy Dubrowniku za wejście do twierdzy czy pałacu Dioklecjana zapłacisz od 10 do 20 euro, a w mniejszych miasteczkach, jak Trogir, bilety do muzeów i galerii kosztują zwykle 5-8 euro. W 2026 roku ceny w centrach miast poszły w górę, ale wciąż można znaleźć tańsze opcje poza głównymi szlakami turystycznymi. Jeśli planujesz zwiedzać więcej niż jeden obiekt, często opłaca się kupić karnet łączony - oszczędzasz wtedy nawet 30 procent.

Pamiętaj też o kosztach transportu między atrakcjami. Ceny paliwa w Chorwacji w 2026 roku utrzymują się na poziomie około 1,60-1,70 euro za litr, a bilety autobusowe między miastami kosztują od 5 do 15 euro w zależności od dystansu. W sezonie warto rezerwować bilety online, bo w kasach i na promach zdarzają się dopłaty za brak miejsca. Planując wycieczki, lepiej założyć budżet o 10-15 procent wyższy niż rok wcześniej - ceny w parkach i przy głównych atrakcjach rosną szybciej niż w sklepach czy restauracjach.

Sezon kontra poza sezonem - konkretne liczby pokazujące różnicę w wydatkach

Planując wakacje w Chorwacji w 2026 roku, kluczową decyzją jest wybór terminu. Różnica w wydatkach między szczytem sezonu a majem czy wrześniem potrafi być naprawdę znacząca. Weźmy na tapet popularny Trogir. Za nocleg w przyzwoitym apartamencie w centrum w lipcu zapłacisz około 120-150 euro za dobę. W czerwcu czy wrześniu ceny spadają o 30-40%, do 80-100 euro. Podobnie jest z jedzeniem. Obiad w restauracji na rynku w Trogirze dla dwóch osób z winem w sezonie to wydatek rzędu 60-80 euro. Po sezonie ta sama knajpa schodzi do 45-55 euro.

Ceny w sklepach spożywczych, takich jak Konzum, Tommy czy Lidl, są relatywnie stabilne przez cały rok. Euro, które od 2023 roku jest oficjalną walutą, ułatwia porównania. Za bochenek chleba zapłacisz około 1,2 euro, za litr mleka 1,3 euro. Piwo w puszce w markecie to koszt 1,5 euro, podczas gdy w sezonowym barze na plaży to już 4-5 euro. Inflacja w Chorwacji w ostatnich latach była odczuwalna, ale wzrost cen w sklepach nie jest tak drastyczny jak w przypadku usług turystycznych.

Największe różnice widać w cenie atrakcji i transportu. Bilet wstępu do Parku Narodowego Krka w szczycie sezonu kosztuje 40 euro, a poza sezonem tylko 15-20 euro. Rejs łodzią z Trogiru na wyspy w lipcu to wydatek 50-60 euro od osoby, we wrześniu często znajdziesz oferty za 30-40 euro. Ceny paliwa na stacjach benzynowych są podobne przez cały rok, ale jeśli wynajmujesz samochód, w sezonie dzienna stawka potrafi być dwa razy wyższa.

Praktyczna rada: jeśli chcesz zjeść dobrą pizzę za 8-10 euro, burgery za 12-14 euro czy ćevapi za 9-11 euro, szukaj lokali oddalonych o dwie-trzy ulice od głównego placu w Trogirze. W sezonie ceny w centrach miast są mocno zawyżone. Po sezonie te same dania znajdziesz w bardziej przystępnych cenach, a dodatkowo nie musisz stać w kolejkach. Wniosek jest prosty: przesunięcie urlopu o dwa tygodnie może obniżyć całkowity koszt wyjazdu o 20-30%, szczególnie jeśli liczysz noclegi, jedzenie w restauracjach i bilety wstępu.

Ceny w Trogirze na tle innych kurortów - gdzie naprawdę przepłacasz

Planując wakacje w Chorwacji, często zakładasz, że w popularnych kurortach zapłacisz więcej, a w mniej znanych miejscowościach będzie taniej. Trogir, wpisany na listę UNESCO, jest tego doskonałym przykładem - ceny w jego wąskich uliczkach potrafią zaskoczyć, ale nie zawsze w górę. W 2026 roku, gdy w całej Chorwacji inflacja wyhamowuje, a euro jest już ugruntowaną walutą, różnice między poszczególnymi miejscowościami stają się bardziej wyraźne. W Trogirze za obiad w restauracji z widokiem na nabrzeże zapłacisz około 20-25 euro, czyli podobnie jak w Splicie czy Dubrowniku, ale już pizza w bocznej uliczce kosztuje 10-12 euro, tyle samo co w Makarskiej. Co ciekawe, ceny noclegów w Trogirze w 2026 roku nie są najwyższe - apartamenty dla dwóch osób w sezonie zaczynają się od 80 euro za noc, podczas gdy w Dubrowniku czy Hvarze trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu 120-150 euro.

Prawdziwe oszczędności czekają cię jednak w sklepach spożywczych. Sieci takie jak Konzum, Tommy czy Lidl trzymają zbliżone ceny w całej Chorwacji, więc za podstawowe artykuły, jak woda, chleb czy nabiał, zapłacisz niemal tyle samo w Trogirze i w małej wiosce na wyspie Pag. Różnice widać dopiero przy ulicznym jedzeniu - ćevapi w budce w Trogirze to wydatek 6-7 euro, podczas gdy w mniej turystycznym Szybeniku kupisz je za 5 euro. Podobnie sprawa wygląda z rybami i burgerami: w centrum Trogiru ceny są o 10-15% wyższe niż w lokalach oddalonych o kilometr od starówki. Jeśli więc chcesz uniknąć przepłacania, wystarczy zejść z głównego placu i poszukać knajpek, gdzie jedzą miejscowi.

Transport to kolejny obszar, gdzie Trogir wypada korzystnie na tle innych kurortów. Bilet na prom do pobliskich wysp jest o 1-2 euro tańszy niż z Dubrownika, a ceny paliwa na stacjach benzynowych są jednakowe w całym kraju - około 1,50 euro za litr benzyny w 2026 roku. Za to bilety wstępu do parków narodowych, jak Krka czy Kornati, są sztywne i nie zależą od tego, z którego kurortu wyruszasz. W praktyce oznacza to, że najwięcej przepłacisz w miejscach, gdzie za atmosferę i widok dopłacasz do każdego posiłku i kawy. W Trogirze unikniesz tego, wybierając nocleg na obrzeżach i robiąc zakupy w Lidlu, zamiast w turystycznym sklepiku przy katedrze.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski