Plaże Szarm el-Szejk bez tajemnic: gdzie woda jest najcieplejsza, a piasek najdrobniejszy
Wyobrażasz sobie Szarm el-Szejk jako jeden długi pas plaży z leżakami? To częsty błąd. Miasto składa się z kilku odrębnych zatok, które różnią się od siebie jak Świnoujście od Chorwacji. Jeśli marzy ci się leniwe wylegiwanie, wybierz Naama Bay - piaszczyste dno, łagodne wejście do wody i promenada pełna kawiarni. Ale jeśli liczysz, że wejdziesz do morza i od razu zobaczysz rafę koralową, Naama Bay cię rozczaruje. Natura schowała się głębiej, a plaża jest bardziej komercyjna. Zupełnie inaczej wygląda Ras Um Sid czy Hadaba - woda krystalicznie czysta, a do życia pod powierzchnią masz dosłownie kilka kroków. To jednak oznacza ostre wejście i kamienie na dnie. Dla rodzin z dziećmi, które chcą bezpiecznie pluskać się w ciepłej wodzie, lepszym pomysłem będzie Terrazzina Beach lub plaża przy luksusowych hotelach w Sharks Bay. Piasek jest drobny, rafa zaczyna się kilkanaście metrów od brzegu, więc maluchy mogą szaleć w płyciźnie bez ryzyka skaleczenia.
Dla miłośników snorkelingu i nurkowania kluczowe będą zatoki takie jak Nabq Bay czy słynna Shark Bay. Znajdziesz tu jedne z najpiękniejszych raf koralowych w okolicy, a woda jest tak przejrzysta, że widoczność sięga kilkudziesięciu metrów. Nabq Bay, będące rezerwatem, oferuje praktycznie nietkniętą naturę - idealne miejsce, żeby popłynąć w stronę otwartego morza i spotkać żółwie albo płaszczki. Z kolei w okolicy El Fanar, tuż przy latarni morskiej, czeka jedna z najlepszych ścian koralowych w całym Szarm el-Szejk. Jeśli planujesz wakacje i chcesz połączyć wygodę z dostępem do rafy, wybierz hotel z prywatną plażą w okolicy Ras Mohammed lub przy Wyspie Tiran. To droższa opcja, ale masz gwarancję, że nie będziesz musiał przepychać się w wodzie z tłumem turystów. Pamiętaj tylko, że publiczne plaże w Szarm el-Szejk są nieliczne i często zatłoczone, a te przy większych hotelach bywają zamknięte dla osób z zewnątrz. Dlatego przed wyjazdem sprawdź, w której zatoce będziesz mieszkać - to zadecyduje o tym, czy spędzisz urlop na leżaku z drinkiem, czy z maską i fajką w dłoni.
Naama Bay od świtu do zmierzchu: co naprawdę oferuje główna plaża kurortu
Naama Bay żyje własnym rytmem od samego rana. Zanim słońce zdąży wypalić piasek, na plaży pojawiają się pierwsi amatorzy spokojnego snorkelingu. Woda jest krystalicznie czysta, a rafy koralowe zaczynają się praktycznie przy samym brzegu. W przeciwieństwie do dzikich zatok, takich jak Ras Um Sid czy Shark Bay, Naama Bay oferuje pełną infrastrukturę - leżaki, parasole i bary serwujące schłodzone napoje. To idealne miejsce dla rodzin z dziećmi, które cenią sobie wygodę i bezpieczne wejście do Morza Czerwonego.
W południe, gdy upał daje się we znaki, większość turystów przenosi się do cienia palm lub do hotelowych basenów. Naama Bay ma jednak swój sekret - o tej porze warto wybrać się na spacer wzdłuż promenady, która ciągnie się przez całą zatokę. Z jednej strony masz widok na lazurowe wody, z drugiej na tętniące życiem kawiarnie i sklepy. To zupełnie inna atmosfera niż w spokojnych zakątkach Nabq Bay czy luksusowych resortach w okolicy Sharks Bay Oasis. Tu czuć puls kurortu, a jednocześnie masz bezpośredni dostęp do jednych z najpiękniejszych plaż w Sharm el-Szejk.
Gdy słońce zaczyna chylić się ku zachodowi, Naama Bay zmienia się nie do poznania. Woda staje się spokojniejsza, a rafy koralowe wyglądają zupełnie inaczej w złotym świetle. To najlepszy moment na ostatnie tego dnia nurkowanie lub snorkeling. Jeśli masz szczęście, zobaczysz żółwie lub stada kolorowych ryb, które podpływają bliżej brzegu. Dla porównania, w Terrazzina Beach czy El Fanar widoki są bardziej dzikie, ale to właśnie w Naama Bay masz gwarancję, że po wyjściu z wody czeka na ciebie wygodny leżak i zimny drink.
Wieczorem promenada rozświetla się neonami, a na plaży pojawiają się poduszki i niskie stoliki - lokalne restauracje serwują owoce morza prosto z grilla. W przeciwieństwie do odizolowanych hoteli w Hadabie czy okolicach Nabq Bay, tutaj możesz wieczorem wyjść poza resort i poczuć prawdziwy klimat kurortu. Naama Bay to nie tylko plaża - to całodzienny spektakl, który łączy w sobie to, co w Sharm el-Szejk najlepsze: dostęp do raf, wygodę i życie towarzyskie.
Shark Bay i White Knight: sąsiedztwo, które dzieli wszystko oprócz widoku na Tiran
Shark Bay i White Knight leżą obok siebie na mapie Sharm el-Szejk, ale gdybyście spędzili po jednym dniu na każdej z tych plaż, pomyślelibyście, że to dwa różne światy. Shark Bay to przede wszystkim legenda nurkowania i snorkelingu. Wchodzicie do wody i po kilku krokach macie przed sobą jedną z najsłynniejszych raf koralowych w okolicy, a przed wami - widok na wyspę Tiran, która wygląda jak wyjęta z folderu turystycznego. Rafa jest tuż przy brzegu, woda krystalicznie czysta, a pod powierzchnią roi się od kolorowych ryb. To idealne miejsce dla miłośników nurkowania, którzy nie chcą tracić czasu na dojazdy łodzią. Ale uwaga - wejście do wody jest skaliste, więc dla rodzin z małymi dziećmi lepszym wyborem będzie raczej piaszczysta plaża w okolicy Nabq Bay.
White Knight, choć sąsiedni, ma zupełnie inny charakter. To dłuższa, piaszczysta plaża z łagodnym zejściem do morza, która bardziej przypomina typowe wakacje nad wodą niż bazę wypadową do nurkowania. Hotele w tej okolicy stawiają na luksus i spokój, a widok na Tiran jest równie imponujący jak z Shark Bay - tyle że patrzycie na niego z leżaka, a nie z pianką na sobie. Jeśli szukacie relaksu z książką w ręku i od czasu do czasu kąpieli w czystej wodzie, White Knight was nie zawiedzie. Co ciekawe, to właśnie ta część wybrzeża bywa często polecana rodzinom z dziećmi, bo nie trzeba martwić się o ostre koralowce tuż pod nogami.
Spacer między tymi dwoma zatokami to dobry pomysł na popołudnie. Możecie przejść wzdłuż brzegu, zobaczyć, jak zmienia się charakter plaży, i porównać, która wersja bardziej wam pasuje. W Shark Bay czeka was magia rafy i tłumy entuzjastów maski i fajki, w White Knight - przestrzeń i cisza, z której słynie ta część Sharm el-Szejk. Oba miejsca łączy jedno: widok na Tiran, który o wschodzie słońca robi tak duże wrażenie, że zapominacie o wszystkich różnicach.
Ras Um Sid: klif, z którego widać dno i zatoka, która nagradza odważnych
Ras Um Sid to jedna z tych plaż w Sharm el-Szejk, która nie rzuca się w oczy od razu. Nie ma tu długiego, piaszczystego wybrzeża, które zaprasza do leniwego wylegiwania się. Zamiast tego czeka na ciebie wysoki klif, a pod nim wąski pas skalistego brzegu. I właśnie to, co widać z góry, robi największe wrażenie. Woda jest tu tak przejrzysta, że bez żadnego sprzętu dostrzeżesz dno na kilkanaście metrów w głąb. To idealne miejsce dla tych, którzy przyjechali nad Morze Czerwone nie tylko po to, by leżeć na piasku, ale żeby zobaczyć coś więcej niż basen hotelowy.
Wejście do wody wymaga ostrożności. Lepiej założyć buty do pływania, bo dno jest skaliste, a rafa koralowa zaczyna się już kilka metrów od brzegu. Ale jeśli to zrobisz, nagroda jest ogromna. Od razu trafiasz w środek podwodnego świata, który w innych miejscach trzeba wypatrywać z łodzi. Rafy koralowe są tu zdrowe, gęste, a wśród nich pływają ryby w kolorach, których nie zobaczysz w żadnym akwarium. Snorkeling w Ras Um Sid to zupełnie inna liga niż popularna plaża w Naama Bay, gdzie często jest tłoczno, a rafa jest już mocno wyeksploatowana.
W okolicy znajdziesz też Terrazzina Beach, bardziej cywilizowaną opcję z leżakami i dostępem do baru, ale to Ras Um Sid pozostaje tym dzikim, autentycznym punktem na mapie Sharm el-Szejk. Warto przyjść tu wcześnie rano, zanim pojawią się grupy nurkowe. Wtedy masz zatokę prawie dla siebie. Dla rodzin z dziećmi to może być wyzwanie, ale dla miłośników nurkowania i snorkelingu to obowiązkowy przystanek. Widok na klif, krystalicznie czysta woda i bezpośredni dostęp do rafy sprawiają, że zapominasz o luksusowych hotelach w Hadabie czy przy plaży Shark Bay. Tu chodzi o coś więcej - o kontakt z naturą Morza Czerwonego w jej najczystszej postaci.
El Fanar i Hadaba: gdzie miejscowi piją herbatę po zachodzie słońca
Gdy znudzi ci się zgiełk Naama Bay i komercyjna otoczka największych kurortów, warto skręcić w kierunku Hadaby i El Fanar. To zupełnie inna prędkość Sharm el-Szejk. Zamiast sieciówek i klubów plażowych z głośną muzyką znajdziesz tu lokalny klimat, a przede wszystkim dostęp do jednej z najlepszych raf koralowych w okolicy, która zaczyna się praktycznie przy brzegu. El Fanar to słynna latarnia morska i punkt, z którego ruszają łodzie na Ras Mohammed, ale sama plaża publiczna w tym miejscu to gratka dla oszczędnych. Wejście kosztuje symboliczne kilka dolarów, a woda jest krystalicznie czysta i głęboka od razu po wejściu. Rafa jest tu dzika, pełna kolorowych koralowców i ryb, więc nawet bez wyprawy łodzią zobaczysz to, co Morze Czerwone ma najlepszego.
Hadaba z kolei to dzielnica, w której tętni prawdziwe, egipskie życie. To idealne miejsce, żeby poczuć się nie jak turysta w resortowym getcie, ale jak gość, który na chwilę zamieszkał w Sharm. Spokojne plaże w Hadabie są mniej oblegane, a dostęp do wody często prowadzi przez betonowe pomosty między hotelami. Nie licz na długie, piaszczyste łachy, ale jeśli zależy ci na snorkelingu bez tłumów, to strzał w dziesiątkę. Terrazzina Beach to jedna z takich perełek - niewielka, skalista zatoczka, gdzie woda jest tak przejrzysta, że widać dno na kilkanaście metrów. Wieczorem cała okolica zmienia się w jedną wielką kawiarnię pod gołym niebem. Miejscowi ściągają nad promenadę, żeby usiąść na kocach, zapalić sziszę i popijać słodką herbatę z miętą, patrząc jak słońce znika za górami Synaju. To właśnie w Hadabie i El Fanar znajdziesz ten autentyczny, niespieszny rytm, którego próżno szukać przy hotelowych basenach. Dla rodzin z dziećmi to spokojniejsza alternatywa dla głośnych kurortów, a dla miłośników nurkowania - brama do raf, które często biją na głowę te z komercyjnych zatok.
Nabq Bay: między namorzynami a wiatrem, czyli plaża dla tych, którzy szukają przestrzeni
Nabq Bay to zupełnie inna bajka niż zatłoczona Naama Bay. Jeśli marzy ci się plaża, na której nie walczy się o leżak, a jedyne odgłosy to szum fal i wiatr w namorzynach, to trafiłeś idealnie. Ta część Sharm el-Szejk jest znacznie mniej komercyjna, co docenisz szczególnie, gdy zobaczysz, jak dużo miejsca oferuje. Długa linia brzegowa sprawia, że nawet w sezonie znajdziesz swój kawałek piasku. Co ważne, Nabq Bay leży w granicach rezerwatu przyrody, więc dzika roślinność i ptactwo są tu na wyciągnięcie ręki. To spokojne plaże z krwi i kości, idealne dla rodzin z dziećmi, które potrzebują przestrzeni do biegania, a nie tylko brodzenia w tłumie.
Woda w Nabq jest krystalicznie czysta, ale wejście do morza bywa stopniowe i piaszczyste - bez ostrych raf tuż przy brzegu. To dobra wiadomość dla początkujących snorkelingowców, choć prawdziwe rafy koralowe i tak czekają nieco dalej, w okolicznych zatokach. Jeśli jesteś miłośnikiem nurkowania, nie pomiń wycieczki łodzią do Ras Mohammed, ale na codzienne pływanie z maską wystarczy ci kilka metrów od hotelowego molo. Wiatr w Nabq bywa odczuwalny, szczególnie po południu, co docenią żeglarze i kite’owcy, ale dla plażowiczów może być jedynym minusem. Dlatego hotele stawiają tu na osłonięte baseny i zaciszne tarasy.
Luksusowe hotele w tej okolicy to prawdziwy standard, często z własnymi pomostami i dostępem do prywatnych odcinków wybrzeża. Terrazzina Beach to jeden z tych resortów, gdzie piasek jest czysty, a obsługa pamięta twoje imię. Dla odmiany, jeśli wolisz bardziej kameralne miejsce, poszukaj mniejszych ośrodków przy samej plaży Montazah. Nabq Bay to idealne miejsce na wakacje Sharm el-Szejk, jeśli chcesz odciąć się od zgiełku promenady, a jednocześnie mieć pod nosem dziką przyrodę i widoki, które zapierają dech. Rafy koralowe, choć nie tak spektakularne jak w Shark Bay, są zdrowe i pełne życia, a wieczorny spacer brzegiem to czysta przyjemność.
Terrazzina Beach: włoskie espresso dwie minuty od rafy
Terrazzina Beach to miejsce, które łączy dwie rzeczy, na których zwykle zależy najbardziej: luksusowy relaks i dostęp do jednej z najlepszych raf w okolicy. Leży w dzielnicy Hadaba, z dala od hałasu Naama Bay, ale wciąż blisko wszystkiego, co w Sharm el-Szejk najważniejsze. Wchodzisz na plażę i od razu czujesz różnicę - leżaki stoją blisko wody, obsługa podaje kawę w małych filiżankach, a ty masz maskę do nurkowania przewieszoną przez ramię, bo rafa zaczyna się dosłownie dwa kroki od brzegu.
To idealne miejsce dla kogoś, kto nie chce wybierać między dobrym obiadem a popołudniowym snorkelingiem. Woda jest krystalicznie czysta, a pod powierzchnią od razu widać kolorowe ryby i zdrowe fragmenty rafy koralowej. W przeciwieństwie do bardziej dzikich zatok jak Ras Um Sid czy Shark Bay, tutaj nie musisz płynąć daleko, żeby zobaczyć coś interesującego. Wchodzisz do wody, robisz kilka ruchów płetwami i już jesteś nad żywym ogrodem. Dla rodzin z dziećmi to ogromna zaleta - maluchy mogą broić w płyciźnie i jednocześnie podglądać życie pod wodą.
Wokół Terrazziny znajdziesz też kilka hoteli, które stawiają na wygodę i spokój. To nie są gigantyczne resorty z tysiącem gości, ale raczej kameralne miejsca, gdzie obsługa zapamiętuje, jak lubisz kawę. Jeśli szukasz wakacji Sharm el-Szejk w wydaniu bardziej włoskim niż egipskim, trafiłeś świetnie. Promenada Naama Bay jest stąd o kilka minut taksówką, ale wieczorem wolisz wrócić na leżak i posłuchać szumu Morza Czerwonego. To jeden z tych zakątków, które udowadniają, że najlepsze plaże Sharm el-Szejk nie muszą być zatłoczone i hałaśliwe - wystarczy wiedzieć, gdzie iść.
Plaże hotelowe kontra dzikie wejścia do wody: na co się przygotować przed rezerwacją
Większość osób, które pierwszy raz jadą do Sharm el-Szejk, wyobraża sobie, że wystarczy wyjść z hotelu, przejść kilka kroków i wejść do krystalicznie czystej wody. Rzeczywistość bywa zupełnie inna. Plaże w kurorcie dzielą się na dwa zasadnicze typy: hotelowe, które są zadbane, ale często mają ograniczone wejście do morza, oraz dzikie, publiczne, gdzie dostęp do wody jest swobodny, ale infrastruktura pozostawia wiele do życzenia. Jeśli zależy ci na wygodzie i nie chcesz martwić się o leżaki czy parasol, wybierz hotel w okolicy Naama Bay, Shark Bay lub Nabq Bay. Większość luksusowych hoteli ma własne pomosty, które prowadzą bezpośrednio nad rafę koralową, co jest zbawieniem dla miłośników nurkowania i snorkelingu. Uważaj jednak - w wielu miejscach wejście do wody odbywa się po drabince, a nie po piaszczystym zejściu. Dla rodzin z dziećmi to może być spore utrudnienie.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na plażach publicznych, takich jak Terrazzina Beach w Hadabie czy plaża Montazah. Tam woda jest płytka, a dno piaszczyste, więc dzieci mogą swobodnie pluskać się bez ryzyka. Niestety, te miejsca bywają zatłoczone, a czystość piasku i wody nie zawsze stoi na najwyższym poziomie. Jeśli szukasz spokojnych plaż z widokiem na rafę, ale bez hotelowego tłumu, postaw na rejon Ras Um Sid lub El Fanar. To idealne miejsce dla tych, którzy chcą samodzielnie eksplorować podwodny świat bez konieczności wykupowania rejsu. Pamiętaj tylko, że dzikie wejścia często oznaczają brak pryszniców, toalet czy zacienionych miejsc. Warto zabrać ze sobą własny parasol i zapas wody.
Zanim zarezerwujesz nocleg, sprawdź dokładnie, jak wygląda dostęp do morza. Niektóre hotele w Sharks Bay Oasis chwalą się prywatną plażą, ale wejście do wody jest możliwe tylko przez pomost, a sama rafa zaczyna się kilkanaście metrów od brzegu. Dla zaawansowanych nurków to zaleta, dla rodziny z małym dzieckiem - raczej problem. Z kolei w Nabq Bay, gdzie znajduje się rezerwat, plaże są bardziej dzikie, ale woda wyjątkowo czysta, a rafy koralowe zachwycają bogactwem kolorów. Jeśli planujesz wakacje w Sharm el-Szejk i zależy ci na różnorodności, wybierz hotel w okolicy Naama Bay - promenada oferuje dostęp zarówno do zadbanych plaż hotelowych, jak i publicznych, a wieczorem tętni życiem. Nie daj się zwieść zdjęciom z katalogów - rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana, ale dobrze dobrana lokalizacja sprawi, że spędzisz wymarzone wakacje nad Morzem Czerwonym.
Snorkeling z brzegu: lista zatok, gdzie wypożyczasz maskę i po prostu wchodzisz do wody
Samo hasło Sharm el-Szejk przywodzi na myśl błękit, słońce i rafy koralowe, ale prawda jest taka, że nie każdy kawałek wybrzeża nadaje się do snorkelingu z brzegu. Jeśli chcesz po prostu wypożyczyć maskę, wejść do wody i po kilku krokach oglądać podwodny świat, musisz trafić w konkretne zatoki. Najlepszym przykładem jest Ras Um Sid, gdzie rafa zaczyna się praktycznie przy samej linii brzegu, a krystalicznie czysta woda pozwala dostrzec życie nawet na płytkich odcinkach. To idealne miejsce dla rodzin z dziećmi, które nie chcą daleko płynąć, ale też dla początkujących nurków, którzy testują sprzęt przed głębszymi zejściami.
Zupełnie inny charakter ma Naama Bay, czyli serce kurortu. Plaża jest tu szeroka, piaszczysta, a wejście do wody łagodne, ale rafa koralowa znajduje się nieco dalej od brzegu. Mimo to, jeśli przepłyniesz kilkadziesiąt metrów, trafisz na fragmenty żywych koralowców i ławice ryb. Naama Bay to przede wszystkim wygoda - wokół masa wypożyczalni, leżaków i knajpek, więc jeśli nie masz własnego sprzętu, załatwisz wszystko na miejscu. Wadą jest tłok, ale za to promenada i zaplecze gastronomiczne sprawiają, że spokojnie spędzisz tu cały dzień bez wychodzenia z klapek.
Dla tych, którzy szukają spokojniejszych plaż i chcą uniknąć zgiełku, polecam Shark Bay i Nabq Bay. W Shark Bay woda jest wyjątkowo przejrzysta, a rafa koralowa podchodzi blisko brzegu, co daje poczucie obcowania z dziką przyrodą bez tłumów. Z kolei Nabq Bay, położony w rejonie rezerwatu, oferuje nie tylko wspaniałe widoki, ale też unikalne ekosystemy, gdzie spotkasz żółwie i rzadsze gatunki ryb. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzić, która część zatoki jest dostępna publicznie - niektóre odcinki należą do luksusowych hoteli, ale wstęp na plażę publiczną jest możliwy za niewielką opłatą.
Jeśli zależy ci na połączeniu snorkelingu z komfortem, warto rozważyć Terrazzina Beach w Hadabie lub El Fanar. To miejsca, gdzie zejście do wody jest wygodne, a rafa koralowa pełna barw i życia. W El Fanar dodatkowym atutem jest możliwość obserwowania ryb bez konieczności płynięcia daleko od brzegu - wystarczy maska i fajka, a pod nogami masz już podwodny ogród. Pamiętaj tylko o koralowych butach, bo woda bywa płytka, a ostre krawędzie rafy potrafią zaskoczyć.
Którą plażę wybrać w Szarm el-Szejk: ściągawka dla rodzin, par i samotnych podróżników
Szukasz w Szarm el-Szejk konkretnego miejsca na plażowanie i zastanawiasz się, która zatoka będzie dla ciebie najlepsza? To nie jest jedno pytanie - odpowiedź zmienia się w zależności od tego, czy podróżujesz z dziećmi, szukasz luksusu, czy chcesz od rana do wieczora chlapać się z maską w krystalicznie czystej wodzie. I dobrze, bo to miasto nad Morzem Czerwonym ma w zanadrzu zupełnie różne opcje.
Dla rodzin z dziećmi najbezpieczniejszym wyborem będzie plaża w rejonie Naama Bay. To tutaj znajduje się długa, piaszczysta linia brzegowa z łagodnym wejściem do wody, a do tego promenada Naama Bay z restauracjami i sklepami. Woda jest spokojna, a rafy koralowe zaczynają się dopiero kilkanaście metrów od brzegu, więc maluchy mogą pluskać się bez ryzyka. Jeśli zależy ci na jeszcze większym luzie i piasku zamiast pomostów, spójrz na plażę Montazah - jest mniej zatłoczona i często wybierana przez mieszkańców. Z kolei pary i samotni podróżnicy, którzy liczą na spektakularne widoki i snorkeling, powinni od razu celować w Ras Um Sid lub Shark Bay. W Ras Um Sid znajdziesz słynną Terrazzina Beach - wejście do wody prowadzi po schodkach wprost na rafę, a pod powierzchnią czeka labirynt koralowców i kolorowych ryb. Shark Bay to z kolei idealne miejsce, jeśli planujesz nurkowanie - stąd wypływają łodzie na wyspę Tiran i do rezerwatu Ras Mohammed, a sama plaża jest zadbana, z luksusowymi hotelami w tle.
Miłośnicy absolutnego spokoju i dzikiej natury powinni skierować się na północ, w stronę Nabq Bay. To rezerwat, gdzie plaże są długie, piaszczyste, a woda tak przejrzysta, że widoczność sięga kilkudziesięciu metrów. Nie znajdziesz tu głośnych klubów ani tłumów - tylko szum fal i palmy. Jeśli natomiast podróżujesz z ograniczonym budżetem i szukasz plaży publicznej w Sharm el-Szejk, najlepszym wyborem będzie Hadaba. To dzielnica z własną promenadą i dostępem do wody, gdzie możesz rozłożyć ręcznik bez konieczności wykupowania leżaka w hotelu. Pamiętaj tylko, że w Hadaba wejście do morza jest bardziej skaliste, więc przydadzą się buty do wody. Niezależnie od tego, czy wybierzesz El Fanar z jego słynną laguną, czy Sharks Bay Oasis z widokiem na zatokę, jedno jest pewne - każda z tych plaż oferuje coś innego, a Morze Czerwone nagradza tych, którzy wiedzą, czego szukają.