Przejdź do treści
Europa

Pula Co Zobaczyć - 15 Najlepszych Atrakcji i Praktyczny Przewodnik

Odkryj 15 najlepszych atrakcji w Puli i poznaj praktyczne wskazówki, w tym bilety na Arenę oraz mało znane fakty o amfiteatrze. Zaplanuj udaną podróż już dziś.

Pozdrowienia z: Europa Par avion

Amfiteatr w Puli - biletowy konkret, zwiedzanie i mało znane fakty

Wejście na Arenę w Puli to nie tylko lekcja historii, ale konkretna decyzja logistyczna. Bilet normalny kosztuje około 10 euro, a jeśli przyjeżdżasz samochodem, warto od razu sprawdzić, czy w pakiecie nie ma opcji łączonej z Muzeum Archeologicznym - oszczędzasz wtedy kilka euro i nie stoisz w dwóch kolejkach. Amfiteatr robi wrażenie skalą, ale mało kto wie, że pod areną kryje się sieć korytarzy, którymi gladiatorzy i dzikie zwierzęta wchodzili na piasek. To właśnie tam, w chłodzie kamiennych tuneli, czuć najbardziej ducha tamtych walk. Jeśli masz w planie zwiedzanie z dziećmi, lepiej przyjść rano, zanim słońce rozgrzeje kamienne stopnie - około 11:30 bywa już trudno znaleźć cień na górnych rzędach.

Z zewnątrz amfiteatr wygląda jak solidny, rzymski monolit, ale dopiero gdy wejdziesz na szczyt, zobaczysz, jak miasto Pula rozkłada się wokół ciebie. Z jednej strony port, z drugiej zielone wzgórza Istrii. To miejsce ma też swoją drugą, mniej oczywistą historię: w średniowieczu służyło jako kamieniołom, a w epoce weneckiej rozebrano część murów, by budować twierdze i pałace w samej Wenecji. Dziś Arena to nie tylko zabytek, ale też scena - latem odbywają się tu koncerty, festiwale filmowe i spektakle, które przyciągają tłumy. Warto sprawdzić kalendarz przed wyjazdem, bo bilety na wydarzenia wykupują się szybko, a atmosfera wieczornego koncertu w rzymskim amfiteatrze to zupełnie inny wymiar zwiedzania.

Po wyjściu z Areny masz kilka opcji. Możesz skręcić w stronę Forum rzymskiego, gdzie stoi Świątynia Augusta i Łuk Sergiusza - oba w odległości pięciu minut spacerem. Albo pójść w przeciwnym kierunku, w stronę Twierdzy Kastel na wzgórzu, skąd rozpościera się najlepszy widok na całe miasto i port. Pogoda w Puli bywa zmienna, nawet latem potrafi zerwać się wiatr od Adriatyku, więc lekka kurtka czy bluza to dobry pomysł, zwłaszcza jeśli planujesz dłuższy spacer. Jeśli masz więcej czasu, warto rozważyć rejs do Parku Narodowego Brijuni - z centrum Puli odpływają łodzie, a bilety można kupić z wyprzedzeniem. To zupełnie inna strona Istrii: zieleń, muzea na wyspie i ślady dawnych willi rzymskich, które wciąż czekają na odkrycie.

Stare Miasto na skróty - trasa spacerowa od Forum do Łuku Sergiusza

Najlepszym punktem startowym do zwiedzania Puli jest Forum - tutejszy rynek od czasów rzymskich nie stracił na znaczeniu. To tutaj bije serce miasta i od razu rzuca się w oczy Świątynia Augusta, która przetrwała prawie dwa tysiące lat w świetnym stanie. Zobaczysz ją praktycznie z każdego miejsca na placu, a jeśli trafisz na moment bez tłumów, możesz spokojnie przyjrzeć się detalom kamiennych kolumn. Zaraz obok stoi ratusz, który w naturalny sposób łączy antyk z codziennym życiem mieszkańców. Spacer stąd w kierunku starego portu zajmie ci jakieś pięć minut i doprowadzi cię do Łuku Sergiusza - to taki lokalny odpowiednik rzymskiego łuku triumfalnego, tylko w mniejszej skali. Został postawiony na cześć rodu Sergiuszów, którzy mieli spore wpływy w dawnym mieście. Przechodząc pod nim, warto podnieść głowę i wypatrzeć reliefy z wizerunkami rydwanów i bogiń.

Z Łuku Sergiusza kieruj się wąskimi uliczkami w stronę amfiteatru Pula. Po drodze miniesz kilka knajpek i sklepików z lokalnymi produktami, ale nie daj się zwieść - główna atrakcja jest tuż za rogiem. Arena robi wrażenie nawet na osobach, które widziały już Koloseum, bo w przeciwieństwie do rzymskiego pierwowzoru możesz wejść do podziemi, gdzie trzymano gladiatorów i zwierzęta. Jeśli planujesz zwiedzanie z dziećmi, to właśnie to miejsce kupi ich uwagę na dobre. Bilety lepiej kupić online, bo w sezonie kolejka potrafi zniechęcić. Po wyjściu z amfiteatru masz rzut beretem do Twierdzy Kastel na wzgórzu - stamtąd rozpościera się widok na całe miasto i port, a przy dobrej pogodzie dostrzeżesz nawet zarys Parku Narodowego Brijuni na horyzoncie. To dobra opcja na koniec spaceru, zanim wrócisz na Forum po samochód zostawiony na parkingu przy zerostrasse.

Plaże Puli bez lania wody - gdzie naprawdę warto rozłożyć ręcznik

Plaże w Puli to nie jest taka oczywista sprawa, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Owszem, miasto leży nad Adriatykiem, ale jego serce to port i przemysłowa przeszłość, więc jeśli marzy ci się piaszczysta laguna tuż pod Areną, muszę cię ostudzić. Prawdziwe kąpieliska czekają na obrzeżach, a dojazd samochodem z centrum zajmuje 10-15 minut. Największym hitem wśród rodzin z dziećmi jest Półwysep Verudela - znajdziesz tam kilka kameralnych zatoczek z łagodnym zejściem do wody, a także plaże skaliste, które miejscowi zamieniają w swoje drugie salony. W sezonie warto przyjechać wcześnie rano, bo później o miejsca w cieniu sosnowego gaju jest trudno.

Jeśli szukasz czegoś bardziej dzikiego, skieruj się na południe, w stronę przylądka Kamenjak. To już nie jest Pula, ale kilkanaście minut jazdy i masz kompletnie inny świat - klify, kryształowo czystą wodę i plaże, gdzie nikt nie puszcza muzyki z głośnika. Dla kontrastu, w samym mieście znajdziesz kilka betonowych platform i pomostów, głównie w okolicy portu i Twierdzy Kastel. Owszem, można się tam ochłodzić po zwiedzaniu rzymskich zabytków, ale to raczej opcja na szybki prysznic niż na całodniowe wylegiwanie. Pamiętaj tylko, że w centrum woda nie jest już tak krystaliczna jak na Verudeli - to cena bliskości miasta i ruchu statków.

Ciekawostka, o której mało kto pisze: część plaż w okolicy ma status dzikich i nie ma tam żadnego zaplecza. Przed wyjazdem sprawdź pogodę i zabierz ze sobą wodę, bo w upalny dzień bez cienia i sklepu w zasięgu wzroku szybko zrozumiesz, dlaczego Chorwaci jeżdżą na plażę z pełnym bagażnikiem. A jeśli trafisz na burę - co w Istrii latem zdarza się rzadko, ale bywa - masz pod ręką całą Pulę z amfiteatrem, Łukiem Sergiusza i Świątynią Augusta. Wtedy plaża poczeka, a ty zyskujesz dzień na zwiedzanie bez tłumów.

Park Narodowy Brijuni z Puli - koszty, rejs i co zobaczysz na wyspach

Rejs z Puli na wyspy Brijuni to jedna z tych wycieczek, które naprawdę warto zobaczyć, zwłaszcza jeśli masz ochotę oderwać się od miejskiego zgiełku, rzymskich zabytków i tłumów na plażach. Park narodowy leży zaledwie kilka kilometrów od portu, a promy odpływają regularnie, głównie z centrum, z okolic samego forum. Bilet dla dorosłej osoby to wydatek rzędu 250-300 zł w sezonie, dzieci płacą mniej, ale warto sprawdzić, czy w cenie jest już opłata wstępu na wyspy, bo bywa różnie w zależności od przewoźnika. Na miejscu czeka cię przede wszystkim niesamowita przyroda, ale też sporo historii - to tutaj Tito przyjmował zagranicznych gości, a dziś możesz obejrzeć pozostałości rzymskiej willi, stare mozaiki czy ślady dinozaurów w skałach. Jeśli planujesz zwiedzanie z dziećmi, to strzał w dziesiątkę - jest safari, mini pociąg i dużo przestrzeni do biegania.

Low angle view of ancient Roman amphitheater ruins in Pula, Croatia, showcasing arches and stone structure.
Zdjęcie: Gutjahr Aleksandr

Pogoda na wyspach bywa kapryśna, więc lepiej sprawdzić prognozę przed zakupem biletów, bo w deszczu przyjemność z wycieczki spada. Samochód zostaw w Puli - na wyspy i tak nie wjedziesz, a parking w porcie kosztuje około 30-50 zł za dzień. W sezonie letnim rejsy są częste, ale poza lipcem i sierpniem lepiej rezerwować z wyprzedzeniem. Na miejscu masz do wyboru różne wycieczki: piesze, rowerowe albo z przewodnikiem, który opowie ci o fladze piratów, weneckich wpływach i tym, jak wyglądało życie na wyspach przed wiekami. To zupełnie inna strona Chorwacji niż amfiteatr w Puli czy Łuk Sergiusza - bardziej dzika, spokojna, idealna na odpoczynek od miasta.

Nie licz jednak na długie lenistwo na plaży. Na Brijuni znajdziesz kilka kąpielisk, ale to nie jest typowa miejscówka z leżakami i barem. Większość czasu spędzisz na spacerach pośród zieleni, oglądając stare drzewa, egzotyczne rośliny i ptaki. Jeśli masz ochotę na coś pomiędzy zwiedzaniem Świątyni Augusta a popołudniem na Półwyspie Verudela, ten park będzie świetnym uzupełnieniem. Noclegi w Puli łatwo znaleźć w każdej cenie, a z centrum do portu dojdziesz w kilka minut, więc nie musisz martwić się o logistykę. Warto tylko pamiętać, że na wyspach nie ma hoteli ani sklepów - wszystko, czego potrzebujesz, musisz zabrać ze sobą.

Twierdze i punkty widokowe - skąd zobaczysz całe miasto i port

Zejście z rzymskich poziomów na wyższe kondygnacje miasta to naturalny ciąg zwiedzania Puli. Po mozaikach i antycznych kolumnach warto skierować się w stronę Twierdzy Kastel, która góruje nad całym centrum. To nie jest kolejny zabytek do odhaczenia na liście - z jej tarasów rozpościera się panorama, która pozwala zobaczyć, jak układają się względem siebie najważniejsze atrakcje: od amfiteatru Pula na południu, przez port pełen jachtów, aż po zielone wzgórza Istrii. Sama twierdza, wzniesiona przez Wenecjan w XVII wieku, dziś mieści Muzeum Historyczne i Marynarki Wojennej, a wstęp kosztuje około 30 zł za bilet normalny. Jeśli wybierasz się z dziećmi, to właśnie tutaj znajdą przestrzeń do biegania i modele statków, które robią wrażenie.

Z Kastel widać też wyraźnie, jak niewiele zmieniła się siatka ulic od czasów rzymskich. Forum, Łuk Sergiusza i Świątynia Augusta leżą w zasięgu spaceru, a port tętni życiem od rana do wieczora. W przeciwieństwie do Areny, gdzie tłumy turystów ustawiają się w kolejki, twierdza daje oddech. Możesz tu przyjść o zachodzie słońca, usiąść na murze i patrzeć, jak światło przechodzi przez łuk amfiteatru. To jedno z tych miejsc w Puli, które nie rzuca się w oczy na pierwszych stronach przewodników, ale zapada w pamięć bardziej niż niejeden rzymski zabytek.

Dla kogoś, kto przyjechał samochodem i ma ochotę na więcej widoków, dobrym pomysłem jest podjazd na wzgórze Kaštel od strony portu. Nie ma tam wielkiego parkingu, ale w sezonie warto zostawić auto na obrzeżach i przejść się pieszo. Pogoda w Chorwacji sprzyja takim spacerom przez większą część roku, a z góry widać nie tylko miasto, ale i Park Narodowy Brijuni na horyzoncie. Jeśli planujesz wycieczki po Istrii, widok z Kastel pomoże ci zorientować się, dokąd dalej ruszyć - na przykład w stronę Półwyspu Verudela z jego plażami i hotelami, albo w głąb regionu, gdzie czekają winnice i średniowieczne miasteczka. Twierdza nie jest obowiązkowym punktem każdej wycieczki, ale jeśli chcesz zrozumieć Pulę jako całość - jej historię, geografię i współczesny rytm - to właśnie stąd dostaniesz najpełniejszy obraz.

Muzea, które ratują deszczowy dzień - ceny, godziny i czego nie przegapić

Kiedy pogoda w Puli nie dopisuje, a słońce chowa się za chmurami, wcale nie musisz siedzieć w hotelu. Miasto ma kilka miejsc, które świetnie sprawdzają się jako deszczowy plan awaryjny - nie tylko chronią przed kapuśniakiem, ale też pokazują historię Istrii z zupełnie innej strony. Zacznij od Muzeum Archeologicznego, które mieści się tuż obok amfiteatru. Znajdziesz tam kolekcję rzymskich zabytków, w tym mozaiki i fragmenty rzeźb, które przenoszą cię w czasy, gdy Arena była areną walk gladiatorów. Bilet kosztuje około 40 zł, a dla dzieci często obowiązują zniżki. To dobre miejsce na godzinę spokojnego zwiedzania, zanim ruszycie dalej.

Kolejny punkt to Twierdza Kastel, która góruje nad portem i całym centrum. W środku mieści się Muzeum Historyczne i Morskie, gdzie zobaczysz eksponaty związane z żeglugą po Adriatyku i wpływami Wenecji na miasto. Wejście kosztuje niecałe 30 zł, a z murów rozpościera się widok na Forum rzymskie i Łuk Sergiusza - nawet w deszczu robi wrażenie. Jeśli podróżujesz z dziećmi, to właśnie tutaj znajdą najwięcej do roboty: interaktywne wystawy i modele statków zajmą je na dłużej niż standardowe muzealne gabloty. Dojazd samochodem jest łatwy, ale parking w okolicy bywa drogi - lepiej zaparkować na obrzeżach i podejść pieszo, bo miasto jest niewielkie.

Na koniec warto wstąpić do Świątyni Augusta na Forum, która mimo skromnych rozmiarów kryje w sobie świetnie zachowane detale architektoniczne. To jeden z najlepiej zachowanych rzymskich zabytków w całej Chorwacji, a bilet kosztuje symboliczne 10 zł. W razie naprawdę złej pogody możesz też rozważyć Katedrę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny - wnętrze jest przestronne i spokojne, idealne na chwilę wytchnienia. Pamiętaj, że większość muzeów zamyka się wczesnym popołudniem, więc sprawdź godziny otwarcia przed wyjściem. Jeśli deszcz nie odpuszcza, a macie ochotę na coś większego, wycieczki do Parku Narodowego Brijuni lepiej przełożyć na pogodny dzień - na wyspy płynie się promem, a mokra nawierzchnia na szlakach nie ułatwia spacerów. W Puli nawet pochmurny dzień może być ciekawy, wystarczy wiedzieć, gdzie szukać.

Katedra Wniebowzięcia i inne zabytki, które wypadają z list „top”

Większość turystów przyjeżdża do Puli z myślą o Arenie i Łuku Sergiusza. To oczywiste wybory, ale miasto ma do zaoferowania znacznie więcej, zwłaszcza jeśli masz ochotę zejść z utartego szlaku. Na południowym skraju starego centrum stoi Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, świątynia, która często ginie w cieniu rzymskich gigantów. Jej fasada nie rzuca na kolana od razu, ale wnętrze kryje prawdziwą perełkę - mozaikę podłogową z IV wieku, którą zobaczysz przez szklany panel. To jeden z najstarszych chrześcijańskich zabytków w całej Chorwacji, a przy okazji świetne miejsce, żeby na chwilę odpocząć od słońca.

Spacerując w stronę portu, trafisz na Twierdzę Kastel, którą na wzór weneckich fortyfikacji zbudowano w XVII wieku. Dziś mieści się w niej Muzeum Historyczne i Morskie, ale największą atrakcją jest widok z murów - na Arenę, zatokę i wyspy. Jeśli planujesz zwiedzanie z dziećmi, to właśnie tutaj znajdziesz eksponaty, które faktycznie można wziąć do ręki, a nie tylko oglądać przez szybę. Bilety kosztują około 30 zł, a spokojnie spędzisz tu godzinę.

Tuż obok twierdzy ciągnie się nadmorska promenada, która prowadzi na Półwysep Verudela. To zupełnie inna twarz Puli - zamiast zabytków masz tutaj plaże, hotele i lśniące jachty. Latem warto wybrać się tu pieszo albo samochodem, bo miejsca parkingowe są drogie i trudno je znaleźć. Z kolei jeśli pogoda dopisze, a masz ochotę na krótką wycieczkę, wsiądź na prom do Parku Narodowego Brijuni. To archipelag, który przez lata służył jako letnia rezydencja Tity, a dziś możesz zwiedzać go pieszo lub rowerem. Bilety na rejs kosztują około 120 zł, ale widoki i atmosfera są warte każdej złotówki.

Pula to miasto, które nie epatuje bogactwem, ale nagradza tych, którzy poświęcą mu trochę więcej czasu. Zamiast gonić za kolejnym punktem z listy, usiądź na Forum rzymskim przy kawie i popatrz na Świątynię Augusta - to właśnie w takich chwilach czujesz, że historia wciąż tu oddycha.

Jednodniowe wycieczki z Puli - Rovinj, Vodnjan i wnętrze Istrii

Pula to świetna baza wypadowa, ale gdy już nasycisz się rzymskimi zabytkami, warto ruszyć dalej. Zaledwie 30-40 minut samochodem dzieli cię od Rovinj, miasta, które wygląda jak z pocztówki - kolorowe domki wciśnięte między wzgórze a Adriatyk. W przeciwieństwie do Pulii, gdzie dominuje surowy kamień antycznego amfiteatru, Rovinj zachwyca wąskimi uliczkami i weneckim klimatem. Zobaczysz tu malowniczy port, a na szczycie wzgórza katedrę św. Eufemii, z której rozciąga się widok na całe wybrzeże. To idealne miejsce na spacer z dziećmi - lody, lody i jeszcze raz lody, a przy okazji mnóstwo atrakcji dla oka.

Jeśli wolisz coś bardziej niszowego, skieruj się do Vodnjan. To miasteczko, które zaskakuje. Na pierwszy rzut oka zwykła istryjska zabudowa, ale w tamtejszym kościele św. Błażeja znajdziesz jedną z najbardziej niezwykłych kolekcji relikwii w Europie - mumie świętych w szklanych trumnach. Nie każdemu to odpowiada, ale to na pewno nie jest kolejna nudna wycieczka po muzeum. Warto też zahaczyć o Bale - małą, klimatyczną wioskę z odrestaurowanym pałacem Bembo, gdzie można poczuć atmosferę średniowiecza bez tłumów turystów.

Wnętrze Istrii to zupełnie inna historia. Zapomnij o plażach i błękitnym morzu. Tutaj krajobraz tworzą winnice, gaje oliwne i kamienne wioski na wzgórzach. Motovun i Grožnjan to perełki, które warto zobaczyć, zwłaszcza jeśli podróżujesz samochodem. Wąskie, brukowane uliczki, galerie sztuki i spokój - to dobra odskocznia od nadmorskiego zgiełku. Pogoda w głębi lądu bywa o kilka stopni chłodniejsza, co latem może być wręcz zbawienne. Noclegi w tych okolicach są często tańsze niż w Puli, a lokalne wino i oliwa z oliwek to smak Istrii, który zabierzesz ze sobą na długo.

Gdzie zjeść w centrum - knajpy bez turystycznej ściemy i ceny dań

Zaraz obok rzymskiego Forum, przy ulicy Sergijevaca, znajdziesz lokal, który wygląda jakby nigdy nie słyszał o turystycznym menu. To Bistro Alighieri - podają tam domowy makaron z truflami za około 65 zł, a porcja jest tak duża, że spokojnie nasyci dorosłego po całym dniu zwiedzania amfiteatru. Kilka kroków dalej, w bocznej uliczce od Łuku Sergiusza, czeka na ciebie Kantina & Pizzeria. Ceny pizzy zaczynają się od 40 zł, a miejscowi przychodzą tu nawet po północy. Nie spodziewaj się jednak wystroju rodem z Instagrama - liczy się smak i to, że nie płacisz za widok na Forum.

Jeśli masz dość dań z karty w trzech językach, skieruj się w stronę Twierdzy Kastel, ale nie wchodź na sam zamek - obejdź go od strony portu. Tam, w cieniu drzew, stoi konoba Istriano. To mała, rodzinna knajpka, gdzie za zestaw dzienny (zupa, drugie danie, sałatka) zapłacisz około 55 zł. W sezonie bywa pełno, bo to jedno z tych miejsce, które zna każdy kierowca z Polski, który przyjechał tu samochodem na tydzień. Właścicielka sama przynosi warzywa z ogródka, a ryby prosto z kutra - żadnych mrożonek z magazynu.

Dla rodzin z dziećmi polecam coś prostszego. Na Półwyspie Verudela, tuż przy plażach, jest fast food w dobrej cenie - Burger Bar Veruda. Za burgera z wołowiną i frytkami dasz około 45 zł. Żadnych turystycznych trików, tylko mięso i chleb. A jeśli po dniu na plaży w Parku Narodowym Brijuni wrócisz głodny, w centrum przy Katedrze Wniebowzięcia znajdziesz jeszcze Valsabbion - drożej, bo za risotto zapłacisz 90 zł, ale to już poziom na specjalną kolację, nie na codzienny obiad. W Puli nie musisz przepłacać - wystarczy zejść z głównego deptaka przy Świątyni Augusta i wejść w pierwszą lepszą boczną uliczkę. Tam jedzą ci, którzy nie przyjechali tu na jednodniową wycieczkę.

Pula praktycznie - parkingi, komunikacja i triki na tańsze bilety

Pula to miasto, które najlepiej zwiedzać pieszo, ale jeśli przyjeżdżasz samochodem, musisz wiedzieć, gdzie zostawić auto bez przepłacania. W centrum, szczególnie w okolicy Amfiteatru i Forum rzymskiego, parkingi są płatne i drogie - licznik potrafi nabić kilkadziesiąt złotych za dwie godziny. Dużo lepszym rozwiązaniem jest zostawienie samochodu na darmowych parkingach nieco dalej, na przykład przy zerostrasse, czyli drodze prowadzącej wzdłuż wybrzeża, albo w okolicy Półwyspu Verudela. Stamtąd spacerem do Areny i Łuku Sergiusza masz jakieś 15-20 minut, a przy okazji zobaczysz port i nadmorskie atrakcje. Jeśli planujesz zwiedzanie z dziećmi, warto zaparkować bliżej parku na Verudeli - plaże i zieleń są na wyciągnięcie ręki.

Bilety do najważniejszych zabytków też można ograć sprytniej. Osobny bilet do amfiteatru Pula kosztuje około 50 zł, ale jeśli chcesz zobaczyć Świątynię Augusta, Twierdzę Kastel i Muzeum Archeologiczne, opłaca się kupić karnet łączony - wyjdzie taniej o jakieś 20-30 procent. W sezonie kolejki do kasy przy Arenie bywają długie, dlatego bilety lepiej brać online, zwłaszcza na wycieczki z przewodnikiem po podziemiach, gdzie opowiadają o gladiatorach i historii rzymskich walk. Pamiętaj, że w pierwszym tygodniu miesiąca wstęp do niektórych muzeów jest tańszy albo wręcz darmowy - sprawdź kalendarz, bo oszczędności mogą iść na lody nad Adriatykiem.

Jeśli chodzi o pogodę, najlepsze miesiące na zwiedzanie to maj, czerwiec i wrzesień. W lipcu i sierpniu upały dają się we znaki, a betonowe place, jak to na Forum, nagrzewają się niemiłosiernie. Wtedy lepiej rano iść do Katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i na mozaikę w Muzeum Archeologicznym, a po południu schować się w cieniu parku Narodowego Brijuni - rejs z portu w Puli to około 40 minut, a na wyspie czekają nie tylko rzymskie ruiny, ale i dzika przyroda. Noclegi w centrum są droższe, ale jeśli wynajmiesz apartament na obrzeżach, w okolicy Verudeli, zyskasz spokój, bliskość plaż i łatwiejszy dostęp do parkingu. W Chorwacji samochód to wygoda, ale w Puli kluczem do udanego dnia jest dobre zaplanowanie, gdzie stanąć i za co płacić.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski