Przejdź do treści
Europa

Makarska Mapa Atrakcji - Kompletny Przewodnik Po Plażach i Zabytkach

Odkryj kompletną mapę atrakcji Makarskiej, od plaż po zabytki. Sprawdź, gdzie znaleźć darmowy parking i uniknąć tłumów w sezonie.

Pozdrowienia z: Europa Par avion

Plaża, przy której parking kosztuje tyle co obiad - gdzie szukać darmowych miejsc i cienia

Ceny parkingów w Makarskiej potrafią zaskoczyć. W szczycie sezonu zapłacisz wzdłuż promenady tyle, co za porządny obiad w porcie. Nie musisz jednak od razu sięgać głębiej do kieszeni. Wystarczy skręcić w boczne uliczki kilkaset metrów od Riwery Makarska, żeby natknąć się na bezpłatne miejsca. Celuj w okolice osiedli na uboczu - licz się z 10-minutowym spacerem na plażę. Cień to osobna sprawa. Naturalnego szukaj pod piniami we wschodniej części miasta, bliżej portu, gdzie drzewa rosną gęściej.

Gdy już zaparkujesz bez bólu głowy, warto ruszyć na piesze zwiedzanie. Najbardziej oczywistym punktem startowym jest Riva, deptak wzdłuż morza. Stąd widać całe miasto w pigułce: z jednej strony łodzie i wyspy Brač oraz Hvar na horyzoncie, z drugiej - masyw Biokovo. Jeśli masz ochotę na konkretny widok, wjedź na Skywalk Biokovo. Szklany taras wystaje nad przepaścią i daje poczucie, że stoisz nad samym Adriatykiem. To nie atrakcja dla osób z lękiem wysokości, ale widoki wynagradzają wszystko. W mieście nie przegap Placu Kačića z kościołem św. Piotra - to miejsce, gdzie krzyżują się szlaki turystów i lokalnych. Stamtąd blisko na Stare Miasto, gdzie znajdziesz muzeum i katedrę.

Jeśli szukasz czegoś poza standardowym zwiedzaniem, wybierz się na Półwysep Piotra. To wąski pas ziemi z dzikimi zatoczkami, idealny na popołudniowy odpoczynek z dala od tłumów. Dla odmiany, w sezonie letnim warto trafić na Noc Rybacką - imprezę w porcie, gdzie serwują świeże ryby prosto z kutrów. To nie komercyjny festyn, a raczej autentyczne święto lokalnej społeczności. A gdy znudzi ci się Makarska, wyskocz na Zlatni Rat na Braču albo do sanktuarium Svetište Vepric - oba miejsca są w zasięgu krótkiej przeprawy promem lub samochodem.

Stare miasto w 60 minut: trasa od portu po pałace, o których nie przeczytasz na pierwszej stronie wyszukiwarki

Zaczynasz od riva, głównego deptaku wzdłuż morza. To naturalny punkt startowy, bo stąd widać całe życie miasta. Skręć w pierwszą poprzeczną uliczkę w głąb lądu, a po minucie trafisz na plac Kačića. Większość turystów robi tu zdjęcie pomnikowi poety i rusza dalej, ale warto zatrzymać się na chwilę dłużej. Po lewej stronie placu stoi kościół św. Piotra, jeden z najstarszych w Makarskiej. Wejście jest bezpłatne, a w środku zobaczysz barokowy ołtarz i kamienną chrzcielnicę z XV wieku.

Stąd wąską ulicą dojdziesz do starego miasta, które wcale nie jest wielkie. Przejście go w poprzek zajmuje dosłownie dziesięć minut. To właśnie ta zwartość sprawia, że zwiedzanie Makarskiej jest przyjemne nawet w sezonie, gdy główna promenada pęka w szwach. Zamiast iść za tłumem, wejdź w boczną przecznicę przy kościele św. Marka. Znajdziesz tam małe muzeum miejskie z ekspozycją o rybołówstwie i życiu codziennym na riwierze makarskiej. Bilet kosztuje kilkanaście złotych, a spędzisz w środku maksymalnie pół godziny.

Po wyjściu z muzeum kieruj się w stronę wzgórza, gdzie stoi katedra. To kolejny punkt, który większość odwiedzających omija, bo myśli, że to tylko kolejny kościół. Tymczasem z placu przed katedrą rozciąga się widok na port i wyspy Brač oraz Hvar. W pogodny dzień widać stąd nawet Zlatni Rat, słynny piaszczysty cypel. Jeśli masz ochotę na więcej widoków, rusz w stronę półwyspu św. Piotra. To zaledwie piętnaście minut spacerem od starego miasta, a oferuje panoramę, która bije na głowę każdy punkt widokowy w okolicy.

Na koniec zostań na riva, ale nie na głównym odcinku przy plażach. Usiądź przy porcie, gdzie cumują kutry rybackie. W sezonie letnim odbywa się tu Noc Rybacka, ale nawet bez imprezy o zachodzie słońca masz przed sobą najlepszy widok na miasto. A jeśli szukasz czegoś bardziej spektakularnego, wsiądź w samochód i wjedź do Parku Przyrody Biokovo. Skywalk Biokovo, czyli szklany taras wysunięty nad przepaścią, to atrakcja, której nie znajdziesz w żadnym innym miejscu nad Adriatykiem. Wstęp na taras jest płatny, ale widoki na Makarską i wyspy zapamiętasz na długo.

Biokovo bez tłumu - trzy punkty widokowe dostępne bez biletu na Skywalk

Biokovo to nie tylko płatny Skywalk, który latem oblegany jest przez turystów z całej Chorwacji. Jeśli szukasz spokojniejszych widoków i nie chcesz stać w kolejce po bilet, masz do wyboru trzy równie spektakularne punkty widokowe, dostępne zupełnie za darmo. Pierwszy z nich to stary, kamienny taras tuż za zakrętem drogi prowadzącej na przełęcz - stąd rozciąga się panorama na całą riwierę makarską, od wysp Brač i Hvar aż po daleki horyzont Adriatyku. Drugi punkt to nieoznakowana ścieżka odchodząca od głównej szosy w okolicy schroniska, skąd widać zarówno morze, jak i dzikie, skaliste wnętrze masywu. Trzeci, najmniej znany, znajduje się przy starym kamieniołomie - to idealne miejsce na poranny wschód słońca, gdy światło omiata szklany taras Skywalku z oddali.

Aerial view of a picturesque coastal town surrounded by dense forests and clear turquoise waters.
Zdjęcie: Vladimir Srajber

Zamiast płacić za widok z komercyjnej atrakcji, możesz przeżyć coś bardziej autentycznego. W sezonie letnim, gdy na samej górze bywa tłoczno, te trzy punkty zapewniają ciszę i kontakt z naturą. Co więcej, nie wymagają rezerwacji ani specjalnego przygotowania - wystarczy samochód i wygodne buty. Warto zabrać ze sobą lornetkę, bo z tego poziomu doskonale widać nie tylko Zlatni Rat na Braču, ale też sylwetkę wyspy Hvar i łagodne zbocza półwyspu Piotra. Dla osób, które chcą uniknąć typowo turystycznych miejsc, to najlepszy sposób na poznanie Biokova bez pośpiechu i bez wydawania pieniędzy.

Jeśli po górskich widokach masz ochotę na relaks nad wodą, zjedź do samej Makarskiej. Miasto oferuje klimatyczną promenadę wzdłuż portu, gdzie cumują łodzie kursujące na pobliskie wyspy. Spacerując Rivą, trafisz na plac Kačića z kościołem i katedrą, a stamtąd już tylko krok do starego miasta z wąskimi uliczkami i muzeum regionalnym. W sezonie warto wybrać się na Noc Rybacką, kiedy port ożywa muzyką i zapachem świeżo grillowanej ryby. Dla poszukujących spokoju polecam natomiast sanktuarium Svetište Vepric - to miejsce położone w lesie, kilka minut od centrum, gdzie można usiąść w cieniu i popatrzeć na morze. Makarska to nie tylko plaże, ale też autentyczny klimat Dalmacji, który najlepiej poznaje się poza głównymi szlakami turystów.

Kawa z widokiem na Adriatyk: 5 tarasów, gdzie cena nie odstrasza, a kadr robi się sam

Makarska potrafi zaskoczyć nawet tych, którzy przyjeżdżają tu po raz kolejny. W sezonie ceny kawy na głównej promenadzie potrafią przyprawić o zawrót głowy, ale jeśli wiesz, gdzie szukać, znajdziesz miejsca, gdzie zapłacisz rozsądnie, a widok będzie wart każdej złotówki. Jednym z takich punktów jest plac Kačića przy starym mieście - siedzisz przy stoliku, przed tobą tętniący życiem plac z kościołem św. Piotra, a w tle słychać szum morza. To idealne miejsce, żeby odpocząć po zwiedzaniu i poczuć klimat riwiery makarskiej bez przepłacania.

Jeśli szukasz czegoś bardziej dzikiego, wybierz się na półwysep Piotra. To wąski cypel wcinający się w morze, skąd rozciąga się widok na całą makarską zatokę i pobliskie wyspy Brač i Hvar. Kawa w tamtejszym barze jest o połowę tańsza niż na Rivie, a kadr z palmami i błękitem Adriatyku robi się sam. Warto zabrać ze sobą aparat - punkt widokowy na końcu półwyspu to jeden z najbardziej fotogenicznych zakątków w okolicy. Nieco wyżej, już na zboczach Biokova, czeka prawdziwa gratka dla fanów panoram. Skywalk Biokovo, czyli szklany taras zawieszony nad przepaścią, oferuje widok, który zapiera dech w piersiach. Wejście kosztuje kilkanaście euro, ale możesz wziąć własny termos i usiąść na ławce tuż obok - nikt nie każe ci kupować kawy w punkcie widokowym. Widok na morze, wyspy i całą makarską od strony gór jest za darmo.

Dla tych, którzy wolą spokojniejsze klimaty, polecam svetište Vepric - to sanktuarium położone w lesie, z dala od zgiełku. Przy tamtejszym parkingu działa mały bar z tarasem, skąd widać zatokę i port. Ceny kawy są niskie, bo miejsce obsługuje głównie lokalnych pielgrzymów, a nie turystów. W sezonie letnim warto też wybrać się na Noc Rybacką - wtedy wzdłuż promenady stają stragany z jedzeniem, a kawę kupisz w porcie za grosze, patrząc na cumujące kutry. Makarska ma wiele twarzy, ale te tarasy pokazują, że dobrego widoku nie trzeba okupić ceną z menu w centrum.

Plażowa ściąga: gdzie woda jest najcieplejsza, gdzie piasek, a gdzie betonowe płyty

Makarska to nie tylko jedna plaża, ale cała mozaika różnych kąpielisk, które różnią się od siebie bardziej, niż mogłoby się wydawać. Jeśli myślisz o typowym, piaszczystym raju, musisz wiedzieć, że w samym mieście znajdziesz go głównie wzdłuż słynnej promenady, czyli Rivy. To tam ciągną się długie pasy drobnego żwirku i miejscami sypkiego piasku, a woda w sezonie nagrzewa się szybko, bo zatoka jest osłonięta od otwartego morza. To najlepszy wybór, gdy podróżujesz z dziećmi albo po prostu chcesz wejść do wody bez ryzyka poślizgnięcia się na kamieniach. Z kolei jeśli szukasz spokoju i bardziej dzikiego charakteru, kieruj się na wschód od portu, w stronę półwyspu Piotra. Tam znajdziesz betonowe płyty i skaliste platformy, które miejscowi wykorzystują do opalania i skoków do czystej, głębokiej wody. To zupełnie inny klimat, bez tłumów i leżaków, za to z widokiem na otwarte morze i wyspy Brač oraz Hvar.

Wielu turystów popełnia błąd, zakładając, że wszystkie plaże w okolicy są takie same. Nic bardziej mylnego. Riwiera Makarska to nie tylko miasto, ale też mniejsze miejscowości, które oferują zróżnicowane warunki. W Brela, kilka kilometrów na północ, znajdziesz jedną z najpiękniejszych piaszczystych plaż na całym Adriatyku, z drobnym, białym piaskiem i sosnami wchodzącymi w wodę. Natomiast jeśli zależy ci na widokach i chcesz połączyć plażowanie ze zwiedzaniem, warto wybrać się na szklany taras Skywalk Biokovo. To punkt widokowy, z którego rozpościera się panorama na całą riwierę, wyspy i zatokę. To miejsce jest świetną odskocznią od upału, bo na szczycie góry Biokovo temperatura jest niższa, a widoki zapierają dech w piersiach.

Pamiętaj też, że samo miasto Makarska ma więcej do zaoferowania niż tylko kąpiele. Stare miasto z placem Kačića i katedrą św. Marka to idealne miejsce na popołudniowy spacer, a w porcie cumują statki, które zabierają turystów na wycieczki na wyspy Brač czy Hvar. Jeśli trafisz na sierpień, koniecznie sprawdź termin Nocy Rybackiej, kiedy to cała Riva zamienia się w wielki, świąteczny targ z owocami morza i muzyką. Makarska to miejsce, gdzie plażowanie miesza się z kulturą, a widoki z Biokova konkurują z widokami z pokładu łodzi. W sezonie bywa tłoczno, ale jeśli wybierzesz odpowiednią plażę i godzinę, spokojnie znajdziesz swój kawałek słońca.

Dzień na wyspie Brač bez samochodu: prom, autobus i zatoczka z krystaliczną wodą

Wyspa Brač to jeden z tych punktów na mapie Chorwacji, który da się zwiedzić bez własnego auta - i to bez większego wysiłku. Z Makarskiej kursują tu sezonowe promy, a podróż zajmuje około godziny. Po wyjściu na ląd w Supetarze od razu czuć luz, jaki oferują wyspy Adriatyku. Nie potrzebujesz wynajmować skutera, bo największe atrakcje wyspy, w tym słynna plaża Zlatni Rat, są dobrze skomunikowane autobusami. Wystarczy wsiąść w linię z Supetaru do Bolu, a po 45 minutach jesteś na miejscu.

Zlatni Rat, czyli słynny Złoty Róg, to nie tylko widokówka z pocztówki. Ta plaża zmienia kształt pod wpływem wiatru i prądów, a woda wokół niej jest tak przejrzysta, że widać dno nawet na kilkumetrowej głębokości. W sezonie letnim bywa tłoczno, ale wystarczy przejść się wzdłuż brzegu albo schować w cieniu sosen, żeby znaleźć spokojniejsze miejsce. Jeśli szukasz czegoś bardziej kameralnego, polecam zatoczkę po drugiej stronie półwyspu - dojdziesz tam pieszo w 20 minut, a woda jest równie błękitna, a ludzi znacznie mniej.

Po kąpieli warto wrócić do Bolu na spacer po starej części miasteczka. Wąskie uliczki, kamienne domy i mały port robią wrażenie, szczególnie gdy w tle majaczy szczyt Biokova. Z Bolu autobusem wracasz do Supetaru, a stamtąd promem do Makarskiej. Całość spokojnie da się zrobić w jeden dzień, bez nerwów i bez samochodu. Wystarczy zerknąć w rozkład promów przed wyjazdem, żeby nie utknąć na wyspie do wieczora - ale przy odrobinie szczęścia trafisz na zachód słońca nad wodą, który wynagradza wszystko.

Makarska na talerzu: konoba z domowym pekmezem, piekarnia z burekiem i targ rybny o świcie

Makarska to nie tylko widoki z Biokova i kąpiele w ciepłych wodach Adriatyku. Dla mnie prawdziwy smak riwiery makarskiej zaczyna się tam, gdzie kończą się przewodniki. Jeśli chcesz poczuć to miasto, wstań o świcie. Na targu rybnym przy porze rybacy rozkładają nocne połowy, a powietrze pachnie solą i świeżo złowionym białą rybą. Nie ma tu turystycznych tłumów, tylko miejscowi, którzy wiedzą, że najlepsze sardele i ośmiornice znikają przed siódmą. To punkt obowiązkowy dla każdego, kto szuka autentyku.

Kiedy głód zacznie doskwierać, odsuń się od promenady Riva. W bocznych uliczkach znajdziesz konoby, gdzie domowy pekmez z fig podają jeszcze ciepły, a chleb pieką według przepisu prababci. Nie szukaj efektownych szyldów, tylko stołów z ceratą w kratkę i zapachu czosnku z oliwą. Właśnie tam zamówisz gregadę - rybną zupę, która smakuje lepiej niż w połowie restauracji z widokiem na morze. A na deser? Na Placu Kačića, przy katedrze, jest piekarnia, która od 30 lat robi najlepszego burka w okolicy. Szpinak, ser, mięso - ciasto kruche, nadzienie obfite, a cena zaskakująco niska.

Jeśli masz ochotę na coś bardziej wytwornego, wybierz się do Svetište Vepric. To nie tylko miejsce kultu - w tamtejszej herbaciarni dostaniesz lokalne wino i suszone owoce z okolicznych sadów. Latem, w sezonie, warto trafić na Noc Rybacką. Wtedy cała Makarska zamienia się w jedną wielką biesiadę przy długich stołach, a z grilli płynie dym z grillowanych sardeli. To nie jest atrakcja dla turystów - to rytuał, w którym uczestniczą wszyscy.

Nie zapomnij też o słodkim akcencie. Wzdłuż wybrzeża, w kierunku portu, są małe sklepiki z domowymi likierami. Proszek z trawy cytrynowej, miód i cytryna - poproś o degustację, a sprzedawca opowie ci o dawnych recepturach z czasów, gdy na te ziemie przypływali żeglarze. Makarska na talerzu to opowieść, a nie tylko posiłek.

Nocne życie bez klisz - gdzie idą miejscowi, gdy zejdą z deptaku

Gdy na Rivie robi się tłoczno, a kolejki po drinki na głównej promenadzie zaczynają zniechęcać, warto wiedzieć, gdzie schować się przed komercyjnym szumem. Miejscowi od lat mają swoje sprawdzone miejsca, które rzadko trafiają do przewodników. Zamiast sztampowych klubów przy plaży, wybierają knajpki w cieniu kamienic na Starym Mieście albo portowe bary, gdzie zamiast DJ-a gra lokalny zespół, a kelner pamięta twoje zamówienie z poprzedniego wieczoru. To właśnie na Placu Kačića, kilka kroków od kościoła św. Piotra, toczy się prawdziwe, nieudawane życie towarzyskie Makarskiej.

Jeśli szukasz czegoś bardziej klimatycznego, rzuć okiem na okolice portu. Łodzie kołyszą się na wodzie, a z pobliskich knajp słychać rozmieszane języki i śmiech. W sezonie warto trafić na Noc Rybacką, gdy cała promenada zmienia się w wielką, rodzinną biesiadę z grillowaną rybą i winem prosto z regionu. To zupełnie inna energia niż w komercyjnych lokalach wzdłuż deptaku. Nikt nie krzyczy do mikrofonu, nie ma bramek z ochroniarzami - jest za to autentyczna atmosfera, którą poczujesz tylko tam, gdzie bywają stali bywalcy.

Nie zapominaj też o widokach. Po zmroku, gdy upust opada, warto wybrać się na spacer wzdłuż nabrzeża w stronę półwyspu Świętego Piotra. To stąd rozciąga się najlepszy punkt widokowy na morze i oświetlone wyspy Brač i Hvar. Siedząc na kamiennej ławce, słychać tylko szum fal i odległe rozmowy. Dla mnie to kwintesencja makarskiej nocy - bez klisz, bez tłumu, za to z prawdziwym smakiem Chorwacji. Jeśli masz ochotę na coś jeszcze bardziej spektakularnego, wybierz się na Skywalk Biokovo, gdzie szklany taras nad przepaścią oferuje widok na rozświetlone wybrzeże. To punkt obowiązkowy dla tych, którzy chcą zobaczyć Makarską z zupełnie innej perspektywy.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski