Przejdź do treści
Europa

Makarska Czy Warto Jechać? Kompletny Przewodnik 2026

Odkryj, czy Makarska jest warta wyjazdu w 2026 roku. Sprawdź nasz kompletny przewodnik i dowiedz się, ile dni naprawdę warto tu spędzić.

Picturesque landscape of Gradac, Croatia with coastal buildings and mountains in the background. Pozdrowienia z: Europa Par avion

Makarska na weekend czy dwa tygodnie - ile dni naprawdę tu zostać

Planując urlop nad Adriatykiem, pewnie zastanawiasz się, czy lepiej postawić na krótki, intensywny wypad, czy rozłożyć przyjemność na dwa tygodnie. Riwiera makarska w Chorwacji to miejsce, które zaskakuje różnorodnością i wcale nie daje prostej odpowiedzi. Żeby zdecydować, ile dni naprawdę warto tu spędzić, musisz przede wszystkim określić, co chcesz z tego wyjazdu wyciągnąć. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że plaża w Makarskiej i promenada wystarczą na dwa, trzy dni. Szybko jednak okazuje się, że to tylko wierzchołek góry lodowej.

Największą siłą tego regionu jest kontrast między wybrzeżem a górami. Sama Makarska to urokliwe stare miasto z placem Kačića i kościołem św. Marka, ale prawdziwym przeżyciem jest wjazd na Biokovo. Park przyrody Biokovo i skywalk, czyli szklany taras zawieszony nad przepaścią, robią ogromne wrażenie i potrzebujesz na nie osobnego dnia. Do tego dochodzą pobliskie miejscowości jak Baška Voda czy Brela, które mają nieco inny charakter i własne, świetne plaże. Jeśli planujesz tylko weekend, zdążysz zobaczyć Makarską i jeden górski punkt widokowy, ale zabraknie czasu na rejs na wyspy Brač czy Hvar, które są naturalnym przedłużeniem riwiery.

Z drugiej strony, dłuższy pobyt, na przykład dwa tygodnie, pozwala wejść w codzienny rytm Dalmacji. Masz czas, żeby rano wybrać się na targ po świeże owoce, popołudniu odpocząć na żwirowej plaży, a wieczorem pospacerować po promenadzie Makarskiej bez pośpiechu. To także okazja do sprawdzenia, czy Makarska z dziećmi sprawdza się na dłuższą metę - a zwykle tak, bo atrakcje dla dzieci są rozsiane po całej riwierze, a płytkie zatoki zapewniają bezpieczne kąpiele. Co więcej, dopiero po kilku dniach zaczynasz dostrzegać niuanse lokalnej kultury, jak choćby sanktuarium Svetište Vepric, które jest cichym, refleksyjnym miejscem, często pomijanym w krótkich wycieczkach.

Ostateczna decyzja sprowadza się do tego, czy wolisz zobaczyć najważniejsze punkty, czy raczej poczuć klimat miejsca. Pogoda w Makarskiej sprzyja długim pobytom - sezon turystyczny trwa od maja do października, a ciepłe morze Adriatyckie zachęca do codziennych kąpieli. Jeśli masz w planach zwiedzanie okolicy, rejsy i trekking, spokojnie możesz zaplanować 10-14 dni. Weekend wystarczy, żeby zorientować się, dlaczego riwiera makarska ma tylu stałych bywalców, ale to dłuższy pobyt sprawia, że zaczynasz rozumieć, dlaczego niektórzy wracają tu co roku.

Plaża w Makarskiej to dopiero początek - gdzie szukać zatoczek bez tłumów

Makarska kusi przede wszystkim swoją główną plażą - długą, żwirową i dobrze zagospodarowaną. W sezonie turystycznym, od czerwca do sierpnia, w godzinach przedpołudniowych i popołudniowych bywa tam naprawdę gęsto od ręczników i parasoli. Ale prawdziwy urok riwiery makarskiej leży gdzie indziej - w małych zatoczkach ukrytych między cyplami, do których prowadzą wąskie ścieżki albo strome schody. Wystarczy przejść kilkaset metrów na południe od miejskiej promenady, w stronę Tučepi, żeby trafić na kameralne kąpieliska otoczone sosnami, gdzie woda jest czystsza, a spokój gwarantowany.

Jeśli szukasz alternatywy dla zatłoczonego centrum, koniecznie sprawdź okolice Brel, kilkanaście kilometrów na północ od Makarskiej. To właśnie tam znajdziesz słynną plażę Punta Rata, ale też mniej znane, skaliste zejścia do morza, gdzie woda ma intensywny turkusowy kolor. Z kolei w drugą stronę, w kierunku Baška Voda, trafisz na długie, żwirowe odcinki, które nawet w lipcu pozwalają znaleźć własny kawałek brzegu. Warto zejść z głównego deptaku i poszukać dostępu do morza przy mniejszych pensjonatach - często to właśnie tam miejscowi rozkładają ręczniki, a nie na oficjalnych, oznaczonych plażach.

A gdy słońce zacznie przypiekać, zamiast leżenia na kocu wybierz się w górę. Park przyrody Biokovo to nie tylko skywalk i punkt widokowy na wyspy Brač i Hvar. To też chłodny cień lasów i widok na całą riwierę makarską z zupełnie innej perspektywy. Po zejściu na dół, jeszcze przed kolacją, warto przespacerować się po starówce - plac Kačića, kościół św. Marka i muzeum miejskie składają się na atmosferę, której nie znajdziesz na żadnej komercyjnej plaży. Makarska z dziećmi to dobry pomysł, ale pod warunkiem, że nie ograniczysz się tylko do głównego pasa.

Skywalk Biokovo i nie tylko - jak ogarnąć Park Przyrody Biokovo bez kolejek i stresu

Park Przyrody Biokovo to jedna z tych atrakcji, które na riwierze makarskiej robią największe wrażenie. I słusznie, bo widok z gór na morze Adriatyckie i wyspy Brač i Hvar zapiera dech w piersiach. Ale żeby nie stać w kolejce godzinami i nie denerwować się na zaparkowanie, warto podejść do tematu z głową. Skywalk Biokovo, czyli szklany taras wystający w przepaść, to główny hit i przyjeżdżanie tam w szczycie sezonu o 11 rano to proszenie się o kłopoty. Znacznie lepiej wybrać się wcześnie rano, najlepiej przed 8, albo późnym popołudniem, po 16. Wtedy słońce nie pali, ludzi jest mało, a parking przy wejściu nie przypomina walki o ostatnie miejsce. Bilet lepiej kupić online z wyprzedzeniem, bo w sezonie potrafią znikać jak świeże bułki.

Sama droga na górę, prowadząca przez dziesiątki serpentyn, to już przygoda. Jeśli nie macie mocnych głów, lepiej nie ryzykować i wykupić zorganizowany transfer z Makarskiej albo Brela. Kierowcy znają te zakręty na pamięć, a wy możecie skupić się na widokach. Na samej górze, oprócz skywalka, czeka punkt widokowy św. Jure z krzyżem i panoramą na całą riwierę makarską. To świetne miejsce na zdjęcia, ale uwaga - wiatr potrafi być porywisty, więc czapka z daszkiem może wylecieć w siną dal. Dla rodzin z dziećmi to też spora atrakcja, choć maluchy bywają przestraszone szklaną podłogą skywalka. Warto wcześniej pokazać im zdjęcia, żeby wiedziały, czego się spodziewać.

Planując dzień w Biokovo, dobrze połączyć go z odpoczynkiem na plaży w Baška Voda albo w Brela. Zjazd z gór zajmuje około godziny, a potem macie całe popołudnie na kąpiel w krystalicznie czystym morzu. Jeśli chcecie uniknąć tłoku na skywalku, sprawdźcie prognozę pogody w Makarskiej - pochmurny poranek często odstrasza turystów, a po południu słońce i tak wychodzi, robiąc najlepsze światło do zdjęć. Biokovo to nie tylko szklany taras, ale też wędrówki po górskich szlakach, dzika przyroda i zapach lawendy, który niesie się z wiatrem. Warto dać sobie na to przynajmniej trzy godziny, bez pośpiechu i z zapasem wody.

Stare miasto Makarska wieczorem - trasa od placu Kačića po najlepsze konoby

Tranquil coastal scene with rocky cliffs and calm sea at Sicilì, Italy.
Zdjęcie: merwak. raw

Zmrok nad Makarską to zupełnie inna bajka niż upalne południe. Gdy słońce chowa się za góry Biokovo, a neony na promenadzie rozświetlają taflę Adriatyku, miasto nabiera śródziemnomorskiego luzu. Wędrówkę warto zacząć od placu Kačića, który jest sercem starego miasta. To właśnie tutaj, pod pomnikiem poety, miejscowi spotykają się na wieczornym korzu - spacerze, który w Dalmacji ma rangę niemal religijnego rytuału. Z placu wchodzi się w wąskie, kamienne uliczki, gdzie zamiast głośnej muzyki klubowej słychać brzęk kieliszków i rozmowy przy stolikach wystawionych na bruk.

Po minięciu kościoła św. Marka, który wieczorem wygląda szczególnie okazale, skręć w stronę murów obronnych. To właśnie tam, z dala od głównego traktu, czekają najlepsze konoby - rodzinne knajpki, które podają nie tylko grilla, ale i domowe pašticade czy świeże sardele. W przeciwieństwie do restauracji przy samej plaży, tutaj ceny są niższe, a porcje bardziej konkretne. Właściciele często sami serwują wino z własnej piwnicy i chętnie doradzą, co wybrać.

Po kolacji koniecznie przejdź się na promenadę Makarska, która wieczorem tętni życiem. Jest tu gwarno, ale nie nachalnie - lody, muzyka z ulicznych grajków i widok na jachty kołyszące się w porcie. To idealny moment, by zaplanować kolejny dzień: rejs na Brač lub Hvar, albo wczesną wyprawę na Skywalk Biokovo, zanim zrobi się za gorąco. Spacer wzdłuż wybrzeża do latarni morskiej zajmie ci jakieś 20 minut, a nagroda w postaci widoku na oświetlone miasto i góry jest gwarantowana.

Jeśli jesteś z dziećmi, wieczorna Makarska też ma coś do zaoferowania. Plac Kačića zamienia się wtedy w naturalny plac zabaw, a pobliskie lodziarnie kuszą kolorowymi smakami. Warto też zajrzeć do svetište Vepric - to sanktuarium położone na wzgórzu, które wieczorem jest ciche i prawie puste, a z tarasu rozciąga się panorama na całą riwierę makarską. To zupełnie inna strona Dalmacji, którą poznaje się dopiero po zachodzie słońca.

Riwiera Makarska na czterech kółkach - trasa Brela, Baška Voda i punkty widokowe, których nie ma w katalogach

Jedziecie własnym autem i zastanawiacie się, czy Makarska to tylko plaża i tłumy? Spokojnie, riwiera makarska ma o wiele więcej do zaoferowania, zwłaszcza jeśli potraktujecie ją jako bazę wypadową. Kluczem jest porzucenie głównej drogi i wjechanie wyżej. Zamiast stać w korku przy nabrzeżu, skręćcie w stronę gór Biokovo. Już sama podjazdówka z Brela do górskich wiosek daje wam przedsmak czegoś, czego nie znajdziecie w żadnym folderze - widok, w którym lazur Adriatyku miesza się z bielą skał, zapiera dech bardziej niż skywalk Biokovo. A skywalk, przyznajmy, robi wrażenie, ale to widok z parkingu przy starych kamiennych domkach, gdzie nikt nie stoi w kolejce, zostaje w pamięci na dłużej.

Z Brela, które słynie z najładniejszej plaży żwirowej na całej riwierze, ruszcie w stronę Baška Voda. To miasteczko ma w sobie więcej życia niż sąsiednie miejscowości, a jego promenada tętni energią do późna. Właśnie tutaj znajdziecie jeden z tych punktów widokowych, które omijają przewodniki - wystarczy wejść na wzgórze za kościołem św. Lovre, a zobaczycie całą riwierę makarską jak na dłoni, od Brela aż po samą Makarskę. To świetne miejsce, żeby zrobić zdjęcie, które nie będzie wyglądało jak z katalogu biura podróży.

Jeśli jedziecie z dziećmi, nie musicie od razu celować w szczyty. Wystarczy, że zatrzymacie się na Placu Kačića w starej Makarskiej. To serce miasta, gdzie kawa smakuje inaczej, a dzieci mogą biegać bezpiecznie między fontannami. Stamtąd już rzut beretem na promenadę makarska, która wieczorem zamienia się w deptak pełen zapachów grillowanych ryb i lawendy. I choć wielu mówi, że wakacje w Chorwacji to przede wszystkim morze, to właśnie te krótkie wypady w głąb lądu, na przykład do parku przyrody Biokovo, pokazują, że Dalmacja to nie tylko woda, ale też dzika natura i widoki, które zostają z wami na długo po powrocie do domu.

Z dziećmi w Makarskiej - gdzie spać, co omijać i które atrakcje naprawdę działają

Planowanie wakacji z dziećmi w Makarskiej to w dużej mierze kwestia dobrego wyboru bazy i rozsądnego zarządzania czasem. Sama miejscowość jest przyjazna rodzinom, ale trzeba wiedzieć, gdzie szukać spokoju, a czego unikać w szczycie sezonu. Noclegi najlepiej rezerwować nie w samym centrum, a nieco na uboczu, w kierunku Tučepi lub w cichszej części miasta przy uliczkach odchodzących od promenady. Dzięki temu unikniesz hałasu do późnej nocy, a do plaży i tak będziesz mieć maksymalnie 10 minut spacerem. Wiele apartamentów i willi oferuje prywatne place zabaw lub baseny, co ratuje w upalne popołudnia, gdy dzieci nie chcą już siedzieć na żwirkach.

Główna plaża w Makarskiej jest długa, ale w lipcu i sierpniu bywa zatłoczona. Dla rodzin z małymi dziećmi lepiej sprawdzą się odcinki w kierunku Brela, gdzie woda jest płytsza, a dostęp do morza łagodniejszy. Jeśli zastanawiasz się, co warto zobaczyć w Makarskiej z dziećmi, to koniecznie odpuść sobie zwiedzanie w godzinach południowych. Poranki warto poświęcić na promenadę i plac Kačića, gdzie dzieci biegają między gołębiami, a wieczorem lody i spacer wzdłuż marin. Muzeum Miejskie w Makarskiej nie zachwyci maluchów, ale za to Svetište Vepric, czyli małe sanktuarium w lesie, to ciekawa, chłodna wycieczka z dala od tłumów.

Największym hitem dla rodzin jest Skywalk Biokovo, czyli szklany taras widokowy zawieszony nad przepaścią. Trzeba jednak pamiętać, że wjazd na górę jest płatny i obłożony limitami, więc bilety warto kupić online z wyprzedzeniem. Park przyrody Biokovo oferuje też prostsze szlaki, ale z małymi dziećmi nie polecam pchania wózka po kamienistych ścieżkach. Lepiej wybrać punkt widokowy przy samej drodze, skąd rozciąga się panorama na riwierę makarską i wyspy Brač oraz Hvar. Pogoda w Makarskiej sprzyja takim wycieczkom od maja do października, ale na górze zawsze wieje chłodniejszy wiatr, więc kurtka lub bluza to obowiązkowy element wyposażenia.

Atrakcje dla dzieci w samej Makarskiej to przede wszystkim woda i ruch. Warto zarezerwować dzień na rejs wokół wysp, bo dzieciaki uwielbiają skakać do morza z pokładu, a przerwa na kąpiel w Bracu lub Hvarze to świetna odskocznia od plażowej monotonii. Restauracje w Makarskiej są przyjazne rodzinom, ale unikaj tych przy samej promenadzie - są drogie i hałaśliwe. Lepiej zejść w boczne uliczki, gdzie zjesz świeżą rybę lub pizzę w spokojniejszej atmosferze. Pamiętaj też, że riwiera makarska to nie tylko morze, ale i góry, więc jeden dzień warto poświęcić na spacer wśród drzew oliwnych lub wizytę w małej wiosce, gdzie dzieci zobaczą, jak wygląda prawdziwa Dalmacja bez komercyjnego szumu.

Wyspy na wyciągnięcie ręki - Brač i Hvar bez biura podróży, promy i ceny 2026

Zamiast wydawać fortunę na zorganizowane wycieczki, wystarczy wsiąść na prom w Makarskiej i w niecałą godzinę być na Braču. Rejs na wyspę kosztuje w sezonie około 8-10 euro od osoby, a autobus z przystani w Supetarze dowiezie cię w 20 minut na słynną plażę Zlatni Rat. To nie jest zwykły żwirek - piaszczysty jęzor wbija się w turkusowe morze, a jego czubek przesuwa się pod wpływem wiatru i prądów. Na miejscu nie znajdziesz tłumów z all inclusive, tylko rodzinne knajpki i ścieżki wśród sosen, gdzie zapach żywicy miesza się z solą.

Hvar to już inna bajka - bardziej elegancka, z portem zastawionym jachtami i kamiennymi uliczkami pachnącymi lawendą. Prom z Makarskiej płynie około godziny, bilet dla dorosłego to jakieś 12 euro. Wyspa ma też drugie oblicze. Wystarczy wejść na wzgórze nad miastem, żeby zobaczyć twierdzę Španjola i panoramę na pobliskie Pakleni Otoci - tam woda jest tak czysta, że widać dno na kilka metrów. Jeśli masz dzieci, nie kombinuj z długim zwiedzaniem. Brač jest spokojniejszy, a plaże w Bolu płytkie i bezpieczne, podczas gdy Hvar lepiej sprawdzi się na popołudniowy spacer i lody.

Ceny w 2026 roku pewnie lekko podskoczą, ale nadal opłaca się działać na własną rękę. Bilety kupujesz na nabrzeżu w Makarskiej, bez rezerwacji z wyprzedzeniem, chyba że jedziesz w sierpniu w długi weekend. Zamiast płacić 50 euro za wycieczkę z biura, wydasz 20-30 euro na transport i obiad w nadmorskiej konobie. Do tego masz swobodę - jeśli na Hvarze zaskoczy cię burza, po prostu czekasz na następny prom. Riwiera Makarska nie kończy się na plażach, a wyspy są tuż za rogiem.

Gdzie zjeść jak lokals - ryby, peki i śniadania w cieniu kamienic

Makarska karmi nie tylko widokami. Żeby poczuć Dalmację od kuchni, nie szukaj restauracji z widokiem na marinę i menu w trzech językach. Prawdziwe śniadanie zjesz w małych piekarniach na Starym Mieście, gdzie o siódmej rano podają jeszcze ciepłe burek z serem i szklankę jogurtu. Lokalsi zaczynają dzień w ten sposób od pokoleń, a ceny są o połowę niższe niż na promenadzie. Jeśli masz ochotę na spokojny poranek, zajdź do którejś z kawiarni przy placu Kačića - tam kawa smakuje inaczej, bo pijesz ją w cieniu kamienic, a nie w tłumie turystów.

Na obiad warto skręcić w boczną uliczkę od głównego deptaka. Szukaj szyldów bez zdjęć, najlepiej z ręcznie napisaną kartą. W takich miejscach dostaniesz pekę - mięso lub ośmiornicę duszone pod żeliwną pokrywą w żarze. To danie, które robi się kilka godzin, więc lepiej zamówić je z rana. Jeśli trafisz na sobotę, poszukaj riblje plate - talerza rybnego z grilla, który w sezonie letnim serwują nawet w budkach przy plaży w Brelach czy Baška Vodzie. Ceny są zaskakująco przyzwoite, a ryba prosto z kutra smakuje lepiej niż w eleganckiej restauracji na promenadzie.

Wieczorem makarska promenada ożywa, ale prawdziwi koneserzy jedzą kolację później, około dwudziestej pierwszej. Wtedy w lokalach przy uliczkach odchodzących od morza pojawiają się stoliki dla stałych bywalców. Polecam spróbować crnog rižota - czarnego risotta z mątwą, które robią tu z winem i odrobiną czosnku. Jeśli jesteś z dziećmi, unikaj miejsc z playlistą na cały regulator i wybierz ogródek przy kościele św. Marka - jest ciszej, a maluchy mogą pobiegać po kamiennej posadzce. Pamiętaj tylko, że w Chorwacji rachunek często zawiera opłatę za kupanjje (chleb), nawet jeśli go nie zamawiałeś - to lokalny zwyczaj, nie naciąganie.

Nocleg w Makarskiej - od apartamentu z widokiem na wyspy po kemping pod sosnami

Zastanawiasz się, gdzie spać w Makarskiej, żeby nie przepłacić, a jednocześnie obudzić się z widokiem na morze? To nie jest proste, bo riwiera makarska oferuje wszystko - od luksusowych apartamentów z tarasem wychodzącym wprost na wyspy Brač i Hvar, po kameralne kwatery wśród sosen. Jeśli jedziesz z dziećmi, szukaj noclegu w pierwszej linii od plaży, najlepiej w Brela albo tuż przy promenadzie w centrum. Maluchy docenią krótką drogę na żwirkę, a ty - możliwość patrzenia na zachód słońca nad Adriatykiem bez wychodzenia z balkonu. W sezonie turystycznym ceny potrafią skoczyć o połowę, więc warto rezerwować z wyprzedzeniem, zwłaszcza jeśli celujesz w apartament z klimatyzacją i prywatnym parkingiem.

Dla tych, którzy szukają czegoś bardziej dzikiego, świetnym wyborem będzie kemping pod samym masywem Biokovo. Nocleg w namiocie czy kamperze, z widokiem na góry i zapachem lawendy, to zupełnie inna historia niż miejski zgiełk. Z jednej strony masz dostęp do szlaków na Skywalk Biokovo, z drugiej - kwadrans spacerem do plaży w Baška Voda. To opcja dla aktywnych, którzy chcą łączyć górskie wędrówki z kąpielami w morzu. Pamiętaj tylko, że na riwierze makarskiej w lipcu i sierpniu panują upały, a bez klimy w pokoju trudno będzie zasnąć.

Jeśli zależy ci na atmosferze i bliskości atrakcji, postaw na stare miasto Makarska. Wąskie uliczki wokół placu Kačića i kościoła św. Marka tętnią życiem do późna, a z okna masz rzut beretem do muzeum miejskiego i sanktuarium Svetište Vepric. Nocleg w tej okolicy to gwarancja, że wieczorem usiądziesz na promenadzie nadmorskiej z lodami w ręku, słuchając szumu fal. Dla par lubiących spokój lepsze będą kwatery na obrzeżach, wśród oliwnych gajów, skąd łatwo skoczyć na punkt widokowy nad Biokovem. W każdym przypadku sprawdź opinie o restauracjach w okolicy - chorwacka kuchnia na riwierze to osobny temat, a świeża ryba prosto z kutra smakuje najlepiej, gdy nie musisz daleko chodzić.

Makarska czy warto jechać - szczera kalkulacja plusów, minusów i kosztów na 2026

Zastanawiasz się, czy Makarska i jej riwiera to dobry wybór na wakacje 2026? Sprawdźmy to bez lukru, bo w Chorwacji łatwo przepłacić za średni standard. Makarska ma jeden z największych atutów na wybrzeżu Adriatyku - góry Biokovo schodzące prawie do morza. Dzięki temu nawet w lipcu, gdy w miasteczku jest duszno, możesz wjechać na punkt widokowy Skywalk i złapać ochłodę 1400 metrów wyżej. Park przyrody Biokovo to nie tylko widokówka na wyspy Brač i Hvar, ale też konkretna aktywność, która ratuje wakacje, gdy plaża robi się nudna. Jeśli zastanawiasz się, co warto zobaczyć w Makarskiej, to właśnie połączenie morza i gór jest jej największym wyróżnikiem.

Atrakcje Makarska to głównie długa promenada, która ciągnie się od portu aż do dzielnicy Tučepi. Wieczorem tętni życiem, ale w sezonie bywa zatłoczona. Stare miasto Makarska, z placem Kačića i kościołem św. Marka, da się obejść w 20 minut. Nie spodziewaj się rozmiarów Splitu czy Dubrownika - to kameralne miasteczko z klimatem, ale bez średniowiecznego przepychu. Dla dzieci Makarska jest wygodna głównie przez płytką plażę żwirową i bliskość lodziarni. Jeśli szukasz dzikiej natury, lepiej wybierz się do Svetište Vepric - to malutkie sanktuarium w skałach, gdzie nie ma tłumów, a widoki na morze są bardziej autentyczne niż z przeładowanej promenady.

Koszty w 2026 roku? Noclegi Makarska w szczycie sezonu (lipiec-sierpień) to już często 500-800 zł za dobę za skromny apartament dla czterech osób. Taniej znajdziesz w Baška Voda czy Brela, ale dojazd do Makarskiej zajmie ci 10-15 minut autem. Największym minusem jest tłok - w sierpniu plaża Makarska jest tak zapchana, że trudno rozłożyć ręcznik. Plusem za to jest pogoda Makarska - wiatry z Biokova schładzają wieczory, więc śpisz lepiej niż w zatłoczonej Rijece. Jeśli pytasz, czy Makarska warto jechać - odpowiedź brzmi: tak, ale z nastawieniem, że to baza wypadowa na wyspy Brač i Hvar oraz na górskie szlaki, a nie miejsce do leniwego wylegiwania się na bezludnej plaży. Restauracje Makarska serwują solidne owoce morza, ale za konobę z widokiem na port zapłacisz jak w Warszawie. Dla rodzin z dziećmi sprawdzi się dobrze, pod warunkiem że unikniesz terminu w okolicach 15 sierpnia.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski