Przejdź do treści
Europa

Lefkada Przewodnik 2026-10 Najlepszych Atrakcji i Plaż

Odkryj Lefkadę w 2026 roku: 10 najlepszych atrakcji i plaż, które musisz zobaczyć. Sprawdź, którą plażę wybrać, aby w pełni cieszyć się wakacjami.

Enjoy the stunning cliffs and turquoise waters of Egremni Beach, Greece, perfect for a summer getaway. Pozdrowienia z: Europa Par avion

Lefkada bez filtra: którą plażę wybrać, by nie żałować

Lefkada na pierwszy rzut oka w ogóle nie sprawia wrażenia wyspy. Łączy ją z lądem wąski most, więc nie potrzebujesz promu ani rezerwacji na przeprawę - po prostu wjeżdżasz samochodem z Grecji kontynentalnej i po chwili jesteś w zupełnie innym świecie. To robi ogromną różnicę, zwłaszcza jeśli podróżujesz własnym autem lub wynajętym na lotnisku. W szczycie sezonu bywa tu tłoczno, ale jeśli trafisz na odpowiednią porę dnia, znajdziesz idealne warunki do pływania w turkusowej wodzie, o jakiej inni tylko czytają w folderach.

Porto Katsiki i Egremni to dwie plaże, które od lat walczą o miano najpiękniejszych na wyspie. Obie leżą u stóp wysokich, białych klifów, a dostęp do nich wymaga pokonania stromych schodów. Różnica? Porto Katsiki jest łatwiej dostępna i bardziej oblegana, ale w zamian oferuje zapierającą dech w piersiach widokówkę z każdego kadru. Egremni z kolei to dłuższa wędrówka, mniej parasoli i większe poczucie odosobnienia - pod warunkiem, że wybierzesz się tam wczesnym rankiem. Warto wiedzieć, że obie plaże ucierpiały podczas trzęsienia ziemi kilka lat temu, ale wciąż są otwarte i bezpieczne, choć niektóre fragmenty klifów bywają zamknięte.

Jeśli szukasz czegoś bardziej kameralnego, rzuć okiem na plażę Agios Ioannis, tuż obok latarni morskiej. To miejsce, gdzie wiatr wieje równomiernie, a woda jest płytsza - idealne dla rodzin z dziećmi albo na popołudniowy relaks po zwiedzaniu miasteczka Nidri. W Nidri znajdziesz mnóstwo tawern, sklepów i przystań, z której wypływają łodzie na wycieczki do okolicznych wysepek. Vasiliki z kolei to mekka dla fanów windsurfingu i sportów wodnych, bo wiatr tworzy tam naturalne warunki do ślizgu nawet dla początkujących. Nie zapomnij też o wodospadach w górskiej części wyspy - to zupełnie inna twarz Lefkady, zielona i dzika, która zaskakuje każdego, kto myślał, że zna już tę grecką wyspę.

Porto Katsiki o świcie: jak zdobyć najsłynniejszy punkt wyspy bez tłumów

Słynne białe klify i turkusowa woda Porto Katsiki to wizytówka Lefkady, która na zdjęciach wygląda jak raj. Problem w tym, że w szczycie sezonu to samo myśli kilka tysięcy innych osób. Główna plaża na wyspie zamienia się wtedy w gigantyczny koc plażowy, a schody prowadzące do wody stają się wąskim gardłem. Jeśli chcesz zobaczyć ten spektakl bez przepychania się łokciami, kluczem jest poranek. Wyrusz z Nidri lub Vasiliki tuż przed wschodem słońca. Droga zajmie ci około 30-40 minut samochodem, a na parkingu o szóstej rano znajdziesz może dwa inne auta. Wtedy masz idealne warunki: światło jest miękkie, klify nabierają ciepłego odcienia, a morze jest idealnie gładkie. Co więcej, woda jest krystalicznie czysta i mało kto cię w niej wyprzedzi. Po godzinie dziesiątej zaczyna się cyrk, więc masz te trzy godziny tylko dla siebie.

Wielu turystów popełnia błąd, myśląc, że Porto Katsiki i Egremni to dwie odrębne atrakcje do obskoczenia tego samego dnia. Prawda jest taka, że obie plaże łączy ten sam masyw klifów, ale dojazd do Egremni jest bardziej wymagający i po trzęsieniu ziemi w 2015 roku część infrastruktury się zmieniła. Z Porto Katsiki nie zejdziesz pieszo do Egremni - to fizycznie niemożliwe przez urwisty teren. Planując dzień, lepiej wybrać jedną z tych plaż i spędzić na niej poranek, a popołudnie przeznaczyć na zwiedzanie górskich wiosek albo powrót do Nidri na obiad w tawernie. Warto też wiedzieć, że Lefkada to grecka wyspa, którą łączysz z lądem mostem, więc nie potrzebujesz promu, żeby na nią wjechać. To ogromne ułatwienie, zwłaszcza jeśli podróżujesz samochodem z lotniska w Prewezie, oddalonego o około 40 minut jazdy.

Jeśli szukasz alternatywy dla zatłoczonego Porto Katsiki, spójrz na plażę Agios Ioannis. Znajdziesz ją w okolicy wiatraków i latarni morskiej, a wiatr wieje tam praktycznie zawsze. To raj dla windsurfingu i sportów wodnych, ale też świetne miejsce, żeby poobserwować zachód słońca w spokojniejszej atmosferze. Koszt wynajmu sprzętu to około 30-40 euro za godzinę, a lekcje podstaw są dostępne nawet dla początkujących. Pamiętaj też o zamku Agia Mavra przy wjeździe na wyspę - to jedna z tych atrakcji, które turyści omijają, bo spieszą się na plaże. A szkoda, bo z jego murów rozciąga się widok na most i całą zatokę. Lepiej zarezerwować sobie na Lefkadę co najmniej cztery dni, żeby zdążyć zobaczyć zarówno wodospady w górach, jak i białe klify, nie czując presji czasu.

Egremni po trzęsieniu ziemi: czy 400 schodów naprawdę odstrasza

Plaża Egremni to jedna z tych atrakcji na Lefkadzie, o której krążą legendy. Zanim w 2015 roku nawiedziło ją silne trzęsienie ziemi, była dostępna głównie od strony morza - łodzie podpływały pod same klify, a turyści wyskakiwali wprost na śnieżnobiały żwir. Po zmianie ukształtowania terenu i osunięciu się części klifów plaża zyskała nowe, dzikie oblicze. Dziś, żeby się na nią dostać, trzeba pokonać około 400 schodów. Dla wielu brzmi to jak sport ekstremalny, ale w praktyce to kwestia przygotowania i pory dnia.

Schody są strome, miejscami nierówne, a w szczycie sezonu potrafią robić się wąskie, gdy mija się innych turystów. Zdecydowanie nie jest to trasa na szpilki ani dla kogoś, kto ma problemy z kolanami. Ale jeśli jesteś w dobrej kondycji, zejście zajmuje około 15-20 minut, a powrót - 25-30. Sekret tkwi w tym, żeby nie iść w samo południe. Najlepsze godziny to wczesny poranek lub późne popołudnie, kiedy słońce nie praży prosto w plecy, a na plaży masz szansę znaleźć własny kawałek białego żwiru. Po drodze nie ma żadnego cienia, więc woda i czapka to absolutne minimum.

Czy te 400 stopni odstrasza? Częściowo tak - i to działa na korzyść tych, którzy podejmą wysiłek. Podczas gdy Porto Katsiki, mimo że też ma schody, jest oblegane przez wycieczki, Egremni pozostaje bardziej kameralna. Widok z góry, gdy pierwszy raz widzisz turkusowe morze rozbijające się o stopy pionowych klifów, wynagradza każdy krok. Po zejściu czeka cię woda o idealnych warunkach do pływania - głęboko robi się już po kilku metrach, a fale są tu często spokojniejsze niż na Porto Katsiki. To sprawia, że Egremni to nie tylko widokówka, ale miejsce, gdzie faktycznie można spędzić kilka godzin.

Lefkada to wyjątkowa grecka wyspa, bo nie musisz na nią płynąć promem - łączy ją z lądem mostem. Dzięki temu dotarcie do Egremni samochodem jest proste: jedziesz z Nidri lub Vasiliki w kierunku zachodniego wybrzeża, a przy drodze znajdziesz parking. Jeśli zastanawiasz się nad wynajmem auta, kosztuje to około 40-60 euro za dobę, a swoboda, jaką zyskujesz, jest nieoceniona. Bez własnych kół nie zobaczysz takich perełek jak Agios Ioannis z latarnią morską na klifie czy wodospady w górskich wioskach. Egremni po trzęsieniu ziemi nie straciła na urodzie - po prostu stała się bardziej wymagająca. I to jest właśnie jej siła.

Wschodnie zatoczki kontra zachodnie klify: gdzie woda jest cieplejsza i spokojniejsza

Breathtaking view of Santorini's blue-domed church overlooking the Aegean Sea, capturing Greek architecture.
Zdjęcie: Yuliya Rudavska

Na wschodzie Lefkady woda nagrzewa się szybciej i rzadko bywa wzburzona. W Nidri zatoka jest osłonięta od wiatrów, więc pływa się tu wygodnie nawet przy silniejszym meltemi. Większość rodzin z dziećmi wybiera właśnie tę część wyspy - wejścia są łagodne, a głębokość narasta stopniowo. Po drugiej stronie, przy Porto Katsiki i Egremni, robi się widowiskowo, ale też bardziej wymagająco. Tam fale potrafią być mocniejsze, a zejście na piasek to nierzadko kilkadziesiąt stromych schodów. Plaże zachodniego wybrzeża robią wrażenie białymi klifami i turkusem, ale komfort kąpieli zależy od pogody bardziej niż wschodnie zatoczki.

Jeśli szukasz idealnych warunków do leniwego pływania, postaw na wschodnią stronę. W Vasiliki woda jest spokojna o poranku, a po południu pojawia się wiatr idealny do windsurfingu. W Nidri możesz wskoczyć na prom do pobliskich wysepek i w ciągu kwadransa znaleźć się na bezludnej plaży. Warto wiedzieć, że w szczycie sezonu zachodnie plaże, zwłaszcza Porto Katsiki i Egremni, bywają zatłoczone - lepiej przyjechać tu wcześnie rano lub po siedemnastej. Na wschodzie tłok rozkłada się równomierniej, bo zatoczek jest więcej i łatwiej znaleźć własny kawałek piasku.

Różnica w temperaturze wody bywa wyraźna. Zatokę w Nidri chronią góry, więc w lipcu i sierpniu morze osiąga tam nawet 27 stopni. Na zachodzie, przy otwartym morzu Jońskim, woda jest zwykle o 2-3 stopnie chłodniejsza, co dla wielu osób bywa orzeźwiającym plusem w upalne dni. Wybór między spokojną, ciepłą zatoką a dzikimi klifami z widokiem na horyzont to kwestia priorytetów - jedni wolą komfort i bezpieczeństwo, inni szukają spektakularnych kadrów i adrenaliny przy każdym zanurzeniu.

Nidri i okolice: skąd wypływają rejsy na prywatne plaże

Nidri to drugie co do wielkości miasteczko na Lefkadzie i jedno z tych miejsc, które turyści kojarzą przede wszystkim z portem pełnym jachtów i łodzi wycieczkowych. To stąd codziennie rano wyruszają dziesiątki rejsów na południe wyspy, głównie w kierunku plaż dostępnych tylko od strony morza. Jeśli nie masz własnego samochodu albo po prostu wolisz zostawić nawigację komuś innemu, Nidri jest naturalnym punktem startowym. W szczycie sezonu łodzie odpływają co kilkanaście minut, a bilety kosztują zwykle od 20 do 30 euro za osobę, w zależności od tego, czy wybierzesz rejs z przystankiem na kąpiel, czy całodniową wycieczkę z lunchem.

Największym magnesem są oczywiście Porto Katsiki i Egremni - dwie plaże, które na Instagramie wyglądają jak z innej planety, a w rzeczywistości robią jeszcze większe wrażenie. Białe klify, turkusowa woda i brak bezpośredniego dojazdu lądem (po trzęsieniu ziemi w 2015 roku droga do Egremni została zniszczona) sprawiają, że jedyną sensowną opcją jest dopłynięcie właśnie z Nidri. Rejsy bywają różne: jedne zatrzymują się tylko na godzinę, inne dają ci dwie, trzy godziny na własne zwiedzanie. Warto sprawdzić wcześniej, jak długo statek czeka przy plaży - bo jeśli chcesz naprawdę nacieszyć się wodą i słońcem, lepiej dopłacić za dłuższy postój.

Poza plażami w okolicy Nidri znajdziesz też kilka mniej oczywistych atrakcji. Wodospady w górskiej wiosce niedaleko miasteczka to dobra opcja na dzień bez słońca, a w porcie czekają tawerny serwujące świeże ryby prosto z kutrów. Ceny w knajpkach są zróżnicowane - obiad dla dwóch osób z winem zamkniesz w 40-50 euro, ale jeśli trafisz na bardziej turystyczną uliczkę, rachunek może być wyższy. Samo Nidri nie jest może tak urokliwe jak górskie wioski Lefkady, ale jako baza wypadowa działa bez zarzutu. Masz tu sklepy, wypożyczalnie sprzętu do sportów wodnych i łatwy dostęp do windsurfingu w pobliskiej Vasiliki. Jeśli planujesz zostać na wyspie dłużej, warto rozważyć nocleg właśnie tutaj - zwłaszcza gdy priorytetem są codzienne rejsy na prywatne plaże i bliskość morza.

Agios Ioannis i Vasiliki: dwa bieguny windsurfingu na jednej wyspie

Zachodnie wybrzeże Lefkady słynie z białych klifów i turkusowych zatoczek, ale to południowo-wschodnia część wyspy przyciąga miłośników wiatru. Vasiliki to miejsce kultowe dla windsurfingu i żeglarstwa. Dzięki specyficznemu ukształtowaniu terenu, od maja do października wieje tu niemal codziennie, a fala w zatoce jest idealna zarówno dla początkujących, którzy stawiają pierwsze kroki na desce, jak i dla zaawansowanych szukających wyzwań. Z kolei kilkanaście kilometrów na północ, w okolicy Agios Ioannis, znajdziesz zupełnie inny klimat. To bardziej dzika, wietrzna część wyspy, gdzie latarnia morska i otwarte morze tworzą scenerię dla doświadczonych surferów. Różnica w warunkach jest wyraźna: w Vasiliki wiatr jest bardziej przewidywalny i stabilny, a woda spokojniejsza przy brzegu, podczas gdy w Agios Ioannis bywa silniejszy i porywisty, co daje więcej frajdy tym, którzy już opanowali technikę.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z windsurfingiem, lepiej wybrać Vasiliki. W sezonie działa tu mnóstwo szkółek i wypożyczalni, a koszt wynajęcia sprzętu z instruktorem to wydatek rzędu 50-70 euro za godzinę. W szczycie sezonu warto rezerwować z wyprzedzeniem, bo miejsca na plaży i w wodzie rozchodzą się szybko. Dla tych, którzy wolą obserwować lub szukają mniej intensywnych atrakcji, Vasiliki oferuje też urokliwe tawerny nad samym morzem i łatwy dostęp do reszty wyspy samochodem. Z kolei Agios Ioannis to propozycja dla samotników i zaawansowanych, którzy cenią sobie ciszę i dziką przyrodę. Po dniu na desce możesz odpocząć na kamienistej plaży lub podziwiać zachód słońca przy latarni.

Obie lokalizacje łączy jedna ważna zaleta: bliskość najpiękniejszych plaż Lefkady, takich jak Porto Katsiki czy Egremni. Po intensywnym treningu wystarczy kwadrans jazdy, by znaleźć się wśród białych klifów i krystalicznie czystej wody. To sprawia, że wyspa jest wyjątkowa - łączysz sporty wodne z typowo greckim lenistwem na jednej z najpiękniejszych plaż w Europie. Niezależnie od tego, czy wybierzesz wietrzne wybrzeże Vasiliki, czy spokojniejszy Agios Ioannis, Lefkada daje ci oba bieguny windsurfingu w zasięgu ręki.

Latarnia na przylądku Dukato: zachód słońca na krawędzi klifu

Na południowym krańcu Lefkady, tam gdzie klify opadają stromo w toń Morza Jońskiego, stoi jedna z najbardziej malowniczych latarni w Grecji. Latarnia na przylądku Dukato, znana też jako Cape Lefkada, to punkt obowiązkowy dla każdego, kto szuka na wyspie nie tylko plażowania, ale i zapierających dech w piersiach widoków. Droga prowadzi przez wąską, bitą ścieżkę, a sam dojazd wymaga trochę uwagi - ostatnie kilometry to gruntowa nawierzchnia, ale zwykłym samochodem dasz radę, jeśli pojedziesz powoli. Zaparkujesz przy niewielkim placyku, a potem czeka cię krótki spacer wśród suchych traw i wiatru, który tu wieje niemal zawsze.

Stoisz na skraju klifu, a pod tobą rozpościera się widok na Porto Katsiki i Egremni - z tej perspektywy te słynne plaże wyglądają jak białe wstążki wciśnięte między turkusową wodę a pionowe ściany skał. To właśnie stąd najlepiej zrozumieć, dlaczego Lefkada jest wyjątkowa wśród greckich wysp: nie musisz płynąć promem, żeby tu dotrzeć, bo łączy ją z lądem most, ale za to natura nie poskąpiła jej pionowych urwisk i nagłych spadków głębokości. Latarnia sama w sobie nie jest wielka ani specjalnie okazała - biała, prosta konstrukcja - ale jej położenie robi całą robotę. Przyjeżdżaj tu późnym popołudniem, na godzinę przed zachodem słońca, bo wtedy słońce schodzi za horyzont dokładnie w linii klifów, a światło maluje skały na złoto i pomarańczowo.

Jeśli masz w planach zwiedzanie Lefkady samochodem, wrzuć ten punkt na listę atrakcji zaraz po plażach i wioskach takich jak Nidri czy Vasiliki. To miejsce ma w sobie coś surowego i dzikiego, czego brakuje bardziej utartym szlakom. Przy odrobinie szczęścia spotkasz tu tylko kilka osób, a wiatr i szum fal będą twoim jedynym towarzystwem. Uważaj jednak przy krawędzi - klify są strome, a ziemia miejscami sypka. Nie ma barierek, więc zachowaj zdrowy rozsądek, szczególnie jeśli podróżujesz z dziećmi. Dla tych, którzy szukają ciszy i chcą poczuć prawdziwy charakter wyspy, przylądek Dukato to coś znacznie więcej niż tylko kolejny punkt na mapie.

Agia Mavra i twierdza przy moście: co zostało z weneckiej Lefkady

Wejście na Lefkadę od strony lądu to nie tylko kwestia mostu, ale i pierwszego poważnego zabytku, który od razu nadaje wyspie charakter. Twierdza Agia Mavra stoi tuż przy moście, na małej wysepce połączonej groblą. Zbudowali ją Wenecjanie w XIV wieku, żeby kontrolować dostęp do wyspy i chronić ją przed piratami oraz Turkami. Dziś to dość surowa, kamienna bryła, w której zachowały się mury obronne, fragmenty koszar i dawna kaplica. Spacer po fortyfikacji zajmuje około godziny, a w środku znajdziesz małe muzeum z militariami i historią wyspy.

Wbrew pozorom to nie są tylko ruiny. Twierdza ma swoją dramatyczną historię - w 1953 roku trzęsienie ziemi poważnie uszkodziło jej strukturę, podobnie jak większość starej zabudowy na Lefkadzie. Dlatego właśnie miasto Lefkada wygląda inaczej niż typowe greckie miasteczka: zamiast wąskich, krętych uliczek weneckich zobaczysz tu szerokie place i nowsze budynki. Agia Mavra to najlepszy punkt, żeby zrozumieć, dlaczego ta wyspa różni się od sąsiednich. To nie tylko fortyfikacja, ale też symbol odporności na żywioły.

Z praktycznego punktu widzenia warto podjechać tu samochodem - parking jest bezpłatny i spory, nawet w szczycie sezonu znajdziesz miejsce. Wejście kosztuje około 4 euro, a latem bywa otwarte do późnego popołudnia. Jeśli masz czas, połącz zwiedzanie z krótkim spacerem wzdłuż mostu, skąd rozciąga się widok na lagunę i lotnisko. To też dobra okazja, żeby zobaczyć, jak lądem mostem łączy się Lefkada z Grecją kontynentalną - jedyna taka sytuacja wśród greckich wysp. W przeciwieństwie do Korfu czy Zakynthos nie musisz czekać na prom, żeby wjechać na wyspę.

Górskie wioski i zapomniane tawerny: gdzie zjesz za pół ceny z widokiem na zatokę

Widok z wysokości górskich wiosek Lefkady to coś, czego nie znajdziesz w żadnym poradniku o plażowaniu. Owszem, Porto Katsiki i Egremni to ikony, ale prawdziwy smak wyspy poczujesz dopiero wtedy, gdy odłożysz ręcznik i wjedziesz w głąb lądu. Weźmy chociażby Exanthię - wioskę, która po trzęsieniu ziemi w 1953 roku została częściowo opuszczona, ale wciąż tętni życiem w kilku tawernach. Tam, przy stoliku na skraju klifu, zapłacisz za obiad dla dwóch osób z winem około 40 euro, podczas gdy w Nidri czy Vasiliki za to samo wyłożysz 60-70 euro. Różnica robi się konkretna, a widok na zatokę i morze Jońskie jest nie do podrobienia.

Jeśli szukasz miejsca z duszą, rzuć okiem na Karya. To nie jest turystyczny moloch - raczej spokojna mieścina, gdzie miejscowi przychodzą na kawę po południu. Znajdziesz tu tradycyjne tawerny z domowym jedzeniem, które serwują porcje za 8-12 euro. Żeberka w sosie miodowym czy stifado z królika smakują lepiej, gdy nad głową masz drewniany strop, a w tle słychać tylko cykady. Dla kontrastu, zejście do Agios Ioannis z latarnią morską to już inna bajka - tam płacisz za widok i klimat, ale raczej za frytki i piwo niż za pełny obiad.

Nie zapomnij o Kalamitsi i Athani. To właśnie w tych wioskach, położonych wysoko nad plażami, znajdziesz knajpki, które nie reklamują się w przewodnikach. W jednej z nich, bez nazwy na zewnątrz, dostaniesz świeżego okonia z grilla za 14 euro. W sezonie, gdy Porto Katsiki i Egremni są oblężone, te miejsca pozostają oazą spokoju. Wystarczy samochodem pokonać kilkanaście kilometrów krętymi drogami, a zapłacisz o połowę mniej, siedząc na tarasie z widokiem na zatokę, gdzie słońce zachodzi idealnie nad klifami. To jest właśnie ta Lefkada, której nie znajdziesz w folderach z plażami.

Samochodem przez Lefkadę: trasy, które oszczędzą ci nerwów w szczycie sezonu

Lefkada różni się od typowych greckich wysp tym, że nie musisz na nią płynąć promem. Łączy ją z lądem mostem, który w szczycie sezonu potrafi jednak zamienić się w wąskie gardło. Jeśli planujesz objechać wyspę samochodem, kluczowa jest dobra organizacja - zwłaszcza gdy chcesz zobaczyć Porto Katsiki i Egremni, czyli dwie z najpiękniejszych plaż nie tylko w Grecji, ale i w całej Europie.

Najlepszą strategią jest wczesny start. Droga do Porto Katsiki wiedzie stromymi, krętymi klifami, a parking przy plaży kończy się zwykle przed godziną dziesiątą rano. Potem zaczyna się korek i szukanie miejsca w słońcu za 5 euro za godzinę. Egremni, choć po trzęsieniu ziemi dostępna przez długie schody, wciąż przyciąga tłumy - warto podjechać tam zaraz po śniadaniu. Jeśli zależy ci na idealnych warunkach do zdjęć i spokojnym poranku, połóż się spać w Nidri lub Vasiliki, skąd masz bliżej na południe wyspy.

Nie ograniczaj się jednak do plaż. Wschodnie wybrzeże, od mostu aż po Nidri, oferuje widoki na Korfu i mniejsze wysepki, a wieczorem tawerny w wioskach jak Agios Ioannis serwują świeże ryby bez turystycznej marży. Na zachodzie, przy latarni morskiej w Cape Lefkada, zobaczysz zachód słońca nad morzem Jońskim i białe klify, które przypominają nieco Kreteńskie wybrzeże. W samym mieście Lefkada, pod zamkiem Agia Mavra, znajdziesz bezpłatny parking i wąskie uliczki z butikami - idealne na popołudniowy spacer.

Wynajem samochodu na lotnisku w Prewezie kosztuje od 35 euro za dobę w czerwcu. Lepiej zarezerwować z wyprzedzeniem, bo w lipcu ceny skaczą do 60 euro. Pamiętaj, że na wyspie jest kilka stacji benzynowych, ale poza Vasiliki i Nidri bywają rzadkością. Jeśli lubisz sporty wodne, zatrzymaj się w Vasiliki - to mekka windsurfingu z stabilnym wiatrem po południu. A na koniec dnia, zamiast stać w korku na moście, zjedź na północ do wodospadów w Dimosari - orzeźwienie gwarantowane, a kolejki są o wiele krótsze niż na plażach.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski