Przejdź do treści
Europa

Lefkada Opinie 2026: Najlepsze Plaże i Praktyczny Przewodnik

Sprawdź prawdziwe opinie turystów z 2026 roku o Lefkadzie. Poznaj najlepsze plaże i praktyczne wskazówki przed wyjazdem na tę grecką wyspę.

Aerial view of the stunning Porto Katsiki beach with turquoise waters and cliffs in Lefkada, Greece. Pozdrowienia z: Europa Par avion

Lefkada bez filtra: co naprawdę mówią turyści po sezonie 2026

Lefkada od lat plasuje się wśród greckich wysp wymienianych jednym tchem z Zakynthos czy Kefalonią. Jest jednak jedna zasadnicza różnica - nie musisz na nią płynąć promem. Most łączy ją ze stałym lądem, więc wjeżdżasz samochodem bez stania w kolejkach na przeprawę. Turyści, którzy wrócili stamtąd po sezonie 2026, są zgodni: zdjęcia nie kłamią, ale rzeczywistość potrafi być mniej wygodna niż Instagramowe kadry.

Porto Katsiki i Egremni to plaże, które zdobią każdy banner biura podróży. Owszem, woda jest krystalicznie czysta, a widoki z klifów zapierają dech. Problem w tym, że żeby zobaczyć je na własne oczy, musisz zejść po kilkuset schodach w pełnym słońcu. W szczycie sezonu, od lipca do sierpnia, dochodzi walka o miejsce na parkingu, który kosztuje około 5-7 euro za godzinę. Doświadczeni podróżni radzą przyjechać przed 9 rano albo po 17. Wtedy masz szansę poczuć tę bajkową atmosferę bez tłoku.

Jeśli szukasz czegoś bardziej cywilizowanego, Nidri i Vasiliki pokazują zupełnie inne oblicze wyspy. W Nidri znajdziesz tawerny, sklepy i przystań, z której wypływają rejsy na okoliczne wysepki. Vasiliki to z kolei mekka dla fanów sportów wodnych - wiatr sprawia, że warunki do windsurfingu są tu jednymi z lepszych na wyspach Jońskich. Ciekawostka: w okolicy Agios Nikitas natkniesz się na małą, czerwoną pustynię. To nie żart, tylko efekt erozji skał, który wygląda jak fragment krajobrazu z innej planety.

Praktyczna uwaga od wracających: samochód to podstawa. Komunikacja autobusowa działa, ale rzadko i omija wiele punktów widokowych, jak latarnia morska na przylądku Lefkada czy zamek Agia Mavra. Noclegi w lipcu i sierpniu potrafią kosztować 120-180 euro za noc w przyzwoitym apartamencie. Poza sezonem, we wrześniu, ceny spadają o połowę, a pogoda wciąż pozwala na kąpiele. Warto też sprawdzić wodospady w okolicy Nidri - schowanie w cieniu drzew po południowym upale to czysta przyjemność.

Porto Katsiki w 2026 - czy nadal zasługuje na miano ikony?

Porto Katsiki od lat uchodzi za jedną z najpiękniejszych plaż nie tylko na Lefkadzie, ale w całej Grecji. Pytanie, czy w 2026 roku wciąż warto poświęcić jej czas i nerwy przy parkowaniu, zwłaszcza gdy w okolicy jest tyle innych, równie spektakularnych miejsc. Faktem jest, że widok z góry na turkusową wodę i strome, białe klify wciąż robi ogromne wrażenie. Schody prowadzące na plażę to klasyk - masz ich około stu, nie licząc tych przy zejściu, a w szczycie sezonu trzeba uzbroić się w cierpliwość. Woda jest krystalicznie czysta, idealna do pływania, ale jeśli liczysz na spokój i ciszę, lepiej wybrać poranek albo późne popołudnie.

Największym wyzwaniem pozostaje dojazd i parking. Droga z głównej szosy to wąskie, kręte serpentyny, a miejsce na samochód kosztuje około 5-7 euro i w lipcu czy sierpniu bywa problemem. Alternatywą jest rejs z Nidri lub Vasiliki - wtedy omijasz korki, a dodatkowo masz szansę zobaczyć plażę od strony morza, co daje zupełnie inny punkt widokowy. Wiele osób porównuje Porto Katsiki do Egremni, która po trzęsieniu ziemi w 2015 roku wróciła do łask i oferuje jeszcze bardziej dziki charakter. Jeśli więc masz tylko jeden dzień na Lefkadzie, lepiej zdecydować się na Egremni lub Kathismę, gdzie jest więcej miejsca i łatwiej z organizacją.

W 2026 roku Porto Katsiki wciąż zasługuje na miano ikony, pod warunkiem że traktujesz ją jako atrakcję do zobaczenia, a nie plażę na leniwe popołudnie. To miejsce, które trzeba odwiedzić raz, zrobić zdjęcie z charakterystycznym widokiem na klify i turkus, a potem ruszyć dalej. Jeśli szukasz czegoś bardziej kameralnego, sprawdź Milos lub Agios Ioannis - tam też znajdziesz świetną wodę i widoki, ale bez tłumów. Lefkada ma to do siebie, że każda plaża ma inny charakter, a Porto Katsiki to wciąż ta, którą wszyscy chcą zobaczyć na własne oczy.

Egremni kontra Kathisma: pojedynek gigantów, który dzieli urlopowiczów

Egremni i Kathisma to dwie plaże, które w zasadzie nie powinny ze sobą rywalizować, bo dzieli je nie tylko odległość, ale cała filozofia wypoczynku. Egremni to legenda Lefkady, którą jeszcze do niedawna zdobywało się po 350 stromych schodach, a dziś - po osunięciu klifu - trzeba do niej dopłynąć łodzią. To miejsce dla ludzi, którzy traktują plażowanie jak przygodę: woda jest tu tak krystalicznie czysta, że widać każdy kamyk na dnie, a widok na otwarte morze z wysokości klifów zapiera dech. Nie ma tu parasoli, leżaków ani budek z jedzeniem - tylko ty, wapienne skały i szum fal. Jeśli szukasz dzikości i ciszy, to twój adres. Kathisma działa na zupełnie innych zasadach. To plaża z pełnym zapleczem: leżaki, bary, sporty wodne, a do tego szeroka na kilkadziesiąt metrów i łatwo dostępna - z parkingu schodzisz w kilka minut. W sezonie bywa głośno i tłoczno, ale woda jest równie czysta jak na Egremni, a zachód słońca z poziomu morza to jeden z tych widoków, które zostają w głowie na lata. Dla rodzin z dziećmi i osób, które nie chcą tracić czasu na organizację, Kathisma jest wyborem bezpieczniejszym i wygodniejszym. Różnica sprowadza się do jednego: czy wolisz plażę, która wymaga wysiłku i nagradza spokojem, czy taką, która daje wszystko od ręki, ale kosztem prywatności. Spędź po jednym dniu na obu i sam zdecyduj, która wersja greckiego raju bardziej do ciebie przemawia.

Miejsca, których nie znajdziesz na pocztówkach: zatoczki i dzikie zejścia

Na Lefkadzie łatwo trafić na tłum, zwłaszcza w sezonie, gdy pod Porto Katsiki i Egremni ustawiają się sznury samochodów, a na Kathismie ledwo znajdziesz wolny leżak. Ale wystarczy skręcić w boczną drogę albo przejść kilkaset metrów dalej, żeby odkryć miejsca, które nie trafiły na pocztówki, a robią większe wrażenie niż te sztampowe. Na przykład dzikie zejścia w okolicach Agios Nikitas - tam, gdzie kończy się asfalt i zaczyna stroma ścieżka w dół klifu. Woda jest równie krystalicznie czysta, widoki na morze i góry zapierają dech, a ty masz ją prawie dla siebie.

Aerial view of an eroded rocky shoreline with dramatic ocean waves crashing below.
Zdjęcie: Artem Zhukov

Warto też sprawdzić zatoczki w rejonie Vasiliki, ale nie te od strony plaży, tylko dalej na południe, gdzie droga robi się wąska, a parking kosztuje symboliczne euro. Zamiast stać w korku do Nidri, lepiej pojechać na drugą stronę wyspy, w stronę latarni morskiej na przylądku Lefkatas. Stamtąd rozciąga się punkt widokowy, z którego widać całe zachodnie wybrzeże - w sezonie jest tam zdecydowanie mniej ludzi niż na głównych plażach. A jeśli masz ochotę na coś zupełnie innego, rzuć okiem na czerwoną pustynię w okolicach Agios Ioannis, gdzie krajobraz przypomina skały z innej planety i w ogóle nie kojarzy się z greckimi wyspami.

Nie zapominaj, że Lefkada to wyspa połączona mostem, więc dojazd samochodem z lotniska w Prewezie zajmuje jakieś 40 minut. Dzięki temu nie musisz czekać na prom, ale pamiętaj, że w szczycie sezonu na samym moście i w okolicach Agia Mavra potrafisz stać w korku nawet godzinę. Lepiej wybrać poranne godziny albo późne popołudnie. Wtedy zdążysz zobaczyć nie tylko znane atrakcje, ale też te dzikie zakątki, które zostają w pamięci na dłużej niż zatłoczona plaża z lodami za 5 euro.

Nidri i wschodnie wybrzeże: spokojniejsza twarz Lefkady

Nidri to miejscowość, która dla wielu turystów staje się bazą wypadową, a nie tylko punktem na mapie. Leży po wschodniej stronie wyspy, osłonięta od wiatrów, przez co woda w zatoce jest spokojna i ciepła - idealna, gdy masz dzieci albo po prostu wolisz pływać bez walki z falami. W przeciwieństwie do zachodnich plaż, które słyną z potężnych klifów i dzikiej energii, tutaj morze przypomina raczej duży, naturalny basen. W sezonie Nidri tętni życiem, ale nie tak chaotycznie jak stolica - znajdziesz tu przystań pełną jachtów, kilka dobrych tawern i łatwy dostęp do rejsów na sąsiednie wysepki.

Największym atutem tej części Lefkady są widoki na kontynent i pobliskie wyspy Jońskie, a także bliskość wodospadów w górskim wąwozie. Warto zobaczyć je po krótkim spacerze - woda spada wprost do naturalnych basenów, a orzeźwienie w upalny dzień jest bezcenne. Jeśli przyjechałeś samochodem, zaparkujesz bez problemu na kilku płatnych parkingach, które kosztują około 2-3 euro za godzinę. W samej miejscowości wszystko masz pod ręką, więc auto możesz zostawić na cały dzień.

Z Nidri łatwo dotrzesz do Vasiliki, znanego centrum sportów wodnych, zwłaszcza windsurfingu. To zupełnie inna atmosfera - bardziej młodzieżowa, z wiatrem, który latem wieje tu regularnie po południu. Jeśli wolisz spokojniejsze kąpiele, wybierz jedną z mniejszych plaż na południe od miasta, gdzie woda jest równie czysta, a tłumów mniej. Wschodnie wybrzeże to też dobry punkt startowy na rejsy do Itaki i Kefalonii, które organizowane są codziennie i trwają zwykle kilka godzin.

Klimat w tej części wyspy jest łagodniejszy niż na zachodzie, a góry osłaniają przed silniejszymi porywami. Dla kogoś, kto szuka równowagi między zwiedzaniem a lenistwem na plaży, Nidri i okolice dają właśnie to - wygodę, bazę noclegową w rozsądnych cenach i dostęp do atrakcji, które nie wymagają wielogodzinnej wspinaczki po schodach.

Spanie na wyspie: gdzie rezerwować, żeby nie przepłacić i nie żałować

Lefkada ma to do siebie, że nie jest typową wyspą - łączy ją z lądem most, więc dojazd samochodem nie wymaga promu. To spora wygoda, ale przy wyborze noclegu trzeba myśleć praktycznie. W sezonie, czyli od czerwca do września, ceny w miejscowościach takich jak Nidri, Vasiliki czy stolica Lefkada potrafią skoczyć nawet o 50-70% w porównaniu z majem lub październikiem. Jeśli zależy ci na bliskości plaż, ale nie chcesz płacić fortuny, warto rozglądać się za apartamentami z kuchnią - obiad w knajpie dla dwóch osób to wydatek rzędu 30-40 euro, a samodzielne gotowanie od razu odbija się na budżecie.

Nidri to dobra baza wypadowa, zwłaszcza jeśli planujesz rejsy na okoliczne wysepki i sporty wodne. Jest tu sporo noclegów w średniej półce, a do plaży w samej miejscowości masz kilka minut pieszo. Za to Vasiliki przyciąga windsurferów i osoby szukające spokojniejszego klimatu - wieczorem nie ma tu zgiełku jak w Nidri, a widoki na zatokę rekompensują brak dużych hoteli. Jeśli najważniejsze są dla ciebie legendarne plaże, czyli Porto Katsiki, Egremni i Kathisma, pomyśl o zakwaterowaniu w okolicy Agios Nikitas. Stamtąd do Kathismy dojdziesz pieszo w kwadrans, a do Porto Katsiki i Egremni podjedziesz samochodem w około 20-30 minut. Pamiętaj tylko, że parkingi przy tych klifach bywają drogie - nawet 5-7 euro za postój, a w szczycie sezonu miejsca znikają przed dziesiątą rano.

Alternatywą jest szukanie noclegu poza głównymi miejscowościami, na przykład w górskich wioskach takich jak Karya czy Exanthia. Noclegi są tam tańsze o 20-30%, a widoki na morze i góry rekompensują konieczność dojazdu samochodem. Warto też sprawdzić oferty z anulacją bez kosztów - lefkadzka pogoda zdarza się kapryśna, a silny wiatr potrafi skutecznie zepsuć plażowanie. I ostatnia rada: unikaj rezerwacji na ostatnią chwilę w sierpniu, bo wtedy za zwykły pokój w Nidri zapłacisz tyle, co za apartament z basenem w mniej obleganej części wyspy.

Tawerny, oliwa i wino: ile kosztuje stół na Lefkadzie w 2026

Na Lefkadzie nie jesz tylko po to, żeby się najeść - jesz, bo jedzenie smakuje inaczej, gdy patrzysz na zatokę z tarasu tawerny w Nidri albo słyszysz cykady w winnicy pod górami. Ceny w 2026 roku delikatnie poszły w górę, ale wciąż nie musisz płacić majątku za dobry stół. Za porcję musaki z pieca zapłacisz około 9-11 euro, a za świeżego okonia z grilla z dodatkami - 14-16 euro. W popularnych miejscowościach jak Vasiliki czy Agios Nikitas ceny są wyższe o 1-2 euro, ale w małych tawernach dalej od promenady znajdziesz obiad za 12 euro z kieliszkiem domowego wina. To wino, często robione lokalnie z odmiany Robola, kosztuje butelkę około 6-8 euro w sklepie, a karafka w knajpie - 4-5 euro. Oliwa z Lefkady, tłoczona na zimno z drzew rosnących na kamienistych zboczach, to produkt, który warto zabrać do domu: litr w gospodarstwie agroturystycznym to wydatek rzędu 8-10 euro, w supermarkecie znajdziesz tańsze wersje po 5 euro, ale tracisz ten specyficzny, lekko pieprzny posmak.

Jeśli planujesz dłuższy pobyt, opłaca się szukać noclegów z aneksem kuchennym - w Nidri czy w okolicy Porto Katsiki wynajmiesz studio za 50-60 euro za dobę w sezonie (lipiec - sierpień), a poza szczytem, w maju czy wrześniu, ceny spadają do 35-45 euro. W stolicy wyspy, mieście Lefkada, jest taniej o jakieś 10-15%, ale tracisz bezpośredni dostęp do plaż takich jak Kathisma czy Egremni, gdzie dojazd samochodem zajmuje 20-30 minut. Parking przy tych plażach kosztuje 3-5 euro za dzień, a w szczycie sezonu bywa problem ze znalezieniem miejsca - warto przyjechać przed 10 rano albo po 16. Jeśli wynajmujesz auto na lotnisku w Prewezie (godzina jazdy od wyspy), licz się z ceną około 40-50 euro za dobę w lipcu, ale połączony mostem z lądem Lefkada pozwala też na tańsze opcje: autobusy z Lefkady do Nidri czy Vasiliki kosztują 2-3 euro za bilet.

Warto też odłożyć budżet na rejs wokół wyspy. Za półdniową wycieczkę z Nidri do jaskiń i na plaże dostępne tylko od strony morza zapłacisz około 30-35 euro od osoby, a pełny dzień z obiadem na pokładzie to 50-60 euro. To najlepszy sposób, żeby zobaczyć klify Porto Katsiki od dołu i popływać w krystalicznie czystej wodzie przy Egremni bez tłoku na schodach. Jeśli wolisz zostać na lądzie, punkt widokowy przy latarni morskiej na południowym krańcu wyspy (dojazd krętą drogą, ale widok na morze i góry rekompensuje trudy) jest darmowy, podobnie jak spacer po czerwonej pustyni w okolicy Agios Petros - to mało znane miejsce, gdzie ziemia przybiera rdzawy kolor, a woda w zatoczkach jest tak przejrzysta, że widać każdy kamyk na głębokości pięciu metrów.

Auto, skuter czy łódź: jak się poruszać, żeby zobaczyć najwięcej

Lefkada różni się od większości greckich wysp tym, że nie musisz na nią płynąć promem - łączy ją z lądem most, co od razu ułatwia sprawę. Jeśli przyjeżdżasz z własnym autem, masz już połowę sukcesu. Wyspa ma około 30 kilometrów długości, ale drogi są wąskie, kręte i pełne ostrych zakrętów, zwłaszcza w górach. Dojazd z lotniska w Prewezie zajmuje około 20 minut, ale do zachodnich plaż, jak Porto Katsiki czy Egremni, potrzebujesz już dobrej godziny, a w sezonie nawet dwóch. Wypożyczenie samochodu kosztuje od 40 do 60 euro za dobę, a parking przy popularnych atrakcjach to dodatkowe 5-10 euro. Warto zarezerwować auto z wyprzedzeniem, bo w lipcu i sierpniu o wolne egzemplarze trudno.

Skuter to dobra opcja, jeśli podróżujesz sam lub we dwoje i nie boisz się stromych podjazdów. Za około 25-30 euro dziennie dostaniesz maszynę, która bez problemu wciśnie się w każdą szczelinę między zaparkowanymi samochodami, a to na Lefkadzie ogromna zaleta. Problem pojawia się przy dłuższych trasach - dojazd na południe wyspy, do Vasiliki czy na czerwone pustynne klify w okolicy Agios Nikitas, może być męczący, szczególnie w upale. Skuterem nie dotrzesz też do wszystkich plaż, bo część wymaga pieszego zejścia po stromych schodach.

Jeśli chcesz zobaczyć zachodnie wybrzeże z innej perspektywy, postaw na łódź. Rejsy z Nidri, Vasiliki lub stolicy wyspy kosztują od 30 do 50 euro od osoby i zabierają cię do miejsc, do których samochodem nie podjedziesz - między innymi do jaskiń morskich, na odcięte plaże i pod same klify Porto Katsiki. Łódź pozwala też ominąć kolejki i tłok na schodach, co w szczycie sezonu bywa nieocenione. Sporty wodne, punkt widokowy przy latarni morskiej na przylądku Doukato i spacer po moście Agia Mavra - to wszystko da się ogarnąć w jeden dzień, pod warunkiem że dobrze zaplanujesz trasę. Najlepiej połączyć wynajęty samochód z jednym rejsem, wtedy zobaczysz i góry, i wodospady w okolicy Nidri, i krystalicznie czystą wodę przy Kathisma, i dziką stronę wyspy, której nie widać z lądu.

Tydzień na Lefkadzie: gotowa trasa bez pośpiechu i przegrzania

Lefkada to jedna z tych wysp, które zaskakują na każdym kroku - nie dość, że nie trzeba na nią promem (jedzie się mostem z zachodniego wybrzeża Grecji), to jeszcze w tydzień spokojnie ogarniesz największe atrakcje bez wrażenia, że ciągle gonisz czas. Najlepiej zacząć od północy, od stolicy miasta Lefkada, gdzie warto zobaczyć twierdzę Agia Mavra i zjeść coś w porcie. Stamtąd już prosto na południe, ale nie pomijaj przystanków po drodze.

Pierwszy obowiązkowy punkt to plaża Kathisma - szeroka, piaszczysta, z krystalicznie czystą wodą i leżakami, które kosztują około 8-10 euro za zestaw. W sezonie bywa tłoczno, ale wczesnym rankiem albo po 17:00 masz ją prawie dla siebie. Potem jedziesz dalej, w stronę Porto Katsiki i Egremni - dwóch ikonicznych plaż, które robią wrażenie nawet na osobach, które widziały już setki greckich widoków. Porto Katsiki to schody w dół klifów i widok, który zostaje w głowie na lata. Egremni jest większa, dziksza, ale dostęp do niej wymaga zejścia po długich schodach (ponad 300 stopni) - warto wziąć wodę i wygodne buty.

Środek tygodnia warto spędzić w okolicy Nidri - to miejscowość, która tętni życiem, ale nie jest przesadnie hałaśliwa. Stąd ruszają rejsy na sąsiednie wysepki, a także do wodospadów w górach. Jeśli masz samochód, wjedź na punkt widokowy przy latarni morskiej na przylądku Lefkatas - widok na morze i klify zapiera dech. Na południu czeka Vasiliki, mekka dla fanów sportów wodnych, zwłaszcza windsurfingu, bo wiatr wieje tam regularnie. Z kolei wschodnia część wyspy, w okolicy Agios Nikitas i Milos, oferuje spokojniejsze plaże i małe tawerny, gdzie obiad kosztuje około 12-15 euro.

Na koniec dnia warto podjechać na czerwoną pustynię w okolicy Egremni - to nieoczywisty punkt, ale kolory skał o zachodzie słońca robią niesamowite wrażenie. Noclegi lepiej rezerwować z wyprzedzeniem, szczególnie w sierpniu, bo ceny za apartament w sezonie zaczynają się od 50-60 euro za noc. Klimat na Lefkadzie jest łagodniejszy niż na Cykladach, bo wyspy Jońskie mają więcej zieleni i gór, a woda w morzu jest ciepła od czerwca do października. Z lotniska na wyspie (Aktion) do centrum jedzie się samochodem około 30 minut, a parkingi przy popularnych plażach kosztują zwykle 3-5 euro za dzień.

Lefkada z dziećmi i bez: dwie różne wyspy, jeden bilet

Lefkada to jedna z tych greckich wysp, które potrafią zaskoczyć każdego, kto przyjeżdża tu z wyobrażeniem typowego wakacyjnego kurortu. Bo z jednej strony masz Nidri - tętniącą życiem miejscowość z knajpkami, rejsami i sportami wodnymi, gdzie wieczorem trudno o spokojne miejsce na plaży. Z drugiej strony, wystarczy przejechać kilkanaście minut w głąb lądu albo na zachodnie wybrzeże, żeby trafić na zupełnie inny świat: klify, dzikie widoki i wodę o odcieniu, którego nie zobaczysz na żadnym filtrze. Porto Katsiki i Egremni to plaże, które wymagają zejścia po stromych schodach, ale nagroda jest warta każdej minuty wysiłku - krystalicznie czysta woda i widok na morze z wysokości kilkudziesięciu metrów robią wrażenie nawet na tych, którzy widzieli już niejedną grecką zatokę.

Jeśli podróżujesz z dziećmi, warto postawić na wschodnią część wyspy. Kathisma i Agios Ioannis mają łagodne zejście do wody, a do tego są dobrze wyposażone w leżaki i parasole. W Nidri znajdziesz spokojne zatoki i możliwość wypożyczenia łodzi na własną rękę - to świetna opcja, gdy maluchy nie chcą stać w miejscu dłużej niż kwadrans. Z kolei dla pary bez dzieci Lefkada oferuje coś więcej niż plażowanie: punkt widokowy przy latarni morskiej na przylądku Lefkada, spacer wąskimi uliczkami stolicy, a wieczorem kolację z widokiem na most łączący wyspę z lądem. To właśnie ten most sprawia, że Lefkada różni się od innych wysp Jońskich - nie musisz brać promu, żeby tu dotrzeć. Wystarczy samochód, a z lotniska w Prewezie dojedziesz w niecałą godzinę.

Warto też wiedzieć, że klimat na wyspie bywa kapryśny. Sezon trwa od czerwca do września, ale w lipcu i sierpniu temperatury potrafią przekraczać 35 stopni, a na zachodnim wybrzeżu często wieje wiatr idealny do windsurfingu, zwłaszcza w Vasiliki. Jeśli szukasz spokoju, wybierz maj albo wrzesień - wtedy plaże są rzadziej oblegane, a ceny noclegów spadają nawet o 30 procent. Za miejsce na parkingu przy Porto Katsiki zapłacisz około 5 euro, ale w szczycie sezonu lepiej przyjechać przed 10 rano, bo inaczej staniesz pół kilometra dalej. A poza plażami? Warto zobaczyć czerwoną pustynię w okolicy Agios Nikitas, wodospady w górach nad Nidri albo zamek Agia Mavra przy wjeździe na wyspę. Każdy znajdzie tu swoją wersję Lefkady - wystarczy wiedzieć, której szukać.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski