Przejdź do treści
Europa

Które wejście wybrać w Jeziorach Plitwickich? 10 porad na 2026

Poznaj 10 praktycznych porad na wizytę w Jeziorach Plitwickich. Dowiedz się, które wejście wybrać o poranku, by uniknąć tłoku i w pełni cieszyć się parkiem.

Pozdrowienia z: Europa Par avion

Wejście 1 czy 2 - które omija największy tłok o 8 rano

Wejście 1 i Wejście 2 dzieli od siebie kilka kilometrów i kompletnie inna strategia zwiedzania. Jeśli wchodzisz do parku o 8 rano, tuż po otwarciu, twój wybór przesądzi o tym, czy pierwsze godziny spędzisz w spokoju, czy w kolejce do pierwszego wodospadu. Wejście 1 leży przy dolnym biegu jezior, tuż obok największego wodospadu Veliki Slap i gęstej sieci drewnianych kładek. W sezonie letnim turyści ustawiają się tam jeszcze przed otwarciem kasy, bo chcą od razu ruszyć w stronę największych atrakcji. Problem w tym, że cała ta grupa wędruje potem wąskimi ścieżkami w tym samym kierunku, co tworzy zator już na starcie.

Wejście 2, położone bliżej jeziora Kozjak i górnych jezior, okazuje się w praktyce lepszym wyborem, jeśli chcesz uniknąć porannego tłoku. O 8 rano przyjeżdża tam zdecydowanie mniej osób, a autokary zorganizowanych wycieczek pojawiają się dopiero około 9-10. Bilet wstępu kupisz w kasie bez stania, a potem od razu wsiadasz w kolejkę lub ruszasz pieszo w stronę górnych jezior, gdzie kaskady i drewniane kładki są równie spektakularne, ale na pustych szlakach. Co ważne, z Wejścia 2 masz też dostęp do rejsu łodzią po jeziorze Kozjak, który kursuje od rana. Jeśli najpierw zwiedzisz górną część, a potem przepłyniesz na drugą stronę, trafisz na dolne jeziora i Veliki Slap około południa - w momencie, gdy pierwsi goście z Wejścia 1 są już w drodze powrotnej. W ten sposób mija się dwie największe fale turystów, zamiast stać w jednej.

Praktyczna rada: jeśli zależy ci na spokojnym tempie i zdjęciach bez przypadkowych osób w tle, wybierz Wejście 2 i od razu kieruj się w stronę górnych jezior. Mapa parku pokazuje, że cała pętla wokół górnych jezior zajmuje około 2-3 godzin, a potem możesz zejść w dół. Pamiętaj tylko, że bilety najlepiej kupić online z wyprzedzeniem - w szczycie sezonu kasowe kolejki potrafią wydłużyć start o 30-40 minut niezależnie od wejścia. Pogoda rano bywa chłodniejsza, więc nawet w lipcu warto mieć cienką kurtkę, szczególnie przy wodospadach, gdzie unosi się mgiełka. Dla rodzin z dziećmi Wejście 2 jest też wygodniejsze, bo ścieżki piesze są tam bardziej zróżnicowane pod względem trudności, a przy jeziorze Kozjak można odpocząć na ławce i zjeść śniadanie, zanim ruszy się dalej.

Ile naprawdę kosztuje dzień na Plitwicach w 2026 roku

Bilet wstępu na Plitwickie Jeziora to wydatek, który mocno zależy od tego, kiedy przyjeżdżasz. W szczycie sezonu, od czerwca do września, dorosła osoba zapłaci około 40 euro za cały dzień. Poza sezonem, na przykład w kwietniu lub październiku, cena spada do 20-25 euro. Studenci i dzieci do lat 7 mają zniżki, ale warto pamiętać, że bilety kupione online na oficjalnej stronie parku narodowego są tańsze niż w kasie przy wejściu. Do tego dochodzi parking - kosztuje około 2 euro za godzinę, więc jeśli planujesz zostać na cały dzień, przygotuj się na dodatkowe 15-20 euro. Rejs łodzią po jeziorze Kozjak oraz przejazd elektryczną kolejką są już wliczone w cenę biletu, więc nie musisz dopłacać.

Najlepiej wybrać się na miejsce wcześnie rano, najlepiej przed godziną 8. Wtedy unikniesz tłumów, a na drewnianych kładkach nad wodospadami nie będziesz przepychać się z innymi turystami. Wejście 1 prowadzi do Górnych Jezior i największego wodospadu Veliki Slap, natomiast Wejście 2 to start do Dolnych Jezior i nad jezioro Kozjak. Jeśli masz ograniczoną kondycję lub jesteś z dziećmi, wybierz trasę od Wejścia 2 - jest łatwiejsza i krótsza, a przy okazji zobaczysz najciekawsze kaskady. Spacer po parku narodowym to od 4 do 8 godzin, w zależności od wybranej ścieżki. Pamiętaj o wygodnym obuwiu, bo drewniane kładki bywają śliskie, zwłaszcza po deszczu. Pogoda w Chorwacji potrafi zmienić się błyskawicznie, nawet w sezonie, więc warto mieć przy sobie lekką kurtkę.

Planując zwiedzanie, sprawdź mapę dostępną na stronie parku. Woda w jeziorach ma niesamowity turkusowy kolor, a szlaki piesze prowadzą przez punkty widokowe, z których rozciąga się widok na całe dolne jeziora. Jeśli zależy ci na spokojnym spacerze bez pośpiechu, wybierz trasę H, która łączy rejs łodzią z przejściem przez Górne Jeziora. W szczycie sezonu lepiej zarezerwować bilet online z tygodniowym wyprzedzeniem, bo limity wejść są ograniczone. Dzień na Plitwicach to inwestycja, ale widok szumiących wodospadów i błękitnych jezior wynagradza każdą wydaną złotówkę.

Którą trasę wybrać, żeby zobaczyć Veliki Slap i zdążyć na rejs po Kozjaku

Planując wizytę w Parku Narodowym Jezior Plitwickich, najważniejszą decyzją jest wybór odpowiedniej trasy. Jeśli chcesz zobaczyć największy wodospad Veliki Slap (78 metrów wysokości) i zdążyć na rejs po Jeziorze Kozjak, musisz dobrze rozplanować dzień. System ścieżek pieszych i drewnianych kładek w parku dzieli się na górne jeziora (Gornja jezera) i dolne jeziora (Donja jezera). Veliki Slap znajduje się w dolnej części, tuż przy Wejściu 1. Jeśli wchodzisz od tej strony, od razu trafiasz na kaskady, a spacer w stronę Jeziora Kozjak zajmie około 1,5-2 godzin. To dobra opcja, jeśli masz mało czasu i chcesz skupić się na największych atrakcjach.

Jeśli natomiast wchodzisz Wejściem 2, które znajduje się przy samym Jeziorze Kozjak, masz dwie możliwości. Możesz od razu wsiąść na rejs łodzią w stronę dolnych jezior i potem iść pieszo do Veliki Slap. Albo najpierw ruszyć na górne jeziora, gdzie znajdziesz mniej tłumów, a potem zejść w dół do wodospadu. Pamiętaj, że rejsy po Kozjaku kursują regularnie, ale ostatni odpływa około godziny przed zamknięciem parku. W sezonie letnim (lipiec - sierpień) kolejki do łodzi bywają długie, więc lepiej zaplanować rejs wcześniej, na przykład zaraz po wejściu, a nie pod koniec dnia.

Najlepszy plan na jeden dzień to start wcześnie rano, najlepiej tuż po otwarciu parku. Wtedy unikniesz największych tłumów i zdążysz przejść główną pętlę. Jeśli wchodzisz Wejściem 2, polecam trasę: najpierw autobusem elektrycznym w górę do górnych jezior, spacer w dół po kładkach wśród kaskad, dotarcie do Veliki Slap, a potem powrót łodzią przez Kozjak do Wejścia 2. To około 5-6 godzin spokojnego marszu, bez pośpiechu. Sprawdź pogodę przed wyjazdem - po deszczu szlaki mogą być śliskie, a poziom wody w jeziorach wyższy, co tylko dodaje uroku wodospadom. Dla rodzin z dziećmi i osób o przeciętnej kondycji ta trasa jest w pełni wykonalna, pod warunkiem że zrobisz przerwę na odpoczynek i zabierzesz wodę. Bilet wstępu najlepiej kupić online z wyprzedzeniem, bo w szczycie sezonu kasowy sprzedaż często się kończy przed południem.

Jak kupić bilet online i nie dać się zablokować przy bramkach

Kupno biletu online na Plitwickie Jeziora to dzisiaj właściwie konieczność, szczególnie w sezonie letnim. W szczycie sezonu kolejki do kas potrafią sięgać kilkudziesięciu minut, a bywa, że przy wejściu 1 czy wejściu 2 pojawia się informacja o wyczerpaniu puli biletów na dany dzień. Uniknąć tego możesz tylko w jeden sposób: rezerwując bilet wstępu przez oficjalną stronę parku narodowego z kilkudniowym wyprzedzeniem. System działa sprawnie, ale ma jedną pułapkę - przy bramkach nie ma już możliwości dopłaty ani zmiany godziny wejścia. Jeśli spóźnisz się więcej niż godzinę, bilet przepada. Dlatego warto zaplanować przyjazd tak, żeby stanąć przy bramie przynajmniej 20 minut przed wybraną godziną.

Peaceful view of Iseo Lake with lush green mountains in Lombardy, Italy.
Zdjęcie: Dawid Tkocz

Zastanów się też, przez które wejście chcesz zacząć zwiedzanie, bo to ma wpływ na cały dzień. Wejście 1 znajduje się przy dolnym biegu jezior, blisko największego wodospadu Veliki Slap, i stamtąd ruszają szlaki w kierunku dolnych jezior i jeziora Kozjak. Wejście 2 to z kolei brama do górnych jezior, gdzie ścieżki piesze są bardziej rozległe, ale też mniej zatłoczone. Jeśli przyjedziesz rano, masz szansę pokonać główne kładki i drewniane kładki zanim zrobi się ścisk, a do tego złapać lepsze światło do zdjęć. Pamiętaj, że w parku narodowym jezior plitwickich nie ma możliwości swobodnego manewrowania między trasami - idziesz wyznaczoną pętlą i nie zawracasz, więc wybór wejścia determinuje, które kaskady i punkty widokowe zobaczysz jako pierwsze.

Praktyczna sprawa: parking. W sezonie miejsca przy wejściu 1 i wejściu 2 kończą się już przed godziną 10. Najlepiej wybrać przyjazd między 7 a 8 rano, wtedy masz szansę zaparkować bez nerwów. Po wejściu do parku czeka cię rejs łodzią po jeziorze Kozjak i przejażdżka kolejką widokową - oba elementy wliczone w cenę biletu. Jeśli zwiedzasz z dziećmi, wybierz trasę krótszą, około 4-6 godzin, bo dłuższe pętle (nawet 8 godzin) wymagają dobrej kondycji. Pogoda w górach zmienia się szybko, więc nawet w środku lata warto mieć ze sobą kurtkę przeciwdeszczową i porządne buty - kładki bywają śliskie, a schodów przy kaskadach nie brakuje.

Parking na dziko, busy i autobus - realny czas dojazdu z Zadaru i Splitu

Dojazd do Parku Narodowego Jezior Plitwickich z Zadaru zajmuje około dwóch godzin, a ze Splitu o pół godziny dłużej. Jeśli jedziesz własnym samochodem, nastaw się na to, że w szczycie sezonu ostatnie kilometry przed wejściem 1 i wejściem 2 potrafią zająć kolejne 20-30 minut. Oficjalne parkingi są płatne i strzeżone, ale w okolicy zdarzają się dzikie miejsca postojowe - lepiej z nich nie korzystać, bo mandat może kosztować więcej niż bilet wstępu. Praktycznym rozwiązaniem jest przyjazd autobusem z Zadaru lub Splitu: busy i regularne linie dowożą cię bezpośrednio pod bramę parku, a ty unikasz nerwówki z szukaniem miejsca.

Zastanów się, którą bramą chcesz wejść. Wejście 1 znajduje się przy dolnym jeziorze i jest bliżej największego wodospadu Veliki Slap, ale jeśli planujesz zwiedzać górne jeziora i jezioro Kozjak, lepiej wybrać wejście 2. W sezonie letnim godziny otwarcia są długie, ale najlepiej pojawić się rano, między 7 a 8, żeby uniknąć tłumów na drewnianych kładkach. Pamiętaj, że bilety online kupisz z wyprzedzeniem - to oszczędza czas w kolejce do kasy, zwłaszcza gdy pogoda jest ładna i każdy chce zobaczyć kaskady.

Jeśli podróżujesz z dziećmi, przygotuj się na to, że trasa wokół jezior to około 6-8 godzin spaceru po ścieżkach pieszych i kładkach. Maluchy mogą się zmęczyć, więc warto zaplanować przerwy w punktach widokowych. Dla osób bez dobrej kondycji fizycznej lepszym wyborem będzie krótsza pętla wokół dolnych jezior z rejsem łodzią po Kozjaku. Na miejscu masz też możliwość skorzystania z kolejki widokowej między górnymi a dolnymi jeziorami, co skraca czas i odciąża nogi.

Mapa parku jest dostępna online i w kasach, ale polecam pobrać ją na telefon przed wyjazdem - zasięg w dolinach bywa słaby. Pamiętaj, że w szczycie sezonu każda godzina zwiedzania ma znaczenie, a dobrze zaplanowany dojazd to połowa sukcesu.

Górne jeziora przed południem, dolne po obiedzie - kolejność, która ratuje zdjęcia

Górne Jeziora Plitwickie to w zasadzie gigantyczny, naturalny wodny plac zabaw. Znajdziesz tu kilkanaście jezior połączonych kaskadami, a całość pokonujesz głównie po drewnianych kładkach, które wiją się nad wodą i pomiędzy wodospadami. Jeśli wejdziesz tam około ósmej rano, masz szansę zobaczyć to w niemal całkowitej ciszy, bez tłumu. Słońce dopiero wschodzi nad koronami drzew, a para unosi się nad taflą jeziora Kozjak, które jest największym zbiornikiem w parku. To właśnie tutaj, na górnym odcinku, czeka na ciebie najwięcej wartkich strumieni i małych wodospadów, które w ostrym, przedpołudniowym świetle wyglądają jak szkło. Spacer po ścieżkach pieszych w tej części nie jest bardzo wymagający, ale licz się z tym, że będziesz non stop przystawać, bo co kilka metrów pojawia się kolejny punkt widokowy, który aż prosi się o zdjęcie.

Po południu schodzisz w dół, w kierunku Dolnych Jezior i wtedy robi się naprawdę widowiskowo. To tutaj znajduje się Veliki Slap, najwyższy wodospad w Chorwacji, który ma prawie 80 metrów wysokości. Słońce po obiedzie pada na niego pod idealnym kątem, więc nie musisz walczyć z ostrym kontrastem cieni, który zabiłby ci kadr. Ta część parku jest bardziej kameralna, bo ścieżki prowadzą wąwozami, a nad głową masz skalne ściany. Kończysz zwykle rejsem po jeziorze Kozjak, który jest wliczony w bilet wstępu i pozwala odpocząć nogom po kilku godzinach chodzenia. Jeśli masz dzieci lub kogoś słabszej kondycji, to właśnie taka kolejność - górne jeziora rano, dolne po obiedzie - sprawia, że unikniesz największego zmęczenia w upale, bo najdłuższy odcinek pokonujesz, gdy jest jeszcze chłodno.

Praktyczne szczegóły są tu kluczowe. Bilety na park narodowy Jezior Plitwickich najlepiej kupić online z wyprzedzeniem, zwłaszcza w sezonie letnim, bo wejście 1 i wejście 2 potrafią być oblegane od samego rana. Na miejscu nie zawsze uda ci się doparkować, a parking przy głównym wejściu szybko się zapełnia. Godziny otwarcia są długie, ale jeśli przyjedziesz po dziesiątej, stracisz tę magiczną ciszę i spędzisz większość czasu, przeciskając się między ludźmi na kładkach. Pamiętaj też o pogodzie - po deszczu wodospady są potężniejsze, ale kładki robią się śliskie, a tłumy mniejsze. Wybierz więc trasę od góry do dołu, rusz wcześnie i ciesz się tym, że nie walczysz z aparatem o idealne światło.

Kładki bez przepychanek - godziny i miejsca, gdzie naprawdę jest pusto

Plitwickie jeziora przyciągają tłumy, ale nie musisz stać w zatorach na drewnianych kładkach, jeśli dobrze wybierzesz moment. Kluczem jest poranek. Wejście na teren parku narodowego najlepiej zaplanować tuż po otwarciu, czyli między 7:00 a 8:00 rano. Wtedy na szlakach jest naprawdę pusto, a pierwsze promienie słońca podkreślają turkus wody i biel kaskad. Jeśli przyjedziesz po 10:00, zwłaszcza w szczycie sezonie (lipiec - sierpień), przygotuj się na kolejki przy wejściu 1 i wejściu 2 oraz tłok na kładkach nad jeziorem Kozjak. Bilety online kupione z wyprzedzeniem to praktyczna podstawa - na miejscu często bywały już wyprzedane, a czekanie w kasie zabiera cenny czas.

Wielu turystów od razu kieruje się do górnych jezior, bo tam znajduje się największy wodospad Veliki Slap (78 metrów wysokości) i najbardziej spektakularne kaskady. To logiczny wybór, ale jeśli chcesz uniknąć ścisku, rozważ start od dolnych jezior. Odcinek od wejścia 2 w stronę jeziora Kozjak jest mniej oblegany, a widoki na wapienne klify i spokojną taflę wody robią ogromne wrażenie. Później możesz wsiąść w łódź i przepłynąć na drugą stronę, skąd łatwo dotrzesz do górnych jezior - tam tłumy zdążą już nieco się rozrzedzić. Pamiętaj, że cała trasa w pętli, z rejsem i kolejką, zajmuje około 5-7 godzin, w zależności od kondycji i liczby przystanków na zdjęcia.

Dla rodzin z dziećmi lepiej sprawdzi się krótsza ścieżka wokół jeziora Kozjak, z łagodnym podejściem i możliwością odpoczynku na ławce. Osoby w dobrej kondycji mogą wybrać dłuższe szlaki piesze, które omijają główne kładki i prowadzą przez las z dala od zgiełku. Parking przy wejściu 1 jest większy, ale szybciej się zapełnia - przyjazd przed 8:00 gwarantuje miejsce bez nerwów. Pogoda bywa zmienna, nawet latem, więc lekka kurtka przeciwdeszczowa i buty z antypoślizgową podeszwą to must-have, zwłaszcza na mokrych drewnianych kładkach. Punkty widokowe nad Veliki Slap i przy górnych jeziorach są najbardziej oblegane w południe - jeśli chcesz mieć kadr bez ludzi, ustaw się tam około 17:00, gdy wycieczki autokarowe już odjeżdżają.

Wodospady po deszczu i w sezonie - dwie zupełnie różne Plitwice

Jeziora Plitwickie to jeden z tych miejsc, które potrafią zaskoczyć nawet wytrawnego podróżnika. Jeśli wybierasz się do parku narodowego w szczycie sezonu, musisz liczyć się z tłumami na drewnianych kładkach i kolejką do punktu widokowego nad Veliki Slap. Ale jeśli trafisz tu po ulewnych deszczach, zobaczysz coś zupełnie innego - wodospady zmieniają się w rwące potoki, a szlaki stają się śliskie i głośne od huku spadającej wody. Pogoda to twój najważniejszy sprzymierzeniec lub wróg. W deszczowe dni kaskady są potężniejsze, ale poruszanie się po ścieżkach pieszych wymaga ostrożności. W suchym lecie z kolei poziom wody w jeziorach opada, a część mniejszych wodospadów ledwie sączy się po skałach.

Planując zwiedzanie, kluczowa jest decyzja, które wejście wybrać. Wejście 1 prowadzi cię prosto do dolnych jezior, do Veliki Slap i w stronę jeziora Kozjak. Wejście 2 to brama do górnych jezior, gdzie znajdziesz więcej spokoju, mniej stromych podejść i więcej kaskad wśród bujnej roślinności. Jeśli masz ograniczony czas, lepiej skupić się na jednej części parku - dolne jeziora robią większe wrażenie wizualne, górne są przyjemniejsze do spacerów z dziećmi i osobami o słabszej kondycji. Bilety wstępu najlepiej kupić online, z wyprzedzeniem, szczególnie w sezonie letnim. Ceny są zróżnicowane w zależności od pory roku - w szczycie sezonu wejście kosztuje około 40 euro, poza sezonem znacznie mniej. W cenie masz rejs łodzią po jeziorze Kozjak oraz przejazd kolejką elektryczną między górnymi i dolnymi jeziorami.

Aby uniknąć tłumów, przyjedź rano, najlepiej tuż po otwarciu parku. Godziny wejścia są sztywne, a bilety na konkretny przedział czasowy - spóźnienie może oznaczać konieczność czekania w kolejce. Praktyczne rady: zabierz wodoodporne buty, bo drewniane kładki bywają śliskie, i sprawdź mapę parku przed wyjściem. Parking przy obu wejściach jest płatny i w sezonie zapełnia się już przed południem. Jeśli masz tylko jeden dzień, wybierz trasę łączącą górne i dolne jeziora - to około 5-6 godzin marszu, ale zobaczysz wszystkie najważniejsze punkty widokowe, wodospady i kaskady. Pamiętaj jednak, że park narodowy Jezior Plitwickich to nie tylko Veliki Slap - to dziesiątki mniejszych wodospadów, które w deszczu robią piorunujące wrażenie.

Co spakować poza wodą - 5 rzeczy, których brakuje każdemu na szlaku

Pakując się na Plitwickie, większość ludzi pamięta o wodzie i kanapkach. Po trzech godzinach marszu wokół jeziora Kozjak przekonujesz się jednak, że to dopiero początek listy. Pierwsza rzecz, której zaczynasz szukać po wejściu, to ręcznik papierowy lub chusteczki - nie do rąk, ale do osuszenia aparatu i okularów. Mgła wodna z Velikiego Slapu, największego wodospadu w parku, jest tak gęsta, że po minucie masz wrażenie, jakbyś stał pod prysznicem. Bez suchych okularów reszta trasy, zwłaszcza wokół drewnianych kładek, staje się rozmazana i mniej przyjemna.

Druga sprawa to zapasowe lekkie buty albo przynajmniej skarpetki. Brzmi przesadnie, dopóki nie wejdziesz na ścieżki piesze w deszczowy poranek. Kładki nad dolnymi jeziorami są śliskie, a woda regularnie przelewa się przez deski. Po godzinie masz mokre stopy, a do końca szlaku zostało jeszcze kilka kilometrów. Jeśli planujesz zwiedzanie górnych jezior i chcesz uniknąć otarć, przyda się też mała tubka kremu przeciwsłonecznego - nawet w pochmurny dzień nad wodą promienie UV odbijają się od powierzchni i spokojnie poparzysz kark.

Trzecia rzecz, o której nikt nie myśli, to powerbank. W sezonie bilety kupujesz online, mapę ściągasz na telefon, a do tego robisz zdjęcia co kilkanaście metrów. Po czterech godzinach bateria pada, a ty stoisz na punkcie widokowym nad jeziorem Kozjak i nie masz jak sprawdzić, o której odchodzi ostatnia łódź na parking. Bez powerbanka zostajesz z papierową mapą i nadzieją, że trafisz na Wejście 1 przed zamknięciem.

Czwarty praktyczny gadżet to worek na śmieci. Nie chodzi o ekologię - choć też - ale o ochronę sprzętu. Gdy nagle zaczyna padać, a w plecaku masz suchy prowiant i kurtkę, zwykła reklamówka uratuje aparat i portfel. Na koniec, jeśli podróżujesz z dziećmi lub osobami słabszej kondycji, zabierz małą podkładkę do siedzenia. Na trasie wokół jezior jest mnóstwo ławek, ale po deszczu są mokre i zimne. Lepiej usiąść na suchym i spokojnie napić się kawy, patrząc na kaskady, niż stać i żałować, że nie pomyślałeś o tym wcześniej.

Spanie przy parku - pola namiotowe i apartamenty z widokiem na wejście

Zdecydowanie najwygodniejszą opcją na nocleg przy parku narodowym jezior plitwickich jest wybór miejsca w bezpośrednim sąsiedztwie wejścia 1 lub wejścia 2. To właśnie stamtąd ruszają wszystkie szlaki, a poranna kolejka do kasy bywa długa. Jeśli zależy ci na tym, żeby wejść na teren parku jeszcze przed pojawieniem się pierwszych autokarów, warto rozważyć pole namiotowe Korana. Leży dosłownie kilkaset metrów od wejścia 1, tuż nad rzeką Korana. Kosztuje około 50-70 zł za osobę za noc, a w sezonie miejsca rozchodzą się błyskawicznie. To najtańsza opcja, ale bez udogodnień - trzeba liczyć się z własnym sprzętem i wspólnymi sanitariatami.

Alternatywą są prywatne apartamenty w miejscowościach Mukinje i Jezerce. Wiele z nich ma balkon wychodzący na las, a niektóre wręcz na jezioro Kozjak. Ceny zaczynają się od 200-300 zł za noc dla dwóch osób, ale w szczycie sezonu bywa drożej. Zaletą jest możliwość zaparkowania auta tuż pod drzwiami i pójścia pieszo na ścieżki piesze. Właściciele często dorzucają mapę okolicy i podpowiadają, którą trasę wybrać, żeby uniknąć tłoku. Warto też sprawdzić, czy apartament oferuje przechowalnię bagażu - przydaje się, jeśli przyjeżdżasz na jeden dzień, a chcesz zostawić plecak przed wejściem na górne jeziora.

Dla rodzin z dziećmi praktycznym wyborem będą gospodarstwa agroturystyczne rozrzucone po okolicy. Zazwyczaj mają plac zabaw i możliwość zamówienia obiadokolacji, co po całym dniu chodzenia po drewnianych kładkach i oglądania wodospadów, w tym Veliki Slap, jest sporym ułatwieniem. Pamiętaj tylko, żeby rezerwować nocleg z wyprzedzeniem - w szczycie sezonu, zwłaszcza w lipcu i sierpniu, wolne miejsca kończą się już na kilka miesięcy przed planowanym terminem. Jeśli zależy ci na spokoju i chcesz uniknąć porannego zamieszania przy bramie, wybierz apartament z widokiem na wejście 2 - stamtąd najłatwiej dostać się na rejs po jeziorze Kozjak i dalej w stronę dolnych jezior.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski