Przejdź do treści
Europa

Veliki Slap i ukryte zakątki - 10 atrakcji Jezior Plitwickich

Poznaj 10 najlepszych atrakcji Jezior Plitwickich, od majestatycznego wodospadu Veliki Slap po ukryte zakątki parku. Sprawdź, co musisz zobaczyć podczas wizyty.

Pozdrowienia z: Europa Par avion

Wodospad, który wpada prosto w pocztówkę - Veliki Slap od podszewki

Wielki Wodospad, czyli Veliki Slap, wygląda na zdjęciach jak wyretuszowana pocztówka. Kiedy stajesz przed nim naprawdę, okazuje się, że żadna fotografia nie oddaje ani skali, ani tego głuchego huku, z jakim woda rozbija się o skały. To najwyższy wodospad w Chorwacji - 78 metrów, finał całego systemu górnych jezior. Woda spada z taką siłą, że powietrze wokół wypełnia drobna mgiełka, a przy słonecznej pogodzie często pojawia się tęcza. Nawet osoby, które widziały setki zdjęć, milkną na chwilę.

Żeby zobaczyć Veliki Slap z bliska, musisz wybrać trasę przez górne jeziora, która kończy się przy najniższym punkcie tej części parku. Spacer drewnianymi kładkami nad wodą to osobne przeżycie - idziesz dosłownie kilka centymetrów nad szmaragdową taflą, a wokół ciebie przepływają ryby i kołyszą się glony. Sam wodospad znajdziesz na końcu głównej ścieżki, tuż przed zejściem w stronę jeziora Kozjak. W sezonie letnim bywa tłoczno, ale jeśli przyjdziesz wcześnie rano albo pod koniec dnia, masz szansę poczuć się jak jedyny gość. Co ciekawe, Veliki Slap nie jest stały - jego siła zależy od pory roku i opadów. Najpotężniej wygląda wiosną, gdy topnieją śniegi, a latem, przy suszy, strumień robi się cieńszy, ale wciąż robi wrażenie.

Dla rodzin z dziećmi to świetna atrakcja - podejście jest łatwe i bezpieczne, a widok nagradza każdy krok. Jeśli planujesz zwiedzanie z wózkiem, na kładki nie wjedziesz, bo drewniane schody i wąskie przejścia nie są przystosowane, ale na głównych punktach widokowych dasz radę. Parkingi przy wejściu, zwłaszcza od strony Rastovača, są dobrze oznakowane, a bilety najlepiej kupić online, żeby nie stać w kolejkach. Pamiętaj, że Veliki Slap to tylko jeden z przystanków na liście UNESCO, która obejmuje cały Park Narodowy Jezior Plitwickich. Warto poświęcić mu chwilę, usiąść na ławce i po prostu popatrzeć, jak woda robi swoje - bez pośpiechu, bez aparatu, tylko ty i ten dźwięk.

Górne Jeziora bez tłumu - trasa, o której przewodniki milczą

Górne Jeziora Plitwickie przyciągają najwięcej turystów, ale to właśnie one skrywają sekret spokojnego zwiedzania, jeśli tylko wiesz, którą bramą wejść. Większość osób zaczyna od wejścia numer 1 (Rastovača) i od razu kieruje się w stronę Velikiego Slapu, co oznacza godziny przepychania się na drewnianych kładkach. Tymczasem wystarczy zaparkować przy wejściu numer 2 (Hladovina) i ruszyć w przeciwnym kierunku - najpierw w górę, w stronę Jeziora Kozjak i dalej, ku górnym akwenom. Dzięki temu zyskujesz przynajmniej dwie godziny ciszy, zanim główny tłum dotrze w te rejony. Poranna mgła unosząca się nad szmaragdowymi jeziorami i pustymi ścieżkami to widok, który zapamiętasz na dłużej niż kolejka do kolejki panoramicznej.

Trasa, którą rzadko opisują oficjalne foldery, wiedzie od Jeziora Kozjak w górę systemem kładek i schodków, mijając po drodze mniejsze, ale nie mniej urokliwe wodospady. Na tym odcinku nie ma rejsu ani kolejki - to czysty, pieszy kontakt z przyrodą. Woda nabiera tu intensywniejszego turkusowego odcienia, a fauna i flora są bardziej dzikie, bo mniej ludzi płoszy zwierzęta. Jeśli masz dzieci, to właśnie górna część parku jest dla nich bezpieczniejsza i ciekawsza - nie ma stromych zejść, a kładki są szersze, co ułatwia manewrowanie z wózkiem. Po drodze trafisz na kilka punktów widokowych, z których rozpościera się panorama na cały najstarszy park narodowy w Chorwacji, wpisany na listę UNESCO.

Czas zwiedzania tej części to około 3-4 godzin, w zależności od tempa i liczby przystanków na zdjęcia. Bilety online kupisz z wyprzedzeniem, co oszczędza stanie w kasie - warto wybrać godzinę tuż po otwarciu parku, czyli około 7:00-8:00 rano. Parkingi przy obu wejściach są płatne i szybko się zapełniają, ale przy Hladovinie jest zwykle luźniej. Jeśli zależy ci na uniknięciu tłoku, zapomnij o głównej trasie z przewodników i postaw na tę, którą znają głównie miejscowi. Górne Jeziora bez tłumu to nie mit - to kwestia wyboru właściwej bramy i godziny.

Rejs po Kozjaku - dlaczego 10 minut na wodzie zmienia wszystko

Większość ludzi wyobraża sobie Plitwickie Jeziora jako serię kaskad i kładek. I to prawda, ale jest jeden moment, który zmienia perspektywę i robi największe wrażenie na dzieciach i dorosłych - rejs po Jeziorze Kozjak. To największy akwen w całym Parku Narodowym Jezior Plitwickich, położony pomiędzy Górnymi a Dolnymi Jeziorami. Sam spacer wokół niego nie wchodzi w grę, bo brzegi porastają gęste lasy, a dostęp do wody blokują strome zbocza. Dlatego właśnie przeprawa promem elektrycznym jest obowiązkowym punktem trasy.

Rejs trwa zaledwie 10-15 minut, ale to wystarczy, by oderwać wzrok od tłumu na kładkach i spojrzeć na krajobraz z innej strony. Z pokładu widać skaliste wyspy, które według legendy są pozostałością po dawnych zamkach, a przede wszystkim szmaragdową taflę, w której odbijają się okoliczne wzgórza. Dla dzieci to często największa atrakcja dnia - statek, wiatr i możliwość obserwowania ryb tuż pod powierzchnią. Dla rodziców chwila wytchnienia na siedzisku, zanim znów ruszą w trasę.

Warto wiedzieć, że rejs jest wliczony w cenę biletu wstępu. To nie jest dodatkowa atrakcja za dopłatą. Podpływa się do niego naturalnie, kończąc zwiedzanie Górnych Jezior (wejście od strony Rastovača) lub zaczynając Dolną część od drugiego brzegu. Jeśli wchodzisz od strony Hladovina, najpierw schodzisz w dół do Kozjaka, a dopiero potem płyniesz w stronę Veliki Slap. W sezonie letnim promy kursują co kilkanaście minut, więc nie tracisz czasu na stanie w kolejce. Przy wejściu na pokład obsługa sprawdza jedynie, czy nie wnosisz dużego bagażu - z wózkiem dla dziecka dasz radę, ale w godzinach szczytu bywa ciasno.

To właśnie ten krótki rejs robi różnicę między dobrym a niezapomnianym dniem w parku. Bez niego ominąłbyś jeden z najpiękniejszych punktów widokowych na liście UNESCO. A przy okazji odpoczniesz przed dalszą wędrówką.

Kładki, z których widać dno - gdzie szukać najczystszej wody w parku

Peaceful view of Iseo Lake with lush green mountains in Lombardy, Italy.
Zdjęcie: Dawid Tkocz

Najczystsza woda w Parku Narodowym Jezior Plitwickich nie ma jednego adresu, ale są miejsca, w których przezroczystość sięga kilkunastu metrów. Jeśli chcesz zobaczyć dno jeziora tak wyraźnie, że zapomnisz o aparacie, kieruj się w stronę górnych jezior, a konkretnie na odcinek między jeziorem Prošćansko a jeziorem Kozjak. To właśnie tam drewniane kładki prowadzą tuż nad powierzchnią wody, a szmaragdowe odcienie mieszają się z błękitem. Woda jest tak czysta, że bez trudu dostrzeżesz każdy kamień, korzeń czy pstrąga płynącego kilka metrów pod tobą. Na trasie między wejściem Rastovača a punktem widokowym nad jeziorem Kozjak znajdziesz fragmenty, gdzie kładki są wręcz położone na wodzie - to nie przypadek, bo projektanci parku celowo poprowadzili szlaki tak, byś miał wrażenie spaceru po tafli.

Jezioro Kozjak, największe z plitwickich akwenów, kusi przejrzystością, ale to górne jeziora, zwłaszcza okolice wodospadu Veliki Slap, skrywają prawdziwy fenomen. Woda spadająca z wysokości 78 metrów napowietrza się i nabiera intensywnego, turkusowego koloru, a drobne pęcherzyki powietrza sprawiają, że dno wydaje się jeszcze bliższe. Jeśli przyjdziesz wcześnie rano, przed tłumem turystów, zobaczysz, jak promienie słońca przebijają się przez wodę i rysują na piasku ruchome wzory. To jeden z tych widoków, które na zdjęciach wyglądają jak efekt Photoshopa, a w rzeczywistości są po prostu skutkiem wapiennych osadów i mikroroślinności, które filtrują wodę lepiej niż jakikolwiek sztuczny system.

Dla rodzin z dziećmi polecam odcinek od wejścia Hladovina w dół - tam kładki są szersze, a woda płytsza, więc maluchy bez obaw mogą zerkać w dół, szukając ryb. Pamiętaj tylko, żeby nie schodzić z wyznaczonych ścieżek - nie chodzi tylko o bezpieczeństwo, ale też o ochronę tego unikalnego ekosystemu. Na liście UNESCO Jeziora Plitwickie są nie tylko za walory krajobrazowe, ale właśnie za nieskazitelną czystość wód, która utrzymuje się od tysięcy lat. Dlatego podczas zwiedzania trzymaj się kładek, a nagrodą będzie widok, który zapamiętasz na długo - dno jeziora tak wyraźne, że aż trudno uwierzyć, że to nie sen.

Dolne Jeziora o świcie - jak wejść, zanim ruszy pierwszy autokar

Większość turystów zaczyna zwiedzanie Parku Narodowego Jezior Plitwickich między dziewiątą a dziesiątą rano. Wtedy przy wejściu na Dolną część, od strony Rastovača, ustawiają się już pierwsze kolejki, a na drewnianych kładkach słychać gwar różnych języków. Jeśli chcesz zobaczyć Veliki Slap i szmaragdowe jeziora bez tłumu, musisz ruszyć wcześniej. Wejście na Dolne Jeziora jest możliwe od siódmej rano w sezonie letnim, a bilety online warto kupić z wyprzedzeniem, żeby nie stać w kasie, gdy autokary właśnie wysypują pierwszych gości. O świcie masz też szansę na lepsze światło do zdjęć - słońce dopiero wchodzi nad kanion, a woda w Jeziorze Kozjak jest idealnie gładka.

Kluczowa sprawa to wybór wejścia. Do Dolnych Jezior prowadzi głównie wejście numer 1 przy Rastovača, ale jeśli przyjedziesz przed ósmą, parking jest jeszcze prawie pusty. Za to przy wejściu numer 2, od strony Hladovina, zaczynają się Górne Jeziora - tam też warto zahaczyć, ale innego dnia. Świeże powietrze o poranku i wilgoć unosząca się znad wodospadów sprawiają, że spacer po kładkach jest czystą przyjemnością, a nie przepychanką z wózkami i dziećmi. Pamiętaj tylko, że część szlaków bywa śliska, więc buty z dobrą przyczepnością to podstawa.

Park Narodowy Jezior Plitwickich, wpisany na listę UNESCO jako najstarszy park w Chorwacji, oferuje kilka tras o różnej długości. Na Dolne Jeziora i obejście Velikiego Slapu z rejsem po Jeziorze Kozjak wystarczą około trzy-cztery godziny. Jeśli masz więcej czasu, warto dołożyć Górne Jeziora i przejażdżkę kolejką panoramiczną. O świcie masz też szansę spotkać mniej ludzi na punktach widokowych, które przy dobrej pogodzie dają zapierające dech w piersiach widoki na turkusową wodę i bujną roślinność. To chyba jedyny moment, gdy naprawdę poczujesz, że jesteś w sercu przyrodniczego cudu, a nie na zatłoczonej atrakcji turystycznej.

Kolejka panoramiczna - widok, za który naprawdę warto odstać swoje

Kolejka panoramiczna w Parku Narodowym Jezior Plitwickich to nie tylko środek transportu, ale przede wszystkim punkt widokowy, który zapiera dech w piersiach. Kursuje między Górnymi Jeziorami a stacją przy wejściu ST2, łącząc dwa kluczowe punkty trasy. Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to ułatwienie dla zmęczonych nóg, w praktyce jest to atrakcja sama w sobie. Wagoniki wznoszą się nad korony drzew, odsłaniając panoramę całego kompleksu jezior i lasów. Widok z góry pozwala zobaczyć układ szmaragdowych akwenów i ciągnące się w oddali kładki, których z poziomu ścieżki nie da się ogarnąć jednym spojrzeniem.

Z praktycznego punktu widzenia, przejazd kolejką warto zaplanować na koniec zwiedzania, szczególnie jeśli wchodzisz od strony Rastovače (wejście ST1). Po przejściu całej trasy przez Dolne Jeziora, w tym obok Veliki Slap, kierujesz się w stronę Jeziora Kozjak, skąd czeka cię rejs łodzią do przystani P3. Stamtąd właśnie odjeżdża kolejka, która w kilka minut wywozi cię na górę, do Hladoviny lub bezpośrednio do wyjścia. To rozwiązanie oszczędza siły, zwłaszcza gdy podróżujesz z dziećmi lub wózkiem - kolejka jest przystosowana do przewozu osób z ograniczoną mobilnością, choć na pokład wchodzi się stopniami.

Bilety na przejazd są wliczone w cenę wejściówki, więc nie musisz dopłacać osobno. W sezonie letnim, od czerwca do września, przed kolejką ustawiają się długie kolejki - w szczycie dnia potrafisz odstać nawet 40 minut. Warto więc przyjść wcześnie rano lub przesunąć przejazd na późne popołudnie, gdy tłumy nieco rzedną. Jeśli zwiedzasz z wózkiem, pamiętaj, że na stacji górnej jest winda, ale na dolnej musisz pokonać kilka schodów. Dla dzieci to świetna atrakcja - widok z góry robi wrażenie, a sama podróż jest krótka, więc nie zdążą się znudzić.

Dla fotografów i miłośników przyrody przejazd kolejką to okazja do zrobienia zdjęć z unikalnej perspektywy. Widać stąd kontrast między gęstym lasem a turkusową wodą, a także fragmenty drewnianych kładek, które wiją się między jeziorami. To zupełnie inne spojrzenie na park niż z poziomu ścieżek. Jeśli masz ograniczony czas (np. 4-5 godzin), przejazd kolejką pozwoli ci zobaczyć więcej bez zbędnego chodzenia. Pamiętaj tylko, że w deszczu widoczność spada, a wagoniki nie mają daszka, więc weź kurtkę.

Parking, wejście i bilety - konkretny plan działania na 2026 rok

Planowanie wizyty w Parku Narodowym Jezior Plitwickich w 2026 roku warto zacząć od decyzji, przy którym wejściu chcesz zaparkować. Główne bramy to Rastovača (wejście 1) i Hladovina (wejście 2). Wybór ma znaczenie, bo od niego zależy, którą część parku zwiedzisz jako pierwszą. Jeśli zależy ci na zobaczeniu Veliki Slap, największego wodospadu, i spacerze po drewnianych kładkach wśród Dolnych Jezior, celuj w wejście 1. Z kolei wejście 2 to lepszy start, gdy chcesz od razu ruszyć na Górne Jeziora i nad Jezioro Kozjak, skąd odpływa rejs. Parkingi przy obu bramach są płatne, a w sezonie letnim potrafią się zapełnić już przed 9:00 rano - dlatego przyjazd przed otwarciem to konkretna oszczędność czasu i nerwów.

Bilety najlepiej kupić online z wyprzedzeniem, zwłaszcza w lipcu i sierpniu, bo dzienny limit odwiedzających jest ograniczony. Cennik na 2026 rok pewnie znów pójdzie w górę, ale wciąż mówimy o kwotach rzędu 150-250 zł dla dorosłego w szczycie sezonu. Dzieci do lat 7 mają wstęp bezpłatny, a starsze i studenci - zniżki. Do parku nie wjedziesz z dużym plecakiem turystycznym na wózku, ale z lekkim bagażem i wózkiem dziecięcym dasz radę, bo główne ścieżki i kładki są przystosowane. Pamiętaj, że godziny otwarcia zmieniają się z miesiąca na miesiąc - zimą zamykają wcześniej, a latem park czynny jest od 7:00 do 20:00. Na trasę licz minimum 4-6 godzin, spokojnie z przerwami na punkty widokowe i zdjęcia. Jeśli masz mniej czasu, postaw na pętlę wokół Dolnych Jezior albo skorzystaj z kolejki panoramicznej, która skróci marsz między Górnymi a Dolnymi Jeziorami.

Park od 1979 roku znajduje się na liście UNESCO i jest najstarszym parkiem narodowym w Chorwacji, założonym jeszcze w 1949 roku. To nie tylko szmaragdowe jeziora i wodospady, ale też wyjątkowa fauna i flora - spotkasz tu niedźwiedzie, wilki, rysie i ponad 1400 gatunków roślin. Legenda mówi, że jeziora powstały z łez zbójcy, który zakochał się w czarownicy - historia dodaje magii każdemu krokowi po kładkach. Praktyczna rada: zabierz ze sobą zapas wody i przekąski, bo w parku są tylko dwa punkty gastronomiczne, a kolejki w sezonie potrafią być długie. I nie zapomnij wygodnych butów - drewniane kładki bywają śliskie, a trasy liczą kilka kilometrów.

Trasa z dzieckiem bez nerwów - 4,5 km ścieżką, którą pokocha nawet 5-latek

Planowanie wycieczki z małym dzieckiem po Parku Narodowym Jezior Plitwickich może brzmieć jak logistyczne wyzwanie, ale wcale nie musi. Największym sprzymierzeńcem rodziców jest tu dobrze zaprojektowana trasa oznaczona jako program C, która liczy około 4,5 kilometra i prowadzi głównie po drewnianych kładkach i łagodnych ścieżkach. To właśnie ta pętla sprawdza się idealnie, gdy masz w nosidełku lub wózku terenowym dziecko w wieku 3-5 lat. Zaczynasz od wejścia numer 2 (od strony miejscowości Hladovina), skąd od razu wchodzisz w magię Dolnych Jezior. Maluchy nie zdążą się znudzić, bo co chwilę pojawia się nowy wodospad, a największą atrakcją jest Veliki Slap - 78 metrów wody spadającej z hukiem, który robi wrażenie na każdym pięciolatku. Dystans jest na tyle krótki, że nawet jeśli dziecko będzie chciało iść samodzielnie, nie skończy się to twoim wyczerpaniem i noszeniem na barana przed metą.

Rodzice często obawiają się tłumów, ale wczesne wejście - zaraz po otwarciu parku, czyli około 7:00-8:00 rano - sprawia, że masz kładki praktycznie dla siebie. Dodatkowym ułatwieniem jest fakt, że na tej trasie nie ma długich, stromych podejść. Schody oczywiście się zdarzają, ale są szerokie i wyposażone w poręcze, a drewniane kładki prowadzą bezpośrednio nad szmaragdową wodą. Dzieciaki uwielbiają patrzeć na ryby w jeziorze Kozjak i nasłuchiwać szumu wody, a ty masz szansę złapać oddech na jednym z ławek przy punktach widokowych. Co ważne, na trasie programu C nie musisz korzystać z kolejki panoramicznej ani rejsu - to czysty, pieszy spacer, który nie wymaga dodatkowego dopasowywania się do rozkładu. Jeśli jednak maluch ma więcej energii, możesz przedłużyć wycieczkę o fragment Górnych Jezior, ale to już opcja dla starszych dzieciaków lub ambitniejszych rodziców.

Praktyczne szczegóły są tu kluczowe. Bilety na sezon letni zdecydowanie kupujesz online z wyprzedzeniem - kolejki do kas bywają długie, a z wiercącym się dzieckiem czekanie to najgorszy scenariusz. Parking w Hladovinie jest płatny i dość przestronny, ale w szczycie sezonu (lipiec - sierpień) lepiej przyjechać przed 9:00, żeby nie krążyć w poszukiwaniu miejsca. Wózek terenowy sprawdzi się na głównych ścieżkach, ale wąskie kładki i pojedyncze schody mogą wymagać chwilowego noszenia - warto mieć lekkie nosidło jako backup. Czas zwiedzania dla tej trasy to spokojnie 2-3 godziny z przystankami na lody, zdjęcia i podziwianie fauny. Park jest na liście UNESCO i choć to brzmi poważnie, dla pięciolatka najważniejsze jest to, że może biegać po kładkach i oglądać wodospady z bliska - a tego właśnie tutaj dostanie pod dostatkiem, bez twoich nerwów i pogoni za harmonogramem.

Park Narodowy Jezior Plitwickich po sezonie - listopadowa cisza za 10 euro

Listopad na Plitwicach to zupełnie inny świat. Bilet wstępu kosztuje wtedy 10 euro zamiast 40, a na drewnianych kładkach zamiast tłumu turystów spotkasz może kilka osób. Park narodowy jest otwarty codziennie, ale wejścia działają tylko do 15:00, a ostatni rejs po Jeziorze Kozjak odpływa wcześniej. Jeśli szukasz zdjęć bez ludzi i słyszysz tylko szum Velikiego Slapu, to jest twój moment. Pamiętaj tylko, że część górnych jezior bywa zamknięta z powodu oblodzenia ścieżek - przed wyjazdem sprawdź oficjalną stronę parku, bo pogoda w górach Chorwacji potrafi zaskoczyć.

Dojazd do Rastovača czy Hladoviny jest prosty, ale parkingi w listopadzie są w większości bezpłatne i prawie puste. Przy wejściu dostaniesz mapkę z aktualnie dostępnymi trasami - zwykle udostępnione są dolne jeziora z największym wodospadem oraz część szlaku wokół Kozjaka. Spacer zajmuje około 2-3 godzin, a nie 4-6 jak w sezonie. Kolejka panoramiczna kursuje rzadziej, więc lepiej założyć buty trekkingowe niż polegać na transporcie. Dla dzieci to może być przygoda, ale warto zabrać ciepłe kurtki i nieprzemakalne buty - wilgoć od wodospadów i niskie temperatury dają się we znaki.

Park Narodowy Jezior Plitwickich od 1979 roku znajduje się na liście UNESCO i jest najstarszym parkiem w Chorwacji, założonym w 1949 roku. Po sezonie widać go w surowej postaci - bez lukru, za to z mgłą unoszącą się nad szmaragdowymi jeziorami i pustymi kładkami. To dobry czas, żeby poczuć skalę tego miejsca bez pośpiechu. Jeśli masz wózek, część trasy dolnych jezior jest dostępna, ale górne odcinki i strome schody przy Velikim Slapu mogą być problemem. Bilety online kupisz bez kolejki, a w kasie wejściowej obsługa mówi po angielsku i chętnie doradzi, którą pętlę wybrać przy skróconym dniu.

Poza kładkami - jaskinie, punkty widokowe i dzikie ścieżki w okolicy

Większość turystów ogranicza się do głównej pętli wokół jezior, ale Park Narodowy Jezior Plitwickich ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko drewniane kładki i szmaragdowe jeziora. Jeśli masz w planach dłuższy pobyt, warto zejść z utartego szlaku i odkryć mniej oczywiste atrakcje. Na przykład jaskinia Šupljara, położona przy trasie między górnymi a dolnymi jeziorami, to naturalna grota, przez którą przechodzi ścieżka - w środku panuje przyjemny chłód, a z drugiej strony otwiera się widok na wodospad. To dobra odskocznia od tłoku na głównych kładkach, zwłaszcza w szczycie sezonu.

Punkty widokowe to kolejny element, który często umyka planującym zwiedzanie tylko przez kilka godzin. Najlepsze panoramy na Veliki Slap i całą dolinę rozciągają się z wyżej położonych tarasów, np. z okolic wejścia Hladovina. W przeciwieństwie do zatłoczonych ścieżek nad samą wodą, te miejsca pozwalają złapać oddech i zrobić zdjęcia bez przypadkowych osób w kadrze. Jeśli masz ochotę na prawdziwą przygodę, poszukaj dzikich ścieżek prowadzących w głąb lasów bukowych poza główną trasą - to właśnie tam czuć ducha najstarszego chorwackiego parku narodowego, który od 1979 roku chroni nie tylko jeziora, ale też unikalną faunę i florę. Legenda głosi, że jeziora powstały z łez czarnej królowej, a spacerując bocznymi szlakami, łatwiej uwierzyć w tę historię.

Dla rodzin z dziećmi taka wyprawa to szansa, by pokazać młodszym, że park to nie tylko atrakcja wodna. Na dzikich ścieżkach można spotkać rzadkie gatunki ptaków czy ślady bytowania niedźwiedzi brunatnych. Pamiętaj tylko, że te trasy wymagają wygodnego obuwia i dobrej kondycji - w przeciwieństwie do głównych kładek, które są przystosowane dla wózków, boczne szlaki bywają strome i kamieniste. Jeśli masz ograniczony czas, wybierz punkt widokowy nad jeziorem Kozjak - to kompromis między dziką naturą a dostępnością, a przy okazji świetne miejsce na piksel z dala od głównych tłumów.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski