Plaża dla samotnych wilków - dzikie zatoczki i miejsca bez tłumów
Szukasz miejsca, gdzie nie musisz walczyć o metr kwadratowy piasku, a jedyne co słyszysz to szum wody? Półwysep Chalcydycki, a zwłaszcza środkowa część Sithonia, to raj dla tych, którzy chcą uciec od komercyjnego zgiełku. Podczas gdy Kassandra kusi tętniącymi życiem kurortami, tutaj znajdziesz zatoczki, do których nie prowadzi asfalt. Weź pod uwagę Vourvourou - to baza wypadowa, a nie cel sam w sobie. Prawdziwe perełki kryją się dalej: Karidi czy Glarokavos, gdzie krystalicznie czysta woda i miękki piasek należą tylko do ciebie, o ile dotrzesz tam wczesnym rankiem. Większość turystów nie zapuszcza się dalej niż na pierwszą lepszą plażę przy drodze, a ty możesz mieć całe odosobnienie dla siebie.
Na Sithonii nie licz na infrastrukturę rodem z Sani Beach - tu nie ma rzędu leżaków z parasolem i baru z drinkami co dziesięć metrów. To właśnie jest w tym piękne. Wsiadasz w samochód, jedziesz wąską drogą w stronę Kavourotrypes, a potem schodzisz pieszo między skały. Woda ma odcień turkusu, który w Grecji widuje się tylko na pocztówkach, a ty możesz w niej pływać bez świadków. Jeśli masz więcej odwagi, wynajmij łódkę w jednej z lokalnych przystani - dopłyniesz wtedy do zatoczek, które nie mają nawet nazwy. To poziom wyżej niż Platanitsi czy Toroni, które mimo swojego uroku bywają oblegane.
Pamiętaj jednak, że dzikość ma swoją cenę. Nie znajdziesz tu cienia, a miękki piasek czasem ustępuje miejsca otoczakom. Warto zabrać własny parasol i zapas wody. Za to zyskujesz spokój, którego próżno szukać na plażach z Błękitną Flagą w okolicach Kalithei czy Paliouri. Jeśli więc marzy ci się poranek na Fava Beach bez tłumu rodzin z dziećmi, a jedynie z dźwiękiem fal i zapachem sosen - wybierz Sithonię. To miejsce, gdzie morze i natura dyktują warunki, a ty po prostu je akceptujesz.
Gdzie woda spotyka las - plaże Sithonii z zejściem prosto spod sosen
Gdy myślisz o greckich wakacjach, Chalkidiki pewnie kojarzy ci się głównie z szerokimi, piaszczystymi plażami Kassandry. To tam znajdziesz Sani Beach z długim pasem piasku i pełną infrastrukturą, gdzie leżak z parasolem czeka na ciebie od rana, a woda jest płytka i bezpieczna dla dzieci. Ale prawdziwe perełki półwyspu Chalcydyckiego czekają dalej, na środkowym palcu - Sithonii. To właśnie tutaj, wśród gęstych sosen schodzących niemal do samej wody, znajdziesz najbardziej klimatyczne kąpieliska.
Wyobraź sobie miejsce, gdzie krystalicznie czysta woda ma odcień turkusu, a pod stopami masz nie ostry żwir, tylko miękki piasek. Jednym z takich punktów jest Vourvourou - zatoczka otoczona lasem, idealna dla rodziny z dziećmi. Woda jest tu tak spokojna, że przypomina jezioro, a w pobliżu znajdziesz kilka małych wysepek, które możesz odwiedzić z wynajem łodzi. Jeśli szukasz czegoś bardziej dzikiego, rzuć okiem na Karidi, znaną też jako Orange Beach. To piaszczysta plaża z niezwykle czystą wodą, gdzie zamiast tłumu turystów spotkasz raczej pojedyncze rodziny i osoby szukające ciszy.
Dla fanów bardziej rozwiniętej infrastruktury, ale wciąż w otoczeniu natury, świetnym wyborem będzie Kalogria Beach. To długa, piaszczysta plaża z łagodnym zejściem, gdzie znajdziesz zarówno leżaki z parasolami, jak i prosty bar. Woda jest tutaj bajecznie czysta, a w tle masz las sosnowy, który daje cień nawet w największe upały. Jeśli wolisz coś bardziej kameralnego, wybierz się do Kavourotrypes - to seria małych skalistych zatoczek z krystalicznie turkusową wodą, gdzie leżak przyda się na twardym podłożu, ale za to widoki zapierają dech. Pamiętaj tylko, że w sezonie bywa tu tłoczno, dlatego warto przyjechać wcześnie rano.
Na Sithonii nie brakuje też plaż, które dostały Błękitną Flagę, jak choćby Agios Ioannis Beach czy Fava Beach. To miejsca, gdzie czystość wody i porządek stoją na najwyższym poziomie. Jeśli planujesz wakacje z dziećmi, koniecznie sprawdź Platanitsi Beach - płytka, piaszczysta, z łagodnym zejściem i mnóstwem miejsca do zabawy. A może wolisz coś z widokiem na Athos? W takim razie kieruj się w stronę Toroni Beach, skąd rozpościera się panorama na klasztorne góry. Niezależnie od tego, którą plażę wybierzesz, Sithonia udowodni ci, że greckie wybrzeże to nie tylko piasek i woda, ale też las, zapach sosen i spokój, którego próżno szukać na zatłoczonej Kassandrze.
Plaża z pocztówki, której nie ma na Instagramie - sekretny brzeg między skałami
Na Chalkidiki nie ma drugiej takiej plaży jak Karidi w Vourvourou. Wchodzisz między sosny, schodzisz po drewnianych schodkach i nagle masz przed sobą wąski pas miękkiego piasku, który wpada wprost do turkusowej wody. To nie jest miejsce na Instagramie, tylko zatoczka, którą znajdziesz przypadkiem - i zapamiętasz na lata. Woda jest tak krystalicznie czysta, że przy bezwietrznej pogodzie widzisz własne stopy na głębokości kilku metrów. Żadnych leżaków, barów, parasoli. Tylko ty, szum fal i czasem ktoś z wynajętą łodzią, który cumuje na chwilę, żeby skoczyć do wody.
Greckie plaże na półwyspie Chalcydyckim dzielą się na dwa typy. Są te rozpoznawalne, jak Sani Beach w Kassandrze czy Orange Beach w Kalithei, gdzie znajdziesz leżaki, bary i tłum turystów z dziećmi. I są te drugie - ukryte między skałami, często bez nazwy na mapie, dostępne tylko pieszo lub od strony morza. Jeśli masz ochotę na spokojną plażę, gdzie nie słychać muzyki z baru, szukaj miejscówek takich jak Agios Ioannis Beach albo Fava Beach w Sithonii. Tam woda jest płytka, piasek delikatny, a w tle masz widok na Athos. Rodzina z dziećmi znajdzie tu bezpieczne kąpielisko, a ty - chwilę ciszy, której nie kupisz za żadne pieniądze.
Na Sithonii warto też rzucić okiem na Kavourotrypes, czyli tak zwane delfiny - skaliste formacje, które tworzą naturalne baseny z krystalicznie czystą wodą. To raj dla tych, którzy wolą eksplorować niż leżeć płasko na ręczniku. Z kolei w okolicy Paliouri i Glarokavos znajdziesz piaszczyste plaże z Błękitną Flagą, gdzie wszystko jest pod ręką: leżak, parasol, chłodny napój. Ale jeśli pytasz o prawdziwy sekretny brzeg między skałami, to odpowiedź brzmi: Toroni Beach albo Platanitsi. Mało kto tam dociera, bo nie ma wielkiego parkingu ani promenady. Jest za to miękki piasek, woda w odcieniach błękitu i uczucie, że to miejsce odkrywasz jako pierwszy.
Leniwe popołudnie z widokiem na Athos - plaże trzeciego palca dla szukających ciszy

Sithonia, środkowy palec półwyspu Chalcydyckiego, to zupełnie inna historia niż rozrywkowa Kassandra. Jeśli szukasz miejsca, gdzie w lipcu nie przepychasz się łokciem do wody, a jedyne co słyszysz to cykady i delikatny plusk fal, właśnie trafiłeś. Plaże są tu bardziej dzikie, otoczone lasami sosnowymi, które schodzą prawie do samego brzegu. Woda robi się naprawdę turkusowa, a piasek miejscami ustępuje miejsca drobnym kamyczkom, co akurat nie przeszkadza, bo wchodzi się do wody łagodnie. Idealny wybór dla rodziny z dziećmi, która ma już dość komercji i szuka spokojnej plaży z widokiem na majaczący w oddali Athos.
Na szczególną uwagę zasługuje Vourvourou i okoliczne zatoczki. To nie jest jedno wielkie kąpielisko, ale kilka odizolowanych od siebie miejsc, jak np. Karidi czy Orange Beach. Do tych drugich często trzeba podejść pieszo przez las, ale nagrodą jest krystalicznie czysta woda i brak tłumu. Jeśli masz ochotę na coś więcej niż leżak i parasol, warto rozważyć wynajem łodzi. Tylko w ten sposób dotrzesz do całkiem odludnych zakątków, gdzie możesz poczuć się jak na bezludnej wyspie. W Vourvourou znajdziesz też kilka prostych tawern serwujących świeże ryby prosto z kutra - to duża przewaga nad bardziej komercyjnymi miejscami.
Jeśli jednak wolisz piaszczystą plażę z miękkim piaskiem i pełną infrastrukturą, wybierz się do Agios Ioannis Beach lub Fava Beach. Są większe, bardziej otwarte, ale wciąż znacznie spokojniejsze niż te w Kassandrze. Leżaki i parasole są tu standardem, a woda jest płytsza, co docenią rodziny z małymi dziećmi. Z kolei miłośnicy malowniczych widoków powinni sprawdzić Kavourotrypes - to seria małych, skalistych zatoczek, gdzie woda ma niesamowity odcień błękitu, a tło stanowią poszarpane skały. Nie ma tam wygodnego zejścia, ale za to robi się niesamowite zdjęcia.
Na koniec warto wspomnieć o Kalogria Beach i Possidi Beach, które leżą już na granicy Sithonii. To świetna opcja, gdy masz ochotę na dłuższy spacer brzegiem morza lub grę w siatkówkę na suchym piasku. Possidi ma specyficzny, wąski cypel, który wcina się w morze, tworząc dwie strefy kąpielowe - jedną spokojniejszą, drugą bardziej narażoną na wiatr. Toroni Beach i Platanitsi Beach to kolejne perełki dla tych, którzy nie potrzebują tłumu turystów i wolą spędzić cały dzień z książką w ręku, słuchając tylko szumu wody. Każda z tych plaż ma swój charakter, ale łączy je jedno - spokój i czystość, często potwierdzona Błękitną Flagą.
Raj dla najmłodszych - płytkie zejścia, brodziki i miękki piasek na Kassandrze
Kassandra, zachodnia odnoga półwyspu Chalcydyckiego, to strzał w dziesiątkę, jeśli planujesz wakacje z małymi dziećmi. Plaże są tu wyjątkowo łagodne - piaszczyste, z bardzo długim i płytkim zejściem do morza. Maluchy mogą pluskać się w bezpiecznej, turkusowej wodzie, podczas gdy ty siedzisz na leżaku z parasolem i masz je cały czas na oku. W Kalithei znajdziesz dobrze zagospodarowane plaże z barami, a w Paliouri szeroki pas miękkiego piasku, idealny do budowania zamków. W Sani Beach, oprócz piaszczystej plaży z Błękitną Flagą, masz dostęp do luksusowych hoteli, ale wejście na plażę publiczną jest bezpłatne i równie zadbana.
Jeśli szukasz spokoju i chcesz uniknąć tłoku, Sithonia oferuje więcej dzikich zatoczek z krystalicznie czystą wodą, choć trzeba liczyć się z węższym pasem piasku. W Vourvourou znajduje się kilka małych plaż, a w Glarokavos czy Karidi woda jest tak przejrzysta, że widać każdy kamyk na dnie. Dla rodzin z dziećmi polecam jednak piaszczyste plaże w Agios Ioannis Beach lub Fava Beach - zejście jest łagodne, a woda nagrzewa się szybko. Warto wynająć łódkę na kilka godzin, by dopłynąć do małych wysepek naprzeciwko Vourvourou.
Na wschodnim ramieniu półwyspu, w pobliżu Athos, znajdziesz bardziej kameralne miejsca jak Kavourotrypes czy Kalogria Beach. Plaża Possidi Beach ma długi, piaszczysty cypel, a woda jest płytka na kilkadziesiąt metrów. Z kolei Toroni Beach i Platanitsi Beach oferują gęsty cień drzew i miękki piasek, co ratuje w upalne dni. Na Orange Beach w Sithonii możesz skorzystać z wypożyczalni sprzętu wodnego, ale jeśli zależy ci na spokoju i brodziku dla malucha, lepiej wybrać piaszczyste plaże w pobliżu większych miejscowości - wszędzie znajdziesz leżaki z parasolem, a woda jest tak czysta, że nie chcesz stamtąd wychodzić.
Plaża z fotelem zamiast ręcznika - najlepsze beach bary i zorganizowane kąpieliska
Kiedy wyobrażasz sobie wakacje na Chalkidiki, pewnie od razu myślisz o turkusowej wodzie i miękkim piasku. Ale żeby w pełni poczuć grecki luz, nie musisz targać ze sobą ręcznika i parasola. Na półwyspie znajdziesz dziesiątki zorganizowanych plaż, gdzie wystarczy przyjść, zamówić drinka i rozsiąść się w wygodnym leżaku. Sani Beach to tutaj absolutny standard - rozległa, piaszczysta plaża z krystalicznie czystą wodą i pełnym zapleczem barowym, idealna dla rodziny z dziećmi. Podobnie działa Kalithea, gdzie po kąpieli możesz od razu wskoczyć na lunch, a wieczorem posłuchać muzyki prosto z beach baru. To wygoda, która sprawdza się zwłaszcza w sezonie, gdy słońce grzeje najmocniej, a Ty nie chcesz tracić czasu na szukanie cienia pod jedynym drzewem.
Nieco inny klimat znajdziesz na Sithonii. W Vourvourou, przy plaży Karidi, leżaki i parasole są rozstawione w zatoczkach otoczonych sosnami, a woda ma odcień turkusu, który aż prosi się o zdjęcie. Orange Beach i Glarokavos zachwycają czystością potwierdzoną Błękitną Flagą, ale też spokojem - to miejsca, gdzie nie usłyszysz głośnej muzyki, tylko szum fal. Często działają tam małe bary z domowym jedzeniem, a wieczorem można zamienić leżak na stolik przy samej wodzie. Jeśli szukasz czegoś bardziej ekskluzywnego, wybierz się na Fava Beach lub Agios Ioannis - tam znajdziesz nie tylko wygodne leżaki, ale też obsługę kelnerską i chłodne prysznice po wyjściu z morza.
Dla aktywnych, którzy nie chcą spędzać całego dnia na jednej plaży, świetnym pomysłem jest wynajem łodzi. Z jej pokładu odkryjesz dzikie zatoczki w okolicy Toroni czy Platanitsi, gdzie nie ma komercyjnych barów, ale za to woda jest tak czysta, że widać dno na kilka metrów. Z kolei Possidi i Kalogria Beach na Kasandrze to raj dla rodzin z dziećmi - płytkie wejście, miękki piasek i leżaki w rozsądnych cenach. Bez względu na to, czy wolisz aktywny relaks przy muzyce, czy ciszę z widokiem na Athos, Chalkidiki ma plażę szyta na miarę Twojego fotela.
Wypłyń na wyspę bez tłumów - plaże dostępne tylko od strony wody
Choć półwysep Chalcydycki kusi piaszczystymi brzegami od lat, część jego najpiękniejszych plaż pozostaje poza zasięgiem przeciętnego turysty. Mowa o miejscach, do których nie dojedziesz samochodem ani nie dojdziesz pieszo w kwadrans z parkingu. Na Sithonii, w okolicy Vourvourou, znajdziesz kilka takich perełek - dostępnych wyłącznie od strony wody. Wypożyczenie łodzi na pół dnia to koszt około 150-250 złotych, ale gwarantuje ci dostęp do zatoczek, gdzie miękki piasek miesza się z cieniem sosen, a turkusowa woda zachęca do skoku wprost z burty.
Szczególnie warta zachodu jest plaża Karidi, ukryta w małej zatoczce, gdzie krystalicznie czysta woda i brak tłumów tworzą klimat jak z greckiego pocztówki. W sezonie letnim, gdy główne plaże Kassandry czy Sani Beach są oblegane, taka wyprawa daje ci spokój, którego próżno szukać przy komercyjnych leżakach z parasolem. Zabierz ze sobą prowiant, bo w takich miejscach nie znajdziesz baru - ale właśnie o to chodzi, by odpocząć od cywilizacji na własnych warunkach.
Jeśli nie masz własnej łodzi, skorzystaj z oferty wynajmu w miejscowościach takich jak Vourvourou czy Neos Marmaras. Lokalni przewoźnicy często oferują kilkugodzinne rejsy, które zatrzymują się przy kilku zatoczkach - od Orange Beach po Glarokavos. Dla rodzin z dziećmi to świetna opcja: dzieciaki uwielbiają pływać w płytkiej, turkusowej wodzie, a ty masz szansę poznać półwysep z zupełnie innej perspektywy. Pamiętaj tylko o kapokach i zapasie wody - słońce na morzu bywa bezlitosne, a spokojna plaża dostępna tylko od strony wody to nagroda dla tych, którzy zdecydują się na odrobinę wysiłku.
Biały piasek i karaibski kolor - gdzie znaleźć najbardziej zaskakującą wodę na Halkidiki
Biały, wręcz pudrowy piasek i woda o odcieniu, który bardziej kojarzy się z Karaibami niż z Europą - to nie jest przesada, tylko rzeczywistość niektórych plaż na Półwyspie Chalcydyckim. Większość turystów kojarzy Halkidiki z długimi, piaszczystymi odcinkami wzdłuż Kassandry, ale prawdziwe perełki kryją się w miejscach, gdzie morze spotyka się z sosnowym lasem, a zatoczki są tak małe, że mieszczą zaledwie kilka ręczników. Na Sithonii znajdziesz Vourvourou z jego bajkowymi wysepkami, ale to plaża Karidi, schowana wśród skał, oferuje wodę tak przejrzystą, że widzisz każdy kamyk na głębokości kilku metrów. Podobnie jest z Glarokavos, gdzie miękki piasek miesza się z drobnymi muszelkami, a wejście do morza jest tak łagodne, że nawet rodzina z dziećmi poczuje się bezpiecznie od razu po wejściu do wody.
Nie szukaj jednak tłumów i komercyjnych barów z głośną muzyką, jeśli marzy ci się turkusowa woda i spokój. Na Kassandrze, w okolicach Kalithei i Paliouri, znajdziesz plaże z Błękitną Flagą, ale to Sani Beach wyróżnia się nie tylko piaszczystą plażą, ale też tym, że woda zachowuje swój karaibski kolor nawet w szczycie sezonu. Jeśli wolisz dzikie zakątki, wybierz się na Agios Ioannis Beach na Sithonii - to miejsce, gdzie leżak i parasol są zbędne, bo wystarczy położyć ręcznik na miękkim piasku i wsłuchać się w szum fal. Dla fanów snorkelingu polecam Kavourotrypes, gdzie skały tworzą naturalne baseny, a krystalicznie czysta woda odsłania podwodne życie w promieniu kilku metrów od brzegu.
Na wschodnim wybrzeżu, w pobliżu Athos, czeka na ciebie Toroni Beach i Platanitsi Beach - miejsca, gdzie piaszczysta plaża przechodzi w płytką zatoczkę, idealną dla dzieci, które mogą pluskać się bez ryzyka. Wynajem łodzi w Vourvourou to dobry pomysł, żeby dotrzeć do ukrytych plaż, które nie są dostępne z lądu. Pamiętaj jednak, że woda tutaj bywa chłodniejsza niż na południu Kassandry, ale za to jej kolor - od błękitu po szmaragd - wynagradza wszystko. Fava Beach i Possidi Beach to klasyki, ale jeśli chcesz uniknąć tłoku, wybierz Kalogria Beach, gdzie znajdziesz zarówno miejsca z leżakami, jak i dzikie zakątki pod sosnami. Nie daj się zwieść pozorom - najpiękniejsze plaże Halkidiki często nie mają nazwy na mapie, a ich piękno polega na tym, że musisz je odkryć sam.
Z widokiem na zachód słońca i talerz świeżej ryby - plaże z tawerną przy samej linii brzegu
Gdy słońce zaczyna opadać ku morzu, a głód daje o sobie znać, nie ma nic lepszego niż plaża, przy której od razu czeka na ciebie tawerna. Na Półwyspie Chalcydyckim takie miejsca to codzienność, a nie wyjątek. Na Kassandrze, w okolicy Kalithei, znajdziesz kilka piaszczystych plaż, gdzie leżak i parasol dzielą przestrzeń z drewnianymi stołami przykrytymi lnianym obrusem. Zamawiasz grilla, sałatkę grecką i schodzisz boso na miękki piasek, żeby zamoczyć stopy, zanim kelner przyniesie karafkę wina. To działa jak rytuał - woda, piasek i jedzenie serwowane w jednym miejscu, bez zbędnego przenoszenia się.
Sithonia oferuje jeszcze więcej takich perełek. Platanitsi Beach to typowa rodzinna zatoczka, gdzie woda jest płytka i spokojna, a tuż za parawanem czeka mała taverna z domowym jedzeniem. Podobnie działa Toroni Beach - rozległa, piaszczysta plaża, przy której kilka barów serwuje świeże ryby prosto z kutra. Najlepsze jest to, że nie musisz planować wielkiego wyjścia. Rano rozkładasz ręcznik, w południe przesuwasz się o kilka metrów na drewnianą ławkę, a wieczorem zostajesz na to samo miejsce, żeby patrzeć, jak słońce znika za Athosem.
Dla tych, którzy szukają czegoś bardziej dzikiego, polecam Agios Ioannis Beach albo Fava Beach. To mniejsze, kameralne plaże, często z jedną, ale dobrą tawerną. Wynajmujesz łódkę w Vourvourou, dopływasz do Glarokavos lub Karidi, a tam czeka na ciebie prosty bar z jedzeniem. Żadnych tłumów, tylko turkusowa woda, skały i talerz z ośmiorniczką. Jeśli podróżujesz z dziećmi, sprawdź Orange Beach w pobliżu Palouri - piaszczysta plaża z Błękitną Flagą, płytkie wejście i tawerna, która zna się na małych gościach. Dorośli docenią kawę freddo i widok, dzieci - swobodę i lody.
Plaża aktywnych - gdzie wejdziesz na deskę, wypożyczysz kajak albo złapiesz pierwszy wiatr
Kassandra i Sithonia to dwa ramiona półwyspu Chalcydyckiego, które oferują zupełnie różne warunki do wodnych aktywności. Na Kassandrze, w okolicach Kalithei i Paliouri, znajdziesz plaże z wypożyczalniami sprzętu i szkołami windsurfingu. Sani Beach to nie tylko luksusowy kurort, ale też doskonałe miejsce do nauki żeglowania - woda jest tu spokojniejsza niż na otwartym morzu, a stały wiatr pozwala na długie sesje na desce. Jeśli wolisz spokojniejsze tempo, w Vourvourou na Sithonii możesz wynająć kajak i popłynąć między malowniczymi wysepkami. Turkusowa woda w tamtejszych zatoczkach, jak ta przy plaży Karidi, jest tak przejrzysta, że widać dno na kilka metrów, co daje poczucie pływania po akwarium.
Dla bardziej zaawansowanych polecam wschodnie wybrzeże Sithonii, gdzie plaże takie jak Glarokavos czy Orange Beach przyciągają miłośników kiteboardingu. Wiatr bywa tam kapryśny, ale gdy już złapie odpowiedni kierunek, można śmigać godzinami bez przeszkadzających tłumów. W przeciwieństwie do zatłoczonego Possidi Beach z długim, piaszczystym cyplem, te miejsca są bardziej kameralne. Leżaki i parasole są dostępne, ale jeśli przyjedziesz wcześnie rano, znajdziesz wolny fragment plaży bez konieczności płacenia. Warto zabrać własny sprzęt - wypożyczalnie na mniejszych plażach, jak Fava Beach czy Agios Ioannis, bywają ograniczone.
Rodziny z dziećmi też znajdą coś dla siebie, ale pod jednym warunkiem - wybierzcie spokojne zatoki z miękkim piaskiem. Platanitsi Beach w pobliżu Toroni to idealne miejsce, gdzie maluchy mogą pluskać się w płytkiej wodzie, a starsi popływać na desce SUP. W przeciwieństwie do dzikiej Kavourotrypes, gdzie skały i głębsza woda wymagają ostrożności, tutaj dno jest łagodne. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzić prognozę wiatru - poranki bywają idealne do kajaków, a popołudnia sprzyjają żaglom. Na Toroni Beach znajdziesz też niewielkie bary, gdzie można odpocząć między aktywnościami, nie tracąc widoku na Athos majaczący na horyzoncie.