Gdzie w grudniu jest naprawdę ciepło, a nie tylko przyjemnie - konkretne temperatury
Grudzień to czas, gdy wielu z nas myśli o ucieczce przed szarością. Jeśli szukasz konkretnego gorąca, a nie tylko chwili bez marznięcia, celuj w miejsca ze średnią między 28 a 32°C. W Egipcie w grudniu słońce to pewnik, baseny mają 24°C, ale wieczory potrafią być chłodne - bluza w plecaku to dobry pomysł. Na Malediwach czy w Tajlandii temperatury nie spadają poniżej 27°C nawet w nocy, a woda w oceanie ma przyjemne 28°C. Różnica? Egipt oferuje suchy, wietrzny klimat - świetny do zwiedzania zabytków UNESCO bez męczącego upału. Azja południowo-wschodnia to z kolei pora sucha, czyste niebo i doskonałe warunki do sportów wodnych.
Jeśli marzą ci się rajskie plaże i all inclusive, Dominikana i Meksyk w grudniu dają temperatury w okolicach 29°C. To szczyt sezonu, więc ceny idą w górę, ale pogoda jest na najwyższym poziomie. Dominikana kusi piaszczystymi plażami i rafami koralowymi tuż przy brzegu, a Meksyk dorzuca bogatą kulturę Majów i kolonialne miasta. Z kolei Wyspy Kanaryjskie, zwłaszcza Teneryfa, to najtańszy i najbliższy kierunek z gwarancją słońca. W dzień termometry wskazują 22-24°C - to przyjemne ciepło, w którym spokojnie chodzisz w krótkim rękawku i korzystasz z plaży. Dla kogoś, kto pragnie prawdziwego gorąca, to może być za mało. Ale jeśli zależy ci na aktywnym wypoczynku, zwiedzaniu i spacerach, Teneryfa w grudniu jest idealna.
Wybór sprowadza się do jednego: wolisz leżeć na plaży w 30°C, czy zwiedzać w 25°C bez potu na czole? Egipt i Tajlandia to najtańsze opcje dla szukających słońca. Pamiętaj jednak, że w Tajlandii grudzień to szczyt turystyczny, a w Egipcie wiatr potrafi dać się we znaki. Dominikana i Meksyk to większy wydatek, ale w zamian dostajesz pełny pakiet tropikalnego raju z kulturą w tle. A jeśli masz mało urlopu i nie chcesz tracić czasu na daleką podróż, Wyspy Kanaryjskie są najlepszym kompromisem między ceną, odległością a gwarancją dobrej pogody bez ryzyka deszczu.
Najlepsze kierunki na urlop bez paszportu - wiza w 5 minut albo wcale
Grudzień to miesiąc, w którym wielu z nas marzy o ucieczce od chłodu i szarości. Jeśli wiza leży gdzieś w szufladzie, a na myśl o papierkowej robocie przed wyjazdem robi ci się słabo, wcale nie musisz rezygnować ze słońca. Wręcz przeciwnie - świat stoi przed tobą otworem, a spora część rajskich plaż jest dostępna bez paszportu lub z wizą, którą załatwisz w 5 minut przez internet. Wystarczy wiedzieć, gdzie szukać.
Jeśli chcesz spędzić grudniowe wakacje na piaszczystej plaży z koktajlem w ręku i nie przepłacić, postaw na Egipt. To kierunek, który od lat króluje w ofertach all inclusive. W grudniu w Hurghadzie czy Szarm el-Szejk temperatura oscyluje wokół 25°C - idealnie, bo nie ma upałów, które wykańczają, tylko przyjemne ciepło. Wiza kosztuje 25 dolarów i kupujesz ją na lotnisku po przylocie. Żadnych wniosków, żadnego czekania. Do tego masz dostęp do raf koralowych, sportów wodnych i zapierających dech w piersiach krajobrazów Pustyni Arabskiej. To taki kompromis między lenistwem a przygodą.
Zupełnie inną opcją, ale równie prostą pod względem formalności, są Wyspy Kanaryjskie. Teneryfa czy Gran Canaria to hiszpańska wyspa, więc wjeżdżasz na dowód osobisty. Grudzień to tam wciąż wiosna - średnia temperatura wynosi około 22°C, a słońce świeci regularnie. Nie licz jednak na upały rodem z Tajlandii. To raczej miejsce dla kogoś, kto chce połączyć plażowanie z aktywnym zwiedzaniem i trekkingiem. Rano możesz spacerować po parku narodowym Teide, a po południu leżeć na czarnej wulkanicznej plaży. Klimat jest suchy i stabilny, więc ryzyko deszczu minimalne. Do tego kultura, historia i miasteczka wpisane na listę UNESCO - jeśli grudzień kojarzy ci się z odpoczynkiem od chaosu, trafiłeś idealnie.
A co, jeśli marzysz o prawdziwym, egzotycznym raju bez paszportu? Meksyk i Dominikana wymagają paszportu, ale wiza nie jest potrzebna - dostajesz ją automatycznie na lotnisku na 180 dni. To już inna liga cenowa i dłuższy lot, ale w zamian dostajesz słońce na sto procent, temperatury w okolicach 28-30°C i rajskie plaże znane z folderów biur podróży. W Dominikanie masz all inclusive i sporty wodne, w Meksyku dochodzi jeszcze bogata kultura Majów i zwiedzanie starożytnych miast. Grudzień to tam szczyt sezonu, więc ceny są wyższe, ale jeśli chcesz uciec od zimy w stu procentach i nie martwić się o formalności, trudno o lepszy wybór. Wystarczy zarezerwować nocleg, spakować krem z filtrem i po prostu polecieć.
Tanie loty w grudniu - z których polskich lotnisk polecisz za mniej niż 400 zł
Jeśli myślisz o wakacjach w grudniu, a budżet nie pozwala na szaleństwa, kluczem jest wybór odpowiedniego lotniska. Z Polski w kierunku ciepła możesz polecieć już za mniej niż 400 zł w obie strony, pod warunkiem że od razu odrzucisz warszawskie Okęcie na rzecz tańszych portów regionalnych. Najwięcej okazji znajdziesz na lotniskach w Katowicach i Krakowie - stąd regularnie startują czartery i niskokosztowe linie na Wyspy Kanaryjskie, konkretnie na Teneryfę. Za około 350-380 zł złapiesz bilet w jedną stronę, a jeśli polujesz na promocje, zdarza się i 300 zł w obie strony. Z Katowic masz też bezpośrednie połączenia do egipskich kurortów, gdzie w grudniu średnia temperatura sięga 22-25°C, a woda w Morzu Czerwonym nadal sprzyja snorkelingowi przy rafach koralowych.
Dobrym pomysłem jest sprawdzenie ofert z Wrocławia i Gdańska - stamtąd w grudniu polecisz tanio na Maderę lub na Dominikanę, choć te drugie loty wymagają przesiadki i wychodzą drożej. Jeśli jednak trafisz na wyprzedaż, zmieścisz się w 400 zł za segment. Z Poznania i Łodzi najłatwiej złapać bilety do Egiptu (Hurghada, Marsa Alam) lub do Meksyku, ale tu ceny rzadko spadają poniżej 500 zł - chyba że skorzystasz z ofert last minute, które w grudniu pojawiają się na dwa tygodnie przed wyjazdem. Pamiętaj, że grudzień to nie tylko plaże i słońce, ale też zupełnie inny klimat niż w Europie - na Teneryfie masz 20-23°C, brak upałów, za to piaszczyste plaże i atrakcje jak zwiedzanie miasteczek z listy UNESCO. Jeśli szukasz taniego urlopu, ustaw alerty cenowe na trasach z Katowic i Krakowa - to twoje najlepsze okno na grudniowe wakacje bez przepłacania.
All inclusive w grudniu - gdzie zjesz i wypijesz za cenę niższą niż w sezonie
Grudzień to dla wielu moment wyciszenia przed świątecznym biegiem. I właśnie wtedy możesz trafić na all inclusive w cenie, która w lipcu wydawałaby się nierealna. Hotele w Egipcie, Tunezji czy na Wyspach Kanaryjskich kuszą pakietami o 30-40% tańszymi niż w szczycie sezonu, a ty zyskujesz to samo: bufet z lokalnymi specjałami, drinki przy basenie i leżak na piaszczystej plaży bez tłoku. Na Teneryfie średnia temperatura w grudniu oscyluje wokół 22°C, więc nie licz na upały, ale na przyjemne ciepło i słońce, które pozwoli na długie spacery wzdłuż wybrzeża. W Egipcie, w okolicach Hurghady, woda w Morzu Czerwonym ma około 24°C, co wystarczy do snorkelingu przy rafach koralowych bez wdzianka. Brak upałów sprawia, że zwiedzanie, na przykład zabytków w Luksorze czy Kairze, staje się wręcz komfortowe, a nie wykańczające.
Jeśli szukasz kierunku, gdzie all inclusive oznacza też wieczorne atrakcje, Dominikana i Meksyk oferują grudniowe pakiety z bogatym programem animacji i sportów wodnych. Ceny przelotów są niższe, a hotele rzadziej wyprzedane, co daje większy wybór pokoi z widokiem na rajskie plaże. W Meksyku, w regionie Riviera Maya, oprócz leżenia na piaszczystych plażach, masz pod nosem ruiny Tulum czy Chichén Itzá - wpisane na listę UNESCO. W Tajlandii grudzień to początek suchej pory, idealny dla tych, którzy chcą połączyć plażowanie na Phuket z wypadem do Bangkoku. Pamiętaj tylko, że w Azji all inclusive nie jest tak powszechne jak w basenie Morza Śródziemnego, ale lokalne jedzenie w street foodzie często smakuje lepiej niż hotelowy bufet. Wybierając grudniowe wakacje, zyskujesz przede wszystkim spokój, niższe ceny i możliwość poznania kultury bez letniego zgiełku.
Grudzień na plaży z dziećmi - miejsca z łagodnym wejściem do wody i brodzikami
Grudzień z dziećmi na plaży to nie musi być loteria. Wybierając kierunek na wakacje w grudniu, warto postawić na miejsca, gdzie woda wchodzi łagodnie, a maluchy mogą pluskać się bez ryzyka. Wyspy Kanaryjskie, a szczególnie Teneryfa, oferują w tym okresie średnią temperaturę w okolicach 22°C i piaszczyste plaże z naturalnymi brodzikami, jak Playa de las Teresitas. Słońce grzeje, ale nie ma upałów, więc dzieciaki nie dostają udaru, a rodzice spokojnie wypoczywają. Do tego all inclusive w rozsądnej cenie i sporo atrakcji dla rodzin - od parków wodnych po rejsy z obserwacją delfinów.
Jeśli szukasz czegoś bardziej egzotycznego, Dominikana i Meksyk to raj dla rodzin z małymi dziećmi. W grudniu panuje tam sucha pora, więc pogoda dopisuje, a temperatura wody sięga 27°C. W kurortach takich jak Punta Cana czy Cancún znajdziesz hotele z płytkimi basenami i wydzielonymi strefami dla najmłodszych. Plaże są szerokie, a wejście do wody na tyle łagodne, że trzylatek spokojnie pobrodzi bez trzymania mamy za rękę. Do tego tanie loty z przesiadkami i opcja all inclusive, która odcina cię od martwienia się o jedzenie i napoje.
Dla rodzin, które lubią łączyć plażowanie ze zwiedzaniem, Egipt to strzał w dziesiątkę. W grudniu nad Morzem Czerwonym jest ciepło, ale nie duszno - średnia temperatura w Hurghadzie to około 24°C. Rafy koralowe zaczynają się tuż przy brzegu, więc starsze dzieci mogą podglądać kolorowe ryby w masce i rurce. Hotele często mają brodziki i animacje, a po dniu na plaży warto wybrać się na wycieczkę do Luksoru czy świątyń w Karnaku - kultura i historia na wyciągnięcie ręki. Grudniowe wakacje w Egipcie to też sporo słońca i brak tłumów, bo sezon dopiero się rozkręca.
Najważniejsze, żeby kierunek dopasować do wieku dziecka i własnego budżetu. Tajlandia z niemowlakiem może być wyzwaniem przez długi lot, ale dla rodziców z przedszkolakiem to świetna opcja - rajskie plaże na Koh Samui czy Krabi mają płaskie dno i ciepłą wodę, a ceny jedzenia i noclegów są niskie. Niezależnie od wyboru, grudzień na plaży z dziećmi to gwarancja, że wrócisz opalony i wypoczęty, a nie z katarem i stertą klocków w domu.
Kierunki dla aktywnych - kitesurfing, trekking i rower zamiast leżaka
Jeśli leżenie na leżaku z drinkiem w ręku nie jest twoim pomysłem na grudniowy wypoczynek, grudzień w ciepłych krajach może oznaczać coś zupełnie innego. Na Teneryfie czy innych Wyspach Kanaryjskich średnia temperatura oscyluje wokół 22°C, co daje idealne warunki do biegania po klifach lub całodniowych pieszych wędrówek po parkach narodowych. Nie ma tam morderczych upałów, a słońce grzeje na tyle przyjemnie, że trekking wulkanicznymi szlakami staje się czystą przyjemnością. Jeśli wolisz aktywność na wodzie, Dominikana lub meksykańskie wybrzeże oferują nie tylko rajskie plaże, ale i stały wiatr idealny do kitesurfingu. W grudniu warunki są tam stabilne, a sporty wodne nie wymagają walki z tłumem turystów na plaży.
Inny pomysł to połączenie zwiedzania z aktywnym wypoczynkiem. Egipt to nie tylko rafy koralowe i nurkowanie w Morzu Czerwonym - to także pustynne trasy rowerowe i możliwość odkrywania zabytków UNESCO bez piekielnego skwaru, który doskwiera latem. W Tajlandii z kolei grudzień to szczyt sezonu, ale jeśli wybierzesz mniej oczywiste wyspy, unikniesz tłumów i zyskasz dostęp do piaszczystych plaż, które są świetną bazą do codziennych wypraw na kajaki lub windsurfing. Nie musisz wybierać między plażowaniem a adrenaliną - na przykład na Teneryfie możesz rano zdobywać górskie szczyty, a po południu wrócić na all inclusive, by zregenerować siły.
Klucz tkwi w tym, żeby nie dać się zwieść hasłu „wakacje w grudniu” jako synonimowi lenistwa. Jeśli szukasz kierunku, który łączy ciepło i słońce z porządną dawką ruchu, postaw na miejsca z rozwiniętą infrastrukturą dla aktywnych. Wyspy Kanaryjskie czy wybrzeże Meksyku to nie tylko kurorty, ale i całe ekosystemy do eksploracji - od wulkanów po dżunglę. Grudniowe wakacje mogą być momentem, w którym złapiesz wiatr w żagle dosłownie i w przenośni, a urlop stanie się przygodą, a nie tylko przerwą od biurka.
Grudniowe city breaki w słońcu - zwiedzanie bez tłumów i upału
Grudzień to miesiąc, który w Polsce kojarzy się z chłodem, szarym niebem i pośpiechem przed świętami. Ale wystarczy kilka godzin lotu na południe, żeby zamienić to wszystko na przyjemne 22-25°C i słońce, które grzeje, ale nie męczy. Jeśli lubisz zwiedzać, a nie tylko leżeć na leżaku, grudzień daje ci unikalną szansę: miasta są puste, w muzeach nie ma kolejek, a wąskie uliczki historycznych dzielnic można przemierzać bez przepychania się łokciami. Wybierając kierunek na grudniowe wakacje, warto postawić na miejsca, gdzie kultura, historia i przyjemna pogoda idą w parze.
Egipt to klasyk, ale nie tylko na all inclusive w Hurghadzie. W grudniu średnia temperatura sięga tam 23°C, co sprawia, że zwiedzanie Luksoru, Doliny Królów czy świątyń w Karnaku staje się czystą przyjemnością. Brak upałów oznacza, że możesz spędzić cały dzień na odkrywaniu zabytków UNESCO bez ryzyka udaru. Podobnie sprawa wygląda na Teneryfie - wyspy Kanaryjskie oferują w grudniu około 21°C i suchy klimat. Stolicę Santa Cruz de Tenerife czy malownicze miasteczka La Laguna zwiedza się świetnie, gdy z nieba nie leje się żar, a dookoła kwitną palmy i bugenwille. To nie jest typowo plażowy wypoczynek, ale jeśli szukasz taniego lotu i bazy wypadowej do pieszych wędrówek po wulkanicznych krajobrazach, Teneryfa sprawdzi się idealnie.
Meksyk i Dominikana to już dłuższa podróż, ale grudzień to tam początek pory suchej. W miastach takich jak Merida czy Santo Domingo słońce operuje przez większość dnia, a temperatura oscyluje wokół 27-30°C. To dobry moment, żeby połączyć zwiedzanie kolonialnych miast z wypadem na rajskie plaże. W Meksyku możesz jednego dnia oglądać piramidy Majów, a następnego nurkować w rafach koralowych - sporty wodne i kultura historyczna mieszają się tu bez wysiłku. Dominikana kusi z kolei piaszczystymi plażami Punta Cana, ale warto oderwać się od resortu i pojechać do stolicy, gdzie znajdziesz najstarszą katedrę Ameryk i urokliwe uliczki Zona Colonial.
Jeśli szukasz czegoś bliższego i tańszego, Tajlandia w grudniu ma idealny klimat - sucho, słonecznie, około 28°C. Bangkok, Chiang Mai czy wyspy takie jak Koh Samui oferują mieszankę świątyń, targów i nowoczesności. Grudniowe wakacje w Azji to też okazja, żeby uniknąć europejskich tłumów i zobaczyć najważniejsze zabytki bez presji czasu. Pamiętaj tylko, że w Tajlandii grudzień to szczyt sezonu, więc hotele i loty lepiej rezerwować z wyprzedzeniem. Wybierając kierunek, nie daj się zwieść pozorom - grudzień w słońcu to nie tylko plaża, ale przede wszystkim szansa na spokojne, komfortowe zwiedzanie miejsc, które latem są oblegane.
Urlop dla dwojga - romantyczne miejscówki na grudniowy reset
Wyobraź sobie grudzień bez szarzyzny i puchowych kurtek. Zamiast tego leżysz na piaszczystej plaży, a słońce grzeje przyjemnie skórę. To nie musi być marzenie, jeśli dobrze wybierzesz kierunek. Dla pary, która potrzebuje prawdziwego resetu przed końcem roku, najlepiej sprawdzą się miejsca, gdzie temperatura nie spada poniżej 25°C, a do tego jest sucho i bezwietrznie. Meksyk i Dominikana oferują nie tylko rajskie plaże i all inclusive, ale też możliwość nurkowania wśród raf koralowych lub leniwego pływania w krystalicznie czystej wodzie bez tłumów. W grudniu to właśnie tam znajdziesz idealne warunki do wypoczynku - bez upałów, które paraliżują w lipcu, ale ze słońcem, które od rana nastraja pozytywnie.
Jeśli wolicie coś bliżej i bez długiego lotu, postawcie na Teneryfę. Ta wyspa to prawdziwy kompromis między ciepłem a możliwością aktywnego zwiedzania. Średnia temperatura w grudniu oscyluje wokół 22°C, więc na plaży spędzicie sporo czasu, ale bez ryzyka przegrzania. Co ważne, Wyspy Kanaryjskie to nie tylko leżaki - to też wulkaniczne krajobrazy, miasteczka z historią wpisaną na listę UNESCO i dobra kuchnia. Dla pary, która nie chce wybierać między plażą a kulturą, to strzał w dziesiątkę. I tanio, bo grudzień to wciąż niski sezon poza świątecznym szczytem.
Z kolei Egipt w grudniu to pewniak, jeśli marzycie o sportach wodnych i odcięciu się od wszystkiego. Rafy koralowe w Sharm el-Sheikh czy Hurghadzie są wtedy dostępne bez tłoku, a temperatura wody pozwala na długie sesje snorkelingu. Po południu możecie zwiedzać pustynne kaniony lub po prostu leniuchować na hotelowym basenie. Grudniowe wakacje w Egipcie to też szansa na poznanie lokalnej kultury bez upału, który w lecie wykańcza. Jeśli zależy wam na romantycznym klimacie, wybierzcie mniejszy kurort z widokiem na Morze Czerwone - wieczory są chłodne, ale na tyle ciepłe, by kolacja na tarasie była przyjemnością. Tajlandia natomiast sprawdzi się dla par szukających egzotyki, ale trzeba liczyć się z możliwym deszczem na południu wysp.
Gdzie szukać last minute i first minute na grudzień - terminy i triki
Planowanie wakacji w grudniu to spore wyzwanie logistyczne, ale też świetna okazja, żeby trafić na prawdziwe okazje. Jeśli chcesz uciec od szarugi i postawić na ciepło oraz słońce, musisz polować na oferty w konkretnych momentach. Last minute na grudzień pojawia się zwykle w drugiej połowie listopada, gdy biura podróży chcą sprzedać ostatnie miejsca na najpopularniejsze kierunki, takie jak Egipt, Tajlandia czy Dominikana. Wtedy średnia temperatura na tych wyspach i w kurortach sięga 28-30°C, a na piaszczystych plażach nie ma tłoku. Problem w tym, że wybór jest ograniczony - zostają głównie tańsze pokoje all inclusive, ale często w hotelach oddalonych od rafy koralowej czy głównych atrakcji.
Z kolei first minute na grudzień to opcja dla tych, którzy nie lubią ryzykować. Promocje startują już we wrześniu i październiku, a wtedy możesz wybrać dokładnie to miejsce, które ci pasuje - na przykład Teneryfę z jej łagodnym klimatem bez upałów, Meksyk z zabytkami UNESCO albo rajskie plaże na wyspach Kanaryjskich. Ceny bywają niższe o 20-30 procent w porównaniu do listopadowych stawek, a do tego masz gwarancję, że polecisz w dogodnym terminie. Warto wtedy sprawdzić oferty z wylotem tuż przed świętami - grudniowe wakacje w Azji, na przykład w Tajlandii, to nie tylko słońce i sporty wodne, ale też okazja do zwiedzania miast i lokalnej kultury bez sezonowego zgiełku.
Kluczowy trik: nie ograniczaj się do jednego portalu. Porównuj ceny na kilku stronach, ale też sprawdzaj bezpośrednio u touroperatorów. Często last minute na Egipt czy Dominikanę pojawia się w środku tygodnia, a nie w weekend. Jeśli elastycznie podchodzisz do terminu i kierunku, możesz trafić na wypoczynek za pół ceny - pod warunkiem, że nie marzysz o konkretnej wyspie, tylko o gwarantowanym cieple i ładnej pogodzie. Pamiętaj tylko, że grudzień to szczyt sezonu w ciepłych krajach, więc im dłużej zwlekasz, tym większe ryzyko, że zostaną ci jedynie drogie opcje all inclusive w mniej atrakcyjnych lokalizacjach.
Pogoda w grudniu dzień po dniu - jak uniknąć tygodnia deszczu w raju
Planując grudniowy wyjazd, większość z nas wyobraża sobie słońce, ciepło i piaszczyste plaże, a nie szare niebo i ulewę. Rzeczywistość bywa jednak zdradliwa - nie każdy kierunek gwarantuje stabilną pogodę. Jeśli marzysz o wakacjach w grudniu bez deszczowego rozczarowania, kluczowe jest sprawdzenie lokalnego mikroklimatu, a nie tylko średniej temperatury. Na przykład Egipt i Teneryfa (Wyspy Kanaryjskie) oferują w grudniu przyjemne 22-25°C i małą ilość opadów, podczas gdy w Meksyku czy na Dominikanie trzeba liczyć się z krótkimi, ale intensywnymi popołudniowymi burzami. Tajlandia z kolei - zwłaszcza jej zachodnie wybrzeże - wchodzi w grudniu w suchy sezon, co daje gwarancję słonecznej pogody i idealnych warunków do sportów wodnych oraz nurkowania przy rafach koralowych.
Aby uniknąć tygodnia deszczu w raju, warto wybrać miejsce, które w grudniu leży poza strefą monsunową. Sprawdzonym rozwiązaniem są Wyspy Kanaryjskie, gdzie temperatura rzadko spada poniżej 20°C, a opady są sporadyczne. Jeśli zależy ci na all inclusive i lenistwie na rajskich plażach bez ryzyka ochłodzenia, postaw na Teneryfę - wyspę, gdzie grudzień to wciąż sezon plażowania, a brak upałów (około 24°C) jest wręcz zaletą dla osób nie lubiących skwaru. Z kolei dla fanów zwiedzania i kultury polecam Egipt: w grudniu nie ma już dokuczliwego gorąca, a takie perły jak Luksor czy Kair (z zabytkami UNESCO) zwiedza się komfortowo, bez tłumów i w przyjemnym słońcu.
Pamiętaj też, że „tanie” grudniowe wakacje często oznaczają kompromis pogodowy. Najlepszym wyborem pod kątem stabilności klimatu są kierunki oddalone od równika, gdzie grudzień to początek zimy, ale wciąż z dużą ilością słońca. Jeśli chcesz mieć pewność, że każdy dzień urlopu spędzisz na plaży, a nie pod parasolem, zrezygnuj z miejsc o wilgotnym klimacie (np. południowa Dominikana w grudniu bywa kapryśna) na rzecz suchszych wysp, jak Fuerteventura czy Lanzarote. Tam grudzień to gwarancja błękitnego nieba i wiatru idealnego do kitesurfingu - bez ryzyka, że deszcz zepsuje ci wymarzony wypoczynek.