Jak nie dać się okraść w Stone Town i na plaży
Stone Town trzeba zobaczyć, ale warto wiedzieć, czego się spodziewać. Wąskie, kręte uliczki i tłumy turystów to idealne środowisko dla kieszonkowców. Zdecydowana większość mieszkańców Zanzibaru to uczciwi ludzie, ale w popularnych kurortach zawsze znajdą się osoby szukające łatwego zarobku. Podstawowa zasada: nie noś przy sobie całej gotówki ani dokumentów. Paszport i nadprogramowe pieniądze zostaw w hotelowym sejfie, a na spacer po mieście weź tylko tyle, ile potrzebujesz na drobne wydatki. Drobne kradzieże zdarzają się często, szczególnie w zatłoczonych miejscach, dlatego portfel trzymaj w przedniej kieszeni spodni albo w saszetce pod koszulą.
Na plażach czeka zupełnie inne ryzyko, zwłaszcza po zmroku. Samotne spacery o zmroku na odludnych odcinkach wybrzeża to zły pomysł - nie tylko ze względu na ryzyko kradzieży. Na plażach Nungwi czy w okolicach Stone Town po zachodzie słońca lepiej trzymać się dobrze oświetlonych fragmentów i nie oddalać się od hotelu. Jeśli planujesz wycieczki poza kurort, korzystaj z usług sprawdzonych przewodników. Lokalne biura podróży z rekomendacjami to bezpieczniejszy wybór niż przypadkowy kierowca spotkany na ulicy.
Zagrożenia zdrowotne to osobna kategoria, którą warto ogarnąć jeszcze przed wyjazdem. Malaria na wyspie występuje, choć ryzyko jest niższe niż w kontynentalnej Tanzanii. Mimo to lekarze zalecają profilaktykę przeciwmalaryczną, zwłaszcza jeśli podróżujesz w deszczowe miesiące. Do tego dochodzą szczepienia: wątroby typu A i B, dur brzuszny, a dla niektórych podróżnych także żółta febra. Wody z kranu nie pij - to oczywiste, ale pamiętaj też o kostkach lodu w drinkach. Na plażach uważaj na jeżowce podczas wchodzenia do wody, a w porze przypływów i odpływów nie zdziw się, że woda potrafi gwałtownie zmienić głębokość. Rekiny w wodach Zanzibaru to rzadkość, ale w razie wątpliwości zapytaj lokalnych rybaków o aktualne warunki. Ostrożność na wyspie nie oznacza paranoi - to po prostu zdrowy rozsądek, który sprawi, że wrócisz zadowolony i w jednym kawałku.
Czy poruszanie się po zmroku to naprawdę zły pomysł
Po zmroku na Zanzibarze zasada jest prosta - jeśli nie musisz, nie wychodź samotnie poza dobrze oświetlone, główne ulice Stone Town czy kurortów takich jak Nungwi. Owszem, większość turystów wraca bezpiecznie do hoteli, ale to właśnie godziny po zachodzie słońca są momentem, gdy drobne kradzieże, zwłaszcza kieszonkowe, zdarzają się najczęściej. Miejscowi sami ostrzegają: po zmroku zmienia się dynamika ulicy, a przyjezdny bez rozeznania staje się łatwym celem. Nie chodzi o paranoję, tylko o zdrową ostrożność - portfel w przedniej kieszeni, telefon głęboko w plecaku, a nie w ręce.
W praktyce oznacza to, że wieczorne wycieczki warto organizować w grupie, najlepiej z lokalnym przewodnikiem. Samotne spacery wąskimi uliczkami, gdzie łatwo zabłądzić, to proszenie się o kłopoty. Przestępczość na wyspie nie jest wysoka w sensie brutalnych napadów, ale okazja czyni złodzieja - a turysta po zmroku, rozglądający się bez celu, jest taką okazją. Podobnie na plażach: po zmroku unikaj spacerów z dala od hoteli, szczególnie w miejscach słabo oświetlonych. Nie chodzi tylko o ludzi - o zmierzchu łatwo też nadepnąć na jeżowce ukryte w płyciźnie, a przy odpływie i przypływach prąd bywa zdradliwy.
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo w szerszym kontekście, warto pamiętać, że zagrożenia na Zanzibarze to nie tylko kwestia kryminalna. Przed wyjazdem sprawdź aktualne zalecenia dotyczące szczepień - wątroby typu A i B to standard, ale w zależności od długości pobytu i planowanych aktywności warto skonsultować profilaktykę przeciwmalaryczną. Malaria na wyspie występuje, choć ryzyko jest niższe niż w kontynentalnej Tanzanii. Mimo to większość lekarzy zaleca profilaktykę, zwłaszcza jeśli planujesz podróże do bardziej wilgotnych, wiejskich części wyspy. Zagrożenia zdrowotne to też woda - z kranu nie pij, nawet w dobrych hotelach. Butelkowana kosztuje grosze, a unikniesz nieprzyjemnych niespodzianek.
Na koniec: pieniądze i dokumenty trzymaj w sejfie w pokoju, na plażę bierz tylko tyle, ile potrzebujesz. Większość kradzieży to drobne kradzieże z niezabezpieczonych torb, zostawionych na ręczniku podczas kąpieli. Rekiny w wodach Zanzibaru to mit - ataki zdarzają się raz na dekadę. Dużo realniejszym ryzykiem są wspomniane jeżowce i ostre rafy, więc do wody wchodź w obuwiu ochronnym, zwłaszcza po zmroku. Podsumowując: Zanzibar jest bezpieczny, jeśli traktujesz go z szacunkiem i nie olewasz lokalnych zasad.
Malaria, żółtaczka i komary - co naprawdę ci grozi
Malaria na Zanzibarze to nie mit, ale też nie powód do paniki. Ryzyko jest zdecydowanie niższe niż w kontynentalnej Tanzanii, ale nadal występuje, zwłaszcza poza sezonem suchym. Profilaktyka przeciwmalaryczna to decyzja, którą warto skonsultować z lekarzem przed wyjazdem, bo leki mają skutki uboczne i nie każdemu pasują. Ja po kilku podróżach do Afryki postawiłem na moskitierę i spray z DEET-em, ale jeśli jedziesz pierwszy raz na wyspę, lekarz może zalecić chemioprofilaktykę. Komary są najbardziej aktywne o zmroku i w nocy, więc długie spacery po plaży o zachodzie słońca to ryzyko nie tylko kradzieży kieszonkowych, ale też ukąszeń.
Zagrożenia zdrowotne to nie tylko malaria. Wody z kranu nie pij, nawet do mycia zębów lepiej użyć butelkowanej. Żółtaczka, czyli wirusowe zapalenie wątroby typu A, to częsta przypadłość podróżnych, którzy nie przestrzegają podstawowej higieny. Szczepienia przed wyjazdem to podstawa - warto zaszczepić się przeciwko WZW A i B, durowi brzusznemu, a dla spokoju ducha też przeciwko wściekliźnie, jeśli planujesz kontakt ze zwierzętami. Lokalne przychodnie w Stone Town czy Nungwi poradzą sobie z prostymi infekcjami, ale poważniejsze problemy wymagają ewakuacji na stały ląd.
Na plażach czają się też mniej oczywiste zagrożenia. Jeżowce w płytkiej wodzie to bolesna niespodzianka, szczególnie podczas samotnych spacerów o zmroku. Rekiny w Zatoce? Spotkania są niezwykle rzadkie, ale przy przypływach i odpływach lepiej zachować ostrożność i nie wchodzić do wody tam, gdzie widzisz ławice ryb. Drobne kradzieże na plaży zdarzają się często, więc dokumenty i pieniądze trzymaj w sejfie w hotelu, a na wycieczki bierz tylko to, co niezbędne. Bezpieczeństwo na Zanzibarze to w większości kwestia zdrowego rozsądku - unikaj pustych uliczek po zmroku, nie afiszuj się sprzętem elektronicznym i słuchaj lokalnych. Większość turystów wraca bez problemów, ale lepiej dmuchać na zimne.
Oszustwa na „przyjaciół” - jak rozpoznać pułapki socjalne
Oszustwa na „przyjaciół” to na Zanzibarze codzienność, z którą zetkniesz się prędzej czy później, szczególnie w Stone Town i przy głównych plażach jak Nungwi. Mechanizm jest prosty: ktoś zagaduje cię na ulicy, zaczyna od uprzejmości, pyta skąd jesteś, a potem proponuje wspólną wycieczkę, herbatę albo pokazanie „miejsc tylko dla lokalnych”. W większości przypadków to wstęp do naciągnięcia cię na pieniądze. Po kilku minutach rozmowy pada propozycja zakupu pamiątek po znajomej cenie, wizyty w sklepie kuzyna albo opłacenia „przewodnika”, który nagle okazuje się obowiązkowy. Takie sytuacje zdarzają się często w okolicach targu w Stone Town, gdzie tłok ułatwia manipulację. Drobne kradzieże i kradzieże kieszonkowe to dodatkowe ryzyko, zwłaszcza po zmroku, dlatego ostrożność przy samotnych spacerach jest tam konieczna.
Najlepsza strategia to uprzejma asertywność. Uśmiechnij się, podziękuj i idź dalej. Nie wdawaj się w dłuższe rozmowy, bo im więcej powiesz o swoich planach, tym łatwiej cię wytypować do kolejnej próby wyłudzenia. Warto też unikać przyjmowania zaproszeń do domów czy sklepów od przypadkowych osób. Jeśli już zdecydujesz się na lokalną wycieczkę, umawiaj się przez sprawdzone biuro w hotelu albo po rekomendacji innych podróżnych. Pamiętaj, że przestępczość na wyspie nie jest wysoka w sensie brutalnych napadów, ale socjalne pułapki są powszechne i skuteczne wobec turystów, którzy ufają zbyt szybko.
Bezpieczeństwo twoich rzeczy też ma znaczenie. Większość hoteli oferuje sejf w pokoju - korzystaj z niego na dokumenty i gotówkę, bo kradzieże z plecaka podczas plażowania zdarzają się częściej niż myślisz. Na plażach, zwłaszcza przy odpływie, uwaga na jeżowce, a w wodzie rekiny nie stanowią realnego zagrożenia, ale przypływy i odpływy potrafią zaskoczyć. Przed wyjazdem sprawdź aktualne zalecenia dotyczące szczepień i profilaktyki przeciwmalarycznej - malaria na Zanzibarze występuje, dlatego profilaktyka to podstawa. Nie pij wody z kranu, nawet do mycia zębów, i zwracaj uwagę na zagrożenia zdrowotne typu wirusowe zapalenie wątroby typu A. Lokalne jedzenie z ulicznych stoisk kusi, ale jeśli nie chcesz ryzykować, wybieraj dania świeżo smażone na twoich oczach.
Kąpiel w oceanie a przypływy, które zaskakują nawet doświadczonych
Zanzibarskie plaże, zwłaszcza te w okolicy Nungwi czy Kendwa, kuszą turkusem i białym piaskiem. Dopóki woda sięga do pasa, wszystko wydaje się idylliczne. Problem zaczyna się, gdy zapomnisz o jednej rzeczy: ocean oddycha. Przypływy i odpływy na wyspie są gwałtowne i zmieniają krajobraz w kilka godzin. Coś, co o poranku było suchym lądem, po południu może odciąć ci drogę powrotną, a łagodna zatoka zamienia się w rwący nurt. To zagrożenie często bagatelizują turyści przyzwyczajeni do basenów lub Morza Śródziemnego. Na Zanzibarze bezpieczeństwo nad wodą zaczyna się od obserwacji - sprawdź wcześniej tabelę pływów, bo lokalni rybacy nie żartują, mówiąc, że woda potrafi uciec szybciej, niż myślisz.
Osobną kwestią są jeżowce. Na wielu plażach, szczególnie przy odpływie, brodzenie boso to proszenie się o ból. Ich igły wbijają się głęboko i łatwo pękają pod skórą. Warto zaopatrzyć się w buty do wody przed wyjazdem. Podobnie ostrożność zaleca się przy samotnych spacerach o zmroku - nie tylko ze względu na słabą widoczność, ale też na drobne kradzieże. Przestępczość na wyspie nie jest wysoka, ale kradzieże kieszonkowe zdarzają się na zatłoczonych targach w Stone Town i na plażach, gdy zostawisz rzeczy bez nadzoru. Lepiej trzymać dokumenty w sejfie hotelowym, a przy sobie mieć tylko kopię paszportu i trochę gotówki.
Nie zapominaj o zagrożeniach zdrowotnych. Choć malaria na Zanzibarze występuje, to ryzyko dla turystów jest niższe niż w kontynentalnej Tanzanii. Mimo to profilaktyka przeciwmalaryczna jest zalecana przez większość lekarzy przed wyjazdem. Do tego dochodzą szczepienia przeciwko wątroby typu A i B oraz podstawowa profilaktyka: nie pij wody z kranu, unikaj lodu w street foodzie i myj owoce butelkowaną wodą. Jeśli chodzi o rekiny - spotkania z nimi przy brzegu są niezwykle rzadkie, ale przy nurkowaniu w głębszych wodach warto słuchać instruktorów. Zanzibar to bezpieczne miejsce, jeśli podejdziesz do niego z rozsądkiem, a nie z naiwnością. Przygotuj się tak, jak na każdą podróż do strefy tropikalnej, a unikniesz nieprzyjemnych niespodzianek.
Transport na wyspie - daladala, taksówki i ryzyko na drodze
Transport na Zanzibarze to temat, który warto dobrze przemyśleć jeszcze przed wyjazdem. Głównym środkiem komunikacji lokalnej są daladala, czyli małe busy, które kursują po głównych trasach między miastami i wioskami. To tanie rozwiązanie, ale bywa bardzo ciasne, często jeździ z nadmierną prędkością, a stan techniczny pojazdów bywa różny. Większość turystów rezygnuje z nich na rzecz taksówek, zwłaszcza na dłuższych trasach, np. między Stone Town a Nungwi. Ceny taksówek trzeba negocjować przed kursem - kierowcy często podają zawyżoną stawkę, licząc na brak orientacji podróżnych.
Ryzyko na drodze to nie tylko styl jazdy lokalnych kierowców, ale też piesi i zwierzęta. Po zmroku widoczność jest słaba, a oświetlenie uliczne praktycznie nie istnieje poza większymi miejscowościami. Dlatego szczególnie należy unikać samotnych spacerów wzdłuż dróg po zachodzie słońca. Wypadki z udziałem turystów zdarzają się rzadko, ale ostrożność jest kluczowa. Jeśli wynajmujesz skuter lub rower, pamiętaj, że lokalne przepisy wymagają karty motorowerowej, a ubezpieczenie często nie pokrywa szkód przy wypadkach bez ważnego dokumentu.
Drobne kradzieże i kradzieże kieszonkowe zdarzają się głównie w zatłoczonych miejscach, jak targi w Stone Town czy na plażach w sezonie. Warto trzymać wartościowe rzeczy w sejfie w hotelu i nie nosić przy sobie gotówki na widoku. Na plażach, zwłaszcza przy odpływie, uważaj na jeżowce - wchodzenie do wody bez obuwia ochronnego może skończyć się bolesną wizytą u lokalnego lekarza. Rekiny w wodach wokół wyspy to rzadkość, ale lepiej nie pływać samotnie o świcie czy zmroku.
Zagrożenia zdrowotne to przede wszystkim malaria. Przed wyjazdem zaleca się profilaktykę przeciwmalaryczną oraz szczepienia przeciwko wątroby typu A i B. Wody z kranu nie pije się na Zanzibarze - nawet miejscowi korzystają z butelkowanej. Większość podróżnych radzi sobie bez problemów, jeśli zachowa podstawowe zasady bezpieczeństwa. Wyspa jest ogólnie bezpieczna, ale jak wszędzie - zdrowy rozsądek i przygotowanie przed podróżą to podstawa udanego wypoczynku.
Gdzie spać, żeby nie żałować - bezpieczne dzielnice i regiony
Wybór noclegu na Zanzibarze to nie tylko kwestia widoku z okna, ale przede wszystkim twojego bezpieczeństwa po zmroku. Większość turystów ląduje w pasie wybrzeża od Nungwi na północy po plaże wschodnie, i słusznie - to właśnie tam znajdziesz sprawdzone resorty z całodobową ochroną. Jeśli zależy ci na spokoju, unikaj tanich pensjonatów w głębi lądu, zwłaszcza w okolicach Stone Town poza głównymi ulicami. W samym kamiennym mieście kradzieże kieszonkowe i drobne kradzieże zdarzają się często, szczególnie na targowiskach i wąskich zaułkach po zmroku. Bezpieczniej jest tam spędzać dzień, a na noc wracać do kurortu z recepcją i sejfem w pokoju.
Pamiętaj, że bezpieczeństwo na wyspie to też kwestia twoich nawyków. Nawet w luksusowym hotelu przy plaży nie zostawiaj telefonu na leżaku podczas kąpieli - lokalne grupy specjalizują się w błyskawicznych kradzieżach z plaż. Warto też przed wyjazdem sprawdzić, czy twój resort ma monitoring przy wejściu na plażę i czy oferuje transfery po zmroku. Na Nungwi i wschodnim wybrzeżu większość ośrodków jest bezpieczna, ale już samotnych spacerów po zmroku wzdłuż odludnych plaż należy unikać - nie tylko ze względu na przestępczość, ale też na przypływy i odpływy, które zaskakują turystów, oraz na jeżowce w wodzie przy odpływie.
Nie zapominaj o zagrożeniach zdrowotnych. Przed wyjazdem zaleca się szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B oraz profilaktyka przeciwmalaryczna - malaria na Zanzibarze występuje, choć ryzyko jest niższe niż na stałym lądzie Tanzanii. Kranówka absolutnie nie nadaje się do picia, nawet do mycia zębów lepiej używać wody butelkowanej. Jeśli planujesz wycieczki poza resort, zwłaszcza do Stone Town czy na lokalne targi, warto mieć przy sobie gotówkę schowaną w dwóch miejscach i nie afiszować się drogim sprzętem. Rekiny w wodach wokół wyspy zdarzają się rzadko i nie atakują przy brzegu, ale ostrożność przy samotnych kąpielach o świcie czy zmroku jest wskazana.
Ubezpieczenie, które ratuje portfel i zdrowie - na co zwrócić uwagę
Zanzibar to miejsce, które kusi rajskimi widokami, ale jak każda destynacja w tropikach, wymaga od turystów zdrowego rozsądku. Większość podróży na wyspie przebiega bezproblemowo, ale warto przed wyjazdem poznać kilka lokalnych zasad, by nie dać się zaskoczyć. W Stone Town, zwłaszcza po zmroku, należy zachować szczególną ostrożność - drobne kradzieże i kradzieże kieszonkowe zdarzają się w tłocznych uliczkach. Dlatego dokumenty i gotówkę lepiej trzymać w sejfie w hotelu, a na wieczorne wycieczki nie zabierać wszystkich oszczędności. Przestępczość na Zanzibarze nie jest powszechna, ale okazja czyni złodzieja, szczególnie wobec podróżnych, którzy zostawiają plecaki bez opieki na plażach.
Bezpieczeństwo to nie tylko kwestia kradzieży, ale też zagrożenia zdrowotne. Przed wylotem warto sprawdzić aktualny kalendarz szczepień - ochrona przed wątroby typu A i B to podstawa, podobnie jak profilaktyka przeciwmalaryczna. Ryzyko malarii na wyspie jest niższe niż w kontynentalnej Tanzanii, ale lekarze zalecają stosowanie repelentów i moskitier, zwłaszcza po zmroku. Uwaga też na wodę z kranu - nawet do mycia zębów lepiej używać butelkowanej, bo lokalne bakterie mogą zepsuć urlop na kilka dni.
Wielu turystów zapomina o zagrożeniach, które czekają w wodzie. Na kąpieliskach, szczególnie w okolicy Nungwi, zdarzają się silne przypływy i odpływy, a także jeżowce, na które łatwo nadepnąć w płytkiej wodzie. Rekiny wokół Zanzibaru to rzadkość, ale dla własnego spokoju warto pływać w wyznaczonych strefach i unikać samotnych spacerów po plaży po zmroku. Ubezpieczenie podróży to nie fanaberia, a konieczność - dobra polisa pokryje koszty leczenia po ukłuciu jeżowca, transport do kliniki w przypadku malarii czy nawet kradzież sprzętu fotograficznego. Bez tego rachunek za pomoc medyczną może przekroczyć koszt całego wyjazdu.
Zasady ubioru i zachowania, które chronią przed konfliktem
Zanzibar to miejsce, które urzeka zapachem przypraw, turkusową wodą i gościnnością mieszkańców. Większość turystów spędza czas na plażach, ale to w Stone Town i podczas wycieczek w głąb wyspy spotkasz prawdziwe, lokalne życie. Aby uniknąć niepotrzebnych tarć, warto dostosować strój do kontekstu. Na plaży w Nungwi czy przy basenie hotelowym możesz założyć strój kąpielowy, ale już w miasteczkach, na targu czy w sklepie zakryj ramiona i kolana. To nie przejaw staroświeckości, tylko szacunek dla kultury Tanzanii, która jest konserwatywna, szczególnie poza strefą turystyczną. Luźna bawełniana sukienka lub przewiewne spodnie i koszula z długim rękawem ochronią cię też przed słońcem i komarami.
Bezpieczeństwo na Zanzibarze to w dużej mierze kwestia zdrowego rozsądku. Drobne kradzieże i kradzieże kieszonkowe zdarzają się w zatłoczonych miejscach, zwłaszcza w Stone Town i na lokalnych targach. Wystarczy trzymać telefon i portfel w przedniej kieszeni lub w torbie zapiętej na suwak, a dokumenty i większą gotówkę zostawić w sejfie w pokoju. Po zmroku unikaj samotnych spacerów po słabo oświetlonych uliczkach - ryzyko przestępczości rośnie, ale dotyczy to głównie nieoświetlonych, bocznych ulic. Wycieczki zorganizowane z przewodnikiem to najbezpieczniejszy sposób na zwiedzanie po zachodzie słońca. Ostrożność zaleca się też na plażach - podczas przypływów i odpływów woda cofa się szybko, a pod powierzchnią kryją się jeżowce, na które łatwo nadepnąć. W wodzie spotkasz też rekiny, ale są to zwykle małe, niegroźne gatunki, które nie stanowią zagrożenia dla pływających.
Zagrożenia zdrowotne to temat, który należy załatwić jeszcze przed wyjazdem. Malaria na wyspie występuje, choć ryzyko jest niższe niż w kontynentalnej Tanzanii. Mimo to lekarze zalecają profilaktykę przeciwmalaryczną, a także szczepienia przeciwko wątrobie typu A i B. Woda z kranu nie nadaje się do picia - zawsze kupuj butelkowaną. Większość podróżnych wraca bez żadnych problemów, jeśli pamięta o podstawowej profilaktyce: repelenty na komary, długie rękawy o zmierzchu i unikanie jedzenia z ulicznych straganów, jeśli masz wrażliwy żołądek. Zanzibar jest bezpieczny, ale to ty decydujesz, ile ryzyka chcesz podjąć.
Numery alarmowe i kontakty, które warto mieć przy sobie
Bez względu na to, jak dobrze zaplanujesz podróż na Zanzibar, warto mieć pod ręką numery alarmowe i kilka kontaktów, które mogą okazać się nieocenione w kryzysowej sytuacji. Podstawą jest ogólny numer alarmowy w Tanzanii - 112. Działa on na całej wyspie, choć w bardziej oddalonych rejonach, jak część plaż w Nungwi czy odludne wybrzeża, sygnał komórkowy bywa słabszy. Dlatego przed wyjazdem zapisz też numer lokalnej policji turystycznej w Stone Town - często reagują szybciej niż zwykłe patrole, szczególnie na zgłoszenia dotyczące drobnych kradzieży czy kradzieży kieszonkowych, które zdarzają się w zatłoczonych miejscach i na plażach po zmroku. W przypadku zagrożeń zdrowotnych, takich jak podejrzenie malarii (profilaktyka przeciwmalaryczna to podstawa przed wyjazdem) czy problemy po ukąszeniu przez jeżowce podczas kąpieli w wodach z przypływami i odpływami, przyda się numer do szpitala w Stone Town lub kliniki w Nungwi. Warto też mieć kontakt do swojego ubezpieczyciela - bez tego ewakuacja medyczna czy transport do szpitala w Tanzanii mogą kosztować krocie. Pamiętaj, że woda z kranu na wyspie nie nadaje się do picia, a zagrożenia zdrowotne, jak wirusowe zapalenie wątroby typu A, wymagają szczepień i profilaktyki jeszcze przed wyjazdem. Dlatego na wszelki wypadek zapisz numer lokalnego lekarza polecanego przez hotel - to oszczędzi ci nerwów, gdy zachorujesz w nocy. Bezpieczne podróżowanie na Zanzibarze to także ostrożność przy samotnych spacerach po zmroku - ryzyko przestępczości, choć niewielkie, istnieje, zwłaszcza w mniej uczęszczanych częściach Stone Town. Dokumenty i gotówkę trzymaj w sejfie, a numery alarmowe miej w telefonie i na kartce w portfelu. Drobne kradzieże zdarzają się rzadko, ale lepiej być przygotowanym, niż szukać pomocy w panice bez żadnego kontaktu. Większość podróżnych spędza czas bezpiecznie, ale kilka zapisanych cyfr może sprawić, że wycieczki po wyspie będą wolne od stresu.