Przejdź do treści
Europa

Werona Przewodnik - 10 Najlepszych Atrakcji i Praktyczne Porady

Odkryj 10 najlepszych atrakcji Werony i sprawdź, czy bilet fast track do Muzeum Julii faktycznie omija kolejki. Poznaj praktyczne porady przed podróżą.

arena di verona, amfiteatr, okrągłe łuki, kamienna ściana, okrągły łuk, włochy Pozdrowienia z: Europa Par avion

Muzeum Julii bez kolejki - czy bilet fast track naprawdę działa

Zastanawiasz się, czy dopłata do biletu fast track w Muzeum Julii w Weronie ma sens? Każdy, kto trafił w sieci na opowieści o długich kolejkach na via Cappello, zadaje sobie to samo pytanie. W sezonie letnim, w weekendy i podczas karnawału przed Casa Giulietta ustawia się nawet sto pięćdziesiąt osób. Bilet z pominięciem kolejki kosztuje około 3-5 euro więcej niż standardowe wejście, które zaczyna się od 8 euro. Czy to faktycznie działa? Sprawdziłem to osobiście, a znajomi testowali obie opcje w lipcu i sierpniu. Różnica jest wyraźna. Z fast trackiem czekasz maksymalnie dziesięć minut, bez niego często pół godziny albo dłużej. Minus jest jeden - w środku i tak nie unikniesz tłoku. Muzeum jest wąskie, a największa atrakcja, czyli słynny balkon, przyciąga wszystkich w tym samym momencie.

Samo muzeum to trzy niewielkie sale i antresola, gdzie zobaczysz kostiumy z filmu Zeffirellego, listy miłosne i łóżko wykorzystane w produkcji. Nie licz na wielką ekspozycję - całość zwiedza się w 15-20 minut, nawet jeśli czytasz wszystkie opisy. Największym magnesem jest dziedziniec z posągiem Julii i balkonem. I tu właśnie fast track ma praktyczne zastosowanie: pozwala ominąć kolejkę na wejście, ale na samym balkonie spędzisz tyle samo czasu, co wszyscy. Jeśli marzy ci się zdjęcie bez obcych w kadrze, lepiej przyjść o ósmej rano, zaraz po otwarciu. Wtedy jest pusto niezależnie od biletu.

Warto wiedzieć, że bilet fast track to nie to samo co zwiedzanie z przewodnikiem. Nie dostajesz dodatkowych informacji, tylko szybsze wejście. Jeśli planujesz inne atrakcje w Weronie, na przykład Arenę, Piazza delle Erbe czy Castel San Pietro, i chcesz zmieścić wszystko w jeden dzień, ta dopłata ma sens. Pozwala zaoszczędzić czas, który możesz przeznaczyć na spacer via Mazzini, wizytę w Giardino Giusti albo wejście na Torre dei Lamberti. Bez fast tracka ryzykujesz, że stracisz pół godziny na staniu w słońcu, a w środku i tak nie będzie spektakularnie. Decyzję podejmij na podstawie pory roku i budżetu - w listopadzie czy marcu kolejki są krótkie, w czerwcu warto zapłacić te kilka euro więcej.

Arena di Verona - jak kupić bilety i nie przepłacić za operę

Arena di Verona to drugi co do wielkości rzymski amfiteatr na świecie, zaraz po Koloseum, i zdecydowanie najmocniejszy punkt każdego zwiedzania Werony. Jeśli planujesz dzień w centrum, wejście na Piazza Bra i zobaczenie tej potężnej budowli z różowego kamienia robi piorunujące wrażenie. Wstęp na samą arenę, bez oprawy operowej, kosztuje około 10 EUR - wchodzisz wtedy na trybuny i możesz dokładnie obejrzeć wnętrze, które zachowało oryginalną konstrukcję. To atrakcja dostępna przez cały rok, bez tłumów poza sezonem letnim.

Zupełnie inna sprawa to bilety na spektakle w ramach słynnego festiwalu operowego. Ceny zaczynają się od około 25 EUR za miejsca na kamiennych stopniach (tzw. gradinate), gdzie siedzisz dosłownie na tym samym kamieniu co starożytni Rzymianie - klimat niepowtarzalny, ale przygotuj sobie poduszkę. Wygodniejsze miejsca w sektorach numerowanych kosztują od 60 do 200 EUR. Bilet warto kupić z wyprzedzeniem na oficjalnej stronie arenadiverona.it, bo na popularne tytuły jak Aida czy Traviata rozchodzą się szybko. Unikaj pośredników z marżą - różnica w cenie potrafi wynieść 30-50 procent.

Jeśli przyjeżdżasz do Werony na jeden dzień i nie masz ochoty na trzy godziny opery, areny nie pomijaj. Możesz ją zobaczyć od zewnątrz za darmo, ale wejście do środka daje ci wgląd w to, jak wyglądało rzymskie miasto przed wiekami. W połączeniu z innymi atrakcjami jak Piazza delle Erbe, Dom Julii (Casa Giulietta) z balkonem, Torre dei Lamberti czy Castel San Pietro na wzgórzu, stworzysz sobie pełny plan zwiedzania. Spacer od areny przez via Mazzini w stronę Piazza delle Erbe to najprzyjemniejszy szlak w mieście - wszystko w zasięgu kilku minut pieszo. Warto też rozważyć Werona Card, która obejmuje wstęp do areny, muzeów i wież, co przy intensywnym zwiedzaniu może wyjść taniej niż kupowanie biletów osobno.

Piazza delle Erbe i Torre dei Lamberti - widok z góry za mniej niż 10 zł

Wejście na Torre dei Lamberti kosztuje 9 euro - to jedna z tych atrakcji w Weronie, która daje prawdziwą wartość za niewielkie pieniądze. 346 schodów albo winda (dla leniwych) wynoszą cię ponad dachy starego miasta, a nagroda czeka na górze: całe centrum Werony jak na dłoni. Zobaczysz stąd czerwone dachy kamienic, kopuły kościołów, a przede wszystkim Piazza delle Erbe - tętniący życiem plac, który od czasów rzymskich był sercem miasta. To właśnie tutaj, na dole, przez setki lat handlowano warzywami, owocami i rybami, a dziś stoją stragany z pamiątkami i lokalnymi przysmakami. Widok z góry pozwala docenić, jak perfekcyjnie zachował się średniowieczny układ ulic - wąskie zaułki rozchodzą się promieniście od placu, a w tle widać wzgórze San Pietro z Castel San Pietro.

Zejście z wieży warto połączyć ze spacerem po Piazza delle Erbe. To miejsce, gdzie historia miesza się z współczesnością: fontanna Madonny Werony, zabytkowe pałace, a pod nogami płyta z czasów republiki weneckiej. Jeśli masz Weronę Card, wejście na wieżę masz w cenie - podobnie jak do wielu innych muzeów i zabytków. Bez karty też dasz radę, bo 9 euro to mniej niż 10 zł? Niestety, kurs euro robi swoje, ale wciąż to jedna z tańszych atrakcji w mieście. Dla porównania: bilet do domu Julii to 8 euro, a na arenę - od 10 do 35 euro w zależności od wydarzenia. Torre dei Lamberti jest więc świetnym wyborem, jeśli chcesz zobaczyć Weronę z lotu ptaka bez przepłacania.

Po zejściu na dół polecam przejść się Via Mazzini w stronę Piazza Bra i areny. Albo odwrotnie - w kierunku Castelvecchio i mostu Scaligerów. Wszystko w zasięgu kilku minut spacerem. Werona jest na tyle mała, że w jeden dzień spokojnie ogarniesz najważniejsze punkty: arenę, dom Julii z balkonem, Piazza delle Erbe, Torre dei Lamberti, a na koniec zachód słońca z Castel San Pietro. Klimat miasta tkwi w detalach - w zapachu kawy z pobliskiego baru, w tłumie turystów pod balkonem Julii i w ciszy na szczycie wieży, gdy patrzysz na dachy i myślisz, że Romeo i Julia naprawdę mogli tu biegać po tych uliczkach.

Dom Julii - co naprawdę zobaczysz i dlaczego większość ludzi wychodzi rozczarowana

Dom Julii to jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Werony, ale prawda jest taka, że wielu turystów opuszcza to miejsce z poczuciem niedosytu. Casa Giulietta przy Via Cappello 23 to przede wszystkim średniowieczny budynek z charakterystycznym balkonem, który według legendy miał być świadkiem romansu Romea i Julii. W rzeczywistości balkon dobudowano dopiero w latach 30. XX wieku, żeby przyciągnąć turystów, a sam dom należał do rodziny Dal Cappello, która posłużyła Szekspirowi jako inspiracja do nazwiska Capuletich. Wchodząc na dziedziniec, od razu rzuca się w oczy tłum ludzi robiących zdjęcia pod balkonem i dotykających posągu Julii - podobno przynosi to szczęście w miłości, choć przez lata figura została wytarta do połysku przez miliony rąk.

Scenic view of a riverside promenade in Verona with colorful buildings and lush greenery.
Zdjęcie: Helena Jankovičová Kováčová

Jeśli planujesz zwiedzanie, warto wiedzieć, że wejście do środka kosztuje około 6-8 EUR, a w środku zobaczysz muzeum z kilkoma renesansowymi meblami, łóżkiem oraz kostiumami z filmu „Romeo i Julia” Zeffirellego z 1968 roku. Ekspozycja jest raczej skromna, a samo pomieszczenie małe, więc jeśli liczysz na przepych i wielką historię, możesz się rozczarować. Klimat robi się bardziej magiczny wieczorem, gdy jest mniej ludzi, a oświetlony balkon wygląda naprawdę romantycznie. Miejsce jest też punktem obowiązkowym dla fanów Szekspira, ale bardziej jako symbol niż faktyczna atrakcja historyczna. Dla porównania, spacer po Piazza delle Erbe czy wizyta na wzgórzu Castel San Pietro dają o wiele więcej autentycznych wrażeń, a przy okazji lepszy widok na miasto.

Zamiast stać w kolejce do Domu Julii, lepiej przeznaczyć czas na Arenę w Weronie - rzymski amfiteatr z I wieku, który mieści 15 tysięcy widzów i jest jednym z najlepiej zachowanych tego typu obiektów na świecie. Bilet wstępu kosztuje około 10 EUR i pozwala zobaczyć monumentalną budowlę od środka, a jeśli trafisz na przedstawienie operowe, przeżyjesz coś naprawdę wyjątkowego. Podobnie Torre dei Lamberti przy Piazza delle Erbe - za 8 EUR wjedziesz windą na wieżę i zobaczysz panoramę całego centrum Werony. To właśnie tam, a nie pod balkonem Julii, poczujesz prawdziwy klimat miasta, jego historię i skalę. Jeśli więc masz tylko jeden dzień w Weronie, postaw na Arenę, spacer Via Mazzini i most Castelvecchio, a Dom Julii potraktuj jako ciekawostkę, a nie główny punkt przewodnika.

Spacer przez most Ponte Pietra na wzgórze San Pietro - najlepsza panorama Werony o zachodzie

Jeśli masz w Weronie tylko jeden wieczór, nie szukaj innego planu. Po prostu po godzinie siedemnastej skieruj się w stronę rzeki Adygi. Przejście przez kamienny most Ponte Pietra to jeden z tych momentów, które zapamiętujesz na długo. Sam most, zbudowany jeszcze w czasach rzymskich, łączy średniowieczne centrum z przeciwległym brzegiem, a każdy kamień pod stopami zdaje się opowiadać historię. Nie spiesz się, zatrzymaj w połowie i spójrz w dół na wodę - to pierwszy sygnał, że za chwilę zobaczysz miasto z zupełnie innej perspektywy.

Zaraz za mostem zaczyna się stroma ścieżka na wzgórze San Pietro. Nie musisz być w super formie, spacer zajmuje kilkanaście minut, a po drodze mijasz resztki murów obronnych i małe tarasy widokowe. To właśnie tutaj, na szczycie, czeka nagroda za ten krótki wysiłek. Rozciąga się stąd panorama, która bije na głowę widok z wieży Torre dei Lamberti - głównie dlatego, że nie jesteś zamknięty w klatce schodowej, tylko stoisz na otwartym placu. Z góry widzisz całe centrum Werony: dachy kamienic, kopuły kościołów, zakole rzeki i arenę na Piazza Bra.

Najlepszy moment to zachód słońca, kiedy światło nabiera ciepłego, pomarańczowego odcienia. Wtedy nawet tłumy turystów nie przeszkadzają, bo wszyscy milkną i patrzą w tym samym kierunku. To zupełnie inny klimat niż przy Domu Julii, gdzie panuje zgiełk i kolejki do balkonu. Tutaj masz przestrzeń i czas, żeby naprawdę poczuć miasto. Jeśli planujesz intensywny dzień zwiedzania, wejście na San Pietro możesz połączyć z wizytą w Castel San Pietro, które stoi tuż obok - sam zamek nie jest już muzeum, ale jego taras jest dostępny dla wszystkich.

Pamiętaj tylko o jednym: weź ze sobą coś ciepłego. Nawet latem, gdy słońce znika za horyzontem, nad Adygą robi się chłodno i wietrznie. Spacer kończysz schodząc w dół i wracając na Piazza delle Erbe, gdzie życie tętni do późna. To naturalne zamknięcie dnia - widok z góry, a potem kolacja wśród średniowiecznych straganów. Żaden przewodnik nie odda tego uczucia, więc po prostu idź i sprawdź sam.

Gdzie zjeść jak miejscowy - 4 adresy z dala od turystycznych pułapek

Ominięcie turystycznych pułapek kulinarnych w Weronie to spore wyzwanie, ale gdy już opuścisz zatłoczone uliczki wokół Domu Julii i Areny, znajdziesz prawdziwe smaki miasta. Zamiast drogie menu ze zdjęciami na Piazza delle Erbe, warto skręcić w boczną uliczkę. Pod adresem Via San Pietro Incarnario 12 znajdziesz małą, rodzinną osterię Osteria al Duca. Od dziesięcioleci serwują tu klasyczne bigoli z ragù i polentę z ossobuco. Ceny są o połowę niższe niż na głównym placu, a porcje tak duże, że spokojnie nasycą głodnego turystę po całym dniu spaceru po wzgórzu San Pietro.

Kolejny adres to Trattoria Al Pompiere przy Via Santa Maria in Chiavica. To miejsce, gdzie miejscowi biznesmeni i pracownicy okolicznych sklepów jedzą lunch. W karcie znajdziesz pastissada de caval, czyli duszone mięso końskie z sosem - danie, które rzadko widuje się w menu na Piazza Bra. Zamów też do tego domowe gnocchi z serem Monte Veronese. Kelner nie podsunie ci karty w języku angielskim, a rachunek za sycący obiad dla dwojga z winem zamknie się w 35-40 EUR.

Jeśli szukasz czegoś lekkiego na szybki posiłek między zwiedzaniem Castelvecchio a mostem Pietra, skieruj się do paninoteki Il Salumaio przy Via San Nazaro. Świeże focaccie z szynką San Daniele i serem Asiago kosztują 6-8 EUR. Nie ma tu balkonu ani widoku na arenę, ale za to smak jest autentyczny. Właściciel sam kroi wędliny i poleca wina z regionu Valpolicella. Na deser warto przejść do pobliskiej Gelateria Savioli, gdzie lody pistacjowe robi się z sycylijskich orzechów, a nie z aromatów.

Na koniec dnia polecam Antica Bottega del Vico przy Via Volto Due Torri. To winiarnia z kuchnią, gdzie wieczorem zbierają się mieszkańcy okolicznych kamienic. Za 25 EUR dostaniesz degustację trzech win z regionu i talerz lokalnych serów oraz wędlin. Właściciel opowie ci o historii Werony, pokaże zdjęcia miasta z lat 60. i doradzi, które bilety na Arenę kupować z wyprzedzeniem, żeby nie przepłacić. To klimat, który przypomina, dlaczego Włochy to nie tylko zabytki, ale przede wszystkim ludzie i ich kuchnia.

Werona w jeden dzień - trasa piesza od dworca Porta Nuova do Piazza Bra

Wysiadasz na stacji Porta Nuova i od razu czujesz, że to miasto jest do przejścia. Nie potrzebujesz autobusu ani taksówki - najciekawsze miejsca w Weronie znajdują się w zasięgu wygodnego spaceru. Idąc prosto przed siebie, w niecałe dziesięć minut docierasz do Piazza Bra, gdzie czeka na ciebie główna atrakcja Werony, czyli rzymski amfiteatr Arena. To właśnie on, a nie dom Julii, jest prawdziwym sercem miasta. Arena robi wrażenie zarówno z zewnątrz, jak i od środka - jeśli trafisz na dzień bez spektaklu, możesz wejść za około 10-15 EUR i zobaczyć, jak wyglądał antyczny Rzym na włoskiej prowincji. Wokół placu rozciąga się elegancka Via Mazzini, główna ulica handlowa, która zaprowadzi cię prosto w gąszcz wąskich uliczek starego miasta.

Z Piazza Bra kierujesz się na Piazza delle Erbe, czyli dawny rynek, gdzie nad straganami góruje wieża Torre dei Lamberti. Warto wdrapać się na górę - bilet kosztuje około 8 EUR, a nagrodą jest panoramiczny widok na dachy Werony i wzgórza w oddali. Stamtąd już tylko kilka kroków dzieli cię od Casa Giulietta, czyli domu Julii. Przygotuj się na tłumy pod słynnym balkonem, bo to jedno z najbardziej obleganych miejsc w mieście. Jeśli chcesz uniknąć kolejek, lepiej przyjść wcześnie rano lub pod koniec dnia. Sam dziedziniec i posąg Julii są dostępne za darmo, ale wejście do wnętrza muzeum kosztuje około 6 EUR - dla fanów Romea i Julii to obowiązkowy punkt, ale dla innych może być zbędnym przystankiem.

Aby poczuć prawdziwy klimat Werony, warto oderwać się od głównego szlaku i przejść w stronę rzeki Adygi. Most Castelvecchio i sam zamek to jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych kompleksów w północnych Włoszech. Przechodząc przez most, masz świetne punkty do zdjęć, a samo muzeum wewnątrz (bilet około 6 EUR) pokazuje, jak miasto zmieniało się na przestrzeni wieków. Kawałek dalej, na wzgórzu, znajduje się Castel San Pietro - wejście jest bezpłatne, a widok na całe centrum Werony i arenę z góry to najlepsze podsumowanie dnia. Możesz tam dojść pieszo stromymi schodami lub wjechać windą za 1-2 EUR.

Jeśli masz ochotę na odrobinę zieleni, Giardino Giusti to jeden z najpiękniejszych renesansowych ogrodów w okolicy. Bilet kosztuje około 10 EUR, a spacer między cyprysami i żywopłotami daje wytchnienie od zgiełku turystycznych ulic. Na koniec dnia warto rozważyć zakup Werona Card - karta na 24 godziny kosztuje około 20 EUR i obejmuje wstęp do Areny, Torre dei Lamberti, Castelvecchio i kilku innych muzeów, co przy intensywnym zwiedzaniu szybko się zwraca. W jeden dzień spokojnie zobaczysz wszystkie najważniejsze atrakcje Werony, a przy okazji przekonasz się, że to miasto ma znacznie więcej do zaoferowania niż tylko historię nieszczęśliwych kochanków.

Gdzie zaparkować za darmo w centrum Werony - sprawdzone miejsca i mapa

Parkowanie w centrum Werony potrafi napsuć krwi nawet najbardziej cierpliwym kierowcom. Strefa ograniczonego ruchu (ZTL) obejmuje większość historycznych ulic, a wjazd bez uprawnień kończy się mandatem. Jeśli nie chcesz płacić za parking, masz kilka realnych opcji, ale trzeba wiedzieć, gdzie szukać. Najlepszym rozwiązaniem dla kogoś, kto planuje zwiedzać Weronię cały dzień, jest zostawienie auta poza ścisłym centrum i skorzystanie z komunikacji lub spaceru.

Darmowe miejsca znajdziesz głównie na obrzeżach, w odległości 15-20 minut pieszo od Piazza Bra i areny. Sprawdź okolice ulicy Viale Piave - to popularny punkt wśród mieszkańców, choć rano bywa pełny. Inna opcja to rejon Porta Nuova, ale nie tuż przy dworcu, tylko dalej, przy bocznych uliczkach za Via Francesco Bonsignore. Tam parkowanie jest bezpłatne, a stamtąd do centrum Werony dojdziesz w kwadrans. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzić znaki - w niektórych miejscach obowiązuje strefa zamieszkania, a w innych płatna od rana do wieczora.

Jeśli chcesz mieć pewność i nie ryzykować mandatu, rozważ parking przy Giardino Giusti. To płatny, ale tani parking (około 2-3 EUR za godzinę), a stamtąd masz blisko do Casa Giulietta i balkonu Julii. Alternatywnie możesz zaparkować za darmo na wzgórzu San Pietro, ale tylko w dni powszednie poza sezonem - w weekendy i latem miejsca są zajęte od rana. Z tego miejsca masz świetny widok na miasto i łatwo trafisz na spacer w stronę Castel San Pietro i mostu Castelvecchio.

Ostatnia rada: nie próbuj wjeżdżać na Via Mazzini ani w okolice Piazza delle Erbe, bo tam nawet zatrzymanie się na chwilę grozi odholowaniem. Lepiej zostaw auto na obrzeżach, kupić bilet na autobus za 1,50 EUR i spokojnie zwiedzać Weronię. W ten sposób zobaczysz arenę, Torre dei Lamberti i Dom Julii bez stresu, a do tego zaoszczędzisz na parkingach w centrum.

Pół dnia na zakupy - od Via Mazzini po butiki vintage w dzielnicy San Zeno

Zakupy w Weronie to nie tylko sieciówki na Via Mazzini. Ta elegancka ulica łączy Piazza Bra z Piazza delle Erbe i jest oblegana przez fanów mody - znajdziesz tu Zara, H&M czy włoskie marki, jak Furla. Jeśli wolisz bardziej lokalny klimat, skręć w boczne uliczki wokół via Cappello, gdzie butiki z ceramiką i skórzanymi dodatkami konkurują z małymi delikatesami. Ceny? Za torebkę z lokalnej manufaktury zapłacisz od 30 do 80 EUR, a za paczkę rzemieślniczych makaronów około 5-10 EUR.

Prawdziwą odmianę znajdziesz jednak w dzielnicy San Zeno, z dala od turystycznego zgiełku. To tutaj, w okolicy bazyliki San Zeno Maggiore, mieszczą się niewielkie sklepy vintage i second handy, gdzie za 15-30 EUR upolujesz oryginalną marynarkę z lat 70. albo torebkę z duszą. Spacerując wąskimi uliczkami, natkniesz się też na warsztaty rzemieślnicze - od renowacji mebli po ręcznie szyte buty. Atmosfera jest tu zupełnie inna niż w centrum: spokojna, autentyczna, bez kolejek i głośnej muzyki z głośników.

Jeśli masz tylko pół dnia, zaplanuj trasę tak, by rano przejść Via Mazzini i rynek na Piazza delle Erbe (gdzie owoce i pamiątki mieszają się z biżuterią), a po południu wskoczyć do autobusu lub przejść 20 minut pieszo do San Zeno. Warto też zajrzeć do Castelvecchio - muzeum mieści się w średniowiecznym zamku i choć słynie ze sztuki, jego księgarnia oferuje świetne albumy i grafiki za 10-25 EUR. Łącząc zakupy z odrobiną historii, zobaczysz Weronę od strony, której nie pokazuje żaden przewodnik skupiony tylko na Domu Julii i Arenie.

Wyjazd z Werony - co zobaczyć w promieniu 30 minut autem

Werona to świetna baza wypadowa, jeśli masz auto i chcesz zobaczyć coś więcej niż tylko centrum. W promieniu 30 minut jazdy czeka na ciebie kilka miejsc, które spokojnie można wcisnąć w jeden dzień, a przy tym unikniesz tłumów turystów z Piazza delle Erbe czy spod Domu Julii. Pierwszy kierunek to wzgórza Valpolicella, słynące z wina Amarone. Wystarczy wyjechać z Werony w stronę San Pietro in Cariano, a po kilkunastu minutach jesteś wśród winnic i kamiennych willi. Większość winiarni oferuje degustacje za około 15-25 EUR od osoby, a przy okazji możesz zobaczyć średniowieczne wioski, jak Pedemonte z freskami w kościele San Giorgio. To zupełnie inny klimat niż gwarne ulice wokół Areny.

Jeśli wolisz historię, wsiadaj w auto i jedź do Mantui - to jakieś 40 minut autostradą A22, ale w praktyce często udaje się zmieścić w pół godziny, jeśli ruszysz wcześnie rano. Mantua to miasto książąt Gonzagów, z gigantycznym Pałacem Książęcym, który ma ponad 500 pomieszczeń. Bilet wstępu kosztuje 13 EUR, a spacer po salach ozdobionych freskami Mantegny robi większe wrażenie niż niejeden rzymski amfiteatr. W drodze powrotnej możesz zahaczyć o niewielkie miasteczko Villafranca di Verona - tamtejszy zamek Castello Scaligero jest często pomijany przez przewodniki, a wstęp jest darmowy. Dla fanów przyrody polecam jezioro Garda, konkretnie wschodni brzeg w okolicy Bardolino, gdzie dojedziesz z Werony w 20 minut. Spacer po promenadzie, lody i widok na góry to idealne uzupełnienie dnia pełnego zwiedzania, zwłaszcza gdy wcześniej zaliczyłeś już Castel San Pietro i Giardino Giusti. Pamiętaj tylko, żeby zaparkować na dużym parkingu przy Porta Nuova i nie wjeżdżać w strefy ZTL w centrum Werony - mandaty potrafią być bolesne, a poza miastem łatwiej złapać oddech.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski