Przejdź do treści
Zima I Narty

Ferie z dziećmi 2026 - Szczyrbskie Jezioro zamiast Zakopanego

Planujesz ferie z dziećmi? Sprawdź, dlaczego Szczyrbskie Jezioro to lepszy wybór niż Zakopane - cisza, mniej kolejek i sprawdzone pomysły na zimowy wypoczynek.

Pozdrowienia z: Zima I Narty Par avion

Szczyrbskie Jezioro zimą z dzieckiem - dlaczego to lepszy kierunek niż Zakopane

Planując zimowy wyjazd z dzieckiem w Tatry, często pierwszym wyborem bywa Zakopane. Tłok na Krupówkach, korki na drodze do Morskiego Oka i kolejki do wyciągów potrafią skutecznie zniechęcić nawet najbardziej cierpliwych rodziców. Tymczasem po słowackiej stronie, zaledwie godzinę drogi od granicy, znajdziesz miejscowość Szczyrbskie Jezioro, która zimą oferuje zupełnie inną jakość. Zamiast chaosu dostajesz ciszę, przestrzeń i dobrze zorganizowaną infrastrukturę, która sprawdza się nawet z wózkiem czy sankami. Główną atrakcją jest oczywiście samo Štrbské Pleso - zamarznięte jezioro otoczone ośnieżonymi świerkami, wokół którego prowadzi utwardzony, płaski spacer. To idealna trasa dla maluchów, które stawiają pierwsze kroki na śniegu, a przy okazji możesz podziwiać majestatyczny Krywań i inne szczyty Tatr Wysokich.

Zimą wokół Szczyrbskiego Jeziora nie brakuje atrakcji dla dzieci, które wykraczają poza standardowe lepienie bałwana. Wsiądź z maluchem do kolejki linowej na Solisko - to krótka, ale widowiskowa podróż, która kończy się na wysokości 1840 metrów. Na górze czeka Chata pod Soliskiem, gdzie można się ogrzać herbatą i zjeść domowe knedle, a przy dobrej pogodzie z tarasu rozpościera się panorama na całe jezioro i okoliczne doliny. Jeśli twoje dziecko ma więcej energii, wybierzcie się na łatwy szlak w kierunku Popradzkiego Stawu - trasa jest dobrze oznakowana i nie wymaga specjalnego sprzętu, choć raczki czy kije mogą się przydać. Dla starszych dzieci i dorosłych świetną opcją będzie wejście na wieżę widokową Tatras Tower, skąd zobaczysz całe Szczyrbskie Jezioro z lotu ptaka - bilet wstępu kosztuje symboliczną kwotę, a widok zapiera dech w piersiach.

Pod względem logistycznym Szczyrbskie Jezioro wygrywa z Zakopanem na wielu polach. Parking przy samym jeziorze jest duży i płatny, ale w sezonie łatwo znajdziesz miejsce, co w polskich Tatrach bywa wyzwaniem. Dojazd z Polski jest prosty - wystarczy kierować się na przejście graniczne w Łysej Polanie, a potem drogą przez Wysokie Tatry. Co ważne, w miejscowości znajdziesz restauracje z prawdziwym słowackim jedzeniem, jak bryndzové halušky, które dzieci chętnie próbują, a przy okazji nie musisz martwić się o ubezpieczenie turystyczne - standardowa polisa na Słowację działa bez problemu, ale warto sprawdzić, czy obejmuje jazdę na nartach, jeśli planujecie stoki. Narty w Szczyrbskim Jeziorze to osobny temat - stoki są przyjazne rodzinom, z łagodnymi niebieskimi trasami i szkółką narciarską, gdzie instruktorzy mówią po polsku. Wszystko to sprawia, że Szczyrbskie Jezioro zimą z dzieckiem to nie tylko oddech od tłumów, ale też konkretna wartość dodana: więcej czasu na zabawę, mniej na stanie w kolejkach.

Gdzie postawić auto bez nerwów - parkingi, ceny i mój patent na darmowy postój

Dojazd do Szczyrbskiego Jeziora samochodem potrafi zaskoczyć, zwłaszcza w sezonie zimowym. Główny, płatny parking znajduje się tuż przy dolnej stacji kolejki na Solisko - zapłacicie za niego około 5-7 euro za cały dzień, w zależności od sezonu. To najwygodniejsza opcja, bo auto zostawicie dosłownie 100 metrów od brzegu jeziora, ale w weekendy i podczas ferii miejsce trzeba upatrywać wcześnie rano. Alternatywą jest większy parking przy hotelu Patria, prowadzący do niego zjazd znajduje się tuż przed wjazdem do samej miejscowości. Ceny są zbliżone, a do jeziora dojdziecie w 5 minut.

Mam jednak sprawdzony patent na spokojny i darmowy postój, który zna niewielu turystów. Zamiast wbijać się w główny parking, skręćcie w boczną drogę prowadzącą w stronę przystanku kolejowego Štrbské Pleso. Tuż za nim, przy lesie, znajduje się nieoznakowany, utwardzony plac, z którego do jeziora macie 7 minut spacerem. Latem często stoi tam pusto, zimą bywa zajęty w połowie - zawsze znajdziecie miejsce, a zaoszczędzone euro możecie wydać na grzane wino w restauracji Hotelu FIS. Pamiętajcie tylko, żeby nie zastawiać wjazdu dla służb ratunkowych i nie parkować na kopnym śniegu - mandat za blokowanie drogi w Tatrach słowackich potrafi boleć. Jeśli przyjeżdżacie z dziećmi i macie dużo sprzętu narciarskiego, lepiej jednak wybrać płatny parking przy samej kolejce, bo noszenie nart przez kilkaset metrów po śliskim chodniku nie należy do przyjemności.

Spacer wokół jeziora z wózkiem - trasa, której nie odpuścisz nawet przy minus 10

Spacer wokół Szczyrbskiego Jeziora to jedna z tych rzeczy, które po prostu trzeba zrobić, nawet gdy słupek rtęci spada poniżej minus dziesięciu. Trasa wokół Štrbské Pleso jest płaska, utwardzona i odśnieżana, więc bez problemu przejedziesz z wózkiem dziecięcym, a starszaki same pobiegną przodem. Cała pętla ma około czterech kilometrów i spokojnym tempem zajmuje godzinę, ale przy takiej pogodzie i tak zatrzymasz się co chwilę, żeby popatrzeć na ośnieżone szczyty Tatr Wysokich. Z jednej strony masz Krywań, z drugiej - skaliste granie, które w zimowym słońcu wyglądają jak wycięte z filmu.

Nie ma sensu iść na około, jeśli masz małe dzieci - lepiej wybrać krótszy odcinek od hotelu FIS w stronę wieży widokowej Tatras Tower. To jakieś piętnaście minut spacerem, a widok z góry na zamarznięte jezioro i otaczające je szczyty rekompensuje chłód. Wejście na wieżę kosztuje kilka euro, a na górze czeka cię punkt widokowy, z którego widać nie tylko Szczyrbskie Jezioro, ale też Popradzki Staw i dalsze partie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dzieciaki będą zachwycone, a ty zrobisz zdjęcia, które wygrają z każdym letnim krajobrazem.

Jeśli masz więcej energii i ciepłe buty, możesz przedłużyć spacer o odcinek w stronę Soliska. Kolejka linowa na Solisko zimą kursuje rzadziej, ale pieszy szlak ze Szczyrbskiego Jeziora jest dostępny i dobrze oznakowany. To już jednak wyższa półka - trzeba się liczyć z raczkami i większym wysiłkiem, bo trasa prowadzi pod górę. Za to w nagrodę czeka Chata pod Soliskiem z gorącą herbatą i widokiem, który zapamiętasz na lata.

Skiers enjoy a sunny day at an Italian ski resort, capturing the essence of winter sports.
Zdjęcie: Magda Ehlers

Pamiętaj tylko o praktycznych detalach. Parking przy Szczyrbskim Jeziorze jest płatny i zimą szybko się zapełnia, więc lepiej przyjechać przed dziesiątą. Dojazd z Popradu albo z Liptowskiego Mikułasza jest prosty, ale w sezonie warto sprawdzić warunki na drodze. No i ubezpieczenie turystyczne Tatry - to nie fanaberia, tylko podstawa, bo w górach pogoda zmienia się w kwadrans, a pomoc ratowników bez polisy słono kosztuje. Na miejscu masz też restaurację hotelu FIS, gdzie ogrzejesz się przy kominku i nakarmisz dzieci, zanim wrócicie na kolejny spacer wokół jeziora.

Wieża widokowa Tatras Tower - czy warto wciągać tam dzieciaka i ile to kosztuje

Wieża widokowa Tatras Tower to jeden z tych punktów, które albo się kocha, albo omija szerokim łukiem. Stoi tuż nad brzegiem Szczyrbskiego Jeziora, więc nie da się jej przegapić. Wjazd windą na taras na wysokości 18 metrów kosztuje 10 euro dla dorosłych, dzieci płacą 5 euro, a rodzinny bilet (dwoje dorosłych i dwoje dzieci) to 25 euro. Jeśli masz dzieciaka w wieku przedszkolnym, wejście jest bezpłatne. Co dostajesz w zamian? Panoramę, która robi wrażenie - z góry widać całe Štrbské Pleso, Krywań, a przy dobrej pogodzie nawet Łomnicę i Gerlach. To nie jest jakaś kosmiczna atrakcja na godzinę, ale 15-20 minut spokojnie wystarczy, żeby zrobić zdjęcia i popatrzeć na szczyty.

Czy warto wciągać tam dziecko? Zależy od wieku i pogody. Maluchy zwykle są zachwycone windą i widokiem z góry, ale jeśli wieje i pada śnieg, szybko się nudzą. Starsze dzieciaki, które interesują się górami, mogą spędzić więcej czasu na rozpoznawaniu szczytów. Przy okazji - bilet na wieżę możesz połączyć z innymi atrakcjami wokół jeziora, jak spacer po promenadzie czy wizyta w hotelu FIS na gorącą czekoladę. Jeśli planujesz dłuższy pobyt w Wysokich Tatrach, warto rozważyć ubezpieczenie turystyczne, bo pogoda potrafi zmienić się w 15 minut, a na szlakach wokół Szczyrbskiego Jeziora łatwo o poślizgnięcie.

Sama wieża to nie jest must-see dla każdego, ale przy dobrej aurze i z dzieckiem, które lubi patrzeć na świat z góry - spokojnie można wrzucić ją na listę. Zwłaszcza że parking przy Szczyrbskim Jeziorze jest spory, a dojazd z Popradu czy Zakopanego nie zajmuje więcej niż godzinę. Po zejściu z wieży możecie od razu ruszyć na spacer wokół jeziora albo wybrać szlak w stronę Soliska - kolejka linowa działa też zimą, a widoki z góry są wtedy zupełnie inne, ośnieżone i dzikie.

Solisko z małym narciarzem - stok, kolejka i Chata pod Soliskiem bez rozczarowań

Zimą Szczyrbskie Jezioro zamienia się w narciarski plac zabaw, ale żeby wyjazd z dzieckiem się udał, lepiej podejść do tematu z planem. Solisko to nie tylko legendarna trasa zjazdowa, ale też miejsce, gdzie początkujący i dzieciaki dostają szansę na naukę bez stresu. Kolejka linowa na Solisko zabiera was w górę w kilka minut, a widok z góry na zamarznięte Štrbské Pleso i Krywań robi wrażenie nawet na tych, którzy przyjechali głównie dla śniegu. Stok jest łagodny, szeroki i dobrze przygotowany - idealny, żeby maluch po raz pierwszy poczuł prędkość pod kontrolą, a rodzice nie musieli martwić się o ostre zakręty czy tłok.

Po zjeździe warto wpaść do Chaty pod Soliskiem. To nie jest kolejna górska buda z przeterminowanym żurkiem - podają tu solidne jedzenie, a atmosfera przypomina raczej schronisko z duszą niż komercyjny punkt gastronomiczny. Dla dzieciaków to frajda, bo mogą odpocząć przy gorącej czekoladzie, a wy przy kawie i widoku na tatrzańskie szczyty. Jeśli pogoda dopisze, możecie też zrobić krótki spacer wokół jeziora - zimą trasa jest odśnieżona i bezpieczna, a widok na zamarzniętą taflę i ośnieżone świerki to coś, czego nie zobaczycie na żadnym sztucznym śniegu w niższych partiach.

Praktyczna sprawa: parking przy Szczyrbskim Jeziorze zimą bywa oblegany, więc lepiej przyjechać przed 9. Dojazd z Popradu zajmuje około 20 minut, a droga jest odśnieżona, ale w górę warto mieć łańcuchy w bagażniku. Bilet na kolejkę kosztuje około 15 euro w dwie strony, a wejście na wieżę widokową Tatras Tower to dodatkowe 5 euro - jeśli dziecko ma mniej niż 6 lat, wstęp jest darmowy. Pamiętajcie też o ubezpieczeniu turystycznym na Tatry - kosztuje grosze, a w razie kontuzji na stoku oszczędza nerwów i pieniędzy. Szczyrbskie Jezioro zimą to miejsce, gdzie nawet początkujący narciarz poczuje się jak mały odkrywca, a wy odpoczniecie od codzienności.

Sanki, łyżwy i śnieżne szaleństwo - sprawdzone miejscówki przyjazne maluchom

Zimą Szczyrbskie Jezioro zmienia się w miejsce, gdzie śnieg i mróz dyktują warunki, a rodziny z dziećmi mają sporo opcji do wyboru. Wokół jeziora, które zamarza i pokrywa się grubą warstwą lodu, powstaje naturalne lodowisko - pod warunkiem że służby potwierdzą bezpieczną grubość pokrywy. Jeśli tak, dziecko może pojeździć na łyżwach z widokiem na Krywań, co brzmi jak kadr z bajki, a kosztuje tyle, co dojazd i ewentualny bilet wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dla maluchów, które wolą sanki, najprostszym rozwiązaniem jest znalezienie łagodnego stoku tuż przy hotelu FIS lub w okolicy parkingu przy Szczyrbskim Jeziorze - nie ma tu wydzielonych torów saneczkowych, ale pagórkowaty teren wokół osady pozwala na bezpieczne zjazdy pod okiem dorosłych.

Jeśli szukasz czegoś bardziej zorganizowanego, warto rozważyć wyciąg na Solisko. Kolejka linowa kursuje również zimą, a na górze czeka Chata pod Soliskem z gorącą herbatą i prostym jedzeniem. Dla dzieci to atrakcja sama w sobie - wjazd nad chmury, a potem spacer po utwardzonej trasie wokół górnej stacji. Widok na zamarznięte Szczyrbskie Jezioro z góry robi wrażenie, a przy dobrej widoczności widać też Popradzki Staw i sąsiednie szczyty Tatr Wysokich. Bilet wstępu na wieżę widokową Tatras Tower to wydatek rzędu kilku euro, a daje panoramę, której nie powstydziłby się nie jeden punkt widokowy w Alpach.

W samej miejscowości Szczyrbskie Jezioro znajdziesz restauracje, które nie każą czekać na ciepły posiłek, a noclegi w pensjonatach często oferują przechowalnię sprzętu narciarskiego. Jeśli planujesz dłuższy pobyt, pomyśl o ubezpieczeniu turystycznym Tatry - kosztuje grosze, a w górach, nawet na pozór bezpiecznych trasach wokół jeziora, zdarza się poślizgnięcie na oblodzonej ścieżce. Dojazd do Szczyrbskiego Jeziora zimą jest sprawny, ale warto mieć łańcuchy w bagażniku, zwłaszcza gdy śnieg sypnie na dobre.

Gdzie zjeść obiad i nie zbankrutować - knajpy z kącikiem dla dzieci i normalnymi cenami

Szukasz miejsca, gdzie dzieciaki nie będą marudzić, a ty nie poprosisz o kredyt na zupę? W Szczyrbskim Jeziorze nie musisz wybierać między jakością a rozsądną ceną. Najbardziej znany adres to restauracja Hotelu FIS - owszem, kojarzy się z wyższym standardem, ale w praktyce oferuje dania w przystępnych cenach, a obsługa nie patrzy krzywo, gdy maluch rozsypie frytki na podłogę. Jeśli wolicie coś bardziej kameralnego, sprawdź bufety w dolnej stacji kolejki na Solisko. Porcje są uczciwe, a widok na zamarznięte szczyrbskie jezioro zimą rekompensuje ewentualny tłok. W sezonie warto przyjść przed 13:00, bo wtedy kolejki są krótsze, a wybór dań największy.

Dla rodzin z małymi dziećmi kluczowa jest logistyka. Większość lokali wokół szczyrbskiego jeziora ma kąciki zabaw albo przynajmniej krzesełka do karmienia, ale nie licz na amerykański standard - to góry, więc bywa głośno i gwarno. Jeśli potrzebujesz chwili oddechu, a dzieciaki są już zmęczone spacerem wokół szczyrbskiego jeziora, weź ze stołówki zestaw obiadowy na wynos. Kilka sklepików przy głównej ulicy sprzedaje domowe pierogi i langosze, które możesz zjeść na ławce z widokiem na Krywań. Oszczędzasz czas, unikasz kolejek, a dzieci mogą swobodnie hasać po śniegu.

Pamiętaj o jednym - ceny w sezonie zimowym potrafią skoczyć o 15-20 procent w porównaniu z letnimi. Obiad dla czteroosobowej rodziny w standardowej restauracji zamknie się w kwocie 50-70 euro, ale jeśli dorzucisz napoje i desery, może być drożej. Dlatego przed wyjściem na szlaki ze szczyrbskiego jeziora zrób rezerwację w miejscu z kącikiem dla dzieci - oszczędzisz sobie nerwów i głodnych spojrzeń pociech.

Nocleg 5 minut od atrakcji - hotele, apartamenty i jeden sprawdzony adres z basenem

Zimą Szczyrbskie Jezioro zmienia się w bajkową scenerię i wielu turystów chce tu zostać na dłużej niż jeden dzień. Jeśli planujesz pobyt, kluczowe jest znalezienie noclegu blisko atrakcji, żeby nie tracić czasu na dojazdy, zwłaszcza gdy na trasach leży śnieg. W promieniu pięciu minut spacerem od brzegu Štrbského Plesa znajdziesz zarówno luksusowe hotele, jak i skromniejsze apartamenty. Jednym z najczęściej polecanych adresów jest hotel FIS, który stoi praktycznie nad samym jeziorem. Po całym dniu na stoku czy spacerze wokół Szczyrbskiego Jeziora możesz wskoczyć do basenu i sauny, co przy minusowych temperaturach robi ogromną różnicę. To konkretna zaleta, której nie docenisz, dopóki nie przemarzniesz na szlaku ze Soliska albo po powrocie z wieży widokowej Tatras Tower.

Poza hotelem FIS warto sprawdzić też mniejsze pensjonaty rozrzucone wzdłuż głównej drogi prowadzącej do miejscowości Szczyrbskie Jezioro. Niektóre oferują kuchnię regionalną i własny transport na stoki, co bywa wygodne, jeśli przyjechałeś bez samochodu. Parking przy Szczyrbskim Jeziorze zimą szybko się zapełnia, więc nocleg z miejscem na auto to spore ułatwienie. Rodziny z dziećmi często wybierają apartamenty z aneksem kuchennym - wtedy można samemu przygotować ciepły posiłek po dniu spędzonym na atrakcjach zimowych w Szczyrbskim Jeziorze. Pamiętaj tylko, żeby rezerwować z wyprzedzeniem, bo w sezonie narciarskim wolne miejsca kończą się szybko, zwłaszcza w weekendy. Jeśli dopiero planujesz podróż w słowackie Tatry, warto od razu pomyśleć o ubezpieczeniu turystycznym Tatry, bo zimowe warunki potrafią zaskoczyć nawet przygotowanych.

Jednodniowy plan działania na Štrbské Pleso z przedszkolakiem - godzina po godzinie

Zimowa wyprawa na Štrbské Pleso z przedszkolakiem wymaga dobrego planu, żeby nikt nie marzł i nie narzekał na nudę. Zacznijcie od późnego poranka - przyjazd przed dziesiątą to dobry moment, bo na parkingu przy szczyrbskim jeziorze znajdziecie jeszcze miejsca, a poranne słońce ładnie oświetla ośnieżone szczyty. Po opłaceniu biletu wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego (kilka euro, dzieci często mają zniżki) od razu ruszcie na spacer wokół szczyrbskiego jeziora. Ta trasa piesza wokół Štrbského Plesa ma około 4 km i jest płaska, więc maluch da radę, a jeśli nogi zaczną boleć, zawsze możecie zrobić przerwę na ławce z widokiem na Krywań.

W połowie spaceru warto skręcić w stronę kolejki linowej na Solisko. Nawet jeśli nie planujecie wjeżdżać na samą górę, sama stacja i widok wagoników sunących nad lasem robią na dzieciach ogromne wrażenie. Bilet w obie strony dla dorosłego to około 20 euro, ale widok z Chaty pod Soliskiem i punktu widokowego koło wieży Tatras Tower wynagradza wydatek. Na górze możecie wejść na wieżę widokową - wejście jest płatne osobno, ale panorama na szczyrbskie jezioro z góry i całe Tatry Wysokie to coś, czego nie zapomnicie.

Po zejściu na dół czas na obiad. Restauracja Hotel Fis serwuje proste, sycące dania, a dzieciaki dostaną tu coś ciepłego do picia. Jeśli pogoda dopisze, możecie jeszcze przejść się w stronę Popradzkiego Stawu - to krótki, oznakowany szlak turystyczny, który zimą jest bezpieczny i nie wymaga raków. Pamiętajcie tylko o dobrym ubezpieczeniu turystycznym Tatry - w razie nagłej zmiany pogody czy poślizgnięcia się na oblodzonej ścieżce spokojniejsza głowa. Pod koniec dnia, gdy słońce chowa się za szczyty, wróćcie na parking, a jeśli macie zarezerwowany nocleg Szczyrbskie Jezioro w jednym z pensjonatów, wieczór spędzicie na gorącej herbacie i planowaniu kolejnego dnia w słowackich Tatrach.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski