Przejdź do treści
Polska

Mielno Ciekawostki - 10 Zaskakujących Faktów O Tym Kurorcie

Odkryj 10 zaskakujących faktów o Mielnie - kurorcie z dwiema liniami brzegowymi. Dowiedz się, co czyni to miejsce wyjątkowym nad Bałtykiem.

Pozdrowienia z: Polska Par avion

Mielno to nie tylko plaża - to jedyne miasto w Polsce z dwiema tak różnymi liniami brzegowymi

Mielno reklamuje się morzem i plażą, ale gdy spojrzysz na mapę, szybko dostrzeżesz, że to miasto ma w rękawie asa, o którym większość turystów zapomina. Leży na wąskim pasie lądu między Bałtykiem a jeziorem Jamno. To nie tylko ciekawostka geograficzna, ale przede wszystkim przepis na udane wakacje. Gdy od morza wieje ostry wiatr albo fale robią się zbyt wysokie dla dzieci, wystarczy przejść kilkaset metrów w głąb lądu i znaleźć się nad zupełnie innym akwenem. Jezioro Jamno to spokojna woda, idealna do kąpieli dla maluchów i do wypożyczenia sprzętu bez nerwów o wielkie fale. Latem cumują tu statki wycieczkowe, a rejs po jeziorze to jedna z najprzyjemniejszych atrakcji, zwłaszcza gdy dopisuje pogoda, ale nie masz ochoty na plażowanie na tłocznym piasku.

Druga linia brzegowa to oczywiście otwarte morze. Promenada Przyjaźni ciągnie się wzdłuż plaży i łączy Mielno z sąsiednim Unieściem. Spacer nią to klasyk, ale jeśli znudzi ci się deptak, skręć w leśne ścieżki. Leśna Pętla Przygód i Pętla Przygód Tajemnic prowadzą przez las i wzdłuż jeziora, idealne na rower albo piesze wycieczki z dziećmi. W okolicy znajdziesz też pozostałości po dawnych mieszkańcach - grodzisko słowiańskie w Mielnie to mało znany, ale bardzo klimatyczny punkt na mapie, który pozwala oderwać się od komercyjnego zgiełku.

Dla rodzin z dziećmi Mielno ma jeszcze jeden mocny punkt: Park Linowy Tukan i Muzeum Iluzji, które ratują deszczowe popołudnia. Jeśli wolicie coś bardziej aktywnego, warto wybrać się na szlak rowerowy w stronę Koszalina albo do samego Unieścia, gdzie znajdziesz spokojniejsze plaże i rybacką atmosferę. Zlot Morsów, który co roku ściąga tłumy, to już bardziej widowisko niż sport, ale pokazuje, że miejscowość żyje nie tylko latem. Mielno nie jest typowym kurortem z jednym trickiem - to miejsce, gdzie masz wybór: albo szum morza i szeroka plaża, albo cisza jeziora i leśne ścieżki. I właśnie ta dwoistość sprawia, że wracają tu nawet ci, którzy początkowo myśleli, że jadą tylko na standardowe wakacje nad Bałtykiem.

Syrena z Mielna pozuje nad Bałtykiem od dekad, ale jej historia ma drugie dno

Ktoś, kto pierwszy raz przyjeżdża do Mielna, zwykle od razu kieruje się na plażę. I słusznie, bo tutejsze plaże należą do najszerszych na polskim wybrzeżu. Ale to, co naprawdę odróżnia tę miejscowość od innych kurortów nad Bałtykiem, to nie tylko piach i morze. To specyficzny mikroklimat między jeziorem Jamno a otwartym morzem. Spacerując Promenadą Przyjaźni, masz z jednej strony szum fal, z drugiej taflę jeziora, po której latem pływają żaglówki i statki wycieczkowe. To połączenie daje ci dwie różne opcje kąpieli w ciągu jednego dnia - słoną w Bałtyku i słodką w jeziorze, które nagrzewa się szybciej i jest bezpieczniejsze dla małych dzieci.

Poza plażowaniem Mielno ma kilka miejsc, które warto zobaczyć, zwłaszcza jeśli szukasz czegoś więcej niż leżak i parawan. Muzeum Iluzji to całkiem niezły pomysł na popołudnie, gdy pogoda nie dopisuje. Działa tu też park linowy Tukan, który sprawdzi się zarówno przy rodzinnych wypadach, jak i dla grup znajomych szukających adrenaliny. Jeśli wolisz spokojniejsze aktywności, wybierz się na Leśną Pętlę Przygód - to szlak pieszo-rowerowy wokół jeziora Jamno, który prowadzi przez las i łąki, a po drodze mijasz tablice edukacyjne i punkty widokowe. Trasa liczy kilkanaście kilometrów i można ją pokonać na rowerze, co jest popularną opcją wśród turystów wypożyczających sprzęt w sezonie.

Ciekawostką, która często umyka przyjezdnym, jest Grodzisko Słowiańskie w pobliskim Unieściu. To rekonstrukcja wczesnośredniowiecznej osady rybackiej, gdzie archeolodzy od lat prowadzą wykopaliska. Możesz tam zobaczyć, jak wyglądało życie nad Bałtykiem tysiąc lat temu, i posłuchać opowieści o dawnych wierzeniach. A jeśli trafisz na przełom stycznia i lutego, zobaczysz coś zupełnie innego - Zlot Morsów, czyli setki osób w strojach kąpielowych wskakujących do lodowatej wody jeziora Jamno. To wydarzenie przyciąga tłumy i pokazuje, że Mielno to nie tylko letnie wakacje, ale też miejsce dla odważnych szukających wrażeń o każdej porze roku.

Zlot Morsów w Mielnie, czyli jak kilka tysięcy ludzi zamienia zimne morze w najgorętszą imprezę sezonu

Zlot Morsów w Mielnie od lat przyciąga tłumy, które nie boją się zimna. To wydarzenie, podczas którego kilka tysięcy odważnych wchodzi do Bałtyku w styczniu lub lutym, zmieniając nadmorskie miasteczko w centrum zimowego szaleństwa. Nie chodzi jednak tylko o symboliczną kąpiel. To całodniowy festiwal energii, który przyciąga zarówno zaprawionych morsów, jak i zwykłych gapiów z aparatami. Temperatura wody spada wtedy poniżej 4 stopni, a atmosfera na plaży robi się gorętsza niż na niejednym letnim koncercie. Organizatorzy dbają o oprawę - są pokazy, muzyka i wspólne rozgrzewki, które budują poczucie wspólnoty nawet wśród osób, które pierwszy raz decydują się na kontakt z lodowatą wodą.

Jeśli wybierasz się na zlot, warto zaplanować pobyt tak, by skorzystać też z innych atrakcji Mielna. Promenada Przyjaźni, która ciągnie się wzdłuż plaży, o tej porze roku jest mniej zatłoczona, ale spacer przy szumie morza i widoku na zamarznięte jezioro Jamno robi niesamowite wrażenie. Dla rodzin z dziećmi ciekawą opcją będzie Leśna Pętla Przygód - trasa, która łączy spacery z elementami edukacji przyrodniczej. Można też wyskoczyć do Unieścia, gdzie znajduje się Grodzisko Słowiańskie, czyli rekonstrukcja wczesnośredniowiecznej osady rybackiej. To miejsce pokazuje, jak wyglądało życie nad Bałtykiem setki lat temu, zanim Mielno stało się turystycznym zagłębiem.

Po wyjściu z wody i regeneracji w pensjonacie warto zajrzeć do Muzeum Iluzji w Mielnie. To stosunkowo nowa atrakcja, która świetnie sprawdza się jako odskocznia od zimowej aury. Znajdziesz tam optyczne triki i interaktywne instalacje, które bawią zarówno dorosłych, jak i dzieci. Dla aktywnych pozostaje Park Linowy Tukan w Koszalinie, ale jeśli wolicie zostać w Mielnie, możecie wypożyczyć sprzęt wodny w sezonie lub wybrać się na rejs statkiem po jeziorze Jamno - latem to standard, zimą trzeba sprawdzić dostępność. Mielno to nie tylko plaże i morze, ale też konkretny zestaw miejsc, które robią różnicę między zwykłym wypoczynkiem a udanymi wakacjami.

Promenada Przyjaźni nie zawsze była przyjazna - kulisy politycznej nazwy nadmorskiego deptaka

Promenada Przyjaźni w Mielnie to dziś jeden z najchętniej uczęszczanych deptaków nad Bałtykiem. Łączy centrum miasta z plażą, ciągnie się wzdłuż jeziora Jamno i oferuje widoki, które przyciągają zarówno rodziny z dziećmi, jak i amatorów spacerów o każdej porze roku. Mało kto wie, że jej nazwa wcale nie wzięła się z lokalnego sentymentu, tylko z politycznej decyzji z czasów PRL. Promenada miała być wizytówką przyjaźni polsko-radzieckiej, a jej budowę zakończono w 1975 roku, akurat na zlot morsów i inne imprezy promujące wypoczynek nad morzem. Dziś nikt już nie pamięta o tamtej propagandzie, a deptak żyje własnym życiem - pełnym lodziarni, punktów z wypożyczalnią sprzętu wodnego i przystani, z której można wybrać się na rejs statkiem po jeziorze Jamno.

Peaceful seascape with a clear sky, viewed through a white wooden fence on a calm day.
Zdjęcie: Jan van der Wolf

W praktyce promenada to nie tylko asfaltowa alejka. To też punkt startowy do Leśnej Pętli Przygód, czyli tematycznej trasy dla dzieci i dorosłych, która wiedzie przez las w stronę Unieścia. Jeśli szukasz atrakcji Mielna poza typowym leżakowaniem na plaży, właśnie tutaj znajdziesz park linowy Tukan, Muzeum Iluzji i Grodzisko Słowiańskie - to ostatnie to rekonstrukcja wczesnośredniowiecznej osady rybackiej, która świetnie pokazuje, jak wyglądało życie nad Jamnem setki lat temu. Dla aktywnych są też trasy rowerowe i szlaki piesze, które łączą Mielno z Koszalinem, a dla leniwych - ławki z widokiem na jezioro i morze. Ciekawe miejsca wzdłuż promenady zmieniają się z sezonu na sezon, ale jedno pozostaje niezmienne: to tutaj koncentruje się większość atrakcji Mielna, od kąpieli słonecznych po wieczorne spacery przy zachodzie słońca nad Bałtykiem.

Warto też wiedzieć, że promenada jest areną corocznego Zlotu Morsów, który przyciąga do Mielna tłumy nawet w środku zimy. Kiedy temperatura spada poniżej zera, a jezioro Jamno zamarza, deptak zamienia się w centrum wydarzeń - z gorącą herbatą, muzyką i odważnymi amatorami zimnych kąpieli. To pokazuje, że Promenada Przyjaźni, mimo swojej politycznej genezy, stała się autentycznym sercem miejscowości, gdzie wypoczynek nad morzem miesza się z lokalną tradycją i nowoczesnymi atrakcjami. Jeśli planujesz wakacje nad Bałtykiem, Mielno i jego promenada to punkt obowiązkowy - zwłaszcza gdy chcesz zobaczyć, jak nadmorskie miasto łączy historię z codziennym życiem turystów.

Jezioro Jamno to płytki gigant, który skrywa wrak niemieckiej łodzi desantowej

Jezioro Jamno to drugi co do wielkości akwen w Polsce, ale jego średnia głębokość nie przekracza trzech metrów. Ta płytkość sprawia, że woda nagrzewa się tu szybciej niż w Bałtyku, a przy sprzyjającym wietrze fale potrafią być zaskakująco wysokie jak na taki zbiornik. Pod powierzchnią kryje się jednak prawdziwa sensacja - wrak niemieckiej łodzi desantowej z czasów II wojny światowej. Pancerne kadłuby zalegają na dnie od lat 40. i mimo że dostęp do nich mają tylko nurkowie z odpowiednimi uprawnieniami, sama świadomość, że kilka metrów pod kajakiem spoczywa historia, robi wrażenie na każdym, kto pływa po jeziorze.

Wokół Jamna powstała sieć tras spacerowych i rowerowych, które łączą Mielno z Unieściem. Najpopularniejsza z nich wiedzie wzdłuż wschodniego brzegu, skąd rozciąga się widok na taflę jeziora i szuwary, w których gniazdują łabędzie i kormorany. To idealne miejsce na poranny bieg albo popołudniowy spacer z psem, z dala od tłoku na głównej plaży. Jeśli masz dzieci, warto zabrać je na Leśną Pętlę Przygód - ścieżkę edukacyjną z tablicami o przyrodzie i punktami do zabawy, która kończy się przy pomostach nad jeziorem. Latem kursują stąd rejsy statkiem, który opływa cały akwen, a kapitanowie często opowiadają o wraku i o tym, jak w 1945 roku Niemcy próbowali ewakuować się tą drogą do Koszalina.

Dla aktywnych przygotowano wypożyczalnie sprzętu wodnego - od kajaków i rowerów wodnych po deski SUP. Woda jest tak płytka, że nawet początkujący nie muszą obawiać się głębi, a przy bezwietrznej pogodzie jezioro przypomina wielki basen. W sezonie organizowane są tu zawody smoczych łodzi i nocne spływy z pochodniami. Jeśli wolisz coś spokojniejszego, wybierz się na zachód słońca nad Jamno - to jeden z tych widoków, które zapamiętujesz na długo, zwłaszcza gdy słońce chowa się za sosnami, a woda robi się pomarańczowa.

Grodzisko w Mielnie - dlaczego słowiańska osada zniknęła z map na 1000 lat

Grodzisko w Mielnie to miejsce, o którym nawet niektórzy stali bywalcy tej miejscowości nie mają pojęcia. A szkoda, bo to jeden z tych punktów na mapie, który łączy wypoczynek nad Bałtykiem z prawdziwą historią. Znajdziesz je na wschodnim brzegu jeziora Jamno, niedaleko Unieścia, z dala od zgiełku promenady Przyjaźni i tłumów na plaży. To właśnie tam, wśród lasów, archeolodzy natknęli się na pozostałości słowiańskiej osady obronnej, która przez setki lat była całkowicie zapomniana.

Co ciekawe, grodzisko nie zostało zniszczone w żadnym wielkim boju ani nie padło ofiarą najazdu. Po prostu zniknęło. I to na około tysiąc lat. Dopiero niedawne badania i przypadkowe odkrycia podczas budowy ścieżek wzdłuż jeziora Jamno ujawniły, że wczesnośredniowieczni Słowianie mieli tu swoją warownię. Dziś możesz podejść pod pozostałości wałów, które przez wieki porosły gęstym lasem. Nie ma tu efektownych rekonstrukcji ani bram z wieżami - to raczej surowy ślad, który wymaga wyobraźni. Ale właśnie w tym tkwi jego siła.

Dlaczego osada przepadła na tak długo? Prawdopodobnie dlatego, że po zmianie poziomu wody w jeziorze Jamno i przesunięciu się linii brzegowej dostęp do grodziska stał się trudny. Mieszkańcy przenieśli się w inne miejsca, a las i bagna zrobiły resztę. Przez stulecia nikt nie szukał tu zabytków, bo wszyscy skupiali się na rybackiej tradycji Mielna i nowych atrakcjach nad morzem. Dopiero gdy w okolicy zaczęto wytyczać trasy spacerowe i piesze szlaki, przypadkiem natrafiono na fragmenty ceramiki i ślady umocnień.

Dziś grodzisko to świetna opcja na oderwanie się od typowych atrakcji Mielna, takich jak park linowy Tukan czy muzeum iluzji w Unieściu. Jeśli masz dosyć tłumów na promenadzie i szukasz czegoś dla siebie, wybierz się na spacer leśną pętlą przygód albo po prostu idź wzdłuż jeziora Jamno. To miejsce pokazuje, że wakacje nad Bałtykiem to nie tylko plaże i kąpiele - to także możliwość dotknięcia historii, która przez tysiąc lat czekała, by ktoś na nią trafił.

Klub Saturn i złota era mieleńskich dancingów, o której nie przeczytasz w folderach

Dawno, dawno temu Mielno nie było tylko letniskiem z goframi i dmuchańcami. W latach 60. i 70. XX wieku ściągała tu cała artystyczna i towarzyska śmietanka, a wszystko kręciło się wokół jednego miejsca: Klubu Saturn. Dziś o tej historii rzadko kto pamięta, a szkoda, bo to właśnie wtedy Mielno miało prawdziwie światowy charakter. Saturn stał przy samej plaży, tuż obok mola, i przez lata był sceną dla gwiazd estrady, kabaretów i zespołów bigbitowych. Bilety rozchodziły się w mgnieniu oka, a na parkiecie tańczyli nie tylko kuracjusze, ale i Maryla Rodowicz, Czesław Niemen czy Skaldowie. Nie chodziło tylko o muzykę - Saturn był symbolem nowoczesności i oddechu od PRL-owskiej szarości. W czasach, gdy w kraju brakowało kawy i mięsa, w Mielnie można było posłuchać zachodnich przebojów i napić się oranżady w eleganckim wnętrzu z widokiem na Bałtyk.

Dziś po Saturnie zostały wspomnienia i kilka czarno-białych fotografii w prywatnych albumach. Budynek nie przetrwał w oryginalnej formie, ale duch tamtych lat wciąż unosi się nad promenadą. Kiedy spacerujesz wzdłuż Promenady Przyjaźni, mijając stoiska z pamiątkami i budki z lodami, trudno uwierzyć, że kilkadziesiąt lat wcześniej w tym samym miejscu na dancingach bawili się ludzie, którzy nadawali ton całej polskiej kulturze rozrywkowej. To zupełnie inna warstwa Mielna niż ta, którą znajdziesz w folderach z ofertami noclegów. Owszem, dziś miasto kusi pętlą przygód tajemnic, Leśną Pętlą Przygód czy parkiem linowym Tukan, ale jeśli chcesz poczuć prawdziwy klimat tego miejsca, warto na chwilę odłożyć mapę atrakcji i poszukać śladów tamtej epoki.

Złota era dancingów w Mielnie to też dowód na to, że miejscowość od zawsze umiała łączyć wypoczynek nad morzem z rozrywką na wysokim poziomie. Podczas gdy w innych nadbałtyckich kurortach królowały nudne potańcówki przy orkiestrze dętej, w Mielnie grali muzycy, których płyty rozchodziły się w tysiącach egzemplarzy. I choć dziś zlot morsów, rejs statkiem po jeziorze Jamno czy spacer na grodzisko słowiańskie w Unieściu przyciągają tłumy, to właśnie opowieści o Saturnie są tym, co odróżnia Mielno od setki innych plaż nad Bałtykiem. Warto o tym pamiętać, planując wakacje - bo pod warstwą komercyjnych atrakcji kryje się historia, która naprawdę robi wrażenie.

Mielno dostało prawa miejskie dopiero w 2017 roku i wcale nie było to oczywiste

Mielno przez lata funkcjonowało jako duża wieś letniskowa, a prawa miejskie uzyskało dopiero w 2017 roku. Dla wielu stałych bywalców to wciąż zaskoczenie, bo miejscowość od dawna tętniła życiem kurortu. Decyzja była jednak przemyślana - chodziło o lepsze zarządzanie budżetem i fundusze unijne, które łatwiej pozyskać miastu. Dziś Mielno to oficjalnie najmłodsze miasto nad Bałtykiem, ale historia ma tu o wiele dłuższe korzenie.

Warto zacząć zwiedzanie od spaceru Promenadą Przyjaźni, która ciągnie się wzdłuż plaży i łączy Mielno z sąsiednim Unieściem. To idealna trasa dla rodzin z dziećmi - płaska, szeroka, a po drodze mijasz punkty z lodami i wypożyczalnie sprzętu wodnego. Jeśli wolicie aktywniejszy wypoczynek, skręćcie w stronę jeziora Jamno. Nad nim znajdziecie Leśną Pętlę Przygód i park linowy Tukan - atrakcje, które sprawdzą się zarówno dla maluchów, jak i dorosłych szukających adrenaliny. Dla fanów historii ciekawym przystankiem będzie grodzisko słowiańskie w Unieściu, a w samej miejscowości Muzeum Iluzji i Muzeum Rybackie opowiadają o dawnym życiu nad morzem.

Nie można pominąć też rejsu statkiem po jeziorze Jamno - to zupełnie inna perspektywa na okolicę, a przy odrobinie szczęścia zobaczysz morsów nawet poza sezonem zimowym. Zresztą Mielno słynie z corocznego zlotu morsów, który przyciąga śmiałków z całej Polski. Dla tych, którzy wolą suchy ląd, przygotowano szlaki piesze i rowerowe wokół jeziora oraz pętlę Tajemnic - trasę z zagadkami dla dzieci. Mimo że miasto jest małe, atrakcji nie brakuje, a bliskość Koszalina pozwala w razie potrzeby szybko zmienić klimat na miejski.

Leśna ścieżka wzdłuż wybrzeża, która prowadzi do bunkrów ukrytych w wydmach

Zaczyna się niewinnie. Wychodzisz z centrum Mielna, mijasz ostatnie pensjonaty i nagle asfalt zmienia się w leśną ścieżkę. To właśnie Leśna Pętla Przygód, która w rzeczywistości jest czymś więcej niż tylko trasą spacerową. Prowadzi wzdłuż wybrzeża, między morzem a jeziorem Jamno, przez teren, który pamięta czasy, gdy Mielno i Unieście były osobnymi wsiami rybackimi. Szlak jest prosty, ale to, co znajdziesz po drodze, potrafi zaskoczyć nawet tych, którzy myślą, że znają już wszystkie atrakcje Mielna.

Po około dwudziestu minutach marszu sosny robią się rzadsze, a pod nogami wyrastają wydmy. Właśnie w nich, częściowo zasypane piaskiem i porośnięte mchem, kryją się betonowe bunkry. To pozostałości niemieckich fortyfikacji z czasów II wojny światowej - fragment Wału Pomorskiego, który ciągnął się wzdłuż Bałtyku. Niektóre są dostępne od środka, inne tylko majaczą wśród krzaków. Miejsce robi wrażenie zwłaszcza o poranku, gdy mgła zalega nad jeziorem Jamno i słychać tylko szum morza z drugiej strony lasu. To jeden z tych punktów, które wypadają z typowego katalogu „Mielno atrakcje dla dzieci” - tutaj raczej przychodzi się po ciszę i historię.

Jeśli jednak idziesz z dziećmi, nie skreślaj tego szlaku. Na trasie Leśnej Pętli Przygód znajdziesz tablice edukacyjne i punkty widokowe na jezioro Jamno. Po drodze możesz zahaczyć o park linowy Tukan lub zejść na plażę w Unieściu, gdzie latem działa Muzeum Iluzji i sezonowe wypożyczalnie sprzętu wodnego. Spacer wzdłuż jeziora Jamno to też dobra okazja, żeby zobaczyć, jak wyglądała ta okolica, zanim Mielno stało się typowym kurortem. Gdzieniegdzie widać jeszcze stare pomosty rybackie i kutry wyciągnięte na brzeg.

Najlepiej zaplanować to na popołudnie, po porannej kąpieli w morzu. Idziesz od Promenady Przyjaźni w stronę Unieścia, potem wracasz leśną pętlą. Całość zajmuje około dwóch godzin, ale jeśli trafisz na zlot morsów zimą albo ciepły weekend w sezonie, możesz przedłużyć postój nad jeziorem. Warto też mieć oczy otwarte - na skraju lasu, przy samym jeziorze Jamno, archeolodzy natknęli się na ślady grodziska słowiańskiego. Niby nic wielkiego, kilka wałów ziemnych, ale w skali tej miejscowości to jeden z ciekawszych zabytków, który łatwo przegapić, gdy wszyscy pędzą na plażę.

Dlaczego morskie kąpiele w Mielnie mają konkurencję 3 kilometry od plaży

Mielno to przede wszystkim plaża i morze - dla większości turystów to główny powód, by tu przyjechać. Ale jeśli myślisz, że letni wypoczynek nad Bałtykiem kończy się na leżaku i kąpieli w falach, to jesteś w błędzie. Zaledwie trzy kilometry od wybrzeża czeka zupełnie inny świat, który z powodzeniem konkuruje z morskimi kąpielami. Mowa o jeziorze Jamno i otaczających go atrakcjach, które w ostatnich latach wyrosły na prawdziwą alternatywę dla tłumów na plaży.

Jezioro Jamno to nie tylko spokojniejsza woda i mniej wiatru. To przede wszystkim miejsce, gdzie znajdziesz rzeczy, których nad samym morzem po prostu nie ma. W sezonie możesz wybrać się na rejs statkiem po jeziorze - widoki na Mielno z perspektywy wody robią wrażenie, a przy okazji dowiesz się czegoś o historii rybackiej tej miejscowości. Dla rodzin z dziećmi prawdziwym hitem jest park linowy Tukan, który powstał właśnie nad Jamnem. Wspinaczka między drzewami to nie tylko zabawa, ale też sposób na aktywne spędzenie czasu, gdy słońce grzeje zbyt mocno, by leżeć na piasku.

Co ciekawe, wokół jeziora wytyczono kilka tras spacerowych i rowerowych, które łączą Mielno z Unieściem. Szlak wzdłuż brzegu Jamna prowadzi przez las i daje wytchnienie od zgiełku kurortu. Jeśli szukasz czegoś bardziej nietypowego, w pobliskim lesie znajdziesz ślady po grodzisku słowiańskim - to jedna z tych atrakcji Mielna, o których rzadko piszą w folderach. Dla fanów mocniejszych wrażeń w sezonie zimowym organizowany jest zlot morsów - to dowód, że jezioro Jamno przyciąga nie tylko latem.

W samym Mielnie także nie brakuje ciekawych miejsc - Promenada Przyjaźni, Muzeum Iluzji czy Leśna Pętla Przygód to propozycje na dni, gdy morze jest zbyt wzburzone. Ale to właśnie nad Jamnem znajdziesz spokój i przestrzeń, której brakuje na głównej plaży. Wypożyczalnie sprzętu wodnego, kajaki, rowery wodne - wszystko to czeka kilka minut spacerem od centrum. Jeśli planujesz wakacje w tej okolicy, nie ograniczaj się tylko do plaży. Jezioro Jamno to konkurencja, którą warto sprawdzić osobiście.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski