Przejdź do treści
Zima I Narty

Dobór nart do wzrostu i wagi - waga ważniejsza niż wzrost w 2026

Poznaj praktyczne zasady doboru nart do wzrostu, wagi i stylu jazdy. Sprawdź, dlaczego waga jest ważniejsza od wzrostu i znajdź idealny model dla siebie.

Pozdrowienia z: Zima I Narty Par avion

Jak twoja waga i wzrost zmieniają reguły gry przy wyborze nart

Większość poradników powtarza jak mantrę: narty powinny sięgać ci do brody, nosa albo czubka głowy. To prawda, ale tylko w teorii. W praktyce twój wzrost to dopiero połowa układanki. O wiele więcej o tym, jak narty będą się zachowywać na stoku, mówi twoja waga. Dwie osoby o tym samym wzroście, ale różnicy wagi 15 kilogramów, powinny jeździć na kompletnie innych długościach. Lżejszy narciarz fizycznie nie jest w stanie wygiąć długiej, sztywnej narty w łuk - będzie ją tylko pchał, zamiast nią skręcać. Cięższa osoba z kolei na zbyt krótkich nartach straci stabilność przy wyższych prędkościach, bo deska nie będzie miała wystarczającej siły, by utrzymać ją na krawędzi.

Dlatego przy doborze nart tabela rozmiarów to dopiero punkt wyjścia. Jeśli ważysz mniej niż średnia dla swojego wzrostu, przesuń się o 5-10 centymetrów w dół. Na przykład facet o wzroście 180 cm i wadze 65 kg będzie się lepiej czuł na nartach 165-170 cm niż na standardowych 175 cm. Z kolei przy wadze 95 kg możesz śmiało sięgać po dłuższe narty, nawet te sięgające linii włosów. Dłuższe narty dają ci większą stabilność i prowadzenie nart w szybkich, długich skrętach, ale tylko pod warunkiem, że masz siłę, by je ugiąć. Bez odpowiedniej wagi będziesz walczył z nartą, zamiast nią jechać.

Równie ważny jest twój poziom i styl jazdy. Początkujący, niezależnie od wagi, powinien celować w krótsze narty - łatwiej nimi manewrować, łatwiej złapać równowagę i łatwiej wyjść z trudnej sytuacji. Dla średniozaawansowanego, który zaczyna dociskać krawędź i szuka prędkości, kluczowe staje się połączenie wagi z promieniem skrętu i taliowaniem. Cięższy i zaawansowany narciarz na przygotowanych trasach skorzysta z narty gigantowej o wąskim talii i dużej sztywności - ona nie wybacza błędów, ale nagradza precyzją. Lekki, średniozaawansowany amator lepiej sprawdzi się na all-mountain z rockerem, który wybacza wolniejsze tempo i gorszy balast. Pamiętaj, że narty dla dzieci i lekkich dorosłych rządzą się podobnymi prawami - nie kupuj modelu „na wyrost”, bo dziecko nie będzie miało siły go skręcić, a zabawa skończy się na pierwszym zjeździe.

Krótsze czy dłuższe? Przestań zgadywać i sprawdź prostą zależność

Długość nart to jedna z tych decyzji, przy której wielu narciarzy opiera się na zasadzie „powinny sięgać do brody lub czubka głowy”. Problem w tym, że ta stara reguła bierze pod uwagę tylko wzrost, a pomija wszystko, co naprawdę wpływa na zachowanie nart na stoku. Tymczasem to waga, poziom umiejętności i styl jazdy decydują, czy wybierzesz dłuższe narty, które zapewnią stabilność przy prędkości, czy krótsze, którymi łatwiej wykręcisz skręt na stromym zboczu. Osoba ważąca 90 kg i mierząca 180 cm potrzebuje zupełnie innego modelu niż ktoś o wadze 60 kg i tym samym wzroście - w pierwszym przypadku dłuższe narty pozwolą wykorzystać masę do prowadzenia po krawędzi, w drugim krótsze ułatwią inicjowanie skrętu bez walki z siłą odśrodkową.

Jeśli dopiero stawiasz pierwsze kroki, nie szukaj nart sięgających ci do nosa. Krótsze narty dla początkujących to rozwiązanie, które daje poczucie kontroli i pozwala skupić się na technice jazdy, zamiast walczyć z oporem długiej deski. Z kolei średniozaawansowany narciarz, który zaczyna przyspieszać na przygotowanych trasach, powinien celować w modele sięgające mniej więcej linii brwi - to kompromis między stabilnością a zwrotnością. Zaawansowani i ci, którzy uwielbiają ciąć krawędzią na twardym śniegu, sięgają po dłuższe narty, często powyżej wzrostu, bo to one gwarantują trzymanie na lodzie i przewidywalność w szybkich skrętach.

Nie bez znaczenia jest też promień skrętu i taliowanie. Krótsze narty o małym promieniu (12-14 m) to wybór dla fanów dynamicznej jazdy slalomem i częstych skrętów na stromiznach. Dłuższe modele z promieniem powyżej 18 m zachęcają do jazdy na wprost i długich, płynnych łuków - to domena narciarzy race i tych, którzy szukają prędkości. W praktyce, jeśli ważysz więcej niż sugeruje przeciętna dla twojego wzrostu, dodaj 5-10 cm do standardowej długości. Jeśli jesteś lżejszy, odejmij. Waga naciska na narty i sprawia, że dłuższy model nie będzie cię przerastał, tylko da ci precyzyjne prowadzenie.

Osobną kwestią są narty all-mountain i modele do puchu. Rocker w czubku i pięcie skraca efektywną krawędź, więc narty do jazdy poza trasą mogą być o 5-10 cm dłuższe niż te przeznaczone wyłącznie na piste. Szerokość pod butem też robi swoje - wąskie (68-75 mm) na utwardzonym śniegu wymagają krótszych długości, szerokie (powyżej 100 mm) w puchu potrzebują zapasu, żeby nie tonąć. Przy wyborze pierwszych nart dla dziecka nie sugeruj się wzrostem w tabeli rozmiarów, ale jego wagą i siłą - lekkie dziecko nie zapanuje nad długą deską, nawet jeśli sięga mu do brody. Zawsze lepiej mieć narty odrobinę krótsze i czuć się pewnie niż dłuższe i walczyć z każdym skrętem.

Poziom umiejętności a długość nart: nie kupuj sprzętu, z którego nie wyciągniesz potencjału

Długość nart to nie tylko kwestia wzrostu i wagi, ale przede wszystkim twojego poziomu na stoku. Początkujący i osoby, które dopiero stawiają pierwsze kroki, powinny sięgać po modele krótsze - takie, które sięgają mniej więcej od brody do czubka głowy. Krótsze narty są po prostu łatwiej prowadzić, szybciej reagują na skręt i wybaczają błędy techniczne. Jeśli dopiero uczysz się hamowania i podstawowego skrętu, dłuższe narty będą cię męczyć i utrudniać kontrolę. Z kolei średniozaawansowany narciarz, który jeździ już pewnie na przygotowanych trasach, może śmiało wybrać dłuższy model - sięgający do czubka głowy lub nieco wyżej. Taka długość daje lepszą stabilność przy wyższych prędkościach i pozwala płynniej prowadzić nartę w łuku.

Zupełnie inaczej wygląda dobór nart dla zaawansowanych. Jeśli masz już opanowaną technikę jazdy, potrafisz dynamicznie skręcać i szukasz wyzwań, dłuższe narty są dla ciebie. Do jazdy carvingowej na twardym stoku (race, piste) wybierzesz model, który sięga nawet powyżej wzrostu - to zapewni maksymalne trzymanie krawędzi i stabilność przy dużych prędkościach. Do puchu i jazdy all-mountain sprawdzą się narty o długości od czubka głowy w górę, z większym rockerem, które lepiej unoszą się na głębokim śniegu. Pamiętaj: jeśli jesteś zaawansowanym narciarzem, ale ważysz mniej niż przeciętna osoba o twoim wzroście, możesz zejść o 5-10 cm niżej, bo lżejszej osobie trudniej ugiąć długą nartę. I odwrotnie - przy większej wadze warto dołożyć kilka centymetrów, żeby narta nie „pływała” i dawała poczucie kontroli.

Unikaj pułapki kupowania zbyt długich nart tylko dlatego, że „fajnie wyglądają” albo boisz się, że wyrośniesz z krótszych. Jeśli dopiero zaczynasz, nie potrzebujesz gigantowych desek do race - one wymagają siły, precyzji i szybkiej reakcji. Lepiej kupić model, który pozwoli ci rozwijać technikę i czerpać radość z jazdy, niż sprzęt, który będzie cię przerastał. Zastanów się też, jaki masz styl jazdy: czy wolisz krótkie, dynamiczne skręty, czy długie, płynne łuki. Krótsze narty (z mniejszym promieniem skrętu i większym taliowaniem) lepiej sprawdzą się na wąskich, stromych stokach, a dłuższe (z większym promieniem) na szerokich, szybkich trasach. Twój poziom i preferencje to klucz do tego, żeby wybrać narty, z których naprawdę wyciągniesz potencjał.

Top view of cross-country skis on a snowy trail in a winter setting, perfect for outdoor sports enthusiasts.
Zdjęcie: Irina Zimno

Twardość nart i twój styl jazdy: jak uniknąć walki ze sprzętem na stoku

Twardość nart to parametr, o którym początkujący często zapominają, skupiając się wyłącznie na długości czy kolorze. A to właśnie ona decyduje, czy na stoku będziesz płynąć, czy walczyć z deskami. Miękkie narty wybaczają błędy, łatwo wchodzą w skręt i dobrze tłumią nierówności, ale przy wyższych prędkościach zaczynają „pływać” i tracić przyczepność. Z kolei twarde modele, typowe dla nart gigantowych czy race, wymagają precyzyjnej techniki i siły - jeśli dopiero uczysz się prowadzenia nart, szybko poczujesz, że krawędź nie chce cię słuchać, a każdy błąd kończy się utratą kontroli. Dlatego wybierając pierwsze narty, lepiej celować w konstrukcje średnio miękkie albo all-mountain z progresywnym flexem, które wybaczą niedociągnięcia, ale nie rozłożą się przy szybszej jeździe.

Twój styl jazdy to drugi klucz do decyzji. Jeśli uwielbiasz długie, dynamiczne skręty na przygotowanych trasach, szukaj sztywniejszych nart z większym promieniem skrętu - dadzą stabilność i precyzję. Jeśli natomiast wolisz kręcić krótkie łuki, lawirować między tłumem albo często zjeżdżać w puch, postaw na modele z wyraźnym rockerem i miększą konstrukcją. Dla średniozaawansowanego narciarza, który jeździ głównie piste, ale od czasu do czasu wpadnie w muldy, optymalne będą narty o średniej twardości - zapewniają uniwersalność bez kompromisów w żadną stronę.

Pamiętaj też, że twardość nie jest zapisana w metryce, ale możesz ją wyczuć, ściskając nartę za piętkę i czubek. Jeśli uginasz ją bez oporu, to miękki model. Jeśli stawia wyraźny opór, masz do czynienia ze sztywną deską. Dla kogoś o wzroście 180 cm i wadze 85 kg, który jeździ szybko, miękka narta będzie po prostu niebezpieczna - nie utrzyma krawędzi na lodzie. Dla lekkiej osoby początkującej ta sama narta okaże się koszmarem, bo nie zdoła jej ugiąć, by wejść w skręt. Dlatego dobór nart to zawsze kompromis między twoją wagą, poziomem i tym, co chcesz robić na stoku.

Taliowanie i promień skrętu po polsku: co oznaczają liczby na nartach i jak je czytać

Kiedy oglądasz narty w sklepie, na bocznej ściance znajdziesz trzy liczby, np. 125-78-109. To nie są przypadkowe wymiary, tylko taliowanie, które mówi o tym, jak narta będzie się zachowywać na stoku. Pierwsza liczba to szerokość czubka (w milimetrach), druga - najwęższe miejsce pod wiązaniem (talia), a trzecia - szerokość piętki. Im większa różnica między czubkiem a talią, tym bardziej narta chce sama wchodzić w skręt. To dobra wiadomość dla początkującego, bo łatwiej mu będzie inicjować skręty bez dużej siły. Z kolei wąskie taliowanie, np. 120-70-105, oznacza bardziej płaską nartę, która wymaga precyzyjnego prowadzenia krawędzią i sprawdzi się u zaawansowanego, który szuka czystej jazdy na przygotowanych trasach.

Promień skrętu to druga ważna liczba, często podawana w metrach np. 16 m. Mówi ona o tym, jaką pętlę narta naturalnie zakreśli, jeśli położymy ją na krawędzi. Krótki promień (12-14 m) to zwrotność i szybka zmiana kierunku - idealne na wąskie stoki, slalom i dla średniozaawansowanego, który uczy się techniki skrętu. Długi promień (18 m i więcej) to stabilność przy dużej prędkości i długie, płynne łuki - to domena nart gigantowych i race, gdzie liczy się pewność na krawędzi, a nie częste skręcanie. Jeśli jeździsz głównie na piste, promień 15-17 m będzie uniwersalny. Pamiętaj też, że im dłuższe narty, tym większy promień skrętu, nawet jeśli model ma to samo taliowanie.

Szerokość talii ma bezpośredni wpływ na to, gdzie narta będzie się czuć najlepiej. Wąska talia (70-78 mm) to szybka zmiana krawędzi i świetne prowadzenie na twardym śniegu, ale na puchu zapadnie się jak nóż w maśle. Szeroka talia (85-100 mm) daje pływalność w głębokim śniegu i stabilność na rozmokłym stoku, ale na lodzie będzie trudniej utrzymać krawędź. Jeśli jeździsz głównie na przygotowanych trasach, szukaj nart all-mountain z talią 78-85 mm - to kompromis między zwrotnością a uniwersalnością. Dla początkującego lepiej wybrać talię w okolicach 75-80 mm, bo łatwiej będzie skręcać i nie zaskoczy go nadmierne prowadzenie nart.

Szerokość nart pod stopą: gdzie naprawdę jeździsz, a gdzie myślisz, że jeździsz

Wielu narciarzy przy wyborze nowego sprzętu koncentruje się przede wszystkim na długości nart, zapominając o parametrze, który w praktyce decyduje o tym, jak narty zachowają się na stoku. Szerokość pod stopą, czyli talia narty, to kluczowy wymiar, który powinieneś dopasować do tego, gdzie faktycznie spędzasz większość czasu na śniegu. Jeśli jeździsz głównie na przygotowanych trasach, szerokość w okolicach 68-75 mm zapewni ci błyskawiczne przejście z krawędzi na krawędź i precyzyjne prowadzenie nart nawet przy większej prędkości. Szersze narty, powyżej 85 mm, sprawdzą się na puchu i w głębokim śniegu, ale na ubitym stoku będą wymagać od ciebie większego nakładu siły, by skutecznie zapiąć krawędź.

Bardzo często początkujący i średniozaawansowani narciarze wybierają narty all-mountain o szerokości 80-85 mm, wierząc, że uniwersalność rozwiąże wszystkie problemy. Prawda jest taka, że taka szerokość to kompromis, który na puchu nie da ci swobody głębokiego odchylenia, a na lodowatym stoku będzie wymagać lepszej techniki jazdy i większej siły w nogach. Jeśli twoje pierwsze narty mają służyć do nauki skrętu na piste, węższe modele o mniejszym promieniu skrętu pozwolą ci łatwiej wyczuć krawędź i nabrać pewności. Dopiero gdy twój poziom pozwoli ci na swobodne prowadzenie nart przy wyższych prędkościach, możesz rozważyć szersze modele.

Zastanów się też, jak często zdarza ci się zjeżdżać poza przygotowane trasy. Jeśli na puch wybierasz się dwa razy w sezonie, nie warto przepłacać za narty z szeroką talią i dużym rockerem, które na codziennym stoku będą cię męczyć. Dla średniozaawansowanego narciarza, który jeździ głównie na przygotowanych trasach, optymalna szerokość to 70-78 mm. Dłuższe narty o takiej talii zapewnią stabilność przy większej prędkości, a odpowiednie taliowanie pozwoli na dynamiczne skręty. Pamiętaj, że dobór nart to nie tylko wzrost i waga, ale przede wszystkim szczera odpowiedź na pytanie, gdzie naprawdę jeździsz, a nie gdzie marzy ci się jeździć.

Rocker, camber i hybryda: trzy profile, które decydują o twojej przyjemności z jazdy

Wybór odpowiedniego profilu nart to coś, co często umyka uwadze początkujących, a ma ogromny wpływ na to, jak narty zachowują się na śniegu. Najprościej mówiąc, chodzi o krzywiznę narty patrząc z boku. Tradycyjny camber, czyli wygięcie narty do góry w środkowej części, sprawdza się na przygotowanych trasach. Kiedy stajesz na takich nartach, ich środek dociska się do śniegu, co daje świetne trzymanie krawędzi i stabilność przy większych prędkościach. To wybór dla kogoś, kto szuka precyzyjnego prowadzenia nart na twardym, ubitym stoku i ceni sobie sportowy charakter jazdy.

Z kolei rocker, czyli wygięcie czubka i piętki narty do góry, to zupełnie inna bajka. Dzięki temu narty łatwiej wchodzą w skręt, są bardziej zwrotne i wybaczają błędy. Jeśli twoje pierwsze narty mają być uniwersalne i pomóc ci nabrać pewności, rocker będzie lepszym wyborem. Świetnie radzi sobie też w puchu, bo uniesione końcówki nie zapadają się w miękkim śniegu. Wada? Na twardej, oblodzonej nawierzchni takie narty mogą być mniej stabilne i gorzej trzymać krawędzią.

Najbardziej uniwersalnym rozwiązaniem jest profil hybrydowy, łączący elementy obu rozwiązań. Zazwyczaj oznacza to camber pod butem dla stabilności i rocker na czubku i piętce dla łatwiejszego inicjowania skrętu. To złoty środek dla średniozaawansowanego narciarza, który jeździ głównie po przygotowanych trasach, ale od czasu do czasu wpadnie w pozatrasowy puch czy zaspy. Długość nart i ich taliowanie to jedno, ale to właśnie profil decyduje o tym, czy na stoku będziesz się męczyć, czy płynąć z przyjemnością. Dopasuj go do swojego stylu jazdy i warunków, w jakich najczęściej bywasz, a unikniesz rozczarowania przy kasie.

Jeden dzień w górach, jeden typ nart: jak pogodzić rano lód, a po południu muldy

Rano na stoku lód, po południu miękkie muldy - typowy dzień w polskich górach potrafi zweryfikować niejedną teorię o doborze nart. Zamiast szukać uniwersalnego modelu, który wszystko umie przeciętnie, lepiej postawić na konstrukcję, która da radę w zmiennych warunkach. Kluczem jest tutaj złoty środek między stabilnością na twardej nawierzchni a zwrotnością w miękkim śniegu. Szukaj nart z wyraźnym taliowaniem (około 75-85 mm pod butem) i średnim promieniem skrętu 14-17 metrów. To nie są narty wyłącznie na przygotowane trasy, ale też nie typowe all-mountain na puch - one po prostu muszą dać radę, gdy warunki zmieniają się z godziny na godzinę.

Gdy rano krawędź musi ciąć lód, dłuższe narty dają lepsze prowadzenie i stabilność przy większej prędkości. Jednak popołudniowe muldy, gdzie trzeba szybko reagować i zmieniać kierunek, zdecydowanie lepiej obsłuży krótszy model. Dla osoby o wzroście 175 cm i wadze 75 kg, która jeździ na poziomie średniozaawansowanym, narty o długości 165-170 cm będą kompromisem, który pozwoli zachować kontrolę na lodzie i nie zamęczy na muldach. Jeśli ważysz więcej niż przeciętnie dla swojego wzrostu, dodaj 5 cm - masa ciała bardziej niż wzrost decyduje o tym, jak narty uginają się pod tobą i jak pewnie prowadzą na twardej nawierzchni.

W praktyce, wybierając pierwsze narty do takich warunków, zwróć uwagę na model z płaskim rockerem w nosie - ułatwia inicjację skrętu w miękkim śniegu, a przy tym nie tracisz kontaktu krawędzi na lodzie. Unikaj nart z bardzo agresywnym profilem race, bo na muldach staną się męczące i nieprzewidywalne. Lepiej postawić na coś z kategorii all-mountain z przewagą cech piste - to sprzęt, który nie zaskoczy cię rano na lodzie ani nie przestraszy po południu na miękkiej, nierównej nawierzchni. Pamiętaj, że jeden dzień w górach to nie wyścig, tylko przyjemność z jazdy, a dobrze dobrane narty to połowa sukcesu na zmiennym śniegu.

Konstrukcja nart od środka: na czym nie warto oszczędzać, żeby nie żałować przy pierwszym łuku

Kupując pierwsze narty, łatwo dać się skusić niskiej cenie i myśleć, że każdy model pozwoli nauczyć się podstaw. To pułapka, która mści się przy pierwszym ostrzejszym skręcie. Największe znaczenie ma nie kolor czy wzór, tylko to, co kryje się pod laminatem. Rozmawiając o tym, jak dobrać narty, często skupiamy się na długości nart i wzroście, a zapominamy, że sercem każdej deski jest jej konstrukcja. Dla początkującego i średniozaawansowanego kluczowa będzie obecność rockera w czubku. To on sprawia, że narty łatwiej wchodzą w skręt i nie łapią krawędzi na miękkim śniegu. Przy pierwszym kontakcie z puchen czy nieprzygotowanym stoku różnica między tanim płaskim modelem a nartą z przynajmniej 20-procentowym rockerem jest kolosalna. Nie szukaj więc najtańszych modeli z marketu, tylko sprawdź, czy dany model ma chociaż podstawowe taliowanie i promień skrętu.

Drugim elementem, na którym nie warto oszczędzać, jest rdzeń. Narty dla dzieci czy lekkich dorosłych mogą mieć piankę, która szybko traci sprężystość i zaczyna falować na twardszym śniegu. Jeśli ważysz powyżej 70 kilogramów, szukaj modeli z rdzeniem drewnianym, najlepiej z topoli lub jesionu. Daje to stabilność przy prędkości i czucie krawędzi, którego tanie wersje piankowe po prostu nie mają. Nawet jeśli dopiero stawiasz pierwsze kroki, drewniany rdzeń sprawi, że narty nie będą cię ciąć na boki przy każdym nierównym fragmencie stoku. To inwestycja, która zwraca się już po pierwszym dniu jazdy.

Zwróć też uwagę na szerokość pod butem. W przypadku nart all-mountain dla początkujących i średniozaawansowanych optymalna wartość to 78-85 milimetrów. Węższe modele (poniżej 75 mm) to czyste narty piste - są szybkie i precyzyjne na twardym, ale na puchu czy rozjeżdżonym śniegu będą cię męczyć. Szersze (powyżej 90 mm) to już sprzęt dla zaawansowanych, który wymaga siły i techniki. Jeśli dopiero wybierasz pierwsze narty, postaw na złoty środek: taliowanie w okolicach 80 mm, rocker w czubku i drewniany rdzeń. Dzięki temu nie będziesz żałować wydanych pieniędzy nawet po kilku sezonach.

Błędy przy zakupie, które kosztują cię setki złotych i psują cały wyjazd

Najczęstszy błąd to kupowanie nart na podstawie samego wzrostu. Znasz to: „narty powinny sięgać do brody albo czubka głowy” - ta zasada działała, gdy wszyscy jeździli na prostych deskach. Dziś nowoczesne modele mają rocker, który skraca efektywną krawędź, więc narty dłuższe o 10-15 cm niż kiedyś są w pełni ok. Jeśli jesteś średniozaawansowany i ważysz 85 kg, narty 170 cm będą dla ciebie za krótkie - zabraknie stabilności przy prędkości i na twardszym śniegu. Z kolei początkujący o wadze 60 kg na modelu 180 cm nie zrobi skrętu, tylko będzie walczył z prowadzeniem. Dlatego patrz na wagę i poziom, nie tylko na to, gdzie kończy się czubek deski.

Drugi poważny błąd to pomijanie talii i promienia skrętu. Ludzie biorą narty all-mountain 88 mm pod nosem, a jeżdżą wyłącznie na przygotowanych trasach. Efekt? Deski są wolniejsze w skręcie, gorzej trzymają krawędzią na lodzie, a przy każdym skręcie trzeba wkładać więcej siły. Na piste lepiej sprawdzi się model o szerokości 72-78 mm z mniejszym promieniem - wtedy skręty są łatwiejsze, a prowadzenie bardziej pewne. Z kolei jeśli planujesz jazdę po puchu, wąskie narty gigantowe utopią się w śniegu. To proste: dopasuj taliowanie do tego, gdzie faktycznie bywasz, a nie do tego, co wygląda „uniwersalnie”.

Trzeci błąd to branie nart dla dzieci za dużych „na wyrost”. Maluch o wadze 25 kg na deskach sięgających mu do czoła nie nauczy się techniki jazdy, tylko będzie się bał i blokował. Dla początkujących dzieci krótsze narty - sięgające do brody - dają większą kontrolę i łatwiej nimi manewrować. To samo dotyczy dorosłych: jeśli dopiero zaczynasz, nie kupuj race’owych modeli z myślą, że „jak się nauczę, to mi posłużą”. One są sztywne, nie wybaczają błędów i zniechęcają szybciej niż stromy stok. Lepiej wziąć coś miększego, z większym rockerem, a po sezonie sprzedać i zmienić na bardziej zaawansowany sprzęt. Tabela rozmiarów to punkt wyjścia, ale dopiero twoja waga, styl jazdy i poziom decydują, czy wydasz pieniądze z głową.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski