Przejdź do treści
Egzotyka

Hurghada Mapa Atrakcji - Kompletny Przewodnik Po Najlepszych Miejscach

Poznaj podział dzielnic Hurghady i znajdź najlepsze atrakcje nad Morzem Czerwonym. Sprawdź nasz kompletny przewodnik, aby zaplanować idealne wakacje.

Pozdrowienia z: Egzotyka Par avion

Hurghada bez tajemnic: podział na dzielnice i gdzie szukać konkretnych atrakcji

Gdy pierwszy raz patrzysz na hurghada mapę, widzisz długie pasmo kurortów rozciągnięte wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego. To miasto nie ma jednego centrum, a przejazd z jednego końca na drugi potrafi zająć godzinę. Żeby nie tracić czasu na szukanie konkretnych miejsc, warto poznać podział na dzielnice i wiedzieć, czego się po nich spodziewać.

Historyczne serce, czyli Dahar, to miejsce, gdzie poczujesz prawdziwy, lokalny Egipt. Wąskie uliczki, głośne bazary, meczet i autentyczne targowiska - tutaj kupisz przyprawy i pamiątki. Jeśli wolisz wypielęgnowaną, turystyczną przestrzeń, kieruj się do dzielnicy Marina i przyległej Village Road. Nowoczesna część Hurghady z deptakiem pełnym restauracji i kawiarni prowadzi prosto do przystani, z której odpływają łodzie na wyspę Giftun. Dla nurków to także baza wypadowa na wraki, w tym słynny SS Thistlegorm.

Szukasz spokojnego wypoczynku przy hotelowej plaży? Postaw na kurorty poza miastem. Makadi Bay i Sahl Hasheesh oferują szerokie, piaszczyste plaże z rafami tuż przy brzegu. El Gouna, choć formalnie osobne miasto, bywa traktowana jako luksusowa enklawa Hurghady - z kanałami, polami golfowymi i droższymi restauracjami. Wybierając hotel, zwróć uwagę na lokalizację: Sheraton Road i okolice Mariny to życie nocne i zakupy, a dalsze zatoki to cisza i natura.

Praktyczna rada: nie planuj jednego dnia zwiedzania Daharu i rejsu na Giftun, bo dystanse są spore. Komunikacja miejska opiera się głównie na taksówkach i wypożyczalniach skuterów, a ceny przejazdów negocjujesz z kierowcą. Wiza do Egiptu obowiązuje, ale bez problemu kupisz ją na lotnisku po przylocie. Pogoda w Hurghadzie jest gorąca przez większość roku, więc poranne i popołudniowe wyjścia na zwiedzanie to dobry pomysł - w południe lepiej schować się w klimatyzowanym akwarium lub parku wodnym.

Plaże, które warto zapamiętać: od miejskich pasów piasku po zatoczki w Sahl Hasheesh i Makadi Bay

Hurghada to nie tylko baza wypadowa na pustynię czy do Luksoru. To miasto, które żyje nad morzem - i widać to na każdej plaży. Jeśli szukasz miejsca, gdzie możesz po prostu położyć się z książką, wybierz długie, piaszczyste odcinki w Sahl Hasheesh. Plaże są tu wyjątkowo szerokie, a woda wchodzi łagodnie - idealnie dla rodzin z dziećmi. Kilka kilometrów dalej, w Makadi Bay, znajdziesz kameralne zatoczki, często zamknięte dla turystów spoza resortów. Jeśli mieszkasz w jednym z hoteli, masz dostęp do własnego kawałka rafy tuż przy brzegu. Warto zapytać recepcji o godziny, kiedy rafa jest najlepiej widoczna - zwykle wczesnym rankiem, zanim wiatr podniesie fale.

W samym centrum Hurghady, w dzielnicy Dahar, plaże są bardziej miejskie. Nie licz na dziką naturę - to raczej promenady z leżakami, parasolami i bliskością sklepów. Jeśli wolisz spokój, omijaj odcinki przy Village Road i Sheraton Road w weekendy, gdy ściągają tu tłumy Egipcjan. Ciekawą alternatywą jest plaża w El Gouna - tam woda ma turkusowy odcień, a wiatr sprzyja kitesurfingowi. Pamiętaj jednak, że wstęp na wiele plaż jest płatny (20-50 EGP za osobę) lub zarezerwowany dla gości hotelowych. Jeśli masz ochotę na snorkeling, wystarczy popłynąć łodzią na wyspę Giftun, gdzie rafy są nietknięte, a ryby podpływają tak blisko, że czujesz ich ocieranie się o nogi. Pogoda sprzyja plażowaniu przez większość roku, ale od czerwca do września upał bywa męczący - wtedy lepiej wybrać się na plażę wczesnym rankiem lub późnym popołudniem. Nie zapomnij o wizie do Egiptu i wygodnych butach do wody - rafy potrafią być ostre.

Rafy koralowe na wyciągnięcie ręki: gdzie nurkować i snorkelować bez wypływania daleko w morze

Hurghada to jedno z tych miejsc na mapie Egiptu, gdzie rafy koralowe zaczynają się tuż przy brzegu. Nie musisz wynajmować łodzi ani płacić fortuny za daleki rejs, żeby zobaczyć podwodny świat Morza Czerwonego. Wystarczy wybrać hotel z własną plażą i wejściem do wody wprost na rafę - takich jest sporo w okolicach Makadi Bay czy Sahl Hasheesh. Już po kilku krokach od brzegu trafisz na kolorowe ściany koralowców, wokół których krążą błazenki, papugoryby i czasem żółw morski.

Stunning capture of the Great Sphinx of Giza beneath a star-lit sky with the Milky Way.
Zdjęcie: Pixabay

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę ze snorkelingiem, sprawdź rejon wokół wyspy Giftun, która leży rzut beretem od wybrzeża. Wypływa tam mnóstwo zorganizowanych wycieczek, ale możesz też dopłynąć samodzielnie taksówką wodną z marin w Dahar albo nowszej dzielnicy Marina. Giftun to klasyk - płycizny, przejrzysta woda i rafy pełne życia, które widać bez nurkowania. Dla bardziej zaawansowanych obowiązkowym punktem jest wrak SS Thistlegorm, choć to już wyprawa na cały dzień i wymaga butli. W samej Hurghadzie, na wysokości Village Road czy Sheraton Road, znajdziesz dzikie wejścia do morza, gdzie miejscowi łowią i gdzie rafa też trzyma poziom, tylko trzeba uważać na prądy.

Praktyczna rada: przed wejściem do wody sprawdź lokalną pogodę i kierunek wiatru. Przy silnym wietrze fale podnoszą piasek i widoczność spada do zera, a na dodatek łatwo o skaleczenie o koral. Lepiej wybrać poranek, kiedy morze jest spokojne, a słońce nie praży jeszcze na maksa. Wypożyczalnie sprzętu znajdziesz na każdej większej plaży - ceny za maskę i płetwy to zwykle kilka dolarów za dzień, więc nie ma sensu taszczyć własnego zestawu z domu. I pamiętaj, żeby nie dotykać koralowców, nawet jeśli wyglądają jak kamienie - żyją, a twoja dłoń może im zaszkodzić na lata.

Co robić po zachodzie słońca: Marina, Sheraton Road i miejsca, w których tętni życie

Gdy słońce chowa się za horyzontem, Hurghada zmienia się nie do poznania. Upał ustępuje, a miasto zaczyna żyć własnym rytmem. Dla turysty, który spędził dzień na plaży lub nurkowaniu, wieczór to idealny moment, by odkryć, co Hurghada ma do zaoferowania po zmroku. I nie chodzi tu tylko o kolejny hotelowy bufet.

Najbardziej oczywistym kierunkiem jest Marina. To nowoczesna część miasta, pełna jachtów, kawiarni i restauracji, gdzie ceny są wyższe niż na bazarach w Dahar, ale atmosfera zdecydowanie bardziej europejska. Spacer wzdłuż przystani, z widokiem na oświetlone łodzie i szum wody, to jeden z tych momentów, które zapamiętujesz na długo. Jeśli szukasz czegoś bardziej lokalnego, warto skręcić w Sheraton Road. To główna arteria turystyczna, przy której znajdziesz dziesiątki sklepów, barów i klubów. Wieczorem robi się tłoczno, ale to właśnie ten gwar przyciąga - możesz posłuchać muzyki na żywo, zjeść kolację w ogródku restauracji serwującej owoce morza albo po prostu posiedzieć z wodą mineralną i obserwować przechodniów.

Dla osób, które wolą spokojniejszy klimat, ciekawą opcją jest przejście na Village Road. To ulica równoległa do Sheraton Road, mniej uczęszczana, ale z równie dobrym wyborem restauracji. Często można tam trafić na miejsca, gdzie jedzą głównie Egipcjanie, co przekłada się na niższe ceny i autentyczniejsze smaki. Jeśli masz ochotę na zakupy, wieczór to dobry moment, by odwiedzić bazar w Dahar. Trzeba się targować, a sprzedawcy bywają nachalni, ale to część lokalnego folkloru. Pamiętaj tylko, żeby nie brać pierwszych oferowanych cen - to gra, w której obie strony dobrze znają reguły.

Komunikacja miejska po zmroku działa słabiej, więc jeśli nie masz własnego transportu, lepiej umówić się z taksówkarzem na konkretną godzinę odbioru. Wypożyczalnie samochodów są dostępne, ale po zachodzie słońca poruszanie się po mieście może być mniej komfortowe ze względu na korki i specyficzny styl jazdy kierowców. Niezależnie od wyboru, Hurghada po zmroku udowadnia, że wakacje to nie tylko plaża i rafy koralowe, ale też energia miasta, która rozkręca się, gdy temperatura spada.

Dzień poza kurortem: wycieczki do Luksoru, na Wyspę Giftun i w głąb Pustyni Wschodniej

Kiedy plażowanie i basen zaczną ci się nudzić, Hurghada oferuje zupełnie inny wymiar wakacji. Jedna z najpopularniejszych opcji to całodniowa wyprawa do Luksoru, czyli wprost do Doliny Królów. To około czterech godzin jazdy autokarem przez pustynię, ale widok świątyni Hatszepsut czy Kolosów Memnona robi wrażenie nawet na osobach, które na co dzień nie przepadają za zwiedzaniem. Taka wycieczka to też okazja, żeby zobaczyć, jak wygląda prawdziwy Egipt poza kurortowym korytarzem - wioski, pola uprawne wzdłuż Nilu i zupełnie inne tempo życia. Ceny takich wypraw wahają się od 40 do 80 dolarów od osoby, w zależności od standardu obiadu i tego, czy wliczony jest rejs feluką.

Jeśli wolisz zostać bliżej wybrzeża, wybierz się na Wyspę Giftun. To rezerwat morski, więc już sama droga łodzią dostarcza wrażeń, a potem czeka na ciebie snorkeling nad rafami koralowymi. Giftun to nie tylko plaża z białym piaskiem - to przede wszystkim podwodny świat, w którym bez problemu spotkasz błazenki, żółwie i czasem delfiny. W przeciwieństwie do nurkowania przy hotelowym molo, tutaj woda jest krystalicznie czysta, a rafy zdrowsze. Większość wycieczek startuje z marin w Hurghadzie, więc warto sprawdzić na mapie, gdzie dokładnie znajduje się twoje miejsce zbiórki - często bywa to okolice Sheraton Road lub przystań w pobliżu Sahl Hasheesh.

Dla tych, którzy mają więcej odwagi i chcą naprawdę uciec od tłumu, polecam wyprawę w głąb Pustyni Wschodniej. To nie jest wycieczka quadami po wydmach pod hotelami, tylko prawdziwy kontakt z pustynią: wizyta w beduińskiej wiosce, obserwacja zachodu słońca nad kanionem i nocleg pod gołym niebem. Zaskakujące, jak bardzo zmienia się krajobraz - z nagich skał nagle wyłaniają się oazy, a przewodnicy pokazują starożytne rysunki na skałach, które mają tysiące lat. Jeśli masz w planach więcej niż tydzień, warto zarezerwować sobie jeden dzień właśnie na taką dziką przygodę. Pamiętaj tylko, żeby zabrać ciepłe ubranie, bo pustynia po zmroku potrafi mocno ochłodzić, nawet jeśli w ciągu dnia pogoda wskazuje 35 stopni.

Ulice zakupów: od targu w Dahar po galerie w Village Road i lokalne pamiątki z Egiptu

Zakupy w Hurghadzie to osobny rodzaj przygody, który dzieli się na dwa zupełnie różne światy. Pierwszy z nich to Dahar, czyli stare miasto, gdzie znajdziesz prawdziwy, arabski bazar. To nie jest miejsce na eleganckie butiki, tylko labirynt wąskich uliczek, w którym handlarze zachęcają do wejścia, a ceny zaczynają się od kosmicznych kwot, by po chwili targowania spaść o połowę. Kupisz tu ręcznie haftowane obrusy, lampy z kolorowego szkła, olejki eteryczne i papirusy. Drugi świat to Village Road, czyli nowoczesna promenada w dzielnicy Sakala, gdzie znajdziesz galerie handlowe, markowe sklepy i restauracje z cenami w euro. Tutaj nie ma targowania, a atmosfera przypomina europejskie kurorty.

Jeśli szukasz czegoś bardziej lokalnego niż magnesy na lodówkę, warto zajrzeć na Sheraton Road, która łączy centrum z mariną. To główna arteria turystyczna, pełna aptek, sklepów z pamiątkami i budek z kanapkami z falafelem. Właśnie tam, między sklepami z biżuterią a wypożyczalniami sprzętu do snorkelingu, trafisz na małe warsztaty, gdzie wyrabiają naczynia z alabastru lub tkaniny z jedwabiu. Pamiętaj, że większość rzeczy przywożonych z Egiptu to tak zwana „made in China” w egipskim opakowaniu. Prawdziwą pamiątkę poznasz po tym, że sprzedawca pokaże ci zdjęcie swojego dziadka przy tym samym warsztacie. Ceny za ręcznie robioną mozaikę czy srebrną bransoletkę z hieroglifami zaczynają się od 100 złotych, ale za porządny dywan z Beduinów zapłacisz już od 500 złotych w górę.

Kiedy znudzi ci się krążenie między straganami, możesz przenieść się do nowoczesnych centrów handlowych w okolicy Makadi Bay lub Sahl Hasheesh, gdzie znajdziesz klimatyzację, stałe ceny i spokój od nachalnych sprzedawców. To dobre miejsce na zakup markowych okularów, perfum czy elektroniki, ale nie licz na egzotyczny klimat. Za to w marinie w El Gouna, czyli pół godziny jazdy na północ od Hurghady, czeka na ciebie coś pośredniego - eleganckie butiki z designerskimi ubraniami, galerie sztuki i sklepy z biżuterią, gdzie ceny są wyższe, ale jakość stoi na innym poziomie. Wybierając się na zakupy, weź ze sobą gotówkę w dolarach lub euro, bo w małych sklepikach nie przyjmą karty, a bankomaty w Dahar potrafią być puste.

Sąsiedztwo warte podróży: El Gouna, Soma Bay i inne miejsca na mapie, które zmienią twój plan urlopu

Sama Hurghada to jedno, ale gdy spojrzysz na mapę, szybko zauważysz, że w promieniu kilkudziesięciu kilometrów czekają miejsca, które potrafią całkowicie zmienić charakter twojego urlopu. El Gouna, położona jakieś 30 kilometrów na północ, to zupełnie inna bajka. Zamiast zwartej, gwarnej zabudowy dostajesz sieć kanałów, nowoczesne mariny i wille, które wyglądają jak z katalogu architektonicznego. Jeśli w Hurghadzie szukasz intensywności i bazarów w dzielnicy Dahar, to w Gounie znajdziesz przede wszystkim spokój, eleganckie restauracje i czyste, piaszczyste plaże, które często należą do konkretnych hoteli.

Jadąc dalej na południe, trafisz na Soma Bay i Sahl Hasheesh. Soma Bay wyróżnia się doskonałymi warunkami do kite i windsurfingu, a także luksusowymi resortami, które są praktycznie samowystarczalne. Z kolei Sahl Hasheesh, tuż za południową granicą Hurghady, to długa, szeroka zatoka z własną promenadą i kilkoma naprawdę udanymi hotelami. Plaża jest tu znacznie bardziej kameralna niż w centrum, a rafy koralowe dostępne są często kilka kroków od brzegu. Te lokalizacje są znacznie mniej zurbanizowane - nie ma tu gwarnej Village Road czy Sheraton Road, tylko spokojne, zadbane osiedla hotelowe.

Jeśli masz więcej czasu, koniecznie pomyśl o wycieczce do Luksoru. To nie jest opcja na jeden wieczór, ale całodniowa wyprawa, która wynagradza każdą godzinę jazdy. Dolina Królów, świątynie w Karnaku i Luksorze, kolosy Memnona - to skala, której nie znajdziesz na wybrzeżu. Owszem, trzeba wstać przed świtem i znieść upał, ale widok tych starożytnych budowli w pełnym słońcu to zupełnie inny poziom wrażeń. Ceny takich wycieczek są zróżnicowane, ale warto szukać opcji z małą grupą lub prywatnego przewodnika.

Nie zapominaj też o wyspie Giftun. To najpopularniejszy cel jednodniowych rejsów i łatwo zrozumieć dlaczego. Biały piasek, turkusowa woda i rafy koralowe dobre do snorkelingu sprawiają, że jest to idealna odskocznia od miejskiego zgiełku. Rejsy startują z hurghadzkiej mariny, a ich ceny zaczynają się od kilkudziesięciu dolarów za osobę. Warto zabrać własny sprzęt do pływania, bo wypożyczalnie na miejscu bywają obciążone dodatkowymi opłatami. Pamiętaj też, że na wyspie nie ma cienia poza parasolami przy stanowiskach, więc krem z filtrem i duża ilość wody to absolutna podstawa.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski