Gdzie w czerwcu jest już naprawdę ciepło, a gdzie dopiero się rozkręca sezon
Czerwiec to taki miesiąc przejściowy - w jednych miejscach morze dopiero budzi się do życia, w innych kąpiel to czysta przyjemność. Planując urlop w czerwcu, jeśli zależy ci, żeby na plaży nie marznąć, warto wiedzieć, gdzie pogoda faktycznie gwarantuje upały, a gdzie sezon dopiero raczkuje. Na południu Europy bywa różnie. W Grecji, na przykład na Krecie, słupki rtęci sięgają już 30 stopni, a woda ma około 23-24°C. Idealnie, jeśli chcesz połączyć plażowanie ze zwiedzaniem bez lipcowych tłumów. Podobnie jest na Cyprze i w Turcji, zwłaszcza na Riwierze Tureckiej. All inclusive w czerwcu to jeden z najlepszych wyborów dla rodzin z dziećmi - słońce grzeje mocno, ale nie tak dokuczliwie jak w szczycie sezonu.
W Chorwacji, Czarnogórze czy Albanii czerwiec to dopiero start sezonu. Temperatura powietrza kręci się w okolicach 25-28°C, ale morze bywa jeszcze chłodne, szczególnie w pierwszej połowie miesiąca. Jeśli jednak lubisz ciepło, nie znosisz upałów i wolisz uniknąć tłoku, te kierunki sprawdzą się świetnie. Plaże nie są jeszcze oblężone, a ceny hoteli i lotów - zwłaszcza last minute - potrafią być znacznie niższe niż w lipcu. Włochy i Hiszpania to mieszanka - na Wyspach Kanaryjskich jest klasycznie ciepło przez cały rok, ale na kontynencie, jak choćby w Portugalii, czerwiec bywa kapryśny, zwłaszcza na atlantyckim wybrzeżu.
Jeśli szukasz egzotycznych wakacji i nie boisz się dłuższej podróży, Egipt w czerwcu to gwarancja upałów i gorącej wody w Morzu Czerwonym. Temperatura potrafi przekraczać 35°C, więc to raczej opcja dla fanów mocnego słońca i nurkowania, a nie dla maluchów. Z kolei Bułgaria, a konkretnie Słoneczny Brzeg, dopiero w drugiej połowie czerwca zaczyna przypominać kurort - woda bywa letnia, ale ceny są jednymi z najniższych w Europie. Warto też spojrzeć na mniej oczywiste kierunki, jak Czarnogóra czy Albania. Krajobrazy tam zapierają dech w piersiach, a czerwiec to idealny moment, żeby połączyć wypoczynek na plaży z odkrywaniem zabytków UNESCO bez letniego skwaru i tłoku.
Kierunki bez tłumów: 5 miejsc, gdzie odpoczniesz od hałasu i kolejek
Czerwiec to moment, w którym morze jest jeszcze świeże, a powietrze nie zdążyło się nagrzać do granic wytrzymałości. Jeśli szukasz urlopu w czerwcu z dala od wakacyjnego zgiełku, postaw na miejsca, gdzie sezon dopiero się rozkręca. Albania i Czarnogóra oferują dzikie plaże i stare miasta bez kolejek do lodziarni. W Ksamilu czy w okolicach Ulcinja woda ma 22 stopnie, a ceny noclegów są o połowę niższe niż w sierpniu. Z kolei północna część Krety, na przykład okolice Chani, to spokojna alternatywa dla zatłoczonego Heraklionu - wąskie uliczki, weneckie porty i pustawiejące tawerny z lokalnym winem.
Jeżeli myślisz o wakacjach z dziećmi, ale nie chcesz sztucznych kurortów, sprawdź portugalskie Algarve poza sezonem. W czerwcu plaże wokół Lagos czy Sagres są jeszcze na tyle puste, że rozłożysz ręcznik bez walki o metr piasku. Temperatura powietrza sięga 26 stopni, a ocean bywa kapryśny, ale za to zachody słońca nad klifami robią wrażenie, które zostaje na lata. Dla rodzin z małymi dziećmi lepszym wyborem będzie wybrzeże Bułgarii, ale nie sam Słoneczny Brzeg - postaw na mniejsze miejscowości jak Nesebyr czy Sozopol, gdzie jest ciszej, a historia miesza się z plażowaniem.
Wyspy Kanaryjskie to klasyk, ale w czerwcu mają jedną zaletę - nie ma jeszcze duchoty afrykańskiego lata. La Gomera albo północ Teneryfy to kierunki dla tych, którzy wolą wędrówki wśród wawrzynowych lasów niż leżenie na leżaku. Pogoda w czerwcu sprzyja zwiedzaniu, a nie tylko smażeniu się na słońcu. Jeśli natomiast marzy ci się Egipt bez upału, który paraliżuje w lipcu, Hurghada czy Marsa Alam w czerwcu dają komfortowe 33 stopnie w cieniu i wodę, w której pływa się jak w letnim basenie. Tanie wakacje last minute w tych terminach to często promocje na all inclusive z opustem nawet 30% - bo większość turystów wciąż czeka na lipiec.
Urlop w czerwcu z kontem w bankomacie: gdzie zapłacisz najmniej za hotel i jedzenie
Czerwiec to miesiąc, w którym wiele popularnych kierunków dopiero rozkręca sezon, a to oznacza jedno: ceny wciąż są niższe niż w lipcu czy sierpniu. Jeśli planujesz urlop w czerwcu, możesz trafić na prawdziwe okazje, zwłaszcza w hotelach all inclusive, które w szczycie sezonu kosztują nawet o połowę więcej. Na przykład Bułgaria, a konkretnie Słoneczny Brzeg, oferuje w tym okresie bardzo korzystne stawki za nocleg i wyżywienie, a temperatura wody i powietrza jest już w pełni wakacyjna. Podobnie jest w Albanii i Czarnogórze - tam dopiero zaczyna się sezon, więc plaże nie są jeszcze zatłoczone, a w lokalnych tawernach zjesz obiad za kilkanaście złotych.
Jeśli szukasz ciepła i słońca bez wydawania fortuny, warto rozważyć egipskie kurorty nad Morzem Czerwonym. W czerwcu pogoda jest już bardzo gorąca, ale ceny wycieczek last minute potrafią być śmiesznie niskie w porównaniu do tych samych ofert w sierpniu. Podobnie sprawa wygląda z Riwierą Turecką - hotele dopiero zapełniają się gośćmi, więc masz szansę na spokojny wypoczynek i lepszy wybór pokoi bez dopłat. Dla rodzin z dziećmi to świetny moment, żeby połączyć relaks z budżetem, który nie eksploduje po pierwszym tygodniu.
Z kolei jeśli wolisz zwiedzanie i krajobrazy niż leżenie na plaży, wybierz się w czerwcu do Hiszpanii, Włoch czy Portugalii. Na przykład na Krecie czy Cyprze temperatura wody jest przyjemna, a w miastach nie ma jeszcze letnich tłumów. Możesz spokojnie chodzić po zabytkach UNESCO, nie przepychając się łokciami. Wyspy Kanaryjskie z kolei mają stabilną pogodę przez cały rok, więc czerwiec to idealny moment, żeby skorzystać z niższych cen lotów i hoteli, zanim ruszy główny sezon. Po prostu patrz na oferty last minute i sprawdzaj ceny noclegów z wyprzedzeniem - w czerwcu twoje pieniądze mogą pracować dla ciebie znacznie efektywniej.
Wakacje z dziećmi w czerwcu: hotele z animacjami i łagodne zejścia do morza

Planując rodzinny urlop w czerwcu, warto postawić na miejsca, gdzie morze jest ciepłe, a plaże przyjazne dla maluchów. W tym miesiącu temperatury w kurortach nad Morzem Śródziemnym i Adriatykiem są już wysokie, ale tłumy dopiero zaczynają się pojawiać. Dla rodzin z dziećmi kluczowe są hotele z animacjami i piaszczyste, łagodne zejścia do wody - nie trzeba martwić się o ostre kamienie ani nagłe głębiny. Na przykład w Bułgarii, w Słonecznym Brzegu, znajdziesz długie, płytkie plaże, a w czerwcu ceny all inclusive są o 30-40% niższe niż w szczycie sezonu. Podobnie sprawa wygląda na tureckiej Riwierze, gdzie hotele oferują profesjonalne klubiki dla dzieci, a woda w zatoce Antalya nagrzewa się do komfortowych 24-25°C już w pierwszej połowie miesiąca.
Jeśli zależy ci na spokojniejszym wypoczynku, warto rozważyć Czarnogórę lub Albanię - tamtejsze plaże, jak Velika Plaža w Ulcinju, mają bardzo długie, piaszczyste łachy, gdzie dzieci mogą bawić się na płyciznach. Hotele z animacjami są tu tańsze niż w Chorwacji czy we Włoszech, a infrastruktura w kurortach szybko się rozwija. Dla rodzin, które lubią łączyć plażowanie z wycieczkami, dobrym wyborem będzie Cypr - w czerwcu temperatura powietrza sięga 30°C, ale nadmorskie bryzy łagodzą upał, a liczne hotele oferują baseny z brodzikami i strefy zabaw. Na wyspie znajdziesz też miejsca z certyfikatami „Bezpieczna plaża” i ratownikami, co daje spokój rodzicom.
Pamiętaj, że czerwiec to w wielu krajach początek sezonu, więc w popularnych kurortach nie ma jeszcze ścisku, a ceny za noclegi i wyżywienie są niższe niż w lipcu czy sierpniu. Warto jednak sprawdzić, czy hotel ma ogrzewany basen - w chłodniejsze dni, zwłaszcza na początku miesiąca, woda w morzu bywa jeszcze rześka. Dobrze sprawdzają się też egzotyczne wakacje w czerwcu, jak Egipt czy Wyspy Kanaryjskie, gdzie temperatury są stabilne przez cały rok. Na przykład w Hurghadzie woda ma 27°C, a rafy koralowe przy plaży zapewniają naturalną atrakcję nawet dla starszych dzieci. Wybierając all inclusive z animacjami, zyskujesz czas na własny relaks, a maluchy mają zajęcie od rana do wieczora.
Morze cieplejsze niż w sierpniu: kierunki z wodą 24°C już w pierwszym miesiącu lata
Czerwiec to jeden z tych miesięcy, który często umyka w wakacyjnym planowaniu, a szkoda. Owszem, początek sezonu bywa kapryśny, ale jeśli dobrze wybierzesz kierunek, woda będzie cieplejsza niż nad Bałtykiem w sierpniu. Na Krecie czy Cyprze temperatura morza sięga wtedy 24°C, a słońce grzeje na tyle mocno, że krem z filtrem 50 to podstawa od samego rana. Podobnie jest na Riwierze Tureckiej - all inclusive w czerwcu kosztuje często mniej niż w lipcu, a plaże nie są jeszcze oblężone. To idealny moment, żeby połączyć leniwe popołudnia nad wodą z wycieczkami do antycznych miast, zanim żar zacznie lać się z nieba.
Jeśli szukasz czegoś bardziej egzotycznego, a jednak w zasięgu ręki, pomyśl o Wyspach Kanaryjskich. Lanzarote czy Fuerteventura mają w czerwcu stabilne ciepło w okolicach 25°C, a woda w oceanie jest przyjemna do pływania bez pianki. Z kolei w Egipcie, zwłaszcza w kurortach nad Morzem Czerwonym, temperatura wody przekracza 26°C, co czyni go jednym z najcieplejszych miejsc w Europie i jej okolicach. Dla rodzin z dziećmi sprawdzi się też Słoneczny Brzeg w Bułgarii - ceny są niższe niż w Hiszpanii, a morze nagrzewa się szybko dzięki płytkiej wodzie. Pamiętaj tylko, że w czerwcu w Chorwacji czy Czarnogórze woda bywa jeszcze chłodniejsza, szczególnie na początku miesiąca.
Urlop w czerwcu to też świetna okazja, żeby uniknąć tłumów i zapłacić mniej za loty. Last minute do Grecji czy Albanii potrafi kosztować nawet 30% mniej niż w szczycie sezonu. Jeśli zależy ci na zwiedzaniu, polecam włoskie wybrzeże - Sycylia czy Apulia oferują w czerwcu przyjemne 27°C w cieniu, a krajobrazy wpisane na listę UNESCO sąsiadują z kameralnymi plażami. Nie daj się zwieść myśleniu, że czerwiec to tylko przedsmak lata. Dla wielu kierunków to właśnie on jest najlepszym miesiącem: morze już ciepłe, atrakcji pod dostatkiem, a słońca wystarczy na długie wieczory przy winie.
Czerwiec na last minute: gdzie polecisz za pół ceny i nie stracisz na jakości
Czerwiec to jeden z tych miesięcy, kiedy na wakacje możesz polecieć znacznie taniej niż w szczycie sezonu, a przy tym wcale nie musisz godzić się na gorszą pogodę czy niższy standard. Wręcz przeciwnie - to idealny moment, żeby skorzystać z oferty last minute, ale bez ryzyka, że trafisz na zimne morze czy puste hotele. Spójrz na kierunki takie jak Bułgaria, Albania czy Czarnogóra. Na Słonecznym Brzegu czy w okolicach Durrës w czerwcu temperatury sięgają już 28-30 stopni, woda w morzu ma około 22-23 stopnie, a plaże nie są jeszcze oblężone. Za all inclusive zapłacisz często połowę tego, co w sierpniu, a dostaniesz praktycznie to samo: basen, leżaki, trzy posiłki i wieczorne animacje dla dzieci.
Jeśli wolisz nieco bardziej egzotyczny klimat, ale bez długiego lotu, postaw na Egipt. Czerwiec to tam początek prawdziwego gorąca - 35 stopni w cieniu to norma, ale woda w Morzu Czerwonym ma przyjemne 26-27 stopni. Hurghada czy Marsa Alam oferują wtedy atrakcyjne promocje, zwłaszcza w hotelach all inclusive, które w lipcu kosztują już dwa razy tyle. Dla rodzin z dziećmi to świetna opcja: baseny są nagrzane, wieczory ciepłe, a rafy koralowe dostępne bez konieczności zakładania pianki. Warto tylko pamiętać o klimatyzacji w pokoju i kapeluszu na plaży.
Zupełnie inny charakter mają w czerwcu europejskie wyspy. Kreta czy Cypr to już pełnia sezonu, ale wciąż bez tłumów, które pojawiają się w lipcu. Na Krecie możesz połączyć leniwe popołudnia na plaży z popołudniowym zwiedzaniem pałacu w Knossos czy wąwozu Samaria - temperatury są wysokie, ale nie męczące. Cypr z kolei zachwyca czystą wodą i piaszczystymi zatokami, a wieczory na promenadzie w Limassol czy Pafos są długie i przyjemne. Ceny lotów i noclegów w czerwcu są o 20-30 procent niższe niż w sierpniu, a przy odrobinie szczęścia trafisz ofertę last minute z przelotem i hotelem za 1500-1800 zł od osoby.
Nie zapominaj też o Riwierze Tureckiej - Side, Alanya czy Belek to kierunki, w których czerwiec jest wręcz wymarzony. Temperatura powietrza oscyluje wokół 30 stopni, woda w morzu ma 24-25 stopni, a hotele dopiero wchodzą w pełny sezon, więc obsługa jest bardziej uważna, a leżaki przy basenie zawsze się znajdą. To dobry moment, żeby wybrać się z dziećmi - nie jest jeszcze tak upalnie, a atrakcje wodne i klubiki malucha działają na pełnych obrotach. Jeśli więc szukasz urlopu w czerwcu, gdzie jakość nie idzie w parze z ceną wywindowaną na maksa, właśnie znalazłeś odpowiedź.
Greckie wyspy w czerwcu: Kreta, Rodos czy Zakynthos - którą wybrać na pierwszy urlop
Greckie wyspy w czerwcu to propozycja, która kusi przede wszystkim przyjemnym kompromisem między pogodą a tłumami. Wybór między Kretą, Rodos a Zakynthos w dużej mierze zależy od tego, czego oczekujesz od urlopu w czerwcu. Na Krecie znajdziesz najbardziej zróżnicowany krajobraz - od monumentalnych górskich wąwozów po błękitne laguny Elafonisi, a do tego mnóstwo stanowisk archeologicznych z Knossos na czele. To dobry wybór, jeśli chcesz łączyć plażowanie z intensywnym zwiedzaniem, bo wyspa jest ogromna i na jeden wypad raczej jej nie ogarniesz.
Rodos z kolei stawia na klimat średniowiecznego miasta wpisanego na listę UNESCO i wietrzne, ale czyste plaże po wschodniej stronie. W czerwcu woda jest już przyjemnie ciepła, temperatura w okolicach 28 stopni, a sezon dopiero się rozkręca, więc nie ma jeszcze przesytu turystów. Jeśli szukasz czegoś spokojniejszego i bardziej zielonego, postaw na Zakynthos. Ta wyspa to przede wszystkim słynny Shipwreck Beach i błękitne groty, ale też kameralne zatoczki idealne na relaks z dala od kurortów. W przeciwieństwie do Krety, Zakynthos nie przytłacza rozmiarem - w tydzień spokojnie zobaczysz najważniejsze punkty i zdążysz nacieszyć się morzem.
Wszystkie trzy wyspy oferują w czerwcu stabilną pogodę z temperaturami powietrza między 27 a 30 stopniami, a woda w Morzu Egejskim i Jońskim jest już kąpielowa. To też dobry moment na tańsze wakacje last minute, bo ceny nie są jeszcze wywindowane przez szczyt sezonu. Dla rodzin z dziećmi polecam Rodos - ma łagodniejsze zejścia do wody i dobrze rozbudowaną infrastrukturę all inclusive. Jeśli zależy ci na wypoczynku połączonym z egzotycznymi krajobrazami, wybierz Kretę. A gdy marzy ci się leniwe wylegiwanie na plaży i pływanie w turkusowej wodzie bez tłoku, Zakynthos będzie strzałem w dziesiątkę.
Albania i Czarnogóra: adriatyckie perły bez chorwackich cen i tłumów
Albania i Czarnogóra to kierunki, które w ostatnich sezonach wyrastają na prawdziwych faworytów urlopowiczów szukających morza i słońca bez przepełnionych plaż i kosmicznych cen. Jeśli planujesz urlop w czerwcu, na południowym Adriatyku trafiasz w sam początek sezonu - temperatury sięgają już 28-30 stopni, a woda w morzu, zwłaszcza pod koniec miesiąca, robi się przyjemnie ciepła, choć jeszcze nie przegrzana. To idealny moment, żeby połączyć leniwe plażowanie z bardziej aktywnym zwiedzaniem, bo nie ma jeszcze lipcowych tłumów, a ceny za noclegi i jedzenie są wyraźnie niższe niż w Chorwacji czy we Włoszech. W Czarnogórze zaskoczy cię Zatoka Kotorska - fiord wpisany na listę UNESCO, gdzie góry opadają wprost do turkusowej wody, a spacer po murach Kotoru daje przedsmak prawdziwej historii. Albania z kolei oferuje coś, czego próżno szukać na Riwierze Tureckiej czy w Egipcie: dzikie, długie plaże, jak te w okolicach Sarandy czy Ksamilu, gdzie woda ma intensywny, szmaragdowy kolor, a za leżak i parasol zapłacisz grosze.
Co ważne, oba kraje świetnie nadają się na wakacje z dziećmi, zwłaszcza jeśli szukasz czegoś spokojniejszego niż all inclusive w Bułgarii na Słonecznym Brzegu. W Czarnogórze znajdziesz kurorty jak Budva czy Becici z łagodnym zejściem do wody i hotelami nastawionymi na rodziny, a w Albanii - plaże w okolicy Durrës czy Vlory, gdzie woda jest płytka i bezpieczna. Jeśli jednak marzą ci się egzotyczne wakacje bez dalekiego lotu, warto rozważyć połączenie obu kierunków - z lotniska w Podgoricy czy Tivcie do albańskiej granicy masz niecałe dwie godziny. W czerwcu dni są długie, a wieczory na tyle ciepłe, że kolację zjesz na plaży bez kurtki. To też dobry czas na last minute - biura podróży kuszą promocjami, bo popyt dopiero się rozkręca, a Ty możesz trafić naprawdę tani pakiet. Pamiętaj tylko, że w górach, zwłaszcza w okolicach Jeziora Szkoderskiego, zdarzają się przelotne burze, ale na wybrzeżu słońce świeci z pełną mocą. Albania i Czarnogóra to dowód na to, że nie trzeba lecieć na Kretę czy Wyspy Kanaryjskie, żeby poczuć śródziemnomorski klimat, zjeść świeże owoce morza i wrócić z pamiątkami, które nie zrujnują portfela.
Portugalia w czerwcu: ocean, miasta i pastéis de nata za mniej niż w sezonie
Czerwiec w Portugalii to dla mnie jedna z najciekawszych opcji na urlop w czerwcu w Europie. Większość turystów wciąż czeka z wyjazdami na lipiec i sierpień, więc na początku sezonu unikniesz tłumów, a ceny lotów i hoteli są wyraźnie niższe. Na przykład bilety z Polski do Lizbony czy Faro w czerwcu potrafią kosztować o 30-40% mniej niż w szczycie sezonu. Pogoda w czerwcu w Portugalii jest już słoneczna i przyjemna - na wybrzeżu Algarve temperatura sięga 26-28°C, a woda w oceanie ma około 20°C. Nie spodziewaj się jednak ciepłej kąpieli jak w basenie, ale dla ochłody w upalne dni wystarczy. Jeśli zależy ci na prawdziwie ciepłym morzu, lepiej wybrać Algarve w sierpniu albo od razu celować w Grecję, Turcję lub Egipt.
Portugalia w czerwcu to przede wszystkim świetna baza do zwiedzania i wypoczynku. Lizbona zachwyca klimatem dzielnic takich jak Alfama i Belém, gdzie koniecznie spróbuj pastéis de nata prosto z piekarni. W okolicy Sintra z pałacem Pena i Quinta da Regaleira to must-see dla fanów historii i architektury. Na południu Algarve czekają klify, złote plaże i urokliwe miasteczka jak Lagos czy Albufeira. Jeśli wolisz spokojniejsze miejsca, wybierz zachodnie wybrzeże w okolicy Nazaré albo wyspę Madeira. Dla rodzin z dziećmi w czerwcu sprawdzą się kurorty w okolicy Vilamoura, gdzie znajdziesz hotele all inclusive z basenami i animacjami. Poza tym w czerwcu dni są długie, a słońce zachodzi dopiero po 21, więc masz mnóstwo czasu na plażowanie, spacery i kolacje na świeżym powietrzu.
Warto też rozważyć portugalskie wyspy - Maderę i Azory. Madera w czerwcu ma już stabilną pogodę, temperatury w okolicy 24°C i kwitnące ogrody, co przyciąga miłośników przyrody i pieszych wędrówek. Azory to z kolei raj dla fanów krajobrazów wulkanicznych, jezior i zielonych łąk. Na obu wyspach unikniesz tłumów, a ceny są niższe niż na kontynencie. Jeśli szukasz tanich wakacji w czerwcu, Portugalia daje dużo więcej niż standardowe all inclusive w Turcji czy Egipcie - łączysz wypoczynek na plaży z autentycznym klimatem i jedzeniem. Dla mnie to jeden z najlepszych kierunków na wakacje w czerwcu, jeśli nie potrzebujesz upału na poziomie 35°C i wolisz mniej komercyjną atmosferę.
Gdzie nie lecieć w czerwcu: kierunki z ulewami, wiatrami i zimnym morzem
Czerwiec kusi obietnicą lata, ale nie każdy popularny kierunek wywiązuje się z tej obietnicy. Jeśli myślisz o urlopie w czerwcu, lepiej odpuść sobie zachodnie wybrzeże Portugalii czy Wyspy Kanaryjskie. Na kontynentalnej portugalskiej riwierze, w okolicach Lizbony czy Porto, wciąż wieją silne wiatry, a temperatura wody rzadko przekracza 18 stopni. Kanary z kolei, choć słoneczne, w czerwcu łapią tak zwaną „płachtę chmur” - na północy Teneryfy czy Gran Canarii możesz trafić na szare niebo i mżawkę przez kilka dni. Morze też nie grzeje, więc kąpiele będą raczej orzeźwiające niż relaksujące.
Podobnie ostrożnie podejdź do zachodnich wybrzeży Grecji kontynentalnej oraz wysp Jońskich, jak Korfu czy Zakynthos. Czerwiec to tam początek sezonu, ale woda w morzu bywa kapryśna, a lokalne wiatry potrafią wzburzyć fale. Nie licz na spokojną taflę jak w cieśninach między Cykladami. Jeśli marzą ci się wakacje z dziećmi i bezpieczne brodzenie, lepiej od razu skreśl zachodnią część Peloponezu czy wyspę Lefkada - tam w czerwcu wiatr często psuje plażowanie. Podobnie bywa z hiszpańskim Costa Brava czy Costa Verde: piękne widoki, ale woda w czerwcu rzadko przekracza 20 stopni, a zdarzają się dni z chłodnym wiatrem z północy.
Z kolei wschodnia część basenu Morza Śródziemnego, jak Riwiera Turecka, Cypr czy Egipt, w czerwcu już praży, ale uwaga na sirocco - wiatr znad Afryki potrafi podnieść temperaturę do 40 stopni, co dla rodzin z małymi dziećmi bywa męczące. Nie jest to też dobry moment na zwiedzanie zabytków UNESCO w południowej Turcji czy Egipcie, bo w południe ciężko wytrzymać w słońcu. Jeśli więc szukasz taniego last minute z all inclusive, lepiej kieruj się do Bułgarii na Słoneczny Brzeg lub do Czarnogóry - tam czerwiec to złoty środek: woda nagrzana, tłumów jeszcze mało, a ceny niższe niż w szczycie sezonu.