Przejdź do treści
Europa

Faro Co Zobaczyć - 10 Najlepszych Atrakcji I Praktyczny Przewodnik

Odkryj 10 najlepszych atrakcji Faro w praktycznym przewodniku. Zobacz, co zobaczyć w stolicy Algarve i poznaj jej nieoczywisty charakter.

Pozdrowienia z: Europa Par avion

Faro w pigułce: co musisz wiedzieć zanim wysiądziesz z samolotu

Faro traktuje się zwykle jak przedpokój Algarve - lądujesz, odbierasz bagaż i od razu pędzisz na plaże zachodniego wybrzeża. Szkoda, bo stolica regionu ma własny, nieoczywisty charakter. Wystarczy kilka godzin, żeby przekonać się, że to miasto to coś więcej niż lotnisko i wypożyczalnia aut. Centrum, a konkretnie stare miasto zamknięte w murach, to labirynt wąskich uliczek, gdzie historia przeplata się z codziennością. Mur z XVI wieku, który przetrwał wielkie trzęsienie ziemi, wciąż otacza dzielnicę, a spacer po nim daje świetny widok na lagunę i dachy domów.

Wchodząc przez Arco da Vila, lądujesz prosto na placu przed katedrą Nossa Senhora da Assunção. Budowana od XIII wieku, przebudowywana po trzęsieniu ziemi w 1755 roku, dziś łączy gotyk, renesans i barok. W środku koniecznie zwróć uwagę na XVII-wieczne azulejos - niebiesko-białe płytki opowiadają biblijne historie w sposób, który nawet laik odczyta bez przewodnika. Jeśli masz ochotę na mocniejsze wrażenia, zajdź do Igreja do Carmo, przy której stoi Capela dos Ossos. Kaplica wyłożona kośćmi i czaszkami mnichów albo robi wrażenie, albo od razu wygania na zewnątrz - lepiej sprawdzić samemu, do której grupy należysz.

Poza sakralnymi atrakcjami Faro żyje własnym rytmem. Museu Municipal w dawnym klasztorze to zbiór archeologii i sztuki, który pokazuje, że region był zamieszkany na długo przed Portugalczykami. Spacer po marinie i wzdłuż Alameda João de Deus to z kolei oddech od kamiennych murów - szerokie aleje, palmy i przystań pełna jachtów. Stamtąd blisko na Praia de Faro, piaszczystą plażę na wysepce połączonej z lądem mostem. Ale jeśli naprawdę chcesz poczuć Ria Formosa, wsiadaj na prom do Ilha Deserta lub Ilha da Culatra. Na pierwszej nie ma nic poza wydmami i dziką przyrodą, na drugiej - mała wioska rybacka z domami w pastelowych kolorach, gdzie czas płynie wolniej niż na kontynencie.

Faro to nie kurort, tylko prawdziwe miasto, w którym ludzie mieszkają, pracują i jedzą kolacje w lokalnych restauracjach przy Rua de Santo António. Nie spodziewaj się wielkich klubów ani tłumów turystów na każdym rogu. Zamiast tego dostajesz autentyczne Algarve: mieszankę historii, słonej wody i codziennego gwaru, który najlepiej smakuje, gdy przysiądziesz na kawę na placu przy katedrze.

Stare Miasto bez błądzenia: trasa przez Arco da Vila na dach katedry

Zamiast iść na oślep, lepiej od razu skierować się w stronę Arco da Vila. Ta brama z XVIII wieku to najbardziej malownicze wejście na stare miasto w Faro. Gdy przejdziesz pod łukiem, od razu trafisz na brukowane uliczki, wzdłuż których stoją budynki obłożone azulejos. To tutaj czuć prawdziwą historię Portugalii, a nie tylko komercyjne atrakcje dla turystów. Warto od razu skręcić w kierunku katedry Nossa Senhora da Assunção. Zbudowano ją w XIII wieku na fundamentach meczetu, ale po trzęsieniu ziemi w 1755 roku trzeba było ją odbudować. Dziś możesz wejść na jej dach, skąd rozciąga się widok na całą lagunę Ria Formosa, wyspy Ilha Deserta i Ilha Culatra oraz lotnisko w oddali.

Po drodze między Arco da Vila a katedrą mijasz kilka miejsc, które łatwo przeoczyć, a szkoda. Na przykład Igreja do Carmo z Capela dos Ossos - kaplicą wyłożoną ludzkimi kośćmi mnichów z XVII wieku. To dość makabryczne, ale i fascynujące miejsce. Kilka kroków dalej znajduje się Museu Municipal, mieszczące się w dawnym klasztorze. Znajdziesz tam zbiory od prehistorii po lokalną sztukę, w tym oryginalne rzymskie mozaiki i średniowieczne rzeźby. Jeśli masz ochotę na chwilę oddechu, skieruj się na Alameda João de Deus - park z palmami i ławkami, gdzie miejscowi czytają książki, a nie, jak w wielu innych miastach, hałasują turyści.

Zejście z katedry warto zakończyć spacerem w stronę mariny i Praia Faro. To nie jest typowa plaża Algarve z klifami i złotym piaskiem, ale długa piaszczysta łacha oddzielająca miasto od laguny. Zobaczysz stąd Farol - latarnię morską, która stoi na końcu półwyspu. W okolicy znajdziesz też kilka dobrych restauracji, gdzie podają świeże ryby i owoce morza bez nadmuchanych cen dla turystów. Stare miasto w Faro nie jest duże, więc spokojnie ogarniesz je w dwie, trzy godziny, ale to właśnie te detale - brama, kaplica z kośćmi, widok z katedry i spokojna plaża - robią różnicę między zwykłym przejściem a prawdziwym poznaniem tego miejsca. Najlepiej przyjechać wczesnym rankiem, zanim upał i tłumy zrobią swoje.

Kościół z kości, którego nie znajdziesz w typowych przewodnikach

Faro to miasto, które wielu turystów traktuje wyłącznie jako przystanek po locie na Algarve. Lotnisko jest tuż obok, więc łatwo odhaczyć je jako punkt tranzytowy i ruszyć dalej w stronę klifów lub zatłoczonych plaż. To błąd, bo stare miasto skrywa perełki, o których nie przeczytasz w standardowych folderach. Jedną z nich jest Igreja do Carmo, a konkretnie Capela dos Ossos - kaplica wyłożona ludzkimi kośćmi i czaszkami. To nie makabryczna atrakcja dla żądnych sensacji, ale przejmujące memento mori z XVIII wieku, które pokazuje, jak dawni mieszkańcy radzili sobie z ograniczoną przestrzenią cmentarną. Ściany pokryte szczątkami mnichów robią wrażenie, ale to dopiero początek niespodzianek w Faro.

Spacerując po Cidade Velha, trafisz na Arco da Vila - bramę, która prowadzi z tętniącego życiem centrum w głąb historii. Zaraz za nią stoi katedra Nossa Senhora da Assunção z XVI wieku, odbudowana po trzęsieniu ziemi w 1755 roku. Warto wejść na dach, skąd rozciąga się widok na lagunę Ria Formosa i białe dachy miasta. W środku katedry zwróć uwagę na azulejos - błękitne płytki, które opowiadają historię regionu. To właśnie one, a nie tylko złote ołtarze, są prawdziwym skarbem portugalskiego baroku. Jeśli masz więcej czasu, zajrzyj do Museu Municipal, mieszczącego się w dawnym klasztorze - znajdziesz tam zbiory od prehistorii po sztukę sakralną, bez tłumów i kolejek.

Faro ma też lżejsze oblicze. Alameda João de Deus to zielony park idealny na odpoczynek w cieniu drzew, a marina przy Ria Formosa zachęca do spacerów wzdłuż jachtów. Stąd możesz wskoczyć na prom na Ilha Deserta lub Ilha da Culatra - dzikie wyspy z plażami, gdzie nie ma hoteli ani sklepów, tylko piasek i szum fal. Praia de Faro, choć bliżej lotniska, też ma swój urok, zwłaszcza o zachodzie słońca. Wracając na stare miasto, nie pomiń Igreja do Carmo - nie tylko dla Capela dos Ossos, ale też dla spokoju, jaki panuje w tym kościele z XVIII wieku. To miejsce, które zapada w pamięć bardziej niż setki zdjęć z klifów Algarve.

Ria Formosa od podszewki: którą wyspę wybrać i za ile

Stunning view of Sagres Point lighthouse on a rugged coastal cliff in Portugal.
Zdjęcie: Rodrigo Curi

Ria Formosa to nie tylko park przyrodniczy, ale prawdziwy labirynt lagun, kanałów i piaszczystych wysp, które odgradzają Algarve od Atlantyku. Dla turysty z Faro największe znaczenie mają dwie z nich: Ilha Deserta i Ilha Culatra. Ta pierwsza, jak sugeruje nazwa, jest niemal dziewicza - znajdziesz tam jedynie długie, puste plaże, wydmy i jedną restaurację przy przystani. Bilet na prom z lotniska lub z centrum (około 12-15 euro w dwie strony) zabiera cię w miejsce, gdzie nie ma samochodów, sklepów ani tłumów. To najlepszy wybór, jeśli szukasz ciszy i chcesz zobaczyć, jak wyglądało wybrzeże przed erą masowej turystyki.

Ilha Culatra to zupełnie inna historia. Mieszka na niej stała społeczność rybacka, więc oprócz plaż (Praia Farol z latarnią morską) masz tu małe uliczki, sklep spożywczy i kilka barów. Prom z Faro kosztuje podobnie, ale warto dopłacić kilka euro, by popłynąć dalej - do przystani Farol, skąd spacerem dotrzesz do latarni i dzikich wydm. Którą wyspę wybrać? Jeśli zależy ci na przyrodzie i samotności - Ilha Deserta. Jeśli chcesz poczuć lokalny klimat i zjeść świeże ryby w prostej knajpie - Culatra. W obu przypadkach zabierz wodę, krem z filtrem i wygodne buty, bo spacer po piasku potrafi zmęczyć.

Sam park Ria Formosa można też podziwiać z lądu - spacerem wzdłuż laguny od strony starego miasta albo z tarasu widokowego przy marinie. To świetna opcja, gdy masz tylko kilka godzin między zwiedzaniem katedry a wizytą w Capela dos Ossos. Wstęp na wyspy nie jest drogi, ale musisz pamiętać o rozkładzie promów - ostatni odpływa zwykle około 17-18, więc lepiej nie ryzykować, że utkniesz na piasku po zmroku. Planując dzień, weź pod uwagę, że w sezonie kolejki na prom bywają długie, a na samej wyspie nie ma cienia.

Ilha Deserta: samotna plaża, na której jedynym sąsiadem jest ocean

Na południu Portugalii, w samym sercu Algarve, leży Faro - miasto, które często traktowane jest wyłącznie jako brama do regionu. Turyści wysiadają na lotnisku, wynajmują auto i pędzą do popularnych kurortów, nie zdając sobie sprawy, że tuż obok czeka jedno z najciekawszych miejsc w okolicy. Mowa o Ilha Deserta, czyli „Wyspie Opuszczonej”. I choć nazwa brzmi nieco złowrogo, to właśnie ona jest kluczem do zrozumienia, dlaczego warto tutaj przyjechać.

Ilha Deserta to część systemu lagun Ria Formosa - rozległego parku przyrody, który chroni unikalny ekosystem wybrzeża. Aby się tam dostać, musisz wypłynąć z mariny w Faro. Rejs trwa około 30 minut, a już po chwili na horyzoncie pojawia się piaszczysta łacha, na której nie ma hoteli, sklepów ani tłumów. To miejsce dla tych, którzy szukają ciszy i kontaktu z surową przyrodą. Jedyną stałą zabudową jest mała restauracja serwująca świeże ryby, ale poza tym - tylko ocean, wydmy i niebo. Spacerując wzdłuż plaży Praia Faro, możesz poczuć się jak na krańcu świata.

W przeciwieństwie do sąsiedniej Ilha Culatra, gdzie mieszkają rybacy i funkcjonuje mała społeczność, Ilha Deserta pozostaje dzika. To świetna opcja na jednodniową wycieczkę, jeśli masz już dość zwiedzania zabytków starego miasta w Faro. Bo i samo Faro ma wiele do zaoferowania: od katedry Nossa Senhora da Assunção z XVI wieku, przez kościół Igreja do Carmo z przylegającą do niego makabryczną Capela dos Ossos (Kaplicą Kości), aż po Museu Municipal, gdzie zobaczysz kolekcję azulejos i artefakty sprzed trzęsienia ziemi w 1755 roku. Centrum miasta, czyli Cidade Velha, otoczone murami, z łukiem Arco da Vila prowadzącym na główny plac, to idealne miejsce na spacer. Z kolei Alameda João de Deus daje wytchnienie w cieniu drzew.

Jeśli planujesz podróż do Algarve, nie ograniczaj się do plaż i hoteli. Poświęć jeden dzień na Ria Formosa - popłyń na Ilha Deserta, usiądź na piasku i patrz, jak fale rozbijają się o brzeg. To doświadczenie, które zapamiętasz na dłużej niż widok z hotelowego basenu. A Faro, z jego historią, muzeami i spokojną atmosferą, będzie idealnym punktem wypadowym przed lub po tej przygodzie.

Plaże Faro bez samochodu: gdzie dojdziesz pieszo z centrum

Faro to jedno z tych miast w Algarve, które często traktuje się tylko jako punkt przesiadkowy - lotnisko, wynajem auta i dalej w kierunku zachodnich klifów. Tymczasem samo miasto ma plaże, do których bez problemu dojdziesz pieszo z centrum, bez stania w korkach i szukania parkingu. Najbardziej oczywista to Praia Faro, ale uwaga: to nie jest ta piaszczysta wstęga, którą kojarzysz z pocztówek. To długa, wąska mierzeja oddzielająca lagunę Ria Formosa od otwartego oceanu. Spacer z centrum zajmuje około 30-40 minut - kierujesz się na południe, mijasz marinę i idziesz wzdłuż kanału. W sezonie kursuje też mały prom, ale pieszo masz większą swobodę i widok na żaglówki cumujące przy Farol.

Jeśli szukasz czegoś bardziej dzikiego, postaw na Ilha Deserta lub Ilha Culatra. Na obie wyspy dostaniesz się promem z przystani przy marinie, ale możesz też połączyć spacer z przeprawą. Do Ilha Deserta płynie się około 30 minut, a po zejściu na ląd czeka cię dosłownie pusty pas piasku - żadnych barów, parasoli, tylko szum fal i widok na latarnię Farol. To idealne miejsce, jeśli chcesz uciec od tłumów i poczuć, jak wyglądała portugalska przyroda przed erą masowej turystyki. Ilha Culatra jest bardziej cywilizowana - ma małą wioskę rybacką, kilka prostych restauracji i dłuższe odcinki plaży, gdzie woda jest płytsza i cieplejsza.

Wracając do miasta, warto wiedzieć, że samo centrum Faro, a konkretnie Cidade Velha otoczone murami, to przyjemny przystanek przed lub po plażowaniu. Stare miasto z katedrą Nossa Senhora da Assunção z XIII wieku, która po trzęsieniu ziemi w 1755 roku była przebudowywana, oferuje sporo cienia i ławek. Możesz tam zjeść lunch w jednej z restauracji na placu, a potem przejść się do muzeum Museu Municipal, mieszczącego się w dawnym klasztorze - znajdziesz tam kolekcję azulejos i artefaktów z czasów rzymskich. Alameda João de Deus, główny park miasta, to dobre miejsce na odpoczynek przed powrotem na plażę. Faro nie ma wielkich atrakcji w stylu Lizbony czy Porto, ale jego siła tkwi w tym, że łączy miejskie życie z dostępem do dzikiej przyrody Ria Formosa bez konieczności ruszania się daleko.

Gdzie zjeść rybę prosto z kutra i nie przepłacić za widok na marinę

W Faro nie jesz ryby w knajpie z widokiem na marinę, jeśli nie chcesz przepłacić za talerz. Lokale przy przystani jachtowej celują w turystów, którzy wchodzą pierwsi z brzegu. Lepiej skręcić w boczne uliczki starego miasta, tam gdzie stoły wychodzą na wąski chodnik, a kelnerzy nie muszą reklamować się menu na sztaludze. W Cidade Velha, tuż za łukiem Arco da Vila, znajdziesz kilka rodzinnych tawern, które od pokoleń serwują to, co rano wyłowiły kutry z laguny Ria Formosa. Cena za grillowaną doradę czy kalmary bywa tam o jedną trzecią niższa niż na marinie, a porcja większa o kawałek chleba i miseczkę oliwek.

Jeśli dopiero wysiadłeś z samolotu na lotnisku w Faro, masz przed sobą dobrą decyzję: zamiast od razu gnać na plaże Algarve, zostań na noc w mieście. Większość turystów traktuje Faro jak przystanek w drodze do Albufeiry czy Lagos, a to błąd. Stare miasto, otoczone murami i wypełnione wąskimi uliczkami, ma spokojniejszy rytm. Katedra Nossa Senhora da Assunção z XVI wieku to nie tylko budynek - wejdziesz na wieżę i zobaczysz całe miasto, lagunę i białe bryły wysp na horyzoncie. Kościół Igreja do Carmo z Kaplicą Kości (Capela dos Ossos) to z kolei miejsce, gdzie ściany wyłożono kośćmi mnichów - makabryczne, ale mówi sporo o lokalnej religijności i stosunku do śmierci w XVIII wieku.

Po zwiedzaniu warto przeciąć park Alameda João de Deus, gdzie w cieniu drzew pomarańczowych starsi panowie grają w szachy. Stamtąd już tylko kilka minut na targ rybny przy marinie, ale nie ten dla turystów - chodzi o hale Museu Municipal, gdzie rano handlują rybacy z Ilha Culatra i Ilha Deserta. Jeśli trafisz przed południem, kupisz świeżego tuńczyka albo sardynki i zaniesiesz do jednej z restauracji przy praia Faro, która usmaży ci rybę za kilka euro od sztuki. Najlepiej wybrać tę po zachodniej stronie plaży, bliżej punktu widokowego Farol - tam słońce zachodzi nad laguną, a rachunek nie psuje widoku.

Nocleg w Faro: dzielnice, ceny i haczyki w ofertach

Faro to nie tylko brama na Algarve, ale też całkiem przyjemne miasto do spędzenia kilku dni. Nocleg szukasz głównie w dwóch rejonach: stare miasto (cidade velha) albo okolice mariny i centrum. Stare miasto jest ciasne, z wąskimi uliczkami, ale ma klimat - wchodzisz przez Arco da Vila i od razu czujesz historię. Ceny za apartament na noc w sezonie zaczynają się od 350-400 zł, w hotelach z widokiem na lagunę Ria Formosa bywa drożej, nawet 600-700 zł za pokój dwuosobowy. W centrum, przy Alameda João de Deus albo bliżej dworca, znajdziesz tańsze opcje, około 250-300 zł, ale musisz liczyć się z hałasem i dłuższym spacerem na plażę.

Największy haczyk w ofertach to opis „blisko plaży”. W Faro nie ma typowej piaszczystej plaży przy samym mieście. Praia de Faro to osobna miejscowość, do której jedzie się autobusem albo samochodem przez most. Wiele apartamentów reklamuje się jako „z widokiem na morze”, a tak naprawdę patrzysz na lagunę i błotniste wysepki Ria Formosa. Jeśli zależy ci na kąpielach morskich, lepiej wybierz dzielnicę Farol albo szukaj noclegu na samej Ilha de Faro, gdzie plaża jest pod nosem. To rozwiązanie ma sens, jeśli wynajmujesz samochód - inaczej utkniesz z ograniczonym dojazdem.

Kolejna pułapka to parking. Stare miasto w Faro to strefa zamknięta dla aut, a wąskie uliczki nie ułatwiają życia. Większość hoteli w cidade velha nie oferuje własnego parkingu, więc musisz liczyć 10-15 euro za dobę na publicznym płatnym parkingu poza murami. W centrum bywa łatwiej, ale w sezonie miejsca przy Marina de Faro są okupowane od rana. Jeśli planujesz wynająć auto na objazd Algarve, rozważ nocleg na obrzeżach - przy lotnisku albo w dzielnicy Santo António, gdzie ceny spadają do 200 zł, a dojazd do Ria Formosa czy Ilha Deserta zajmuje kwadrans.

Sprawdzaj dokładnie, co piszą o wyposażeniu. Wiele apartamentów w starym budownictwie ma klimę tylko w salonie, a sypialnia na poddaszu nagrzewa się jak piekarnik. Zdarza się też, że łazienka jest wąska i bez okna, a kuchnia to mikrofalówka i czajnik. Z drugiej strony, jeśli trafisz na miejsce z balkonem wychodzącym na lagunę, widok na Ria Formosa o zachodzie słońca wynagradza te niedogodności. Warto czytać opinie z ostatniego roku, bo wiele budynków po trzęsieniu ziemi w XVIII wieku było modernizowanych, ale nie wszystkie remonty są solidne.

Jednodniowe wypady z Faro bez wynajmu auta

Nawet bez samochodu możesz z Faro wybrać się w miejsca, które pokażą ci zupełnie inne oblicze Algarve. Najprostszym i najbardziej oczywistym pomysłem jest rejs na Ilha Deserta lub Ilha Culatra. Promy odpływają z mariny kilka razy dziennie, a sama podróż zajmuje około 30-40 minut. Na Ilha Desercie czeka cię dzika, pusta plaża i widok na lagunę Ria Formosa bez żadnych zabudowań. To idealne miejsce, żeby odpocząć od zgiełku starego miasta i poczuć siłę oceanu. Jeśli wolisz bardziej żywą atmosferę, wybierz Ilha Culatrę - tam jest mała wioska rybacka, kilka prostych restauracji i ta sama, niesamowita przyroda wokół.

Drugą opcją, która nie wymaga dalekich dojazdów, jest spacer po samym Faro, ale z innej perspektywy. Zamiast krążyć po Cidade Velha, skieruj się w stronę Alameda João de Deus i dalej wzdłuż murów starego miasta. Stamtąd masz doskonały widok na lagunę, a przy odrobinie szczęścia zobaczysz flamingi brodzące w płyciźnie. Możesz też przejść na drugą stronę mariny, w okolice lotniska, skąd rozciąga się panorama na Praia Faro i Ilha de Farol. To świetna trasa na późne popołudnie, gdy światło robi się złote, a temperatura spada do komfortowego poziomu.

Jeśli masz ochotę na coś bardziej historycznego, a nie chcesz wynajmować auta, wsiądź w autobus lub pociąg do pobliskiego Olhão. To miasto portowe, które słynie z targu rybnego i labiryntu wąskich uliczek na starym mieście. Stamtąd też kursują promy na wyspy, ale Olhão ma swój własny charakter - mniej turystyczny, bardziej surowy i autentyczny. Wystarczy godzina jazdy pociągiem z dworca w Faro, a znajdziesz się w zupełnie innym świecie, gdzie zapach soli i grillowanych sardynek miesza się z codziennym życiem portugalskich rybaków.

Lotnisko Faro: jak ogarnąć transfer, żeby nie czekać i nie przepłacać

Lotnisko w Faro to najważniejszy punkt zborny dla turystów lecących do Algarve. Znajduje się zaledwie 4 kilometry od centrum, co daje ci kilka opcji dojazdu. Najszybszym i najtańszym rozwiązaniem jest autobus linii 14 (Próxima), który kursuje co 20-30 minut i za około 2,50 euro dowozi cię prosto pod mury starego miasta. Jeśli lecisz z rodziną lub masz sporo bagażu, rozważ transfer wahadłowy - ceny zaczynają się od 8-10 euro za osobę, a kierowca wysadza cię pod drzwiami hotelu. Taksówki na postoju przed terminalem to zawsze opcja awaryjna, ale licz się z tym, że przejazd do centrum to wydatek rzędu 10-15 euro. Unikaj natomiast lotniskowych wypożyczalni samochodów bez wcześniejszej rezerwacji - stawki na miejscu bywają nawet dwukrotnie wyższe niż w internecie.

Po dotarciu do miasta od razu skieruj się na Praia Faro, czyli plażę położoną tuż przy lotnisku. To miejsce idealne, żeby od razu poczuć klimat Algarve: ciepła woda laguny, widok na startujące samoloty i możliwość wypożyczenia kajaka na godzinę za 5 euro. Jeśli masz więcej czasu, warto przepłynąć promem na Ilha Deserta lub Ilha Culatra - obie wyspy to dziewicza przyroda i puste plaże, gdzie nie ma komercyjnych barów ani sklepów. Rejs z mariny kosztuje około 10-12 euro w obie strony i trwa 30-40 minut. Na Culatrze znajdziesz małe wioski rybackie, gdzie możesz zjeść świeże ryby w lokalnej restauracji, a na Ilha Deserta przede wszystkim spacerujesz po wydmach i obserwujesz ptaki w parku Ria Formosa.

Samo stare miasto Faro, czyli Cidade Velha, jest na tyle małe, że zwiedzisz je pieszo w dwie godziny. Zacznij od Arco da Vila - bramy z XVIII wieku, która prowadzi na plac przed katedrą Nossa Senhora da Assunção. Za 3 euro wejdziesz na dzwonnicę, skąd rozciąga się widok na całą lagunę i dachy domów pokryte azulejos. W środku katedry zwróć uwagę na ołtarz główny z XVI wieku i kaplicę, która przetrwała trzęsienie ziemi z 1755 roku. Kilka kroków dalej znajduje się Igreja do Carmo z Capela dos Ossos - kaplicą wyłożoną kośćmi mnichów. To dość makabryczne, ale niezwykle popularne wśród turystów miejsce, wstęp kosztuje 5 euro. Jeśli wolisz spokojniejszy klimat, zajdź do Museu Municipal, gdzie w dawnym klasztorze zobaczysz zbiory archeologiczne i sztukę sakralną - bilet to 2 euro, a ekspozycja obejmuje mozaiki rzymskie i barokowe rzeźby.

Na koniec dnia polecam spacer po Alameda João de Deus - głównym parku miasta, gdzie miejscowi grają w szachy pod drzewami pomarańczowymi. Stamtąd łatwo trafisz do mariny, skąd o zachodzie słońca wypływają łodzie na rejsy po Ria Formosa. Jeśli masz ochotę na kolację, wybierz restaurację przy Rua de Portugal - za 12-15 euro dostaniesz danie dnia z winem. Pamiętaj, że Faro to nie tylko przystanek w drodze na plaże Algarve, ale samo w sobie miasto z historią i atmosferą, którą najlepiej poznaje się pieszo, bez pośpiechu.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski