Przejdź do treści
Wakacje Nad Morzem

Egipt Kiedy Jechać? 8 Najlepszych Miesięcy na Wakacje

Poznaj 8 najlepszych miesięcy na wakacje w Egipcie. Sprawdź, kiedy uniknąć tłumów i upałów, aby cieszyć się spokojem na plaży i idealną pogodą.

Pozdrowienia z: Wakacje Nad Morzem Par avion

Egipt bez tłumów - które miesiące naprawdę dają spokój na plaży

Planując urlop w Egipcie, większość z nas wyobraża sobie upał, słońce i błękit morza. Rzadko kto bierze pod uwagę, że idealny czas na plażowanie w Marsa Alam czy nad Morzem Czerwonym wcale nie przypada na lipiec czy sierpień. Latem temperatura w cieniu sięga 40 stopni, a woda nagrzewa się do 28-30. Dla wielu to po prostu za dużo, żeby komfortowo zwiedzać. Jeśli zależy ci na ciszy i mniejszej liczbie turystów, lepiej celuj w kwiecień, maj albo październik. Wtedy pogoda jest już przyjemna, słońce świeci około 10-11 godzin dziennie, a wieczory bywają chłodniejsze. Dzięki temu bez ryzyka udaru możesz pozwiedzać zabytki faraonów.

Zima, czyli grudzień, styczeń i luty, to okres, gdy w dzień termometry pokazują 22-25 stopni, a woda ma 20-22. Dla jednych to za chłodno na długie kąpiele, ale za to świetny moment na aktywne zwiedzanie i ucieczkę przed europejską szarówką. W tym sezonie nie ma upału, a klimat sprzyja wycieczkom do Luksoru czy Doliny Królów. Jeśli jednak szukasz typowego plażowania i gorąca, postaw na czerwiec, wrzesień albo listopad. Temperatura jest wtedy wysoka, ale nie tak ekstremalna jak w lipcu, a turystów ubywa po głównym sezonie.

Klucz tkwi w dopasowaniu miesiąca do własnych priorytetów. Marzec lub kwiecień to najlepszy wybór, jeśli chcesz połączyć zwiedzanie z wypoczynkiem nad wodą. Pogoda sprzyja wtedy obu aktywnościom, a tłumy są mniejsze niż w lecie. Pamiętaj, że w Egipcie słońce świeci praktycznie przez cały rok, więc deszcz nie jest zmartwieniem. Wybór odpowiedniego okresu sprowadza się do tego, czy wolisz upał i pełne plaże, czy chłodniejsze wieczory i pustynie bez turystów.

Temperatura jak na zamówienie - konkretne liczby zamiast ogólników

Kiedy myślisz o Egipcie, pierwsze skojarzenie to upał, który nie odpuszcza ani na chwilę. Prawda jest jednak taka, że temperatury w ciągu roku różnią się na tyle, że wakacje w czerwcu i w styczniu to dwa kompletnie różne doświadczenia. W lipcu i sierpniu słupki rtęci w Marsa Alam czy nad Morzem Czerwonym regularnie przekraczają 35 stopni, a w cieniu bywa duszno od samego rana. Słońce operuje wtedy przez kilkanaście godzin dziennie, więc plażowanie wymaga naprawdę dobrej ochrony i planowania przerw w środku dnia. Dla wielu turystów to właśnie te miesiące są idealne, pod warunkiem że ktoś lubi gorąco i nie boi się tłoku na popularnych plażach.

Jeśli jednak chcesz połączyć wypoczynek nad wodą ze zwiedzaniem, warto rozważyć kwiecień, maj, wrzesień albo październik. W tych miesiącach temperatura w ciągu dnia wynosi komfortowe 28-32 stopnie, a woda w morzu wciąż jest przyjemnie ciepła, bo nagrzewa się przez całe lato. Wieczory bywają chłodniejsze, co sprawia, że spacery po starożytnych świątyniach czy wieczorne wyjścia do lokalnych knajpek nie kończą się potem lejącym z czoła. To również najlepszy czas na dłuższe wycieczki śladami faraonów, bo upał nie wykańcza tak szybko jak w szczycie sezonu.

Zimą, czyli od grudnia do lutego, klimat w Egipcie przypomina raczej polskie lato niż afrykańską spiekotę. W Marsa Alam i nad Morzem Czerwonym temperatura w dzień rzadko przekracza 25 stopni, a w nocy potrafi spaść nawet do 15. Dla wielu to idealny moment na ucieczkę przed polską szarugą, zwłaszcza jeśli głównym celem jest zwiedzanie, a nie całodzienne leżenie na plaży. Woda jest chłodniejsza, ale wciąż zdatna do kąpieli, a turystów jest wyraźnie mniej. Marzec i listopad stoją gdzieś pośrodku - to okresy przejściowe, w których pogoda bywa zmienna, ale nadal przyjemna dla kogoś, kto nie szuka ekstremalnych wrażeń termicznych. Kluczowe jest jedno: wybór miesiąca zależy od tego, co wolisz - leniwe wylegiwanie się na słońcu przy 40 stopniach czy aktywne zwiedzanie bez ryzyka udaru.

Kwiecień, marzec i maj - dlaczego te trzy miesiące kradną show

Jeśli zastanawiasz się, kiedy jechać do Egiptu, żeby faktycznie odpocząć, a nie walczyć z żywiołem, postaw na marzec, kwiecień i maj. To właśnie wtedy pogoda jest najbardziej przewidywalna, a klimat sprzyja zarówno plażowaniu, jak i zwiedzaniu. W przeciwieństwie do lipca czy sierpnia, gdzie w Marsa Alam czy nad Morzem Czerwonym temperatura potrafi przekraczać 40 stopni, wiosną słońce grzeje mocno, ale upał nie paraliżuje. W marcu słupki rtęci sięgają komfortowych 25-27 stopni, w kwietniu i maju rosną do 30-32, co sprawia, że woda w morzu ma idealną temperaturę do kąpieli, a wieczory są przyjemnie chłodniejsze. To czas, kiedy godziny słoneczne są długie, ale nie musisz chować się przed słońcem w południe.

Co więcej, te trzy miesiące to najlepszy okres dla tych, którzy chcą połączyć wakacje z poznawaniem historii. W lecie zwiedzanie grobowców faraonów czy świątyń w Luksorze graniczy z wyczynem, bo gorąco dosłownie wykańcza turystów. W marcu i kwietniu natomiast możesz spokojnie przejść Dolinę Królów, a potem wrócić na plażę, żeby ochłodzić się w Morzu Czerwonym. W maju pogoda zaczyna już przypominać lato, ale wciąż nie ma tłumów, które pojawiają się w czerwcu. Jeśli więc zależy ci na idealnym balansie między wypoczynkiem a eksploracją, wiosna w Egipcie to strzał w dziesiątkę. Nie bez powodu to właśnie wtedy ceny za wycieczki są rozsądniejsze, a oferty last minute kuszą, bo popyt nie jest jeszcze tak wysoki jak w szczycie sezonu.

Lato w Egipcie - jak nie zwariować w 45 stopniach i nie zepsuć urlopu

black framed Ray-Ban Wayfarer sunglasses on top of book
Zdjęcie: Link Hoang

Lato w Egipcie to nie przelewki. Gdy w lipcu i sierpniu słupki rtęci dobijają do 45 stopni, a słońce grzeje przez bite 12-13 godzin dziennie, trzeba mieć plan. Wiele osób myśli, że wakacje nad Morzem Czerwonym to tylko leżenie z drinkiem w ręku, ale przy takim upale nawet plażowanie wymaga strategii. Najlepiej wychodzić na słońce przed 10 rano i po 16, a w środku dnia schować się w cieniu albo w klimatyzowanym pokoju. Woda w morzu ma wtedy około 28-29 stopni, więc orzeźwia, ale nie daje długotrwałej ulgi.

Jeśli zależy ci na zwiedzaniu, lato to najgorszy możliwy czas. W ciągu dnia zwiedzać zabytki faraonów to katorga - brak cienia, rozgrzany piasek i tłumy turystów. Znacznie lepiej wybrać się do Egiptu w marcu, kwietniu, maju albo październiku, gdy temperatura w dzień wynosi przyjemne 25-30 stopni, a wieczory są chłodniejsze i komfortowe. Wtedy możesz połączyć leniwe godziny na plaży w Marsa Alam z wyprawą do Luksoru czy Kairu bez ryzyka udaru.

Dla osób, które nie znoszą zimy w Polsce, grudzień, styczeń i luty to idealny moment na ucieczkę. W ciągu dnia termometry pokazują około 22-25 stopni, morze ma 20-22, a słońce świeci 8 godzin - wystarczy, żeby się opalić, ale nie spalić. Wieczory bywają jednak chłodne, więc warto spakować bluzę. Z kolei czerwiec i wrzesień to złoty środek: upał jeszcze nie zabija, a woda jest już ciepła. Klucz tkwi w tym, żeby dopasować miesiąc do swoich priorytetów - czy jedziesz głównie plażować, czy chcesz też ruszyć w głąb kraju. Pogoda w Egipcie jest przewidywalna, ale bez dobrego planu nawet najlepszy klimat nie uratuje urlopu.

Zwiedzanie bez męczarni - wybierasz zabytki, a nie walkę o przetrwanie

Wielu turystów myśli, że wakacje w Egipcie to przede wszystkim plażowanie i leżenie na leżaku. Tymczasem kraj faraonów oferuje tak bogate dziedzictwo, że szkoda zamykać się tylko w kurorcie. Klucz tkwi w doborze odpowiedniego miesiąca. Jeśli marzy ci się zwiedzanie Luksoru, Doliny Królów czy świątyń w Karnaku bez walki z upałem, musisz wybrać porę, w której słońce nie zamienia dnia w piekło. Najlepiej sprawdzają się marzec, kwiecień, a także listopad. Wtedy temperatura w ciągu dnia oscyluje w okolicach 25-28 stopni, a poranki i wieczory są na tyle chłodniejsze, że spacerowanie po kompleksach świątynnych staje się czystą przyjemnością. Godziny słoneczne wciąż są długie, ale promienie nie palą tak bezlitośnie jak w lipcu czy sierpniu.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w szczycie lata. Czerwiec, lipiec i sierpień to okres, w którym upał potrafi przekroczyć 40 stopni. W takich warunkach zwiedzanie staje się męczarnią - nawet krótki spacer po pustyni wymaga zapasu wody i kapelusza. Dlatego jeśli twój główny cel to zabytki, a nie tylko woda w basenie, lepiej unikać tych miesięcy. Z kolei grudzień, styczeń i luty to czas, gdy w Egipcie panuje zima, ale dla Europejczyka to wciąż komfortowe 20-25 stopni. Morze Czerwone w Marsa Alam czy Hurghadzie jest wtedy chłodniejsze, ale wciąż przyjemne do kąpieli, a zwiedzanie bez tłumów turystów i bez potu na czole to czysta przyjemność.

Wybór odpowiedniego okresu ma jeszcze jeden wymiar - pogoda wpływa na to, jak spędzasz dzień. W maju i we wrześniu możesz pogodzić poranne zwiedzanie z popołudniowym relaksem nad wodą. W październiku klimat jest wręcz idealny - słońce grzeje, ale nie męczy, a wieczory są przyjemnie ciepłe. Jeśli chcesz zobaczyć Egipt z obu stron - i plażowania, i historii - postaw na kwiecień, maj lub wrzesień. Wtedy ani upał, ani chłód nie dyktują ci, co masz robić. Decyzja o tym, kiedy jechać, zależy więc od twoich priorytetów. Ale jedno jest pewne - dobrze dobrany miesiąc sprawia, że faraonowie czekają na ciebie w komfortowych warunkach.

Morze ciepłe przez cały rok - w którym miesiącu woda ma 27 stopni

W Egipcie woda w Morzu Czerwonym rzadko schodzi poniżej 22 stopni, ale prawdziwie kąpielowe 27 stopni osiągasz regularnie od czerwca do października. To czas, gdy zarówno powietrze, jak i morze są tak nagrzane, że plażowanie staje się czystą przyjemnością, a wchodzenie do wody nie wymaga żadnego hartowania ducha. Lipiec i sierpień to absolutny szczyt - temperatura wody w Marsa Alam czy Hurghadzie sięga nawet 28-29 stopni, co przypomina kąpiel w letnim basenie. Jeśli jednak nie znosisz tłoku i wolisz spokojniejsze dni, wrzesień to idealny kompromis: woda wciąż ma 27 stopni, a turystów jest wyraźnie mniej.

Zimą, od grudnia do lutego, Morze Czerwone ochładza się do około 22-24 stopni. Dla kogoś, kto marzy o długim pływaniu bez dreszczy, to może być za mało, ale wielu nurków właśnie wtedy ceni sobie lepszą widoczność pod wodą. Styczeń i luty to miesiące, w których wieczory bywają chłodniejsze, ale za to słońce grzeje przyjemnie w ciągu dnia, a godziny słoneczne wciąż robią wrażenie. Jeśli twoim głównym celem jest zwiedzanie, a nie tylko leżenie na plaży, wiosna - marzec, kwiecień, maj - daje komfortową pogodę bez upału. W kwietniu woda ma około 23 stopni, co wystarczy do ochłody po spacerze wśród zabytków faraonów.

Klimat Egiptu jest przewidywalny: lato to gorąco i suchość, zima to łagodniejsze temperatury i wieczory z lekkim wiatrem. Dlatego wybór najlepszego czasu na wakacje zależy od tego, co chcesz robić. Jeśli priorytetem jest woda o temperaturze 27 stopni i długie dni na słońcu, celuj w okres od czerwca do września. Jeśli wolisz łączyć plażowanie ze zwiedzaniem bez udaru, wybierz maj lub październik - wtedy morze jest jeszcze ciepłe, a upał nie przytłacza. Pamiętaj, że w lipcu i sierpniu ceny w Marsa Alam i nad całym Morzem Czerwonym są najwyższe, a na popularnych plażach ciężko o spokój.

Ceny, które zaskakują - kiedy zapłacisz najmniej za ten sam hotel

Największy wpływ na cenę tego samego hotelu w Egipcie ma pogoda, a konkretnie to, jak znosisz upał. W szczycie sezonu, czyli od czerwca do sierpnia, za pokój zapłacisz najwięcej, bo słońce grzeje bezlitośnie, a temperatura w cieniu sięga 40 stopni. Wtedy większość turystów wybiera poranne i wieczorne godziny na plażowanie, a w dzień chowa się przed gorącem w klimatyzacji. Jeśli jednak zdecydujesz się jechać w marcu, kwietniu, maju, a nawet w październiku czy listopadzie, ceny potrafią być o 30-40 procent niższe, a pogoda wciąż jest idealna do spędzania czasu nad wodą. Morze Czerwone ma wtedy około 24-26 stopni, a słońce daje tyle godzin słonecznych, że spokojnie starczy na plażowanie i zwiedzanie. Właśnie w tych miesiącach komfortowo zwiedzisz świątynie faraonów bez ryzyka udaru, a wieczory są na tyle chłodniejsze, że nie potrzebujesz uporczywej klimy w pokoju.

Zimą, od grudnia do lutego, ceny są najniższe, ale trzeba liczyć się z tym, że woda w morzu bywa rześka, a wiatr nad Marsa Alam potrafi dać się we znaki. To dobry okres, jeśli chcesz uniknąć tłumów i skupić się na nurkowaniu, ale niekoniecznie na plażowaniu od rana do wieczora. Kluczowy wniosek jest taki: najlepszym kompromisem między ceną a komfortem są miesiące przejściowe. W kwietniu czy październiku zapłacisz mniej niż w lipcu, a pogoda wciąż pozwala na leniwe dni na leżaku i kąpiele w krystalicznie czystej wodzie. Nie daj się zwieść promocjom na luty - owszem, jest tanio, ale jeśli zależy ci na pełni wakacyjnego relaksu, wybierz maj lub wrzesień. Wtedy klimat jest twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem, a portfel odetchnie z ulgą.

Wiatr i kurz - o tym nikt nie mówi, a potrafi zepsuć dwa dni urlopu

Planując wakacje w Egipcie, większość turystów skupia się na temperaturze wody w Morzu Czerwonym i godzinach słonecznych, a kompletnie zapomina o lokalnym zjawisku, które potrafi skutecznie uprzykrzyć nawet najlepiej zaplanowany urlop. Mowa o wietrze chamsin, który przynosi ze sobą tumany pyłu i drobnego piasku. Jeśli trafisz na taki dzień, plażowanie zamienia się w walkę z ziarenkami wbijającymi się w skórę, a wieczory zamiast romantycznych spacerów nad morzem spędzasz w hotelowym pokoju, bo na zewnątrz ledwo widzisz na kilka metrów. W skrajnych przypadkach kurz na kilka godzin paraliżuje nawet ruch lotniczy, więc warto wiedzieć, kiedy ryzyko jest największe.

Wiatr ten najczęściej pojawia się wiosną, szczególnie w marcu i kwietniu, ale zdarza się też jesienią, we wrześniu i październiku. To właśnie w tych miesiącach różnica temperatur między rozgrzanym lądem a jeszcze chłodniejszym morzem wywołuje gwałtowne podmuchy. Jeśli więc zastanawiasz się, kiedy jechać do Egiptu, żeby uniknąć tej uciążliwości, celuj w czerwiec, lipiec, sierpień albo grudzień i styczeń. W środku lata upał bywa męczący, ale powietrze jest stabilne i czyste, a w zimie słońce grzeje komfortowo, a wiatr nie przeszkadza w zwiedzaniu. W Marsa Alam, które słynie z doskonałych warunków do nurkowania, ten problem jest nieco mniejszy niż na przykład w Hurghadzie, ale nikt nie da ci gwarancji, że w szczycie sezonu nie trafisz na burzę piaskową.

Z drugiej strony, nie ma co panikować i rezygnować z wyjazdu. Większość dni w roku to czyste niebo i łagodna bryza. Jeśli jednak zależy ci na idealnym klimacie do plażowania i zwiedzania faraońskich zabytków, wybierz październik lub listopad. Wtedy pogoda w Egipcie jest najbardziej przewidywalna: upały nie są już tak dokuczliwe jak w lipcu, a wiatr nie daje się we znaki. Pamiętaj tylko, że w tych miesiącach nad morze zjeżdża najwięcej turystów, więc ceny mogą być wyższe, a na popularnych plażach trudniej o spokój.

Egipt zimą - czy da się plażować, gdy w Polsce minus 10

Kiedy w Polsce słupki rtęci spadają poniżej minus dziesięciu, a poranne odmrażanie szyb w aucie staje się codziennością, myśl o egipskim słońcu nabiera zupełnie innego wymiaru. I słusznie, bo Egipt zimą to nie tylko ucieczka przed chłodem, ale w pełni udany wyjazd dla kogoś, kto ceni sobie komfortowe temperatury bez ekstremalnego upału. W styczniu i lutym pogoda nad Morzem Czerwonym jest wyjątkowo przyjemna: w ciągu dnia termometry w miejscach takich jak Marsa Alam czy Hurghada pokazują około 23-25 stopni Celsjusza. To idealny moment, by spędzić czas na plażowaniu bez ryzyka przegrzania - słońce grzeje, ale nie pali, a woda w morzu ma stabilne 22-23 stopnie, więc kąpiele są czystą przyjemnością.

Największym atutem zimy w Egipcie są wieczory. Kiedy latem po zachodzie słońca wciąż czuć duchotę, w okresie od grudnia do lutego wieczorna bryła przynosi przyjemny chłód. Można wybrać się na kolację do lokalnej restauracji czy spacerować po promenadzie bez poczucia, że za chwilę trzeba wracać do klimatyzowanego hotelu. Dla wielu turystów to właśnie ten czas jest najlepszy do zwiedzania - wizyty w świątyniach czy na targowiskach nie kończą się walką z upałem, a klimat sprzyja dłuższym wycieczkom. Oczywiście, trzeba liczyć się z tym, że dni są krótsze - liczba godzin słonecznych wynosi około 8-9, więc słońce zachodzi wcześniej, co naturalnie skraca czas na plażowanie.

Jeśli zastanawiasz się, czy warto jechać do Egiptu w marcu lub kwietniu, odpowiedź brzmi: to zależy, czego szukasz. Marzec to świetny kompromis między zimą a latem - temperatura rośnie do 27 stopni, woda wciąż jest orzeźwiająca, a tłumy turystów jeszcze nie tak duże jak w czerwcu. Z kolei kwiecień i maj to już wyraźny krok w stronę gorąca, ale wciąż komfortowy dla osób, które nie znoszą skwaru. Pamiętaj tylko, że w maju zdarzają się dni, gdy słońce operuje bardzo mocno, więc krem z filtrem i nakrycie głowy stają się obowiązkowe. Zimowy wyjazd do Egiptu to nie tylko plażowanie, ale przede wszystkim możliwość połączenia wypoczynku z poznawaniem starożytnych zabytków bez ryzyka, że upał cię powali na łopatki.

Twój miesiąc w 30 sekund - prosta ściąga dla niezdecydowanych

Planując wakacje w Egipcie, kluczowe pytanie brzmi: kiedy jechać, żeby pogoda nie zepsuła ani plażowania, ani zwiedzania. Odpowiedź wcale nie jest taka prosta, bo ten kraj ma dwa oblicza. Jeśli twoim celem jest komfortowe lenistwo nad Morzem Czerwonym i nie przeszkadza ci upał, lato, a zwłaszcza lipiec i sierpień, to twój czas. Temperatura wody wtedy przypomina letnią zupę, a słońce grzeje przez bite 12-13 godzin dziennie. Problem w tym, że dla wielu turystów takie gorąco, zwłaszcza w Marsa Alam, bywa nie do zniesienia w ciągu dnia - zwiedzanie staje się wyzwaniem, a plażowanie wymaga częstych kąpieli.

Zdecydowanie lepszym wyborem dla większości są miesiące przejściowe. Marzec, kwiecień, maj oraz wrzesień, październik i listopad to złoty środek. Słońce wciąż świeci długo, ale upał nie powala z nóg. W marcu i kwietniu temperatura wynosi przyjemne 25-30°C, co idealnie łączy opalanie z wyprawami śladami faraonów. Wieczory są chłodniejsze, idealne na spacery. Maj i październik to już prawdziwy sezon dla wymagających - woda w morzu ma około 26°C, a słońce nie zmusza do uciekania w cień o 11 rano.

Zima, czyli grudzień, styczeń i luty, to zupełnie inna bajka. Dla kogoś, kto szuka ucieczki przed polskim chłodem, to strzał w dziesiątkę. Temperatura w ciągu dnia waha się między 20 a 25°C, co nie pozwala na całodzienne plażowanie, ale za to stwarza idealny klimat do zwiedzania. Woda w Morzu Czerwonym bywa rześka, ale nadal przyjemna. To też okres, gdy w Marsa Alam nie ma tłumów, a ceny są niższe. Pamiętaj tylko, że wieczory bywają chłodne - kurtka czy bluza na wieczorny spacer nad morzem to nie fanaberia, a konieczność. Ostatecznie, wybór miesiąca zależy od tego, co dla ciebie znaczy idealny urlop: czy wolisz leniwy relaks w żarze lipca, czy dynamiczne zwiedzanie w łagodniejszym klimacie marca.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski