Przejdź do treści
Europa

Dubrownik Ceny 2026 - Kompletny Przewodnik Budżetowy

Ile kosztuje wyjazd do Dubrownika w 2026? Sprawdź aktualne ceny biletów, atrakcji i noclegów w naszym kompletnym przewodniku budżetowym.

Pozdrowienia z: Europa Par avion

Ile naprawdę wydasz w Dubrowniku w 2026 - twarde liczby z paragonów

Dubrownik w 2026 roku wciąż będzie wyglądał jak z pocztówki, ale portfel odczuje to mocniej niż kiedykolwiek. Ceny w Dubrowniku rosną od lat i nic nie zapowiada odwrotu. Za wejście na mury miejskie Dubrownik zapłacisz około 35 euro. Bilet na kolejkę linową na wzgórze Srđ w dwie strony to wydatek rzędu 27 euro. Jeśli planujesz zwiedzać na full, warto rozważyć Dubrovnik Pass. Karta za 35 euro obejmuje mury, kilka muzeów i przejazdy autobusami. Przy samodzielnym kupowaniu biletów oszczędność sięga 15-20 euro. Tylko uwaga - pass nie działa na kolejkę ani rejsy na wyspy Elafickie czy Lokrum.

Stare Miasto to wąskie uliczki, tłumy i knajpki, w których frytki z sosem kosztują 12-15 euro, a kawa na Stradunie bez problemu 5 euro. Chcesz zjeść rozsądnie? Omijaj restauracje przy głównym deptaku. Skręć w boczne uliczki w okolicach bram Pile lub Ploče. Tam znajdziesz konoby, w których obiad za 20-25 euro jest realny. Zakupy w sklepach spożywczych, takich jak Tommy czy Studenac, nie różnią się dramatycznie od innych nadmorskich miast Chorwacji: woda 1,5 l to około 1,5 euro, chleb 1,2 euro, lokalne wino w kartoniku za 4 euro. W sezonie, zwłaszcza w lipcu i sierpniu, ceny skaczą o 20-30 procent. Dlatego wrzesień to najlepszy kompromis między pogodą a kosztami.

Transport po Dubrowniku to osobna historia. Autobusem z lotniska do miasta pojedziesz za 10 euro w jedną stronę. Jeśli podróżujecie we dwójkę, taksówka z Gruža na Stare Miasto wyjdzie podobnie. Wypożyczenie samochodu to wydatek od 40 euro za dobę w niskim sezonie, ale pamiętaj o parkingu. Na Lapadzie czy w Gružu zapłacisz 10-15 euro za dzień, a w okolicach Starego Miasta ceny rosną do 25 euro. Znacznie taniej zostawić auto na parkingu w Cavtacie i dojechać promem lub busem. Jeśli zwiedzasz bez samochodu, autobusy linii 1A, 1B i 6 kursują często i łączą główne dzielnice. Bilet kupisz u kierowcy za 2 euro, ale w automacie wyjdzie taniej.

Noclegi w Dubrowniku to największy wydatek. Za pokój w pensjonacie na Lapadzie zapłacisz od 80 euro za noc w czerwcu, podczas gdy apartament w centrum to minimum 150 euro. Alternatywą jest szukanie noclegu w Gružu lub w Cavtacie, skąd do Starego Miasta dojedziesz w 20 minut autobusem za 3 euro. Chcesz zobaczyć zachód słońca nad Stradunem bez tłumów? Wybierz spacer na mury tuż przed zamknięciem. Bilet jest ważny do końca dnia, a widoki z wieży Minčeta zapierają dech w piersiach. I pamiętaj: Dubrownik kusi, ale i rachuje. Lepiej zaplanować budżet z 20-procentowym zapasem.

Mury, twierdze i kolejka - aktualny cennik każdej atrakcji osobno

Wejście na mury miejskie w Dubrowniku to dla wielu punkt obowiązkowy, ale nie jest to tania przyjemność. Bilet normalny kosztuje 35 euro. Jeśli planujesz zwiedzać w sezonie 2026, spodziewaj się podobnych stawek lub symbolicznych podwyżek o 1-2 euro. Cena obejmuje pełną pętlę od bramy Pile do Ploče, czyli około 2 kilometrów spacerem po kamiennych blankach. Przejście zajmuje mniej więcej godzinę. Po drodze zobaczysz twierdzę Lovrijenac, port starego miasta i dachy z charakterystycznymi dachówkami. Chcesz uniknąć tłoku? Wybierz wizytę wczesnym rankiem albo po godzinie 17:00. Wtedy słońce nie praży tak mocno, a na murach jest luźniej. Pamiętaj, że bilet jest ważny tylko jeden dzień, więc nie ma opcji wejścia na raty.

Osobną atrakcją jest kolejka linowa na wzgórze Srđ, która kursuje z okolic starego miasta. Bilet w dwie strony to wydatek około 27 euro. Jeśli masz Dubrovnik Pass, dostaniesz zniżkę 10-15 procent. Wagonik wjeżdża w niecałe 4 minuty, a z góry rozciąga się panorama na miasto, wyspę Lokrum i otwarte morze. Warto zgrać wjazd z zachodem słońca. Wtedy światło robi spektakularne zdjęcia, a na szczycie działa bar z przystępnymi cenami (piwo za 5 euro). Jeśli wolisz oszczędności, możesz wejść na Srđ pieszo ścieżką z dzielnicy Lapad. Spacer zajmuje około godziny, ale za to nic nie płacisz.

Nie zapomnij o Dubrovnik Passie, który kosztuje od 35 euro za 24 godziny i obejmuje wstęp na mury, do muzeów (jak Muzeum Morskie w twierdzy św. Jana) oraz przejazdy autobusami miejskimi. Bez karnetu pojedynczy bilet autobusowy to 1,50 euro, a taksówki z lotniska do centrum wywindowują koszty do 40-50 euro. Lepiej wybrać bus wahadłowy za 10 euro lub prom z Gruža, który za 3 euro dowozi do starego portu. Planując budżet, licz się z tym, że jedzenie w obrębie murów jest droższe. Pizza za 12 euro, ryba z grilla za 20 euro. Taniej zjesz w dzielnicy Lapad lub przy porcie w Gružu, gdzie lokalne konoby serwują te same dania o 30 procent taniej.

Dubrownik Pass 2026 - kiedy się opłaca, a kiedy szkoda pieniędzy

Planując wyjazd do Dubrownika w 2026 roku, prędzej czy później trafisz na Dubrownik Pass. To karta uprawniająca do wstępu do głównych atrakcji, w tym na mury miejskie, do muzeów czy na rejs na wyspę Lokrum. Brzmi kusząco, ale czy faktycznie warto w nią inwestować? Wszystko zależy od twojego planu zwiedzania i tempa, w jakim chcesz poznawać miasto.

Karta ma sens, jeśli zamierzasz w ciągu jednego lub dwóch dni intensywnie eksplorować stare miasto, wchodzić na mury (bilet wstępu to około 35 euro), odwiedzić kilka muzeów w Dubrowniku i skorzystać z kolejki linowej na górę Srđ, która sama w sobie kosztuje około 27 euro w dwie strony. W takim wariancie Dubrownik Pass zwraca się szybko, bo pojedyncze bilety do tych miejsc sumują się do sporej kwoty. Jeśli dodatkowo planujesz wjazd na mury o świcie, by uniknąć tłumów, karta daje ci elastyczność - nie stoisz w kolejkach do kas przy bramach Pile czy Ploče.

Z drugiej strony, jeśli twój styl zwiedzania jest bardziej leniwy, a głównym celem jest spacer po Stradunie, delektowanie się kawą na Lapadzie czy relaks na plaży w Cavtacie, Dubrownik Pass może być zbędnym wydatkiem. Wiele z tego, co najlepsze w Dubrowniku, jest za darmo - widoki z murów (jeśli nie wejdziesz na nie), klimat starego miasta, zachód słońca nad fortecą Lovrijenac czy atmosfera w okolicach portu Gruž. Przelicz więc: jeśli w planach masz tylko jeden dzień na mury i kolejkę, taniej wyjdzie kupić osobne bilety. Jeśli chcesz wcisnąć w trzy dni jeszcze rejs na wyspy Elafickie, wejście do kilku muzeów i przejażdżkę kolejką - wtedy karta to oszczędność rzędu kilkudziesięciu euro.

Stunning aerial capture of Dubrovnik's Old Town and majestic Adriatic Sea coastline.
Zdjęcie: Diego F. Parra

W 2026 roku ceny w Dubrowniku raczej nie spadną, a w sezonie (lipiec-sierpień) kolejka linowa i mury bywają oblężone. Dlatego przed zakupem spójrz na konkretne ceny Dubrownik Pass na oficjalnej stronie. Wersja jednodniowa, trzydniowa czy tygodniowa różni się zakresem. I pamiętaj: karta nie obejmuje wszystkich atrakcji. Na przykład biletu do pałacu Rektorów czasem trzeba dopłacić, więc czytaj drobny druk. Jeśli twój plan jest rozsądny i liczysz każdą kunę (czy raczej euro), Dubrownik Pass to wygodne narzędzie. Jeśli wolisz spontaniczność i nie gonisz za każdym punktem z listy - lepiej wydaj pieniądze na dobre jedzenie w lokalnej konobie.

Gdzie spać, żeby nie zbankrutować - noclegi od hostelu po hotel z widokiem

Wybór noclegu w Dubrowniku to jedna z tych decyzji, która najbardziej wpłynie na twój budżet. Ceny w Dubrowniku w 2026 roku nadal będą wysokie, szczególnie w sezonie, ale wcale nie musisz spać w hostelu za miastem, żeby nie zrujnować portfela. Najdroższe są oczywiście apartamenty na Starym Mieście, gdzie za małą kawalerkę w lipcu zapłacisz 200-300 euro za noc. Jeśli zależy ci na klimacie i chcesz budzić się przy dźwięku dzwonów z katedry, przygotuj się na spory wydatek. Znacznie lepszym kompromisem jest dzielnica Lapad. To spokojniejsza część miasta, z własną promenadą, plażami i świetnym dojazdem do Starego Miasta autobusem lub pieszo (spacer zajmuje około 20-25 minut). Ceny noclegów na Lapadzie są średnio o 30-40% niższe niż w obrębie murów, a przy tym masz blisko do morza i restauracji z niższymi cenami niż na Stradunie.

Dla oszczędnych świetną opcją jest dzielnica Gruž, gdzie znajduje się główny dworzec autobusowy i targ rybny. To bardziej lokalne miejsce, bez turystycznego szumu, ale z dobrym połączeniem komunikacyjnym. Za pokój w prywatnym apartamencie w Gruž zapłacisz nawet o połowę mniej niż w centrum. Jeśli przyjeżdżasz samochodem, koniecznie sprawdź, czy nocleg oferuje miejsce parkingowe. Parking w Dubrowniku to prawdziwy problem, a ceny na publicznych parkingach przy bramach Pile czy Ploče potrafią zjeść cały budżet. Wynajem apartamentu z miejscem postojowym na Gruž czy Lapadzie to często tańsze i wygodniejsze rozwiązanie niż szukanie miejsca na Starym Mieście.

Jeśli chcesz oszczędzić naprawdę sporo, rozważ nocleg w Cavtat lub na wyspach Elafickich. Cavtat to urokliwe miasteczko położone 20 minut autobusem od Dubrownika, z własnymi plażami i tańszymi restauracjami. Za nocleg zapłacisz tam często 70-100 euro, a dojazd do miasta jest szybki i tani. Z kolei wyspy jak Koločep, Lopud czy Šipan oferują ciszę i spokój, ale musisz liczyć się z rejsem promem i ograniczonym transportem. Dla fanów serialu Gra o Tron ciekawą opcją jest Lokrum - wyspa tuż przy porcie, ale noclegi są tam droższe i trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Ostatecznie, planując zwiedzanie Dubrownika, lepiej zapłacić mniej za nocleg i przeznaczyć zaoszczędzone pieniądze na bilety na mury miejskie czy kolejkę linową na Srđ.

Jedzenie bez pułapek - od piekarni po konobę, stolik z widokiem i rachunek

Zjedzenie obiadu w Dubrowniku nie musi oznaczać bankructwa, ale łatwo wpaść w turystyczną pułapkę. Wszędzie tam, gdzie z tarasu rozciąga się widok na Stradun albo morze, ceny skaczą nawet o 50-80% w porównaniu z uliczkami oddalonymi o dwie minuty spacerem. Kluczem jest kierowanie się lokalnym ruchem. Jeśli w lokalu przy bramie Pile kelnerzy stoją bezczynnie, a na sąsiedniej ulicy Buža ludzie czekają w kolejce - idź tam, gdzie tłok. W konobach na terenie starego miasta, jak te schowane przy ulicy od strony Ploče, za porcję czarnego risotto z owocami morza zapłacisz około 16-19 euro, podczas gdy na głównym deptaku ta sama potrawa kosztuje 28 euro i często jest odgrzewana.

Śniadanie warto zjeść poza murami, na przykład w dzielnicy Lapad albo w Gružu przy targu rybnym. Bułka z serem i szynką w piekarni na Lapadzie to wydatek rzędu 3-4 euro, a kawa w termosie w barze dla mieszkańców kosztuje 1,5 euro. W samej starówce za podobne zestawienie zapłacisz 8-10 euro. Jeśli planujesz zwiedzanie Dubrownika we wrześniu, nie daj się skusić stolikom na Stradunie. Jedzenie jest przeciętne, a ceny dyktowane wyłącznie lokalizacją. Znacznie lepiej sprawdzą się knajpki przy uliczkach odchodzących od głównego traktu, gdzie za pizzę z pieca opalanego drewnem dasz 11-13 euro, a za grillowaną rybę z blitwą około 18 euro.

W mieście działa też kilka dobrych piekarni z wypiekami na wynos, idealnych na szybki lunch przed wejściem na mury miejskie. Bilet na mury kosztuje 35 euro, więc warto mieć zapas gotówki, bo w samej starówce bankomaty pobierają dodatkowe opłaty. Rachunek w restauracji zawsze sprawdzaj. Kelnerzy zdarzają się uczciwi, ale bywa, że doliczają „opłatę za serwis” (coperto) w wysokości 2-3 euro od osoby, nawet jeśli nie zamawiałeś pieczywa. To legalne, ale warto o tym wiedzieć, żeby nie zdziwić się przy płatności.

Jeśli szukasz romantycznej kolacji z widokiem na zachód słońca nad wyspą Lokrum, rezerwuj stolik w barze na klifie Buža albo w restauracji na szczycie Srđ. Dojedziesz tam kolejką linową (bilet w obie strony to 27 euro) albo pieszo ścieżką. Wtedy oszczędzasz i masz lepszy apetyt. Pamiętaj tylko, że Dubrownik przeszedł na euro, a ceny w sezonie, zwłaszcza w lipcu i sierpniu, są najwyższe w całej Chorwacji. Wrzesień to już spokojniejszy okres i często można negocjować zniżki przy dłuższym pobycie.

Transport po mieście - autobus, taksówka czy własne auto i koszmar parkowania

Dojazd do Starego Miasta to jedno, ale poruszanie się po samym Dubrowniku to zupełnie inna historia. Jeśli przyjeżdżasz własnym autem, przygotuj się na wyzwanie. W sezonie znalezienie miejsca przy bramach Pile to niemal misja niemożliwa, a ceny parkingów w centrum potrafią zwalić z nóg - za dzień zapłacisz nawet 20 euro. Mądrzejsi turyści zostawiają samochód na Lapadzie albo w dzielnicy Gruž, gdzie stawki są niższe, a potem idą pieszo lub wsiadają w autobus. Komunikacja miejska działa całkiem sprawnie, a bilety kupisz w kioskach lub u kierowcy (nieco drożej). Linie 1A, 1B, 3 i 8 dowiozą cię w kluczowe punkty, ale w szczycie sezonu liczba pasażerów przypomina konserwę sardynek.

Taksówki to wygoda, ale za krótki kurs w obrębie miasta zapłacisz 10-15 euro, a za przejazd na lotnisko nawet 40 euro. Jeśli podróżujesz w grupie, czasem opłaca się bardziej niż autobus, ale na dłuższą metę ceny potrafią zaboleć. Alternatywą są aplikacje typu Uber - działają, ale bywają droższe od tradycyjnych taksówek w szczycie. Dla oszczędnych lepszym wyborem jest prom łączący Stare Miasto z Lapadem albo rejs na wyspę Lokrum. Za kilka euro masz przy okazji widoki z morza.

Własne auto ma sens, gdy planujesz wypady poza miasto - do Cavtatu, na wyspy Elafickie (promem z Gružu) albo na górę Srđ zamiast drogiej kolejki linowej (bilet w obie strony to wydatek rzędu 27 euro). Pamiętaj tylko, że wąskie uliczki starego Dubrownika są zamknięte dla ruchu, a parkowanie w okolicy Stradunu to czysta fikcja. Wrzesień bywa łaskawszy - mniej ludzi, niższe ceny noclegów i łatwiej o miejsce na parkingu. Zanim ruszysz, sprawdź plan zwiedzania i zastanów się, co jest dla ciebie ważniejsze: swoboda auta czy spokój ducha bez szukania miejsca do zaparkowania.

Stare Miasto za darmo i prawie darmo - trasa, której nie ma w przewodnikach

Znasz to uczucie, gdy stoisz pod Bramą Pile, a wokół ciebie tłumy przepychają się z biletami na mury miejskie? Zamiast od razu iść za tym nurtem, skręć w lewo i wejdź na Fort Lovrijenac. Wejście jest wliczone w bilet na mury, ale większość turystów o tym zapomina i idzie prosto na Stradun. Z fortecy masz najlepsze zdjęcie Starego Miasta z lotu ptaka, bez płacenia za kolejkę linową na Srđ. To pierwszy trik, który pozwoli ci ominąć tłok i zaoszczędzić kilkadziesiąt euro.

Jeśli chcesz zobaczyć Dubrownik z góry, ale nie chcesz wydawać 27 euro za bilet w dwie strony na kolejkę, po prostu wsiądź w autobus linii 8 z przystanku przy Ploče. Za niecałe 2 euro dojedziesz prawie na sam szczyt Srđa, a stamtąd zejdziesz pieszo w dół starą ścieżką. Po drodze miniesz pozostałości fortyfikacji z czasów wojny o niepodległość, których nie znajdziesz w żadnym przewodniku. W drodze powrotnej wstąp na lapadzką plażę Copacabana, gdzie ceny jedzenia w lokalnych konobach są o połowę niższe niż w restauracjach na Stradunie.

Planując zwiedzanie, pamiętaj, że Dubrownik ma swoją kartę miejską, ale nie zawsze się opłaca. Jeśli przyjeżdżasz na dwa dni i chcesz wejść na mury, do muzeów i popłynąć na Lokrum, Dubrovnik Pass daje ci sporo zniżek. Ale jeśli wolisz leniwe spacery po wąskich uliczkach, wejście na mury za 35 euro kupisz osobno, a resztę dnia spędzisz za darmo, chłonąc atmosferę. Wrzesień to idealny moment, by uniknąć kolejek. Wtedy bilety na kolejkę i do muzeów kupisz na miejscu, bez rezerwacji z wyprzedzeniem.

Zakupy spożywcze kontra jedzenie na mieście - gdzie ciąć koszty bez wysiłku

Planując budżet na wyjazd do Dubrownika, szybko zauważysz, że jedzenie to jeden z największych wydatków. Kolacja w restauracji na Stradunie, tuż przy Starym Mieście, potrafi kosztować tyle co obiad w dobrej knajpie w Warszawie, a czasem więcej. Dlatego kluczową decyzją, która realnie wpłynie na twoje koszty, jest wybór między gotowaniem we własnym zakresie a stołowaniem się na mieście. Nie chodzi o to, żeby rezygnować z przyjemności, ale o to, by wiedzieć, gdzie i kiedy warto zapłacić, a gdzie lepiej odpuścić.

Jeśli masz w planie dłuższy pobyt i wynajmujesz apartament w dzielnicy Lapad lub Gruž, zrób zakupy w lokalnym sklepie, na przykład w Tommy lub Konzum. Ceny podstawowych produktów, jak pieczywo, ser, wędliny czy owoce, są tam zaskakująco niskie, zwłaszcza jeśli porównasz je z jedzeniem w turystycznych punktach. Śniadanie na balkonie z widokiem na zatokę kosztuje cię dosłownie kilka euro, podczas gdy w kawiarni przy Porcie Starego Miasta zapłacisz za to samo 15-20 euro. To jeden z najprostszych sposobów, by zwiedzanie Dubrownika nie zrujnowało portfela, a ty nadal jadłeś lokalne specjały.

Z kolei jedzenie na mieście ma sens, gdy idziesz o konkretnych porach i w konkretne miejsca. Unikaj restauracji przy samej ulicy Stradun lub tuż przy bramie Pile. Wystarczy wejść dwie uliczki w głąb, w stronę dzielnicy Buža, by znaleźć knajpki z cenami o 20-30 procent niższymi i autentyczniejszym jedzeniem. Obiad w porze lunchu, między 12 a 14, często kosztuje mniej niż wieczorna kolacja, a porcje są takie same. W sezonie, zwłaszcza we wrześniu, gdy tłumy już nieco zelżeją, możesz trafić na promocje w lokalnych konobach. Pamiętaj też, że sklepy przy samym placu często windowują ceny, więc lepiej zrobić zapasy wody i przekąsek przed wejściem na mury miejskie Dubrownika. Na górze zapłacisz nawet dwa razy więcej.

Budżetówka na 2, 4 i 7 dni - gotowe składy kosztów do skopiowania

Planując wyjazd do Dubrownika, szybko orientujesz się, że chorwacka perła Adriatyku nie należy do najtańszych. Ale spokojnie, da się to ogarnąć bez bankructwa. Wszystko zależy od tego, ile dni chcesz spędzić na zwiedzaniu i czy wolisz nocować w samym Starym Mieście, czy na przykład na Lapadzie, skąd do bram Pile dojdziesz w 20 minut.

Na dwudniowy wypad, który jest dobrym wstępem do miasta, przygotuj około 600-700 zł na osobę, jeśli jedziesz w sezonie, czyli od czerwca do września. Składają się na to: nocleg w hostelu lub kwaterze prywatnej na Gružu albo Lapadzie (ok. 150-200 zł za noc), bilet na mury miejskie Dubrownika (około 130 zł), wejście do jednego muzeum, na przykład Muzeum Wojny Ojczyźnianej na wzgórzu Srđ, i jeden przejazd kolejką linową na Srđ (ok. 100 zł w obie strony). Do tego dorzuć jedzenie - obiad w knajpce przy Stradunie to wydatek 60-80 zł, ale w piekarni czy sklepie na obrzeżach Starego Miasta kupisz kanapkę za 20 zł. Transport po mieście? Autobusem z Lapadu na Ploče za 10-15 zł za bilet.

Jeśli planujesz zostać na 4 dni, możesz spokojnie rozłożyć zwiedzanie i dorzucić atrakcje, które nie mieszczą się w budżecie przy krótkim pobycie. Wtedy koszty rosną do około 1100-1300 zł na osobę. W tej kwocie mieści się już lepszy nocleg, na przykład apartament w okolicy bram Pile lub w dzielnicy Ploče (300-400 zł za noc dla dwóch osób). Dochodzi bilet na prom na wyspę Lokrum (ok. 80 zł w obie strony) albo rejs na wyspy Elafickie (200-250 zł za całodniową wycieczkę). Warto też wykupić Dubrovnik Pass na 3 dni. Kosztuje około 300 zł i obejmuje mury, kilka muzeów oraz przejazdy autobusem. Jedzenie? Jeśli gotujesz w apartamencie, obiad na mieście możesz odpuścić, ale jeden porządny posiłek w restauracji przy porcie w Gružu to wydatek 80-100 zł. Do tego dochodzi parking, jeśli przyjechałeś samochodem. W sezonie pilnowany parking w pobliżu Starego Miasta kosztuje 20-30 zł za godzinę, więc lepiej zostawić auto na Lapadzie i skorzystać z autobusu.

Na tydzień w Dubrowniku przygotuj budżet około 2000-2500 zł na osobę. To pozwala na spokojne zwiedzanie wszystkich kluczowych atrakcji: mury miejskie, kolejka linowa, wycieczka do Cavtatu (promem za około 50 zł w obie strony), wizyta w muzeach (np. Muzeum Sztuki Nowoczesnej na Lapadzie) i jeden dłuższy rejs. Nocleg w apartamencie z kuchnią na Lapadzie lub w Gružu to 200-300 zł za noc. Do tego warto doliczyć bilety wstępu do twierdzy Lovrijenac (około 30 zł) i spacer po Stradunie o zachodzie słońca. Jedzenie? W tygodniu na jedzenie wydasz około 400-500 zł, jeśli gotujesz śniadania i kolacje, a obiady jesz na mieście. Pamiętaj, że we wrześniu ceny są już niższe o 20-30 procent, więc jeśli możesz przesunąć termin, Dubrownik we wrześniu to świetny wybór.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski