Przejdź do treści
Europa

Cypr Opinie 2026: Czy Warto Jechać Na Wyspę Afrodyty?

Sprawdzamy, czy Cypr w 2026 roku to wciąż opłacalny kierunek i czy rzeczywistość na wyspie Afrodyty dorównuje opiniom o niskich cenach.

Pozdrowienia z: Europa Par avion

Czy Cypr w 2026 roku faktycznie jest tak tani, jak mówią, czy twój portfel dostanie zadyszki

W sieci łatwo trafić na opinie, że Cypr należy do tańszych europejskich kierunków na urlop. Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana i zależy od tego, czy pakujesz się do Ayia Napy z opcją all-inclusive, czy przemierzasz wyspę na własną rękę, zahaczając o góry Troodos. W 2026 roku, przy inflacji i zmieniającym się kursie euro, portfel może odczuć lekkie ukłucie, ale nie od razu. Jasne, lokalne jedzenie w tawernach z dala od zatłoczonych deptaków w Pafos czy Larnace wciąż kosztuje rozsądne pieniądze, a butelkę wody w markecie kupisz za grosze. Prawdziwy cios przychodzi, gdy zaczynasz szukać noclegu w szczycie sezonu - ceny apartamentów w kurortach z Błękitną Flagą potrafią przyprawić o zawrót głowy, zwłaszcza jeśli celujesz w sierpień.

Największym zaskoczeniem dla przyjezdnych bywają wydatki na transport. Cypr ma ruch lewostronny, a wynajęcie auta na tydzień to koszt rzędu 300-500 zł, ale do tego dochodzi paliwo droższe niż w Polsce. Jeśli planujesz zwiedzać Nikozję i miasto duchów w Famaguście, lepiej rozłożyć budżet na kilka dni i korzystać z lokalnych busów. Za to wstęp do atrakcji takich jak Groby Królewskie czy kąpielisko Afrodyty to symboliczne kwoty - często poniżej 30 zł. Dla rodzin z dziećmi kluczowa jest pogoda: w maju czy wrześniu morze jest ciepłe, a temperatury nie zmuszają do szukania klimatyzacji co godzinę, co od razu obniża rachunki za prąd w wynajmowanym mieszkaniu.

Północna część wyspy, czyli Cypr Północny, to zupełnie inna liga cenowa. Tam za obiad dla dwojga zapłacisz połowę tego, co w Pafos, ale walutą jest lira turecka, a wjazd wymaga dodatkowych formalności - nie wliczaj go w budżet, jeśli nie chcesz stać w kolejce na Zielonej Linii. W 2026 roku różnica w kosztach między południem a północą może się jeszcze pogłębić, bo Turcja walczy z własną inflacją. Dlatego zanim uwierzysz w opowieści o tanim Cyprze, spisz sobie realne wydatki: lot na lotnisko w Larnace lub Pafos, nocleg z dala od plaży i codzienne menu z owocami morza. Wtedy okaże się, że wyspa w Unii Europejskiej daje radę, ale tylko jeśli nie dajesz się zwieść pierwszym, niskim cenom w sklepowej witrynie.

Gdzie leży prawdziwy raj - mapka pułapek i perełek południowego wybrzeża

Południowe wybrzeże Cypru to nie tylko pocztówkowe widoki z Nissi Beach czy klubowa Ayia Napa. To przede wszystkim kraina kontrastów, gdzie w odległości kilkunastu kilometrów od siebie znajdziesz zarówno zatłoczone kurorty, jak i dzikie, niemal bezludne plaże z Błękitną Flagą. Jeśli planujesz wakacje na Cyprze na własną rękę, kluczowe jest zrozumienie, że mapa wybrzeża to labirynt pułapek i perełek. Perłą jest na przykład Pafos z Grobami Królewskimi i stanowiskiem archeologicznym, gdzie według mitów narodziła się Afrodyta. Pułapką bywa natomiast ślepe podążanie za opiniami o Ayia Napie - to miasto ma dwie twarze: dzienną, rodzinną z plażami i parkiem wodnym, oraz nocną, głośną i imprezową. Warto więc sprawdzić, która wersja bardziej pasuje do twojego stylu podróżowania.

Larnaka to z kolei miasto, które często traktuje się tylko jako punkt przesiadkowy na lotnisku, a szkoda. Promenada wzdłuż morza, słone jezioro z flamingami zimą i forteca to atrakcje, które spokojnie wypełnią dwa dni. Jeśli szukasz spokojniejszych plaż, omijaj główne kurorty i kieruj się na wschód od Larnaki - znajdziesz tam mniej komercyjne zatoczki, gdzie ceny leżaków są o połowę niższe. Pamiętaj jednak o ruchu lewostronnym - wynajem samochodu na Cyprze to świetny pomysł, ale pierwsze kilometry za kierownicą potrafią zaskoczyć, zwłaszcza na wąskich uliczkach w miastach.

Góry Troodos to zupełnie inna bajka. Gdy na wybrzeżu temperatura sięga 35 stopni, w górach jest o 10-15 stopni chłodniej, a winnice i klasztory oferują wytchnienie od tłumów. Warto wpleść w plan zwiedzania choć jeden dzień w Troodos - zobaczysz kościoły wpisane na listę UNESCO i spróbujesz lokalnego wina Commandaria. Pamiętaj tylko, że pogoda w górach bywa kapryśna, nawet latem przyda się lekka kurtka. A jeśli zastanawiasz się nad północną częścią wyspy, Cypr Północny to osobna historia - wjazd przez Zieloną Linię w Nikozji jest prosty, ale wymaga dokumentów i wiedzy o lokalnych przepisach. Miasto duchów Varosha to miejsce, które budzi mieszane uczucia, ale dla miłośników historii i opuszczonych miejsc to prawdziwa gratka.

Podsumowując, południowe wybrzeże to nie tylko plaże i morze. To także kwestia wyboru: czy wolisz zwiedzać zabytki w Pafos, leniuchować na rodzinnych plażach w okolicy Larnaki, czy może szukać dzikich zatoczek z dala od tłumów. Każda z tych opcji ma swój koszt - zarówno w portfelu, jak i w czasie spędzonym na dojazdach. W 2026 roku nadal obowiązuje wjazd na podstawie dowodu osobistego, walutą jest euro, a jedzenie w lokalnych tawernach jest tańsze niż w restauracjach przy głównych deptakach. Warto więc zrobić mały research przed wyjazdem, żeby nie dać się złapać w turystyczną pułapkę.

Ayia Napa po zmroku i Nissi Beach o świcie - dwie twarze wyspy, które musisz poznać

Ayia Napa i Nissi Beach to dwa miejsca, które pokazują, jak bardzo Cypr potrafi zaskakiwać. Większość kojarzy je z imprezami i tłumem turystów, ale prawda jest taka, że te lokalizacje mają dwie zupełnie różne twarze. Nissi Beach o świcie, zanim pojawią się pierwsi plażowicze, to zupełnie inny świat. Woda jest spokojna, niemal szklana, a piasek jeszcze nie nosi śladów stóp. To idealny moment, żeby poczuć tę słynną błękitną flagę w praktyce - bez hałasu, bez leżaków za 30 euro. Jeśli przyjedziesz z dziećmi, wczesny poranek na Nissi Beach to jeden z tych momentów, które zapamiętasz na długo, bo morze jest płytkie, bezpieczne i nagrzewa się szybciej niż w innych miejscach na wyspie.

Z kolei Ayia Napa po zmroku to już zupełnie inna historia. Nie chodzi tylko o głośne kluby, ale o całą atmosferę miasta, która zmienia się po zachodzie słońca. Wąskie uliczki wypełniają się zapachami cypryjskiego jedzenia - souvlaki, halloumi, świeże ryby. Warto posiedzieć w jednej z tawern przy porcie, z dala od głównych bulwarów, bo tam koszty są niższe, a jedzenie bardziej autentyczne. I choć Ayia Napa kojarzy się głównie z imprezami, to poza sezonem albo nawet wczesnym wieczorem w 2026 roku możesz tu znaleźć spokojniejsze zakątki, gdzie historia i kultura wyspy mieszają się z nowoczesnością.

Co ciekawe, oba te miejsca leżą stosunkowo blisko siebie, ale dzieli je cały świat. Nissi Beach to esencja wakacji na Cyprze - słońce, morze i relaks. Ayia Napa to energia, ale też szansa na poznanie lokalnego życia, jeśli tylko zejdziesz z utartych ścieżek. Warto więc zaplanować dzień tak, by doświadczyć obu twarzy: poranek spędzić na plaży z książką, a wieczór w mieście z lampką lokalnego wina. To właśnie ta różnorodność sprawia, że Cypr na własną rękę daje o wiele więcej niż tylko gotowy pakiet all inclusive.

Aerial view of a church near the beach in Pernera, Cyprus, capturing the serene coastal landscape.
Zdjęcie: Ollie Craig

Pafos kontra Larnaka - które miasto wybrać na bazę wypadową i dlaczego to wcale nie jest oczywiste

Decyzja między Pafos a Larnaką to klasyczny dylemat, który spędza sen z powiek planującym wakacje na Cyprze. Większość poradników każe ci wybierać między historią a wygodą, ale prawda jest znacznie bardziej zniuansowana. Larnaka kusi przede wszystkim logistyką - to tutaj znajduje się największe lotnisko na wyspie, a do centrum miasta masz dosłownie 10 minut taksówką. Jeśli lecisz na własną rękę i nie planujesz wynajmować auta, Larnaka będzie dla ciebie zbawieniem. Spokojna promenada wzdłuż morza, tańsze noclegi w porównaniu z bardziej turystycznymi kurortami oraz dostęp do świetnych plaż z Błękitną Flagą, jak słynna Finikoudes, sprawiają, że miasto jest idealne dla rodzin z dziećmi. Z kolei Pafos to zupełnie inna bajka - bardziej rozproszone, ale za to nasycone historią na każdym kroku. Spacerując po okolicy portu, natkniesz się na Grobowce Królewskie czy starożytne mozaiki, a w okolicy czeka na ciebie plaża Afrodyty i dzikie klify. Problem w tym, że Pafos jest droższe, a jego układ urbanistyczny zmusza cię do częstszego korzystania z autobusu lub samochodu, zwłaszcza jeśli chcesz dotrzeć do odludnych zatoczek.

To, co naprawdę różni te dwa miasta, to charakter wypoczynku. Larnaka ma w sobie luz większego miasta portowego - jest bardziej autentyczna, mniej nastawiona na all inclusive, a jej knajpki serwują cypryjskie jedzenie w cenach, które nie rujnują budżetu. Jeśli twoje wakacje na Cyprze mają polegać na lenistwie na plaży, popołudniowym spacerze i wieczornym meze, Larnaka wygrywa bezdyskusyjnie. Pafos natomiast to kuracja dla duszy - miasto, które zmusza cię do zwiedzania. Od starożytnego parku archeologicznego po wąskie uliczki starego miasta, każdy zakątek opowiada historię. Minusem jest to, że w szczycie sezonu bywa tu tłoczno, a ceny w restauracjach przy porcie potrafią przyprawić o zawrót głowy. Dla kogoś, kto liczy koszty i chce mieć wszystko pod ręką, lepszym wyborem okaże się Larnaka, zwłaszcza jeśli planujesz wypady w Góry Troodos - stamtąd masz bliżej do malowniczych wiosek i szlaków.

Nie daj się jednak zwieść pozorom. Pafos ma jedną ogromną przewagę, o której rzadko się mówi - doskonałe połączenie autobusowe z resztą wyspy. Dzięki nowej linii szybkiego transportu dojedziesz stąd do Limassol w godzinę, a stamtąd dalej do Nikozji. Larnaka, choć wygodna na start, jest nieco na uboczu głównych tras. Jeśli twoim celem jest eksplorowanie Cypru na własną rękę, a nie tylko leżenie na Nissi Beach, Pafos da ci więcej możliwości bez konieczności codziennego wynajmowania auta. Pamiętaj też o pogodzie - oba miasta leżą na południu, ale Pafos, osłonięte przez półwysep Akamas, ma nieco łagodniejszy wiatr i wyższe temperatury wczesną wiosną i późną jesienią. Ostatecznie wybór sprowadza się do jednego pytania: czy wolisz mieć wszystko pod nosem i oszczędzić na transporcie, czy gotów jesteś zapłacić więcej za mieszkanie w skansenie archeologicznym z widokiem na Morze Śródziemne?

Góry Troodos jako ucieczka od upału - o tym, czego nie pokażą ci na pocztówkach z plaży

Kiedy upał na wybrzeżu daje się we znaki, a termometry w Ajia Napie czy Larnace pokazują ponad 35 stopni, warto wiedzieć, że wystarczy godzina jazdy samochodem, by znaleźć się w zupełnie innym klimacie. Góry Troodos to nie tylko kilka szlaków turystycznych - to prawdziwe zaplecze Cypru, które pokazuje wyspę od strony, o jakiej nie przeczytasz w folderach z Nissi Beach. Schronienie przed słońcem znajdziesz tutaj w gęstych lasach sosnowych, a temperatura bywa o dobre 10 stopni niższa niż nad morzem. To właśnie w Troodos leży najwyższy szczyt wyspy, Olimp, a w zimie pojawia się nawet śnieg - co brzmi surrealistycznie, gdy myślisz o Cyprze jako o typowo plażowym kierunku.

Wioski rozrzucone po zboczach gór, jak Kakopetria czy Omodos, zachowały autentyczny charakter, który w nadmorskich kurortach został już dawno wyparty przez turystyczną infrastrukturę. Spacerując wąskimi uliczkami, trafisz na lokalne tawerny serwujące souvlaki i stifado w cenach niższych niż w restauracjach przy plaży - to konkretna różnica w kosztach, którą odczujesz podczas dłuższego pobytu. W Troodos znajdziesz też klasztory wpisane na listę UNESCO, w tym słynny Kykko, a także winnice, w których produkuje się cypryjskie wino Commandaria, uważane za jedno z najstarszych na świecie. Dla rodzin z dziećmi to idealna odskocznia: dzieci mogą biegać po łąkach, a rodzice odpocząć od tłumów i hałasu.

Planując wakacje na Cyprze na własną rękę, nie popełnij błędu i nie ograniczaj się tylko do wybrzeża. Wyprawa w Troodos wymaga wynajęcia samochodu (pamiętaj o ruchu lewostronnym, ale na górskich drogach jest spokojniej niż w miastach) i zabrania ze sobą wygodnych butów. Pogoda w górach bywa kapryśna - nawet latem zdarzają się przelotne deszcze, więc lekka kurtka przyda się bardziej niż krem z filtrem. Jeśli szukasz miejsca, które pokazuje Cypr bez lukru, z dala od hotelowych basenów i komercyjnych atrakcji, Troodos to właśnie ta część wyspy, która zostaje w pamięci na dłużej niż widok z lotniska w Larnace czy Pafos.

Wynajem auta i jazda po lewej stronie - jak nie zwariować na cypryjskich drogach bez stresu

Wynajem samochodu na Cyprze to dla wielu podróżujących najwygodniejszy sposób na odkrycie wyspy na własną rękę, zwłaszcza jeśli chcesz połączyć plaże Ayia Napa czy Nissi Beach z górskimi wioskami w Troodos. Największym wyzwaniem jest jednak ruch lewostronny, który na początku potrafi wytrącić z równowagi nawet doświadczonych kierowców. Kluczowa zasada brzmi: zwolnij i skup się na jednej rzeczy - trzymaniu się lewej krawędzi. Przez pierwsze kilkanaście minut jazdy wyłącz radio, nie rozpraszaj się nawigacją i pozwól, by oczy przyzwyczaiły się do nowej perspektywy. Wypożyczalnie przy lotniskach w Larnace i Pafos mają w ofercie auta z manualną i automatyczną skrzynią - jeśli nie czujesz się pewnie, dopłać kilkadziesiąt euro za automat, który znacznie ułatwi manewrowanie na skrzyżowaniach.

Praktycznym trikiem, który stosują doświadczeni podróżnicy, jest zapamiętanie, że kierowca zawsze powinien znajdować się po stronie środka drogi. W praktyce oznacza to, że na jednojezdniowych trasach między miastami, na przykład podczas przejazdu z Nikozji do Pafos, naturalnie będziesz ciążyć ku lewej stronie. Uważaj szczególnie na rondach - wjeżdżasz na nie w lewo i ustępujesz pierwszeństwa pojazdom już na nim będącym, które nadjeżdżają z prawej. W miastach takich jak Limassol czy Ayia Napa ruch jest gęsty, ale Cypryjczycy jeżdżą dość spokojnie i rzadko trąbią, więc masz czas na poprawki. Warto też zwrócić uwagę na wycieraczki i kierunkowskazy - w autach z kierownicą po prawej stronie dźwignie są często odwrotnie ułożone, więc przy pierwszym skręcie możesz włączyć wycieraczki zamiast migacza. To normalne, nie stresuj się.

Koszty wynajmu na sezon 2026 są zróżnicowane - za małe auto na tydzień zapłacisz od 150 do 250 euro, ale zawsze sprawdzaj, czy w cenę wliczone jest pełne ubezpieczenie (SCDW). Cypr należy do Unii Europejskiej, więc twoje polskie prawo jazdy jest honorowane, a waluta to euro, co upraszcza płatności na stacjach benzynowych i parkingach. Pamiętaj też o przepisach dotyczących bezpieczeństwa - na autostradach między Larnaką a Pafos obowiązuje limit 100 km/h, a w terenie zabudowanym 50 km/h. Fotoradary są rozmieszczone głównie wokół większych miast i w pobliżu strefy Zielonej Linii, która dzieli wyspę na część grecką i Cypr Północny. Jeśli planujesz wjechać do tureckiej części, upewnij się w wypożyczalni, czy twoja umowa na to pozwala - wiele firm tego zabrania lub wymaga dodatkowej opłaty. Po kilku dniach jazda po lewej stronie stanie się naturalna, a ty zyskasz swobodę, by o świcie dotrzeć na plażę Afrodyty czy opustoszałe ulice miasta duchów w Famaguście bez tłumów turystów.

Bezpieczeństwo na Cyprze Północnym i Południowym - fakty, mity i strefa buforowa

Cypr od lat cieszy się opinią bezpiecznego kierunku turystycznego, ale podział wyspy na część południową (należącą do Unii Europejskiej) i północną (uznaną tylko przez Turcję) budzi wątpliwości u osób planujących wakacje. W praktyce obie strefy są bezpieczne dla turystów, a przestępczość, zwłaszcza w kurortach takich jak Ayia Napa, Pafos czy Larnaka, jest na bardzo niskim poziomie. Na Cyprze Południowym obowiązują standardy unijne, policja jest widoczna i skuteczna, a na plażach z Błękitną Flagą dbają ratownicy. W części północnej, choć formalnie nie jest to teren UE, sytuacja jest stabilna, a mieszkańcy nastawieni gościnnie - trzeba jednak pamiętać, że ubezpieczenie turystyczne i samochodowe może nie działać tak samo jak na południu.

Największym mitem jest rzekome zagrożenie związane ze strefą buforową, czyli Zieloną Linią patrolowaną przez ONZ. To pas ziemi dzielący wyspę od 1974 roku, miejscami szeroki na kilka kilometrów, ale turyści nie mają do niego dostępu bez specjalnego zezwolenia. Przekraczanie granicy między Republiką Cypryjską a Cyprem Północnym jest legalne w wyznaczonych przejściach, np. w Nikozji, ale trzeba mieć paszport i liczyć się z kontrolami. Warto wiedzieć, że ubezpieczenie OC samochodu z południa nie obowiązuje na północy, a przy wynajmie auta często trzeba dokupić dodatkową polisę graniczną - koszt to około 30-40 euro za kilka dni.

Co do codziennego bezpieczeństwa, na Cyprze nie ma zagrożeń typowych dla dużych miast kontynentu. Kradzieże zdarzają się rzadko, głównie w zatłoczonych miejscach jak Nissi Beach czy stare miasto w Pafos, ale nie stanowią problemu. W górach Troodos szlaki są dobrze oznakowane, a pogoda latem bywa zdradliwa - upały powyżej 35 stopni wymagają zapasu wody i nakrycia głowy. Zimą temperatura spada, ale nie na tyle, by utrudnić zwiedzanie. Dla rodzin z dziećmi szczególnie bezpieczne są piaszczyste plaże z łagodnym zejściem, jak te w Larnace, a ruch lewostronny na drogach wymaga jedynie chwili skupienia przy wynajmie auta.

Podsumowując, Cypr Południowy i Północny to miejsca, w których można czuć się swobodnie, o ile przestrzega się lokalnych zasad. Strefa buforowa nie jest atrakcją turystyczną, a raczej ciekawostką historyczną, a mit o zagrożeniu bierze się głównie z politycznego napięcia, które nie dotyka urlopowiczów. W 2026 roku, podobnie jak wcześniej, warto skupić się na praktycznych sprawach: walucie (euro na południu, lira turecka na północy), wizie (na część południową nie potrzeba jej obywatelom UE) i wyborze lotniska - lądowanie w Larnace lub Pafos to standard, ale dla północy wygodniejszy jest port w Ercan.

Ile gotówki naprawdę spalisz w tawernie i na plaży - ceny jedzenia, leżaków i paliwa

Rachunek w cypryjskiej tawernie to dziś średnio 15-20 euro za osobę, jeśli zamówisz danie główne, sałatkę i lokalne wino. W kurortach jak Ayia Napa czy Pafos bywa drożej, ale poza głównymi ulicami znajdziesz knajpki, gdzie meze (zestaw przystawek) kosztuje 18-25 euro i spokojnie naje się nim dwoje. Za gyrosa w pitce zapłacisz 5-7 euro, a porcja frytek to 3-4 euro. W miastach takich jak Larnaka czy Nikozja ceny są podobne, ale w górach Troodos - o 10-15% niższe. Woda w butelce 1,5 l kosztuje około 0,80 euro, piwo lokalne 3-4 euro, a kawa frappe 2,50-3 euro. Jeśli gotujesz sam, tygodniowe zakupy dla dwóch osób w supermarkecie (jak Lidl czy Alphamega) zamkną się w 50-70 euro.

Leżaki i parasole na plażach z Błękitną Flagą, jak Nissi Beach czy plaża przy Grobowcach Królewskich, to wydatek 7,50-10 euro za komplet na cały dzień. Na mniej obleganych odcinkach wybrzeża (np. w okolicy Zatoki Afrodyty) znajdziesz je za 5-6 euro. Wypożyczenie samochodu to koszt od 30 euro za dobę w sezonie niskim, latem ceny rosną do 50-70 euro. Paliwo - litr benzyny kosztuje około 1,50 euro, a na Cyprze Północnym jest taniej, bo około 1,10 euro. Tyle że tam obowiązuje inna waluta (liry tureckie) i trzeba pamiętać o przekroczeniu Zielonej Linii - formalności są proste, ale ubezpieczenie auta często nie działa po drugiej stronie. Za bilet autobusowy w mieście zapłacisz 1,50 euro, a za przejazd taksówką na krótkim dystansie (np. z lotniska w Larnace do centrum) - 10-12 euro.

Wstęp do większości atrakcji, jak stanowiska archeologiczne w Pafos czy miasto duchów Famagusta (po stronie północnej), to wydatek rzędu 4-8 euro. Wejście do parku wodnego w Ayia Napie kosztuje około 35 euro dla dorosłego, 20 euro dla dziecka. Planując budżet na tydzień dla rodziny z dziećmi, licz 1000-1200 euro na jedzenie, leżaki, bilety i transport - bez noclegów i lotów. Gotówka przydaje się w małych tawernach i na bazarach, ale w hotelach, większych sklepach i na stacjach benzynowych bez problemu zapłacisz kartą. Walutą jest euro, więc nie musisz przewalutowywać przed wyjazdem. Pamiętaj tylko, że na Cyprze obowiązuje ruch lewostronny, a na stacjach benzynowych często płaci się z góry.

Cypr na własną rękę - gotowy scenariusz na 7 dni bez wykupionej wycieczki

Planowanie tygodnia na Cyprze bez biura podróży to świetny pomysł, pod warunkiem że ogarniesz logistykę. Najlepiej zacznij od podzielenia wyspy na dwie strefy: południową, należącą do Unii Europejskiej, i północną, uznawaną tylko przez Turcję. Przylatujesz na lotnisko w Larnace lub Pafos - oba są dobrze skomunikowane z resztą kraju. Na miejscu od razu wypożycz samochód, bo bez niego zwiedzanie głównych atrakcji, jak góry Troodos czy miasto duchów, będzie trudne. Pamiętaj tylko o ruchu lewostronnym - po pierwszym dniu wchodzisz w to naturalnie.

Dzień pierwszy i drugi warto spędzić w okolicy Larnaki i Ajia Napa. W Larnace masz promenadę nad morzem i słone jezioro, a w Ajia Napa słynną Nissi Beach z Błękitną Flagą. Plaża jest płytka, więc świetnie nadaje się dla dzieci. Koszty noclegów w tej części wyspy są wyższe, ale jeśli wynajmiesz apartament z kuchnią, sporo zaoszczędzisz na jedzeniu. Lokalne cypryjskie produkty z supermarketu, jak halloumi czy oliwki, są tanie i smaczne.

Trzeci i czwarty dzień rusz w kierunku Pafos. Po drodze zatrzymaj się w parku archeologicznym Grobów Królewskich i przy skałach Afrodyty - to miejsce, gdzie według mitologii narodziła się bogini miłości. W Pafos znajdziesz winiarnie i mniejsze, spokojniejsze plaże niż na wschodzie. Temperatura w maju czy wrześniu sięga 30 stopni, ale w górach Troodos jest o dobre 10 stopni chłodniej, więc warto zaplanować tam jeden dzień na piesze wędrówki.

Piąty i szósty dzień przeznacz na Nikozję, stolicę podzieloną Zieloną Linią. Przechodzisz przez kontrolę graniczną na piechotę, żeby zobaczyć północną część miasta z meczetami i targiem. Po południu rusz na północ wyspy, do miasta duchów Varosha - to opuszczona dzielnica kurortu Famagusta, która robi niesamowite wrażenie. Walutą na południu jest euro, na północy lira turecka, więc lepiej mieć przy sobie gotówkę na przejściu. Wiza nie jest potrzebna, jeśli lecisz z Polski, bo Cypr południowy należy do strefy Schengen. Cały tydzień zamkniesz w kwocie około 3000-4000 złotych na osobę, licząc loty, noclegi, jedzenie i benzynę.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski