Przejdź do treści
Europa

Cypr Atrakcje - 10 Najlepszych Miejsc, Które Musisz Zobaczyć

Odkryj 10 najlepszych atrakcji Cypru, które musisz zobaczyć. Od starożytnych mozaik w Pafos po zapierające dech w piersiach widoki - zaplanuj wymarzone wakacje.

Explore the Agia Kyriaki Chrysopolitissa Church with ancient ruins in Paphos, Cyprus. Pozdrowienia z: Europa Par avion

Pafos - park archeologiczny z mozaikami, które przetrwały 1500 lat i nadal wyglądają jak żywe

W Pafos czas się zatrzymał i rozlał po podłodze kolorowymi mozaikami. Park Archeologiczny robi wrażenie nawet na tych, którzy na co dzień nie interesują się starożytnością. Posadzki w rzymskich willach leżą tu od ponad piętnastu stuleci, a wyglądają, jakby ułożono je w zeszłym tygodniu. Dom Dionizosa to najsłynniejszy z obiektów - sceny z mitologii mienią się tak żywymi barwami, że trudno uwierzyć, iż przetrwały pod gołym niebem. Wśród ruin i kolumn najlepiej poczujesz ducha wyspy. Bogaci Rzymianie wybrali to miejsce nieprzypadkowo - klimat i widoki były wręcz idealne. Poza parkiem koniecznie zajrzyj do Grobowców Królewskich wykutych w skale. To monumentalne podziemne miasto zmarłych, które rozmachem przypomina egipskie nekropolie.

Gdy już nasycisz się historią, rusząj na zachód, w stronę Petry tou Romiou, czyli Skały Afrodyty. Według legendy to właśnie tutaj z morskiej piany wyłoniła się bogini miłości. Widok jest spektakularny o każdej porze, ale najpiękniej robi się o zachodzie słońca, gdy światło maluje skały na złoto. Jeśli masz ochotę na więcej natury, półwysep Akamas czeka z dzikimi plażami i wąwozem Avakas. Ściany skalne zwężają się tam tak bardzo, że miejscami trzeba przeciskać się bokiem. To zupełnie inna twarz Cypru - bez hoteli i parasoli, tylko wiatr, morze i cisza przerywana szumem fal.

Wschodnia część wyspy też ma wiele do zaoferowania. W okolicy Ayia Napa i Protaras znajdziesz jedne z najpiękniejszych plaż na Morzu Śródziemnym. Fig Tree Bay z drobnym piaskiem i krystalicznie czystą wodą to absolutny must-see. Cape Greco zachwyca jaskiniami morskimi i klifami, które tworzą naturalne baseny. Możesz tu spędzić cały dzień, skacząc do wody z łysej skały albo leżąc na ręczniku i patrząc w błękitne niebo. Miłośnicy podwodnego świata powinni wybrać się na Błękitną Lagunę - kolor wody jest tam tak intensywny, że wygląda jak z palety farb.

Jeśli wolisz miejskie klimaty, Limassol oferuje urokliwy zamek Kolossi, gdzie krzyżowcy produkowali słynne wino Commandaria, a także starożytne ruiny Kurion z teatrem z widokiem na morze. Larnaka to spacer wzdłuż palmowej promenady i wizyta nad Słonym Jeziorem, gdzie zimą przylatują flamingi. Nawet stolica, Nikozja, ma swój niepowtarzalny klimat - podzielona murem na część grecką i turecką, oferuje dwie kultury w jednym mieście. W górach Troodos znajdziesz ucieczkę od upału, malownicze wioski i bizantyjskie kościoły wpisane na listę UNESCO. Cypr to wyspa, którą najlepiej odkrywać na własną rękę - każdy zakręt może skrywać kolejną niespodziankę.

Petra tou Romiou - skała Afrodyty i kawałek wybrzeża, gdzie mit spotyka się z pocztówkową rzeczywistością

Petra tou Romiou, czyli Skała Afrodyty, to miejsce widoczne na prawie każdej pocztówce z Cypru. Olbrzymi głaz leżący tuż przy brzegu, otoczony turkusową wodą, według mitu miał być punktem narodzin bogini miłości. Kiedy tam stoisz, trudno nie dać się tej opowieści - widok jest naprawdę spektakularny. Spacer po żwirowej plaży, fale uderzające o skały i wiatr we włosach działają na wyobraźnię, nawet jeśli na co dzień nie interesujesz się mitologią.

Warto podjechać tam wczesnym rankiem albo późnym popołudniem, żeby uniknąć tłumów i zrobić zdjęcia przy lepszym świetle. Petra tou Romiou to jednak nie tylko ten jeden głaz. Całe wybrzeże w tej okolicy jest dzikie i malownicze, a widoki na morze zapierają dech. Jeśli planujesz zwiedzanie zachodniego Cypru, to obowiązkowy przystanek.

Osoby szukające czegoś więcej niż punktu widokowego mogą ruszyć dalej na półwysep Akamas. To jeden z ostatnich dzikich zakątków wyspy - bez wielkich hoteli i tłumów, za to z wąwozami jak Avakas i naturalnymi plażami. Błękitna Laguna tam to idealne miejsce na kąpiel w krystalicznie czystej wodzie. Z kolei na wschodzie czeka Cape Greco z jaskiniami morskimi, które robią wrażenie szczególnie przy zachodzie słońca. W okolicy Protaras i Fig Tree Bay znajdziesz piaszczyste plaże przyciągające rodziny z dziećmi.

Jeśli wolisz zabytki, koniecznie odwiedź park archeologiczny w Kourion, gdzie ruiny rzymskiego miasta i teatr z widokiem na morze robią piorunujące wrażenie. W Limassol zobaczysz zamek Kolossi, a w Pafos mozaiki w parku archeologicznym i Grobowce Królów. Dla odmiany w Larnace czeka Słone Jezioro, gdzie zimą przylatują flamingi - to widok, który zapamiętasz na długo. A jeśli masz ochotę na górską odmianę, wjedź w Troodos, gdzie winnice i wioski oferują spokój i chłód. W Nikozji, jedynej stolicy podzielonej murem, możesz własną ręką przekroczyć granicę i trafić do Kyrenii po tureckiej stronie. Cypr to wyspa, na której każdy znajdzie swój kawałek raju.

Półwysep Akamas bez jeepa i łódki - trasy, które przejdziesz na własnych nogach

Półwysep Akamas w przewodnikach zwykle kojarzy się z wyprawą jeepem albo rejsem wzdłuż wybrzeża. Tymczasem większość najciekawszych miejsc da się zobaczyć pieszo, bez wynajmu samochodu terenowego i bez płacenia za łódkę. Wystarczy dobre obuwie, woda i kilka godzin, żeby własnymi nogami dotrzeć do rzeczy, które często umykają turystom śpieszącym się między kolejnymi przystankami.

Najpopularniejszym punktem startowym jest parking przy Baths of Aphrodite, skąd ruszają dwa główne szlaki. Krótszy, prowadzący do Błękitnej Laguny, ma około 4 kilometry w jedną stronę. Trasa wiedzie skalistym brzegiem, a nagrodą są widoki na turkusową wodę i klify wcinające się w Morze Śródziemne. Laguna od strony lądu wygląda inaczej niż z pokładu statku - ciszej, bardziej dziko i bez tłumów. Jeśli masz więcej czasu, warto kontynuować spacer w głąb półwyspu, w stronę wąwozu Avakas. To wąska szczelina w skałach, którą przejdziesz pieszo w około godzinę. Ściany miejscami zwężają się tak, że musisz przeciskać się bokiem, a nad głową masz tylko smugę nieba.

Druga opcja to zejście z utartego szlaku w okolicach przylądka Arnaoutis. Stamtąd rozciąga się panorama na zatokę Chrysochou i cały zachodni kraniec wyspy. Nie ma tu oznaczeń, ławek ani barierek - tylko ścieżki wydeptane przez kozy i nielicznych piechurów. To dobre miejsce, żeby odpocząć od plaż Ayia Napa czy tłoku w Limassol i zobaczyć Cypr, który nie zmienił się od dekad.

Stunning view of sea caves and clear blue waters in Cyprus along the coast.
Zdjęcie: Rockwell branding agency

Akamas na własnych nogach to też szansa, żeby trafić na rzeczy, których nie znajdziesz w folderach: stare kamienne tarasy uprawne, opuszczone kapliczki albo fragmenty murów z czasów weneckich. Nie potrzebujesz do tego przewodnika ani specjalnego sprzętu. Wystarczy, że odłożysz na bok plan zwiedzania z biura podróży i po prostu pójdziesz przed siebie.

Cape Greco - klify, most zakochanych i szlaki, na których nie spotkasz tłumów

Cape Greco to jeden z tych zakątków Cypru, gdzie natura wzięła górę nad komercyjnym kurortem. Leży na samym południowo-wschodnim krańcu wyspy, między Ayia Napą a Protaras, ale nie znajdziesz tu tłumów leżaków ani głośnych barów. Zamiast tego czekają wapienne klify, które pionowo opadają w turkus Morza Śródziemnego, oraz sieć szlaków, gdzie własną ręką możesz sprawdzić, jak smakuje cisza przerywana tylko szumem fal. To miejsce idealne na poranny spacer, zanim słońce zacznie prać na dobre.

Najbardziej rozpoznawalny punkt to naturalny łuk skalny nazywany Mostem Zakochanych. Nie spodziewaj się jednak barierek czy utartych ścieżek - podchodzisz na własną odpowiedzialność, a widok zapiera dech. W sezonie bywa tu kilka osób robiących zdjęcia, ale wystarczy zejść kilkaset metrów dalej, w stronę jaskiń morskich, żeby zostać zupełnie samemu z widokiem na bezkresne morze. Te jaskinie to drugi must-see w okolicy - fala wbiła się w skały na przestrzeni tysięcy lat, tworząc tunele i groty, które z pontonu albo kajaka wyglądają jeszcze bardziej spektakularnie.

Jeśli masz ochotę na coś więcej niż relaks na plaży, Cape Greco to też park narodowy z oznakowanymi trasami. Najpopularniejsza wiedzie wzdłuż klifów i zajmuje około godziny spokojnym tempem. Po drodze mijasz dzikie zatoczki, gdzie woda ma odcień błękitnej laguny, a przy odrobinie szczęścia zobaczysz żółwie morskie. Nie licz na infrastrukturę - nie ma tu sklepików ani toalet na każdym kroku, więc zabierz wodę i dobre buty. To jedna z tych atrakcji na Cyprze, które pokazują wyspę bez lukru: surową, wietrzną i piękną w swojej dzikości. Warto zobaczyć ją o świcie, gdy światło maluje klify na złoto, a flamingi przelatują nad wodą w drodze na słone jezioro w Larnace.

Ayia Napa poza imprezownią - klasztor, podwodne muzeum rzeźb i zatoki bez głośników

Kiedy mówi się Ayia Napa, większość od razu myśli o głośnych klubach i drinkach do białego rana. Ale wystarczy skręcić w boczną uliczkę i odpłynąć kilkaset metrów od głównego deptaku, żeby odkryć zupełnie inne oblicze tego miejsca. W samym centrum stoi odrestaurowany Klasztor Ayia Napa z XVI wieku, otoczony bujnym ogrodem i starym sykomorem. To oaza spokoju, gdzie ciszę przerywa tylko szum fontanny, a nie basy z sąsiedniej dyskoteki. Kilka minut spacerem stąd znajdziesz Muzeum Thalassa, a jeśli chcesz czegoś naprawdę unikalnego, wybierz się na snorkeling w zatoce Ayia Napa, gdzie na dnie leży rzeźba z kolekcji podwodnego muzeum MUSAN. Posągi są zatopione na głębokości kilku metrów, więc do ich podziwiania wystarczy maska i trochę odwagi.

Jeśli masz dość tłumów, wsiadaj w samochód i jedź na wschód, w stronę przylądka Cape Greco. To półwysep, który dzieli Ayia Napę od Protaras, a przyroda robi tam lepsze wrażenie niż niejedna karta z pocztówki. Spacerujesz klifami nad Morzem Śródziemnym, zaglądasz do Jaskiń Morskich wykutych w skale, a w pogodny dzień woda mieni się wszystkimi odcieniami turkusu. To idealne miejsce na poranny jogging albo piknik z widokiem na horyzont, z dala od głośników i komercyjnych plaż. W sezonie możesz też wybrać się na rejs wzdłuż wybrzeża, który zatrzymuje się przy Błękitnej Lagunie - krystalicznie czystej wodzie, gdzie cumują tylko łodzie, a nie leżaki.

Kawałek dalej, w Protaras, czeka Fig Tree Bay - jedna z najpiękniejszych plaż na południowym wybrzeżu. Piasek jest drobny jak mąka, woda płytka i spokojna, a w tle stoi stary, rozłożysty figowiec, od którego wzięła się nazwa zatoki. W sezonie bywa tłoczno, ale jeśli przyjdziesz wcześnie rano albo późnym popołudniem, masz szansę poczuć się jak na prywatnej wyspie. To świetna baza wypadowa do dalszego zwiedzania wschodniej części Cypru. Zamiast siedzieć całymi dniami na jednym ręczniku, lepiej własną ręką zorganizować sobie trasę po okolicy - połączyć kąpiel w morzu z wizytą w klasztorze i podglądaniem podwodnych rzeźb.

Troodos - bizantyjskie cerkwie wpisane na listę UNESCO i wodospady, których nie widać z drogi

Góry Troodos to zupełnie inna strona Cypru niż ta, którą znasz z plaż Ayia Nappy czy klubów w Limassol. Wjeżdżając w głąb wyspy, w ciągu godziny zmieniasz klimat z nadmorskiego na górski, a widok z zakrętu potrafi odebrać mowę na kilka sekund. To tutaj, wśród cyprysów i sosen, kryją się bizantyjskie cerkwie wpisane na listę UNESCO - małe, kamienne, z zewnątrz niepozorne, ale w środku pełne fresków z XII i XIII wieku. Najsłynniejsza z nich, Panagia tou Moutoulla, stoi w wiosce o tej samej nazwie i zachowała oryginalne malowidła, które przetrwały najazdy i trzęsienia ziemi. Jeśli jedziesz własną rękę, zaplanuj przystanek w Kakopetrii - to dobra baza na piesze wędrówki i podglądanie lokalnego życia.

Wodospady w Troodos to atrakcja, której nie wypada przegapić, ale trzeba wiedzieć, gdzie ich szukać. Najpopularniejszy, Kaledonia, znajduje się przy szlaku z Plaes do Psilo Dendro - około godziny spaceru w dół i z powrotem, ale widok wart każdego kroku. Mniej znany, ale równie efektowny jest wodospad Myllomeris, który spływa kaskadami po skałach porośniętych mchem. Żaden z nich nie jest widoczny z drogi - musisz wysiąść z auta i iść pieszo. W sezonie letnim woda bywa chłodna, ale w upał kąpiel w naturalnym basenie pod spływem to czysta przyjemność. Weź ze sobą buty do wody i ręcznik, bo wracasz mokry i szczęśliwy.

Nie zapomnij o wioskach, które wiszą na zboczach Troodos jak gniazda jaskółek. Omodos, z wąskimi uliczkami i klasztorem Świętego Krzyża, pachnie winem i ziołami - to idealne miejsce na przerwę w zwiedzaniu. W Lefkarze zobaczysz koronki, które podobno nosiła nawet Elżbieta II, a w Lofou czas zwalnia do tego stopnia, że zapominasz o telefonie. Troodos to nie tylko zabytki - to także widoki na Morze Śródziemne z wysokości prawie dwóch tysięcy metrów, które zapamiętasz na długo.

Nikozja - ostatnia podzielona stolica Europy, gdzie przekraczasz granicę na piechotę w 5 minut

Nikozja to jedno z tych miejsc, które trudno opisać bez poczucia lekkiego surrealizmu. Wjeżdżasz do miasta, które formalnie jest stolicą całego Cypru, a w praktyce od dekad dzieli je na dwie części zielona linia patrolowana przez ONZ. Nie ma tu muru berlińskiego ani ciężkiej bramy - po prostu podchodzisz do punktu kontrolnego Ledra Street, pokazujesz paszport i po pięciu minutach spaceru jesteś już w Republice Północnego Cypru, z zupełnie innymi sklepami, językiem i walutą. To jedyne takie przejście w Europie, gdzie przekraczasz granicę pieszo, bez autobusów, kolejek i bramek jak na lotnisku.

Sama stolica ma podwójny charakter. Po greckiej, południowej stronie znajdziesz nowoczesne kawiarnie, butiki i odnowione stare miasto z wąskimi uliczkami, gdzie co chwila natkniesz się na fragment bizantyjskich murów albo mały meczet. Po tureckiej stronie, wokół Büyük Han - dawnego karawanseraju z XVI wieku - życie toczy się wolniej, a zapach grillowanego mięsa miesza się z wonią słodkiej kawy. Dla kogoś, kto przyjechał na Cypr głównie po plaże w Ayia Napie czy Protaras, Nikozja może być zaskoczeniem: nie ma tu morza, ale jest za to największe skupisko zabytków na wyspie, od gotyckiej katedry Świętej Zofii po ruiny pałacu weneckiego.

Jeśli masz tylko jeden dzień, zacznij od spaceru wzdłuż zielonej linii - to pas ziemi, który wygląda jak miasto zamrożone w czasie. Opuszczone domy, worki z piaskiem i tablice ostrzegające przed minami sąsiadują tu z nowymi hotelami i galeriami sztuki. Potem przejdź przez granicę i usiądź w ogródku którejś z restauracji przy kanałach Starego Miasta. Pamiętaj tylko, żeby zabrać paszport - dowód osobisty może nie wystarczyć, a bez niego nie wrócisz na południe. Nikozja to nie kurort, ale właśnie dlatego warto ją odwiedzić: zobaczysz prawdziwe życie wyspy, które toczy się między historią a polityką, a nie tylko między leżakiem a drinkiem.

Limassol - zamek Ryszarda Lwie Serce, marina za miliony i deptak bez plastikowych pamiątek

Limassol to miasto, które zaskakuje na każdym kroku. Nie ma tu wszechobecnych plastikowych pamiątek zalewających inne kurorty. Zamiast tego czeka starówka z wąskimi uliczkami, gdzie lokalni rzemieślnicy sprzedają ręcznie robione koronki i ceramikę. Głównym punktem jest zamek Ryszarda Lwie Serce, który według legendy był świadkiem jego ślubu z Berengarią. Dziś w środku znajdziesz muzeum średniowiecza, a z murów roztacza się widok na nowoczesną marinę - inwestycję za miliony euro, która zmieniła oblicze tego wybrzeża. Warto przejść się promenadą wzdłuż morza, gdzie zamiast plastikowych straganów są restauracje serwujące świeże owoce morza i lody pistacjowe.

Jeśli masz ochotę na więcej historii, rusz w kierunku starożytnego Kurion. To ruiny greckiego miasta z teatrem i mozaikami, które przetrwały trzęsienia ziemi. Siedząc na kamiennych schodach amfiteatru, masz przed sobą morze Śródziemne i wiatr we włosach. Niedaleko stoi też zamek Kolossi - średniowieczna twierdza templariuszy, gdzie produkowano słynne wino Commandaria. Spacer po tych murach to jak podróż w czasie, a widoki na okoliczne winnice i góry Troodos zapierają dech w piersiach.

A gdy znudzi ci się miasto, wsiądź w samochód i jedź własną ręką na półwysep Akamas. To dziki park narodowy z wąwozem Avakas, gdzie ściany skalne zwężają się tak, że ledwo mieści się jedna osoba. Na końcu czeka Błękitna Laguna - krystalicznie czysta woda, w której możesz popływać wśród żółwi. Jeśli wolisz wschodnią część wyspy, Cape Greco oferuje jaskinie morskie i klify, z których widać Protaras i słynną Fig Tree Bay. To idealne miejsce na zachód słońca, gdy niebo robi się pomarańczowe, a fale uderzają o skały.

Słone jezioro w Larnace - flamingi, meczet Hala Sultan Tekke i widok, który zmienia się co sezon

Słone Jezioro w Larnace to jedno z tych miejsc na Cyprze, które pokazuje, jak bardzo natura potrafi zaskakiwać. Wystarczy przyjechać tu w innym miesiącu, a zastaniesz zupełnie inny krajobraz. Zimą i wczesną wiosną, od listopada do marca, tafla wody nabiera różowego odcienia - to zasługa tysięcy flamingów, które przylatują tu na zimowisko. Ptaki żerują w płytkiej, słonej wodzie, a ich widok na tle błękitnego nieba i ośnieżonych szczytów Troodos zapiera dech w piersiach. Latem natomiast większość wody wyparowuje, odsłaniając białą skorupę solną i tworząc niemal księżycowy pejzaż. To idealny moment, żeby przejść się po suchym dnie i poczuć, jak skwierczy pod butami.

Nad brzegiem jeziora stoi meczet Hala Sultan Tekke - jeden z najważniejszych muzułmańskich obiektów sakralnych na wyspie. Według tradycji pochowana jest tam ciotka proroka Mahometa. Miejsce ma spokojną, wręcz mistyczną atmosferę, a z tarasu przy meczecie rozciąga się panorama na całe jezioro. Wstęp jest bezpłatny, trzeba tylko zdjąć buty i zachować ciszę. W pobliżu znajdziesz też niewielki cmentarz i gaj palmowy, który daje cień w upalne dni.

Dojazd z centrum Larnaki zajmuje dosłownie kilka minut samochodem lub taksówką. Możesz też dojechać rowerem - wzdłuż jeziora prowadzi ścieżka łącząca się z promenadą nadmorską. Warto zabrać lornetkę, zwłaszcza zimą, i wybrać się na spacer wzdłuż południowego brzegu. To właśnie tam flamingi trzymają się najbliżej, a widok na nie i na meczet w tle to jedna z tych rzeczy, które na długo zostają w pamięci. Jeśli szukasz miejsca łączącego przyrodę, historię i spokój z dala od plażowych tłumów, Słone Jezioro w Larnace spełni każde z tych oczekiwań.

Góry Kyrenia i zamek świętego Hilariona - twierdza, która ponoć zainspirowała Disneya

Góry Kyrenia to jeden z tych zakątków Cypru, które robią wrażenie nie tylko z daleka, ale przede wszystkim z bliska. Wjeżdżając na północ wyspy, widzisz je już z oddali - strome, skaliste zbocza wyrastają prosto z morza, tworząc naturalną barierę między wybrzeżem a wnętrzem. To właśnie tutaj, na wysokości prawie 700 metrów, znajduje się zamek świętego Hilariona. Legenda głosi, że jego bajkowa sylwetka posłużyła animatorom Disneya za wzór do zamku Śpiącej Królewny. Trudno się dziwić - wieże, mury i baszty wkomponowane w skały wyglądają jak żywcem wyjęte z baśni. Wchodząc na górę, idziesz wąskimi kamiennymi schodami, mijasz ruiny dawnych komnat i kaplic, a na szczycie czeka cię widok, który zapiera dech w piersiach. Z jednej strony widać Kyrenię i błękit Morza Śródziemnego, z drugiej - pasmo gór i ciągnące się w głąb lądu równiny.

To nie jest miejsce dla kogoś, kto szuka wyłącznie plażowania i drinków z palemką. Wejście wymaga dobrej kondycji, ale nagroda jest konkretna. W przeciwieństwie do popularnych atrakcji na południu wyspy, jak park archeologiczny w Pafos czy mozaiki w Kurion, zamek świętego Hilariona oferuje coś innego - poczucie, że jesteś w punkcie, z którego przez wieki kontrolowano cały region. Krzyżowcy, Bizantyjczycy, Wenecjanie - każdy zostawił tu swój ślad, a spacer po murach to jak podróż w czasie. Jeśli planujesz zwiedzać własną ręką, warto wcześniej sprawdzić godziny otwarcia, bo dostępność bywa kapryśna, a droga na północ wyspy wymaga przekroczenia granicy przez przejście w Nikozji.

Po zejściu z zamku masz kilka opcji. Możesz skierować się do samej Kyrenii, gdzie czeka średniowieczny port i zamek z wrakiem statku z IV wieku p.n.e. Albo pojechać dalej na zachód, w stronę przylądka Apostolos Andreas, gdzie natura jest dzika, a widoki jeszcze bardziej surowe. Góry Kyrenia to też świetna baza dla miłośników trekkingu - szlaki nie są tak uczęszczane jak te w Troodos, ale za to oferują niespodzianki w postaci ukrytych klasztorów i opuszczonych wiosek. Jeśli po całym dniu wrażeń zatęsknisz za klasycznymi atrakcjami, pamiętaj, że na południu czekają piaszczyste plaże w Protaras, Błękitna Laguna na półwyspie Akamas czy spacer wzdłuż jaskiń morskich w Ayia Napa. Ale to właśnie Kyrenia i zamek świętego Hilariona zostawiają w głowie obraz, który nie blaknie po powrocie do domu.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski