Przejdź do treści
Weekend

Augustów Na Weekend: 10 Najlepszych Atrakcji I Praktyczny Plan

Zaplanuj weekend w Augustowie! Poznaj 10 najlepszych atrakcji, sprawdź, gdzie ominąć tłumy na Kanale Augustowskim i skorzystaj z praktycznego planu wycieczki.

Pozdrowienia z: Weekend Par avion

Kanał Augustowski bez tłumów. Który odcinek wybrać i jak zobaczyć śluzy w akcji

Kanał Augustowski latem przyciąga tłumy, ale wystarczy dobrze wybrać odcinek, żeby mieć go prawie dla siebie. Większość turystów pakuje się na popularne rejsy z centrum Augustowa w stronę śluzy Przewięź - trasa jest ładna, ale w szczycie sezonu na pokładzie ciężko o chwilę ciszy. Jeśli szukasz spokoju, skieruj się na odcinek między śluzą Paniewo a Mikaszówką. Tam kajakarze i żeglarze to rzadkość, a woda leniwie płynie wśród lasów Puszczy Augustowskiej. Możesz też postawić na trasę od śluzy Sosnowo w kierunku Białobrzegów - śluzy zobaczysz w akcji bez przepychania się łokciami. W weekend warto przyjechać wcześnie rano, tuż po otwarciu śluz, kiedy obsługa właśnie spuszcza wodę. Widok stalowych wrót unoszących się z pluskiem i jednostek powoli wchodzących do komory robi wrażenie, a przy okazji masz szansę porozmawiać z pracownikami, którzy chętnie opowiedzą o historii tego hydrotechnicznego cudu.

Jeśli wolisz oglądać kanał z lądu, wybierz odcinek od śluzy Augustów w stronę Białego Augustowskiego. Prowadzi tamtędy mało znana trasa rowerowa, która biegnie wzdłuż wody między drzewami. To świetna alternatywa dla zatłoczonych bulwarów nad Nettą - jedziesz w cieniu, nad głową słyszysz tylko ptaki, a co kilka kilometrów trafiasz na starą śluzę, przy której można przystanąć i odpocząć. W przeciwieństwie do komercyjnych rejsów, tutaj nikt cię nie pogania. Zabierz termos z kawą, usiądź na łące przy śluzie Kurzawa i obserwuj, jak kajakarze pokonują różnicę poziomów - to spektakl, który wciąga na dłużej.

Planując taki wypad, sprawdź godziny otwarcia śluz na stronie Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. W weekendy ruch bywa większy, ale wciąż możesz trafić na moment, kiedy obsługa przepuszcza tylko kilka łodzi. Wtedy podchodzisz blisko, widzisz pracę wrót i słyszysz, jak woda przelewa się przez progi. To zupełnie inna jakość niż standardowy rejs z centrum Augustowa - bardziej autentyczna i o wiele cichsza. Dla rodzin z dziećmi polecam odcinek od śluzy Białobrzegi do Studzienicznej, gdzie przy okazji traficie na sanktuarium i kaplicę na wyspie. Połączenie techniki z historią i naturą sprawdza się tu idealnie, a przy odrobinie szczęścia zobaczycie śluzowanie bez tłoku.

Rejs po jeziorach zamiast deptaka. Trasa Necko - Rospuda - Białe w 3 godziny

Nie każdy weekend w Augustowie musi oznaczać spacer po deptaku i kolejkę po lody. Jeśli masz ochotę na coś, co naprawdę zapamiętasz, wsiądź na statek i przepłyń trasę łączącą jezioro Necko z Rospudą i Białym Augustowskim. To około trzech godzin rejsu, podczas których zobaczysz Augustów z zupełnie innej perspektywy - wodnej, zielonej i naprawdę spokojnej. Necko, położone tuż przy mieście, robi wrażenie szeroką taflą i malowniczymi brzegami porośniętymi lasem, a im dalej w głąb szlaku, tym robi się dziko. Rospuda to już zupełnie inny klimat - wąskie przesmyki, trzciny i cisza przerywana tylko pluskiem wody. Białe Augustowskie na końcu trasy kusi krystalicznie czystą wodą i plażami, gdzie możesz na chwilę wysiąść, żeby ochłodzić nogi.

Rejsy statkiem to opcja dla tych, którzy chcą odpocząć bez wysiłku, ale jeśli wolisz bardziej aktywny wypoczynek, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tę samą trasę pokonać kajakiem. Dla początkujących i rodzin z dziećmi odcinek Necko - Rospuda - Białe jest bezpieczny i dobrze oznakowany, a po drodze czekają punkty, gdzie można zrobić przerwę. Warto zabrać prowiant, bo w okolicy Białego znajdziesz kilka dzikich miejsc idealnych na piknik. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzić prognozę - przy silnym wietrze Necko potrafi być kapryśne, zwłaszcza dla mniej wprawnych kajakarzy. Z kolei jeśli wolicie pływać pod żaglami, sprzęt do sportów wodnych wypożyczycie w marinie nad Neckiem, a narty wodne to już wyższa szkoła jazdy dla odważniejszych.

Po powrocie na bulwary nad Nettą warto przejść się promenadą w stronę Sanktuarium w Studzienicznej. To jedno z tych miejsc, które łączą sacrum z przyrodą - kaplica na wyspie wygląda jak wyjęta z pocztówki, a dojście do niej przez mostek to chwila wytchnienia od miejskiego gwaru. Jeśli macie więcej czasu, kawałek dalej ciągnie się Puszcza Augustowska z siecią tras rowerowych, które świetnie uzupełniają wodny weekend. Szlaki wokół jezior są przyjazne nawet dla rodzin, a widoki na taflę wody z leśnych polan robią wrażenie o każdej porze dnia. Augustów jako miasto królewskie i uzdrowisko ma w sobie coś, co sprawia, że chce się tu wracać - nie tylko na lody, ale przede wszystkim na te trzy godziny na wodzie, które resetują głowę szybciej niż tydzień w biurze.

Spływ Czarną Hańczą dla początkujących. Gdzie wypożyczyć kajak i gdzie dopłynąć

Spływ Czarną Hańczą to jeden z tych pomysłów na weekend w Augustowie, który sprawdza się nawet jeśli nigdy wcześniej nie siedziałeś w kajaku. Rzeka na odcinku od jeziora Serwy do mostu w Rygolu jest spokojna, szeroka i pozbawiona przeszkód, które mogłyby zestresować początkujących. Większość wypożyczalni oferuje kajaki dwuosobowe, stabilniejsze i łatwiejsze w prowadzeniu, a instruktorzy zwykle pokazują podstawy w pięć minut. Nie musisz martwić się o sprzęt ani transport - firmy takie jak Kajaki Augustów czy Czarna Hańcza Kajaki same podrzucą cię na start i odbiorą na mecie, co jest ogromnym ułatwieniem, zwłaszcza gdy przyjeżdżasz z rodziną.

Najpopularniejsza trasa dla początkujących to około 12 kilometrów z Rygola do mostu w Augustowie, co zajmuje od trzech do czterech godzin w zależności od tempa i przerw na zdjęcia. Po drodze miniesz malownicze zakola, gęste szuwary i fragmenty Puszczy Augustowskiej, które podchodzą bezpośrednio do brzegu. Jeśli chcesz skrócić dystans, możesz zacząć spływ z Rygola i popłynąć tylko do tamy w Augustowie - to jakieś 7 kilometrów, idealne z dziećmi. Warto pamiętać, że na trasie nie ma sklepów ani punktów gastronomicznych, więc zabierz wodę i kanapki w suchym worku, który dostaniesz w każdej wypożyczalni.

Alternatywą dla Czarnej Hańczy jest spływ Rospudą, ale to już trasa dla bardziej zaawansowanych - więcej zakrętów, zwalonych drzew i szybszy nurt. Dla początkujących zdecydowanie lepszym wyborem jest Czarna Hańcza, bo po spływie możesz od razu odpocząć na bulwarach nad Nettą, zjeść lody i popatrzeć na rejsy statkiem po jeziorze Necko. Niektóre wypożyczalnie, jak Necko Kajaki czy Kajaki Turyści, oferują też pakiety łączone - spływ z opcją powrotu rowerem szlakiem wzdłuż Kanału Augustowskiego. To fajny pomysł, jeśli chcesz aktywnie spędzić cały dzień i zobaczyć Augustów z dwóch perspektyw: z poziomu wody i z lądu.

Rowerem przez Puszczę Augustowską. 3 pętle, które zrobisz w pół dnia

Puszcza Augustowska to jeden z tych lasów, w których zapomina się o czasie. Jeśli masz tylko weekend, nie warto gonić za setkami kilometrów - lepiej wybrać jedną z pętli, którą spokojnie zrobisz w pół dnia, a przy okazji zobaczysz to, co w okolicy najlepsze. Pierwsza propozycja to pętla wokół jeziora Necko. Startujesz z Augustowa, jedziesz w stronę bulwarów nad Nettą, a potem leśnymi drogami okrążasz całe jezioro. Po drodze masz kilka punktów, gdzie możesz zejść nad wodę, a przy odrobinie szczęścia zobaczysz żurawie albo czaple. Trasa ma około 20 kilometrów, jest płaska i asfaltowa, więc bez problemu poradzą sobie na niej nawet rodziny z dziećmi na rowerach.

green forest near lake and mountain under cloudy sky
Zdjęcie: dirk von loen-wagner

Druga pętla wiedzie w stronę Studzienicznej i kaplicy na wyspie. To nieco dłuższy odcinek, około 30 kilometrów, ale większość wiedzie przez Puszczę Augustowską, więc jedzie się w cieniu i chłodzie nawet w upalne dni. Po drodze mijasz sanktuarium w Studzienicznej - warto zatrzymać się na chwilę, zejść nad jezioro i zrobić zdjęcie drewnianej kapliczki na wodzie. Trasa jest mieszana: asfalt przeplata się z dobrze utrzymanym szutrem, ale nie wymaga opon terenowych. To dobry wybór, jeśli chcesz połączyć aktywny wypoczynek z odrobiną kultury i historii.

Trzecia pętla to propozycja dla tych, którzy lubią wodne krajobrazy. Jedziesz wzdłuż Kanału Augustowskiego, mijając śluzy i mostki, a potem skręcasz w stronę jeziora Białe Augustowskie. To około 25 kilometrów, ale trasa jest tak malownicza, że przystanków będzie więcej niż zakrętów. Po drodze możesz spotkać kajakarzy płynących Czarną Hańczą albo Rospudą, a pod koniec dnia wjechać na promenadę nad Nettą i skończyć przy jednej z knajpek na bulwarach. Wszystkie trzy pętle łączy jedno: pozwalają zobaczyć Augustów z innej strony niż z pokładu statku czy kajaka, a przy okazji dają solidną dawkę ruchu na świeżym powietrzu.

Plaże i kąpieliska w Augustowie. Które wybrać, żeby nie stać w korku do wody

Plaże i kąpieliska w Augustowie to w sezonie letnim prawdziwy gorący towar. Najbardziej oblegane jest to nad jeziorem Necko, tuż przy promenadzie. Jeśli planujesz spędzić tam popołudnie, przygotuj się na tłumy i poszukiwanie wolnego skrawka ręcznika. Dla tych, którzy wolą spokojniejszy wypoczynek, znacznie lepszym wyborem będzie plaża miejska nad jeziorem Białym Augustowskim. Jest nieco oddalona od centrum, ale za to oferuje więcej przestrzeni i łagodne zejście do wody, co docenią rodziny z małymi dziećmi. Dojedziesz tam rowerem ścieżką wzdłuż kanału albo samochodem - miejsca parkingowe są, choć w weekendy i tak trzeba przyjechać przed południem.

Jeśli szukasz czegoś bardziej kameralnego, warto skierować się w stronę Studzienicznej. To nie tylko sanktuarium z kaplicą na wyspie, ale też dzika plaża nad samym kanałem Augustowskim. Woda jest czysta, a wokół cisza przerywana tylko szumem drzew z Puszczy Augustowskiej. To idealne miejsce, żeby połączyć kąpiel z krótkim spacerem po bulwarach nad Nettą. Dla aktywnych, którzy po wyjściu z wody chcą od razu wskoczyć na szlak, polecam plaże nad jeziorem Sajno - rzadziej uczęszczane, ale z dobrym dostępem do tras rowerowych i szlaków pieszych.

Pamiętaj, że w Augustowie największym luksusem nie jest leżak z parasolem, tylko odrobina przestrzeni. Wybierając plażę z dala od głównego deptaku, zyskujesz nie tylko spokój, ale i więcej miejsca do rozłożenia się z książką lub gry w badmintona. A jeśli pogoda nie dopisze, zawsze możesz zamienić kąpiel na rejs statkiem po jeziorach albo spływ kajakowy Czarną Hańczą czy Rospudą - te atrakcje wodne działają niezależnie od słońca.

Studzieniczna inaczej. Jak dotrzeć na wyspę pieszo, rowerem i od strony jeziora

Studzieniczna to jedno z tych miejsc w Augustowie, które zna każdy, kto choć raz przejechał się promenadą nad Nettą. Ale większość turystów podpływa tam statkiem wycieczkowym, wysiada na kilkanaście minut, robi zdjęcie kaplicy na wyspie i wraca. Szkoda, bo to dopiero początek tego, co ten zakątek oferuje.

Najciekawsza opcja to dotarcie do Sanktuarium Matki Bożej Studzieniczańskiej pieszo lub rowerem. Z centrum Augustowa masz do pokonania około 8 kilometrów wzdłuż wschodniego brzegu jeziora Necko. Trasa wiedzie leśnymi drogami Puszczy Augustowskiej, miejscami z widokiem na taflę wody. To nie jest wymagający spacer, ale po deszczu lepiej założyć buty trekkingowe, bo bywa błotniście. Na miejscu czeka cię nie tylko kaplica na wyspie, którą możesz obejść dookoła po pomoście, ale też cisza i zapach lasu, których nie poczujesz podczas zorganizowanego rejsu.

Jeśli wolisz wodę, zamiast standardowego rejsu statkiem wybierz spływ kajakowy od strony jeziora Białego Augustowskiego. Wypływasz z plaży przy bulwarach nad Nettą, przepływasz przez przesmyk łączący Necko z Białym i po około godzinie spokojnego wiosłowania dobijasz do pomostu w Studzienicznej. To świetna opcja nawet dla początkujących kajakarzy, bo odcinek jest krótki, a przy brzegu nie ma dużych fal. Po drodze mijasz kilka dzikich plaż, gdzie możesz zrobić przerwę.

Dla rodzin z dziećmi polecam wersję mieszaną: podjeżdżasz rowerem, zostawiasz sprzęt przy sanktuarium, a wracasz pieszo przez las albo robisz pętlę wokół jeziora. W samej Studzienicznej warto zejść na małą plażę po wschodniej stronie wyspy - jest tam płycej i cieplej niż w centrum Augustowa, a widok na kaplicę odbijającą się w wodzie robi wrażenie o każdej porze dnia.

Gdzie zjeść w Augustowie jak lokals. Świeża sielawa, kartacze i miejsca z widokiem

W Augustowie jada się inaczej niż na kurortowych deptakach. Lokalsi omijają szerokim łukiem restauracje serwujące mrożoną rybę z frytkami i zamiast tego kierują się nad Kanał Augustowski albo w okolice promenady nad Nettą. To właśnie tam, w knajpkach z tarasami wychodzącymi na wodę, dostaniesz świeżą sielawę prosto z jeziora Necko - usmażoną na chrupko, podaną z młodymi ziemniakami i koperkiem. Cena? Około 30-40 zł za porcję, czyli uczciwie jak na taki widok.

Jeśli chcesz poczuć się jak u kogoś na wsi, poszukaj miejsc, które same robią kartacze. To takie ziemniaczane pyzy z mięsem, polane skwarkami - sycące i proste. W Augustowie na weekend trafisz na nie w barach mlecznych i małych gospodach przy trasach rowerowych w Puszczy Augustowskiej. Właściciele często sami wyrabiają ciasto, a nadzienie doprawiają według domowego przepisu. Porcja kosztuje 20-25 zł i spokojnie wystarczy na regenerację po spływie kajakowym Czarną Hańczą.

Dla turystów, którzy wolą coś lżejszego, polecam obiadokolację na bulwarach nad Nettą. Restauracje serwują tam sezonowe ryby z okolicznych jezior - Białego Augustowskiego czy Rospudy - a do tego lokalne piwo rzemieślnicze. Siedząc na tarasie, patrzysz na przystań, skąd odpływają rejsy statkiem do Studzienicznej. Widok na kaplicę na wyspie i wracających kajakarzy robi swoje. Ceny wyższe, bo główne danie to 50-60 zł, ale atmosfera i zapach wody rekompensują wydatek.

Na deser idź tam, gdzie latem ustawiają się kolejki - do lodziarni z widokiem na jezioro Necko. Lody rzemieślnicze, często z dodatkiem leśnych owoców z Puszczy Augustowskiej, kosztują 8-10 zł za gałkę. Smakują lepiej, gdy jesz je na ławce przy promenadzie, obserwując żagle i słuchając plusku wody. To właśnie ten moment, kiedy aktywny wypoczynek łączy się z czystą przyjemnością.

Nocleg z dostępem do jeziora. Sprawdzone adresy na weekend bez niespodzianek

Wielu turystów przyjeżdżających do Augustowa na weekend najpierw patrzy na ofertę noclegu, a dopiero potem na atrakcje. To błąd, który często kończy się rozczarowaniem. Jeśli chcesz rano wyjść z plecakiem i po pięciu minutach być nad wodą, szukaj kwatery bezpośrednio nad jeziorem Necko lub Białym Augustowskim. To właśnie stąd najłatwiej rzucić się w wir wodnych aktywności - od spokojnych rejsów statkiem po ostrzejsze narty wodne. Na Necko działa kilka wypożyczalni sprzętu, więc nie musisz niczego organizować z wyprzedzeniem. Wystarczy zejść z pomostu i po 10 minutach już płyniesz kajakiem w kierunku Kanału Augustowskiego. Dla rodzin z dziećmi to idealne rozwiązanie - maluchy mogą pluskać się przy brzegu, starsi kajakarze od razu ruszają na szlak Czarnej Hańczy.

Jeśli wolisz spokojniejszy klimat, postaw na kwaterę w okolicy Studzienicznej. To nie tylko sanktuarium z kaplicą na wyspie, ale też brama do Puszczy Augustowskiej. Stąd łatwo wskoczyć na rowerowe szlaki, które wiją się między jeziorami i lasami. Trasy rowerowe wokół Augustowa są dobrze oznaczone, a te w kierunku Wigierskiego Parku Narodowego oferują naprawdę malownicze widoki. Wieczorem wracasz na bulwary nad Nettą, gdzie można usiąść na ławce i patrzeć, jak zachodzi słońce nad wodą. To właśnie ten moment, kiedy czujesz, że weekend w Augustowie ma sens - bez pośpiechu, bez tłumów, z dostępem do natury na wyciągnięcie ręki.

Sprawdzone adresy to takie, które nie obiecują luksusu za 50 zł, ale dają czysty pokój, własną łazienkę i możliwość zaparkowania roweru pod oknem. Unikaj ofert z dopiskiem „blisko centrum”, jeśli nie chcesz słuchać muzyki z promenady do późna. Lepiej zapłacić 30 zł więcej za domek nad jeziorem, gdzie rano obudzi cię szum wody, a nie klaksony. Na weekend bez niespodzianek wybieraj sprawdzone kwatery z opiniami sprzed dwóch sezonów - te świeże często piszą sami właściciele. Augustów to miasto królewskie z uzdrowiskowym klimatem, ale prawdziwy relaks znajdziesz tam, gdzie woda i las są bliżej niż sklep spożywczy.

Plan soboty i niedzieli. Gotowy rozkład jazdy na aktywny weekend w Augustowie

Sobotę w Augustowie zacznij od mocnego wejścia w naturę. Wsiadaj na rower i ruszaj na jeden z leśnych szlaków w Puszczy Augustowskiej - trasy są dobrze oznaczone, a odległości dobierzesz pod siebie. Jeśli wolisz wodne klimaty, lepszym wyborem będzie poranny spływ kajakowy. Czarna Hańcza i Rospuda to klasyki, które nie wymagają wielkiego doświadczenia - poradzą sobie i początkujący, i rodziny z dziećmi. Po kilku godzinach wiosłowania albo pedałowania głód dopadnie każdego, więc warto zaplanować przerwę w Studzienicznej. Na miejscu zobaczysz sanktuarium z kaplicą na wyspie i zjesz coś prostego w jednej z nadwodnych knajpek. Popołudnie spokojnie możesz spędzić nad jeziorem Necko - to tutaj znajdziesz najwięcej sportów wodnych. Od nart wodnych po rowery wodne, opcji nie brakuje. Jeśli nie masz własnego sprzętu, wypożyczalnie działają od maja do września i oferują konkurencyjne ceny. Wieczorem przejdź się na promenadę nad Nettą albo na bulwary - spacer o zachodzie słońca między jeziorem a rzeką to jeden z tych widoków, których nie zapomnisz.

Niedzielę warto zacząć spokojniej. Po śniadaniu w mieście wskakuj na rejs statkiem po Kanale Augustowskim - trasa z Augustowa przez śluzy w stronę Białego Augustowskiego albo dalej w głąb Puszczy to idealny plan na leniwy poranek. Statek płynie wolno, więc masz czas, żeby podziwiać malownicze widoki i zrobić zdjęcia bez pośpiechu. Po rejsie prosta sprawa - jeśli masz siłę, wybierz jedną z krótszych tras rowerowych wokół jeziora Necko albo nad Rospudą. Dla rodzin z dziećmi świetnie sprawdzi się przejażdżka wzdłuż brzegów, bez wjeżdżania w głąb lasu. Po południu wpadnij na chwilę do Wigierskiego Parku Narodowego - to tylko kilkanaście kilometrów od Augustowa, a spacer po tamtejszych ścieżkach to czysty relaks na świeżym powietrzu. Na koniec weekendu wróć na bulwary, usiądź na ławce i po prostu patrz na wodę. Augustów ma to do siebie, że nawet zwykłe siedzenie nad jeziorem działa lepiej niż niejeden ośrodek SPA.

Co robić w deszczowy dzień. Kryte atrakcje Augustowa i okolic, które ratują wyjazd

Deszcz w Augustowie wcale nie musi oznaczać straconego weekendu. Kiedy krople bębnią o dach, a spacer nad Nettą czy spływ kajakowy po Czarnej Hańczy trzeba odłożyć na później, miasto ma w zanadrzu kilka krytych opcji, które uratują wyjazd i pozwolą lepiej poznać tę część Suwalszczyzny. Zamiast siedzieć w pensjonacie, warto ruszyć w miejsce, gdzie historia i natura spotykają się pod jednym dachem.

Najbardziej oczywistym, ale wciąż niedocenianym pomysłem jest wizyta w Muzeum Kanału Augustowskiego. To nie tylko ekspozycja o inżynieryjnym majstersztyku z XIX wieku - znajdziesz tam makiety śluz, dawne mapy i opowieści o tym, jak budowano drogę wodną łączącą Wisłę z Niemnem. Dla rodzin z dziećmi to świetna lekcja historii bez nudy, a dla kajakarzy - okazja, by zrozumieć, jaką trasę w przyszłości pokonają wiosłami. Jeśli pogoda nie odpuszcza, możesz też zajrzeć do Muzeum Ziemi Augustowskiej przy ulicy 3 Maja, gdzie zobaczysz sprzęty codziennego użytku i dowiesz się, jak żyli dawni mieszkańcy tego regionu.

Gdy deszcz nie odstrasza, a chcesz połączyć przyjemne z pożytecznym, wybierz się do Wigierskiego Parku Narodowego - ale w wersji krytej. Ośrodek Edukacji Środowiskowej w Krzyżu oferuje interaktywne wystawy o faunie i florze Puszczy Augustowskiej. Dzieciaki mogą dotknąć poroża, obejrzeć spreparowane ptaki czy zobaczyć, jak wygląda praca leśnika. To miejsce pozwala zrozumieć, dlaczego okolice Augustowa są tak wyjątkowe, i nabrać apetytu na późniejsze wędrówki po szlakach rowerowych czy pieszych, gdy tylko przestanie padać.

Nie zapominaj też o Bulwarach nad Nettą, które w deszczu zyskują inny klimat - można przysiąść w jednej z knajpek tuż przy promenadzie, popatrzeć na spokojną wodę i zaplanować dalszą część dnia. A jeśli lubisz łyżwy, hala lodowa w Augustowie działa przez cały rok - to dobra opcja dla rodzin i początkujących, którzy chcą odreagować kapryśną aurę ruchem. Deszczowy weekend w Augustowie to nie koniec świata, tylko pretekst, by spojrzeć na to miasto królewskie z innej strony.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski