Przejdź do treści
Polska

15 Nieznanych Ciekawostek o Wałbrzychu, Które Cię Zaskoczą

Odkryj 15 nieznanych ciekawostek o Wałbrzychu, które zaskoczą nawet mieszkańców. Poznaj tajemnice ukryte pod powierzchnią miasta.

Pozdrowienia z: Polska Par avion

Zapomniane podziemia, o których milczą przewodniki

Wałbrzych przez lata był synonimem węgla i przemysłu. Pod powierzchnią miasta kryje się jednak coś, czego nie wypisują w folderach. To sieć zapomnianych podziemi, które nie mają nic wspólnego z zamkiem Książ ani z turystycznymi trasami Starej Kopalni. Dla kogoś, kto chce zobaczyć Wałbrzych z innej strony, to prawdziwe odkrycie.

Kiedy większość turystów kieruje się w stronę trzeciego co do wielkości zamku w Polsce, pod ich stopami rozciąga się gęsta sieć sztolni i korytarzy z XIX wieku. Powstały w czasach, gdy wałbrzyskie zagłębie węglowe przeżywało swój największy rozkwit. Część z tych przejść łączyła dawne zakłady z centrum, inne służyły jako tajne drogi ewakuacyjne albo magazyny. Dziś są zamknięte, częściowo zasypane, ale wciąż rozpalają wyobraźnię. Lokalni pasjonaci opowiadają o podziemnych połączeniach między rynkiem a dawną siedzibą książąt, które według legend mogły być wykorzystywane także w czasie II wojny światowej.

W przeciwieństwie do dobrze opisanych atrakcji, jak muzeum porcelany czy palmiarnia, te miejsca nie mają tablic informacyjnych ani oznakowanych szlaków. Warto jednak wiedzieć, że pod placem Matki Boskiej Bolesnej i w okolicach Starej Kopalni wciąż znajdują się pozostałości infrastruktury, którą przez lata ukrywano. Dziś nie da się ich zwiedzać bez przewodnika, ale sama świadomość ich istnienia zmienia sposób, w jaki patrzysz na miasto. To nie tylko zamek i porcelana, ale też ślady trudnej przemysłowej historii, która ukształtowała charakter Wałbrzycha i jego mieszkańców.

Jeśli masz ochotę na coś więcej niż standardowe wycieczki, poszukaj informacji o dawnych tunelach pod wałbrzyskimi kamienicami. Łączą one industrialnego ducha Dolnego Śląska z tajemnicami, o których milczą nawet przewodnicy.

Skąd wzięła się nazwa miasta i co ma wspólnego z lasem

Pochodzenie nazwy Wałbrzych od dawna budzi ciekawość. Nie ma jednej pewnej odpowiedzi, ale większość badaczy zgadza się, że wywodzi się od staropolskiego „wałbrzych” lub „wałbrzch”, co oznaczało gęsty, trudny do przebycia bór. Inna teoria wiąże ją z niemieckim „Waldenburg”, czyli leśnym zamkiem, co idealnie pasuje do otoczenia miasta. Gdy staniesz na szczycie jednego z wałbrzyskich wzniesień, na przykład w okolicy Zamku Książ, od razu zobaczysz, że to określenie wciąż ma sens - zieleń otacza miasto ze wszystkich stron, a lasy zajmują sporą część powierzchni.

Historia Wałbrzycha to jednak nie tylko drzewa. Przez stulecia miasto rozwijało się głównie dzięki górnictwu, a konkretnie wydobyciu węgla kamiennego. To czarne złoto z wałbrzyskich kopalń przez długi czas napędzało lokalną gospodarkę i nadawało miastu charakter. Dziś po tym okresie zostały fascynujące ślady, które możesz zobaczyć na własne oczy. Stara Kopalnia, dawna kopalnia węgla zamieniona w centrum nauki i historii, pokazuje, jak wyglądała praca górników od XIX wieku do czasów współczesnych. Warto też zwrócić uwagę na inne industrialne pamiątki, jak zabudowa wokół dawnego rynku czy budynki związane z przemysłem porcelany.

Współczesny Wałbrzych to miasto kontrastów. Z jednej strony masz trzeci co do wielkości zamek w Polsce - Zamek Książ, który zachwyca monumentalnością i historią księżnej Daisy. Z drugiej - spokojne zakątki, jak palmiarnia w pobliżu zamku czy Muzeum Porcelany w centrum. To ostatnie to gratka dla miłośników sztuki użytkowej, bo wałbrzyska porcelana przez dekady była synonimem jakości. W mieście nie brakuje też miejsc dla szukających spokoju - Park im. Matki Boskiej Bolesnej czy Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej to punkty, które warto odwiedzić, by poczuć lokalny klimat.

Największy skarb III Rzeszy, którego nigdy nie odnaleziono

Wałbrzych na pierwszy rzut oka może wyglądać jak typowy przykład poprzemysłowej transformacji Dolnego Śląska. W XIX wieku miasto żyło z węgla i hut, a śladem tej epoki jest Stara Kopalnia - dziś jedno z ciekawszych centrów sztuki i przemysłu w Polsce. Prawdziwa siła Wałbrzycha tkwi jednak w rzeczach, które trudno skategoryzować. To tutaj znajduje się trzeci co do wielkości zamek w Polsce - Zamek Książ. Choć turyści przyjeżdżają go podziwiać, niewielu wie, że pod jego dziedzińcami i fosami kryje się jedna z najlepiej strzeżonych tajemnic III Rzeszy.

Podczas II wojny światowej Niemcy włączyli Zamek Książ do systemu „Riese” - gigantycznego kompleksu podziemnych tuneli i sal, który do dziś rozpala wyobraźnię poszukiwaczy skarbów. W podziemiach zamku i okolicznych sztolniach hitlerowcy mieli ukryć nie tylko dokumenty i plany, ale przede wszystkim ogromne ilości złota, dzieł sztuki i kosztowności zrabowanych w całej Europie. Żadna z oficjalnych ekspedycji nie znalazła tych legendarnych skarbów. Krążą za to opowieści o tajemniczych transportach, które w 1945 roku zniknęły w labiryntach korytarzy pod Wałbrzychem, a potem ktoś zamurował wejścia na zawsze.

Wałbrzych to jednak nie tylko tajemnice wojenne. W mieście warto zobaczyć Palmiarnię w parku zamkowym - jedną z najstarszych w Polsce, pełną egzotycznej roślinności. Na Rynku, przy odrobinie szczęścia, trafisz na ślady dawnej świetności: kamienice z XIX wieku, które pamiętają czasy, gdy Wałbrzych był stolicą węglowych magnatów. Dla miłośników porcelany obowiązkowym punktem jest Muzeum Porcelany - właśnie tutaj powstawały jedne z najpiękniejszych serwisów w Europie. I wreszcie - Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej na wzgórzu, które od lat przyciąga pielgrzymów. W Wałbrzychu historia nie jest tylko eksponatem w gablotce - wciąż czeka na odkrycie.

Dlaczego Zamek Książ to nie tylko atrakcja, ale i gigantyczny labirynt

Aerial view of a coastal town with beachfront and buildings on a sunny day.
Zdjęcie: Radoslaw Sikorski

Zamek Książ to trzeci pod względem wielkości zamek w Polsce, ale gdyby mierzyć go liczbą tajemnic, bez wahania stanąłby na pierwszym miejscu. Zwiedzający często myślą, że czeka ich typowy spacer po komnatach, a trafiają w wir historii, który ciągnie się od średniowiecza aż po II wojnę światową. Największym zaskoczeniem bywa to, co kryje się pod ziemią. Gdy na powierzchni podziwiasz sale balowe i tarasy, kilkanaście metrów niżej ciągną się tunele drążone przez jeńców w ramach tajnego projektu „Riese”. Do dziś nikt nie wie, jaki był jego prawdziwy cel - czy chodziło o kwaterę Hitlera, czy może o coś związanego z bronią atomową. To właśnie ta niepewność sprawia, że zamek przestaje być tylko ładnym budynkiem, a staje się intelektualną zagadką.

Wałbrzych bez zamku Książ byłby jak Kraków bez Wawelu, ale samo miasto ma w zanadrzu kilka mocnych argumentów. Większość turystów wpada tylko na zamek, a potem szybko ucieka w głąb Dolnego Śląska. Tymczasem w Wałbrzychu znajdziesz Starą Kopalnię - dawne centrum przemysłu węglowego, które dziś opowiada historię górników i czarnego złota z XIX wieku. To nie jest nudne muzeum z szybą i planszami. Możesz zejść pod ziemię, poczuć zapach węgla i zobaczyć, jak naprawdę wyglądała praca pod miastem. Do tego dochodzi Palmiarnia, jedna z najstarszych w Polsce, która robi wrażenie nawet na tych, którzy widzieli już sto innych szklarni.

Kolejnym punktem łączącym Wałbrzych z zamkiem jest Muzeum Porcelany. To miejsce pokazuje, że miasto nie żyło tylko węglem. W XIX wieku wałbrzyskie manufaktury produkowały porcelanę, która trafiała na stoły całej Europy. Dziś w muzeum zobaczysz zarówno filiżanki z dawnych lat, jak i współczesne formy sztuki. Jeśli masz ochotę na coś bardziej refleksyjnego, warto skręcić w stronę Matki Boskiej Bolesnej w kościele pw. Aniołów Stróżów. To jedno z tych miejsc, gdzie historia miesza się z lokalną pobożnością, a cisza kontrastuje z hałasem dawnej kopalni.

Rynek w Wałbrzychu nie jest może tak malowniczy jak we Wrocławiu, ale ma swój charakter. Po rewitalizacji stał się miejscem, gdzie mieszkańcy spotykają się na kawę, a turyści odpoczywają przed dalszym zwiedzaniem. Jeśli planujesz zostać dłużej, zobaczysz, że miasto ma więcej do zaoferowania niż tylko zamek i kopalnię. Ciekawostek jest mnóstwo - od podziemnych tuneli po historię Daisy, księżnej, która mieszkała w Książu i przeżyła dramatyczne losy XX wieku. Warto dać Wałbrzychowi szansę, bo to nie przystanek w drodze, ale cel sam w sobie.

Mała porcelanowa stolica Europy zaskakująco daleko od Chin

Wałbrzych wielu kojarzy głównie z węglem i ciężkim przemysłem. Gdy jednak zejdziesz pod ziemię, zobaczysz coś zupełnie innego. To tutaj, w sercu Dolnego Śląska, od XIX wieku działała jedna z najważniejszych fabryk porcelany w Europie. Jej wyroby trafiały na stoły arystokracji, a dziś możesz je podziwiać w Muzeum Porcelany. Ekspozycja pokazuje nie tylko filiżanki i wazy, ale też historię lokalnych manufaktur, które rywalizowały z Miśnią i Berlinem. Co ciekawe, tradycja przetrwała wojny i upadki - w mieście wciąż działa kilka zakładów, a ich produkty kupują kolekcjonerzy z całego świata.

Zamiast szukać porcelany w sklepach, warto ruszyć w stronę Zamku Książ. To trzeci co do wielkości zamek w Polsce, ale jego prawdziwa siła tkwi w kontrastach. Z jednej strony monumentalna, średniowieczna bryła, z drugiej - historia Daisy, ostatniej księżnej pszczyńskiej, która w czasie II wojny światowej straciła wszystko. Zamek był miejscem tajnych spotkań nazistów, a pod jego dziedzińcem znajdziesz tunele wykute w skale. Jeśli masz odwagę, wejdź do Starej Kopalni - to nie tylko muzeum, ale autentyczna kopalnia węgla, gdzie poczujesz zapach i wilgoć sprzed stu lat. Przewodnicy opowiadają o górnikach, którzy zjeżdżali na dół w drewnianych bucikach, a na powierzchnię wracali z workami miału na plecach.

Po dniu pełnym wrażeń warto odpocząć w Palmiarni, która stoi w samym centrum miasta. To jedna z najstarszych tego typu budowli w Polsce, a w środku rosną palmy, kaktusy i egzotyczne paprocie. Spacerując po Rynku, zwróć uwagę na Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej - barokową świątynię, która przyciąga pielgrzymów nie tylko z Dolnego Śląska. Mieszkańcy mówią, że to właśnie tutaj, a nie w zamkowych salach, czuć prawdziwego ducha Wałbrzycha. Miasto ma swoje blizny - bezrobocie po upadku kopalni, wyludniające się osiedla - ale właśnie w tych miejscach, gdzie historia styka się z codziennością, znajdziesz najwięcej autentycznych opowieści.

Kopalnia, która zmieniła się w centrum sztuki i nauki

Kiedy w Wałbrzychu zamknięto ostatnie kopalnie, wielu myślało, że miasto straci swój przemysłowy kręgosłup na dobre. Tymczasem jedno z tych miejsc przeszło transformację, której nikt się nie spodziewał. Stara Kopalnia to dziś nie tylko pomnik historii, ale prawdziwe centrum sztuki i nauki. Zamiast hałd węgla znajdziesz tu przestrzenie wystawowe, laboratoria nowych technologii i pracownie artystyczne. To dowód na to, że dziedzictwo górnicze w Wałbrzychu nie poszło na marne - po prostu zmieniło formę.

Spacerując po dawnych halach maszyn, wciąż czuć industrialnego ducha XIX wieku, ale teraz w powietrzu unosi się raczej zapach farby niż pył węglowy. W starej kopalni organizowane są warsztaty z robotyki, pokazy multimedialne i wystawy sztuki współczesnej, które przyciągają nie tylko mieszkańców, ale i turystów szukających czegoś więcej niż typowych atrakcji Dolnego Śląska. To miejsce udowadnia, że Wałbrzych nie musi żyć wyłącznie wspomnieniami o węglu. Wręcz przeciwnie - potrafi wykorzystać swoją trudną historię jako fundament pod nowoczesność.

Co ciekawe, rewitalizacja Starej Kopalni zbiegła się w czasie z odnowieniem innych wałbrzyskich perełek. Gdybyś planował dłuższy pobyt, warto zestawić wizytę tutaj z przejażdżką do Zamku Książ - trzeciego co do wielkości zamku w Polsce - albo spacerem po Palmiarni. Różnica między tymi miejscami jest uderzająca. Zamek Książ to arystokratyczna elegancja i opowieści o Daisy, podczas gdy Stara Kopalnia to surowa, autentyczna opowieść o pracy, biedzie i sile wałbrzyskich rodzin. I właśnie ta autentyczność sprawia, że przyjeżdża się tu nie tylko po to, żeby zobaczyć, ale żeby poczuć puls miasta.

Gdzie w Wałbrzychu szukać śladów pierwszego na Dolnym Śląsku kina

W Wałbrzychu kino nie było tylko rozrywką - było świadectwem ambicji miasta, które w XIX wieku dynamicznie się rozwijało. Pierwsze na Dolnym Śląsku kino otwarto tutaj w 1907 roku przy ulicy Piłsudskiego, w budynku, który dziś pełni inne funkcje. Mieściło się w nim „Lichtspiele”, czyli świetlna gra, i szybko stało się miejscem spotkań nie tylko dla górników i kupców, ale też dla artystów związanych z okolicznymi teatrami. Jeśli chcesz poczuć klimat tamtych czasów, wybierz się na spacer po centrum - między Rynkiem a Starym Miastem wciąż znajdziesz kamienice z secesyjnymi detalami, które pamiętają premierę pierwszego wałbrzyskiego filmu. To właśnie w tamtym okresie miasto zaczęło stawiać na kulturę, a nie tylko na przemysł węglowy.

Dziś ślady tej historii są rozsiane po całym Wałbrzychu, choć trzeba ich szukać z uwagą. W Muzeum Porcelany, które mieści się w dawnym pałacu przy ulicy 1 Maja, znajdziesz nie tylko eksponaty związane z legendarną wałbrzyską porcelaną, ale też archiwalne zdjęcia i dokumenty dotyczące pierwszych kin i teatrów. Ciekawostką jest fakt, że jedno z najstarszych wałbrzyskich kin działało w podziemiach kamienicy przy Rynku - dziś w tym miejscu mieści się kawiarnia, ale warto wejść i spytać obsługę o stare zdjęcia. Z kolei w Starej Kopalni, która jest dziś centrum nauki i sztuki, organizowane są pokazy filmów niemych z muzyką na żywo - to świetny sposób, by poczuć ducha początków XX wieku.

Jeśli masz więcej czasu, wybierz się na Zamek Książ, który choć kojarzy się głównie z Daisy i legendami, kryje też wątki filmowe. W czasie II wojny światowej w zamku przechowywano zbiory berlińskich muzeów, a po wojnie kręcono tu sceny do kilku polskich produkcji. Warto też zajrzeć do Palmiarni - to miejsce, które od lat przyciąga mieszkańców i turystów, a w XIX wieku było częścią założenia parkowego, gdzie organizowano pierwsze plenerowe pokazy. W Wałbrzychu historia kina splata się z przemysłem, a ślady tamtych lat znajdziesz w każdym zakątku - od podziemi kopalni po zamkowe komnaty.

Palmiarnia zbudowana na serce księżnej Daisy

Palmiarnia w Wałbrzychu to miejsce, które łączy romantyczną historię z bujną tropikalną roślinnością. Powstała z niecodziennego powodu - książę Jan Henryk XV von Hochberg kazał ją wybudować w latach 1907-1911 jako prezent dla swojej żony, księżnej Daisy. Legenda głosi, że miała być symbolicznym sercem, które ofiarował ukochanej, by przypominała jej o ciepłych krajach, skąd pochodziła jej matka. Dziś to jedna z najciekawszych atrakcji w mieście, która przyciąga zarówno miłośników botaniki, jak i historii.

Znajduje się tuż obok Zamku Książ, trzeciego co do wielkości zamku w Polsce, co sprawia, że oba miejsca warto zobaczyć podczas jednej wycieczki po Dolnym Śląsku. Palmiarnia ma cztery pawilony, w których rosną egzotyczne gatunki - od kaktusów po palmy daktylowe. Najstarsze okazy pamiętają jeszcze czasy przed II wojną światową, kiedy Wałbrzych był prężnym centrum przemysłu węglowego i porcelany. W tamtym okresie, w XIX wieku, miasto dynamicznie się rozwijało, a zamożni mieszkańcy inwestowali w zieleń i sztukę. Dziś palmiarnia jest miejscem, gdzie przeszłość miesza się z teraźniejszością - można tu odpocząć w cieniu drzew, posłuchać szumu wody i wyobrazić sobie, jak wyglądało życie wałbrzyskich arystokratów.

W Wałbrzychu znajdziesz więcej podobnych perełek. Stara Kopalnia, czyli dawne centrum wydobycia węgla, dziś pełni funkcję muzeum i pokazuje, jak wyglądała codzienna praca górników. Z kolei Muzeum Porcelany przypomina o słynnej wałbrzyskiej porcelanie, która zdobywała nagrody na światowych wystawach. Jeśli masz ochotę na spacer, Rynek w Wałbrzychu z kościołem Matki Boskiej Bolesnej i uliczkami pełnymi kamienic z XIX wieku to idealne miejsce na chwilę wytchnienia. Palmiarnia, choć mniejsza niż podobne obiekty w innych miastach Polski, ma w sobie niepowtarzalny klimat - jest bardziej kameralna, intymna, a jej historia dodaje jej magii. To nie tylko atrakcja turystyczna, ale też dowód na to, że w Wałbrzychu, po latach upadku przemysłu, wciąż można znaleźć piękno i spokój.

Jak 700-letni zamek runął przez przypadek i został zrekonstruowany

Wałbrzych to miasto, które wielu kojarzy przede wszystkim z przemysłem węglowym i trudną historią. Ale gdy wjeżdżasz do tego miejsca, szybko orientujesz się, że największą gwiazdą jest tutaj zamek Książ. Trzeci pod względem wielkości zamek w Polsce, po Malborku i Wawelu, robi wrażenie nie tylko rozmiarami. Jego dzieje to gotowy scenariusz na film - pełen przepychu, tajemnic i dramatycznych zwrotów akcji. Przez wieki był siedzibą możnych rodów, a w czasie drugiej wojny światowej hitlerowcy zamienili go w jeden z elementów tajemniczego kompleksu „Riese”. Do dziś w podziemiach zamku znajdziesz betonowe korytarze i tunele, które do końca nie zostały zbadane.

Najbardziej zaskakuje fakt, że zamek - choć stoi od ponad 700 lat - runął przez przypadek. Nie chodzi o oblężenie czy pożar, ale o pechową decyzję górników. Pod koniec XIX wieku pod zamkiem prowadzono intensywne wydobycie węgla. Kopalnie wałbrzyskich złóż sięgały coraz głębiej, aż w końcu w 1880 roku doszło do katastrofy. Pod wpływem podziemnych robót część zamku po prostu osunęła się w dół. Skrzydło północne zawaliło się, a reszta konstrukcji poważnie pękła. Mówi się, że w jednej z sal posadzka runęła prosto do lochów. To wydarzenie mogło zakończyć historię tego miejsca na zawsze.

Na szczęście dla miłośników atrakcji Dolnego Śląska, zamek odbudowano. Prace rekonstrukcyjne trwały kilkanaście lat i wymagały nie tylko ogromnych pieniędzy, ale też inżynieryjnego kunsztu. Wzmocniono fundamenty, podstemplowano sklepienia, a nowe skrzydło zaprojektowano tak, by było bezpieczne mimo sąsiedztwa kopalni. Dziś możesz zobaczyć efekt tej tytanicznej pracy - monumentalną budowlę, która przetrwała zarówno górniczy błąd, jak i sowieckie grabieże po 1945 roku. Spacerując po zamkowych wnętrzach, warto zwrócić uwagę na elementy oryginalne, które ocalały, oraz na te, które są wierną rekonstrukcją.

Wałbrzych to jednak nie tylko zamek. Gdy już nasycisz się widokiem z tarasów Książa, warto zajrzeć do Palmiarni - egzotycznego ogrodu pod szklanym dachem, który powstał tuż obok zamku. To unikat w skali kraju, bo rośliny tropikalne rosną tu w cieniu wałbrzyskich wzgórz. Kolejnym punktem jest Stara Kopalnia - centrum nauki i sztuki, które pokazuje, jak wyglądała codzienność górników. A jeśli interesuje cię lokalna historia, koniecznie odwiedź Muzeum Porcelany. Wałbrzych słynął z produkcji porcelany, a w muzeum zobaczysz setki filiżanek, wazonów i zastaw, które zdobiły stoły w całej Europie. Na koniec warto przejść się po Rynku, wokół którego stoją kamienice z XIX wieku, i poszukać figury Matki Boskiej Bolesnej - to jeden z symboli miasta, który przypomina o jego burzliwych dziejach.

Miejsca, w których czas zatrzymał się w latach 90. i przyciągają fotografów

Wałbrzych to miasto, które fotografowie pokochali za surowy, postindustrialny klimat. Spacerując po okolicach Starej Kopalni, czuć ducha XIX wieku, kiedy to z wałbrzyskich szybów wydobywano miliony ton węgla. Dziś miejsce to przyciąga nie tylko miłośników historii przemysłu, ale też twórców szukających kadrów z duszą - surowe cegły, zardzewiałe maszyny i opuszczone hale tworzą scenerię, której próżno szukać w wypolerowanych centrach innych miast. Warto wiedzieć, że to właśnie w Wałbrzychu znajdziesz trzeci co do wielkości zamek w Polsce - Zamek Książ. Jego mury pamiętają czasy Daisy, księżnej von Pless, a podziemia kryją tajemnice z czasów II wojny światowej, co dodaje miejscu aurę mrocznej zagadki. To nie tylko atrakcja turystyczna, ale też żywe muzeum sztuki i historii, które latem ożywa koncertami i wydarzeniami plenerowymi.

Kolejnym punktem na mapie wałbrzyskich ciekawostek jest Muzeum Porcelany. Możesz tam zobaczyć, jak wyglądały zastawy stołowe, które zdobiły stoły arystokracji i mieszczaństwa Dolnego Śląska. To świetny kontrast do industrialnego charakteru miasta - delikatność porcelany zestawiona z ciężarem węgla i stali. Jeśli szukasz miejsca, gdzie czas naprawdę zwolnił, wstąp na Rynek i w okolice kościoła Matki Boskiej Bolesnej. To właśnie tam, wśród kamienic z przełomu wieków, czuć ducha przedwojennego Wałbrzycha. Dla fotografów to prawdziwy skarb - światło padające na stare elewacje, detale architektoniczne i spokój, który kontrastuje z intensywnością turystycznego centrum.

Nie można pominąć Palmiarni, która jest jedną z najciekawszych atrakcji w mieście. To miejsce, gdzie egzotyczne rośliny rosną pod szklanym dachem, a wokół unosi się wilgotne, ciepłe powietrze - zupełnie inny świat niż chłodne, wietrzne ulice Wałbrzycha. Dla mieszkańców to oaza spokoju, dla przyjezdnych - zaskakujący kontrast w mieście kojarzonym głównie z węglem i zamkiem. Warto też wybrać się na spacer po parku przy Zamku Książ, który zachwyca nie tylko rozmachem, ale i detalami - małe mostki, fontanny, ukryte alejki. To wszystko sprawia, że Wałbrzych jest miejscem, gdzie historia miesza się z nowoczesnością, a każdy zakątek kryje historię wartą opowiedzenia.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski