Twierdza św. Mikołaja - morska strażniczka UNESCO, do której dopłyniesz łódką
Szybenik nie rzuca się na turystę od razu. To miasto w Dalmacji, które wciąga cię stopniowo, im dłużej w nim siedzisz. Większość przyjeżdża tu głównie po katedrę św. Jakuba - i słusznie, bo to perła UNESCO, która robi wrażenie nawet na kimś, kto widział już setki kościołów. Ale Szybenik ma jeszcze jeden mniej oczywisty punkt na liście światowego dziedzictwa, równie spektakularny: twierdzę św. Mikołaja. I tu uwaga - nie dojdziesz do niej pieszo z centrum. Stoi na wyspie, na samym wejściu do kanału św. Antoniego, więc żeby ją zobaczyć, musisz wsiąść na łódkę.
Wenecjanie postawili ją w XVI wieku, żeby zabezpieczyć Szybenik przed atakami od morza. Zrobili to solidnie - budowla ma kształt nieregularnego czworoboku, a mury wznoszą się bezpośrednio z wody. Dziś to jeden z najlepiej zachowanych przykładów fortyfikacji morskich w Chorwacji, od 2017 roku figuruje na liście UNESCO razem z katedrą św. Jakuba. Co ciekawe, twierdza nigdy nie została zdobyta w walce, więc przez wieki pełniła funkcję raczej odstraszającą niż bojową. Spacer po jej wnętrzu to podróż w czasie - zobaczysz oryginalne kamienne schody, wąskie strzelnice i tarasy widokowe, z których rozciąga się panorama na kanał i pobliskie wyspy.
Rejs na twierdzę św. Mikołaja to też świetna okazja, żeby zobaczyć Szybenik z innej perspektywy. Łódki odpływają z nabrzeża w centrum, a podróż trwa kilkanaście minut. W drodze powrotnej możesz poprosić kapitana, żeby podpłynął bliżej do wejścia do kanału - przy dobrej pogodzie widać stamtąd aż po park narodowy Kornati. Jeśli masz w planach więcej niż jeden dzień w mieście, warto połączyć wizytę w twierdzy z wypadem na plażę Banj, która leży po drugiej stronie zatoki. To jedna z nielicznych piaszczystych plaż w okolicy, a widok na starą fortecę z jej brzegu robi niesamowite wrażenie o zachodzie słońca.
Katedra św. Jakuba - 70 lat budowy i ani grama cegły
Katedra św. Jakuba w Szybeniku od razu rzuca się w oczy, i to nie tylko ze względu na rozmiary. Stoi w samym sercu starego miasta, tuż przy głównym placu, a gdy podejdziesz bliżej, zobaczysz coś niezwykłego - całość jest zrobiona wyłącznie z kamienia. Żadnej cegły, żadnego drewna w konstrukcji. To unikat na skalę światową i główny powód, dla którego katedra trafiła na listę UNESCO. Budowa trwała ponad 70 lat, a projekt zmieniał się na przestrzeni dekad, bo kolejni architekci dokładali swoje pomysły. Efekt jest taki, że z jednej strony masz gotyckie detale, a z drugiej renesansowe okrągłości - wszystko spięte charakterystycznym dachem z kamiennych płyt.
Warto wejść do środka, ale jeszcze ciekawiej jest obejść katedrę dookoła. Na zewnętrznych ścianach znajdziesz 74 rzeźbione głowy - portrety zwykłych mieszkańców Szybenika z XV wieku. Są tam rybacy, kupcy, kobiety z dziećmi, a nawet postać, która podobno przedstawia samego budowniczego, Jurja Dalmatyńczyka. To taki średniowieczny Instagram wykuty w kamieniu. Katedra św. Jakuba to nie tylko zabytek, ale też punkt, od którego warto zacząć zwiedzanie miasta, bo samo centrum wokół niej to labirynt wąskich uliczek i kamiennych schodków prowadzących w dół do morza.
Jeśli myślisz, że po katedrze atrakcje Szybenika się kończą, jesteś w błędzie. Kilka minut spacerem od katedry czeka na ciebie cały system twierdz, które broniły miasta przed Turkami i piratami. Twierdza św. Michała góruje nad całym Szybenikiem i daje najlepszy widok na dach katedry i okoliczne wyspy. Wejście kosztuje około 40 zł, a latem wieczorami odbywają się tam koncerty. Niżej, bliżej morza, znajdziesz twierdzę św. Jana i twierdzę św. Mikołaja - ta ostatnia stoi na małej wysepce i chroni wejście do kanału. Możesz do niej dopłynąć taksówką wodną, a widok z murów na błękit Adriatyku robi wrażenie nawet po kilku dniach plażowania.
A jeśli po historii masz ochotę na naturę, w okolicy Szybenika masz dwa parki narodowe w zasięgu ręki. Krka z wodospadami jest jakieś 20 minut autem, a Kornati - archipelag setek wysp - to rejs, który zajmie ci cały dzień. Samo miasto nie jest wielkie, ale wszystko masz blisko: od katedry do twierdzy, od twierdzy na plażę Banj, która jest piaszczysta (rzadkość w Dalmacji) i idealna na popołudniowe ochłodzenie. Szybenik łączy w sobie zabytki UNESCO, fortyfikacje, parki narodowe i plaże - i robi to bez tłoku jak w Dubrowniku czy Splicie.
Twierdza św. Anny - najwyższy punkt widokowy na miasto i archipelag
Jeśli szukasz miejsca, z którego rozpościera się najlepszy widok na Szybenik i okoliczne wyspy, wejdź na Twierdzę św. Anny. To nie tylko zabytek, ale przede wszystkim punkt, z którym połączysz historię miasta z jego dzisiejszym krajobrazem. Twierdza góruje nad starym miastem, a jej tarasy dają panoramę, która obejmuje zarówno dachy kamienic, jak i daleki horyzont z archipelagiem Kornati. W przeciwieństwie do bardziej obleganych twierdz Michała i Jana, to miejsce jest cichsze, mniej komercyjne i często pomijane w standardowych przewodnikach, co czyni je prawdziwą perełką dla kogoś, kto chce poczuć autentyczny klimat Dalmacji bez tłumów.
Wspinaczka na wzgórze nie jest mordercza, a nagroda czeka na górze - widok, który pozwala zrozumieć, dlaczego Szybenik przez wieki był tak ważnym punktem obronnym. Z twierdzy św. Anny doskonale widać, jak miasto wciska się między morze a zielone wzgórza. To dobre miejsce, by na spokojnie przemyśleć plan dnia - z góry łatwo ocenisz, gdzie chcesz iść dalej: czy w stronę plaży Banj na popołudniowy odpoczynek, czy może w kierunku Parku Narodowego Krka na całodniową wycieczkę. Warto zabrać ze sobą lornetkę, bo przy dobrej pogodzie bez problemu dostrzeżesz kontury wysp.
Sama twierdza nie jest tak rozbudowana jak jej sąsiadki - Twierdza św. Michała czy Twierdza św. Jana - ale to właśnie jej surowość i brak komercyjnych udogodnień dodają jej uroku. W środku nie znajdziesz sklepików z pamiątkami ani tłumów turystów, tylko kamienne mury i wiatr. To idealne miejsce dla kogoś, kto po zwiedzaniu Katedry św. Jakuba, wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO, chce złapać oddech i zobaczyć miasto z zupełnie innej perspektywy. Jeśli masz w planach Szybenik i jego okolice, nie pomiń tego punktu - to jeden z tych zakątków, który zapamiętasz na dłużej niż standardowe atrakcje Chorwacji.
Stare Miasto - labirynt, w którym cofasz się o 500 lat

Wejście na Stare Miasto w Szybeniku to jak przekroczenie bramy czasu. Zamiast prostego rynku, czeka cię labirynt wąskich, kamiennych uliczek, które wiją się pod górę i w dół, co chwila odsłaniając nowe podwórka, schody i zaułki. To miejsce żyje swoim rytmem - suszące się na sznurach pranie, zapach domowego jedzenia z okien i echo rozmów odbijające się od ścian sprawiają, że czujesz się tu bardziej jak gość w dzielnicy mieszkalnej niż turysta. W przeciwieństwie do wycyzelowanych starówek w Dubrowniku czy Splicie, tutejsze centrum zachowało surowy, autentyczny charakter. Wspinając się w górę, trafisz na tarasy z widokiem na dachy i kanał św. Antoniego, a po drodze miniesz renesansowe pałace szlacheckie, które dziś kryją w swoich murach małe galerie i knajpki.
Sercem tego kamiennego organizmu jest Katedra św. Jakuba, perła chorwackiego renesansu i bezdyskusyjny powód, dla którego Szybenik trafił na listę UNESCO. Jej kopuła góruje nad miastem, ale największe wrażenie robi detal - fryz z 74 portretami mieszczan, rzemieślników i żeglarzy, którzy w XV wieku finansowali budowę. To nie anonimowe figury świętych, tylko prawdziwe twarze ludzi, którzy żyli na tych ulicach. Katedra w Szybeniku jest wyjątkowa również dlatego, że wzniesiono ją w całości z kamienia, bez użycia zaprawy - bloki łączą się idealnie, co do dziś budzi podziw inżynierów. Wokół katedry, na placu, toczy się życie towarzyskie: latem koncerty, a w ciągu dnia kawiarniane stoliki, gdzie możesz odpocząć po zwiedzaniu.
Z placu przed katedrą warto skręcić w stronę miejskich murów, by dotrzeć do jednej z trzech potężnych twierdz otaczających Szybenik. Każda z nich - Twierdza św. Michała, Twierdza św. Jana i Twierdza św. Mikołaja - to inna opowieść. Najstarsza, Twierdza św. Michała, stoi dumnie nad Starym Miastem i oferuje panoramę na całą zatokę oraz pobliskie wyspy. To właśnie tam, na świeżym powietrzu, organizowane są letnie spektakle i koncerty, więc jeśli trafisz wieczorem, możesz połączyć widoki z kulturą. Z kolei Twierdza św. Mikołaja, położona na wyspie u wejścia do kanału, strzegła niegdyś miasta przed atakami z morza i jest doskonałym przykładem fortyfikacji weneckich.
Po całym dniu spacerowania po kamiennych schodach i murach, oddech przyniesie zejście w dół, w stronę wybrzeża. Stare Miasto w Szybeniku ma to do siebie, że z jednej strony jest labiryntem historii, a z drugiej - po 15 minutach marszu lądujesz na nadmorskiej promenadzie z palmami. Jeśli masz ochotę na ochłodę, kieruj się w stronę plaży Banj, która znajduje się tuż za centrum - to piaszczysta plaża z widokiem na twierdze, idealna na popołudniową kąpiel. Szybenik nie przytłacza monumentalnością, lecz wciąga cię w swoją codzienność. To miasto, w którym nie zwiedzasz zabytków - po prostu w nich mieszkasz przez kilka godzin.
Twierdza Barone - interaktywna podróż do XVII wieku za 8 euro
Twierdza Barone to jeden z tych punktów w Szybeniku, który często umyka uwadze turystów spieszących do katedry św. Jakuba czy na rejs do parku narodowego Kornati. A szkoda, bo za 8 euro dostajesz nie tylko widok na starówkę i zatokę, ale przede wszystkim interaktywną lekcję historii, która wciąga bardziej niż niejeden film kostiumowy. Fortyfikacja pochodzi z XVII wieku, z czasów gdy miasto broniło się przed Turkami, i przez długie lata stała zamknięta dla zwiedzających. Dziś to muzeum, w którym chodzisz po dawnych korytarzach, oglądasz makietę obrony Szybenika i możesz sprawdzić, jak naprawdę działała artyleria.
Spacer po twierdzy zajmuje około godziny, ale jeśli trafisz na spokojniejszy dzień, możesz przedłużyć go o kawę w fortecznej kawiarni. Z murów rozpościera się panorama na stare miasto, wyspę sv. Ante oraz wylot kanału św. Mikołaja. To właśnie stąd najlepiej zrozumieć, dlaczego Wenecjanie uznali Szybenik za kluczowy punkt obrony Dalmacji. W przeciwieństwie do twierdzy św. Michała, która góruje bezpośrednio nad centrum, Barone leży nieco na uboczu, więc jest mniej oblegana. Jeśli szukasz chwili spokoju i chcesz poczuć atmosferę XVII wieku bez tłumów, to jest twoje miejsce.
Po wyjściu z twierdzy możesz zejść w dół do parku narodowego Krka albo skierować się na plażę Banj, ale warto najpierw przejść się przez starówkę i zobaczyć katedrę św. Jakuba wpisaną na listę UNESCO. Szybenik ma to do siebie, że wszystkie atrakcje - twierdze, zabytki, parki - są w zasięgu krótkiego spaceru. Barone to dowód na to, że historia w tym mieście nie kończy się na kamiennych fasadach katedry i że za kilka euro można przenieść się w czasy, gdy o losach Dalmacji decydowały armaty i umocnienia.
Twierdza św. Michała - scena koncertowa z widokiem na zachód słońca
Twierdza św. Michała to nie tylko punkt widokowy, ale prawdziwa scena, na której Szybenik pokazuje swoją teatralną duszę. Gdy słońce chowa się za horyzontem, mury zamieniają się w naturalny amfiteatr, a widok na stare miasto i kanał św. Antoniego robi tak piorunujące wrażenie, że zapominasz o aparacie. To miejsce ma w sobie coś z antycznej Grecji - akropol, z którego widać wszystko, ale czujesz się jak na dłoni tylko u nieba. W przeciwieństwie do zatłoczonej twierdzy św. Michała w Dubrowniku, ta w Szybeniku pozwala odetchnąć. Nie ma kolejek po bilet, nie ma tłumu selfie-sticków - jest przestrzeń, wiatr i dźwięk fal.
Twierdza pochodzi z czasów wczesnego średniowiecza, ale jej obecny wygląd to zasługa Wenecjan, którzy w XVI wieku wzmocnili fortyfikacje przed Turkami. Dziś chodzi się tu po trawiastych bastionach, a nie po wykutych w skale korytarzach. To sprawia, że twierdza św. Michała jest bardziej kameralna i przystępna niż surowa twierdza św. Jana czy rozległa twierdza Mikołaja. Jeśli masz w planie zwiedzanie wszystkich trzech twierdz Szybenika, od Michała zacznij o zmierzchu - wtedy miasto nabiera kolorów, a katedra św. Jakuba, wpisana na listę UNESCO, wygląda jak z baśni.
Latem twierdza zamienia się w plenerową salę koncertową. Na scenie pod gołym niebem grali już artyści od rocka po operę. Bilety kosztują około 40-60 zł, ale widok z samego muru - za darmo. To dobra alternatywa dla wieczoru w centrum miasta, zwłaszcza gdy po całym dniu w parku narodowym Krka lub na rejsie po Kornatach masz ochotę na coś spokojniejszego. Warto zabrać lekką kurtkę - nawet w lipcu od morza ciągnie chłodem, a zachód słońca nad Szybenikiem bywa wietrzny. Jeśli szukasz miejsca, które łączy historię, architekturę i chillout bez tłoku, twierdza św. Michała to strzał w dziesiątkę.
Plaża Banj - 200 metrów od starówki, leżak za 5 euro
Plaża Banj to jedno z tych miejsc, które pokazują, jak sprytnie Szybenik wykorzystuje swoje położenie. Od starego miasta dzieli ją zaledwie 200 metrów, więc po godzinie zwiedzania katedry św. Jakuba i wąskich uliczek możesz w kilka minut znaleźć się na leżaku z widokiem na morze. Ceny są tu przyzwoite - leżak z parasolem to wydatek około 5 euro, co w Chorwacji na podobnych plażach bywa droższe. Banj nie jest piaszczysta, tylko żwirkowa, ale woda robi wrażenie: czysta, turkusowa, a przy brzegu łagodnie opada. To świetna opcja na popołudnie, zwłaszcza gdy wracasz z parku narodowego Krka albo rejsu po Kornatach i masz ochotę się ochłodzić bez szukania transportu.
Widok z plaży na twierdze to dodatkowy bonus. Siedząc na ręczniku, masz przed oczami twierdzę św. Michała, która góruje nad miastem, a po prawej dostrzeżesz sylwetkę twierdzy św. Jana. Te fortyfikacje to nie tylko zabytki z listy UNESCO - one realnie kształtują krajobraz Szybenika. Twierdza św. Michała jest najstarsza i najlepiej zachowana, a jej mury pamiętają czasy, gdy miasto broniło się przed Turkami. Jeśli masz siłę po plażowaniu, wejdź na górę - wejście kosztuje około 8 euro, a panorama na stare miasto, katedrę św. Jakuba i zatokę jest warta każdego grosza. Twierdza św. Jana to z kolei bardziej dzikie miejsce, mniej odrestaurowane, za to idealne na spokojny spacer z dala od tłumów. W Szybeniku historia i wypoczynek nie stoją w konflikcie - wystarczy przejść kilkaset metrów, by zmienić klimat z muzealnego na wakacyjny.
Plaża Banj ma też praktyczną zaletę: jest dobrze utrzymana, z prysznicami i bary z przekąskami. W sezonie robi się tłoczno, ale znajdziesz miejsce, jeśli przyjdziesz przed południem albo pod koniec dnia. Dla rodzin z dziećmi to bezpieczny wybór - woda jest płytka, a do centrum blisko, więc łatwo wrócić do hotelu na obiad. Szybenik nie ma długich, piaszczystych plaż jak Dubrownik czy Split, ale Banj rekompensuje to wygodą i atmosferą. Po dniu na leżaku możesz wieczorem wrócić na starówkę, usiąść w knajpie przy katedrze św. Jakuba i poczuć, jak miasto żyje swoim rytmem. To połączenie - kąpiel w morzu, widok na twierdze i bliskość zabytków UNESCO - robi z Szybenika miejsce, które zostaje w pamięci na dłużej.
Park Narodowy Krka - 15 minut autem i wodospady bez tłumów z Splitu
Kiedy masz już dość wąskich, kamiennych uliczek i chcesz zmienić klimat, wystarczy kwadrans jazdy samochodem. Park Narodowy Krka to miejsce, które często przegrywa w rankingu popularności z Plitwickimi Jeziorami, a szkoda, bo ma sporo do zaoferowania bez gigantycznych kolejek. Największym atutem jest Skradinski Buk, rozległy system kaskad, przy którym można nie tylko stać i podziwiać widoki, ale też wejść do wody w wyznaczonych strefach kąpielowych. To spora różnica w porównaniu z bardziej restrykcyjnymi parkami w regionie. Jeśli ruszysz wcześnie rano, zdążysz obejść główne szlaki, zanim pojawią się pierwsze grupy zorganizowane z autokarów.
Dla wielu turystów Szybenik jest właśnie bazą wypadową do Krki, ale to dopiero połowa możliwości. Z centrum miasta masz równie blisko do kolejnego parku narodowego, Kornati, który czeka na ciebie łodziami wypływającymi z pobliskich przystani. Archipelag stu wysp to zupełnie inna bajka niż wodospady, więc jeśli masz dwa dni, warto rozdzielić czas między zieleń a błękit Adriatyku. Powrót do Szybenika po całodniowej wędrówce ma sens głównie dlatego, że wieczorem Stare Miasto żyje, a knajpki serwują świeże ryby i lokalne wino bez wygórowanych cen.
Uwaga praktyczna: w sezonie letnim lepiej nie ryzykować przyjazdu pod sam park około południa. Parkingi szybko się zapełniają, a bilety kupisz bez problemu online, co oszczędzi ci stania w słońcu. Jeśli natomiast pogoda nie dopisze, spokojnie możesz przesunąć wizytę w Krce na inny dzień, bo odległość z Szybenika jest tak mała, że nie tracisz wiele czasu. Wodospady robią największe wrażenie wiosną i po deszczu, gdy mają naprawdę mocny nurt, ale latem za to zyskujesz możliwość kąpieli w naturalnych basenach. W każdym wariancie dostajesz kawałek Dalmacji, który nie wymaga wielogodzinnej podróży, a zostawia w głowie obrazy na długo.
Kanał św. Antoniego - spacer nad klifem i kąpiel w krystalicznej zatoce
Nad Szybenikiem górują trzy potężne fortece, ale to nie one są jedynym powodem, dla którego warto tu przyjechać. Miasto na pierwszy rzut oka zachwyca labiryntem wąskich uliczek starego miasta, które prowadzą prosto pod ściany katedry św. Jakuba. Ta wpisana na listę UNESCO budowla to prawdziwy majstersztyk - w całości z kamienia, bez jednej zaprawy, z 70 wyrzeźbionymi głowami mieszczan na zewnętrznych murach. Ale Szybenik to nie tylko zabytki. To miasto, które żyje na dwóch poziomach: historycznym w centrum i współczesnym wzdłuż nadbrzeża, gdzie cumują jachty i łodzie wypływające na Kornati.
Jeśli masz ochotę oderwać się od tłumów, koniecznie wybierz się na spacer w okolice Kanału św. Antoniego. To wąskie przejście łączące morze z jeziorem, które chroni dostęp do portu. Nad klifem ciągnie się ścieżka widokowa, skąd rozpościera się panorama na twierdzę św. Mikołaja - jedną z najciekawszych fortyfikacji w Dalmacji. Zbudowana na wyspie u wejścia do kanału, przez wieki broniła miasta przed atakami z morza. Dziś to miejsce, gdzie ciszę przerywa tylko szum fal i krzyki mew. W sezonie możesz dopłynąć tam łodzią z centrum Szybenika i zwiedzić wnętrza, które skrywają historię sięgającą XVI wieku.
Dla szukających ochłody najlepszym wyborem będzie plaża Banj, położona tuż obok starego miasta. To jedna z nielicznych piaszczystych plaż w okolicy, z krystalicznie czystą wodą i widokiem na twierdzę św. Jana na wzgórzu. Jeśli wolisz dziką przyrodę, w kwadrans drogi samochodem znajdziesz park narodowy Krka - z wodospadami, w których można się kąpać, i drewnianymi kładkami wijącymi się wśród bujnej zieleni. Szybenik jest też świetną bazą wypadową na Kornati: archipelag stu wysp, z których większość to nagie, wapienne skały. Rejs z portu w Szybeniku trwa około godziny, a widoki z pokładu - zwłaszcza o zachodzie słońca - zostają w pamięci na długo.
Nie daj się zwieść pozorom, że Szybenik to tylko przystanek w drodze na południe. To miasto ma swój własny, niepowtarzalny rytm. Spacerując po brukowanych uliczkach, natkniesz się na małe galerie, knajpki serwujące świeże owoce morza i miejsca, gdzie czas płynie wolniej. Warto zatrzymać się tu na dwa, trzy dni - tyle wystarczy, by zobaczyć najważniejsze atrakcje, a przy okazji poczuć prawdziwy klimat dalmatyńskiego wybrzeża.
Wyspy archipelagu - Zlarin bez samochodów i koralowa historia Prvicia
Szybenik ma to do siebie, że trudno go zwiedzić w jeden dzień, bo samo miasto kusi labiryntem wąskich uliczek, a do tego czekają na ciebie trzy potężne twierdze. Twierdza św. Michała góruje nad całym miastem i daje najlepszy widok na dachy starego miasta oraz pobliskie wyspy. Twierdza św. Jana jest bardziej kameralna, ale to właśnie z niej rozpościera się panorama na park narodowy Krka. Trzecia, Twierdza św. Mikołaja, stoi samotnie przy wejściu do kanału św. Antoniego i broniła dostępu do portu przez stulecia - dziś to jeden z najbardziej fotogenicznych punktów w okolicy. Jeśli masz ochotę na kąpiel, wybierz się na plażę Banj, która leży tuż przy centrum i jest świetnie przygotowana dla turystów.
Największą dumą Szybenika jest katedra św. Jakuba, wpisana na listę UNESCO. To niezwykły budynek, bo wzniesiony w całości z kamienia, bez użycia zaprawy - bloki idealnie do siebie pasują. Jej budowa trwała ponad sto lat, a na fasadzie zobaczysz rzeźby przedstawiające mieszkańców miasta z XV wieku, co jest unikatem na skalę europejską. Spacer po starym mieście wokół katedry to czysta przyjemność, bo każda uliczka prowadzi do kolejnego placu z klimatyczną kawiarnią.
Szybenik to też świetna baza wypadowa do parku narodowego Krka i archipelagu Kornati. Do Krki masz zaledwie kilkanaście minut jazdy samochodem - wodospady Skradinski Buk robią ogromne wrażenie, a latem możesz się w nich kąpać. Kornati z kolei to raj dla żeglarzy i miłośników dzikiej przyrody. W samym Szybeniku warto zarezerwować sobie przynajmniej dwa dni: jeden na zabytki i twierdze, drugi na relaks na plaży Banj albo rejs na pobliskie wyspy. Miasto nie jest jeszcze tak zatłoczone jak Dubrownik czy Split, więc masz szansę poczuć prawdziwy klimat Dalmacji bez stania w kolejkach.