Przejdź do treści
Polska

Mielno Przewodnik 2026 - Najlepsze Atrakcje i Praktyczne Porady

Odkryj prawdziwe Mielno bez tłumów - sprawdzone atrakcje, promenada o poranku i praktyczne porady na udany wypad w 2026 roku.

Pozdrowienia z: Polska Par avion

Mielno bez filtra: co naprawdę warto zobaczyć, a co odpuścić

Mielno przyciąga tłumy, ale poza sztampowym deptakiem i budką z goframi znajdziesz tu rzeczy, które zapamiętasz na dłużej. Zamiast stać w kolejce do przeciętnego punktu gastronomicznego, od razu skieruj się na Promenadę Przyjaźni. To nie tylko betonowa aleja - to główny kręgosłup spacerowy łączący centrum z plażą. Spacer o poranku, gdy mgła unosi się nad Jeziorem Jamno, daje zupełnie inny obraz miejscowości niż w szczycie sezonu. Samo jezioro to największy atut okolicy, który wielu turystów olewa na rzecz morza. Szkoda, bo rejsy po Jamnie czy wypożyczenie kajaka to sposób na aktywny wypoczynek bez tłoku i z widokiem na dziką przyrodę.

Jeśli planujesz wyjazd z rodziną, odpuść sobie wesołe miasteczko przy głównej ulicy - hałas i ceny nie idą w parze z jakością. Lepiej postaw na Park Linowy Tukan, który oferuje trasy o różnym stopniu trudności. Dla młodszych dzieci świetnie sprawdzi się Leśna Pętla Przygód, a dla starszaków Pętla Przygód Tajemnic, gdzie trzeba rozwiązywać zagadki wśród drzew. W deszczowy dzień zamiast siedzieć w pensjonacie, odwiedź Motylarnię albo Kosmiczny Labirynt - to atrakcje, które realnie zajmują dzieci na ponad godzinę, a nie tylko na pięć minut zrobienia zdjęcia.

Zaskoczeniem dla wielu okazuje się Latarnia Morska w Gąskach. To nie kolejna wieża z widokiem, ale konkretna podróż w stronę ciszy i historii - sama miejscowość Gąski to spokojniejsza alternatywa dla gwarnego Mielna. W drodze powrotnej możesz zajrzeć na siłownię plenerową nad jeziorem, gdzie lokalni mieszkańcy trenują o świcie, albo skorzystać z wypożyczalni off-road, jeśli masz ochotę na dawkę adrenaliny z dala od plażowych leżaków. Większość turystów kręci się w kółko po tych samych trzech ulicach, a prawdziwe atrakcje czają się na obrzeżach. Warto poświęcić jeden dzień, żeby zobaczyć nie tylko morze i jezioro, ale też to, co dzieje się między nimi.

Plaża w Mielnie: gdzie wejść, żeby nie stać w ścisku na kocu

Szukasz miejsca na plaży, gdzie nie będziesz ocierać się łokciem o sąsiada? W Mielnie da się to zrobić, ale trzeba wiedzieć, w którą stronę pójść. Główna plaża przy zejściu z centrum, w okolicy Promenady Przyjaźni, w sezonie bywa naprawdę zatłoczona. Wystarczy jednak oddalić się kilkaset metrów w kierunku wschodnim, w stronę ujścia kanału do jeziora Jamno, a znajdziesz więcej przestrzeni. Spacer brzegiem morza z centrum w tę stronę to około 15-20 minut spokojnym tempem, a nagroda jest konkretna: szerszy pas piasku i zdecydowanie mniej ludzi. Alternatywnie, jeśli wolisz ciszę od razu po wyjściu z samochodu, celuj w odcinek plaży na zachód od Mielna, bliżej Unieścia. Tam też jest luźniej, a dojazd i parking bywają prostsze niż w ścisłym centrum.

Sama woda w Bałtyku przy Mielnie jest czysta, a zejście do morza łagodne, co docenią rodziny z dziećmi. Dla maluchów piaszczyste dno to bezpieczna opcja do pluskania się przy brzegu. Jeśli po kilku godzinach na kocu zacznie wam brakować wrażeń, wystarczy przejść przez wydmy na drugą stronę. Za pasem plaży leży jezioro Jamno, które oferuje zupełnie inny klimat. Latem woda w jeziorze nagrzewa się szybciej niż w morzu, a przy bezwietrznej pogodzie to idealne miejsce do paddleboarda albo rejsów małymi łódkami. Wypożyczalnie sprzętu wodnego znajdziesz zarówno od strony jeziora, jak i na samej plaży - od rowerków wodnych po deski.

A gdy wiatr zrobi się mocniejszy, a morze zbyt wzburzone dla dzieci, nie rezygnuj z plażowania. Wschodnia część plaży, bliżej Latarni Morskiej w Gąskach, jest bardziej osłonięta i często spokojniejsza. Dojazd z Mielna zajmuje kilka minut autem albo godzinny spacer wzdłuż brzegu. W Gąskach sama latarnia to oczywisty punkt do zobaczenia, ale warto też wejść na pomost nad jeziorem - widok na taflę wody i morze robi wrażenie o każdej porze dnia. Dla aktywnych na samej plaży w Mielnie znajdziesz siłownię plenerową i boiska do siatkówki, a w okolicy promenady - wypożyczalnię off-road, jeśli chcecie pojeździć quadami po wydmach. Nie stój w miejscu, rusz się kawałek w lewo albo w prawo, a znajdziesz swój własny kawałek piasku.

Jezioro Jamno - dzika strona Mielna, o której milczą folderowe zdjęcia

Jezioro Jamno to jeden z tych elementów krajobrazu Mielna, który często ginie w cieniu sztucznie wykreowanych folderowych kadrów. Turyści przyjeżdżają tu przede wszystkim dla szerokiej plaży i morza, a tymczasem wystarczy przejść kilkaset metrów w głąb lądu, żeby odkryć zupełnie inną, dzikszą twarz tej miejscowości. Owszem, akwen jest płytki, momentami wręcz zabagniony, ale to właśnie nadaje mu charakteru. Zamiast sterylnych kąpielisk znajdziesz tu szuwary, trzciny i ciszę przerywaną jedynie krzykiem ptaków. To świetna alternatywa dla tych, którzy mają już dość tłoku na głównej plaży.

Spacer wzdłuż brzegu jeziora to zupełnie inne doświadczenie niż przechadzka po wypolerowanej Promenadzie Przyjaźni. Nie ma tu wszechobecnych punktów gastronomicznych ani straganów z pamiątkami. Jest za to kontakt z naturą na własnych zasadach. Możesz usiąść na pomoście, obserwować rybaków wracających z porannego połowu albo po prostu patrzeć, jak woda zmienia kolor w zależności od pory dnia. Dla rodzin z dziećmi to idealne miejsce, żeby nauczyć maluchy rozpoznawać ptaki wodne lub po prostu pobawić się w chowanego wśród wysokich traw. To nie atrakcja typu „wesołe miasteczko”, ale raczej przestrzeń do wyciszenia, której w Mielnie często brakuje.

Co ciekawe, jezioro Jamno to też baza wypadowa dla bardziej aktywnych. Jeśli szukasz czegoś więcej niż leniuchowanie na kocu, możesz wybrać się na rejs po akwenie - to zupełnie inna perspektywa na okolicę, z dala od zgiełku kurortu. Dla fanów sportów wodnych, zwłaszcza żeglarstwa i kajakarstwa, to naturalne środowisko, choć trzeba pamiętać, że warunki bywają zdradliwe ze względu na płycizny. W okolicy znajdziesz też wypożyczalnię off-road, która pozwoli połączyć przygodę z odkrywaniem mniej oczywistych zakątków nad jeziorem. To właśnie ta dzika, niesforna strona Mielna sprawia, że warto oderwać się od głównego ciągu turystycznego i dać się zaskoczyć.

Promenada Przyjaźni po zmroku: gofry, głośne bary i kilka spokojnych ławek

airplane on sky during golden hour
Zdjęcie: Nils Nedel

Wieczorem Promenada Przyjaźni w Mielnie zmienia się w zupełnie inne miejsce. Za dnia to głównie trasa spacerowa między plażą a jeziorem Jamno, ale kiedy zachodzi słońce, zaczyna tu grać muzyka z kilkunastu barów, a zapach gofrów z bitą śmietaną miesza się z chłodnym powietrzem od morza. Głównym ciągiem spacerowym płynie tłum - rodziny z dziećmi wracające z wesołego miasteczka, grupy nastolatków z watą cukrową i pary szukające wolnej ławki z widokiem na wodę. Większość ludzi skupia się przy punktach gastronomicznych, ale jeśli przejdziesz dalej, w stronę latarni morskiej w Gąskach, znajdziesz zaskakująco ciche zakątki, gdzie słychać tylko szum jeziora.

Dla rodzin z dziećmi to idealne miejsce na wieczorny wypoczynek - promenada jest szeroka i bezpieczna, a atrakcje dla najmłodszych, od parku linowego Tukan po kosmiczny labirynt i motylarnię, działają często do późnych godzin. Starsze dzieciaki chętnie wybierają Leśną Pętlę Przygód albo Pętlę Przygód Tajemnic, które kończą się właśnie na promenadzie. Jeśli wolicie spokój, weźcie koc i usiądźcie nad samym jeziorem Jamno, tam gdzie kończy się głośna strefa barów. Widok na taflę wody przy zachodzącym słońcu robi wrażenie nawet na tych, którzy przyjechali tu głównie dla morza.

W okolicy znajdziesz też siłownię plenerową i wypożyczalnię off-road, więc aktywny wypoczynek nie kończy się wraz z plażowaniem. Przewodnik po Mielnie często poleca wieczorny rejs po jeziorze Jamno - to dobry sposób, żeby zobaczyć promenadę z innej perspektywy i odpocząć od gwaru. Jeśli szukasz miejsca, które łączy atmosferę kurortu z możliwością znalezienia własnego kąta na spacer, Promenada Przyjaźni po zmroku to jeden z tych punktów, które warto odwiedzić nawet jeśli nie przepadasz za tłumem. Wystarczy zejść kilka kroków w bok.

Latarnia w Gąskach - czy widok z góry jest wart 12 zł i 190 schodów

Latarnia morska w Gąskach to jeden z tych punktów na mapie, który dzieli turystów na dwa obozy. Jedni uważają, że 12 zł za bilet i pokonanie 190 stromych schodów to przesada, inni - że widok z góry rekompensuje wszystko. Sprawdziłem to osobiście i powiem tak: jeśli jesteś w Mielnie i szukasz atrakcji, które pozwolą ci spojrzeć na okolicę z innej perspektywy, warto dać szansę temu miejscu. Latarnia stoi w Gąskach, kilka kilometrów od centrum, i jest jedną z najwyższych na polskim wybrzeżu. Wejście na górę to nie lada wyzwanie dla nóg, zwłaszcza gdy na dole kusi cię plaża i woda, ale nagroda czeka na szczycie. Roztacza się stamtąd panorama na Morze Bałtyckie, jezioro Jamno i okoliczne lasy. W pogodny dzień widać nawet odległe miejscowości. To świetny punkt, żeby zrobić zdjęcie, które będzie wisieć na Instagramie dłużej niż wakacyjne wspomnienia.

Dla rodzin z dziećmi to też ciekawa opcja, choć trzeba liczyć się z tym, że maluchy szybko się zmęczą. Jeśli jednak twoje dziecko ma energię do biegania, po zejściu możecie skierować się w stronę Leśnej Pętli Przygód albo Pętli Przygód Tajemnic - to ścieżki edukacyjne, które łączą spacer z zagadkami. W okolicy znajdziesz też Kosmiczny Labirynt i Motylarnię, co urozmaica wypoczynek, gdy pogoda nie dopisuje. Samo Mielno i jego okolice to idealne miejsce, żeby połączyć aktywny wypoczynek z lenistwem na plaży. Promenada Przyjaźni, która ciągnie się wzdłuż morza, zachęca do spacerów, a na niej co rusz trafisz na wypożyczalnie off-road czy siłownię plenerową. Jeśli wolicie wodę, rejsy po jeziorze Jamno to świetna alternatywa dla plażowania - można zobaczyć Mielno z innej strony, a przy okazji ochłonąć.

Nie spodziewaj się jednak, że latarnia w Gąskach będzie atrakcją, która zajmie wam cały dzień. To raczej przystanek na trasie, który warto odwiedzić, jeśli szukasz czegoś więcej niż tylko leżaka i parawanu. Cena 12 zł nie jest wygórowana, zwłaszcza gdy porównasz ją do kosztów w wesołym miasteczku czy parku linowym Tukan. Schody? 190 stopni to mniej więcej tyle, co wejście na czwarte piętro w bloku. Dasz radę. A widok z góry - nawet jeśli nie jest spektakularny przy pochmurnej aurze - daje poczucie, że zobaczyłeś coś, czego nie widać z poziomu plaży. Warto sprawdzić to na własne oczy, zanim uwierzysz w opinie innych.

Park linowy Tukan i inne miejsca, gdzie dzieci zapomną o telefonie

Mielno od lat przyciąga rodziny z dziećmi, ale to, co znajdziesz tu poza standardowym leżakowaniem na plaży, potrafi zaskoczyć nawet najbardziej wymagających małych odkrywców. Główną osią spacerową jest Promenada Przyjaźni, która łączy centrum z jeziorem Jamno i stanowi naturalny łącznik między słodką a słoną wodą. To właśnie stąd warto rozpocząć eksplorację, bo wzdłuż deptaka czeka całe mnóstwo atrakcji, które skutecznie odciągną dzieci od ekranów telefonów.

Jeśli szukasz sprawdzonego pomysłu na aktywny wypoczynek z rodziną, koniecznie skieruj się w stronę parku linowego Tukan. Znajduje się on w bezpośrednim sąsiedztwie jeziora Jamno i oferuje trasy o różnym stopniu trudności, od tych najniższych, idealnych dla przedszkolaków, po wyższe, które sprawdzą się dla starszaków i dorosłych. W pobliżu czeka także Leśna Pętla Przygód oraz Pętla Przygód Tajemnic - to nie tylko wspinaczka, ale prawdziwe leśne questy, które angażują głowę i mięśnie. Dla fanów nietypowych rozwiązań jest też Kosmiczny Labirynt i Motylarnia, gdzie dzieci mogą z bliska obserwować egzotyczne owady.

Gdy już nacieszycie się zielenią, warto wybrać się na rejs po jeziorze Jamno - to świetna okazja, by zobaczyć Mielno z innej perspektywy i dotrzeć do mniej oczywistych zakątków, jak choćby do latarni morskiej w Gąskach. Ta ostatnia to obowiązkowy punkt na liście „co zobaczyć w okolicy”, bo widok z góry na plażę i jezioro zapiera dech w piersiach. Jeśli natomiast pogoda dopisze, a w waszych żyłach płynie nieco więcej adrenaliny, zajrzyjcie do wypożyczalni off-road lub skorzystajcie z siłowni plenerowej nad wodą. Dla tych, którzy wolą spokojniejsze tempo, wesołe miasteczko przy promenadzie i szeroka piaszczysta plaża pozostają niezawodnym wyborem, a sporty wodne na jeziorze - od żagli po rowery wodne - dopełniają ofertę miejscowości, która wie, jak połączyć relaks z aktywnością.

Sporty wodne i rejsy: ile kosztuje adrenalina i gdzie szukać spokojniejszej wody

Zamiast od razu wskakiwać do Bałtyku, warto sprawdzić, co oferuje jezioro Jamno. To właśnie tutaj, na spokojniejszej wodzie niż na otwartym morzu, znajdziesz wypożyczalnie kajaków, desek SUP i małych żaglówek. Godzina pływania na desce to wydatek rzędu 30-40 zł, a za kajak dwuosobowy zapłacisz około 50 zł za godzinę. Dla rodzin z dziećmi to bezpieczniejsza opcja niż fale na plaży - woda jest ciepła, a brzeg łagodny. Jeśli szukasz większej adrenaliny, skieruj się w stronę przystani, gdzie organizowane są rejsy motorówkami lub skuterami wodnymi. 15-minutowa przejażdżka skuterem to koszt około 100-150 zł, a godzinny rejs po jeziorze z przewodnikiem opowiadającym o historii okolicy zamkniesz w 50-70 zł od osoby.

Dla aktywnych, którzy nie chcą spędzać całego dnia na wodzie, Mielno oferuje alternatywę w postaci parku linowego Tukan, który znajduje się tuż przy lesie. To idealne miejsce, żeby oderwać dzieci od telefonów i sprawdzić ich koordynację na trasach o różnym stopniu trudności. Bilet dla dorosłego to około 40 zł, a dla dziecka nieco mniej. Po wyjściu z parku możesz od razu skorzystać z siłowni plenerowej przy promenadzie - jest bezpłatna i często mniej oblegana niż te w centrum.

Wieczorem warto wybrać się na spacer Promenadą Przyjaźni, która łączy Mielno z Unieściem. To nie tylko miejsce do biegania czy jazdy na rowerze, ale też punkt widokowy na morze i jezioro. Jeśli masz ochotę na coś nietypowego, poszukaj wypożyczalni off-road - buggy elektryczne dla dzieci kosztują około 30 zł za 15 minut, a dorośli mogą wypożyczyć quady za 80-120 zł za godzinę. W okolicy znajdziesz też Motylarnię i Kosmiczny Labirynt, które urozmaicą dzień przy gorszej pogodzie. Pamiętaj, że latarnia morska w Gąskach to obowiązkowy punkt na liście - wjazd na taras widokowy kosztuje symboliczną opłatę, około 10-15 zł, a widok na całe wybrzeże rekompensuje wszystkie wchodzone schody.

Noclegi: w centrum, przy plaży czy na uboczu - rachunek sumienia przed rezerwacją

Decyzja o tym, gdzie spać w Mielnie, to często pierwszy poważny wybór, który rzutuje na cały urlop. Nie chodzi tylko o cenę, ale o rytm dnia. Jeśli zamieszkasz w samym centrum, przy deptaku i wrzawie wesołego miasteczka, masz wszystko pod nosem: lody, budkę z goframi, wieczorny spacer na promenadę Przyjaźni. Ale zapomnij o ciszy po 22. To miejsce dla tych, którzy chcą być w sercu wydarzeń, a nie szukają ukojenia po dniu na plaży.

Z kolei kwatery przy samej plaży, zwłaszcza te od strony jeziora Jamno, to zupełnie inna bajka. Budzisz się z widokiem na wodę, a na śniadanie idziesz boso po piasku. Minus? Poza sezonem możesz czuć się odcięty od reszty życia kurortu. Do centrum masz kawałek spaceru albo trzeba wsiąść w rower. Za to jeśli planujesz aktywny wypoczynek i codzienne rejsy po jeziorze lub sporty wodne, lokalizacja nad Jamnem jest wręcz idealna. Wypożyczalnia sprzętu, molo, możliwość podpłynięcia pod latarnię morską w Gąskach - wszystko w zasięgu ręki.

Najbardziej niedocenianą opcją są noclegi na uboczu, w kierunku Gąsek lub dalej od deptaku. Tak, trzeba dojść na plażę, ale często zyskujesz ogródek, miejsce do parkowania i spokój, którego w sezonie w Mielnie brakuje. Dla rodzin z dziećmi to często zbawienie: maluch może pospać w ciągu dnia, a wieczorem nikt nie narzeka na hałas z sąsiedniego lokalu. Do tego bliskość leśnej pętli przygód, parku linowego Tukan czy kosmicznego labiryntu sprawia, że nie musicie ciągle wracać do centrum. Zastanów się więc, czego oczekujesz od urlopu. Jeśli priorytetem jest wygoda i brak samochodu - wybierz ścisłe centrum. Jeśli marzy ci się leniuchowanie z widokiem na wodę i wstawanie o świcie - plaża lub jezioro. A jeśli potrzebujecie oddechu od tłumu i miejsca na rowerowe wypady - postaw na obrzeża. Każda z tych opcji ma swój sens, ale żadna nie jest uniwersalna.

Co zjeść w Mielnie i nie żałować wydanych pieniędzy

Jeśli myślisz, że nadmorskie jedzenie to tylko smażona ryba i lody, Mielno szybko wyprowadzi cię z błędu. Owszem, ryba po kaszubsku czy dorsz z frytkami znajdziesz tu na każdym kroku, ale prawdziwi bywalcy wiedzą, że warto odbić w bok od głównego deptaku. Na ulicy Kościuszki, kilka minut spacerem od plaży, działa mała budka z zapiekankami na domowym cieście drożdżowym - to lokalny kultowy przystanek, gdzie kolejka ustawia się jeszcze przed południem. Cena? Około 12-14 złotych za porcję, która spokojnie zastąpi obiad.

Kolejny pewniak to restauracje serwujące dania z jelenia i dzika, bo okolice Jeziora Jamno i lasów wokół Gąsek to tereny łowieckie. W kilku miejscach, na przykład przy parku linowym Tukan, znajdziesz knajpy z dziczyzną w przystępnej cenie - pieczeń z sarny z żurawiną i kluskami śląskimi kosztuje około 35-40 zł. To smak, który różni się od standardowego kotleta schabowego i naprawdę zapada w pamięć. Dla rodzin z dziećmi polecam wizytę w wesołym miasteczku przy Promenadzie Przyjaźni - nie chodzi o karuzele, ale o stoiska z domowymi lodami rzemieślniczymi. Są tu smaki, których nie spotkasz w sklepie: czarna porzeczka z bazylią, miodowo-orzechowy czy słony karmel z solą morską z Bałtyku.

Jeśli wolicie coś bardziej sycącego, a wasz aktywny wypoczynek po rejsie po jeziorze Jamno lub spacerze leśną pętlą przygód wywołuje wilczy apetyt, zajdźcie do baru przy wypożyczalni off-road. Serwują tam placki ziemniaczane w trzech wersjach: z gulaszem, z łososiem i ze szpinakiem. Porcja kosztuje około 22 zł i jest tak duża, że spokojnie dzielą ją dwie osoby. I ostatnia rada: unikaj lokali tuż przy Latarni Morskiej w Gąskach, gdzie ceny są wywindowane przez tłumy turystów. Lepiej przejść się kilkaset metrów w głąb ulicy - tam za tę samą rybę zapłacisz o 10-15 zł mniej, a dostaniesz widok na jezioro zamiast na zaparkowane busy.

Mielno z buta, rowerem i autobusem - jak ogarnąć dojazd i parking bez nerwów

Kiedy już dotrzesz do Mielna, pierwsze pytanie brzmi: co dalej z samochodem? W sezonie znalezienie miejsca na parkingu potrafi zająć więcej czasu niż sam dojazd. Najlepiej od razu celować w płatne, strzeżone parkingi przy wjazdach od strony Unieścia czy Łaz - kosztują około 15-25 zł za dobę, ale masz pewność, że auto nie będzie blokować drogi. Jeśli przyjeżdżasz tylko na kilka godzin, postaw na parking przy ulicy Nadmorskiej, tuż przy wejściu na plażę. Uważaj tylko na strefę płatnego parkowania w centrum - w lipcu i sierpniu mandat za brak biletu to 100 zł, a kontrolerzy są wszędzie.

Samo miasteczko jest na tyle małe, że większość atrakcji ogarniesz pieszo. Od latarni morskiej w Gąskach (spacer wzdłuż klifu zajmuje około 40 minut) przez Promenadę Przyjaźni aż po wesołe miasteczko przy ulicy Kościuszki - wszystko w zasięgu krótkiego marszu. Dla rodzin z dziećmi to idealne rozwiązanie: nie trzeba ciągle pakować wózka do auta. Jeśli jednak macie w planie rejs po jeziorze Jamno albo wyprawę do parku linowego Tukan (Leśna Pętla Przygód i Pętla Przygód Tajemnic), lepiej przesiąść się na rower. Wypożyczalnie oferują sprzęt za 30-50 zł za dzień, a ścieżki rowerowe wokół jeziora są dobrze oznakowane i płaskie, więc nawet siedmiolatek da radę.

Dla tych, którzy wolą nie męczyć nóg, kursuje letnia linia autobusowa łącząca Mielno z Gąskami i Unieściem. Bilet kosztuje 4 zł, a autobus zatrzymuje się przy Motylarni i przy wejściu na Kosmiczny Labirynt. To sprytne rozwiązanie, jeśli chcecie zobaczyć wszystko, ale pogoda akurat nie sprzyja spacerom. Pamiętajcie tylko, że w szczycie sezonu autobusy bywają zapchane - lepiej wyjść 10 minut wcześniej na przystanek. A jeśli marzy ci się aktywny wypoczynek z dawką adrenaliny, wypożyczalnia off-road przy ulicy Wczasowej czeka z quadami i buggy - to już jednak opcja dla tych, którzy nie boją się błota po kolana.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski