Przejdź do treści
Zima I Narty

Harrachov Atrakcje - 10 Najlepszych Miejsc Na Zimowy Weekend

Odkryj 10 najlepszych atrakcji Harrachova na zimowy weekend - od mamuciej skoczni po piwo z widokiem na góry. Sprawdź, co robić w czeskich Karkonoszach.

Pozdrowienia z: Zima I Narty Par avion

Harrachov zimą: od skoku na mamucie po piwo z widokiem na góry

Harrachov zimą łączy sportowe emocje, górskie widoki i niepowtarzalny klimat czeskich Karkonoszy. Główną atrakcją, która przyciąga tu tłumy, jest mamucia skocznia Čertova hora. Nawet jeśli nie trafisz na zawody Pucharu Świata, warto zobaczyć ten obiekt z bliska - jego rozmiary robią wrażenie o każdej porze roku, a zimą, gdy skocznia jest oblodzona, czuć tu prawdziwy dreszczyk adrenaliny. Jeśli masz szczęście, możesz trafić na treningi reprezentacji i zobaczyć, jak zawodnicy szybują nad doliną. To właśnie tutaj Adam Małysz odnosił swoje legendarne zwycięstwa, a atmosfera wokół skoczni wciąż przypomina o tych wielkich chwilach.

Gdy nasycisz się sportowymi wrażeniami, warto ruszyć w górę kolejką linową na Čertovą horę. Ze szczytu rozciąga się panorama, która zapiera dech - przy dobrej pogodzie zobaczysz nie tylko czeskie Karkonosze, ale też polską Szklarską Porębę i Śnieżkę. Na górze czeka na ciebie schronisko z tarasem, gdzie możesz odpocząć przy gorącej herbacie. Jeśli wolisz aktywność na nartach, ośrodek narciarski Čerťák oferuje trasy o różnym stopniu trudności, a dla dzieci przygotowano łagodne stoki i wyciągi. To dobre miejsce, żeby nauczyć maluchy pierwszych skrętów, bez tłoku i nerwów.

Zimowy Harrachov to nie tylko sport. Po dniu na stoku koniecznie zajdź do browaru Harrachov - piwo warzone tutaj ma charakterystyczny, lekko słodowy smak, a w ogrzewanej sali z widokiem na góry smakuje jeszcze lepiej. Tuż obok działa huta szkła Novosad, gdzie możesz zobaczyć, jak z rozgrzanej masy powstają kryształy i figurki. To świetna atrakcja dla całej rodziny, bo dzieciaki są zachwycone pokazem dmuchania szkła. Jeśli pogoda dopisze, wybierz się na spacer w stronę wodospadu Mumlawy - zimą zamarza, tworząc bajkowe lodospady, a szlak jest dobrze utrzymany i dostępny nawet dla mniej wprawionych turystów. W samym centrum Harrachova warto też rzucić okiem na kościół św. Wacława i muzeum górnictwa, które opowiada historię wydobycia w tych okolicach. Dojazd z polskiej strony jest prosty - jedziesz przez Szklarską Porębę, a na miejscu znajdziesz bezpłatny parking tuż przy głównych atrakcjach.

Mumlawski wodospad skute lodem i czarcie oka w śniegu

Mumlawski wodospad zimą to zupełnie inna historia niż latem. Kiedy temperatura spada poniżej zera, woda zamarza w ruchu, tworząc lodowe kolumny, sople grube na kilka metrów i zamarznięte kotły eworsyjne, które miejscowi nazywają czarcimi okami. Te naturalne zagłębienia w skale, wyżłobione przez wirującą wodę, wyglądają jak mroźne oczka w kamiennym korycie rzeki Mumlavy. Dojście do wodospadu jest proste - idziesz od centrum Harrachova na piechotę jakieś 20 minut albo podjeżdżasz pod sam parking przy leśniczówce. Szlak jest odśnieżany, ale raczki przydają się zawsze, szczególnie jeśli chcesz zejść bliżej samego progu wodospadu.

Widok skutej lodem kaskady robi wrażenie nawet na tych, którzy widzieli już niejedno w Karkonoszach. Lodospad mierzy około 10 metrów wysokości, a zimą jego bryła przybiera sinoniebieski odcień, charakterystyczny dla zbitego lodu. Wokół panuje cisza przerywana tylko trzaskaniem zamarzniętych gałęzi i szumem wody przebijającej się pod lodową skorupą. To jeden z tych momentów, kiedy czujesz, że zima w Czechach ma swój specyficzny klimat - dziki, surowy i piękny.

Jeśli planujesz wycieczkę z dziećmi, wodospad Mumlawy to atrakcja, która je zachwyci. Maluchy mogą oglądać lodowe sople z bezpiecznej odległości, a starsi spróbują policzyć czarcie oka - tych większych jest podobno pięć, ale mniejszych dojrzysz więcej. Po spacerze warto wrócić do Harrachova na grzane piwo w browarze albo rozgrzewkę w hucie szkła Novosad, gdzie zimą szczególnie dobrze widać, jak rozżarzona masa szkła kontrastuje z mroźnym powietrzem za oknem.

Čertova hora na nartach, sankach i pieszo - trasy dla każdego

Čertova Hora to jeden z tych szczytów w Harrachovie, który przyciąga o każdej porze roku. Zimą robi się tu jednak wyjątkowo tłoczno i nie bez powodu - góra oferuje coś dla narciarzy, saneczkarzy i pieszych wędrowców. Na stokach znajdziesz przede wszystkim ośrodek narciarski Čerťák, który ma kilka tras o różnym stopniu trudności. Dla początkujących i rodzin z dziećmi świetnie sprawdzi się łagodna niebieska trasa w dolnej części, podczas gdy bardziej zaawansowani mogą spróbować sił na czarnym zjeździe. Co ważne, kolejka linowa kursuje przez całą zimę, więc nie musisz martwić się o wyczerpujące podejście pod górę.

Jeśli jednak narty nie są twoim priorytetem, Čertova Hora ma w zanadrzu inną atrakcję - długą, widowiskową trasę saneczkową. To jedna z tych rzeczy, które warto zobaczyć i przeżyć. Zjazd liczy kilka kilometrów, a widoki na okoliczne szczyty Karkonoszy są tak dobre, że zapomnisz o zmarzniętych dłoniach. W przeciwieństwie do typowych górskich saneczkowisk, tutaj trasa prowadzi częściowo przez las, co daje przyjemne urozmaicenie. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzić pogodę w Harrachovie przed wyjazdem - śnieg potrafi być kapryśny, a oblodzony zjazd to już mniejsza frajda.

Dla pieszych Čertova Hora to świetny punkt startowy na szlaki turystyczne. Możesz wejść na szczyt pieszo (około godziny spacerem z centrum Harrachova) i podziwiać panoramę, która obejmuje zarówno czeską, jak i polską stronę granicy. Z góry widać też słynną mamucią skocznię w Harrachovie, która zimą robi ogromne wrażenie. Po drodze natkniesz się na kotły eworsyjne - naturalne formacje skalne, które przypominają, że te góry mają długą i ciekawą historię geologiczną. Nie zapomnij zabrać termosu z herbatą, bo wietrzny szczyt potrafi dać w kość.

landscape photography of snow-covered village
Zdjęcie: Michael Niessl

Podsumowując, Čertova Hora to miejsce, które łączy sporty zimowe z przygodą dla całej rodziny. Niezależnie od tego, czy przyjeżdżasz z nartami, sankami, czy tylko chcesz się przejść i zrobić kilka zdjęć, znajdziesz tu coś dla siebie. A jeśli zostaniesz dłużej, koniecznie zajrzyj do browaru Harrachov na grzane piwo - to idealne zwieńczenie dnia spędzonego na stoku.

Huta szkła Novosad: jak dmucha się kryształy i gdzie szukać wyprzedaży

Zanim wjedziesz na Čertovą Horę czy skocznię, zatrzymaj się w centrum Harrachova przy ulicy Krkonošskiej. To tutaj od 1894 roku działa huta szkła Novosad, jedna z najstarszych w Czechach i jedyna w Karkonoszach, która wciąż produkuje kryształy ręcznie. W środku czuć żar z pieców rozgrzanych do 1400 stopni, a przewodnik oprowadza cię między hutnikami, którzy na twoich oczach dmuchają wazony, kieliszki i szklane figurki. Najlepsza część to pokaz - widzisz, jak z rozżarzonej kuli na końcu piszczeli powstaje kształtny dzbanek, a potem możesz sam spróbować swoich sił przy mniejszym formacie. Nie licz na idealny efekt za pierwszym razem, ale satysfakcja gwarantowana.

Po zwiedzaniu warto zajrzeć do sklepu firmowego, który znajduje się w tym samym budynku. Ceny są tam niższe niż w turystycznych punktach przy granicy, a jeśli trafisz na wyprzedaż po sezonie - bywa nawet o połowę taniej. Szukaj drugiego sortu, czyli przedmiotów z drobnymi pęknięciami powietrznymi albo przesuniętym wzorem. Dla zwykłego użytkownika to detal, dla portfela spora oszczędność. Często znajdziesz tam też szklane bombki, karafki i kieliszki z logo browaru Harrachov, które świetnie pasują do prezentu z wyjazdu.

Jeśli planujesz wizytę z dziećmi, weź pod uwagę, że w hali produkcyjnej jest gorąco i głośno - maluchy mogą się nudzić przy dłuższym oprowadzaniu. Lepiej nastawić się na krótszy pokaz i od razu przejść do części interaktywnej, gdzie mogą samodzielnie ozdobić gotowy kieliszek farbami. To trwa około 20 minut i kosztuje kilkadziesiąt koron. Po wszystkim idźcie na lody do cukierni naprzeciwko, a stamtąd już tylko kilka kroków do wodospadu Mumlawy albo na pszczelą ścieżkę. Huta Novosad to nie tylko atrakcja turystyczna, ale konkretny punkt na mapie Harrachova, który łączy rzemiosło z pamiątką, którą faktycznie chcesz zabrać do domu.

Podziemny Harrachov: muzeum górnictwa z klimatem starej kopalni

Harrachov to nie tylko skocznie, szlaki i browar. Gdy zmęczą cię tłumy na Čertovej Horze albo zmarzniesz na mamuciej skoczni, warto zejść pod ziemię. Muzeum górnictwa w Harrachovie to jedna z tych atrakcji, które pokazują miasto z zupełnie innej strony. I nie chodzi tylko o ekspozycję w sali - wchodzisz do prawdziwej, XIX-wiecznej sztolni wydrążonej w zboczu góry. Czujesz wilgotny chłód, słyszysz kapiącą wodę i od razu robi się klimat, jak z filmu o poszukiwaczach skarbów. To nie jest muzeum, w którym oglądasz eksponaty za szybą - tutaj zakładasz kask i idziesz korytarzami, którymi jeszcze sto lat temu chodzili górnicy.

Zwiedzanie trwa około godziny i prowadzi przez podziemne komory, w których wydobywano rudy żelaza, miedzi i srebra. Przewodnik opowiada o ciężkiej pracy, o tym, jak wyglądał dzień w kopalni i dlaczego w ogóle zaczęto tu kopać. Dla dzieci to czysta przygoda - mogą dotknąć skał, zobaczyć narzędzia i dowiedzieć się, skąd bierze się metal, z którego robi się łyżki czy rowery. Dla dorosłych to z kolei okazja, żeby oderwać się od narciarskiego zgiełku i zobaczyć, jak wyglądało życie w Harrachovie, zanim stał się turystycznym centrum Karkonoszy.

Jeśli planujesz pobyt z dziećmi, to muzeum górnictwa to jeden z tych punktów, które ratują dzień, gdy pogoda w Harrachovie nie dopisuje. Deszcz, śnieg, mróz - pod ziemią i tak jest stała temperatura około 8 stopni, więc wystarczy ciepła kurtka. Dojazd do muzeum jest prosty: znajduje się tuż przy głównej drodze, niedaleko parkingu w centrum Harrachova, więc nie trzeba szukać na oślep. Po wyjściu możesz od razu skoczyć do huty szkła Novosad albo na piwo do browaru Harrachov - wszystko masz w zasięgu krótkiego spaceru. To jeden z tych czeskich pomysłów, który łączy edukację z dobrą zabawą i sprawdza się o każdej porze roku.

Skocznie narciarskie Čerťák z bliska, a nie tylko z trybun

Skocznie narciarskie w Harrachovie to coś więcej niż tylko obiekty sportowe. Kojarzone głównie z Pucharem Świata i pamiętnym lotem Adama Małysza, miejsce to oferuje znacznie więcej, zwłaszcza gdy przyjedziesz tu poza sezonem zawodów. Čerťák, czyli mamucia skocznia, robi ogromne wrażenie, gdy stajesz u jej podnóża. Warto jednak nie tylko popatrzeć z dołu, ale też wjechać na górę kolejką linową, by zobaczyć, jak wygląda ten obiekt z perspektywy skoczka. To zupełnie inny poziom adrenaliny i zrozumienia, jak wygląda ten sport od środka.

Spacerując wokół skoczni, możesz wejść na wieżę sędziowską lub zajrzeć do strefy startowej. Dla fanów skoków to prawdziwa gratka, bo z bliska widać rozbieg i prędkość, z jaką zawodnicy pędzą przed oddaniem skoku. Jeśli masz szczęście i trafisz na treningi, usłyszysz charakterystyczny świst nart na lodowej belce. To dźwięk, którego nie zapomnisz. Warto też pamiętać, że kompleks Čerťák to nie tylko mamucia skocznia, ale też mniejsze obiekty, które służą do treningów młodych adeptów tego sportu.

Po wrażeniach z góry warto zejść na dół i zobaczyć, jak wygląda zeskok oraz okolice stadionu. To dobre miejsce, by zrobić zdjęcia z charakterystycznym tłem Karkonoszy. Jeśli interesują cię kulisy organizacji zawodów, zajrzyj do budynku zaplecza, gdzie czasem można trafić na wystawy poświęcone historii skoków w Harrachovie. Pamiętaj, że w sezonie zimowym dostęp do niektórych części skoczni bywa ograniczony ze względu na treningi lub zawody, ale latem i wczesną jesienią masz spore szanse, by zwiedzić je bez przeszkód.

Wizyta na Čerťáku to też świetna okazja, by połączyć sportowe emocje z innymi atrakcjami Harrachova. Z góry rozciąga się widok na całą dolinę, a przy dobrej pogodzie widać nawet Szklarską Porębę. To idealny punkt startowy na piesze wycieczki, na przykład na szczyt Čertova hora, gdzie czekają na ciebie kolejne atrakcje. Skocznie narciarskie w Harrachovie to miejsce, które warto zobaczyć nie tylko z trybun, ale i od kulis.

Browar Harrachov: piwne spa, kraftowe degustacje i czeskie knedliki

Browar Harrachov to miejsce, które warto wcisnąć do planu nawet jeśli nie jesteś fanem piwa. Sama nazwa brzmi obiecująco, ale w praktyce dostajesz coś więcej niż tylko nalewak. Po pierwsze, możesz tu zamówić piwne spa - kąpiel w chmielowej wannie, do tego prysznic z piwnym ekstraktem i leżakowanie przy kuflu. Brzmi jak pomysł na odstresowanie po całym dniu na stoku i faktycznie działa, bo skóra po takiej kąpieli jest gładka, a głowa przewietrzona. Jeśli wolisz wersję suchą, idź na kraftową degustację. Browar warzy kilka stylów, od klasycznego jasnego lagera po ciemniejsze, bardziej treściwe warianty. Polecam spróbować ich speciala o nazwie Kněz - ma wyraźny, karmelowy posmak i dobrze komponuje się z czeskim knedlikiem.

Samo zwiedzanie browaru to około godziny, ale spokojnie możesz zostać dłużej. Przewodnik opowiada o historii warzenia w Harrachovie, pokazuje miedziane kadzie i tłumaczy, czemu czeskie piwo smakuje inaczej niż to znad Wisły. Sekret tkwi w wodzie i lokalnym chmielu, ale też w cierpliwości - leżakowanie trwa tu dłużej niż w standardowych komercyjnych browarach. Po zwiedzaniu czeka cię degustacja w stylowej sali z widokiem na Karkonosze. Do każdego kufla podają małą przekąskę, często właśnie knedlika z sosem lub smażony ser.

Dla rodzin z dziećmi browar też ma coś - w sezonie organizują warsztaty pieczenia precli, a starsze dzieci mogą zobaczyć, jak wygląda proces warzenia bez alkoholu. W sklepie firmowym kupisz piwo w butelkach, ale też kosmetyki z chmielem i pamiątki. Lokalizacja jest wygodna, bo browar stoi w centrum Harrachova, tuż przy głównej drodze, więc łatwo trafić z parkingu. Jeśli planujesz dłuższy pobyt, sprawdź noclegi w okolicy - niektóre pensjonaty oferują pakiety z degustacją w cenie. Na koniec dnia, po całym dniu na skoczniach narciarskich albo szlakach na Čertovą Horę, kufel tutejszego piwa smakuje wyjątkowo.

Pszczela ścieżka i szlaki na rakietach śnieżnych bez tłumów

Zimą Harrachov kusi nie tylko dobrze przygotowanymi stokami i skoczniami narciarskimi. Jeśli szukasz czegoś innego niż pęd na nartach, warto wybrać się na Pszczelą ścieżkę. To edukacyjny szlak w okolicy Čertovej Hory, który w sezonie śnieżnym nabiera zupełnie innego charakteru. Trasa prowadzi przez las, a przy odrobinie szczęścia trafisz na tropy zwierząt i ustawione przy ścieżce ule, które zimą wyglądają jak małe, ośnieżone domki. Co ważne, nie ma tu tłumów - to idealne miejsce, żeby założyć rakiety śnieżne i spokojnie pospacerować z dziećmi. Dojście zajmuje około godziny z centrum Harrachova, a widoki na okoliczne szczyty Karkonoszy wynagradzają każdy krok.

Jeśli masz więcej czasu, połącz tę trasę z podejściem pod mamucią skocznię. Zimą widok na skocznię narciarską z oddali robi ogromne wrażenie, a jeśli trafisz na trening skoczków, usłyszysz charakterystyczny świst powietrza. Spacer w tę stronę to też dobra okazja, żeby zobaczyć, jak zmienia się krajobraz wokół Čertovej Hory - latem pełen turystów, zimą cichy i dziki. Pamiętaj tylko o dobrym obuwiu i kijkach, bo śnieg bywa głęboki, a szlaki nie zawsze są ratrakowane.

Na koniec dnia warto wrócić do centrum i ogrzać się w browarze Harrachov. Ich ciemne piwo to zasłużona nagroda po zimowej wędrówce. Albo wpaść do huty szkła Novosad, gdzie zobaczysz, jak dmuchane jest szkło - atrakcja dla dzieci i dorosłych. Pszczela ścieżka i okolice to dowód na to, że Harrachov zimą to nie tylko sporty zimowe, ale też spokojna, bliska natura.

Kościół św. Wacława i centrum, które wygląda jak świąteczna pocztówka

Kościół św. Wacława stoi tuż przy głównym placu Harrachova i od razu rzuca się w oczy swoją nietypową bryłą. To nie jest standardowa, ciężka świątynia z kamienia - wygląda lżej, bardziej nowocześnie, a jednocześnie idealnie wpisuje się w górski krajobraz. Został zbudowany na początku XX wieku i od razu stał się wizytówką miasteczka. W środku znajdziesz spokojną atmosferę i witraże, które w słoneczny dzień mienią się kolorami na białych ścianach. Warto wejść choćby na chwilę, żeby odpocząć od zgiełku narciarskich tras.

Samo centrum Harrachova w zimie wygląda jak żywcem wyjęte z bajki. Główny plac otaczają drewniane domki z wystającymi dachami, a po śniegu stąpa się tu miękko, bo uliczki są w większości wyłączone z ruchu samochodów. To właśnie tutaj znajdziesz wejścia na najważniejsze szlaki turystyczne, w tym te prowadzące na Čertovą Horę, gdzie czeka na ciebie mamucia skocznia narciarska albo stoki ośrodka Čerťák. Parking w centrum jest płatny i szybko się zapełnia, zwłaszcza w weekendy, więc lepiej przyjechać wcześniej albo zostawić auto przy granicy ze Szklarską Porębą.

Z placu widać także charakterystyczny komin huty szkła Novosad, która działa tu od pokoleń. Możesz podejść pod sam budynek - wejście jest dobrze oznaczone, a w środku zobaczysz, jak ręcznie formuje się szklane ozdoby i naczynia. Jeśli masz ochotę na coś bardziej lokalnego, kawałek dalej czeka browar Harrachov, gdzie po całym dniu na stoku zamówisz ciemne piwo i coś ciepłego do jedzenia. Centrum Harrachova to nie tylko punkt startowy na narty, ale miejsce, które samo w sobie jest atrakcją - szczególnie dla rodzin z dziećmi, które mogą spokojnie spacerować między straganami i podziwiać widoki na okoliczne szczyty Karkonoszy.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski