Przejdź do treści
Z Dzieckiem

Gandawa Atrakcje Dla Dzieci - 10 Najlepszych Pomysłów Na Wycieczkę

Odkryj 10 najlepszych atrakcji dla dzieci w Gandawie. Sprawdź, co robić z rodziną i ciesz się udaną wycieczką bez stresu.

belgium, ghent, gent, downtown, hdr, river leie, north shore, townhouses, gabled houses, pedestrian zone, outside catering, historic center, architektura, stadtmitte, center, historic old town, historically, places of interest, tourist attraction, round-trip boats, rzeka, turystyka, belgium, belgium, belgium, belgium, belgium, gent, gent Pozdrowienia z: Z Dzieckiem Par avion

Gandawa z dzieckiem od ręki - miejsca, które działają bez kombinowania

Gandawa na pierwszy rzut oka może wydawać się przytłaczająca, zwłaszcza gdy masz przy sobie dziecko. Szybko jednak okazuje się, że większość atrakcji jest na wyciągnięcie ręki. Nie musisz tworzyć misternych planów - wystarczy pójść w stronę centrum, a maluchy same znajdą sobie zajęcie. Świetnym przykładem jest zamek Gravensteen, dawna siedziba hrabiów Flandrii. Już z oddali robi wrażenie, a dla dzieci to gotowa sceneria do rycerskich zabaw. Możecie wejść do środka, ale jeśli macie malucha, który nie lubi stać w miejscu, spokojnie wystarczy obejście go dookoła i oglądanie fosy.

Kawałek dalej znajduje się katedra świętego Bawona ze słynnym Ołtarzem Gandawskim. Oczywiście sztuka sakralna nie jest pierwszym wyborem rodzica z wózkiem, ale warto wejść na chwilę - choćby po to, by zobaczyć, jak ogromne wrażenie robi to miejsce na starszakach. Gdy dziecko zacznie się wiercić, od razu kierujcie się na nabrzeże Graslei i Korenlei. To najładniejsza część miasta z widokiem na stare domy, most świętego Michała i kanał Leie. Możecie usiąść na murku, zjeść lody albo wsiąść na rejs, który trwa około 40 minut i nie nudzi nawet trzylatków.

W centrum nie musicie daleko szukać kolejnych punktów. Dzwonnica Belfort stoi na placu Korenmarkt, a tuż obok znajdziecie kościół świętego Mikołaja. Z dzieckiem lepiej nie planować wspinaczki na wieżę, chyba że macie ochotę nosić malucha po stromych schodach. Za to spacer w stronę mostu świętego Michała daje jeden z najładniejszych widoków na miasto - idealny moment na rodzinne zdjęcie. Jeśli pogoda dopisze, warto przejść się wzdłuż nabrzeża do końca, bo tam czeka sporo zieleni i ławek.

Gandawa to też świetna baza, jeśli myślicie o dalszych wypadach. Do Brugii dojedziecie pociągiem w pół godziny, a sama podróż dla dziecka bywa atrakcją. W mieście nie musicie szukać wymyślnych restauracji - wystarczy zwykła knajpka na placu, gdzie dostaniecie frytki i gofry. Zwiedzanie z dzieckiem w Gandawie naprawdę nie wymaga kombinowania. Większość zabytków stoi tuż obok siebie, a między nimi są place i nabrzeża, gdzie maluch może pobiegać bez ryzyka, że wpadnie pod samochód.

Zamek Gravensteen bez nudy - jak zamienić zwiedzanie w przygodę

Zamek Gravensteen w Gandawie to jeden z tych zabytków, które dzieciaki albo kochają od razu, albo zaczynają się wiercić po pięciu minutach. Klucz tkwi w tym, żeby nie traktować go jak kolejnego muzeum, tylko jak średniowieczną przygodę. Zamiast skupiać się na suchych datach, od razu wskażcie maluchom zbroje, miecze i katowskie narzędzia na dziedzińcu. To działa lepiej niż jakikolwiek przewodnik. Moje dziecko na przykład dostało misję znalezienia najmniejszego okna w całym zamku - i nagle samo chciało obiegać każdą salę.

man in white shirt carrying girl in gray shirt
Zdjęcie: Nathan Dumlao

Spacer po murach obronnych to punkt obowiązkowy, ale nie tylko dla widoku na kanały i dachy Starego Miasta. Z góry widać, jak Leie oplata zamek jak prawdziwą twierdzę. Możecie też policzyć, ile wieżyczek dostrzeżecie w okolicy - od Belfortu po kościół świętego Mikołaja. Jeśli pogoda dopisze, warto zejść na nabrzeże Graslei i stamtąd popatrzeć na Gravensteen z perspektywy wody. Rejs statkiem po kanałach to świetna odskocznia od chodzenia po kamiennych schodach, a przy okazji zobaczycie most świętego Michała i katedrę świętego Bawona bez męczenia nóg.

Po zwiedzaniu polecam przekąskę na Korenmarkt albo spacer w stronę Brugii pociągiem, jeśli macie więcej czasu. Gandawa ma to do siebie, że atrakcje dla dzieci są tu naturalnie wplecione w historię - wystarczy tylko zmienić nastawienie z „oglądamy zabytek” na „badamy tajemnice XII wieku”.

Kanały, rejsy i mosty - Gandawa z perspektywy wody i małych odkrywców

Gandawa to miasto, które dzieciom najbardziej zapada w pamięć od strony wody. Rejs po kanałach to nie tylko odpoczynek dla zmęczonych nóg, ale przede wszystkim zupełnie inna perspektywa na zabytki. Z pokładu łodzi widać, jak domy na nabrzeżach Korenlei i Graslei dosłownie wyrastają z Leie, a przewodnicy często opowiadają historie o dawnych kupcach i statkach, co brzmi jak przygoda, a nie nudna lekcja. Dla maluchów sam fakt płynięcia pod niskimi mostami to już atrakcja, a dorośli mogą w tym czasie podziwiać elewacje kamienic, które z ulicy wyglądają zupełnie inaczej.

Jeśli wolicie zostać na lądzie, koniecznie wybierzcie się na spacer w stronę mostu świętego Michała. To jedno z tych miejsc, z którego rozpościera się widok jak z pocztówki: w jednej linii widać kościół świętego Mikołaja, potężną dzwonnicę Belfort i katedrę świętego Bawona. Most świętego Michała to też świetny punkt, żeby opowiedzieć dzieciom o legendach związanych z miastem i pokazać im, jak kiedyś wyglądał handel na wodzie. Spacer wzdłuż nabrzeży, między kawiarniami a zabytkowymi fasadami, to czysta przyjemność, a przy odrobinie szczęścia traficie na małe stragany z lokalnymi przysmakami.

Dla rodzin z młodszymi dziećmi dobra wiadomość: większość tras w centrum jest płaska i bezpieczna, a odległości między najważniejszymi punktami, jak plac Korenmarkt czy zamek Gravensteen, są na tyle małe, że spokojnie pokonacie je w kilka minut. Jeśli planujecie zwiedzanie z wózkiem, unikajcie wąskich uliczek w okolicy kościoła świętego Mikołaja w godzinach szczytu, bo robi się tam tłoczno. Lepiej trzymać się głównych bulwarów nad kanałami, gdzie jest przestrzeń i spokój. A wieczorem, gdy zapalą się światła, to właśnie mosty i nabrzeża robią największe wrażenie - nawet na tych, którzy zwykle wolą oglądać świat z ekranu niż z pokładu statku.

Gandawa w ruchu - place zabaw, parki i otwarte przestrzenie w centrum

Gandawa to miasto, które wręcz zachęca do spacerów z dziećmi. Większość najważniejszych atrakcji znajduje się w zwartym, historycznym centrum, ale między zwiedzaniem zamku Gravensteen a oglądaniem ołtarza Gandawskiego w katedrze świętego Bawona warto zrobić przerwę na oddech. I tu miasto spisuje się świetnie - nie jest przeładowane ruchem, a place i nabrzeża nad kanałem Leie dają przestrzeń, której czasem brakuje w innych flandryjskich miastach jak Brugia.

Korenmarkt, główny plac w sercu Gandawy, tętni życiem i ma jedną ogromną zaletę dla rodzin - jest zamknięty dla samochodów. Maluchy mogą biegać między kawiarnianymi ogródkami, a starsze dzieciaki z przyjemnością będą obserwować dzwonnicę Belfort i tłumy wokół. Jeśli potrzebujecie chwili ciszy, wystarczy skręcić w bok, w stronę Graslei i Korenlei. To właśnie tam, nad samą wodą, znajdziecie jeden z najpiękniejszych widoków na miasto - średniowieczne fasady, most świętego Michała i w oddali wieże kościoła świętego Mikołaja. Przy nabrzeżu regularnie cumują łodzie rejsowe, a kilkanaście minut spokojnego spaceru wzdłuż kanału pozwala dzieciom rozładować energię.

Dla rodzin z młodszymi dziećmi prawdziwym odkryciem jest park Citadelpark, położony nieco dalej od centrum, ale łatwo dostępny pieszo lub pociągiem z dworca Sint-Pieters. To miejsce, gdzie można połączyć zwiedzanie muzeów (sztuka nowoczesna w MSK czy industrialne klimaty STAM) z zabawą na trawie. W samym centrum, przy kościele świętego Mikołaja, znajdziecie też mały, ale urokliwy plac z ławkami w cieniu drzew. Gandawa nie ma wielkich, wypasionych parków rozrywki w ścisłym centrum, ale jej siłą jest to, że większość zabytków - od zamku hrabiów Flandrii po XII-wieczny Belfort - można zobaczyć bez stania w kolejkach i bez nerwowego przeciskania się z wózkiem. Wystarczy dobrać tempo i co jakiś czas usiąść na którymś z mostów, popatrzeć na przepływające barki i dać dzieciom chwilę na własne odkrywanie tego belgijskiego miasta.

Sztuka i muzea, do których dziecko wejdzie bez marudzenia

Planowanie zwiedzania Gandawy z dzieckiem może brzmieć jak misja niemożliwa, ale nie musi tak być. Wbrew pozorom w mieście znajdziesz miejsca, gdzie kultura i sztuka spotykają się z dziecięcą ciekawością, a nie nudą. Zamiast od razu iść pod Ołtarz Gandawski w katedrze świętego Bawona, co dla malucha może być zbyt długim staniem w jednym miejscu, zacznij od czegoś lżejszego. Sprawdź, czy w muzeum sztuki nie ma strefy dla dzieci z warsztatami - wiele gandawskich instytucji oferuje kąciki z klockami lub kredkami, gdzie możecie odpocząć między oglądaniem eksponatów. Dziecko szybciej polubi zwiedzanie, gdy co jakiś czas będzie mogło pobawić się przy nabrzeżu Graslei lub zjeść gofra na placu Korenmarkt.

Jeśli twoje dziecko ma już kilka lat i potrafi skupić się na chwilę, warto wejść do belfortu - dzwonnicy na placu. Wejście na wieżę to dla małego odkrywcy prawdziwa przygoda, a widok z góry na miasto i kanały Leie rekompensuje zmęczone nogi. Pamiętaj tylko o sprawdzeniu godzin otwarcia, bo w sezonie bywa tłoczno. Podobnie z mostem świętego Michała - stamtąd zobaczysz w jednej linii trzy wieże: katedry świętego Bawona, kościoła świętego Mikołaja i właśnie belfortu. To idealne miejsce na szybkie zdjęcie i opowieść o dawnych strażnikach miasta.

Gdy dziecko zacznie marudzić przy kolejnym zabytku, zróbcie przerwę na rejs po kanałach. To atrakcja, która angażuje wszystkich - maluchy patrzą na mosty i mijające statki, a ty możesz odpocząć. W przeciwieństwie do muzeów, gdzie trzeba zachowywać ciszę, na łodzi możecie rozmawiać i śmiać się bez ograniczeń. Jeśli wolicie spacer, idźcie wzdłuż nabrzeża Korenlei i Graslei - to najpiękniejszy fragment starówki, a przy okazji traficie na restauracje, które mają menu dla dzieci. W Gandawie nie chodzi o to, by zobaczyć wszystko, ale by znaleźć rytm, w którym zarówno ty, jak i dziecko będziecie się dobrze bawić.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski