Przejdź do treści
Z Dzieckiem

Fuerteventura z Dziećmi - 10 Najlepszych Atrakcji i Praktyczny Poradnik

Planujesz wakacje na Fuerteventurze z dziećmi? Poznaj 10 najlepszych atrakcji i praktyczne porady, które zapewnią Wam udany i bezstresowy wypoczynek.

Pozdrowienia z: Z Dzieckiem Par avion

Fuerteventura z dzieckiem to nie tylko plaża - jak ogarnąć wakacje bez stresu i nudy

Fuerteventura z dziećmi to przede wszystkim luz i przewidywalność, których rodzice potrzebują, żeby nie zwariować po dwóch dniach. Na pierwszy rzut oka wyspa kusi łagodnym klimatem i bezpiecznymi plażami, ale kluczem do udanych wakacji jest umiejętne rozłożenie akcentów. Nie chodzi o to, żeby zaliczać wszystkie atrakcje dla dzieci z przewodnika, tylko o znalezienie rytmu, który działa dla waszej rodziny. W Corralejo, zaraz za wydmami Parque Natural de Corralejo, znajdziesz Playa La Concha - miejsce z wodą tak płytką i spokojną, że maluchy mogą brodzić bez opieki co dwie sekundy. To nie jest typowa szeroka plaża z falochronem, tylko zamknięta zatoczka, gdzie woda ma temperaturę zupy. Dla starszych dzieci, które potrzebują więcej akcji, lepszy będzie El Cotillo z lagunami, gdzie można łowić kraby między skałami.

Jeśli pogoda nie dopisze albo po prostu macie dość piasku, warto mieć w zanadrzu konkretne miejsca. Oasis Wildlife w La Lajita to taki park, który ratuje dzień, gdy wszyscy zaczynają marudzić. Można tam spędzić cały dzień, bo oprócz pokazów z lwami morskimi i papugami są place zabaw i kryte strefy. Większe dzieci wkręcą się w Acua Water Park w Corralejo, ale ostrzegam - na zjeżdżalniach spędzicie minimum trzy godziny, a wyjście będzie bolesne. Alternatywą jest rejs na Isla de Lobos. To nie jest wyprawa dla każdego, ale jeśli wasze dzieci nie chorują na statku, czeka je przygoda z dziką wyspą i latarnią. Pamiętaj tylko o dobrym kremie z filtrem i zapasie wody, bo na miejscu nic nie kupisz.

Największym błędem na wakacjach z dzieckiem na Fuerteventurze jest zakładanie, że poradzicie sobie bez samochodu. Nawet jeśli macie all inclusive w rodzinnym kurorcie w Costa Calma, prędzej czy później zapragniecie uciec od basenów i bufetu. Wypożyczalnia samochodów na lotnisku Fuerteventura to wydatek około 150-200 zł za dobę, ale daje wam wolność. Możecie pojechać do Ajuy, gdzie wulkaniczne jaskinie robią wrażenie nawet na przedszkolakach, albo na południe, gdzie krajobrazy przypominają księżyc. Bez auta utkniecie przy hotelowym basenie, a szkoda, bo wyspa ma do zaoferowania dużo więcej niż tylko piasek i słońce.

Gdzie Fuerteventura odsłania dziką twarz: wydmy, wulkany i szlaki, które przejdziesz z wózkiem

Kiedy myślisz o Fuerteventurze z dziećmi, pierwsze skojarzenie to pewnie złoty piasek i leniwe popołudnia na leżaku. I słusznie, bo plaże są tu wręcz stworzone do rodzinnych wakacji. Ale jeśli zostaniecie tylko przy nich, ominie was to, co na wyspie najlepsze - dzikie krajobrazy, które dziecko zapamięta na długo. Corralejo to oczywisty punkt startu. Ogromny obszar Parque Natural de Corralejo, czyli słynne wydmy, to dla malucha gotowy plac zabaw w skali makro. Zabierzcie kawałek tektury z hotelowego kartonu - zjazd z wysokiej wydmy na pupie to atrakcja, której nie przebije żaden park wodny. Wbrew pozorom wędrówka po piachu nie męczy tak bardzo, bo dzieciaki mają frajdę z samego biegania, a wy możecie podziwiać widok na ocean, jakbyście trafili na Saharę.

Nie musicie jednak rezygnować z pieszych wycieczek tylko dlatego, że macie wózek. Na południu, w okolicy Costa Calma, znajdziecie utwardzone ścieżki wzdłuż klifów, które bez problemu pokonacie z maluchem. Inna sprawa to Ajuy i tajemnicze jaskinie wulkaniczne. Dojazd jest prosty, a spacer w głąb grot robi wrażenie nawet na przedszkolakach - ciemno, wilgotno, a dookoła czarne skały o dziwnych kształtach. To lekcja geografii bez podręcznika, połączona z przygodą. Starsze dzieciaki docenią też rejs na Isla de Lobos. Prom odpływa z Corralejo, płynie się 20 minut, a na miejscu czeka wulkaniczny księżycowy krajobraz, który można obejść w godzinę. Zabierzcie wodę i kapelusze - słońce potrafi dać w kość nawet przy łagodnym wietrze.

Jeśli obawiacie się, że wulkany i wydmy oznaczają tylko kurz i zmęczenie, to prawda jest inna: wyspa jest na tyle mała, że dziką przyrodę macie na wyciągnięcie ręki, a wypożyczalnia samochodów na lotnisku Fuerteventura działa sprawnie i bez zbędnych formalności. Wystarczy jeden dzień, żeby oderwać się od basenu w hotelu all inclusive i pokazać dzieciom, że wakacje to nie tylko brodzik i lody. Warto zaplanować taką wyprawę rano, kiedy słońce nie grzeje jeszcze z pełną mocą, a na szlakach nie ma tłumu. Wieczorem wrócicie do kurortu zmęczeni, ale z poczuciem, że zobaczyliście prawdziwą Fuerteventurę - tę bez filtrów i tłumaczy.

Plaże, na których twoje dziecko będzie bezpieczne, a ty wreszcie odpoczniesz

Fuerteventura to nie tylko wiatr i wydmy, ale przede wszystkim woda, która wchodzi do morza tak łagodnie, że nawet dwulatek poczuje się pewnie. Rodzice szybko odkrywają, że plaże tutaj różnią się od tych znanych z wybrzeża Bałtyku czy Chorwacji. Na południu wyspy, w okolicy Costa Calma, woda przez kilkadziesiąt metrów sięga ledwie do kolan, a drobny, złocisty piasek nie parzy stóp w południe. To nie przypadek, że właśnie te odcinki wybrzeża są oblegane przez rodziny z małymi dziećmi. Podobnie jest na północy, w Corralejo, gdzie piaszczyste dno i naturalne zatoczki sprawiają, że fale tracą swoją się, zanim dotrą do brzegu. Zamiast iść na główną, zatłoczoną plażę przy promenadzie, warto skręcić w bok, w stronę mniejszych zatoczek między wydmami Parque Natural de Corralejo. Tam znajdziesz miejsce, gdzie maluch może pluskać się w kałuży utworzonej między skałami, a ty rozłożysz ręcznik bez obawy, że za chwilę ktoś nadepnie na twoją książkę.

Jeśli twoje dziecko nie przepada za piaskiem i woli basen, w El Cotillo znajdziesz naturalne baseny skalne, które chronią przed prądem i dużymi falami. Woda w nich nagrzewa się szybko, a przy brzegu można obserwować małe rybki. To świetna alternatywa dla tych, którzy boją się otwartego oceanu, ale chcą, żeby dzieci poczuły morską wodę. Z kolei na wschodnim wybrzeżu, w okolicy Playa La Concha, znajdziesz plażę z drobnym muszelkowym piaskiem, który nie klei się do ciała, a zejście do wody jest tak łagodne, że nawet maluch na czworaka wejdzie do niej bez problemu. Pamiętaj tylko o jednym: wiatr na Fuerteventurze potrafi być zdradliwy. Nawet w lipcu warto mieć ze sobą cienką bluzę z długim rękawem i kapelusz z wiązaniem pod brodą, bo przeciąg na wydmach potrafi zerwać czapkę w sekundę. Na szczęście większość rodzinnych kurortów leży po zawietrznej stronie, więc wieczorem siedzisz na tarasie w samej koszulce, a twoje dziecko biega boso po trawie, zanim pójdziecie na kolację do hotelowego bufetu.

Spotkania ze zwierzętami i wodne szaleństwo - sprawdzone miejsca, gdzie dzieci piszczą z radości

Kiedy szukasz miejsca, które wywoła uśmiech nawet u najbardziej wymagającego malucha, Fuerteventura ma w zanadrzu dwa sprawdzone hity. Pierwszy z nich to Oasis Wildlife, czyli połączenie ogrodu zoologicznego z botanicznym w jednym. To nie jest zwykłe oglądanie zwierząt zza krat - dzieci mogą nakarmić żyrafy, pogłaskać leniwce czy zobaczyć pokaz latających ptaków. Na wyspie znajdziesz też mniejsze, ale równie klimatyczne miejsca, jak farmy osłów czy zagrody z kozami. Warto wcześniej sprawdzić godziny karmień, bo to właśnie wtedy robi się najwięcej radości.

Gdy słońce zaczyna mocno przypiekać, kieruj się do Acua Water Park w Corralejo. To raj dla dzieciaków, które kochają zjeżdżalnie, baseny z falami i brodziki z bezpiecznymi atrakcjami. Dla starszaków znajdziesz szybsze tory, a dla maluchów płytkie strefy z fontannami. Alternatywą dla parku wodnego jest plaża El Cotillo - naturalne baseny skalne, gdzie woda jest spokojna jak w wannie. Dzieci mogą pluskać się bez obaw, a ty odpoczywasz z książką.

Jeśli szukasz czegoś pomiędzy, rejs na Isla de Lobos to strzał w dziesiątkę. Kilkanaście minut promem z Corralejo i jesteś na wyspie bez samochodów, z krystalicznie czystą wodą i piaszczystymi zatoczkami. To świetna przygoda, która nie męczy, a dzieci mogą zbierać muszelki, brodzić w płytkiej wodzie i obserwować ptaki. Warto zabrać prowiant, bo na miejscu nie ma rozbudowanej gastronomii.

Z kolei w okolicach Costa Calma i Parque Natural de Corralejo znajdziesz plaże, gdzie woda jest tak płytka, że możesz spacerować kilkadziesiąt metrów od brzegu. To idealne miejsce do pierwszych prób snorkelingu - dzieci w maskach wypatrują kolorowych rybek tuż przy powierzchni. Wulkaniczne krajobrazy i jaskinie w Ajuy też robią wrażenie, ale lepiej zostawić je na chwilę, gdy maluchy mają już dość moczenia się w wodzie.

Nocleg i logistyka na wyspie: gdzie spać, co jeść i jak się przemieszczać z małym podróżnikiem

Kiedy planujesz wakacje z dziećmi na Fuerteventurze, wybór noclegu to pierwsza decyzja, która zaważy na całym wyjeździe. Większość rodzin decyduje się na hotele all inclusive, i nie ma w tym nic dziwnego - na wyspie jest ich mnóstwo, a oferta dla najmłodszych bywa naprawdę przemyślana. W kurortach takich jak Corralejo czy Costa Calma znajdziesz hotele z brodzikami, klubikami dziecięcymi i wieczornymi animacjami, co pozwala rodzicom odetchnąć przy kolacji. Jeśli jednak wolicie większą swobodę, warto rozważyć apartament z aneksem kuchennym - śniadanie o własnej porze i możliwość zrobienia dziecku ulubionej kaszki to argumenty, które docenisz zwłaszcza przy maluchach.

Logistyka na wyspie rządzi się jednym żelaznym prawem: bez samochodu ani rusz. Wypożyczalnia samochodów na lotnisku Fuerteventura działa sprawnie, a ceny zaczynają się już od około 30 euro za dobę, jeśli zarezerwujesz z wyprzedzeniem. Komunikacja publiczna istnieje, ale autobusy jeżdżą rzadko, a przystanki często stoją w słońcu bez cienia - z małym dzieckiem i wózkiem to przepis na niepotrzebny stres. Samochód daje ci wolność, by w ciągu jednego dnia przejechać z plaży w El Cotillo na wydmy Parque Natural de Corralejo, a po drodze zahaczyć o Ajuy i jego jaskinie. Pamiętaj tylko, żeby zabrać fotelik - wypożyczalnie go udostępniają, ale lepiej potwierdzić to przy rezerwacji.

Co do jedzenia, wyspa jest przyjazna dzieciom, ale trzeba wiedzieć, czego szukać. Lokalne restauracje serwują proste dania: grillowana ryba, frytki, makaron z pomidorowym sosem - to działa na każdego niejadka. W kurortach znajdziesz też opcje znane z domu, jak pizza czy naleśniki. Jeśli masz bardzo małe dziecko, bez problemu kupisz w supermarkecie słoiczki, pieluchy i chusteczki, choć ceny bywają wyższe niż w Polsce. Warto spakować zapas ulubionych przekąsek na pierwsze dni, bo dziecko zmęczone podróżą i nowym otoczeniem bywa wybredne. Na wyspie łagodny klimat sprawia, że nawet w środku dnia nie ma duszącego upału, więc spacery po plaży czy wizyta w parku Oasis Wildlife są przyjemne o każdej porze - pod warunkiem że masz wodę, kapelusz i dobry krem z filtrem.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski