Przejdź do treści
Z Dzieckiem

Dubaj Atrakcje Dla Dzieci - 10 Miejsc Które Zachwycą Całą Rodzinę

Odkryj 10 najlepszych atrakcji dla dzieci w Dubaju, które zachwycą całą rodzinę. Sprawdź miejsca bez kolejek i tłoku na udane wakacje.

Pozdrowienia z: Z Dzieckiem Par avion

Dubaj z dzieckiem bez kolejek i tłoku - 7 miejsc, które naprawdę działają

Planując rodzinne wakacje w Dubaju, zwykle stoisz przed wyborem: stać w kolejkach w parku rozrywki albo smażyć się na plaży. Tymczasem miasto ma kilka miejsc, które faktycznie ogarniają temat dzieci i rodziców, bez marnowania czasu na słońcu. Jeśli chcecie uniknąć tłumów, postawcie na Kite Beach wcześnie rano - piaszczysta plaża z łagodnym zejściem do wody i placem zabaw dla maluchów bije na głowę zatłoczoną Marinę. Dla starszych dzieci, które potrzebują ochłody, Aquaventure w Atlantis to nie tylko zjeżdżalnie, ale też laguna z rekinami, gdzie dziecko płynie w przezroczystej tubie tuż nad ich głowami. Bilety kupujcie online z wyprzedzeniem, żeby ominąć poranny szczyt.

W The Dubai Mall znajdziecie Dubai Aquarium i Underwater Zoo - tunel z ruchomym chodnikiem, który pozwala oglądać płaszczki i rekiny bez przepychania się. Dla młodszych dzieci lepiej sprawdzi się Green Planet w City Walk, gdzie w szklanej kopule możecie dotknąć leniwców i nakarmić papugi. To miejsce rzadko bywa przepełnione, bo turyści zwykle wybierają większe atrakcje. Jeśli wasze dziecko marzy o dorosłych zawodach, Kizdania - edukacyjne miasteczko - pozwala mu wcielić się w strażaka, lekarza czy mechanika. Wstęp kosztuje około 120 zł, a zabawa trwa kilka godzin bez kolejek, bo limit gości jest kontrolowany.

Dla fanów parków rozrywki najlepszym wyborem jest Dubai Parks and Resorts, gdzie Legoland i Motiongate stoją obok siebie. Legoland Water Park to idealna opcja dla rodzin z małymi dziećmi - płytkie brodziki i łagodne zjeżdżalnie, a wstęp kosztuje około 150 zł od osoby. Jeśli szukacie czegoś chłodniejszego, Ski Dubai w Mall of the Emirates oferuje kontakt ze śniegiem, pingwinami i zjeżdżalniami w temperaturze -2°C. Wypożyczenie kombinezonu i butów jest w cenie biletu, więc nie musicie pakować zimowych ubrań.

Pamiętajcie, że w Dubaju największy tłok panuje między grudniem a lutym - jeśli możecie, lećcie w październiku lub marcu, kiedy temperatury są przyjemne, a ceny hoteli niższe. Wybierając dzielnicę, postawcie na Palm Jumeirah (blisko plaży i Aquaventure) lub okolice City Walk (łatwy dostęp do metra i restauracji dla dzieci). Unikajcie centrum w godzinach szczytu - lot z Europy do Dubaju to zwykle 5-6 godzin, więc po wylądowaniu lepiej od razu jechać do hotelu z basenem, niż stać w korku na Sheikh Zayed Road.

Parki rozrywki na chłodniej - gdzie wejdziesz szybciej i zapłacisz mniej

Planowanie dnia w Dubaju z dziećmi to często dylemat: plaża czy park rozrywki. W sezonie, gdy słońce daje popalić, mądrzej postawić na klimatyzowane atrakcje, ale nie wszystkie są warte swojej ceny. Wbrew pozorom, w Aquaventure czy Legolandzie nie zawsze musisz stać w kolejkach godzinami. Kluczem jest odpowiedni timing i polowanie na bilety z wyprzedzeniem. Wiele parków oferuje zniżki za zakup online na konkretną godzinę, zwłaszcza po południu, gdy część rodzin wraca do hoteli na drzemkę. W Motiongate czy Dubai Parks and Resorts frekwencja spada po 15:00, a do zamknięcia jest jeszcze sporo czasu. Dla rodzin z małymi dziećmi to ogromna różnica - zamiast stać w słońcu, wchodzisz praktycznie od razu.

Jeśli szukasz miejsca, gdzie najmłodsi faktycznie się wybawią, a ty nie wydasz fortuny, sprawdź Oli Oli. To nie jest typowy park rozrywki, tylko ogromna, interaktywna strefa zabaw dla dzieci do 10 lat. Bilet kosztuje około 80-100 zł, a dziecko może spędzić tam cały dzień bez nudy. Zupełnie inna bajka niż Ski Dubai, gdzie za wejście zapłacisz kilkaset złotych, a dla trzylatka atrakcji jest niewiele. Podobnie z Green Planet - sztuczna dżungla w City Walk robi wrażenie, ale przy dziecku w wózku poruszanie się po wąskich ścieżkach bywa męczące. Lepiej zostawić to na wieczór, gdy ochłonie i nie ma tłoku.

W Dubaju nie brakuje też tańszych opcji, które często umykają uwadze. Kite Beach to darmowa przyjemność - piasek, place zabaw i food trucki, a widok na Burj Al Arab robi swoje. Z kolei The Dubai Mall to nie tylko sklepy, ale i gigantyczne akwarium Dubai Aquarium z tunelem, który zachwyci nawet maluchy. Jeśli planujesz zwiedzać, kup bilet łączony z Lost Chambers w Atlantis - wyjdzie taniej, a dzieciaki uwielbiają podziemne korytarze z rekinami. Pamiętaj tylko, że w weekendy w centrum handlowym jest tłoczno, więc lepiej celować w poranki powszednie. Wtedy zarówno do Underwater Zoo, jak i na lodowisko wejdziesz bez pośpiechu.

Aquaventure kontra reszta - który park wodny wybrać zależnie od wieku dziecka

Aquaventure w Atlantis na Palm Jumeirah to największy park wodny na Bliskim Wschodzie, ale nie każdemu dziecku będzie w nim dobrze. Jeśli masz nastolatka, który szuka adrenaliny, to jasny wybór. Zjeżdżalnia Leap of Faith, gdzie dosłownie spadasz przez przezroczystą rurę wśród rekinów, robi wrażenie nawet na dorosłych. Dla młodszych, powiedzmy 6-9 lat, Splashers Lagoon to strefa z płytszymi basenami i mniejszymi ślizgami, ale starsze rodzeństwo może się tam nudzić. Problem w tym, że przy dużym obłożeniu do każdej większej atrakcji czeka się w słońcu 20-30 minut, a ceny w środku za jedzenie i napoje są kosmiczne - woda 2 litry to około 25 dirhamów, czyli jakieś 30 złotych.

A deserted playground with a colorful slide and urban surroundings in Valencia, Spain.
Zdjęcie: Joaquin Carfagna

Zupełnie inaczej wygląda Legoland Water Park w Dubai Parks and Resorts. To miejsce zaprojektowane z myślą o dzieciach w wieku 3-12 lat. Nie ma tu pionowych spadów ani gigantycznych fal. Zamiast tego dostajesz spokojną rzekę z klockami Lego, małe zjeżdżalnie, które dziecko może pokonać samo, oraz strefę budowania z piankowych klocków. Dla rodzica to spokojniejsza opcja - nie musisz non stop pilnować, czy maluch nie wpadnie pod kogoś większego. Ceny biletów też są niższe, a karnet łączony z Motiongate i Legolandem często wychodzi taniej niż sam Aquaventure.

Jeśli jedziesz z niemowlakiem albo z dzieckiem poniżej 3 lat, oba parki wodne mogą być przesadą. W Aquaventure masz strefę dla maluchów, ale woda jest głęboka na 30 cm, a słońce w Dubaju potrafi dać popalić. Lepiej wtedy wybrać basen w hotelu albo Kite Beach, gdzie jest darmowa plaża i płytka woda przy brzegu. Dla rodziców z małymi dziećmi, którzy chcą uniknąć chaosu, lepszym wyborem będzie Oli Oli w City Walk - to kryte centrum zabaw, a nie park wodny, ale dziecko się wyszaleje bez ryzyka poparzenia słonecznego i bez tłoku.

Zastanów się też nad logistyką. Aquaventure jest na sztucznej wyspie, dojazd taksówką z centrum kosztuje około 60-80 dirhamów w jedną stronę. Legoland Water Park jest dalej, przy autostradzie E11, ale ma więcej miejsc parkingowych i jest mniej oblegany w tygodniu. Jeśli twoje dziecko boi się wody albo ma poniżej 4 lat, odpuść park wodny i zamiast tego idź do Green Planet - las deszczowy w budynku, gdzie latają ptaki, albo do Dubai Aquarium w Dubai Mall. Tam zobaczysz rekiny i płaszczki bez moczenia się, a maluch nie będzie marudził w kolejce.

Zielone płuca pustyni - tropikalny las i ogród motyli w samym środku miasta

Kiedy myślisz o Dubaju, przed oczami pewnie masz beton, szkło i niekończącą się pustynię. Tymczasem w samym centrum miasta czeka coś, co kompletnie wywraca to wyobrażenie do góry nogami. Mowa o The Green Planet - pionowym, tropikalnym lesie zamkniętym w gigantycznym szklanym cylindrze. Wchodzisz do środka i nagle jesteś w dżungli. Wilgotne powietrze, szum wodospadu, papugi latające nad głową. Dla dzieciaków to czysta magia, zwłaszcza kiedy odkrywają, że pod nogami, wśród liści, chowają się leniwce albo ogromne legwany. Spacerujesz po kilku poziomach, a im wyżej, tym więcej niespodzianek - małpki, węże, a nawet krokodyl. Najmłodsi najchętniej stają przy szklanej ścianie i obserwują, jak ryby pływają między korzeniami drzew.

Tuż obok, w tym samym kompleksie City Walk, znajdziesz Oli Oli - interaktywne centrum zabaw, które ratuje cię, gdy pogoda za oknem nie zachęca do spacerów. Ale to nie wszystko. Jeśli twoje dziecko ma fazę na motyle, koniecznie wpadnijcie do Dubai Butterfly Garden. To ogromny, klimatyzowany namiot, gdzie fruwają tysiące kolorowych motyli z całego świata. Można usiąść na ławce, a one same siadają ci na ramieniu. Żadnych klatek, żadnych szyb. Dla małych odkrywców to lepsze niż niejedno zoo.

Zastanawiasz się, czy to ma sens, gdy jedziecie z niemowlakiem? Spokojnie. W Green Planet bez problemu wjedziesz wózkiem, są windy, a w środku nie jest duszno - klimatyzacja działa tak, żeby i roślinom, i ludziom było dobrze. Motylarnia też jest przyjazna dla wózków, choć przy motylach lepiej mieć dziecko na rękach, bo maluchy chcą wszystko dotknąć. W Oli Oli z kolei znajdziesz strefę sensoryczną dla najmłodszych, gdzie mogą raczkować po miękkich platformach i brodzić w baseniku z kulkami. I co ważne - nie musisz rezerwować biletów z tygodniowym wyprzedzeniem. W tygodniu spokojnie wejdziesz na miejscu, w weekendy lepiej kupić online, żeby nie stać w kolejce.

Więc jeśli planujesz rodzinne wakacje w Dubaju i zastanawiasz się, co robić, gdy dzieciaki mają dość centrów handlowych i basenu w hotelu - wrzućcie sobie zieloną przerwę. Godzina w tropikalnym lesie albo pół w motylarni i nagle wszyscy mają energię na kolejne zwiedzanie. A przy okazji zrobicie zdjęcia, które wywołają zazdrość u znajomych.

Plaża, latawiec i lody - Kite Beach jako przepis na spokojne popołudnie

Kiedy w Dubaju robi się za gorąco na zwiedzanie, a dzieci mają już dość stania w kolejkach, Kite Beach okazuje się zbawieniem. To nie jest kolejna komercyjna atrakcja z biletami i wyznaczonymi godzinami. To po prostu długa, piaszczysta plaża z widokiem na Burj Al Arab, gdzie możesz rozłożyć koc i nic więcej nie planować. Dla rodziny z małymi dziećmi to idealne miejsce, żeby odetchnąć od zgiełku miasta i hałasu centrów handlowych.

To, co wyróżnia Kite Beach na tle innych plaż w Dubaju, to przede wszystkim swoboda. Maluchy mogą grzebać w piasku, podczas gdy starsze dzieciaki szaleją na placu zabaw tuż przy brzegu. Nie musisz martwić się o jedzenie - wzdłuż promenady stoją food trucki i małe budki z lodami, świeżymi sokami i frytkami. Ceny są przyzwoite jak na Dubaj, a wybór na tyle duży, że każde znajdzie coś dla siebie. Dla rodziców największym luksusem jest to, że wszystko macie pod ręką, bez konieczności targania ze sobą zapasów na cały dzień.

Jeśli twoje dzieci są w wieku, w którym potrafią już utrzymać równowagę na desce, warto wypożyczyć latawiec i spróbować kiteboardingu. Na plaży działają szkoły, które oferują krótkie lekcje dla początkujących, a widok kolorowych latawców na tle błękitnego nieba robi wrażenie nawet na tych, którzy wolą stać nogami na ziemi. Dla młodszych dzieci, które nie mają ochoty na sport, pozostaje zabawa w falach - woda przy brzegu jest płytka i spokojna, więc bez obaw możesz pozwolić im pluskać się pod twoim okiem.

Najlepsze w Kite Beach jest to, że nie musisz niczego rezerwować ani kupować biletów. Przyjeżdżasz, znajdujesz wolne miejsce na piasku i po prostu jesteście razem. To rzadkość w Dubaju, gdzie większość atrakcji wymaga planowania i wydawania pieniędzy. Wystarczy ręcznik, krem z filtrem i dobry humor. A jeśli dzieci zaczną marudzić, zawsze możecie przejść się wzdłuż plaży do pobliskiego parku, gdzie są huśtawki i zjeżdżalnie. Kite Beach to dowód na to, że rodzinne wakacje nie muszą być przeładowane atrakcjami - czasem wystarczy dobra plaża, lody i wiatr we włosach.

Darmowe atrakcje Dubaju, przy których dzieci zapomną o telefonie

Zanim wydasz pierwsze dirhamy na bilety, sprawdź, co Dubaj oferuje za darmo. I nie chodzi tu o jakieś nijakie place zabaw przy stacjach metra. Na Kite Beach twoje dzieciaki mogą spędzić całe popołudnie, ganiając po miękkim piasku i obserwując latawce. To nie jest plaża, na której siedzisz i patrzysz w morze. To miejsce, gdzie maluchy same z siebie rzucają patyki, kopią doły i próbują złapać fale. Rodzice mogą w tym czasie po prostu usiąść na ręczniku i odpocząć, bo dzieciaki nie potrzebują żadnych dodatkowych atrakcji.

Jeśli wasz hotel stoi w okolicy The Dubai Mall, wybierzcie się na spacer wzdłuż sztucznego kanału. Brzmi banalnie, ale to działa. Fontanny tańczące do muzyki co pół godziny robią wrażenie nawet na nastolatkach, które normalnie nie odrywają wzroku od ekranu. A widok Burj Khalify z mostka nad wodą? Lepiej niż z płatnych tarasów. Wieczorem przyłączcie się do tłumu, usiądźcie na trawie i po prostu patrzcie. Zero wydatków, a wspomnienie zostaje na lata.

Dla młodszych dzieci, które potrzebują ruchu, świetnym pomysłem jest La Mer. To dzielnica z designerskimi knajpkami i kolorowymi muralami, ale największym hitem jest ogromny, drewniany plac zabaw. Dzieciaki od razu rzucają się na zjeżdżalnie i linowe konstrukcje. Ty możesz w tym czasie zamówić kawę w jednym z food trucków. Nikt nie każe ci nic kupować, nikt nie goni do kasy. To czysta przyjemność z bycia razem, bez presji na wydawanie pieniędzy.

Na koniec zostawcie sobie spacer po Palm Jumeirah. Nie musicie wchodzić do hotelu Atlantis, żeby zobaczyć sztuczną wyspę z bliska. Wystarczy dojechać do The Pointe i przejść się promenadą. Widok na horyzont i łodzie zacumowane przy marinie to sceneria, która sama w sobie jest atrakcją. Dzieciaki będą biegać, wskazywać palcami na jachty i pytać, czy to wszystko naprawdę istnieje. A ty będziesz mieć chwilę, żeby złapać oddech i stwierdzić, że najlepsze rzeczy w Dubaju naprawdę są za darmo.

Gdzie zjeść z dziećmi i nie zwariować - knajpy z placem zabaw i widokiem na fontanny

Zabranie dzieci do restauracji w Dubaju wcale nie musi oznaczać nerwowego pilnowania, by nie wylali soku na obrus. W mieście, które dla rodzin robi wszystko na 120 procent, knajpy często mają place zabaw albo chociaż kącik z kredkami i kolorowankami. Jeśli chcecie zjeść spokojnie, a przy okazji nacieszyć oczy, kierujcie się w okolice The Dubai Mall. Kilka restauracji na zewnątrz ma tarasy z widokiem na tańczące fontanny i Burj Khalifę. Wasze dziecko zobaczy widowisko co pół godziny, a wy zdążycie wypić kawę, zanim ostygnie. Wśród polecanych miejsc jest np. Texas De Brazil czy The Cheesecake Factory - nie są to knajpy stricte dla dzieci, ale obsługa przyzwyczajona do małych gości, a widok robi robotę.

Jeśli wolicie coś bardziej kameralnego, żeby dziecko mogło się wybiegać, sprawdźcie miejsca w dzielnicy City Walk. Tam znajdziecie restauracje z wewnętrznymi dziedzińcami i placami zabaw. Fikret Simsek Cafe ma strefę dla dzieci z piaskownicą wewnątrz lokalu, a jedzenie - głównie tureckie - jest lekkie i smaczne. Dla rodziców z niemowlakiem to zbawienie, bo nie musicie martwić się o przewijak i podgrzewanie jedzenia - w takich miejscach to standard.

Ciekawą opcją są też knajpy w pobliżu Kite Beach. Niektóre serwują burgery i frytki, a dzieciaki mogą hasać po plaży lub bawić się na placu zabaw tuż obok stolików. Jedzenie nie jest drogie, atmosfera luzacka, a widok na morze i latawce sprawia, że nawet największy marudnik znajdzie coś dla oczu. Pamiętajcie tylko, żeby rezerwować stolik wcześniej, szczególnie w weekendy i w sezonie, bo miejsca z widokiem na fontanny czy plażę rozchodzą się błyskawicznie.

W Dubaju nie musicie wybierać między smacznym jedzeniem a spokojem głowy - tu po prostu wszystko jest zaprojektowane tak, żeby rodzina czuła się komfortowo. Wystarczy dobrze wybrać lokalizację, a obiad zamieni się w przyjemność, a nie w logistyczny koszmar.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski