Przejdź do treści
Porady

All Inclusive Co Obejmuje - Kompletny Przewodnik 2026

Sprawdź, co dokładnie obejmuje All Inclusive w 2026 roku. Kompletny przewodnik po posiłkach, napojach i dodatkach w popularnych hotelach.

Pozdrowienia z: Porady Par avion

Co konkretnie wchodzi w cenę All Inclusive w 2026 roku

W 2026 roku all inclusive to coś więcej niż bufet i kolorowe drinki przy basenie. Podstawowy pakiet zwykle zawiera trzy główne posiłki - śniadanie, obiad i kolację - serwowane w głównej restauracji, a między nimi przekąski w barach lub przy basenie. Do tego dochodzą napoje bezalkoholowe, lokalne piwo i wino w konkretnych godzinach, najczęściej od 10:00 do 23:00. Właśnie ten przedział warto sprawdzić, bo niektóre hotele ograniczają alkohol w ciągu dnia albo wieczorem.

Coraz popularniejsza opcja ultra all inclusive znacząco poszerza te ramy. Oznacza dostęp nie tylko do lokalnych marek, ale też alkoholi premium i importowanych - whisky, wódki czy likierów - a także koktajli przygotowywanych w barach. W cenę wchodzą wtedy dania z restauracji a la carte, które w standardzie są płatne osobno. Różnice bywają spore: jeden hotel wliczy dwie kolacje tematyczne w tygodniu, inny oferuje dostęp codziennie, ale z limitem rezerwacji. Dla rodzin z dziećmi kluczowe jest, czy ultra all inclusive obejmuje lody, deserownie i osobne menu dla najmłodszych.

Zakres usług często wykracza poza wyżywienie. Wiele hoteli w 2026 roku wlicza w cenę podstawowe atrakcje: animacje dla dzieci i dorosłych, wieczorne show, baseny, leżaki i ręczniki. Część obiektów dodaje do pakietu wybrane zabiegi w spa, choć zazwyczaj w ograniczonym wymiarze, na przykład jeden masaż na pobyt. Zdarza się, że w standardzie all inclusive są też sporty wodne niezmechanizowane - kajaki, rowery wodne - ale to już wymaga dokładnego sprawdzenia opisu hotelu.

Największym błędem turystów jest zakładanie, że „wszystko” znaczy to samo w każdym obiekcie. Koszty dodatkowe najczęściej czają się przy napojach poza wyznaczonymi godzinami, daniach z karty w restauracjach specjalnych, wypożyczeniu sprzętu sportowego z silnikiem czy wejściu do strefy spa z saunami i jacuzzi. Dlatego przed rezerwacją warto sprawdzić nie tylko, co obejmuje wyżywienie, ale też dokładnie, jakie usługi i atrakcje hotel wlicza w cenę zakwaterowania. Różnice między standardem a ultra all inclusive bywają spore, a dobrze dobrany pakiet potrafi zdjąć z głowy całe zmartwienie o budżet podczas urlopu.

Rodzaje alkoholi i napojów, które dostaniesz bez dopłaty

Zakres alkoholi w pakiecie all inclusive potrafi zaskoczyć, ale niestety nie zawsze pozytywnie. W standardowej ofercie, którą wybierają rodziny z dziećmi, znajdziesz przede wszystkim napoje bezalkoholowe - soki z koncentratu, colę, wodę i herbatę. Alkohole to zazwyczaj lokalne piwo i wino serwowane przy posiłkach w głównej restauracji. Jeśli liczysz na drinki przy basenie czy koktajle wieczorem, musisz dokładnie sprawdzić, co hotel obejmuje bez dopłaty. Często bywa tak, że piwo i wino są dostępne tylko w wyznaczonych godzinach, a poza nimi trzeba płacić osobno.

Zupełnie inaczej wygląda to w systemie ultra all inclusive. Tutaj hotele prześcigają się w jakości i różnorodności. W cenie pakietu dostaniesz nie tylko lokalne trunki, ale też markowe alkohole premium, importowane whisky, gin czy wódkę. Co ważne, napoje są serwowane nie tylko w głównej restauracji, ale także w barach przy basenach, w lobby, a nawet w a la carte. Wiele hoteli oferuje całodobowy dostęp do wybranych alkoholi, co oznacza, że nie musisz martwić się o godziny otwarcia baru. Dla dorosłych turystów to spora różnica, bo zamiast jednego kieliszka wina do kolacji mogą zamówić drinka z ulubionym alkoholem o każdej porze.

Warto też zwrócić uwagę na dodatkowe atrakcje w ramach wyżywienia. W lepszych hotelach ultra all inclusive znajdziesz przekąski między posiłkami, desery serwowane przy basenie czy lody dla dzieci. Zakwaterowanie często obejmuje też mini bark w pokoju, uzupełniany codziennie o piwo, napoje bezalkoholowe i wodę. Jeśli planujesz wakacje z myślą o relaksie bez liczenia kosztów, wybór ultra all inclusive potrafi realnie obniżyć wydatki na miejscu. Pamiętaj tylko, żeby przed rezerwacją przejrzeć opinie innych gości - nie każdy hotel dotrzymuje obietnic, a zakres usług może się różnić nawet w ramach tej samej kategorii.

Gdzie kończy się All Inclusive - lista ukrytych wyjątków

Zanim wybierzesz ofertę all inclusive, warto zrozumieć, że teoretycznie „wszystko w cenie” ma swoje granice. Zakwaterowanie, wyżywienie w głównej restauracji i lokalne napoje to standard, ale wiele hoteli wprowadza pułapki. Przykład? Obiady i kolacje w restauracji à la carte często nie są wliczone w podstawowy pakiet - musisz dopłacić albo zarezerwować je z wyprzedzeniem, a i tak zdarza się, że obejmują tylko zestaw dań z ograniczonego menu. Podobnie z napojami: w podstawowym all inclusive masz zazwyczaj lokalne piwo i wino, ale już importowane alkohole, whisky premium czy markowe drinki to koszty dodatkowe. W systemie ultra all inclusive zakres jest szerszy, ale i tam bywają wyjątki - na przykład koktajle serwowane przy basenie mogą być płatne poza określonymi godzinami.

Dla rodzin z dziećmi sprawa komplikuje się przy atrakcjach. Animacje, place zabaw czy mini klub to standard, ale już specjalne warsztaty, korzystanie ze spa (nawet z sauny) albo wypożyczenie sprzętu wodnego często wymaga osobnej opłaty. Hotel może reklamować dostęp do basenów, ale ten z podgrzewaną wodą lub strefą dla dorosłych bywa płatny. Zanim wyjedziesz, dokładnie sprawdź, co oznacza „darmowe przekąski” - w wielu miejscach to tylko owoce i chipsy między posiłkami, a nie pełny bufet. Pamiętaj też o godzinach: śniadanie kończy się o dziesiątej, a kolacja zaczyna o siódmej - jeśli przegapisz okno, zamówienie z pokoju lub późny posiłek to już dodatkowy wydatek.

Różni się też podejście do usług premium. W tanich hotelach all inclusive to często tylko podstawowe wyżywienie i lokalne napoje bezalkoholowe, podczas gdy w tych z wyższej półki ultra all inclusive obejmuje nawet minibar, alkohole importowane i kolacje w kilku restauracjach. Ale uwaga: nawet w luksusowych miejscach bywa, że specjalne menu degustacyjne czy butelkowane wino z karty są poza pakietem. Dlatego zamiast sugerować się sloganem „wszystko wliczone”, lepiej przed rezerwacją przejrzeć opinie turystów i regulamin hotelu - to pozwoli uniknąć niemiłych niespodzianek i oszacować realne koszty pobytu.

Ile naprawdę kosztuje All Inclusive w popularnych kierunkach

A resort poolside area with straw umbrellas and sun loungers, perfect for a tropical vacation.
Zdjęcie: Rene Terp

Zanim zdecydujesz się na konkretny hotel, warto dokładnie sprawdzić, co oznacza hasło all inclusive w danym obiekcie. Standardowy pakiet zazwyczaj obejmuje trzy główne posiłki - śniadanie, obiad i kolację - serwowane w formie bufetu, a między nimi dostęp do przekąsek i napojów. Różni się to jednak w zależności od kraju i kategorii hotelu. W popularnych kurortach w Turcji czy Egipcie wyżywienie często uzupełniają lokalne alkohole (piwo, wino, proste drinki) oraz napoje bezalkoholowe przez cały dzień. Z kolei w Grecji czy Hiszpanii zakres all inclusive bywa węższy - napoje alkoholowe mogą być dostępne tylko w wyznaczonych godzinach, a część barów działa na osobnym rachunku.

Dla rodzin z dziećmi warto rozważyć opcję ultra all inclusive. Taki pakiet to nie tylko posiłki i napoje, ale też dodatkowe atrakcje: animacje, dostęp do aquaparku, a czasem nawet miniklub z opieką. W praktyce oznacza to, że nie musisz martwić się o koszty lodów, soków czy drobnych przekąsek między posiłkami. Jednak i tutaj bywają pułapki - część hoteli reklamuje ultra all inclusive, ale alkohole premium czy dania z restauracji à la carte są już dodatkowo płatne. Dlatego przed rezerwacją warto sprawdzić, co dokładnie obejmuje pakiet, zwłaszcza jeśli zależy ci na konkretnych markach alkoholi lub kolacjach tematycznych.

Jeśli chodzi o koszty, ceny all inclusive w popularnych kierunkach wahają się od około 3000 do 7000 złotych za osobę za tydzień, w zależności od standardu hotelu i sezonu. W Turcji za 4000-5000 złotych dostaniesz już solidne ultra all inclusive z szerokim zakresem usług. W Grecji, gdzie wyżywienie często nie obejmuje alkoholi poza winem i piwem do obiadu, za podobne pieniądze zapłacisz za niższy standard lub dopłacisz za rozszerzony pakiet. Dlatego nie sugeruj się tylko nazwą - sprawdź, czy w cenie masz dostęp do basenów, spa czy animacji, bo to właśnie te elementy realnie wpływają na budżet wakacji.

Ultra All Inclusive kontra standard - za co konkretnie dopłacasz

Różnica między standardowym all inclusive a ultra all inclusive potrafi być spora, ale nie zawsze chodzi o to, żeby po prostu więcej jeść i pić. Standardowy pakiet zazwyczaj obejmuje śniadanie, obiad i kolację w formie bufetu, a także podstawowe napoje bezalkoholowe i lokalne alkohole, takie jak piwo i wino serwowane w określonych godzinach. W praktyce oznacza to, że w ciągu dnia musisz pilnować, kiedy otwierają bary, a za drinka z markową wódką czy koktajl z importowanym alkoholem dopłacasz z własnej kieszeni. Jeśli podróżujesz z dziećmi, standardowe wyżywienie może też nie uwzględniać przekąsek między posiłkami, co przy aktywnym maluchu szybko generuje dodatkowe koszty w hotelowym sklepiku.

Ultra all inclusive rozszerza zakres usług o rzeczy, które na pierwszy rzut oka nie rzucają się w oczy, ale realnie wpływają na komfort pobytu. Przede wszystkim alkohole premium, w tym whisky, likiery czy szampan, są wliczone w cenę, a godziny serwowania napojów często są całodobowe. Poza tym w pakiecie znajdziesz dostęp do restauracji à la carte, gdzie możesz zjeść kolację bez dopłaty, a nie tylko główne dania z bufetu. Do tego dochodzą przekąski między posiłkami, lody, a czasem nawet mini bar w pokoju uzupełniany codziennie. Wiele hoteli w ramach ultra oferuje też bezpłatne animacje, leżaki przy basenach premium, a w niektórych przypadkach nawet podstawowe zabiegi spa. To sprawia, że wakacje stają się bardziej przewidywalne finansowo - nie musisz zastanawiać się, czy drink przy basenie to dodatkowy wydatek.

Zanim jednak zdecydujesz się na dopłatę, warto dokładnie sprawdzić, co konkretnie dany hotel rozumie pod hasłem ultra all inclusive. Różne hotele różnie definiują ten standard. Jeden uzna za ultra dostęp do jednej restauracji tematycznej i piwa z beczki, inny wliczy w to codzienne animacje dla dzieci, bezpłatne zajęcia na basenach i szeroki wybór koktajli. Zwróć uwagę na szczegóły: czy w ofercie są napoje bezalkoholowe w pokoju, czy za korzystanie z niektórych atrakcji, jak boiska czy klub dla dzieci, trzeba dopłacić. Często bywa tak, że różnica w cenie między standardem a ultra wynosi kilkaset złotych od osoby za tydzień, ale jeśli nie planujesz dużo pić ani korzystać z dodatkowych restauracji, możesz przepłacić. Dla turystów, którzy cenią sobie swobodę i nie chcą myśleć o kosztach w trakcie wypoczynku, opcja ultra sprawdzi się idealnie. Dla tych, którzy wolą zwiedzać okolicę i rzadko przebywają na terenie hotelu, standard all inclusive w zupełności wystarczy.

Wakacje z dziećmi w All Inclusive - co obejmuje oferta rodzinna

Wakacje z dziećmi w systemie all inclusive to dla wielu rodzin najwygodniejsza forma wypoczynku, ale diabeł tkwi w szczegółach. Standardowy pakiet zazwyczaj obejmuje zakwaterowanie, trzy główne posiłki - śniadanie, obiad i kolację - oraz wybrane przekąski i napoje między nimi. W praktyce oznacza to, że w ciągu dnia masz dostęp do baru z napojami bezalkoholowymi, lokalnym piwem i winem, a dzieci mogą bez ograniczeń sięgać po soki czy wodę. Problem pojawia się, gdy myślisz o konkretach: czy w godzinach lunchu działa restauracja z daniami dla maluchów, czy przekąski są serwowane tylko do 17:00? Warto dokładnie sprawdzić zakres godzinowy usług gastronomicznych, bo nie wszystkie hotele oferują całodobowe bufety.

Różnica między zwykłym all inclusive a ultra all inclusive jest ogromna, zwłaszcza gdy podróżujesz z rodziną. W tańszym wariancie napoje alkoholowe to często tylko lokalne gatunki, a kolacje serwowane są w głównej restauracji bez możliwości wyboru a la carte. Ultra all inclusive z kolei obejmuje szerszy zakres: importowane alkohole, dodatkowe restauracje tematyczne, a czasem nawet napoje premium. Dla rodziców kluczowe bywa to, czy w pakiecie są atrakcje dla dzieci - animacje, dostęp do basenów z brodzikami, a w lepszych hotelach również mini spa. Nie daj się zwieść hasłu „darmowe usługi”; często dodatkowe koszty czają się przy specjalnych kolacjach, zajęciach z instruktorem czy wizytach w strefie SPA.

Zanim zarezerwujesz pobyt, sprawdź, co dokładnie wchodzi w zakres wyżywienia. Czy posiłki główne są serwowane w formie bufetu, czy w restauracji z obsługą kelnerską? Czy dzieci mają osobne menu, a jeśli tak, to czy obejmuje ono przekąski między posiłkami? Wiele hoteli oferuje pakiety rodzinne, gdzie napoje bezalkoholowe są dostępne przez całą dobę, ale alkohole tylko w określonych godzinach. Pamiętaj też, że standard all inclusive różni się w zależności od kraju i sieci hotelu - w Turcji czy Egipcie często dostajesz więcej, w Europie Południowej bywa skromniej. Dlatego zamiast polegać na ogólnym haśle, przejrzyj opinie innych turystów z dziećmi i zapytaj hotel bezpośrednio o szczegóły dotyczące basenów, animacji i godzin posiłków. To pozwoli uniknąć rozczarowań i cieszyć się wakacjami bez ciągłego liczenia dodatkowych kosztów.

Jak nie dać się nabić w butelkę - na co zwrócić uwagę przed rezerwacją

All inclusive kusi wygodą - płacisz raz i masz wszystko podane na tacy. W teorii. W praktyce zakres usług w hotelu potrafi zaskoczyć, i to nie zawsze pozytywnie. Standardem są posiłki, napoje bezalkoholowe i lokalne alkohole, ale to, co dokładnie obejmuje pakiet, zależy od konkretnej oferty. Często okazuje się, że piwo i wino serwowane w barze to tylko te najtańsze marki, a po drinka z importowanym alkoholem musisz dopłacić. Podobnie bywa z przekąskami - w jednym hotelu dostaniesz je przez cały dzień, w innym tylko w określonych godzinach, po czym zostaje ci suchy suchar z automatu.

Dlatego przed kliknięciem „rezerwuj” warto sprawdzić, co dokładnie oznacza „all inclusive” w danym obiekcie. Niektóre hotele oferują ultra all inclusive, które obejmuje szerszy zakres - na przykład koktajle premium, lody, a nawet kolacje w restauracji à la carte. Inne mają tańszy standard, gdzie za dodatkowe usługi, jak dostęp do spa czy animacje dla dzieci, płaci się osobno. Dla rodziny z dziećmi kluczowe może być, czy w cenę wliczone są napoje dla najmłodszych, przekąski między głównymi posiłkami i dostęp do basenów. Dla dorosłych turystów liczy się często jakość alkoholi i godziny serwowania.

Różne hotele różnie definiują „darmowe”. Często wyżywienie obejmuje tylko śniadanie, obiad i kolację w głównej restauracji, a przekąski czy napoje poza tymi godzinami są płatne. Zdarza się, że ultra all inclusive to chwyt marketingowy - sprawdź, czy rzeczywiście daje dostęp do wszystkich atrakcji, czy tylko do części z nich. Warto też zwrócić uwagę na koszty ukryte: na przykład czy w cenę wliczone są leżaki przy basenie, ręczniki, czy może trzeba za nie płacić osobno. Zanim wyjedziesz na wakacje, przeczytaj opinie innych gości i dokładnie przeanalizuj warunki pobytu. Unikniesz wtedy sytuacji, w której hotel oferuje „all inclusive”, a ty dopłacasz za podstawowe usługi.

Czy All Inclusive ogranicza atrakcje i dostęp poza hotelem

All Inclusive kojarzy się z pełną wygodą - masz wszystko na miejscu, nie musisz martwić się o jedzenie, picie czy rozrywkę. Ale pojawia się pytanie: czy to nie ogranicza cię do hotelowego kompleksu? Wiele osób obawia się, że wykupując taki pakiet, stracą motywację, by wyjść poza bramę i poznać okolicę. Prawda jest taka, że to zależy od twojego nastawienia i konkretnej oferty. W standardowym All Inclusive masz zazwyczaj trzy główne posiłki, napoje bezalkoholowe, lokalne piwo i wino w określonych godzinach, a czasem też przekąski między posiłkami. Jeśli wybierzesz opcję Ultra All Inclusive, zakres się poszerza - obejmuje alkohole premium, importowane, a nawet kolacje w restauracjach à la carte i dodatkowe atrakcje jak animacje czy wejścia do spa. To oznacza, że hotel staje się miniaturką wakacyjnego raju, w którym trudno się nudzić, ale nie musisz w nim tkwić.

Klucz tkwi w tym, by sprawdzić dokładnie, co obejmuje twój pakiet. Często turyści myślą, że All Inclusive oznacza nieograniczony dostęp do wszystkiego przez 24 godziny na dobę, a potem zdziwienie, gdy po 22:00 bary są zamknięte, a przekąski tylko do 17:00. W praktyce wyżywienie i napoje są serwowane w ściśle określonych porach, a dodatkowe usługi, jak specjalne dania dla dzieci czy zajęcia z animatorami, mogą wymagać wcześniejszej rezerwacji. To nie jest zamknięty system - hotel często organizuje wycieczki fakultatywne, a ty możesz swobodnie opuścić teren, żeby zjeść obiad w lokalnej knajpce czy zwiedzić pobliskie miasteczko. Różni się to od podejścia, w którym płacisz osobno za każdy posiłek i atrakcję - wtedy bardziej pilnujesz budżetu i rzadziej decydujesz się na spontaniczne wyjścia.

Warto też pamiętać, że All Inclusive często obejmuje zakwaterowanie, wyżywienie i podstawowe usługi, ale nie blokuje ci możliwości korzystania z basenów, plaży czy animacji poza hotelem. Przeciwnie - wiele hoteli współpracuje z lokalnymi przewoźnikami i oferuje zniżki na bilety wstępu. Jeśli więc boisz się, że wakacje staną się monotonią, po prostu zaplanuj jeden dzień poza hotelem na zwiedzanie. Dzięki temu masz komfort powrotu do bazy, gdzie czeka na ciebie gotowy obiad i zimne piwo. Ograniczenia wynikają bardziej z twojej decyzji, a nie z samego pakietu. Ultra All Inclusive może wręcz zachęcać do odkrywania, bo nie musisz martwić się kosztami dodatkowymi - po prostu wracasz i korzystasz z tego, co już opłaciłeś.

Jak zmienia się formuła All Inclusive w sezonie 2026

Jeszcze kilka lat temu all inclusive kojarzyło się głównie z bufetem, w którym śniadanie, obiad i kolacja wyglądały tak samo, a do picia były woda, cola i lokalne piwo. Sezon 2026 wyraźnie odchodzi od tego standardu. Hotele prześcigają się w ofertach, które mają przyciągnąć turystów zmęczonych monotonnym wyżywieniem. Coraz częściej w ramach pakietu znajdziesz nie tylko trzy główne posiłki, ale też cały system restauracji tematycznych. To oznacza, że zamiast codziennie stać w tej samej kolejce, możesz zjeść kolację à la carte w azjatyckiej, włoskiej czy grillowej strefie hotelu - i to bez żadnych dodatkowych kosztów.

Kluczową zmianą jest podział na strefy alkoholowe. W standardzie all inclusive zazwyczaj obejmuje lokalne napoje, piwo i wino serwowane przy barze, często z ograniczeniami do konkretnych godzin. Ultra all inclusive idzie o krok dalej: do pakietu wchodzą alkohole importowane, markowe drinki i koktajle, a także całodobowy dostęp do lodówek z napojami bezalkoholowymi i przekąskami. W 2026 roku wiele hoteli wprowadza system bransoletek, które różnią się kolorem w zależności od wykupionego zakresu - warto dokładnie sprawdzić, co daje ta droższa opcja, bo różnica w cenie często zwraca się już przy drugim drinku z górnej półki.

Formuła zmienia się też w kwestii tego, co i kiedy możesz zjeść. Znikają sztywne godziny posiłków. Coraz popularniejsze są koncepty „slow food” w restauracjach głównych, gdzie jedzenie jest przygotowywane na bieżąco, a nie trzymane w podgrzewaczach. Dla dzieci hotele uruchamiają osobne strefy z wyżywieniem dopasowanym do ich potrzeb - nie tylko frytki i nuggetsy, ale też lekkie dania, zdrowe przekąski i osobne bufety śniadaniowe. W segmencie premium pojawia się też opcja room service wliczonego w pakiet, co do tej pory było rzadkością.

Zakwaterowanie to kolejny element, który ewoluuje. All inclusive przestaje oznaczać tylko pokój i basen. W sezonie 2026 w standardzie wielu hoteli znajdziesz dostęp do spa (przynajmniej na kilka godzin w tygodniu), animacje nie tylko dla dzieci, ale też dorosłych, a nawet warsztaty kulinarne czy degustacje w hotelowej winnicy. Różni się to w zależności od sieci i lokalizacji, ale jedno jest pewne: turyści coraz częściej oczekują, że wakacje w formule all inclusive będą elastyczne i dopasowane do ich stylu życia, a nie tylko do bufetu i leżaka. Dlatego przed rezerwacją warto sprawdzić nie tylko to, co hotel obiecuje na stronie, ale też opinie gości z poprzedniego sezonu - one najlepiej pokażą, czy ultra all inclusive faktycznie oznacza to, czego szukasz.

Komu All Inclusive naprawdę się opłaca, a kto przepłaca

Zastanawiasz się, czy dopłata do all inclusive ma sens, czy to tylko wygodny chwyt hotelarzy? Odpowiedź nie jest jednoznaczna i zależy od tego, jak wygląda twój typowy dzień na wakacjach. Jeśli twoja rodzina od rana do wieczora korzysta z basenów, a dzieci domagają się lodów i soków co godzinę, pakiet all inclusive często okazuje się tańszy niż płacenie za każdy napój z osobna. Podobnie działa to w przypadku miłośników wieczornych drinków - butelka lokalnego piwa czy wina wliczona w koszty pobytu szybko rekompensuje wyższą cenę zakwaterowania. Problem pojawia się wtedy, gdy większość dnia spędzasz poza terenem hotelu, zwiedzając okolicę. Wtedy płacisz za usługi, z których nie korzystasz, a wyżywienie w lokalnych restauracjach bywa tańsze i ciekawsze.

Kluczowy szczegół tkwi w definicji, co dokładnie oznacza „all inclusive” w konkretnym hotelu. Standard podstawowy zazwyczaj obejmuje śniadanie, obiad i kolację w formie bufetu oraz napoje bezalkoholowe i lokalne alkohole w określonych godzinach. Jeśli trafisz na ofertę ultra all inclusive, zakres usług się rozszerza - dostajesz przekąski między posiłkami, lody, a czasem także alkohole importowane czy koktajle premium. Warto jednak sprawdzić, czy w cenie pakietu mieszczą się dania z restauracji a la carte, bo niektóre hotele traktują je jako atrakcję dodatkowo płatną. Podobnie bywa z animacjami dla dzieci, dostępem do spa czy leżakami przy basenie - niby są, ale podpisując umowę, możesz się zdziwić, co wymaga dopłaty.

Różnych turystów dzieli też podejście do jedzenia. Jeśli lubisz próbować nowych smaków i siadasz w restauracjach specjalnych, all inclusive może cię znudzić monotonią bufetu. Z kolei rodziny z małymi dziećmi cenią sobie swobodę - nie muszą martwić się o godziny posiłków ani o to, co podać maluchom między obiadem a kolacją. Dla nich wyżywienie wliczone w koszty pobytu to oszczędność czasu i nerwów. Pamiętaj jednak, że najtańsze oferty all inclusive często oznaczają ograniczony dostęp do napojów - piwo i wino serwowane tylko do obiadu, a po 22 wszystko płatne. Dlatego zanim klikniesz „rezerwuj”, dokładnie sprawdź, co obejmuje pakiet, bo różne hotele to często dwa różne światy.

Pocztówka od autora

Tomasz Lewandowski

Redaktor podróżniczy - przewodniki, praktyczne porady i inspiracje na podróże życia.

Poznaj Tomasza
Tomasz Lewandowski